pawellac
07.04.03, 00:08
Na trop nowego potencjalnego leku wpadli właśnie amerykańscy i kanadyjscy
naukowcy. Ich artykuł publikuje wczorajszy numer dwutygodnika Neuron.
Grelina to kolejny z już całej serii hormonów regulujących uczucie głodu.
Nazwa pochodzi od słowa z języka hindi oznaczającego „wzrost”. Odkryto go
niedawno, bo rok temu. Wówczas wyizolowano go z krwi i stwierdzono
doświadczalnie, że w istotnym zakresie wpływa na odczuwanie apetytu. W
dzisiejszej pracy naukowcy posunęli się o ogromny krok dalej. Ustalili, że
grelina wytwarzana jest w dwóch miejscach w organizmie – w żołądku oraz w
niewielkiej części mózgu przylegającej do podwzgórza, o którym wiadomo, że
reguluje masę ciała. Dotąd nie znano przeznaczenia tej części mózgu. Badacze
za pomocą elektrod i znakowania fluorescencyjnym białkiem udowodnili
eksperymentalnie, że w kontakcie z greliną aktywizuje się określona grupa
neuronów w podwzgórzu. Fakt, że hormon ten jest wydzielany zarówno przez
żołądek jak i mózg daje nadzieję na wyjaśnienie podłoża psychogennych
zaburzeń łaknienia, takich jak anoreksja i bulimia. Konieczne są dalsze
badania w tym kierunku.
Badania kliniczne wykazały, że podawanie pacjentom greliny wzbudza u nich
uczucie głodu. Można jednak osiągnąć również odwrotny efekt poprzez
zablokowanie receptorów tego hormonu na neuronach lub ograniczenie jego
produkcji w organizmie. Niewykluczone więc, że grelina stanie się doskonałym
lekiem w leczeniu zaburzeń łaknienia i normalizacji masy ciała. Oby nie
powtórzyła się sytuacja z poprzednim słynnym „hormonem apetytu” – leptyną –
która nie spełniła pokładanych w niej nadziei.
Autor: Andrzej Pieńkowski
"Ekspres Naukowy"
21.02.2003