alltid_ung
13.06.03, 00:29
Jestesmy rozwiane po swiecie, to mozna przeczytac na tym forum. Teraz ja
probuje otworzyc nowy watek - ile z was zyje z zagranicznym mezem? Jak wam
idzie z kulturowymi roznicami?
Sama jestem mezatka od 13 lat. Moj maz jest szwedem, i dzieciaki "pol
szwedziaczki" i zyjemy calkiem dobrze ja mam wiekszy teperamet, moge krzyczec
glosno, moje wybuch zlosci maga byc bardzo nie mile, natomiast maz moj jest
tym spokojnym szwedem, z duza doza cierpliwosci - szwedzi sa wogole tacy
jacys "posprzatani" co mnie bardzo pasuje. Lubie jego spokuj, czasami powage
a czasami humor, odpowiedzialnosc. Jest chyba najlepszym ojcem na swiecie.On
jest moim przyjacielem. A jak u was?