15.03.05, 17:36
ile to razy ja sobie nie radzilam!!!!!!!!!!i chce,zeby nie kupowali tych ciastek,zeby nie ciagneli do
knajp,ale taz czasem chce zeby zachowywali sie normalnie,chce wierzyc,ze jestem jak normalna
kobieta,co sobie ma ochote na czekolade od czasu do czasu.wiec nie mowie:"nie robcie
tego!"wystarczajaco glosno,bo sie ludze,bo mam nadzieje,ze wytrzymam.a potem jestem tak
potwornie wsciekla,jak moj chlopak,zeby mi poprawic humor,kupuje mi moja ulubiona czekoladke.
i nie potrafie odmowic.i mam gotowa pulapke.
Obserwuj wątek
    • grubcia5 Re: sabotaz 24.03.05, 09:00
      tez tak mam... w 75% to wlasnie wtedy kiedy moi rodzice kupuja smakolyki mam
      napady... nie potrafie oprzec sie pokusie jesli widze paczki stojace na
      stloe... kiedys umialam napoczatku odchudzania...taeraz juz nie
      • kasiapiesio Re: sabotaz 28.03.05, 12:17
        ja robie sama do domu zakupy bo mamy nie ma, mam brata i wiem ze musze kupowac
        czekolade i te inne pysznosci... sama wkladam do koszyka i tylko sie opieram
        aby nie wziasc wiecej, czasem zwykle zakupy sa dla mnie koszmarem, a co dopiero
        to bylo jk pieklam na te swieta... tez chce byc normalna... moi znajomi wiedza
        ze kocham lody i chalwe, i cvzesto tak od siebie mi robia prezenty, a to w
        klubie ktos kupi.... jem chetnie, ale najgorsze sa te wyrzuty sumienia
        pozniej...
    • ishtar34 Re: sabotaz 28.03.05, 16:48
      Czy twój chłopak wie że cierpisz na bulimię? Ja mieszkam z narzeczonym który od
      2 lat wie że jestem chora i próbuje mi pomóc- niestety nie skutecznie...ale
      bardzo mnie pilnuje i wie czego jeść nie powinnam. Dla mnie święta są koszmarem
      z którego bardzo chciałabym się obudzić. Rodzina sądzi że mam bardzo nietypowe
      nawyki żywieniowe ponieważ wparłam w nich przekonaniwe że skoro jestem
      technologiem żywienia -doskonale umiem o siebie zadbać...i już przyzwyczaili
      się do tego.Ale nie zdają sobie sprawyże gdy jestem w domu sama z mojego cuiała
      robię śmietnik tylko pom to by zrekompensować sobie te wyrzeczenia, mam jednak
      potem wyrzuty sumienia i....Nie umiem sobie już z tym radzić.Proszę porozmawiaj
      ze mną bym mogła zrozumieć sens tej choroby, podziel się za mną swoimi
      przeżyciami i doświadczenie bym mogla zrozumieć dlaczego...
      • kuku14 Re: sabotaz 31.03.05, 05:49
        czesc,dopiero teraz znalazlam twoja odpowiedz...
        tak,moj chlopak wie...moja mama tez.ale to nic nie pomaga.oni nie wiedza,ze zabierajac mnie na
        kolacje z deserami robia mi nie krzewde,a wielka przyjemnosc...
        to jest tak straszna meka...zatruwa kazda moja mysl...jedzenie,jedzenie,jedzenie...jestem gruba,jestem
        gruba,jestem gruba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka