Dodaj do ulubionych

Bezczelnosc polskich konsulow

IP: 210.176.197.* 30.05.01, 08:14
Przeczytalam czyjas wypowiedz a'propos zmian w Polsce i zgadzam sie z jednym -
bezczelnosc polskich konsulow i wiekszosci pracownikow konsulatow jest
niedoscigniona i na tym samym poziomie jesli nie wyzszym jak
poprzednio. "prosta" procedura aplikacji o nowy paszport konczy sie
przesluchaniem godnym KGB z pytaniami typu kiedy petent opuscil Polske (jakies
20 lat temu), jak dlugo jeszcze petent ma zamiar pozostac zagranica (petent nie
wie), gdzie pracuje wspolmalzonek (nie-Polak) petenta, ile petent juz "zuzyl"
paszportow bedac zagranica itp. To 30 min. maglowanie zakonczylo sie
stwierdzeniem - nie jestem w stanie powiedziec kiedy paszport bedzie wydany,
jakos sie skontaktujemy jak bedzie cos wiadomo. Zaznaczam ze nie mamy tu dop
czynienia z kryminalista, przmytnikiem narkotykow, broni lub ludzi. Do tej
pory "petent" zawsze w koncu jakos ten paszport dostawal ale zawsze dawano mu
do zrozumienia ze jest to przywilej dostepny niewielu i tylko tym dobrze
sparwdzonym.
Obserwuj wątek
    • Gość: kraken Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: 64.252.97.* 30.05.01, 10:42
      No coz Polacy maja takich dyplomatow jaki rzad,a (nie)rzad taki jaki sobie
      przy niebagatelnym wsparciu "czarnej sily" wybrali-JEDYNA RADA-OLAC CIEPLYM
      MOCZEM I NIE JEZDZIC DO TEGO PAWLAKOWA
    • Gość: TYP Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.we.mediaone.net 30.05.01, 10:49
      Gość portalu: Magna napisał(a):

      > Przeczytalam czyjas wypowiedz a'propos zmian w Polsce i zgadzam sie z jednym -
      > bezczelnosc polskich konsulow i wiekszosci pracownikow konsulatow jest
      > niedoscigniona i na tym samym poziomie jesli nie wyzszym jak
      > poprzednio. "prosta" procedura aplikacji o nowy paszport konczy sie
      > przesluchaniem godnym KGB z pytaniami typu kiedy petent opuscil Polske (jakies
      > 20 lat temu), jak dlugo jeszcze petent ma zamiar pozostac zagranica (petent nie
      >
      > wie), gdzie pracuje wspolmalzonek (nie-Polak) petenta, ile petent juz "zuzyl"
      > paszportow bedac zagranica itp. To 30 min. maglowanie zakonczylo sie
      > stwierdzeniem - nie jestem w stanie powiedziec kiedy paszport bedzie wydany,
      > jakos sie skontaktujemy jak bedzie cos wiadomo. Zaznaczam ze nie mamy tu dop
      > czynienia z kryminalista, przmytnikiem narkotykow, broni lub ludzi. Do tej
      > pory "petent" zawsze w koncu jakos ten paszport dostawal ale zawsze dawano mu
      > do zrozumienia ze jest to przywilej dostepny niewielu i tylko tym dobrze
      > sparwdzonym.


      A co myslalas ze jak masz zagraniczny paszport to bedzie cie ktos w dupe calowal
      ? Zobacz jak anglicy traktuja obcokrajowcow, my wkoncu wchodzimy do "jewropy"
      wiec bierzemy z nich przyklad. Jak sie nie podoba to prosze nie jechac.
      • Gość: Magna Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: 210.176.197.* 30.05.01, 11:17
        nie kochasiu, mam polski paszport i chce nowy. i ty tez jak zdarzy ci sie byc
        zagranica i bedziesz potrzebowal z jakichs tam wzgledow nowego (kradziez?)
        bedziesz poddany podobnemu traktowaniu. i nie przychodz bron boze w krotkich
        spodenkach do konsulatu. pani konsul w jednym z tropikalnych krajow odmowila
        rozmowy z polskim obywatelem w potrzebie (kradziez dokumentow) poniewaz byl on
        w szortach. uznala ze jej uwlacza i kazala stawic sie w co najmniej letnim
        garniturze - a na zwenatrz 32 stopnie, wilgotnosc 98%, facet przejazdem i
        backpaker..................
        • Gość: KRAKEN Re: Bezczelnosc polskich konsulo-DO MAGNA IP: *.97.252.64.snet.net 30.05.01, 12:00
          • Gość: kraken Re: Bezczelnosc polskich konsulo-DO MAGNA IP: *.97.252.64.snet.net 30.05.01, 12:02
            Nie radze ci odpowiadac na zdegenerowane wypociny TyPA-naprawde szkoda czasu
            • Gość: arnold Re: Bezczelnosc polskich konsulo-DO MAGNA IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.01, 12:33
              czego tu wymagac od bydla? kultury?
              polscy urzednicy to bydlo i tam sie nic nie zmieni
              • Gość: TYP Re: Bezczelnosc polskich konsulo-DO MAGNA IP: *.we.mediaone.net 30.05.01, 12:48
                Gość portalu: arnold napisał(a):

                > czego tu wymagac od bydla? kultury?
                > polscy urzednicy to bydlo i tam sie nic nie zmieni


                OK folksdojczu, niemieckie szmaty za to smierdza na odleglosc.
                • Gość: ober Re: Bezczelnosc polskich konsulo-DO MAGNA IP: 193.194.145.* 05.06.01, 11:48
                  no cos takiego typ... prawda w oczy kole?
        • Gość: Maciek S Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.amdahl.com 30.05.01, 18:45
          Gość portalu: Magna napisał(a):

          > nie kochasiu, mam polski paszport i chce nowy. i ty tez jak zdarzy ci sie byc
          > zagranica i bedziesz potrzebowal z jakichs tam wzgledow nowego (kradziez?)
          > bedziesz poddany podobnemu traktowaniu. i nie przychodz bron boze w krotkich
          > spodenkach do konsulatu. pani konsul w jednym z tropikalnych krajow odmowila
          > rozmowy z polskim obywatelem w potrzebie (kradziez dokumentow) poniewaz byl on
          > w szortach. uznala ze jej uwlacza i kazala stawic sie w co najmniej letnim
          > garniturze - a na zwenatrz 32 stopnie, wilgotnosc 98%, facet przejazdem i
          > backpaker..................

          No to sytuacja byla nieciekawa. Przepraszam, gdzie sie sklada skargi na konsula po powrocie do kraju?
          Komu oni podlegaja? To moze byc pozyteczne podejscie poniewaz taka pani konsul sluzy swoim
          obywatelom a nie obywatele sluza jej. Wydaje mi sie ze arogancja urzednika jest niedopuszczalnym
          zachowaniem i pani konsul powinna byc upomniana przez swojego szefa. Ja bym takiej pani konsul nie
          popuscil po powrocie do kraju.

          Pozdrawiam
          • Gość: Stary Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.clover.com.au 06.06.01, 19:08
            Gość portalu: Maciek S napisał(a):

            > No to sytuacja byla nieciekawa. Przepraszam, gdzie sie sklada skargi na konsula
            > po powrocie do kraju?
            > Komu oni podlegaja? To moze byc pozyteczne podejscie poniewaz taka pani konsul
            > sluzy swoim
            > obywatelom a nie obywatele sluza jej. Wydaje mi sie ze arogancja urzednika jest
            > niedopuszczalnym
            > zachowaniem i pani konsul powinna byc upomniana przez swojego szefa. Ja bym tak
            > iej pani konsul nie
            > popuscil po powrocie do kraju.
            >
            > Pozdrawiam


            Po POWROCIE do kraju? A jak mieszkasz stale za granica, to co?

            Skargi na konsulow sklada sie do dyrektora Wydzialu Konsularnego MSZ w Warszawie,
            dr Andrzeja Kremera. Dr Kremer ci grzecznie odpisze, ze konsulowie RP sa w swoim
            prawie zadawac ci dowolne pytania, a ty masz im odpowiadac.

            W koncu to nikt inny, tylko MSZ wyszkolilo tych konsulow w przekonaniu, ze
            obywatel jest wlasnoscia panstwa, a w pracy urzednika konsularnego na placowce
            zagranicznej najwazniejsza jest aktualizacja tajnych teczek, zbieranie 'hakow' na
            niewygodnych czy niedostatecznie pokornych, przykrywka dla dzialalnosci
            wywiadowczej i budowa agentury wsrod Polonii. Potem dlugo, dlugo nic i dopiero
            potem jakiekolwiek uslugi konsularne, wszystkie za slona oplata.

            Tak zawsze bylo i w duzej mierze dalej jest, bo i kadra w konsulatach RP w duzej
            mierze ta sama, co w konsulatach PRL.

            • Gość: Maciek S Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: 129.212.11.* 19.06.01, 22:02
              Gość portalu: Stary napisał(a):

              > Gość portalu: Maciek S napisał(a):
              >
              > > No to sytuacja byla nieciekawa. Przepraszam, gdzie sie sklada skargi na ko
              > nsula
              > > po powrocie do kraju?
              > > Komu oni podlegaja? To moze byc pozyteczne podejscie poniewaz taka pani ko
              > nsul
              > > sluzy swoim
              > > obywatelom a nie obywatele sluza jej. Wydaje mi sie ze arogancja urzednika
              > jest
              > > niedopuszczalnym
              > > zachowaniem i pani konsul powinna byc upomniana przez swojego szefa. Ja by
              > m tak
              > > iej pani konsul nie
              > > popuscil po powrocie do kraju.
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              >
              > Po POWROCIE do kraju? A jak mieszkasz stale za granica, to co?
              >
              > Skargi na konsulow sklada sie do dyrektora Wydzialu Konsularnego MSZ w Warszawi
              > e,
              > dr Andrzeja Kremera. Dr Kremer ci grzecznie odpisze, ze konsulowie RP sa w swoi
              > m
              > prawie zadawac ci dowolne pytania, a ty masz im odpowiadac.
              >
              > W koncu to nikt inny, tylko MSZ wyszkolilo tych konsulow w przekonaniu, ze
              > obywatel jest wlasnoscia panstwa, a w pracy urzednika konsularnego na placowce
              > zagranicznej najwazniejsza jest aktualizacja tajnych teczek, zbieranie 'hakow'
              > na
              > niewygodnych czy niedostatecznie pokornych, przykrywka dla dzialalnosci
              > wywiadowczej i budowa agentury wsrod Polonii. Potem dlugo, dlugo nic i dopiero
              > potem jakiekolwiek uslugi konsularne, wszystkie za slona oplata.
              >
              > Tak zawsze bylo i w duzej mierze dalej jest, bo i kadra w konsulatach RP w duze
              > j
              > mierze ta sama, co w konsulatach PRL.
              >

              Ej chyba przesadzasz.

              Jesli mieszkasz na stale za granica to tak samo zalatwiasz sprawy jakbys mieszkal w kraju. Nie
              probowales tego jeszcze? Szkoda. Wysylasz listy (poczta dochodzi zza granicy do Polski) albo dzwonisz
              w godzinach uzredowania w Polsce. Ja mialem na mysli Polaka ktory na stale mieszka pewnie w Polsce
              a wiec dzialania sa mozliwe po powrocie. Poza tym zapominasz ze pan dyrektora Wydzialu Konsularnego
              MSZ w Warszawie rowniez ma przelozonego i tak dalej. Wystarczy trafic na odpowiednia osobe (gdy inni
              nie odpowiadaja sensownie) i sprawa zaczyna "zjezdzac" po tym samym lancuszku na dol. Sprobouj i nie
              badz pesymista. Polacy przewaznie daja sobie spokuj. Ja probowalem takich metod w USA i zajechalem
              ze skargami do komisji federalnych... pomoglo i wiecej "dupki" nie podskakuja ale bylo im "bardzo
              przykro". Mysle ze w Polsce tez sa ludzie rozsadni i jedna chamska pani konsul nie moze sobie pozwalac.
              Poza tym jesli bedziesz pozostawal bez dzialania i npuscisz plazem taka sprawe to dalej bedziemy
              twkwic w Polsce w takich ukaldach uzredowych jak w PRL. Troche energii i dzialania... Rozumu trzeba
              uczyc.


              Pozdrawiam
        • Gość: bas Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.seinf.abb.se 06.06.01, 17:01
          Przyklad. Chcialem wymienic paszport na nowy. Wyslalem e-mail do konsulatu z
          zapytaniem o procedure. Odpowiedz przyszla natepnego dnia. Wrzycilem stary
          paszport + wypelniny formularz do koperty, wyslalem do kosulatu, a nowy
          otrzymalem ta sama droga po chyba 2 tygodniach. Nikt mnie o nic nie wypytywal
          etc... Podobnie bylo poprzednim razem. Jaki problem?


          • Gość: Magna Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: 210.176.197.* 07.06.01, 04:37
            w jakim kraju jestes????!!
            Przyklad:
            chce wymienic paszport na nowy. Ide osobiscie i skladam podanie. jestem
            wypytana jak dlugo jestem poza granicami (dlugo i mialam wiele paszportow
            wydawanych przez konsulat), jak dlugo jeszcze bede (nie wiem), gdzie ja
            pracuje, ostatnie adresy pod jakimi mieszkalam w Polsce przed wyjazdem (nawet
            nie pamietam) itp. Na pytanie kiedy moge sie spodziewac paszportu
            odpowiedz "trudno powiedziec, jakos sie skontaktujemy".
            Po 2 tygodniach sama dzwonie z pytaniem co i jak. Odpowiedz: dzis sie wlasnie
            przeprowadzamy wiec nie mamy czasu ale prosze zadzwonic za 3 dni.
            Dzwonie za 3 dni. Odpowiedz: dzis nam sie zepsula drukarka i fax wiec nie mamy
            kontaktu ze swiatem wiec nie moglismy wyslac do kraju zapytania czy mozemy
            wydac paszport (co robili przez 2 tygodnie zanim sie drukarka i fax zepsul?)
            ale jak naprawia to wyslemy i jak dostaniemy odpowiedz to damy znac. And I am
            not making this up!
            • Gość: <º)))>< Żadnych problemów w Szwecji IP: 212.75.78.* 14.06.01, 17:00
              Gość portalu: Magna napisał(a):

              > w jakim kraju jestes????!!

              Bas mieszka w Szwecji, widać to po adresie IP w prawym górnym rogu, on ma
              seinf.abb.se

              A ja potwierdzam.
              Też mieszkam (od 12 lat) w Szwecji i też nigdy nie miałem najmniejszych problemów
              z żadnym z konsuli, polski paszport wyrabiałem w konsulacie w Sztokholmie bez
              problemu i bez żadnych spotkań z kimkolwiek.
              Jedyne ale jakie mam, to że polski paszport w takim sposób wyrabia się
              wielokrotnie dłużej niż szwedzki i kosztuje wielokrotnie więcej.
        • Gość: Czekaj Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.HAWI.splitrock.net 24.06.01, 00:00
          Wiadomo ze wszyscy pracownicy placowek dyplomatycznych żyją z łapowek jak za
          czasów komunistycznych.

          Pani Konsul to człowiek który wyrósł z komunistycznej Polskiej biedy nie
          koniecznie chołoty, jak kazdy obywatel ma swoje ludzkie potrzeby.

          Nie bardzo rozumiem o co chodzi z takim traktowaniem ludzi, pani Konsul też
          człowiek i się często nudzi.

          Trzeba zawsze dobrze planowac, a nie czas tracic, marudzic i krytykowac!

          W czasie takiej konsularnej opieki i troski trzeba wysłać żone na miesiac
          na "zdobycie orginalnych papierkow z Polski".

          Jako pracowniczka Polskiego rządu pani Konsul nie morze popełnic oczywistego
          błędu. Wielu obywateli bez głowy nie wie ze w Konsulacie są nagrywane
          wszystkie rozmowy.

          Bez rzadnych głośnych deklaracji wcisnąć pani Konsul zaproszenie na dobry
          obiadek bez męza w dyscretnej Chińskiej restauracji. Dyskretnie gdyż pani
          Konsul jest sledzona "zapomnieć" na pani Konsul biurku notkę z buteleczką
          Napoleona.

          Kiedy żona na misji, bez obawy trzeba panią Konsul cichutko zaprosic na
          inwestigacje do domu przy próbowaniu brazylijskiej kawy.
          W czasie kolacji zaproponować pani konsul miesiąc bez męża wspolnych
          tropicalnych "Thaitian sen" wakacji.
          Trzeba pani Konsul wytłumaczyc ze najlepsze na cerę i urodę jest jak pani Konsul
          wyrazi na wszystko szybko zgodę.

          Pani Konsul jak każda inna kobieta, ciagle śledzona po przez komunistyczna
          chołotę, i rzadowego sparanojowanego męza zbuja, oczywiście ze ma ochotę aby
          częsciej wskoczyc na wolnego huja.

          Nie traczac dłuzej czasu na zabawę czas zaprosic panią Konsul na investigację
          do domu na kawe.
          Dobry szampan, korniszonek, kabanos, wędzony łosoś, kawiorek, pani Konsul
          sięgnie i rozepnie twoj rozporek zobaczyc jak na zachodzie wyglada gąsiorek.
          Dlaczego milczy?
          Jak przyzwoita kobieta a nie w komunistycznej Nowa Hucie jak wiecie, pani
          Konsul szybciutko obliże wargi i zacznie grać na polskim flecie.

