undocumented.alien
14.05.07, 23:01
Coraz więcej Amerykanów ma kłopoty ze zwrotem pożyczek na zakup domu. Banki
bezwzględnie przejmują zadłużone nieruchomości i wystawiają je na aukcje -
czytamy w "Dzienniku".
52-letnia nauczycielka Patricia Jennings jest jedną z wielu osób, które padły
ofiarą smutnego końca hossy na rynku nieruchomości w USA. Jennings zalega ze
spłatami trzech rat za swój dom. Bank wszczął już procedurę przejęcia
nieruchomości, ale klientka próbuje sprzedać dom na własną rękę - dodaje gazeta.
Niestety, na rynku od wielu miesięcy panuje zastój, bo masowe przejęcia
nieruchomości przez banki wywołały falę licytacji i gwałtowną obniżkę cen.
Kryzys objął przede wszystkim stany Środkowego-Zachodu, w tym Michigan. Teraz
jednak coraz częściej pod młotek idą nieruchomości w stanach, gdzie ostatnio
dominował kapitał spekulacyjny: w Kalifornii, na Florydzie i w Teksasie -
dodaje gazeta.
Krajowe Stowarzyszenie Pośredników Nieruchomości szacuje, że w ciągu dwóch lat
na rynku pojawi się ponad milion domów przejętych przez banki.
Więcej w "Dzienniku".
biznes.onet.pl/0,1535251,wiadomosci.html
KAzdy wie, ze banki do tych z Izraela należą, wiec oni beda jeszcze bogatsi...
Teraz tylko czekac, jak ten spekulacyjny rynek walnie sie w Polsce, bo juz
pipidówach 20k ludnosci ceny rozdmuchano do 100k $ za 30m kw wybudowane w 1950
roku...