Dziewczyny, od roku mieszkam i pracuje w Londynie.jestem w 5 tyg.i nie wiem
jakie mam tutaj prawa. Pracuje w jedej firmie juz rok czasu,pracodawca nie
był zadowolny moja informacją. niestety w mojej pracy musze dzwigać dosc
dużo,choc prawdpoodbnie teraz zmienia mi warunki pracy. CZy wiecie jakie mam
prawa, jakie warunki musi mi stworzyc pracodawca?od kiedy moge pojsc na urlop
macierzynski/slyszalam,ze mozna z niego skorzystac juz przed porodem/. co sie
stanie gdy teraz zrezygnuje z pracy?czy nadal bede miala prawo do zasiłku
macierzynskiego?i jeszcze jedno, pracodawca kazał isc mi tutaj do lekarza, ja
nie chce, chcialabym prowadzic ciaze w Polsce, ale on chce certyfikat ze
jestem w ciąży, wiec chyba bede musiala pojsc.czy jezeli pojde do lekarza to
oznacza ze bede musiala rodzic na Wyspach??bardzo prosze o jakies info, w
poniedzialek mam kolejna rozmowe

a jak to jest z ubezpieczeniem od
bezpłatnego porodu?jaki wogole
jest koszt porodu w polsce?i co sie stanie kiedy bede chciala pojechac
do polski na 3 tygodnie,a nie mam juz wypcozynkowego urlopu?szczerze
mówiac mysle o zwolnieniu, bo czuje sie, jakby moja menazdzerka sie nade mna
psychicznie znecała

dodam ze wczesniej szukala kazdego pretekstu zeby mnie
zwolnic,co jej sie nie udalo,a kiedy jej powiedzialam ze jestem w ciąży
powiedziała ze musze sie zwolnic z pracy

zdenerwowalam sie
strasznie,pojechalam na rozmowe do szefa, dodam ze tez nie byl zachwycony,
kiedy poprosilam go o zmiane menadzera powiedział 'nie'. boje sie ze ona
teraz
bedzie sie jeszcze bardziej na mnie wyzywała