          Po kilku kieliszkach, czując sie wreszcie bezpiecznie, bez podsłuchu, bez
          ubeczki, nie zdejmujac pantofelków ani jedwabnej bluzeczki pani Konsul szybko
          opusci majteczki.
          Ostroznie rozpinajac jedwabno bluzeczkę cała rozogniona szarpnie i ściągnie
          cyconosz w patriotycznym wybuchu pierś nadstawijac dla twojego podsluchu.
          Nie tracąc czasu, kopnie pantofelki, wskoczy na dywan, kopnie nóżkami w górze,
          cala spocona krzyknie tovaristch bistro zdobywaj "redutę Ordona".

          Bezwinnie leżac z rozkroczynymi nóżkami w górze, pelna wierzy świecąc cipą,
          błagac bedzie abys ją wziął za cipę jak Tadeusz wziął Telimenę pod lipą.

          wspartą na

          wylizał za nim na nia z hujem uderzysz.
          Zlapie cię za huja bez kondona krzyczac do ciebe "czuj sie jak Moskal
          czargujący redutę Ordona!"

          Pompuj i pompuj jak ciezka lokomotywa a ona bedzie lizać pot który z ciebie
          spływa. Rozpal bardziej tą picę szperając w uszko miłe słowka ze czujesz że
          walisz dziewicę.
          Spryskana perfumami z LOTu z patriotycznym wymachem pani Konsul krzykneła
          tovarisch ty zbyju nigdy mnie jeszcze nikt nie wzią tak od tyłu.
          Odin ras, jescho odin ras, ty toivaristch jebiosz kak
          Jak kutas siądzie albo leży, pójdzie w dół bedzie grała na flecie az stanie jak
          wał.

          Czój sie jak Polak i rąb to Ruską picę az oswiecisz to calą komunistyczna
          ciemnice.

          Rąb ja wspartą o poręcz balkonu, wannę, piecyk, stół, tracktuj ją dobrze jak
          kochankę, zawsze polecaj kolegom na dobre jebanko.

          Znasz kogoś w przedluzenie paszportu potrzebie, niech negocjuje z panią
          konsul kiedy ją jebie.
          Za granica kazdy polak się poczuje lepszy jak bedzie wiedzial ze zawsze moze
          pania Konsul wypieprzyć.

          Kiedy sie pytają a skąd ona?
          Odpwiedz, nie wazne czuj sie jak Moskal walący w redutę Ordona.

          Gość portalu: Magna napisał(a):

          > nie kochasiu, mam polski paszport i chce nowy. i ty tez jak zdarzy ci sie byc
          > zagranica i bedziesz potrzebowal z jakichs tam wzgledow nowego (kradziez?)
          > bedziesz poddany podobnemu traktowaniu. i nie przychodz bron boze w krotkich
          > spodenkach do konsulatu. pani konsul w jednym z tropikalnych krajow odmowila
          > rozmowy z polskim obywatelem w potrzebie (kradziez dokumentow) poniewaz byl on
          > w szortach. uznala ze jej uwlacza i kazala stawic sie w co najmniej letnim
          > garniturze - a na zwenatrz 32 stopnie, wilgotnosc 98%, facet przejazdem i
          > backpaker..................

      • Gość: Maciek S Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.amdahl.com 30.05.01, 18:41
        Gość portalu: TYP napisał(a):

        > Gość portalu: Magna napisał(a):
        >
        > > Przeczytalam czyjas wypowiedz a'propos zmian w Polsce i zgadzam sie z jedn
        > ym -
        > > bezczelnosc polskich konsulow i wiekszosci pracownikow konsulatow jest
        > > niedoscigniona i na tym samym poziomie jesli nie wyzszym jak
        > > poprzednio. "prosta" procedura aplikacji o nowy paszport konczy sie
        > > przesluchaniem godnym KGB z pytaniami typu kiedy petent opuscil Polske (ja
        > kies
        > > 20 lat temu), jak dlugo jeszcze petent ma zamiar pozostac zagranica (peten
        > t nie
        > >
        > > wie), gdzie pracuje wspolmalzonek (nie-Polak) petenta, ile petent juz "zuz
        > yl"
        > > paszportow bedac zagranica itp. To 30 min. maglowanie zakonczylo sie
        > > stwierdzeniem - nie jestem w stanie powiedziec kiedy paszport bedzie wydan
        > y,
        > > jakos sie skontaktujemy jak bedzie cos wiadomo. Zaznaczam ze nie mamy tu d
        > op
        > > czynienia z kryminalista, przmytnikiem narkotykow, broni lub ludzi. Do tej
        >
        > > pory "petent" zawsze w koncu jakos ten paszport dostawal ale zawsze dawano
        > mu
        > > do zrozumienia ze jest to przywilej dostepny niewielu i tylko tym dobrze
        > > sparwdzonym.
        >
        >
        > A co myslalas ze jak masz zagraniczny paszport to bedzie cie ktos w dupe calowa
        > l
        > ? Zobacz jak anglicy traktuja obcokrajowcow, my wkoncu wchodzimy do "jewropy"
        > wiec bierzemy z nich przyklad. Jak sie nie podoba to prosze nie jechac.


        To chalebne jaki przyklad daja Anglicy. Naprawde. Mamy switny wzorzec, nie? Bo to przeciez Zachod... Czy
        bedziemy wciaz brac przyklady z glupawych rozwiazan? Jesli tak zycze powodzenia.

        Ach i jeszcze jedno: ja wcale nie zauwazylem w liscie zeby ktos procil kogos o calowanie w d... Wydawalo
        mi sie ze chodzilo o formalna procedure a nie o pieszczoty.


        Pozdrawiam
    • Gość: anna Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: 217.56.204.* 06.06.01, 14:33
      x
      • Gość: Jajack Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.kabel.telenet.be 06.06.01, 17:17
        Przyjedzcie do Antwerpi.
        Konsul jest super!!!!
        Nie zadaje glupich pytan,zalatwi wszysko jesli tylko moze!
        Jest uprzejmy i zna swoje kompetecje.
        Bierze udzial w zyciu tytejszej Poloni ,pomaga nielegalnym !
    • Gość: Lechu Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.01, 23:28
      Slyszalem, ze personel konsulatu w Monachium, to urzednicy czasowo sprowadzani
      tam z Polski, pracujacy za 900 marek miesiecznie. Trudno oczekiwac od nich
      motywacji, skoro nie starcza im na godziwe zycie. W tym najdrozszym miescie
      Niemiec nie starcza to na pokoj, totez wynajmuja jeden pokoj na dwoch.
      Nie wiem, czy to prawda, bo brzmi po prostu absurdalnie. Ale w Polsce zycie to
      czasami najwiekszy kabaret...
      • Gość: couleur3 Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.augsburg.ipdial.viaginterkom.de 09.06.01, 01:56
        Bylem w mieszkaniu takiego pracownika - oni raczej zarabiaja wiecej niz te 800-
        900 marek , za sam czynsz musial raczej wiecej dac (bylo to w Monachium) .
        • Gość: STYRO Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.mon.stores.es.easyeverything.com 09.06.01, 20:16
          Ja wymienialem kilka miesiecy temu paszport w konsulacie w Madrycie. Stary byl
          jeszcze wazny, ale byl to egzemplarz z pierwszej serii nowych paszportow -
          odklejala sie folia na ostatniej stronie. Paszport zostal zakwalifikowany do
          wymiany z powodu wady technicznej. Musialem wypelnic tylko podanie o nowy
          paszport, dollaczyc zdjecia i poczekac ok 2 tygodnii... Zapytano mnie tylko o
          aktualny adres w Hiszpanii i kogo maja powiadomic w razie wypadku. Zadnych
          pytan jak dlugo jestem poza krajem i czy w ogole mysle wrocic... Po 2
          tygodniach musialem tylko potwierzdzic odbior nowego paszportu i tyle... aha i
          jeszcze za kazdy pozostaly rok waznosci starego paszporu odliczyli mi 10% ceny
          nowego.... Sa ludzie i ludziska - ja sadze ze zalezy na kogo sie trafi, ceny sa
          oczywiscie wygorowane, ale chyba nie od konsulow to zalezy... Zalatwialem kilka
          spraw w Madrycie i naprawde z p. Zbigniewem Adamczykiem rozmawia sie naprawde
          przyjemnie... Pozdrawiam
          • Gość: Janek Re: Bezczelnosc polskich konsulow... Pytanie do Styro IP: 62.57.124.* 10.06.01, 16:23
            Gość portalu: STYRO napisał(a):

            > Ja wymienialem kilka miesiecy temu paszport w konsulacie w Madrycie. Stary byl
            > jeszcze wazny, ale byl to egzemplarz z pierwszej serii nowych paszportow -
            > odklejala sie folia na ostatniej stronie. Paszport zostal zakwalifikowany do
            > wymiany z powodu wady technicznej. Musialem wypelnic tylko podanie o nowy
            > paszport, dollaczyc zdjecia i poczekac ok 2 tygodnii... Zapytano mnie tylko o
            > aktualny adres w Hiszpanii i kogo maja powiadomic w razie wypadku. Zadnych
            > pytan jak dlugo jestem poza krajem i czy w ogole mysle wrocic... Po 2
            > tygodniach musialem tylko potwierzdzic odbior nowego paszportu i tyle... aha i
            > jeszcze za kazdy pozostaly rok waznosci starego paszporu odliczyli mi 10% ceny
            > nowego.... Sa ludzie i ludziska - ja sadze ze zalezy na kogo sie trafi, ceny sa
            >
            > oczywiscie wygorowane, ale chyba nie od konsulow to zalezy... Zalatwialem kilka
            >
            > spraw w Madrycie i naprawde z p. Zbigniewem Adamczykiem rozmawia sie naprawde
            > przyjemnie... Pozdrawiam

            Na pewno traktowanie zalezy po czesci od osobowosci konsula, to normalne. Ale
            pytanie jest inne. Czy zdjecie do paszportu mogles dac normalne z automatu jak
            kazdy Hiszpan w XXI wieku czy musialo byc robione recznie z negatywu u
            okreslonego fotografa (okreslonego bo nie kazdy robi takie anachronizmy, co
            innego reportaz ze slubu czy pierwszej komunii)? Mam nieodparte wrazenie, ze w
            temacie zdjec paszportowych konsulaty i ich zwierzchnicy w Polsce gonia od
            jakiegos czasu w pietke. Osiem lat temu dalem do paszportu, juz nowego formatu,
            wyrabianego w konsulacie, zdjecie z automatu. Zostalo przyjete bez problemow i
            przez te osiem lat nie zauwazylem na nim zadnych zjawisk szkodliwych typu
            rozmywanie sie, odklejanie czy t.p. Dwa lata temu wyrabialismy inny paszport (tez
            w konsulacie). Poniewaz obowiazywala juz paranoja ze zdjeciami z negatywu, zeby
            nie robic pajaca za granica zrobilismy zdjecia u fotografa na policji w Polsce i
            przycielismy je na wymiar zdjecia paszportowego (oryginal ma format wiekszy).
            Dobrze zrobilismy? Wiec nie! Okazalo sie, ze konsulaty maja oficjalne maszynki do
            przycinania zdjec i powinnismy byli przyniesc podobizne tak jak ja otrzymalismy w
            oryginale. Dobrze, ze skonczylo sie na wymianie pogladow a nie na wyslaniu do
            fotografa. Krotko mowiac, kiedy ma sie mniejsza niz kiedys wladze w samej decyzji
            o wydaniu paszportu (bo niewatpliwie tak jest), to dobrze jest byc wyrocznia
            chociaz w sprawach drugorzednych ale tez nie do przeskoczenia w calym procesie. W
            ten sposob wiadomo gdzie jest urzad a gdzie petent.
            • Gość: Jajacek Re: Bezczelnosc polskich konsulow... Pytanie do Styro IP: *.kabel.telenet.be 10.06.01, 17:29
              Janek piszesz cala historje a nie piszesz gdzie ona sie wydazyla i o jakiego
              konsula konkretnie chodzi.
              Podawaj nazwisko tego nieudacznika niech sie wstydzi!!!!!!!
              Na szczescie sa to pojedynicze wypadki!
    • Gość: ethanol Re: Bezczelnosc polskich konsulow IP: *.coh.org 12.06.01, 22:40
      A moze ktos wie czy problemy sa z paszportem w LA ????
      • Gość: STYRO Re: Bezczelnosc polskich konsulow - do Janka IP: *.mon.stores.es.easyeverything.com 13.06.01, 20:34
        Hiszpania ma odrebne przepisy... Zdjecie musialo byc z negatywu, ale nie od
        scisle okreslonego fotografa... My musimy miec zdjecie lewego ucha, do
        paszportow hiszpanskich podobnie jak do DNI (dowodu osobistego) wymagaja
        zdjecia twarzy (od przodu) i tylko dlatego musialem robic drugie zdjecie. A
        swoja droga Hiszpanie tez maja wiele ograniczen jesli chodzi o intensywnosc
        tla, wlasciwe naswietlenie twarzy itp... Nie jest tak zle - powtarzam, w
        konsulacie w Madrycie wiekszych problemow z konsulem nie ma - na szczescie...
        pozdrawiam z Madrytu
        • Gość: Janek Re: B. polskich konsulow - do Styro IP: 62.57.124.* 14.06.01, 16:43
          Gość portalu: STYRO napisał(a):

          > Hiszpania ma odrebne przepisy... Zdjecie musialo byc z negatywu, ale nie od
          > scisle okreslonego fotografa... My musimy miec zdjecie lewego ucha, do
          > paszportow hiszpanskich podobnie jak do DNI (dowodu osobistego) wymagaja
          > zdjecia twarzy (od przodu) i tylko dlatego musialem robic drugie zdjecie. A
          > swoja droga Hiszpanie tez maja wiele ograniczen jesli chodzi o intensywnosc
          > tla, wlasciwe naswietlenie twarzy itp... Nie jest tak zle - powtarzam, w
          > konsulacie w Madrycie wiekszych problemow z konsulem nie ma - na szczescie...
          > pozdrawiam z Madrytu


          Kazdy kraj ma swoje przepisy. To normalne, ze Hiszpania ma je odrebne, ale
          przepisy odnosnie zdjec do polskich paszportow sa polskie i chyba jednakowe dla
          wszystkich konsulatow. Zdjecia nie musialy byc od okreslonego fotografa, problem
          byl w tym, ze nie kazdy fotograf robil tego typu zdjecia bo jest to juz
          anachronizm. Ktore ucho ci wyjdzie na zdjeciu to zalezy tylko od ciebie (nawiasem
          mowiac co Polacy maja w lewym uchu czego inni nie maja?). A jesli chodzi o
          intensywnosc tla, naswietlenie twarzy itp. u Hiszpanow to moze to byc bardzo
          dokladnie zdefiniowane, ale w momencie skladania zdjecia musi byc ono bardzo zle
          technicznie, zeby ci go nie przyjeli. I na tym m.in. polega lekkosc zycia w
          niektorych krajach. Jesli w Madrycie mozna sie dogadac to gratulacje. Rowniez
          pozdrawiam.
    • avocado Re: Bezczelnosc polskich konsulow 20.06.01, 08:24
      Widocznie Ci co tam siedza w dalszym ciagu szukaja sil wrogich socjalizmowi.
      • Gość: dudek Re: Jak oceniacie prace konsuli IP: 157.25.84.* 22.06.01, 09:46
        Jak oceniacie, jeżeli mieliście lub macie styczność, pracę konsuli w Wiedniu,
        Mediolanie i Rzymie.
        Chce się tam wybrać, ciekawy jestem czego mogę się spodziewać i od kogo.
    • Gość: Zdenek Jakich "polskich" - MSZ opanowany przez zydow IP: *.tnt48.det3.da.uu.net 23.06.01, 00:00
      Od dziesiecioleci MSZ (czyli Ministerstwo Spraw Zydowskich) jest opanowane
      przez zydow.
      Przeciez ci "polscy" konsulowie to jedna zydowska klika, ktora Polakow po
      prostu OLEWA.
      Wszystke nauczycielki, ktore ucza angielskiego tych glabow w MSZ to tez zydowki.

      No coz Polacy w kraju sa malo aktywni i naiwni dlatego wszystke centralne
      urzedy w Polsce sa w rekach zydowskich.

      • Gość: dudek Re: Do Zdenka IP: 157.25.84.* 23.06.01, 00:00
        Gość portalu: Zdenek napisał(a):

        > Od dziesiecioleci MSZ (czyli Ministerstwo Spraw Zydowskich) jest opanowane
        > przez zydow.
        > Przeciez ci "polscy" konsulowie to jedna zydowska klika, ktora Polakow po
        > prostu OLEWA.
        > Wszystke nauczycielki, ktore ucza angielskiego tych glabow w MSZ to tez zydowki
        > .
        >
        > No coz Polacy w kraju sa malo aktywni i naiwni dlatego wszystke centralne
        > urzedy w Polsce sa w rekach zydowskich.
        >

        Zdenek chlopie daj se na wstrzymanie bo:
        1. to nie na temat,
        2. zazdroscisz im bo ciebie diaspora nie wytypowała,
        3. jakbys sam nie był głąb to bys chciał być konsulem.

        A tak poza tym dużo szcząścia na przyszłość ty wielki zazdrośniczku, A fuj!
  • Gość: BF Re: Jak oceniacie prace konsuli (CH) IP: *.bluewin.ch 22.06.01, 00:00
    Wymienialem paszaport w Bernie. Pelna kultura. Pytanie zadalem e-mailem.
    Wniosek wyslany poczta. Odbior poczta za zaliczeniem pocztowym.
    Mialem tez jakies pytania i dzwonilem do konsulatu. Pracownicy serdeczni i na
    poziomie.
    • Gość: Aga Re: Jak oceniacie prace konsuli (CH) IP: *.prem.tmns.net.au 28.06.01, 05:23
      Tez mialam do czynienia z pracownikami z Berna i moge powiedziec, ze obsuga
      bardzo mila i sympatyczna. Oby wiecej takich ludzi w naszych placowkach
      zagranicznych. Pozdrawiam
      Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka