Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 20 (c.d.)

    • Gość: ds A moja lodowka dalej nie dziala... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.08.02, 13:23
      ... mimo, ze ja wczoraj naprawili.

      Teraz do nich dzwonie czy moze by mi w takim wypadku dali nowa lodowke?
      Jak na razie powiedzieli, ze sie zastanowia.
      Dobrze, ze przynajmniej jak na razie lodowka wrocila do "poprzedniego stanu
      zepsucia", czyli jak ja wylaczam co pare godzin to jakos chlodzi. Tyle, ze
      zamrazac nic nie moge... wink

      Z gory przepraszam wszystkich niezainteresowanych za moje spamy o lodowce wink
      • Gość: e Re: A moja lodowka dalej nie dziala... IP: warspite.ch.u* 14.08.02, 14:04
        Moze to jakas zmowa dietetykowwink) moze chca zebys jadl swieze nie mrozone.

        A placiles za ta naprawe bez efektow czy to w ramach gwarancji?
        • Gość: ds Re: A moja lodowka dalej nie dziala... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.08.02, 14:38
          > Moze to jakas zmowa dietetykowwink) moze chca zebys jadl swieze nie mrozone.

          Mam nadzieje, ze nie... PO drugie lepiej jesc mrozone niz zepsute wink

          > A placiles za ta naprawe bez efektow czy to w ramach gwarancji?

          W ramach gwarancji (mimo, ze nie mam w sumie zadnych dokumentow na to, ze
          lodowka jest na gwarancji - ale im to jakos nie przeszkadza... wink
          • joszka Re: A moja lodowka dalej nie dziala... 14.08.02, 15:06
            jak lodowka nowa i na gwarancji, to zadaj nowej i nie maja prawa ci odmowic.
            Lodowka nie odpowiada wymaganym w Goods and Services Act 1970 standartowi. Po
            co jest lodowka? Jesli nie spelnia swego zadania a jest nowa, sprzedawca (nie
            producent czy dostawca- bo masz ze sklepem contact, nie z kim innym) ma
            obowiazek dostarczyc nowke. Ok, ds, do dziela, you customer rights champ! smile
            • Gość: ds Re: A moja lodowka dalej nie dziala... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.08.02, 15:13
              > jak lodowka nowa i na gwarancji, to zadaj nowej i nie maja prawa ci odmowic.

              To chyba nie jest az tak dobrze... Jakby sie zepsula w ciagu pierwszego
              miesiaca czy jakos tak to rzeczywiscie pewnie mozna zadac nowej. Ale ja juz ja
              mam ponad 18 miesiecy. Po drugie nie majac gwarancji ani paragonu (dluuuuugo mi
              zajelo przypomnienie sobie tego slowa po polsku) wole sie jak na razie za
              bardzo nie awanturowac.

              Natomiast slyszalem, ze nawet jak cos jest po gwarancji a sie zepsuje tak, ze
              nie mozna naprawic to masz szanse dostac zwrot pieniedzy (jak jestes bardzo
              upierdliwy) - podobno jest cos takiego jak "reasonable usage time" czy jakos
              tak.
              • joszka Re: A moja lodowka dalej nie dziala... 14.08.02, 17:33
                to badz upierdliwy! 18 miesiecy jak na lodowke to jak najbardziej reasonable
                usage time albo reasonable wear&tear. Przeciez mozesz oczekiwac, ze lodowka
                bedzie dzialas nawet 18 lat bez problemu...psia krew, zdenerwowalam sie za
                ciebie, heh, (nie NA ciebie, bo musze byc grzeczna, zrobic dobre wrazenie w
                piatek, lol). Go on, wsiadz na nich troche, w taka pogode zwlaszcza to jest
                ryzyko zatrucia i wtedy dopiero beda problemy....hmm..zasugeruj im to oraz
                ewentualna mozliwosc court action. Brawo za "paragon", to dopiero slowko smile
                • Gość: ds Re: A moja lodowka dalej nie dziala... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.08.02, 17:57
                  > to badz upierdliwy! 18 miesiecy jak na lodowke to jak najbardziej reasonable
                  > usage time albo reasonable wear&tear.

                  Wyznaje zasade - "jak nie musisz byc upierdliwy to nie badz". Ja dla mnie to
                  zachowuja sie w sumie OK. Nie mam co zabardzo narzekac na "customer service" -
                  mam po prostu troche pecha.

                  Znajomy z pracy kupil nieddawno lodowke w John Lewis. Jak mu ja przywiezli do
                  domu to od razu drzwi odpadly (!). Zadzwonil do nich to powiedzieli, ze ktos
                  moze przyjsc ja naprawic dopiero za tydzien. A to nowa lodowka... I niby dobry
                  sklep.
    • Gość: dorota Re: porady komunikacyjne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 14:58
      Gość portalu: e napisał(a):

      > Ha, ha, samochodem do Birmingham. Od razu Ci powiem wez pociag, tam sa takie
      korki, ze mozna utknac na wieki.
      > Pociag zgodnie z porada Xiv-a wzielabym taki z duzym zapasem czasowym. Tu nie
      NIemcy i punktualnosc mozesz
      > miedzy bajki wlozyc.

      Ok, ok, biorę ten pociąg - cały, z lokomotywą. Zapasu czasowego nie posiadam,
      więc nie biorę. Jak się spóźnię, to trudno - ja spolski, wszyscy zrozumieją.

      Z tą punktualnością u Was nie jest tak źle, moim skromnym zdaniem. Jedyne co
      ZAWSZE się spóźnia to Lotowskie samoloty.

      Dzięki jeszcze raz.

      Aha, polskie książki można zamówić na www.merlin.com.pl - przesyłka lotnicza w
      Europie 20 PLN + 12 za każdą książkę. Używane na aukcji www.allegro.pl,
      przesyłka i sposób zapłaty do uzg., ale ludzie nie robią ceregieli.
      • Gość: Xiv Re: porady komunikacyjne IP: 62.189.123.* 14.08.02, 15:06

        mam to jedną znajomą, która kupuje angielskie książki w second-handach i
        wystawia na allegro - interes może nie jest świetny, ale coś tam zarabia smile

        Xiv
      • Gość: ds Re: porady komunikacyjne IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.08.02, 15:06
        > Ok, ok, biorę ten pociąg - cały, z lokomotywą. Zapasu czasowego nie
        posiadam,
        > więc nie biorę. Jak się spóźnię, to trudno - ja spolski, wszyscy zrozumieją.

        Rozklad masz jeszcze na: www.railtrack.co.uk
        Ja wole ten bo mniej grafiki i szybciej dziala.
        Dzieki za link do ksiazek - zaraz ide sprawdzac...
      • Gość: Xiv Re: porady komunikacyjne IP: 62.189.123.* 14.08.02, 15:07

        acha, i znam korki w Birmingham (słynne 'spaghetti junction') - stałem kiedyś
        osiem godzin sad, ale generalnie nie jest tak najgorzej - zwykle pół godziny do
        godziny

        Xiv
        • Gość: dorota Re: porady komunikacyjne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 15:11
          mnie wystarczy do dworca, centrum konferencyjne jest ponoć zintegrowane z
          dworcem i hotelem. Brzmi jak jakaś makabra, więc to pewnie prawda.
      • Gość: e Re: porady komunikacyjne IP: warspite.ch.u* 14.08.02, 15:26
        Z tą punktualnością u Was nie jest tak źle, moim skromnym zdaniem. Jedyne co
        ZAWSZE się spóźnia to Lotowskie samoloty.

        Pomieszkaj w Niemczechwink) Potem bedziesz sie dziwowala tak jak ja przez pol
        roku w Anglii dlaczego i po co przychodze pierwsza. Co do samolotow to mi
        wystarczy latanie z H'throw...ostatnio wystartowalam tylko 3h pozniej i
        spoznilam sie na moja przesiadke.
    • Gość: Xiv O powodziach... IP: 62.189.123.* 14.08.02, 18:05
      dobry wywiad:

      www2.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,972387.html?v=0&f=521
      Xiv
      • Gość: ds Re: O powodziach... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.08.02, 18:17
        Czytalem.
        Ciekawe.

        Wniosek: kupujcie domy na gorce i zdala od rzeki wink

        Spadam - mamy dzisiaj impreze firmowa w jakiejs dobrej (podobno) knajpie.
        Pozyjemy, zobaczymy...

    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 20 (c.d.) 14.08.02, 18:29
      czy mozna sie czuc zaproszona?
      • Gość: ds przed samym wyjsciem... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 14.08.02, 18:34
        > czy mozna sie czuc zaproszona?

        ... oczywiscie!
        Kazdy jest zaproszony!
        Tyle, ze tych co sie beda zle zachowywac bedziemy wyrzucac wink)))
        Oczywiscie nigdy sie to jeszcze nie zdazylo.
        • bee22 Re: przed samym wyjsciem... 14.08.02, 18:37
          Gość portalu: ds napisał(a):

          > > czy mozna sie czuc zaproszona?
          >
          > ... oczywiscie!
          > Kazdy jest zaproszony!
          > Tyle, ze tych co sie beda zle zachowywac bedziemy wyrzucac wink)))
          > Oczywiscie nigdy sie to jeszcze nie zdazylo.
          mam nadzieje, ze pytanie pisane pozna (?!) pora nie kwalifikuje do czynow z
          uzyciem sily wink
          • Gość: Xiv Re: przed samym wyjsciem... IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 15.08.02, 00:51

            ds,

            nie wyglądasz na człowieka, który używy siły w stosunku do dam wink

            Xiv
            • Gość: joszkowata Re: przed samym wyjsciem... IP: *.ipt.aol.com 15.08.02, 00:56
              ale sie uuuuuuusmialam...na glos ryczalam..zajrzalam sobie na English only
              Forum, na funny mistakes....hihihihih...dobre forum do poczytania jak ktos ma
              dolka!
            • Gość: ds Re: przed samym wyjsciem... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 10:22
              > nie wyglądasz na człowieka, który używy siły w stosunku do dam wink

              Dzisiaj nie potrafilbym skrzywdzic nawet muchy (a co dopiero pszczoly wink
              Wrocilem do domu o 2am...

              Ja chyba w ogole nie wygladam na czlowieka ktory uzywa sily (nawet do
              otwierania sloikow) wink
    • Gość: ds Piszcie tu jeszcze troche... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 10:38
      ... a ja jak ochlone to otworze nowy watek.
    • Gość: e Wakacje IP: warspite.ch.u* 15.08.02, 10:42
      Doczekalam sie jutro rano jade na wakacje!! Do stolicy kraju
      srodkowoeuropejskiego. Bardzo sie ciesze, ale jeszcze sie niespakowalam co
      gorsza. Znajoma podrzucila mi malutka paczuszke do przewiezienia, ...taka na
      jakies pol bagaznika, ale co tam.
      • Gość: ds Milej zabawy! IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 10:49
        Znaczy na spotkanie nie przyjdziesz...

        • Gość: e Re: Milej zabawy! IP: warspite.ch.u* 15.08.02, 11:05
          W tym czasie mam nadzieje byc juz w Niemczech... ale jezeli ciagle jest
          aktualne BBQ u joszki w drugi weekend wrzesnia to mysle, ze bede.
          • Gość: ds Wlasnie - BBQ u joszki... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 11:10
            > ale jezeli ciagle jest
            > aktualne BBQ u joszki w drugi weekend wrzesnia to mysle, ze bede.

            Czy to dalej aktualne?
            My mielismy robic jakas mala imprezke w tym terminie ale juz zrezygnowalismy
            (znaczy zona zrezygnowala) i chetnie bysmy sie na to BBQ wybrali...
            Nie zebym sie wpraszal ale... wink
    • Gość: Xiv Mags jest chora... IP: 62.189.123.* 15.08.02, 11:22
      i nie będzie jej najprawdopodobnie jutro na spotkaniu... już płaczę - pierwsze
      spotkanie bez Mags... buuuu....

      Xiv
      • Gość: ds Moze wyzdrowieje... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 11:35
        Twarda przeciez z niej dziewczyna, nie?

        Xiv - nia mazgaj sie.
        • joszka BBQ? 15.08.02, 12:15
          jakie BBQ?! OK, ok, dowcipas jestem srana...z rana. Jasne, ze moze byc, tylko
          rozdielimy tu zaraz kto i jaka walowke przynosi, heh, a ja zalatwie kielbaski,
          BBQ fuel i swieze powietrze:
          Mags, zdrowiej!!!
          • Gość: ds Re: BBQ? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 12:20
            > jakie BBQ?! OK, ok, dowcipas jestem srana...z rana. Jasne, ze moze byc, tylko
            > rozdielimy tu zaraz kto i jaka walowke przynosi, heh, a ja zalatwie
            kielbaski,
            > BBQ fuel i swieze powietrze:

            Spokojnie zdazymy wszystko ustalic... do tego BBQ to jeszcze prawie miesiac,
            nie?
            • Gość: Xiv Re: BBQ? IP: 62.189.123.* 15.08.02, 12:23

              kurcze, ale jestem niespokojny... wink

              Xiv
            • Gość: e Re: BBQ? IP: warspite.ch.u* 15.08.02, 12:23
              Ale ja wracam w okolicach 3 wrzesnia, to jak mam cos przywlec z ojczyzny to
              powiedzcie mi dzisiaj!!!
              • Gość: Xiv Re: BBQ? IP: 62.189.123.* 15.08.02, 12:27
                Re: z polski

                hmmm... majonez i ketchup bez octowych zapachów? smile

                Xiv
                • Gość: ds Re: BBQ? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 12:33
                  > hmmm... majonez i ketchup bez octowych zapachów? smile

                  W miare rozsadny majonez mozna kupic w Tesco (marki Tesco, robiony w Belgii).
                  Tylko nie ten "reduced fat" bo jest ohydny.

                  Co do ketchupu to szczerze mowiac ja za bardzo nie narzekam...
              • Gość: ds Re: BBQ? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 12:28
                > Ale ja wracam w okolicach 3 wrzesnia, to jak mam cos przywlec z ojczyzny to
                > powiedzcie mi dzisiaj!!!

                Przywlecz siebie wink
                Reszte mozemy zawsze znalezc tutaj.
          • Gość: Xiv Re: BBQ? IP: 62.189.123.* 15.08.02, 12:22

            ja przywiozę berberysa (jeśli da się namówić) albo inne rozweselacze (browar,
            jakieś słodkie winko do grzańca); jeśli ktoś ma w okolicy Tesco - to sprzedają
            tam całe podstawki z kurczakiem (osiem nóżek bodajże) od razu przyprawione -
            całkiem fajna sprawa; niestety nie mam własnych mebli ogrodowych, które mógłbym
            przywieźć - spróbuję pożyczyć... izabelsk przywiezie gitarę, mam nadzieję... ja
            mogę jeszcze przywieźć piłkę do kosza, ale wątpię, aby dzieciaki miały z niej
            radochę

            Xiv
            • joszka Re: BBQ? 15.08.02, 12:34
              meble ogrodowe mam, heh, a jak tlum duzy bedzie, to sie kocyki porozklada na
              trawce. Tesco tez mam i te przyprawione kurczaki to fakt, dobra sprawa.
              Podskocze do polskiego sklepu i kupie polskie ogorki kiszone. W tym moim Tesco
              to jest nawet "shyvieska"...zywiecka kielbasa...heheh. Bedzie ok, byleby nie
              deszczysko lalo, tfuj!
              • joszka Re: BBQ? 15.08.02, 12:41
                a propos berberysa...to czy to pochodzi od Berber'ow, Z Maroka?
                a propos trawki i kocyka...kiedys mialam taka przygode..pojechalam do znajomych
                na BBQ, atmosferka byla swietna, pelen relax, dalam sie skusic na specjalny
                papierosik, heh, ktorego mocy nawet nie przewidywalam. Zrobila sie noc, a jak
                jak tuman z drewnianymi wargami, leze na tym kocyku, z rownie "stoned"
                kolezanka i patrzymy, patrzymy na to drzewo nad nami...i sie zastanawiamy na
                glos, usilnie bardzo, co to jest na tym drzewie...cos tam wisi...Boze, no nie
                moglysmy dojsc...intelektualny wisilek na nic....rano, jak nam troszke
                przeszlo, zorientowalysmy sie ze na drzewie wisza....LISCIE.
                • Gość: Xiv Re: BBQ? IP: 62.189.123.* 15.08.02, 12:48
                  Re: berberys

                  nie pochodzi z Maroka... berberys urodził się z innej (czatowej) ksywki -
                  beerberys - gdy się pierwszy raz pojawiła na forum popełniła literówkę i tak
                  już zostało... najśmieszniejsze jest to, że ona woli wino niż piwo smile

                  Xiv
                  • joszka Re: BBQ? 15.08.02, 12:50
                    aaaaaaa, ok smile Bo jest takie plemie koczownicze z gor Riff z Maroku, nazywaja
                    sie Berber.
                • Gość: ds Re: BBQ? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 12:54
                  > na BBQ, atmosferka byla swietna, pelen relax, dalam sie skusic na specjalny
                  > papierosik, heh, ktorego mocy nawet nie przewidywalam. Zrobila sie noc, a jak
                  > jak tuman z drewnianymi wargami, leze na tym kocyku, z rownie "stoned"
                  > kolezanka i patrzymy, patrzymy na to drzewo nad nami...i sie zastanawiamy na
                  > glos, usilnie bardzo, co to jest na tym drzewie...cos tam wisi...Boze, no nie
                  > moglysmy dojsc...intelektualny wisilek na nic....rano, jak nam troszke
                  > przeszlo, zorientowalysmy sie ze na drzewie wisza....LISCIE.

                  Na BBQ u Ciebie tez sa przewidziane takie atrakcje? Trzeba bylo wczesniej
                  mowic... Moja zona dzisiaj wraca z Amsterdamu wink))
                  • joszka Re: BBQ? 15.08.02, 13:10
                    dla niektorych to nie atrakcja, heh, to normalka...ale nie dla mnie, musze sie
                    przyznac...ja niestety jestem z tych, co po kieliszku wina sa czerwone jak
                    buraki i zaczynaja mowic bardzo glosno i troche bez sensu...po dwoch
                    kieliszkach, jestem wylewna, upierdliwa i puszczam oko znaczaco do wszystkich
                    (albo usiluje zlapac focus, nie wiem), po trzech, placze i smieje sie naraz,
                    jestem czarna owca i zycie jest nie fair! a po odpaleniu to bryndza
                    kompletna...posadzic mnie w kacie za zaslonka i bede happy, hehe. Tak wiec,
                    jako gospodyni tego obejscia ja osobiscie nie bede jarac..ale wy, moi drodzy
                    goscie...robta co chceta, zwlaszcza ze poziom agresji po "papierosku" spada!
    • Gość: Xiv do izabelsk IP: 62.189.123.* 15.08.02, 12:24

      wybierasz się jeszcze do Snowdonii na ostatni weekend?

      Xiv
      • Gość: izabelski Re: do izabelsk IP: *.uk.fid-intl.com 15.08.02, 12:43
        cos mi sie wydaje, ze nie damy rady sie wybrac - a tak sie cieszylam sad((
        gitare przyniose
        z Polski mozna przywiezc musztarde sarepska
        keczupy w Polsce w wiekszosci capia octem -Heinz opanowuje rynek

        izabelski
        • joszka Re: do izabelsk 15.08.02, 12:48
          musztarde mam w domu polska, chrzanowa, ok? to nie martwcie sie smile
          • joszka Ehm? panie dosorca? 15.08.02, 13:27
            moze by tak nowy watek, bo juz sie dlugo laduje...ja nie taka "posh" i
            broadband jeszcze nie mam, wiec obiad ugotuje niedlugo zanim sie wszystko
            otworzy, heh
            • Gość: ds Re: Ehm? panie dosorca? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 13:32
              > moze by tak nowy watek, bo juz sie dlugo laduje...ja nie taka "posh" i
              > broadband jeszcze nie mam, wiec obiad ugotuje niedlugo zanim sie wszystko
              > otworzy, heh

              OK.
              Daj mi 15 min na zjedzenie lunchu.
              • joszka Re: Ehm? panie dosorca? 15.08.02, 13:48
                no fakt, bo zalozenie nowego watku to wymaga sily i energii...wiec zjedz ten
                lunch najpierw, bo jeszcze nam zaslabniesz, heh smile
                ok, odwalam sie od tego kompa, do uslyszenia jutrosmile
                • Gość: ds ??? IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 13:54
                  > no fakt, bo zalozenie nowego watku to wymaga sily i energii...wiec zjedz ten
                  > lunch najpierw, bo jeszcze nam zaslabniesz, heh smile

                  To brzmi prawie jak oskarzenie...

                  Ale nic tam - wlasnie zjadlem. Zabieram sie do dziela.
    • Gość: ds WATEK ZAMKNIETY IP: GBLOND* / 194.203.201.* 15.08.02, 13:57
      Zapraszamy do watku "Spotkanie w Londynie nr 21"
    • Gość: e Do zobaczenia we wrzesniu IP: warspite.ch.u* 15.08.02, 13:58
      Ja zaraz spadam na ostatni meeting pracowy przed wakacjami. Sarepska moge
      przywiesc i keczap tez moge, szkoda ze dlugo jade to bym przywiozla kefir...bo
      ja bardzo za tym teskniewink Gazet moge troche przywiesc.
      Bawcie sie dobrze na spotkaniu w piatek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka