Dodaj do ulubionych

O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd.

IP: *.215.156.77.Dial1.Washington1.Level3.net 17.10.01, 00:22
Zaraz tutaj pewnie posypia sie teksty rasistowkie itd.
Ja jednak ciekawa jestem jakie sa postawy Polakow w USA i innych krajach wobec
ludnosci czarnej. Moze wysilcie sie i napiszcie cos co wykracza poza
stereotyp "czarny to nierob i smierdzi". Czy Waszym zdaniem spoleczenstwo
amerykanskie jest rasistowskie czy nie?
I wreszcie prowokacyjne pytanie. Czy nie przeszkadzaloby Wam to w zyciu
gdybuscie sie urodzili czarni? Jesli tak, to dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aleks Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.proxy.aol.com 17.10.01, 00:56
      Rasizm , jak inne negatywne uczucia, oparty jest na niepewnosci i braku
      wyksztalcenia. Istnieje na calym swiecie. Kiedy ludzie sie nie moga porozumiec -
      latwiej jest skwitowac wszystko stwierdzeniem" nie lubie", albo lepiej
      " nienawidze".
      Kazda szerokosc geograficzna ma swoja kulture i takich co jej nie maja.Ludzie o
      ograniczonych horyzontach chcieliby, zeby wszyscy zachowywali sie i zyli wedlog
      ich standartow.
      Nie ma recepty na to. Nie chacialabym miec czrnej skory - ani w Ameryce, ani w
      Polsce.
      • Gość: paul Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.tucson1.az.home.com 17.10.01, 01:20
        Uwzam, ze rasizm jest upodleniem.Jest chory, glupi,oparty na uprzedzeniach i
        stereotypach.Czasem jest mi potwornie zal CZarnych ludzi,bo wielu z nich jest
        pieknych, interesujacych , zdolnych i wartosciowych.Prawie wszyscy maja
        genialny sluch (super spiewaja).Moja ciotka , ktora byla x lat temu w Detroit
        opwiadala mi,ze jej przewodnikiem byl Murzyn, ktory ujal ja swoja wiedza,
        kultura i manierami, byla zaskoczona...Mam kolege, ktory na widok Hindusa mowi:-
        Co robi tutaj ten brudas? To swiadczy o nim, bo akurat Hindus, ktorego wytykal
        paluchem byl swietnie wyksztalcony informatycznie, wladal 3 jezykami i byl
        menedzerem mojego meza, podczas gdy moj kolezka, Polak, nie skonczyl zadnego
        uniwersytetu i mowi TYLKO po angielsku.Jak wiec nie pietnowac rasizmu? Czy to
        takie trudne uznac, ze kazdy czlowiek jest jednostka, a nie KOLOREM SKORY ?
    • Gość: Toto Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.proxy.aol.com 17.10.01, 01:37
      Rasizm istnieje na calym swiecie,wsrod wszystkich narodow.Twoje pytania sa
      postawione tendencyjnie ,chyba po to aby przeczytac odpowiedzi mile dla Twojego
      oka.Rasizm jest tak samo czescia ludzkiego zachowania jak
      przyjazn ,tolerancja ,nienawisc itp.Bedzie istnial tak dlugo jak istnieja
      ludzie roznych ras.Co do wypowiedzi w tym watku to widze ze koncentruja sie na
      Polakach.Ja najwiekszych rasistow spotkalem wsrod
      Azjatow.M.in.Hindusow ,Chinczykow,Wietnamczykow.Ja sam nie chcialbym miec innej
      skory,tak jak prawdopodobnie murzyn nie chcialby byc indianinem a eskimos
      azjata.
      Pozdro
      • Gość: kliken Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.ym1.on.wave.home.com 17.10.01, 02:30
        hehehe nie rozsmieszajcie mnie.Jezeli ktos pisze o rasizmie to powinien
        najpierw napisac gdzie mieszka.Inaczej wyglada to dla panienki piszacej z
        Polski ktora widziala murzyna "W pustyni i w puszczy" a inaczej z centrum
        czrnego zaglebia ( Detroit).Ciagle zadaja znajomym pytanie :kogo wolalbys miec
        za sasiada -wyksztalconego czarnego czy bialego obiboka.W 100% odpowiedz jest
        CZARNY.Zastanawiajacy jest fakt ze tak odpowiadaja "zacieci rasisci".Czarnuchy
        niestety to w 99 % banda debili korzystajaca z dorobku pracujacych "idiotow".Po
        co pracowac skoro mozna zyc z zasilku i krasc??? Wezcie pod uwage statystyki
        dotyczace morderstw i przestepst ciezkich!!! A najprosciej jest popatrzec co
        zrobili w RPA.
      • Gość: Anna26 Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje...Do toto IP: *.90.28.161.Dial1.Washington1.Level3.net 17.10.01, 06:02
        Nie chodzilo mi postawienie pytan tendencyjnych. Twoja wypowiedz jest na
        przyklad interesujaca chociaz podejrzewam, ze wielu Murzynow nie mialoby nic
        przeciwko urodzeniu sie z biala skora.
        Chcialam jednak uniknac generalizacji a la Kliken i sugerowalam myslenie
        samodzielne a nie powtarzanie jak papuga starych streotypow.
        Wszystkim dumnym Polakom przypominam, ze nasza mniejszosc nie najwiekszym
        cieszy sie prestizem w USA czy w Germansku. I to tez przejaw gleboko
        zakorzenionych stereotypow z ktorymi nalezy walczyc.
        • Gość: grzegorz Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje...Do toto IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 01:00
          Gość portalu: Anna26 napisał(a):

          > Nie chodzilo mi postawienie pytan tendencyjnych. Twoja wypowiedz jest na
          > przyklad interesujaca chociaz podejrzewam, ze wielu Murzynow nie mialoby nic
          > przeciwko urodzeniu sie z biala skora.
          > Chcialam jednak uniknac generalizacji a la Kliken i sugerowalam myslenie
          > samodzielne a nie powtarzanie jak papuga starych streotypow.
          > Wszystkim dumnym Polakom przypominam, ze nasza mniejszosc nie najwiekszym
          > cieszy sie prestizem w USA czy w Germansku. I to tez przejaw gleboko
          > zakorzenionych stereotypow z ktorymi nalezy walczyc.

          czesc, w 100% zgadzam sie z Klinken i nie jest to powtarzanie stereotypow tylko
          to co mysle. Przeciez 80% to sa dzikusy, w Polsce oczywiscie sa super
          inteligentni ale w Paryzu Brukseli, Jersey City, Pasaic to nie ma o czym gadac, a
          latynosy ,a araby? Jezu wole murzynow od arabow, dziwie sie ze Francja taka
          swolocz sciagnela do siebie, tak samo nic nie robia biora zasilki i napadaja na
          ludzi. od 91 roku( bo wtedy po raz pierwszy bylem we Francji) powtarzam znajomym
          co widzialem, nazywaja mnie rasista, hm, a czy jak widze super debila np. kibica
          lub kolesia z zawodowki, POLAKA, i zygac mi sie chce bo z ich glow bije taka sama
          glupota jak od tych arabow itp. niechec do myslenia, pracowania, to czy tez
          jestem rasista?
    • Gość: Doki Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.unknown.uunet.be 17.10.01, 09:14
      Zapytam: czyczytalas nieduza ksiazeczke J. M.
      Bochenskiego "Sto zabobonow"? Jesli nie, powinnas.
      Mysle sobie, ze to normalne, ze jedni ludzi sa ci
      blizsi niz inni. Przedkladam rodzine ponad obcych,
      rodakow ponad cudzoziemcow i, na zasadzie "mniejszej
      obcosci", bialych ponad np czarnych. To odruch i ten
      odruch jest normalny. Oczywiscie, z tego nie wynika, ze
      chce czarnych zadzgac, ale wiem, ze sa mi obcy.
      Nieufnosc wobec obcych to wyksztalcony przez tysiace
      lat mechanizm, ktory sprzyja przetrwaniu. Nie mozna go
      zmienic dekretujac z dnia na dzien, ze wszyscy ludzie
      sa bracmi. Zreszta bracia tez czasem sie bija.
    • Gość: Doki Czy przeszkadzalaby mi czarna skora? IP: *.unknown.uunet.be 17.10.01, 09:16
      Ladne pare lat przeszkadzalo mi polskie obywatelstwo,
      bo bylem czasami niesympatycznie traktowany w urzedach.
      Takze na lotnisku musialem isc do innej bramki itp,
      wszyscy to znamy. Wyobrazam sobie, ze z czarna skora
      byloby jeszcze gorzej, bo to widac, a polskosc mniej.
    • Gość: Toto Re: O rasizmie. Czy istnieje? do Anna 26 IP: *.proxy.aol.com 17.10.01, 23:48
      Jezeli do dyskusji o rasizmie nie wlaczaliby sie akademicy(nie chodzi mi o ten
      watek)to mozna by merytorycznie porozmawiac.Niestety najwiecej do powiedzenia
      maja ludzie ,ktorzy z reguly najmniej wiedza .Nawiedzeni naprawiacze
      swiata,wykolejeni lewacy,ludzie ktorzy nigdy nie zetkneli sie nie tylko z
      rasizmem ale nawet z przedstawicielami innej rasy.Np.polscy artysci podpisujacy
      jakies listy odezwy(do kogo?).Nie powiedzialbym ze Polacy sa jakimis
      wyjatkowymi rasistami.Wydaje mi sie ze nie.W calej naszej historii nie mielismy
      kontaktow z innymi rasami.Wyjatkiem sa Tatarzy i nie moge powiedziec zeby byli
      tak zle traktowani.Dopiero wyjazdy na zachod pozwolily nam na jakiekolwiek
      kontakty miedzyludzkie z przedstawicielami innych ras.Bombardowani prymitywna
      czerwona propaganda o "biciu murzynow" przez bialych ,ze zdziwieniem
      przecieralismy oczy obserwujac zachowanie owych mniejszosci.Oczywiscie ze
      rasizm wobec czarnych istnieje ,tak samo jak wobec bialych czy wobec innych.Nie
      jestesmy jednak wyjatkiem.Ustroj kastowy w Indiach,traktowanie odmiennie rasowo
      ludzi w Japonii,to sa ciekawe przyklady rasizmu.Ale oczywiscie jak jacys
      stuknieci pseudosocjolodzy mieli juz okazje powiedziec -rasista moze byc tylko
      czlowiek bialy.
      Pozdro
    • Gość: j Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.nyc.rr.com 18.10.01, 04:38
      ale masz pytanie?
      aby ich poznac zamieszkaja z nimi pare lat i wtedy sie staniesz rasistka!
      gwarantuje ci to! i nie bedziesz zadawac takich banalnych pytan...
      • Gość: Aleks Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.proxy.aol.com 18.10.01, 05:43
        To bardzo indiwidualne uczucie ...
        Od ponad 10-ciu lat mieszkam ( z wyboru!) w bardzo mieszanej dzielnicy. Na
        mojej ulicy mamy 26 narodowosci, wszystkie kolory, polityczne zainteresowania,
        rozne wiary , itd. Umiemy ze soba wspolzyc - bo tego chcemy.
        • Gość: Kliken Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.ym1.on.wave.home.com 18.10.01, 15:07
          ...i znowu nie piszesz gdzie mieszkasz.Jak napisalem powyzej tak naprawde to
          nikogo nie obchodzi kolor skory czy religia.Kazdy chce mieszkac z normalnymi
          ludzmi ktorzy uznaja jakies wartosci.Jaki wartosci uznaja czarni wiedza ci
          ktorzy musza miedzy nimi zyc.Chcesz mi powiedziec ze nie przeszkadza ci fakt,
          ze mieszkasz na tym samym pietrze z pakami, hindusami itp? Tak od nich smierdzi
          ze sie rzygac chce.Nie przeszkadza ci to? Nie przeszkadza ci to ze kolorowe
          dzielnice wygladaja jak Hiroshima po zrzuceniu bomby atomowej? Jak oni
          zyja..brud , smrod i ubostwo.Zyja jak swinie jedza jak swinie i rujnuja
          wszystko wokol siebie.Nie maja zadnego szacunku dla ludzkiej pracy.Dla nich
          liczy sie jutro..widziales czyste JEDNO okno u czrnochow?Firanki w oknach?
          Zapytaj superintendentow jak wyglada ich praca a moze zrozumiesz ze oni nie
          potrafia sie przystosowac.
          • Gość: Doki Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.turboline.skynet.be 18.10.01, 15:40
            Niestety, w slowach Klikena slychac to, co golym okiem widac. Najzabawniejsze
            gdy tutaj autochtoni wygaduja na Marokow (ktorzy sa plaga) i wtedy dolaczaja
            sie do choru Turcy, bo tez z roznych wzgledow maja z Marokami na pienku.
            Kluczowe jest tu "dostosowanie". Wbito emigrantom w glowy, ze maja prawo do
            zachowania odrebnosci, kultury, zwyczajow itp i teraz czuja sie w prawie, by
            robic dookola siebie taki sam balagan, jak w domu. Tymczasem, gdy do kogos
            przychodzisz, to przeciez mimo praw goscia starasz sie jednak zwracac uwage na
            zasady, jakich przestrzega gospodarz. A ze juz nie czujesz sie gosciem, tylko
            wspolgospodarzem? A, to w takim razie tym bardziej przestrzegaj tych samych
            zasad, co inni gospodarze.
            • Gość: Kliken Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.ym1.on.wave.home.com 18.10.01, 16:23
              ...swiete slowa.Czy sie rozni sklep hidusa Z Queen Street w Toronto od
              podobnego sklepu w najbiedniejszym zakatku indii? Niczym .Sa
              identyczne.Zasyfiale okna i smiedzace nadpsute "towary" wystawione w
              zbutwialych skrzynkach.To ICH kultura oni TAK zyja i te kulture importuja
              tutaj.Jajzabawniejszy jest fakt , ze wszystkie brudasy z przyjemnoscia
              chcialyby mieszkac w bialych dzielnicach (juz takich chyba nie ma)..a biali....
              • paddy Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. 18.10.01, 16:32
                Bardzo interesujacy temat. Mieszkam we Frankfurcie, w miesie w ktörym
                oficialnie 23% to ludnosc zagraniczna. Rasizm jest tutaj prawie co dziennie
                dostrzegalny pomimo tego, ze Frankfurt ma " charakter tolerancyjny". Ludzie
                dyskrynowani, nie so tylo afrykanczycy. Wytraczy, ze ich karnacja jest troche
                ciemniejsza.
                • Gość: ESL Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.sympatico.ca 18.10.01, 17:37
                  Kilken - odwiedz pare tzw. polskich blokow w Mississauga a zobaczysz dokladnie
                  to, co opisujesz z Queen Street. Co do zapachu - ida swieta - jak Polacy zaczna
                  gotowac kapuste, to pora uciekac... Wszystko kwestia gustu, zapewniam Cie - ja
                  wole curry, Ty wolisz kapuche i wcale nie musisz tak pluc na reszte swiata, bo
                  kto wie, kto na nas pluje podobnie na jakims inno-jezycznym forum!
                  Co zas to rasizmu, to jest to nieustajacy proces uczenia sie kultury - jak byc
                  samemu bardziej zainteresowanym swiatem, jak zrozumiec dlaczego inni sa inni,
                  jak nie odczuwac tej bariery koloru. To nie jest raz i na zawsze, to jest praca
                  nad soba dla kazdego indywidualnie. A stereotypy sa takie latwe do powtarzania,
                  tyle ze zostawiaja przykry niesmak i nic z nich nie wynika...
                  No i zawsze jest to pytanie kto sie do kogo ma dostosowac i dlaczego.
                  Zawsze "Oni" do "Nas", prawda? A moze nieprawda...
                  • Gość: Doki Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.turboline.skynet.be 18.10.01, 17:52
                    Ty tez masz racje, ESL. Kwestia w mozliwosci wyboru, tzn nie MUSIEC sluchac
                    zawodzenia, ktore niby jest muzyka z Bliskiego Wschodu, jak tez nie MUSIEC
                    wachac kapuchy. Poza tym, zapach kapuchy raz do roku moge zniesc, tak jak
                    comiesieczne zjazdy rodzinne u sasiadow (duuuzo wnuczat....). Ale codziennie...
                    wezwalbym policje.
                    • Gość: Kliken Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.ym1.on.wave.home.com 18.10.01, 18:42
                      ESL, nie rozumiemy sie...nie chodzi o zapachy do diabla.Wybuduj nowy dom i
                      wpusc tam czarnych na rok.Po roku ten dom bedzie sie nadawal do rozbiorki.Wpusc
                      tam SAMYCH Polakow to ten sam dom bedzie lsnil czystoscia (pewnie ze flejtuchy
                      tez sie znajda).Jezli wolisz i lubisz robic zakupy w syfie zapraszam do No
                      Frills na Jameson.Tam pracuja i robia zakupy same pastuchy.Sklep wyglada jak
                      stragan Z Bangladeszu.Idz do innego sklepu tej samej firmy w bielszej
                      dzielnicy... CO ZA ROZNICA.Kolorowej cholocie nie przeszkadz brod i smrod.Oni
                      po prostu tak zyja...
          • Gość: Aleks Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.proxy.aol.com 18.10.01, 18:42
            Kliken - mieszkam w Pennsylvanii - US.
            Jestes typowym ograniczonym Polakiem, ktory sie dobrze bedzie czul tylko w
            polskich dzielnicach. Nie razi mnie np. ze Polki nie gola swoich nog a Polacy
            nie uznaja deodorantu. Amerykanie uznaja to za brak kultury. Pracuje w klinice
            odwykowej. Najwieksza ilosc alkoholikow, to Polacy, z Polskiej dzielnicy
            Kensington...
            Pisze to dlatego, zeby Ci udowodnic, ze jak sie chce, mozna zawsze cos
            negatywnego znalezc.
            Piekno Ameryki polega na tym, ze wszyscy moga byc sobie rtowni. Jezeli Ty to
            widzisz inaczej, to masz problem... pewnie lepiej bedziesz sie czol w Polsce.
            • Gość: ESL Stereotypy IP: *.sympatico.ca 18.10.01, 19:19
              O tych czystych Polakach to sie mozna duzo dowiedziec jak sie przypadkiem
              uslyszy cos np. od dzieci.
              Byl czas w moim zyciu mieszkania w Norwegii. Jak sie gdzies mieszka to i
              przyjaciol sie czlowiek dorobi miejscowych, i np. domku za miastem, gdzie tych
              przyjaciol mozna zaprosic.
              Pojechalismy po raz ktorys tam cala gromada z garstka naszych dzieci. Dzieci po
              zabawie mialy umyc rece przed jedzeniem - normalne. Moje dziecko, jako
              gospodarz, dalo szanse swoim malym gosciom uzyc mydla i w koncu samo wyciagnelo
              reke po to mydlo. Widzac to, przeuroczy skadinand synek naszych norweskich
              przyjaciol, zapytal z najuczciwszym zdziwieniem "po co Ci mydlo - przeciez
              Polacy to bardzo brudni ludzie!". Konsternacja i zmieszanie naszych znajomych
              byly nie do opisania. Po dluzszym "przesluchaniu" okazalo sie, ze jest to
              opinia z przedszkola powtarzana tez przez starszego brata chodzacego do szkoly.
              Moi przyjaciele spedzili pol wieczora tlumaczac sie gesto, ze nigdy ale to
              przenigdy takiej opinii nie wyrazali ani nie podzielaja, nie mam zadnych
              watpliwosci, ze mowili prawde. Ktos przeciez jednak te opinie wyrazal i
              podzielil sie nia ze swoimi dziecmi...
              I tak samo jest z nami, z tymi naszymi opiniami i obserwacjami. Ja tam wole sie
              skupic na tych ludziach wokol mnie, ktorym nie musze "przyprawic latki", nie
              musze ich krytykowac ani obrzucac roznymi niedyplomatycznymi epitetami. Tak sie
              sklada, ze mam sasiadow z Afryki, ktorzy kupili nowy dom i tak jak o niego
              dbaja moznaby pokazywac wszystkim ludom swiata (bialym, czarnym i jakie tam
              jeszcze chcecie) jako wzor czystosci. A mam tez kanadyjskich przyjaciol w nowym
              (paskudnie drogim domu), ktory po 6 miesiacach Ich mieszkania w nim przypomina
              stara rudere. Tylko po wizycie cleaning lady, mozna bez bolu wejsc do srodka. A
              to tacy wlasnie okropnie zamozni i dosc snobistyczni professionals.
              A swoja droga jestem pewna, ze sa wsrod Was ludzie, co byli w Afryce (jak i ja)
              i widzieli jak super czysci potrafia byc rozni "tambylcy" idacy do pracy w
              swoich bialych,swiezo wyprasowanych koszulach. To jest niesamowite - wychodza z
              chaty a wygladaja jak professionals z Wall Street - czy my bysmy tak umieli?
              A widzieliscie kiedys ludzi ze Sri Lanka jedzacych palcami? Brudne sa tylko
              same koniuszki palcow (i zaraz je po jedzeniu myja) mimo, ze jedzenie jest
              czesto z sosem - nigdy sie nie pobrudza na ubraniu czy na twarzy. Sami
              sprobujcie jakby Wam poszlo. To sa inne obyczaje ale czy naprawde gorsze?
              Pojedz sobie, Kilken, do No Frills przy Eglinton i Dufferin gdzie 3/4
              kupujacych to Wlosi i Portugalczycy - zapewniam Cie, ze nie jest to wzor
              czystosci do nasladowania.
              • Gość: paul Re: Stereotypy- do Klikena IP: *.tucson1.az.home.com 18.10.01, 19:30
                Wiesz co ? Oczywiscie, brud i smrod, Ty tego nie znosisz, inny to przezyje.Ale
                to absolutnie nie swiadczy o pelni czlowieczenstwa.Wszak Matka Teresa dobrze
                wiesz, jak zyla, wbrudzie i najgorszym ubostwie, Ghandi tez paznokci nie
                pilowal, a SA SYMBOLAMI CZLOWIECZENSTWA DLA WIELU.Na czym polega rasizm? Ano
                wlasnie na etykietach , typu "brudny, ubogi = GORSZY".TO kompletne pomylenie
                pojec i juz.
                • Gość: Kliken Re: Stereotypy- do Klikena IP: *.ym1.on.wave.home.com 18.10.01, 21:02
                  ..geez..zjechalismy na Matke Terese ..niezle.Powiedzcie mi jak bedzie wygladalo
                  Toronto za 50 lat? Nie wiecie? 80% bedzie kolorowa.To panstwo zostalo zbudowane
                  i uksztaltowane przez bialego czlowieka .Jak rozbuduja to panstwo wszarze z
                  Bangladeszu ? Juz widze te stragany na Yonge pokryte sloma...nie o kolor skory
                  chodzi ...jak lubicie spac na klepisku to wszystkiego najlepszego.SOME PEOPLE
                  DINE AND SOME EAT.Jezeli nie widzicie tej roznicy to smialo-wpieprzajcie
                  brudnymi paluchami te przysmaki z kotow psow...I tym optymistycznym akcentem
                  koncze...
                  PS
                  Podawanie przykladu JEDNEJ kolorowej rodziny ktora stara sie nasladowac bialych
                  nie ma sensu.Pozostalo jeszcze pare miliardow ...
                  • Gość: ESL Re: Stereotypy- do Klikena IP: *.sympatico.ca 18.10.01, 22:17
                    Wiekszosc mieszkancow Sri Lanka, ktorzy nie sa Muzulmanami, jest wegetarianami
                    wiec koty i psy maja sie dobrze - to tak w ramach kaganka oswiaty.
                    Co zas do Bangladesh, to wiekszosc przybyszy przyjezdza z wyzszym
                    wyksztalceniem, wielu przed przyjazdem do Kanady mieszkalo i pracowalo wiele
                    lat w Saudi Arabia wiec pewnie mogliby kupic i Ciebie, i mnie, i jeszcze pare
                    osob. Uwazaj, Kilken - trafiles na kogos, kto wie a nie tylko sie domysla!
                    Jaka bedzie Kanada za 50 lat - zobaczymy. Poki co, te miejsca, ktore maja
                    imigrantow rozwijaja sie bez porownania szybciej niz te, ktore ich nie maja. I
                    to wszelkiej (!) masci imigrantow. Przykladem Thunder Bay, gdzie ulokowano
                    zupelnie przypadkowo ponad 1500 rodzin somalijskich, ktore sie tam wysmienicie
                    zaaklimatyzowaly, wiekszoc pracuje w malych biznesach kooperujacych ze Stanami
                    i ogolnie rzecz biorac przeczac wszelkim stereotypom.
                    Badz ostrozny Kilken z tym rzucaniem blota. Musisz tu byc strasznie
                    nieszczesliwy w Kanadzie, a szczegolnie w okolicach Toronto. Przenies sie do
                    Nova Scotia albo Manitoba, tam nie bedziesz sie tak musial co chwila stresowac
                    patrzac na swoich sasiadow.
                    • Gość: Anna26 Dziekuje ESL IP: *.90.29.95.Dial1.Washington1.Level3.net 19.10.01, 01:35
                      Super to napisales o streotypach. Moj dentysta jest z Nigerii i niezle sie
                      napoprawial po wspanialych polskich dentystach. Moj internista jest Murzyn.
                      Moja pani ginekolog to Kolumbijka. Moj kumpel pracuje w recepcji Departementu
                      Psychiatrii Uniwesytetu Waszyngtona gdzie najlepszym psychaitra dzieciecym jest
                      babka z Ghany. Gdy pracowalam dla firmy prawniczej to moim koordynatorem byl
                      Turek w dodatku gej. Wszystko to fajni ludzie i na poziomie.

                      Ja mysle, ze wielu Polakow lubi wyzywac sie na czarnych i brazowych tylko po to
                      zeby sie poczuc lepiej. Kiedys slyszlam jak polska claening lady narezkala, ze
                      u Murzyna musiala sprztac. ZApytalam dlaczego jej przeszkadzal kolor skory
                      kogos kto jej placil to mi powiedzila, ze tez bym sie czula jak smiec po
                      sprzataniu u Murzyna. Niby dlaczego? Inna rodaczka miala problem z daily
                      labor bo same Meksykanki siedzialy z nia w van-ie.

                      Moze gdy tak napadamy na tych smierdzacych Murzynow to zastanowmy sie, czy Ci
                      pierwsi, ktorzy tu przybyli jako niewolnicy chcieli do Ameryki. Nie chcieli.
                      Traktowano ich jak podludzi. Dopiero w latach szescdzisiatych uznano ich za
                      rownorzednych obywateli. Na pewno jako grupa spoleczna maja ciezszy start
                      zyciowy niz biali. I pamietajmy o tym. Nie mowie, ze wszyscy musicie czarnych
                      kochac i przyjaznic ale nie uwazajcie ich za cos gorszego od siebie. Nie jest
                      nasza osobista zasluga, ze mamy bialy kolor skory.
            • Gość: j Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.nyc.rr.com 19.10.01, 14:55
              o czym ty piszesz? o rownosci, tolerancji??? jak mozna tolerowac dzikusow i
              brudasow? toleruj dalej arabow to dostaniesz antrax kopercie!
              wszystkich takich wyslac na alaske!!!
              USA musi stac sie krajem rasistowskim aby przezyc!
          • Gość: j Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.nyc.rr.com 19.10.01, 14:50
            znam to o czym piszesz!!!! hahaaaaa
            oni okien nie myja i nie sprzataja wogole a wiec jak sie podloga w kuchni klei
            to niech sie klei! jak kot sra na lozko to niech sra, im to nie przeszkadza!
        • Gość: j Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.nyc.rr.com 19.10.01, 14:48
          jest roznica miedzy mieszanymi dzielnicami a cala czarna dzielnica... i to
          wielka!
    • Gość: paul Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.tucson1.az.home.com 18.10.01, 22:11
      Na tej zasadzie, moj drogi,kazdy "cywilizowany" obcokrajowiec winien uciekac
      od kazdego ,napotkanego Polaka, boc to przecie "brudas, len, alkoholik,
      przyglup i.. antysemita".Obudz sie, mamy 21 wiek, jakie szanse ma ludzkosc,
      skoro nie umiemy szanowac siebie nawzajem i po prostu zaakceptowac swojej
      odmiennosci.?Jesli dla ciebie jedynym kryterium poszanowania ludzi innej rasy
      jest ich stosunek do porzadku, to ja cie bardzo przepraszam ...ale wobec tego
      dyskusja o rasizmie nie ma sensu at all...Swoja droga chcialbys uslyszec o
      wymuskanego Szwajcara, zes brudas, bos Polak.Watpie.
    • Gość: Toto Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.proxy.aol.com 19.10.01, 00:10
      No i zeszlo na to kto bardziej smierdzi.Kazdy z was ma troche racji.Kliken
      widzi ta wiekszosc ktora rzuca sie w oczy,inni te pare procent , ktore sa
      prawie niezauwazalne.A mi sie wydaje ze ten eksperyment spoleczny ,ktory nam
      zafundowaly osrodki lib-left jest zupelna klapa.Dzieci kwiaty po dojsciu do
      wladzy na sile probuja uszczesliwiac ludzi.Wymieszanie roznych ras w jednym
      kraju jezeli nie odbywa sie to droga ewolucji doprowadzi do krachu.Juz widzimy
      jak zchowuja sie niektorzy przedstawiciele innych ras i religii w zwazku z
      ostatnimi wydarzeniami.Nie wrozy to dobrze na przyszlosc.
      • Gość: Kliken Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.ym1.on.wave.home.com 19.10.01, 01:47
        Anna 26, ty mnie wykonczysz.Czarni maja gorszy start????? Ty chyba nigdy w
        Kanadzie nie bylas.Tutaj panstwo daje co tylko chcesz...trzeba tylko CHCIEC.Juz
        tu jeden taki byl w Kanadzie ktory chcial wprowadzic dla czarnych lzejsze
        (????) karyponiewaz sa CZARNI.
        • Gość: Anna26 Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.244.208.155.Dial1.Washington2.Level3.net 19.10.01, 04:14
          Ja mowilam o USA. Affirmative action w USA nie rozwiazuje problemu nierownego
          startu.
          W Kanadzie spedzilam tylko 5 dni i w dodatku w Montrealu wiec nie wiem jak to
          tam jest.
          Kliken nie zgadzamy sie - ale ciesze sie, ze dyskutujemy i ze mnie nie wyzywasz.
          Pozdrawiam wieczorowa pora.
    • Gość: Aleks Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.proxy.aol.com 19.10.01, 05:31
      Czytajac uwaznie te ciekawa dyskusje - podsumuje chinskim przyslowiem:
      " Nie staraj sie uczyc swini spiewania, bo i swinia bedzie niezadowolona, i ty
      bedziesz niezadowolony".
      Kliken, szkoda mi ciebie.
    • Gość: Senin Re: O rasizmie. Czy istnieje? Dalczego jeszcze istnieje? itd. IP: *.prem.tmns.net.au 19.10.01, 11:59
      Dzieki Anno za ten watek. Wlasciwie powinnam go ominac, bo wypowiedzi w stylu
      Klikena podnosza mi poziom adrenaliny, ale postanowilam skoncentrowac sie na
      Twoich, Aleksa i ESL. Nic dodac nic ujac. No moze tylko to ze bedac w zwiazku
      malzenskim z Hindusem(?)( znak zapytania, bo jego rodzice pochodza z Indii byli
      jednak katolikami ) od dziesieciu lat "wystawiona" jestem na kontakt z roznymi
      kulturami. Jesli moj pobyt w Australii przyjdzie mi kiedys ocenic pod wzgledem
      osobistych korzysci, to niewatpliwie bedzie to fakt zetkniecia z tymi
      roznorodnymi kulturami. Jedyna rzecza, ktorej naprawde od pewnego czsu zaczelam
      sie obawiac to to, iz stane sie rasistowko nastawiona wobec bialych, ktorzy tu,
      gdzie mieszkam reprezentuja zgola nieciekawa mase.
      Uwielbam curry, zauroczona jestem kultura rozwoju osobistych wartosci no i
      znacznie lepiej wole rozmawiac o sprawach swiata, rodziny, kuchni nawet, niz o
      footbolu, meskim streep teasie, nudnym jedzeniu, sluchac glupich, prymitywnych
      dowcipow bialych tubylcow ( nie takie znowu srodowisko nie na poziomie , bo
      nauczyciele, troche mozna sie od nich spodziewac)
      Mam tez stycznosc z tutejsza kultura Aborygenow. W swym wynaturzonym pijackim
      wydaniu jest odpychajaca, ale wystarczy troche sie wysilic i zobaczyc to, co
      sie tam dzieje naprawde. Sztuke, dreamtime, aspekt duchowy, tradycje.
      Fascynujace doswiadczenie.

      Zgadzam sie tez z jednym - curry ma z pewnoscia lepszy zapach niz kapusta. (
      moj maz bardzo lubi bigos i golabki) A smakuje.... nie bede pisac na ten temat,
      bo posadzicie mnie o pornografie...!!! Jest to bardzo zmyslowa kuchnia.

      dzieki, te pare luznych uwag dolaczam tak sobie, niezobowiazujaco. Zaczelam juz
      wlasciwie watpic w istnienie normalnych Polakow, a tu masz ci...

      A o rasizmie wypowiadac sie nie bede. To tak jak mowic o glupocie, podlosci i
      paru innych cechach majacych zrodlo w ignorancji, sklonnosci do upraszczania,
      niecheci do przemyslenia problemow. Niestety istnieje. Jedynym nan lekarstwem
      jest "cudowne oswiecenie" lub "pojdz dziecie ja cie uczyc kaze.." podejscie. To
      forum, niestety nic tu pomoc nie moze.

      Pozdr. Senin
    • Gość: Swiatlo Jest go jeszcze bardzo duzo IP: *.easypower.com 19.10.01, 22:41
      Zyje w Ameryce Ponocnej od 13-tu lat i jedynymi rasizmami z jakimi do tej pory
      sie zetknelem to:
      - rasizm Hindusow w stosunku do bialych
      - rasizm Chinczykow/Japonczykow w stosumnku do bialych
      - seksizm i agresja feministek w stosunku do mezczyzn
      - rasizm muzulmanow w stosunku do chrzescijan
      - skrajny rasizm zydow w stosunku do wszystkich innych
      - nienawisc i nietolerancja liberalnej lewicy w stosunku do wszystkich
      pozostalych

      Mieszkam w Northwest, wiec nie mam doswiadczenia w sprawie stosunkow pomiedzy
      afro-amerykanami a bialymi.
      Poza tym to nie ma zadnych innych rasizmow w Ameryce

      Swiatlo

      • Gość: Anna26 Re: Jest go jeszcze bardzo duzo /Swiatlo IP: *.157.50.138.Dial1.Washington1.Level3.net 20.10.01, 00:43
        Abstrachujac od tematu rasizmu a nawiazyjac do slow Swiatla. Nie zauwazylam
        zeby Republikanie byly specjalnie tolerancyjni wobec wszystkich, ktorzy mysla
        inaczej. Chyba ludzie generalnie wola tych, ktorzy maja identyczny
        swiatopoglad.
        Ja uwazam siebie za feminske, ale nie zywie nienawisci wobec mezczyzn, Wprost
        przeciwnie. W feminzmie upatruje ottworzenie wiekszych mozliwosci dla kobiet a
        nie ruch niszczenia mezczyzn.
    • Gość: stiopa Anna26 - "Ostatni bastion rasizmu" IP: 192.168.0.* / *.eco.uniroma3.it 20.10.01, 12:13
      Szczerze powiedziawszy to zawsze myslalem, ze rasizm to przeszlosc, ktora
      jeszcze tylko porusza polmuzgich osilkow z ogolonymi glowami (skiheadow).
      Niestety musze stwierdzic, ze sie mylilem. Jestem teraz na 6 - cio miesiecznym
      stypendium w Rzymie i spotkalem sie z rasizmem roznej klasy. Poczawszy od tego,
      ze jak ludzie slyszzeli moj akcent przez telefon i po zapytaniu:"jestes
      Anglikiem, czy Francuzem" otrzymywali odpowiedz:"Polakiem", poprostu odkladali
      sluchawke. Czasami nawet kierowca autobusu, gdy nie wiedzialem gdzie wysiasc i
      zapytalem go, zatrzymywal sie na zlym przystanku. Niestety do tego trzeba sie
      tutaj przyzwyczaic. Nie jest to rasizm zwiazany z kolorem skory, tylko z
      narodowoscia. Nawiazujac jednak do USA, to piszac na czacie jak tu jest mojej
      kolezance, ktora byla troche w Stanach, odpowoedzila mi, ze tam jest podobnie.
      Szczerze powiedziawszy nie rozumiem tego. Mam wielu przyjaciol w Holandii. W
      tym ludzi czarnych, homoseksualistow, afganczykow. Oni czuja sie dobrze w ich
      kraju. Tego problemu naprawde tam nie widac. Wedlug mnie rasizm to choroba.
      Rasisci to poprostu ludzie chorzy. Niestety ta choroba nie zarazajac czestokroc
      zabija.
      Anno bede czekal na komentarz.
      Aha jeszcze jedno. Szczerze powiedziawszy, to czesto myslalem, ze byloby lepiej
      urodzic sie czarnym, poniewaz jestem sportowcem, a genetyczna budowa nog u
      ludzi czarnych jest doskonalsza.
      stiopa
      • Gość: Kliken Re: Anna26 - IP: *.ym1.on.wave.home.com 20.10.01, 13:09
        Do pojebow powyzej.Nie o kolor skory chodzi...ale ile razy mozna to powtarzac?
        • Gość: Anna26 Do stiopy IP: *.90.27.194.Dial1.Washington1.Level3.net 20.10.01, 19:39
          Niewiele moze wiem o Holandii, ale zawsze jest podawana jako model panstwa
          tolerancyjnego. Po tym po odkryciu Ameryki, Holandia byla waznym posrednnikiem
          handlowym. Biznes kwitl i w imie pomyslnosci ineteresow katlicy i
          proetestanci, ktorzy urywali sobie glowy w innych czesciac Europy w Holandii
          dogadywali sie swietnie. Wyksztalcili swietne normy wspolzycia spolecznego a
          pzrede wszystkim sobie nie przeszkadzali To chyba nauczylo Holendrow
          umiejetnosc radzenia sobie z roznorodnoscia w spoleczenstwie.

          Nie wiem kiedy i skad pojawili sie w Holandii czarnoskorzy, ale (chyba byli to
          glownie Murzyni z Karaibow) ludzie umiejacy juz wspolzyc z wyznawcami roznych
          religii bez trudu przeszli do porzadku dziennego nad innym kolorem skory.
          Wydaje mi sie, ze z punktu widzenia ekonomicznego nie oplacalo sie i nadal nie
          oplaca byc w Holandii uprzedzonym. Bo przeciez tak naprawde nikomu nie zalezy
          kto kupi towar. Niech go kupi nawet sam diabel by go sprzedcac. Nie mozna
          odstraszac potencjalnego klienta nawet jezeli to gej czy czarny.

          Mysle, ze na tez zasadzie dzialala i dziala Holandia. Spoleczenstwo, ktore
          bylo otwarte na INNOSC bez trudu uznalo rowne prawa Murzynow, gejow,
          prostytutyek itd.

          W Stanach mowi sie, ze jest to spoleczenstwo EGALITARNE i ze wszyscy sa rowni
          bla bala. Ale to kraj ten ufundowal biali anglosaksonscy protestanci i to oni
          przez pierwsze dzisiatki istanienia USA sparwowali wladze. Oczywiscie
          konstytucja mowila o rownosci religii i innych sparwach, ale tak naprawde tym
          krajem rzadzil bialy protestant. I trudniej wobec tego bylo sie przestawic na
          uznanie takich samych praw dla czarnych a nawet Wlochow. Czy wiesz stiopa ze
          chyba do poczatku wieku dwudziestego Wlochow w Stanach uwazano za nie-bialych?
          Skoro bialy protestant uwazany byl (jesli nawet nie w konstytucji a w potocznym
          mysleniu) za cos lepszego od kazdej innej rasy czy religii to zmiany spoleczne
          wolniej przebiegaly niz w Holandii. A zmiany swiadomosci spolecznej jeszcze
          wolniej.

          Przepraszam stiopa jesli te rzeczy upraszczam, bo nie jestem historykiem i
          studia tez juz pare lat temu skonczylam. Ale mysle, ze czujesz o co mi
          chodzi. Im wczesniej ludzie otworza sie na pluralizm tym wczesniej problemy
          takie jak rasizm i uprzedzenia narodowosciowe przestana istniec.
          • Gość: stiopa Piekny przyklad IP: 192.168.0.* / *.eco.uniroma3.it 22.10.01, 10:43
            Wyobrazcie sobie, ze w Irlandii jest jak jest, a w Holandii, Niewiele oddalonej
            od tej poprzedniej Katolicy i Protestanci organizuja razem imprezy. Jest taki
            tydzien, jeden w roku, gdy ludzie z obu wyznan robia wielkie DORPS BARBECU.
            Bawia sie, spiewaja, tancza. Czy nie mozna tak wszedzie? Przeciez kazdy ma taka
            sama dusze.
            Jesli chodzi o odpowiedz Anny, to w zupelnosci sie zgadzam, tylko, czy bedziemy
            mieli czas na to. zeby kazdy kraj tak dorosl? Jak widac roznice coraz bardziej
            sie zarysowuja i, co gorsza, sa podstawa do konfliktow.
        • Gość: Luz Re: Anna26 - IP: *.proxy.aol.com 20.10.01, 20:01
          Zrob sobie i innym przysluge -
          • Gość: Kliken Re: IP: *.ym1.on.wave.home.com 21.10.01, 01:57
            Reportaz ze sklepu...
            Tlum brudno-smierdzacych pakow przebiera w towarach.Wszystko laduje na
            podlodze.I tak przez caly dzien.
            • Gość: ESL Re: IP: *.shprd1.on.wave.home.com 21.10.01, 13:38
              Reportaz ze sklepu:
              dwie panie Polki - jedna znana dziennikarka telewizyjna, druga profesor z Uniwersytetu Jagiellonskiego
              bija sie w sklepie z zabawkami w Dreznie o lalke. Wszystkie lalki mialy sukienki w kartke a ta jedna w
              groszki i one obie ja chcialy. Sprzedawczynie nawet nie probuja ich rozdzielic, przygladaja sie z
              niesmakiem , a komentarze kazdy moze dopisac...
              I jeszcze jeden reportaz ze sklepu:
              Francja, Paryz - oblesnie drogi boutique z bielizna. Elegancka Francuzka kolo 50-tki podjezdza
              samochodem z szoferem i w przebieralni probuje ukrasc koszulke. Konsternacja, jak jej to powiedziec,
              ze jest zlodziejka itd. Gdy juz wszystko jest powiedziane i koszulka zwrocona, bloto jakim owa
              "elegancka" pani obrzuca sprzedawczynie przypomina... niektore hasla Kilkena.
              Czy naprawde chamstwo i prymitywizm dostrzegasz, Kilken, tylko u "wszystkich innych"?
              Czy nie pamietasz juz np. polskich szkolnych stolowek pelnych karaluchow albo innych smakowitych
              obrazkow z naszej wlasnej, polskiej rzeczywistosci? I prosze mi tu nie mowic, ze to bylo PRL a teraz jest
              wszystko cacy, bo kazdy wie, ze to nieprawda.
              Ze wszyscy jestesmy jacys-tacy, raz dobrzy raz zli, to wiadomo ale nie ma powodu skupiac sie tylko na
              brudzie i chamstwie wsrod jednej grupy ludzi a dostrzegac wylacznie "good stuff" u siebie samego.
              Emigracja to jest m.in. nasza wlasna szansa zobaczenia jak bardzo chamstwo i brud nie znaja granic ale
              przeciez i z dobrem, uprzejmoscia, tym czlowieczenstwem wlasnie jest na szczescie tak samo.
              Ja osobiscie lubie traktowanie indywidualne, tak w stosunku do mojej osoby jak i wszystkich innych. Nie
              jestem Polakiem-Pijakiem-Katolikiem-Brudasem-Zydem-Komunista czy Anty-Komunista. Nie zycze
              sobie wrzucania mnie do szuflady z cala masa moich rodakow, bo nie poczuwam sie do ich win i
              niedoskonalosci, nie zasluguje tez czesto na cudze pochwaly. I zgodnie z "nie rob drugiemu, co tobie
              niemile" staram sie nie szufladkowac innych ludow swiata, bo i tak ma sie przeciez do czynienia z
              indywidualnymi osobnikami a nie tlumem takich czy innych.
              Tlum jest zawze dziki i zly, wszystko jedno jakiej nacji i koloru skory jest ten tlum a i jednostki bywaja
              beznadziejne, to kazdy wie. Po co sie wiec skupiac na tym czego i tak za bardzo poprawic sie nie da? Tych
              spitych Polaczkow z chicagowskiego Milwakee nikt nie zmieni dotknieciem czarodziejskiej rozdzki,
              podobnie jak agresywnych mlodych mezczyzn z Jamaica. Cudow nie ma ale co z tego - dla wlasnego
              zdrowia psychicznego lepiej szukac tych, z ktorymi da sie zyc niz tych, ktorych trudno zniesc.
              • Gość: bee Re: IP: *.tor.pathcom.com 21.10.01, 18:19
                zoo w toronto rodzina polska przyglada sie gorylom(odzywa sie dziadek okolo 60-
                70 --patrz stara jak ten goryl wpierdala tego banana)
                ludzie nie mowcie o rasizmie ja sie poczulem jak szmata i jako polak i jako
                czlowiek
                rasizm panuje ale nikt nie moze okazywac go otwarcie -zakazane ustawowo
                rownozedny jest rasizm kolorowych do bialych.poprostu zyja te rasy rownolegle
                wokol siebie. jeszcze rasa chinska ktora istnieje prawie odseparowana .
                • Gość: renka Re: rasizm IP: *.sympatico.ca 22.10.01, 05:31
                  Wywyzszanie jednych narodow nad drugimi to szowinizm, ktory jest bratem
                  rasizmu, gdzie wywyzsza sie rase biala (glownie) nad inna. Mysle, ze to
                  pozostalosci pokolonialne po anglikach, ktorzy zreszta dalej zachowuja sie
                  jakby inne narody byly gorsze od nich.Widac to w rozmowach na tematy
                  profesjonalne, sprobuj byc od nich lepszy...sprobuj znalezc prace jako
                  zwierzchnik Anglika..hha, ha. To oni wprowadzili rasizm , wyzszosc rasy bialej
                  nad innymi. Pierwsi amerykanscy osadnicy:Wlosi, Ukraincy, Hiszpanie , Polacy
                  nigdy nie byli rasistami, Anglicy tak, sa nimi do dzisiaj.Inne rasy musza sie
                  bronic.I w koncu nie wiadomo, kto jest rasista, zolty czy bialy i ktory sie
                  aktualnie broni.Jestem zawsze przeciwko rasizmowi. To podle.
                  • Gość: Swiatlo Re: rasizm IP: *.potlnd1.or.home.com 22.10.01, 06:05
                    Nigdy nie zetknalem sie z rasizmem w wykonaniu bialego anglosasa.
                    Natomiast nagminnie spotykalem sie z rasizmem Azjatow. Oni nawet nie uwazaja ze
                    my jestesmy biali, lecz rozowi. Oni samych siebie uwazaja za bialych.
                    Rasizm w wykonaniu Azjatow jest skrajny i calkowicie otwarty. Sprobuj natomiast
                    nazwac to co oni robia rasizmem, nie mowiac juz o przeciwdzialaniu. Jest to
                    rownoznaczne z samobojstwem.
                    Nie wiem z jakiej gazetki studenckiej sciagnelas swoje poglady.

                    Swiatlo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka