Dodaj do ulubionych

"z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Polsce

    • maretina Columbus - Rowy 06.09.10, 09:41
      Hotel totalnie przyjazny dzieciom. Nastawiony na pobyt rodzin z dzićmi. Świetny i bezpieczny plac zabaw z basenem, trampolinami, polem do minigolfa, zjeżdzalniami, rowerkami, sprzętem plażowym itd. W sezonie jest klub malucha z animatorkami zanbaw. Byłam tam już dwa razy i moje dzieci nie chcą nawt słyszeć, że za rok na wakacje moglibyśmy pojechać gdzie indziej. Obsługa w Columbusie jest REWELACYJNA, człowiek nie czuje się tam jak w hotelu, jedzenie pyyyyszne - w restauracji hotelowej - szwedzki stół, są foteliki dla dzieci
    • upierdek07 W D. wam się poprzewracało! 06.09.10, 09:47
      Rodzice są rozbisurmanieni! Dzieci niszczą więcejj niż dorośli tak samo jak nie wiecej zuzywają wody (bo niemowlaka trzeba przecież kąpać) a wymagania- ZA DARMO - najlepiej!
      Nie dziwię się, że z małymi dziećmi nie chcą brać!
      • nchyb Re: W D. wam się poprzewracało! 10.09.10, 10:51
        > Rodzice są rozbisurmanieni! Dzieci niszczą więcejj niż dorośli tak samo jak nie
        > wiecej zuzywają wody (bo niemowlaka trzeba przecież kąpać)

        w twoim środowisku dorośli się nie kąpią?
        • leigh4 Re: W D. wam się poprzewracało! 10.09.10, 21:10
          To chyba chodziło o to, że rodzice małych dzieci często oczekują darmowego pobytu dziecka w ośrodku lub pensjonacie(co dla mnie również jest niezrozumiałe-takie oczekiwanie rzecz jasnawink argumentując to tym, że przecież dziecko z niczego nie korzystawink
          • nchyb Re: W D. wam się poprzewracało! 10.09.10, 22:22
            ja się domyślam o co chodziło smile

            Ale nie ukrywajmy, wpensjonacie płaci się najczęściej za świeżą pościel, osobne łózko, wyżywienie. Przy niemowlaku lub malutkim dziecku to te koszty odpadają, a odrobina wody wiele na liczniku nie nabije. Zdecydowana większość znanych mi hoteli i pensjonatów nie pobiera opłat za naprawdę malutkie dzieci i nie widzę w tym nic dziwnego i zukania takich nie uważam za poprzewracanie w 4 literach... smile
    • mariuss111 Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 06.09.10, 10:23
      Jestem właścicielem pensjonatu w polskich górach. Przyjmujemy bez problemu dzieci w każdym wieku, ale:
      wnerwia mnie jak rodzice domagają się, by dzieci mieszkały za darmo, nie liczymy za dzieci do 3 lat, które śpią z rodzicami, ale jak ktoś ewidentnie zaniża wiek dziecka i domaga się by w pokoju 3-osobowym płacili tylko za dwie osoby, bo to przecież dziecko, to bardzo chętnie powiedziałbym: spier....ć. Oczywiście tak nie mówię, tylko za każdym razem tłumaczę, że dziecko też zużywa wodę, prąd, papier toaletowy, ręczniki, mało tego wiele dzieciaków sieje zniszczenie: mażą ściany, przyklejają gumy do żucia, jakieś lepiące łąpki z bazaru no i drą ryje, nieustannie, niemowlaki także po nocach. Szczytem bezczelności jest jk przyjeżdża matka z trójką niewychowanych pociech, nad którymi w ogóle nie potrafi zapanować i żąda, by opłatę policzyć tylko za nią. Tak wię jeśli chodzi o mój pensjonat to: rodzice z dziećmi jak najbardziej mile widziani, ale durni rodzice z rozwydrzonymi debilkami won.
    • zabanka Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 06.09.10, 10:24
      My dużo jeździliśmy z maleńką córką - Zakopane, agroturystyka w Harszu, Krynica Górska, Ustka. Najczęściej szukamy apartemantu albo studia - to często na tyle odrębne lokum, że dziecko nikomu nie przeszkadza.
      • heca7 Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 08.09.10, 15:31
        Willa "Carpe Diem" w Sarbinowie. Budynek przedwojenny, z grubymi ścianami, odnowiony pięknie. Z wielką działką, bezpeicznie ogrodzony, bez bud na placu, z miejscem na samochody, piaskownicą i kupą zabawek dostępnych na miejscu. Byliśmy tam 3 razy. W tym 2 razy z 3 dzieci, tam wszyscy są z dziećmiwink Łącznie z właścicielami. Wejście na plażę na przeciwko budynku. Ale już troszkę poza centrum więc luźniej. Grube sciany powodują, że można się mordować i nic nie słychaćsmile
    • witoldyna UK - nawet pola namiotowe z wyborem 09.09.10, 01:51
      Niedawno wróciliśmy z mężem z podróży poślubnej, którą spędzaliśmy Wielkiej Brytanii. Tam większość dzieci to coś okropnego. Nie dość, że rozwydrzone to jeszcze rodzice niezbyt zwracają na nie uwagę (i doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji). Na szczęście nawet na polach namiotowych można wybrać rozbicie namiotu w tzw. 'quiet zone', gdzie rodzina z dziećmi nie ma prawa się znaleźć. I w drugą stronę- są miejsca, gdzie tylko z maluchami można zostać- a w takim miejscu znajdzie się na pewno atrakcja dla dzieci (jak np. zjeżdżalnie i huśtawki).
      Sami chcemy mieć dzieci i bardzo je lubimy, ale każdy chce odpocząć. Nie tylko od dzieci. Na wakacjach odpoczywaliśmy od studentów i nadmorskich turystów, którzy o 3 w nocy swoimi krzykami zbudzą nawet umarłego.
      W każdym szanującym się hotelu powinny być strefy tylko dla dorosłych, którzy są w stanie przestrzegać ciszy nocnej. Sama zamierzam wyjeżdżać z niemowlakiem na dalekie wycieczki (np. wyprawę do USA zostawiamy na czas mojego urlopu macierzyńskiego), ale jednocześnie nie chcę być ciężarem dla ludzi bezdzietnych, dlatego zawsze będziemy szukali wydzielonych miejsc w hotelach / osobnych hoteli.
    • attka Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 09.09.10, 11:28
      w zeszłym roku byliśmy z 3,5 miesięcznym dzieckiem w Kołobrzegu. Byliśmy we wrześniu - po sezonie. Postaram się znaleźć namiar na ten pensjonat bo było po prostu wspaniale. Za dziecko nie płaciliśmy nic, przemiła obsługa (wtedy jeszcze karmiłam piersią więc kucharz, mimo, iż wcale o to nie prosiłam, przygotowywał mi specjalne posiłki dla matki karmiącej), bardzo dobre warunki - po prostu super. Jedyny minus to odległość do morza (jakieś 20 minut spacerem), ale z drugiej strony my i tak byliśmy nastawieni na spacery więc nam to nie przeszkadzało. Zaznaczam że od razu poprosiliśmy o pokój jak najbardziej oddalony od innych osób, ponieważ młody był w takim wieku, że budził się w nocy, a nie chcieliśmy nikomu przeszkadzać.


      Co do drugiej kwestii poruszanej na tym forum - mieszkania ludzi z dziećmi i bezdzietnych. Zanim urodził sie nasz synek byliśmy na wakacjach (tygodniowych) ze znajomymi i ich dziećmi (4 lata i 1,5 roku) i przeżyliśmy dosłownie koszmar. Znajomi okazali się jednymi z tych wyluzowanych rodziców, którzy dzieciom pozwalali dosłownie na wszystko (nie słyszałam ani razu aby im zwrócili uwagę, nawet kiedy dzieci wskakiwały na nasze łóżko w butach), nie przejmowali się tym, że mieszkają z nami w domku (pieluszka z kupą położona na stole na którym jedliśmy to standard), kładli dzieci spać dopiero koło 23 (aby, podobno, dłużej spały, co i tak się nie sprawdzało), a posiłki wyglądały jak pole bitwy i polegały na próbie wmuszenia dzieciom takiego jedzenia, którego one akurat nie chciały (dzieci, chodzące non stop z batonikami, lizakami itd., domagały się wyłącznie chleba z dżemem). Kiedy nieopatrznie zwróciłam uwagę ich 4 latkowi aby nie wyciągał moich rzeczy z mojej torebki (mamusia zadowolona, że dziecko przez chwilę jest cicho, nie zwracała na to uwagi) dostałam opieprz i usłyszałam przemówienie, że sama zobaczę jak to jest jak będę mamą. A teraz mamą jestem, dziecko ma 1,5 roku i jakoś nie zachowuje się tak jak 1,5 roczne dziecko mojej koleżanki. Jeżeli jesteśmy poza domem zawsze najpierw myślę o ludziach dookoła, bo nie chcę aby czyjeś wyjście do restauracji zamieniło się w koszmar z powodu mojego dziecka. Trzeba mieć też szacunek dla innych.
    • czytelniczkaa Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 13.09.10, 15:18
      Tak to jest, że w wakacje dzieci czasem mogą być "kłopotem".. sad Fajną masz ofertę na wyjazd z dziećmi w Hotelu Primavera smile Podobno jest rewelacyjny smile No i w Polsce smile Poczytaj sobie o nim na tej stronce, może akurat spełni Twoje wymagania, ale myślę, że to nie głupi pomysł jechać tamsmile Jak coś, tutaj masz adres: www.primaveraspa.pl/
    • beata_17 Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 17.09.10, 09:25
      Polecam hotel nad morzem Stary Dziwnow w Dziwnowie. Bylismy z 4latkiem (dzieci do lat 4 gratis) i dwumiesiecznym dzidziusiem. Dla 4-latka oczywiscie dostawka, dla maluszka lozeczko i nawet wanienka do kapania. Parawany i koce na plaze mozna tez zabrac z hotelu.
    • goscieopinie spojrzenie z drugiej strony 08.11.10, 22:34
      rezerwując pobyt z malutkim dzieckiem prawdopodobieństwo, że rezerwujący odwołała wyjazd jest bardzo duże – małe dzieci chorują – nie ma na to rady …

      Właściciel zostaje więc z zaliczką (jeśli zdążył ją wziąć) – i jakieś 70% kwoty, którą mógł by dostać jest w plecy … rezerwujący też nie jest zadowolony z tej sytuacji no i jest w plecy tę zaliczkę którą zapłacił
      RAZEM = 100% NIEZADOWOLENIA którego tak łatwo można uniknąć …
    • ania_1609 Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 15.11.10, 22:40
      Mam 2,5 letniego syna.

      Jeden jedyny raz byliśmy z nim w pensjonacie nad morzem. Ogłaszał się jako pensjonat dla rodzin z dziećmi. Okazało się na miejscu, że każdemu ogłaszał się "według potrzeb", był więc również pensjonatem dla starszych i kwaterą dla studentów. Każdy się męczył. Mój synek miał wtedy okres piszczenia, synek sąsiadów często płakał. Widziałam niezadowolone miny starszych państwa na stołówce i było mi głupio - nie wiedziałam, kto trafił w niewłaściwe miejsce - my czy oni. Następne atrakcje zaczynały się wieczorem, kiedy w porze snu mojego dziecka odbywały się w pokojach studenckie imprezy. Podczas dziennej drzemki syna z kolei - wyścigi 7-mio latków po korytarzu.

      Teraz jak jadę z małym, to szukamy i wynajmujemy osobne mieszkanie. Całe dla siebie, jest kuchnia, łazienka, ja mogę żyć rytmem mojego domu, nikt mi nie przeszkadza, ani ja nikomu. Ten patent się sprawdza i od tamtych wakacji w tym nieszczęsnym pensjonacie zawsze szukamy czegoś tylko dla siebie. Oczywiście od razu na początku mówię, że jesteśmy z 2,5 letnim dzieckiem.
      Jeśli chodzi o moje podejście, to staram się mieć na względzie nie tylko mojego dzieciaczka i siebie, ale też innych - zwłaszcza, ze mój syn jest raczej z tych bardziej ruchliwych, ciekawskich, gadatliwych... Nie zdarzyło mi się, ze ktoś mi kiedyś zwrócił bezpośrednio uwagę, ale jak jesteśmy np. w knajpie i mały zaczyna się kręcić i zaczepiać innych, to jak najszybciej wychodzimy. A jak jechaliśmy do Danii i synek zaczął szaleć na promie, to szliśmy w takie miejsce, gdzie nie było ludzi albo do kącika dla dzieci i na zmianę się nim zajmowaliśmy.

      Nie mam nic przeciwko podróżom z dzieckiem, ale uważam, że najlepiej wziąć pod uwagę każdy punkt widzenia. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy moje dziecko ugryzłoby kogoś pod stołem albo walnęło zabawką, a ja mam radochę... Tego akurat u rodziców nie rozumiem kompletnie.
      • ayelet Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 19.11.10, 22:52
        To, że dobrze jak są ośrodki dla rodzin z dziećmi i dla dorosłych nie ulega dla mnie wątpliwości. W większości krajów są hotele, które przyjmują gości od 18 roku życia. Niepokojące są dopiero głosy, które padały powyżej, że generalnie dzieciom powinno się zakazać wyjazdu na wakacje, bo co to za przyjemność spędzać czas w ich towarzystwie.
        Epitety typu rozwydrzone debilki czy bachory przekraczają wszelkie granice dobrego smaku.
      • ladymamka Re: "z niemowlakiem- nie ma miejsc"- wakacje w Po 14.02.11, 13:16
        ja mam 3,5 letnią córkę tez nie jest łatwo mi znaleźć czegoś dla naszej rodziny. Ale w tym roku udało nam się znaleźć coś sensownego. Przemiła obsługa, pyszne śniadanka i blisko na obiad. Jedyną wadą było to, że chcieliśmy zostać dzień dłużej i się nie udało bo już była rezerwacja dla innych ;/ Ale naprawdę polecam.

        gdzieciaki.pl/przegladaj/zakopane/willa-motylek
    • kddzf są miejsca, tylko trzeba poszukać 07.03.11, 22:12
      my znaleźlismy na jakimś serwisie noclegowym domek w Grodzisku koło Ojcowa, bylismy tam sami więc problem żeby maluch komuś przeszkadzał wogóle nie istniał
      jak się chce, to się znajdzie




      • enilka Re: są miejsca, tylko trzeba poszukać 09.03.11, 11:28
        Niestety czasem niektórzy rodzice myslą że są ponad prawem, zresztą ja nie wiem co myslą rodzice którzy np. zakopują pełne pieluszki w dołkach na plaży, pozwalają dzieciom biegąc po dachach samochodów na parkingu (!), a cała restauracja należy do nich. Znam takich, niestety. I takie to rodziny rzucają cień na rodziny ktore sie starają by ich dzieci były dziećmi a nie postrzeganymi w oczach innych bachorami.
        Ale rzeczywiscie człowiek uczy sie na błędach, kiedys wynajelismy pół domku, zresztą nie wiedzieliśmy że tak będzie, i dostało się nam na drugi dzień bo córka wieczorem grała na jakiś organkach czy czymś takim. Całe życie mieszkam w domu, do głowy mi wtedy nie przyszło, że jesteśmy upierdliwi. Potem na wszelki wypadek szeptaliśmy wink
        Przeglądając tegoroczną ofertę biur podróży widziałam kilka hoteli z wydzieloną plażą lub basenem tylko dla dorosłych i jest to ok, bardzo ok. Hotel który wybraliśmy na godz. przed obiadem ma obiad tylko dla maluchów. Brzmi dobrze, zobaczymy.
    • marzenka_waw Wakacje w Łebie 10.03.11, 08:50
      Witam,
      Byliśmy w tym roku w Łebie w pensjonacie niedaleko UM Łeba. I szczerze polecam! Co roku do tej pory spędzaliśmy urlop Egipt, Grecja, Tunezja. Co roku był problem z kim zostawić psa, jak się spakować by nie przekroczyć wymaganych kg walizki, a wiadomo słoiczki ważą smile
      W poprzednie wakacje było inaczej, spakowaliśmy wszystko do autka, malucha, pieska, wózek i na wakacje...
      Wybraliśmy mały pensjonat taki z oferujący tylko 6 pokoi, ale w każdym pokoju łazienka i lodówka. Do plaży było ok 700 metrów, 10 min spacerkiem. Jak była pogoda codziennie do 16 leżeliśmy plackiem smile. Jak padało zwiedziliśmy Park Jurajski, Latarnie Stilo i Rozewie. Po powrocie żałowałam, że zarezerwowaliśmy tylko 7 dni.
      Większość gości w pensjonacie stanowiły rodziny z dziećmi w różnym wieku, były również niemowlęta. Na stronie znalazłam informację: jesteśmy przyjaźni małym dzieciom, w rzeczywistości w prawdzie nie było animacji i przedszkola dla maluchów, plac zabaw też nie był ogromny, ale do pensjonatu wracaliśmy najwcześniej ok godz 19 także nie miało to znaczenia.
      Największy problem mieliśmy z pieskiem na plaży, na szczęście jest mały i jakoś go przemyciliśmy smile
      Jedliśmy przeważnie na mieście (oprócz śniadań - mój mąż codziennie przygotowywał dla wszystkich w kuchni i przynosił do pokoju - śniadanie do łóżka smile) W barach są przeważnie krzesełka do karmienia dla dzieci i zabawki.
      Polecam Łebę na wakacje.
      • alabaster111 Re: Wakacje w Łebie 19.05.11, 14:14
        Witam,
        w tygodniu wróciliśmy znad morza, z Jastrzębiej Góry.Wybierając ofertę wpisaliśmy w google wczasy dla rodzin z dziećmi , jechaliśmy kierując sie wyłącznie ofertą na www i rozmową tel.
        To był jedyny pensjonat , gdzie w połowie maja większość pokoi była zajęta - ale to rzeczywiście było miejsce tylko i wyłącznie dla rodzin dzieciatychsmile) .
        Prawda jest taka ,że jak się maluch pojawia na świecie to i priorytety się zmieniają, Ja szukałem wygodnego miejsca dla rodzinki ,żeby się nie wstydzić ,jak żonka będzie biegać za młodym,żeby mu coś wetknąć do jedzenia , czy jak będzie płakać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka