pomroczny
08.06.05, 14:20
tylko banicja i izolacja moze uratowac spoleczenstwo od szalencow
www.dziennik.lodz.pl/index.php?page=zawartosc&cid=11728&action=zob_komentarz
"
Zwolnią dyscyplinarnie naukowca?
Prof. Andrzej Zakrzewski, rzecznik dyscyplinarny Politechniki Łódzkiej,
złożył wniosek o zwolnienie z pracy dr. Jacka Kardaszewskiego, pracownika
naukowego tej uczelni. Sprawą zajmie się komisja dyscyplinarna politechniki.
Rzecznikowi nie udało się przesłuchać dr. Kardaszewskiego, gdyż nie stawił
się na jego wezwanie.
– Z zeznań świadków wynika, że dr Kardaszewski wielokrotnie zakłócał wykłady
z ekonomii w Centrum Kształcenia Międzynarodowego, przychodząc na nie, mimo
sprzeciwu przełożonych, wykładowcy i studentów – mówi prof. Zakrzewski.
Wcześniej to Kardaszewski prowadził wykłady, ale dyrekcja CKM zrezygnowała z
niego. 14 kwietnia policja, za zgodą rektora PŁ, wyprowadziła dr.
Kardaszewskiego z wykładu jego następcy.
Rzecznik dyscyplinarny zarzucił także dr. Kardaszewskiemu, że wywołał
awanturę przełożonemu oraz reklamował na uczelni swoją książkę „w sposób
niegodny pracownika naukowego”. Rozwiesił plakaty, na których pozował ubrany
w togę, pił alkohol, a na dole umieścił napis „Jestem barbarzyńcą”.
W ubiegłym roku uczelniana komisja dyscyplinarna ukarała dr. Kardaszewskiego
naganą i pozbawieniem prawa pełnienia funkcji kierowniczych przez trzy lata
za napaść na swojego szefa.
– Wniosek rzecznika uważam za bezpodstawny, a zarzuty za wyssane z palca.
Uczelnia wyraźnie wychodzi z założenia, że najlepszą formą obrony jest atak –
mówi dr Kardaszewski. "