Dodaj do ulubionych

Choroba lokomocyjna

09.06.06, 14:05
Jeżeli mozecie to prosze napiszcie jak pomóc mojej 3-letniej córeczce w
jeździe samochodem. Mała od 2 lat bardzo cierpi na trasach, ma okropne
torsje. Wiem, ze jest LOKOMOTIV ale moje dziecko nie da sobie dac do buzi a
jak dostanie to zaraz wymiotuje, a śpi 1-2 godziny. Niestety nie mozemy noca
podróżować ze względu na to, ze mąż nie widzi dobrze w nocy. Moze znacie
jakieś inne sposoby na chorobę lokomocyjną???
Pozdrawiam Agnieszka z Martynką
Obserwuj wątek
    • edek181 Re: Choroba lokomocyjna 09.06.06, 14:12
      a próbowałaś Aviomarin???
    • mamanamedal Re: Choroba lokomocyjna 10.06.06, 17:57
      Nam pomogły plasterki akupunkturowe (kupisz w aptece, nazwy nie pamiętam), nie
      pakujemy już na podróż żadnych książek, bo w trakcie czytania/oglądania choroba
      się uaktywnia, no i żadnych soczków Kubusiowatych, bo u nas każdy kubuś lądował
      na tapicerce. Jeśli macie możliwość wyłączenia poduszki powietrznej, to
      rozważcie posadzenie dziecka w foteliku na przednim siedzeniu.
    • klubiale1 Re: Choroba lokomocyjna 11.06.06, 16:32
      U mnie synek też nie chciał przełknąć locomotivu ani dipherganu - krztusił sie
      po nich i dusił, bo były za słodkie. Czasem wypił jak dałam rozcieńczony z
      wodą, ale też nie zawsze, szczególnie że syropek zaczął mu sie kojarzyć z
      podróżą samochodem i wymiotowaniem
      - Przyklejanie plastra na pępek - niestety na mojego syna nie działało, ale
      warto spróbować.
      Moje metody obecne:
      - jazda bladym świtem tzn wyjeżdżamy o 4 rano i malec jeszcze trochę pośpi, lub
      na krótsze trasy jazda w porze południowej drzemki
      - jazda na czczo, tylko woda mineralna, krekersy i paluszki, cukierki, gumy do
      żucia
      - żadnej surowizny (owoce, warzywa, soki owocowe), nabiału
      - jeździ w śliniaku na szyi, bo potrafi pluć śliną (nic innego nie ma w
      żołądku, bo jest na czczo)
      - jak tylko zaczyna pokasływać i robi się niewyraźny zagaduję go, opowiadam
      historyjki i wciągam go w nie tzn musi dopowiadać i wymyślać historie, wtedy
      skupia się na rozmowie i jest lepiej

      mam nadzieję,że nasze dzieci kiedyś z tego wyrosną
      pozdr
    • joanka741 Re: Choroba lokomocyjna 16.06.06, 08:00
      Ja mam tak samo z synkiem, i co najsmieszniejsze, czasem przejedzie 100 km i
      nic a czasem wsiada do samochodu i jak poczuje jego zapach to od razu go
      naciąga.
      wązne jest aby nie było zapachów w samochodzie, to jest cos okropnego dla osób
      z chorobą lokomocyjnąsmile
      Z włąsnego doświadczenia niestety piszę...........
      Mój syn niestety musi dostać Aviomarin, kiedy miał 2 lata i jechaliśmy nad
      morze to co 4 godziny dostawał 1/2 tabletki( ale ważył wtedy koło 18 kgsmile)
      Teraz ma 5 lat waży 22 kg i dostaje całą.
      • jusimama1 Dajemy od zawsze aviomarin 16.06.06, 16:38
        i tylko on pomaga.Córka przesypia właściwie całą podróż.Czuje sie też
        drze.Zbudzona po drodze na posiłek normalnie zjada różne potrawy a w drodze
        znowu zasypia.
    • wredna_ja Re: Choroba lokomocyjna 16.06.06, 23:45
      U nas pomogly czopki Vomacur40.Nie wiem tylko czy mozna je kupic w Polsce,ale
      zapytac mozna smile
    • kama_mama Re: Choroba lokomocyjna 17.06.06, 07:50
      Ja zaklejam swoim dzieciom pępek.Musi być szczelnie zaklejony na krzyż.U nas
      działa.A plasterki akupunkturowe trzeba bardzo dokładnie przykleić inaczej nic
      z tego.
    • antulek Re: Choroba lokomocyjna 18.06.06, 22:49
      Z własnego doświadczenia wiem że jazda na tylnym siedzeniu pobudza chorobę
      lokomocyjną więc może spróbuj ulokować ją obok kierowcy. Ważne żeby nie patrzeć
      na boki tylko przed siebie. Wypróbowałam też na moim dziecku Vertigoheel na
      chorobę lokomocyjną, z dobrym skutkiem. To są tabletki do ssania, ale wiem że
      jest też w kropelkach, może będzie wam wygodniej.
    • duzamama Re: Choroba lokomocyjna 19.06.06, 09:22
      Witam Mamy,
      w sprawie choroby lokomocyjnej- mam ten problem z córką. Chyba miałam, bo odkąd
      podaję jej 1,5 łyżeczki dipherganu jest ok. Lek należy podać ok. pół godziny
      przed jazdą, potem co 4 godziny. I jest spokojnie. Śpi zazwyczaj. A było
      naprawdę kiepsko-wymioty bardzo silne. Dochodziło do tego, że woziłam córkę (ma
      teraz 3,5 l.) na kolanach na tylnym siedzeniu. Po dipherganie już się nie
      martwię o podróżowanie z małą. Po Lokomotivie żygała (sic) okrutnie!
      Sorry, ale z tym zaklejaniem pępka to chyba ściema i zabobon. Pozdrawiam
      • yutek zaklejanie pepka plastrem ????????????????? 24.06.06, 09:47
        ale o co chodzi ??

        To pewnie jakas kolejna ciemnota uncertain
        a moze sie myle?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka