Dodaj do ulubionych

Do Australii z Anglii - jak?

17.05.05, 00:29
Witam.

Bardzo interesuje sie przeprowadzka do Australii w przyszlym roku.
Aktualnie mieszkam w Anglii od 10 miesiecy. I tu nasuwa mi sie kilka pytan.
Czy status rezydenta Anglii moze byc w jakikolwiek sposob pomocny przy
staraniu sie o wize stalego pobytu? Wiem ze zawod jest bardzo pomocny przy
staraniu sie o wize. Niestety nie mam studiow, jestem tylko po maturze.
Aktualnie pracuje w warehouse, mam kontrakt, czy jest mi on w stanie pomoc?
Czy list od pracodawcy jest przydatny? Angielskie prawo jazdy, licencja na
Forklift Truck? Chcialbym ze soba zabrac okolo 15000 dolarow australijskich,
czy to wystarczy? Mowie tutaj nie o wakacjach, ale o pobycie na dluzej.
Bardzo prosze o pomoc.

P.S. Nie wiem czy to jest istotne ale mam 21 lat, znajomosc jezyka na
porzadnym poziomie.

Pozdrawiam serdecznie - Patryk.
Obserwuj wątek
    • flipflap Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 00:39
      Nie wiem jak w AU ale z takim podejściem znajdziesz robotę wszędzie.
      Za samo podejście do przyszłosci należy się tobie szacunek.
      15K dużo pomoże ale więcej jak znasz angielski. Przede wszystkim znasz realia
      normalnego życia.
      Niestety nie powiem na ile rezydentura w GB pomoże tobie w AU. Każde
      doświadczenie i papiery są przydatne.

      Jesteś jak na najlepszej drodze.

      Powodzenia.
      • torrens Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 00:50
        Czesc,

        www.australink.pl/
        ta strona ma wszystko co potrzebujesz.
        Od siebie dodam ze wyglada ze sobie poradzisz, angielski b.wazny.

        Torrens
    • luiza-w-ogrodzie Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 00:51
      Patryk,

      Popatrz na linki zamieszczone na tym forum w watku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20397869&a=20397869
      albo podsumowanie na innym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25920&w=20500897
      Znajdziesz tam informacje gdzie patrzec na ogloszenia dotyczace pracy na rynku
      australijskim jak i linki do australijskich urzedow. Jezeli linki nie wystarcza
      zeby znalezc czego szukasz, pisz na priva.

      Pozdrawiam i zycze szczescia.
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • govt1 Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 01:30
        Swego czasu na BBC byl odcinek ciekawego serialu o Anglikach szukajacych innych krajow na osiedlenie sie. Byl akurat odcinek o Australii.
        O ile pamietam, dostali business visa na rok i warunkiem jej przedluzenia bylo udokumentowanie dochodu 70.000 funtow brytyjskich na rok. Nie wiem, czy ta nastepna wiza byla na jeden rok czy juz bezterminowa.


        A co do pobytu w Anglii: nie ma to zadnego znaczenia dla urzednikow ambasady Australii. Legitymujesz sie jedynie polskim paszportem i jestes traktowany jako polski obywatel. Do Anglii moze wjechac kazdy, posiedziec sobie pare miesiecy i miec zludna nadzieje, ze bedzie traktowany ulgowo przy staraniu sie o wize Australii czy USA. Nie chce zapeszac i zniechecac, ale juz slyszalem o wielu Polakach, ktorych zalatwiono odmownie w ambasadach tych krajow.
        Z reguly ambasady chca okazania rocznego zeznania podatkowego za ostatnie 2-3 lata, aby sie przekonac, ze starajacy sie o wize mieszka, pracuje i bedzie mial powod, aby wrocic do Anglii. Oprocz tego czesto chca okazania kart kredytowych wydanych na wlasne imie i nazwisko. Na prosbe znajomego dzwonilem do ambasady Australii w Londynie i tak mi odpowiedziano....
    • nadau [...] 17.05.05, 01:11
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • flipflap Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 01:23
        nadau napisał:

        > No chyba Cię poyebało!
        > Wizy do USA Ci nie dali czy jak?
        > Przecież to kraj najbardziej popjerdolonych rezydentów, permanentnych zresztą.
        > Już lepiej jedź do NZ, jak już musisz oglądać krzyż południa.
        > Mnie wystarczą zdjęcia.

        Towarzyszu Nadau.

        To już tak nisko żeście spadli, że o tej godzinie musicie nadawać. Przecież
        to u was góó..ana szyfta.
        Chyb że jaka popijawa w szkole się przeciągneła i teraz godziny nadrabiacie.

        Obojętnie co by nie było ale oczekuję lepszego poziomu wypowiedzi.

        Jak chcesz coś ciekawego pooglądać to spróbuj tutaj:

        ww3.voyeurweb.com/main/Picturep.html
        Powodzenia dla ciebie i twojej rodziny.
        Jak zawsze pamiętający

        FlipFlap
        • nadau Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 01:39
          Ja tam wolę jednak krzyż południa:

          www.aladyforyou.com/allabout.shtml
          No, podliczyłem wartość dodatkową i idę spać.
          Nie jest źle, Euro mocniejsze, więcej kasy z eksportu.
          Będzie extra chlanie w weekend.
          • flipflap Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 01:59
            Jak wam pozwalają spać na służbie to wszystko na ten temat,
            Gratuluję

            Niech wam się śniją krzyże połódnia, i inne wszystkie gwiazdy.
            Powiedzie jak z małżonką.
            Happy codziennie czy szczoteczką do zębów traktuje swoje potrzeby?
        • filipek.us wentyl bezpieczeństwa jakim jest emigracja 21.05.05, 22:35
          flipflap napisał:

          > nadau napisał:
          >
          > > No chyba Cię poyebało!
          > > Wizy do USA Ci nie dali czy jak?
          > > Przecież to kraj najbardziej popjerdolonych rezydentów, permanentnych zre
          > sztą.
          > > Już lepiej jedź do NZ, jak już musisz oglądać krzyż południa.
          > > Mnie wystarczą zdjęcia. To zaś co pozostanie w kRaju będzie zdolne tylko do
          przystosowania się i życia na kolanach.
          >
          > Towarzyszu Nadau.
          >
          > To już tak nisko żeście spadli, że o tej godzinie musicie nadawać. Przecież
          > to u was góó..ana szyfta.
          > Chyb że jaka popijawa w szkole się przeciągneła i teraz godziny nadrabiacie.
          >
          > Obojętnie co by nie było ale oczekuję lepszego poziomu wypowiedzi.
          >
          > Jak chcesz coś ciekawego pooglądać to spróbuj tutaj:
          >
          > ww3.voyeurweb.com/main/Picturep.html
          > Powodzenia dla ciebie i twojej rodziny.
          > Jak zawsze pamiętający
          >
          > FlipFlap
          >
          www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2182&token=

          Z jednej strony widzi wrogość państwa wobec społeczeństwa, a zwłaszcza młodego
          pokolenia, pozbawionego całkowicie perspektyw i jakichkolwiek szans na awans
          społeczny czy choćby normalne życie, ale z drugiej uważa, iż młodzież jest w
          stanie zorganizować się i obalić III RP by stworzyć w miarę normalny system.
          Czabański nie dostrzega bardzo ważnego wentylu bezpieczeństwa jakim jest
          emigracja. Nikt nie będzie ryzykował walki z rakiem III RP, czyli narażał się
          na represje i życie latami na śmietniku, skoro może po prostu wyjechać i bez
          ryzyka żyć jak człowiek poza Polską, którą mamy.

          Ludzi najbardziej energiczni, najlepiej wykształceni, dążący do zajęcia
          należnej im wysokiej pozycji w społeczeństwie czy choćby chcący normalnie
          zarabiać, będą emigrowali. To zaś co pozostanie będzie zdolne tylko do
          przystosowania się i życia na kolanach. Dopiero zamknięcie drogi na Zachód,
          czyli w dzisiejszej praktyce brak możliwości podejmowania tam pracy,
          stworzyłoby wystarczające ciśnienie w kraju. W perspektywie unijne miejsc pracy
          dla Polaków będzie raczej coraz więcej a nie mniej, chyba że Unię czeka jakaś
          katastrofa. W tej chwili tematem najczęściej poruszanym w rozmowach prywatnych
          jest właśnie wyjazd i uwolnienie się od III RP.
      • patrykdalkowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 02:01
        A czy moglbys dac jakis powod dla ktorego mialbym jechac do Nowej Zelandii? Nie
        upieram sie na Australie, ja po prostu szukam miejsca lepszego niz UK, bo tego
        kraju zaczynam miec dosc. Dziekuje wszystkim za komentarze.

        Pozdrawiam - Patryk
        • bambooko Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 02:22
          patrykdalkowski napisał:

          > A czy moglbys dac jakis powod dla ktorego mialbym jechac do Nowej Zelandii? Nie
          >
          > upieram sie na Australie, ja po prostu szukam miejsca lepszego niz UK, bo tego
          > kraju zaczynam miec dosc. Dziekuje wszystkim za komentarze.
          >
          > Pozdrawiam - Patryk

          Moglbys napisac co ci robi ze masz juz dosyc UK. Porownam to do moich
          doswiadczen z Australii i cos ci moge napisac bedac i w NZ i Australii i
          Kanadzie i USA i paru innych krajach bedziesz mial opinie z pierwszej reki.
          • patrykdalkowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 02:33
            Dziekuje, napewno sie przyda. Otoz nie podoba mi sie: Pogoda, mentalnosc
            Anglikow (bardzo snobistyczni), zycie staje sie bardzo drogie w momencie gdy
            chcesz zyc normalnie, np. auto, wypad za miasto... Poza tym, juz zupelnie
            abstrachujac chcialbym zobaczyc kawalek swiata. Zycie jest za krotkie zeby
            siedziec w pijanej, brudnej i ciasnej Anglii bez przyszlosci i perspektyw. Ten
            kraj jest wypalony. Nie ma skrawka niczyjej ziemi (pomijajac daleka polnoc),
            ulice sa brudne i ciasne, las to widzialem w telewizji. Bedac tutaj prowadzisz
            zabiegane zycie, na nic nie masz czasu. O Australii slyszalem zupelnie odwrotne
            opinie... Wiec jak to w koncu jest?

            Pozdrawiam - Patryk
            • bambooko [...] 17.05.05, 06:02
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • skrynszot wiarus 17.05.05, 06:28
                do ataku, zagryz kagana! Bierz go.
                • bambooko Re: wiarus 17.05.05, 06:54
                  skrynszot napisał:

                  > do ataku, zagryz kagana! Bierz go.

                  cierpisz na kaganomanie? kagan boki zrywa bo to nie on pisze
              • bambooko CENZORZE PIJACZKU MOZNA WIEDZIEC DLACZEGO WYCIELES 17.05.05, 18:11
                moze przez przypadek przepite oczka cos wypatrzyly nie tak np: biale myszki.

                co za cymbalstwo prosto z PRL (cenzura)
                • patrykdalkowski Re: CENZORZE PIJACZKU MOZNA WIEDZIEC DLACZEGO WYC 18.05.05, 01:01
                  Czy moglbys mi wyslac na priva ta wiadomosc? Bardzo jestem ciekawy.
                  Z gory dziekuje
                  Pozdrawiam - Patryk
                  • bambooko Re: CENZORZE PIJACZKU MOZNA WIEDZIEC DLACZEGO WYC 18.05.05, 01:06
                    patrykdalkowski napisał:

                    > Czy moglbys mi wyslac na priva ta wiadomosc? Bardzo jestem ciekawy.
                    > Z gory dziekuje
                    > Pozdrawiam - Patryk


                    nie mam kopji, naprawde szkoda przychodzic na to forum manipulatorow z GW
                    • patrykdalkowski Re: CENZORZE PIJACZKU MOZNA WIEDZIEC DLACZEGO WYC 18.05.05, 01:20
                      Obiecales dac mi porownanie, wiec czekam smile
                      Moze napiszesz to w jakis bardziej "przystepny" sposob? smile
                      • kaganowicz obiecales a nie dales 18.05.05, 14:46
                        jak ci powiedzial ze ci da to ci mowi! Nie badz wiesniakiem.
    • bambooko Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 01:16
      Generalnie rzecz biorac pobyt w UK niewiele ci pomoze. Tak samo jak ozjemu 10
      miesieczny pobyt w Pakistanie nie pomoze w zalatwieniu stalego pobytu w UK.
      To wlasnie ozjim rzad UK obcina mozliwosci pozostania w UK. To wlasnie ozjaci na
      sile pchaja sie do USA bo pracy brak w Australii.
      Wydaje mi sie ze powinienes docenic to ze masz prace w UK bo jest o nia latwiej
      niz w Australii.
      Zanim wyjedziesz na stale pojedz sobie na wycieczke do Ozilandu najlepiej w
      srodku lata (zobaczysz co to jest patelnia) albo w zime (wez ze soba elektryczna
      spirale).
      A potem wroc i po 30 godzinnym locie usiac spokojnie i przeanalizuj czy naprawde
      warto?
    • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 17.05.05, 13:52
      Brak wyksztalcenia ci pomoze w Australii, bo tu obecnie
      potrzebuja tylko pracownikow fizycznych. Matura bedzie ci
      wiec przeszkadzac, ale nie musisz sie do niej przyznawac.
      Praca jest tu glownie przy sprzataniu i usuwaniu azbestu,
      wiec licencja na wozek widlowy moze ci sie przydac.
      Reszta kawalifikacji sie lepiej nie chwal. Idealem
      pracownika w Australii jest teraz Azjata-abalfabeta, bo
      taki sie cieszy z niskiej placy i nie ma zadnych wymagan.
      Uwazaj sie wiec za urodzonego w Zachodniej Azji,
      wyrzuc swiadectwo maturalne, i Australia stanie dla
      ciebie otworem. Moze zarobisz i 3 dolary australijskie (brutto)
      na godzine!
      Powodzenia!
      • patrykdalkowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 01:00
        A moge zapytac - mieszkasz tam?

        Pozdrawiam - Patryk
        • terra-nova Re: Lepiej do USA 18.05.05, 04:32
          Patryk, co ty sie tak upierasz przy tej Australii, to na koncu swiata, zeby
          zobaczyc bialego trzeba stamtad leciec 2 dni. Wszedzie na okolo Azjaci.
          Australijczycy podobnie jak Anglicy rodowici maja kompleksy , sa snobami i
          popieraja tylko swoich. Nie zamienisz sie wcale na lepiej w Australii. Na Twoim
          miejscu jechalbym do USA lub Kanady. W USA przekroj klimatow jest zadziwiajacy
          i dla kazdego. Od suchego i goracego:Nevada, Arizona, poprzez umiarkowany: Nowa
          Anglia(Boston i generalnie polnocny wschod). Dalej cieple stany, gdzie od czasu
          do czasu zima pojawia sie snieg , jak : Virginia. Stany tropikalne: jak Floryda.
          Od Dzikiego Zachodu, jak Texas, do eleganckich stanow Nowej Anglii. Wszystko do
          wyboru do koloru a poza tym piekna i roznorodna przyroda. Poza tym jak Ci sie
          znudzi zawsze mozez wyskoczyc do Europy na tydzien. Lot trwa tylko 9 godzin a
          nie dwa dni jak z Australii. Wlasnie wrocilem z zona z Australii. Rzeczyswiscie
          przyroda tam piekna ... ale to tyle. nie ma pracy, nie ma mozliwosci, ludzi na
          sobie warcza , bo nie chca,zeby im cudzoziemcy zabierali prace i tak prawde
          mowiac maja racje....ale nie ma jak USA.
          • kaganowski Re: Lepiej do USA 18.05.05, 10:08
            Przyroda w Australii to pare zdechlych eukaliptusow,
            ktore i tak niedlugo beda wyciete i na nich koale:
            smierdzace i pijane, ale z ostrymi pazurami...crying
            • kaganowicz Re: Lepiej do USA 18.05.05, 14:37
              no tu akurat masz racje. Czytales wspomnienia Broniarka czy widziales Discovery
              channel?
          • patrykdalkowski Re: Lepiej do USA 18.05.05, 12:43
            Moze i masz racje, ale siedziec tam jako nielegalny imigrant? Srednio mi sie to
            podoba a o pozwoleniu na prace to chyba moge pomarzyc.

            Patryk
            • kaganowski Re: Lepiej do USA 19.05.05, 13:21
              Podobnie jak o pozwoleniu na prace w Australii,
              gdzie realne bezrobocie jest ok. 18-19%... sad
        • kaganowicz Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 05:23
          Patryk nie znasz mnie. Ja mieszkalem w wielu krajach i nadal jesteem poddanym
          krolowej brytyjskiej milosciwie nam panujaca nad tym przekletym kangur-landem.

          Patryk, czy ty wiesz co to znaczy siedziec dwa dni w samolocie w drugiej
          klasie> Czy ty wiesz jak smakuje woda w Sydnej? Czy ty wiesz jakie sa muchy w
          Ozlandzie i ILE?

          Patryk, popros szefa zeby ci dal obsluge radaru na Czukotce a lepiej na tym
          wyjdziesz. Ja juz bardziej bym wolal Uzbekistan ale ty rob co chcesz. Pamietaj
          ze dobry hydraulik wszedzie znajdzie prace. Potrzebuja tez spawaczy wiec moze
          zrob jakies kursy zebys mial papiery.
        • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 10:05
          Widac, zes nowy na tym forum. Dawniej podpisywalem sie
          "Kagan", a teraz jako "Kaganowski" po wprowadzeniu
          przymusu logowania. Dawniej bys widzial po mym adresie,
          ze pisze z Australii, a konkretnie z Melbourne, stolicy
          stanu Victoria... Nie wszystko co nowe (logowanie) jest
          bowiem koniecznie lepsze niz stare... wink
          • kaganowicz Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 14:36
            tak, probuj dalej, gdyby ciocia miala wasy to by byl wujaszek a moze nawet
            Wania!
    • mateo51 Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 07:12
      Mozesz mi powiedziec,w jaki sposob po 10 miesiacach dostales status rezydenta w
      anglii??Bo z tego co ja wiem to po 12 miesiacach legalnej pracy mozna sie
      dopiero starac i niewiadomo czy sie dostanie.
      • kan_z_oz Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 07:44
        Mieszkam w Sydney od wielu lat i wiem ze, problem pracy, szczegolnie w
        dziedzinie elektryk, hydraulik, czyszczenie dywanow oraz inne prace fizyczne
        bez kwalifikacji nie istnieje. Nie istnieje rowniez w okolicach Sydney, mam na
        mysli wybrzeze na polnoc i poludnie o zasiegu 100-200 km.
        Fachowiec, czyli elektyk, hydraulik nie ruszy sie za mniej niz $60-70, tylko by
        sprawdzic o co chodzi. Bez kwalifikacji - $40 na godzine jest normalna
        praktyka. Nie mowie o zatrudnieniu tylko kontraktowcach.
        Pare miesiecy temu zaplacilam fakture; 10 godzin podlewania trawy; $ 400 Plus
        GST $ 45. W sumie $450. Chodzilo o podlanie trawnika przez dwa dni na dzialce o
        powierzchni 1000m2.
        Rob jak uwazasz. Sama nie zamienilabym Oz na US, ale sa to moje osobiste
        upodobania.

        Pozdrawiam z Sydney

        • himax Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 08:35
          kan_z_oz, gdybys mieszkala na Ksiezycu tez nie zamienila bys go na Ziemie.
          • kan_z_oz Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 08:46
            himax napisał:

            kan_z_oz, gdybys mieszkala na Ksiezycu tez nie zamienila bys go na Ziemie.

            ODP: Prawda, juz taka chorelna niewymagajaca natura zahartowana (nie pamietam
            jakie h) w bojach kolejkowych lat 80-tych PRL-u.

            Na serio; Oz i Kanada byly na poczatku lat 90-tych jedynymi ktore przyjmowaly
            legalnie. Guzik wiedzialam o jednym i drugim wiec wybralam co wygladalo
            bardziej egzotycznie.

            Pozdrawiam z Sydney
            • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 13:18
              Uwazaj, bo z twym akcentem czeka ciebie albo deportacja
              (jak ta Filipinke) badz pobyt w obozie koncentracyjnym
              dla nielegalnych imigrantow (jak te Niemke).
              Pamietaj, ze ich obywatelstwo australijskie nie uchronilo
              od zeslania do kacetu badz od deportacji, bowiem tu w
              Australii liczy sie akcent, a nie papierki, ktore mozna latwo
              dostac na wolnym rynku!
              • wedera1 Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 14:32
                kaganowski-zamilcz! Z tego twojego pisania wnioskuje, ze najdalej w "swiecie"
                to byles po 5 minutach przejscia z kuchni do pokoju gdzie stoi computer!
                Wiadomosci o swiecie zbierasz czytajac nasze wypowiedzi i linki ktore tutaj
                ludzie podaja!Zastanawia mnie skad masz tyle czasu? Na rencie inwalidzkiej
                jestes- jak tak to z jakiego powodu wiem!Wracajac do tematu.
                ARTUR- mieszkam w USA od 23 lat
                POwiem Ci w skrocie jakie masz szanse tutaj.
                Bez legalnego pobytu tylko praca u kontraktorow. NIe tylko przy "azbescie".
                Jak jestes sprytny u kontraktorow dostaniesz prace w kazdym zawodzie!
                Na poczatku tzw przyuczenie do zawodu. Placa niska 7-8 dol na godzine/gotowka/
                Po miesiacu /zalezy jak szybko sie nauczysz pracy w tym zawodzie/ dostaniesz 10-
                12 dol na godzine tez cash. Sporo overtime -placa poltora raza.Oczywiscie
                zadnych swiadczen oprocz ubespieczena od wypadku w pracy tzw. work compensation.
                Koszty utrzymania:na poczatek zaznaczam
                Pokoj z uzywalnoscia lazienki i mikrofalowka mozesz znalesc nawet za 300,400
                dol na miesiac.Samodzielne mieszkanko/studio/ 650-700 dol.Mowie o stanie New
                Jersey. Zycie zalezy od Ciebie, uwazam, ze nawet jadajac obiad w
                restauracjii /10 dol/ nie powinienes wydac wiecej jak 100 dol na tydzien.
                Mizliwosc zalatwienia papierow na pobyt staly -trudna,chyba ze:
                Mozliwosc sponsorowania przez pracodawce-tak
                Jak to wyglada w "praktyce"/czas zalatwiania/, nie wiem.
                Najlatwiejszy i najprostszy sposob to: ozenic sie z obywatelka. Po 6 tyg.
                dostajesz juz numer SS z pozwoleniem na prace. Reszta tzn green card do roku.
                Jestes mlody, uwazama, ze masz duzo czasu przed soba! W/G mnie tylko w USA
                mozesz spelnic swoje ambicje zyciowe przyjezdzajac tutaj w tak mlodym wieku!
                USA to kraj w ktorym mozna sie naprawde SPELNIC pod kazdym wzgledem. Niemniej
                jednak jest to kraj dla twardych, odpornych psychicznie, a przede wszystkim
                ambitnych ludzi!Jezli do takich nalezysz a mysle, ze tak: Przyjezdzaj! Fortuna
                stoi przed Toba! Majac 21 lat zycie przed Toba! Nie zmarnuj szansy!!!
                Pozdrawiam serdecznie
                Wadera
                • wedera1 Re: Do Australii z Anglii - jak? 18.05.05, 14:37
                  Artur, jak chcesz cos wiecej wiedziec o zyciu w USa, pisz na moja poczte.
                  Chetnie odpowiem szczegolowo.
                  Pozdrawiam i zycze powodzenia
                  Wadera
                  • kaganowicz uwazaj z nia, 18.05.05, 14:45
                    ona obraca mlodych chlopakow, przejzyj jej posty!

                    Po pierwsza droga Mosci Pani, to jak pracuje nielegalnie to nie dostanie
                    worker's comp. Zleci z drabiny, to moze mu kupia trumne (z tektury) ale i to
                    niepewne.

                    Po drugie, nie proponuj chlopakowi ozenku (ze soba?) bo to jest bardzo
                    niebezpieczne rozwiazanie. Taka zajdzie zaraz w ciaze (tobie to juz nie grozi)
                    i nastepne co bedzie to wyprowadzi sie do mamusi a ten mlody osiol bedzie mial
                    alternatywy, ze hohohoh, starczy na 10 prawnikow!
                    NIE WARTO SIE ZENIC ZA OBYWATELSTWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    po prostu sie nie oplaca.
                    • wedera1 Re: uwazaj z nia, 19.05.05, 06:34
                      kaganowicz, przeczytaj swoje posty kilka razy, moze zrozumiesz wreszcie, ze
                      jestes glupi!
                      Ze mna nie dyskutuj dzieciaku!
                      Wadera
                      • kaganowski Re: uwazaj z nia, 19.05.05, 11:33
                        Jak ktos ma "kagana" w nicku, to glupi byc nie moze! wink
                    • terra-nova Re: uwazaj z nia, 20.05.05, 00:25
                      Wiesz co kaganowicz takiego glupka, to dawno nie czytalem. Z daleka widac,zes
                      stary, glupi cap i tyle, wadera, jak jest przynajmniej pisze do rzeczy a ty
                      tylko nam prezentujesz poczatki zaniku mozgu
                      • kaganowski Re: uwazaj z nia, 21.05.05, 13:08
                        Zamiast sie kompromitowac wypisujac glupoty na moj temat,
                        napisal bys lepiej cos konkretnego!
                • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 19.05.05, 11:27
                  To nie jest watek o mnie, a o mlodych emigrantach z Polski.
                  Co ja robie i z czego zyje, to moja sprawa. Wiem, ze
                  mi zazdroscisz mego standardu zycia, ale to tylko twoja wina,
                  ze nie dajesz sobie rady w USA. Bowiem USA to jest kraj tylko
                  i wylacznie dla tzw. WASP, czyli bialych angielskojezycznych
                  protstantow. Reszta to posrednie kategorie od sprzatania,
                  usuwania azbestu itp. niskoplatnych i nieprzyjemnych prac.
                  Ale taka jest rzeczywistosc. Jak ktos nie ma pracy w Polsce,
                  albo "prace" za tysiac zl. na miesiac, to niewiele ma do stracenia
                  i moze probowac szczescia w USA czy nawet w Australii. Ale
                  czasy, kiedy na tzw. zachodzie bylo dobrze dla wszystkich sie dawno
                  temu skonczyly (+/- z powstaniem "Solidarnosci" w PRLu), i juz
                  raczej nie wroca. Rozwijaja sie teraz tylko Chiny, ale one maja
                  dosc Chinczykow i imigrantow poza wysokokwalifikowanymi albo
                  z milionami dolarow nie potrzebuja...
                  • terra-nova Re: Do Australii z Anglii - jak? 20.05.05, 00:37
                    znowus glupi kaganowicz, najgorsze,ze siedzisz w tej Australii, nosa nie
                    wyscibisz a gadasz. WASP to bylo dawno w XVII wieku w USA (ale zdaje sie caly
                    czas jest to na czasie w Australii). Ja mieszkam w USA od 30 lat, jestem
                    inzynierem. Gdybym nie wyjechal z Polski zmarnowalbym prawdopodobnie swoje
                    zycie. Przyjechalem do USA w wieku 22 lat zaraz po obronie pracy magisterskiej.
                    Dzisiaj mam dwie swoje wlasne firmy i wlasnie otwieram 3-cia. |
                    Standard zycia o jakim mozna tylko marzyc nawet w najbardziej bogatym
                    euopejskim kraju i dzieci wyksztalcone na najlepszych uczelniach amerykanskich
                    (z Harvardem i M.I.T. wlacznie). Z tego co widac, Patryk jest bardzo
                    realistycznym i zdrowo myslacym mlodym mezczyzna. Dla takich Ameryka stoi
                    otworem i wlasnie o takich marzy. To ludzie podobni Patrykowi buduja ten kraj.
                    Bo Ameryka, to kraj emigrantow, zawsze to sie podkresla, tutaj kazdy jest skads
                    a systemem wartosci sa umiejetnosci a nie pochodzenie....
                    • terra-nova Re: Do Australii z Anglii - jak? 20.05.05, 00:40
                      a tak swoja droga kaganowicz, jak cie czytam, to tak jakbym czytal stara
                      stalinowska ulotke pelna demagogii i na sile przrkonywujaca o tym czego nie ma.
                      Nawet w Australii, po tylu latach pobytu, trudno pozbyc sie stalinowskiego
                      sposobu myslenia i przekonywania, prawda? No coz, czym skorubka nasiaknie za
                      mlodu....
                      • klient.z.comcast.tx Re: Do Australii z Anglii - jak? 20.05.05, 01:23
                        Daj spokoj. Zawracasz sobie glowe forumowym ..., no jakby tu napisac zeby
                        delfin nie wycial, Kagan jest psychicznie chory i czesto pisuje sam do siebie.
                        Wchodza z nim w dyskusje przewaznie tylko nowoprzybyli. Problem w tym ze facet
                        nie bierze na czas lekow a wtedy widzi biale myszki, zlote mloty i srebrne
                        sierpy i jak to juz ktos kiedys zauwazyl dostaje pen diarrhea i same mu sie
                        bzdury pisza.
                        • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 21.05.05, 13:18
                          Kolejny, co nie majac argumentow merytorycznych,
                          wypisuje bzdury na moj temat. No coz, dobrze wiecie,
                          ze kapitalizm jest systemem nieludzkim i nieracjonalnym,
                          wiec nie da sie obronic inaczej, jak nazywajac, po
                          bolszewicku, jego przeciwnikow "psychicznie chorymi",
                          co wlasnie robicie, nie zdajac sobie zreszta sprawy,
                          ze powtarzacie sztuczki i klamstwa sowieckiej propagandy... sad
                      • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 21.05.05, 13:15
                        Znow stac cie tylko na atak ad personam. Ja do podstawowki
                        poszedlem za Gomulki, studia ukonczylem zas za Gierka.
                        Skad wiec wytrzasnales tego Stalina? Dla ciebie pewnie
                        kazdy na lewo od Pinocheta to od razu skrajny bolszewik... sad
                    • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak? 21.05.05, 13:13
                      Teraz kazdy moze sie zalogowac z Lomzy, i pisac ze ma
                      w USA biznes(y) i ksztalci dzieci w MIT. A ja pracowalem
                      w firmie Datapoint z owymi absolwentami MIT, i wiem stad,
                      ze takich ograniczonych tlumokow to nawet najgorsza
                      polska politechnika nie wypuszcza. Ci absolwenci MIT
                      maja wszystko wykute na pamiec, ale nic nie rozumieja.
                      To pewnie oni pisza te programy dla Microsoftu, poniewaz
                      tylko absolwent amerykanskiej uczelni nie potrafi logicznie
                      myslec i pisze programy, ktore sie notorycznie rozsypuja... sad
                      • prawdziwystarywiarus Kagan ma misję i cel życia 21.05.05, 16:40
                        Skoro samemu Kaganowi się nie udało, no to nikomu innemu udać się nie może. Stąd ta piana na pysku
                        kaganowym na samą myśl, źe ktoś mógłby się osiedlić w Australii i być z tego zadowolony, i te
                        konwulsyjne wysiłki, by taki pomysł zmieszać z błotem.
                        • kaganowski Re: Kagan ma misję i cel życia 22.05.05, 11:39
                          Mi sie akurat udalo, ale sprytem i przy pomocy
                          sporego lutu szczescia. Stad przestrzegam innych,
                          bowiem wiem dobrze, jak male sa szznse powodzenia
                          w Australii dla imigranta z Polski bez miliona przynajmniej
                          PLN...
                        • kaganowski Re: Kagan ma misję i cel życia 22.05.05, 11:41
                          To nie jest watek o Kaganie. Wiarus, ty jestes
                          typowym paranoikiem: wszedzie piszesz o Kaganie!
                          Czy naprawde nie widzisz sensu zycia poza pisaniem
                          na temat Kagana?
                  • adalbertus1823 Re: Do Australii z Anglii - jak? 26.05.05, 06:20
                    Kagan!!!!!! Nie osmieszaj sie. To co piszesz o Stanach, w ktorych mieszkam od
                    lat 26ciu NIE MA POKRYCIA w rzeczywistosci. Banialuki waszmosc piszesz.
                    Przylecialem do Stanow ze $175 w kieszeni i glowa pelna marzen.I wiesz co?
                    Wszystkie moje marzenia zrealizowaly sie.Nie bylo to latwe ani tez przyszlo
                    lekko, ale dzieki uporowi oraz ciezkiej PRACY, UDALO sie.
                    Patryk, widze ze masz bardzo zdrowe podejscie do sprawy i jestem w 100% pewien,
                    ze gdziekolwiek wyladujesz dasz sobie rade. Nigdy nie dawaj za wygrana.
                    POWODZENIA.
                    • kaganowski Re: Do Australii z Anglii - jak i po co? 26.05.05, 09:22
                      Jak pisalem, teraz to kazdy moze sobie z Lomzy zalozyc konto
                      na forum "Wybiorczej" i udawac, ze pisze z USA. Kazdy moze napisac,
                      ze wyladowal w USA z dolarem w kieszeni, a po roku mial ich juz milion.
                      I co z tego? Zreszta kilku imigrantom z Polski moglo sie relatywnie
                      udac. Ale to nie zmienia faktu, ze ponad 90% imigrantow z Polski
                      ponioslo pelna porazke w USA, i ze jesli tam nawet wegetuja, to
                      na marginesie spoleczenstwa. A Patryk sie na smierc zapracuje w tej
                      "Hameryce", albo skonczy a rencie inwalidzkiej, jak mu sie uda
                      zalatwic prace legalnie, w co ostatnie raczej watpie... Na zachodzie,
                      jak to teraz w Polsce dobrze wiadomo, jest recesja, a wiec
                      skonczyly sie czasy, gdy wystarczala otwarta glowa, zdrowie i chec
                      do pracy, aby sie czegos na owym zachodzie dorobic. Teraz maja
                      tam miliony swoich wlasnych bezrobotnych, i to z niezlymi
                      kwalifikacjami, wiec im imigranci typu Patryka do niczego
                      nie sa potrzebni. To sa fakty, a z nimi sie nie dyskutuje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka