moninia2000
25.07.06, 12:43
Hej!
Dziewczyny! CZy mozecie jakos pomoc, pomysl czy pocieszyc..Otoz nasza malenka
11 mies coreczka nie cierpi jazdy samochodem. To znaczy na poczatku jest
extra, ale za chwile juz....masakra.
Teraz poza tym nauczyla sie, ze aby sie uspokoic ssie paluszek (kciuk), jak
robi to tylko gdy jest spiaca. Smoczka za chiny nie chce, a czeka nas dluga
podroz nieststy i...co robic? Nie wyobrazam sobie jak cala droge bedzie ssala
paluszka..a poza tym strasznie duzo ja kosztuje by zasnac..No,
podsumowujac.., nie znosi dluzszej jazdy autkiem.
A moja prosba to: moze macie podobny problem i jakos go umiecie rozwiazac?
Juz wiem, ze co jakis czas czeste postoje, wiem ze zabawki, wiem ze woda
itp.., ale...w koncu nic nie dziala..Co robic?? Czy to sie zmieni??
Mala siedzi przodem do jazdy, choc i tak niewiele widzi..
Zal mi malenkiej jak sie tak meczy przypieta do fotelika,...mimo, ze temp.w
samochodzie dobra (klimatyzacja), mimo ze zaslonieta od slonka, ze ma zabawki
itp..ale niewygodnie Jej w koncu..buuuuuuuu.
Dzieki za rady.
Moni