Dodaj do ulubionych

Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki

    • Gość: xxx Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.toya.net.pl 07.04.09, 17:36
      "Kuratorium ogłosiło już przetarg na kupno netbooków do kolejnych szkół w
      regionie. Urząd wojewódzki obiecał przeznaczyć na ten cel 150 tys. zł.
      Prawdopodobnie uda się za to kupić sprzęt dla pięciu klas, które otrzymają go
      we wrześniu."

      czyli 1000zł na netbooka, to niewiele

      a gdzie cena oprogramowania?
    • Gość: rodzic Zdanie rodzica IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 17:53
      Zazwyczaj nie czytam komentarzy do wiadomości ponieważ ilu ludzi tyle punktów
      widzenia i nie wszystkie są szczere i poważne. Teraz jednak przeczytałem i
      postanowiłem też wyrazić swoją opinię bo jestem rodzicem ucznia z klasy
      objętej eksperymentem. Zastanawiałem się czy jest to dobry pomysł i uważam że
      jest znacznie więcej za niż przeciw.
      Możemy oburzać się na postęp i pisać że moja babcia lub dziadek nie mieli
      komputerów i zdobyli wykształcenie jednak świat się zmienia i to co dawniej
      nie mieściło nam się w głowie teraz jest codziennością. Pewnie że można
      powiedzieć że Kopernik nie miał komputera a dokonał wielkich odkryć tylko
      teraz współczesnym astronomom komputery pozwalają dokonać jeszcze większych.
      Każda zdobycz techniki może zostać użyta pożytecznie lub nie. Moje dziecko
      nadal czyta książki, pisze ręcznie, i uczy się tabliczki mnożenia mimo że ma w
      domu komputer i z niego korzysta. Odpowiednio dobrane ćwiczenia na pewno
      uatrakcyjnią zajęcia lekcyjne i wyzwolą w dzieciach dodatkową mobilizację. Jak
      proste będzie napisanie testu przez całą klasę i sprawdzenie go przez
      nauczyciela jednym kliknięciem.
      Jak czytam że pewnie niedługo szkoły zastąpią komputerem wf to po prostu
      śmiech mnie ogarnia. To od dziecka i rodziców zależy czy będzie prowadzić
      sportowy tryb życia. Nawet 5 godz. wf w szkole nie pomoże gdy po przyjściu do
      domu przesiedzi cały dzień przed telewizorem. Ja swoje dziecko zmobilizowałem
      do chodzenia na basen i inne zajęcia pozalekcyjne ale jestem konsekwentny i
      nigdy mi się nie zdarza powiedzieć że dzisiaj nie zaprowadzę cię na pływalnie
      bo jestem zmęczony ( jak chcemy wymagać sami musimy dawać dobry przykład ).
      Czas pewnie pokaże czy eksperyment się udał i jakie przyniósł korzyści ale
      jedno jest pewne przed postępem nie ma ucieczki. Powinniśmy się cieszyć że
      nasze dzieci powoli dorównują innym dzieciom w Europie. Jeszcze kilka lat temu
      jak zakładano w szkołach pracownie internetowe to wielu malkontentów też
      twierdziło że to przyniesie naszym dzieciom tylko niepożądane rezultaty (
      wiadomo: pornografia, pedofilia, marnowanie czasu na gry itp. ) Teraz komputer
      podłączony do Internetu w szkole jest rzeczą tak oczywistą że już nikogo nie
      dziwi a nasze dzieci z tego powodu nie stały się ani gorsze ani głupsze. Jak z
      każdą wiedzą trzeba tylko wiedzieć jak z niej skorzystać. Moje dziecko
      doskonale radzi sobie z wyszukiwaniem wiadomości w Google. Ja kiedyś używałem
      encyklopedii PWN ale jakie to teraz niepraktyczne. Jak szybko można
      aktualizować dane w encyklopedii a jak szybko w Wikipedi ? Trudno przy okazji
      nie wspomnieć że kupno tradycyjnej encyklopedii kosztuje i trzeba na jej
      wydanie sporo papieru. Takich zastosowań Internet ma wiele i na pewno zmienił
      świat i sposoby zdobywania wiedzy oraz nauki. Jednym słowem czas na postęp.
    • Gość: hw Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.elektron.ds.polsl.pl 07.04.09, 18:16
      Placz nie wiem o co, netbooki (nie notebooki) jesli sa skonstruowane tak jak
      powinny czyli umozliwiaja, dobra wspolpraca z siecia oraz mozliwosc odpalania
      prostych aplikacji multimedialnych i ksiazek, nie maja zbytnich mozliwosci by
      zaszkodzic, stworzenie netbooka, ktory nadaje sie do wyzej wymienionych rzeczy i
      niewielu wiecej nie jest wcale wysoki, a jeszcze obnizy sie wraz ze wzrostem
      popytu. dzieciaki nie beda musialy dzwigac ksiazek, jak wygladaja literki i tak
      beda wiedziec. dostep do portali internetowych powinien zostac zablokowany w
      99%, ograniczajac sie do witryn edukacyjnych i sieci wewnetrznej nie bedzie mowy
      o przegladaniu naszej klasy czy jeszcze czegos innego (chociaz spodziewam sie,
      ze za kilka lat kazdy bedzie to robil za pomoca telefonu), marnowanie czasu na
      gry tez nie bedzie zbytnio mozliwe, jesli netbook bedzie z zalozenia netbookiem
      i nie bedzie posiadal bibliotek graficznych potrzebnych do gier (reszty powinien
      dopilnowac nauczyciel za posrednictwem sieci wewnetrznej)
    • Gość: prawda Im gorzej widzę, tym bardziej doceniam. IP: *.chello.pl 07.04.09, 18:23
      Osoby, które napisały powyżej, że uczniom pogorszy się wzrok, nie mają racji. Po
      pierwsze tego typu monitory nie psują wzroku. Poza tym, gdy kiedyś uczeń albo
      uczennica słabo widziała napisy na źle wytartej tablicy, to siedziała na lekcji
      i niewiele z niej rozumiała. Na pewno nie było tak, że każdy się przyznawał do
      słabszego widzenia.
      Teraz taka słabiej widząca osoba nie będzie się musiała do niczego przyznawać,
      bo będzie sobie oglądać ekran komputera tak, jak jej będzie wygodnie (zgadzam
      się, że w innych systemach operacyjnych jest to bardziej przyjaźnie rozwiązane)
    • Gość: occipital Olimpiada informatyczna... IP: *.ghnet.pl 07.04.09, 18:56
      Wiecie ile było w tym roku osób w II etapie olimpiady informatycznej gimnazjalistów?
      W sumie z całej Polski: 200
      W tym z województwa śląskiego: 7

      Ktoś ma pomysł dlaczego chociaż w województwie mieszka 10% ludności kraju i
      podobno jest to jedno z najbardziej rozwiniętych województw to odsetek ten
      wyniósł tylko 3,5%?


    • Gość: Masmix Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: 78.133.209.* 07.04.09, 19:01
      Pomysł dobry. Co uczniom z WFu, skoro i tak by mieli zbyt pokrzywione
      kręgosłupy? Problemy dysgrafów odchodzą, wreszcie kończy się to zacofanie w
      szkołach.
    • Gość: anonymous Uczniowie powinni miec dostep do normalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 20:19
      Dzieci w szkolach powinny miec dostep do prawdziwzch notebookow
      bez zadnych ograniczen. W wieku 12 lat tzn. klasy piatej wiekszosc
      jest juz zaawansowana w modelarstwie ktore obecnie uzywa wszystkich
      technologii komputerowych np. sterowania kolejkami, projektowaniem
      samolotow czy poduszkowcow czy tez drukowanie modeli papierowych lub
      krajobrazow na kolorowych drukarkach laserowych i sa w stanie uzywac
      normalnie komputerow do zadan szkolych. Powinnos sie np. za cene
      likwidacji historii wprowadzic w szkolach od klasy 3 lub czwatej
      wychowanie komputerowe na podobienstwo wychowania technicznego
      uczacego uzywanie systemow kopurowych i hardwaru nie trudniejszego
      od zabawek lego technik czy modeli na radio.
    • Gość: Kajtek Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.static.maxnet.net.pl 08.04.09, 14:07
      Jak mogli tak skrzywdzić te dzieci...
      • Gość: Hann-a Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.centertel.pl 08.04.09, 19:22
        a młodzi artyści czytaja przechodniom.
    • Gość: Jacek Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 06:51
      To dzieci też mają teczki w IPN ?
    • Gość: kk Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.czarnet.pl 13.04.09, 15:00
      Pozytywną cechą jest to, że tornistry będą odciążone.
      Tak wiele lat dzieci korzystały z książek. Nawołujemy, aby dzieci czytały
      książki, imho dzieci teraz tym bardziej będą stronić od "papierowej" formy
      lektury itp.
      Ortografia- Komputer poprawi za nich błędy, a same niewiele się nauczą...
      Równie dobrze można było zainwestować w szafki, każde dziecko w szkole miałoby
      swoją szafkę zamykaną na kluczyk w której trzymałoby książki i problem
      ciężkich tornistrów również zostałby rozwiązany.
      Urozmaicenie lekcji-netbook-dobry pomysł
      Zastąpienie książek netbookiem-zły pomysł

      Nie twierdzę że to coś złego, w końcu informatyzacja jest wszędzie, ale musimy
      zachować jakiś umiar, czyż nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka