Marza mi sie prawdziwe wakacje, pierwsze od kilku lat: ciepło, żadnych
humorów pogodowych, czysta plaza, ciepła woda itd. Maja ma już 4 lata, więc
chciałabym jej zafundować coś innego poza Łebą w deszczu

Myslałam o
Grecji, ale z dzieckiem i tak nie pozwiedzamy za duzo, Turcja jest tańsza,
plaza kleopatry barzdo mi się uśmiecha. Ale: wyloty z Poznania są dopiero w
czerwcu, czy nie będzie za gorąco, nie przepadamy za tropikiem
Może lepiej wrzesień? Ale wtedy caął zielen jest już wypalona upałami i nie
jest tak bajecznie kolorowo...
A co z turecką kuchnią? Czy czterolatek ją przezyje bez sensacji?
Podzielcie się wrazeniami
pozdrawiam
Agnieszka