Dodaj do ulubionych

Jazda samochodem i stres..

25.07.06, 12:43
Hej!
Dziewczyny! CZy mozecie jakos pomoc, pomysl czy pocieszyc..Otoz nasza malenka
11 mies coreczka nie cierpi jazdy samochodem. To znaczy na poczatku jest
extra, ale za chwile juz....masakra.
Teraz poza tym nauczyla sie, ze aby sie uspokoic ssie paluszek (kciuk), jak
robi to tylko gdy jest spiaca. Smoczka za chiny nie chce, a czeka nas dluga
podroz nieststy i...co robic? Nie wyobrazam sobie jak cala droge bedzie ssala
paluszka..a poza tym strasznie duzo ja kosztuje by zasnac..No,
podsumowujac.., nie znosi dluzszej jazdy autkiem.

A moja prosba to: moze macie podobny problem i jakos go umiecie rozwiazac?
Juz wiem, ze co jakis czas czeste postoje, wiem ze zabawki, wiem ze woda
itp.., ale...w koncu nic nie dziala..Co robic?? Czy to sie zmieni??
Mala siedzi przodem do jazdy, choc i tak niewiele widzi..
Zal mi malenkiej jak sie tak meczy przypieta do fotelika,...mimo, ze temp.w
samochodzie dobra (klimatyzacja), mimo ze zaslonieta od slonka, ze ma zabawki
itp..ale niewygodnie Jej w koncu..buuuuuuuu.
Dzieki za rady.
Moni
Obserwuj wątek
    • zabkai Re: Jazda samochodem i stres.. 25.07.06, 12:48
      ja tez mam taki problem a wyjazd juz w piatek!!!także prosze o rady!
      • skepka Re: Jazda samochodem i stres.. 25.07.06, 13:28
        Dla nszej dzidzi jedynym sposobem na spokojną jazdę jest podróż w nocy, gdy ona
        śpi i nie zatrzumujemy się dopóki się nie obudzi. Dla nas jest to super
        rozwiązanie!
        Polecam
        • anetina Re: Jazda samochodem i stres.. 25.07.06, 13:42
          wyjeżdzie (w zależności jaka odległość) około 3 czy 4 nad ranem
          dziecko nawet jak się obudzi, zaraz w samochodzie zaraz uśnie
    • kamysza25 Re: Jazda samochodem i stres.. 25.07.06, 13:44
      Hej,
      Moja szwagierka zawsze w długą podróż pożycza z pracy laptop i bierze stertę
      płyt z bajami - mała siedzi jak zaczarowna smile no ale oczywiście nie każdy ma
      taki sprzęt.mam nadzieję ze jakoś dacie radę smile)
      pozdrwiam i życzę szerokiej drogi
    • lula78 Re: Jazda samochodem i stres.. 25.07.06, 13:51
      Ja miałam ten sam problem, ale już jest dużo lepiej. To co mogę Ci poradzić, to
      sprawdź, czy napewno dobrze masz ustawiony fotelik, podróżuj nocą lub wieczorami
      - dzieci zazwyczaj przesypiają całą drogę w samochodzie plus dobrze by było, aby
      Wasz powrót nie nastąpił zbyt szybko. Może Wasza córeczka ma złe skojarzenia z
      Waszej poprzedniej długiej wyprawy/wypraw? Może nad tym warto się zastanowić,
      jak to przebiegało.

      --
      www.poradopedia.pl/ - porady na każdy temat
    • moninia2000 Re: Jazda samochodem i stres.. 25.07.06, 15:55
      Dzieki dziewczyny kochane! No wlasnie, ze nigdy jeszcze nie jechalismy w
      dluzsza podroz z malenka.. NIGDY.
      Od poczatku, od urodzenia nie lubila i juz. Zdarza sie..
      Ja chcialabym Jej tylko ulzyc. No tak, podroz noca juz sie nad nia
      zastanawialismy szczerze mowiac..To ponad 500km, sek w tym, ze mala nie spi w
      aucie. Najbardziej boje sie horroru nocnego jazdy, ze zasnie na poczatku,
      owszem, ale potem jakis korek czy postoj przymusowy (czesto budzi sie od
      sygnalu migacza tylko...)i sie obudzi i w nocy to juz w ogole wszystko sie
      wydaje trudniejsze.. Boze.. Ale pomyslelismy wlasnie, aby wstac wczesnie,
      ominiemy upaly i jest nadzieja, ze nasze slonko pospi..
      Naprawde ma taki czujny sen hihi, poza tym wstaje dosc wczesnie, a ok.5 lub 6
      zawsze cycus (od niedawna cale noce przesypia). Coz, trzeba sie bedzie uzbroic
      w cierpliwosc..
      Acha, bajek nie lubi (nie uzywamy tv), czasem jej puszcze babyeinstein
      (www.babyeinstein.com rewelka), ale..za dlugo nie usiedzi. Poza tym nawet w
      aucie nie ma jak..smile
      Dziekuje za wszystkie rady i pomysly. Jednak sadze, ze wczesnie wstaniemy (ok.4
      moze) i pojedziemy jak "najciszej" hihi. Jak juz bedziemy mieli wszystko
      gotowe, wezmiemy malenka i do autkasmile
      Buzka i dobrej podrozy wszystkim!!
      Moni
      • janek9930 Re: Jazda samochodem i stres.. 25.07.06, 21:21
        jako facet, głowa rodziny i jedyny kierowca w rodzinie oraz ojciec małych
        dzieci, który co drugi rok jeździ nad morze doradzam, że 500 km o 4.00 czy 5.00
        (zanim sie wyrobicie to tragedia dla dziecka). O 7.00 zaczynają sie prace
        drogowe i dojdą korki a o 8.00 juz swieci mocne słońce i mam nadzieję ze macie
        klimę bo inaczej jazda w korkach nie do zniesienia. Na chwilę obecną o tej
        godzinie tę trasę nie przejedziecie szybciej niż w 7-8 godz a w np. piątek czy
        sobotę to jeszcze z 2 godz dłużej. Dlatego radzę przetrzymać dziecko do 22 lub
        jeśli to nie możliwe przenieśc ją o tej godz. do auta (nawet jak się obudzi i
        rozpłacze to auto w czasie jazdy ją o tej porze szybko ukołysa i dziecko od
        nowa zaśnie, broń boże nie wyjeżdżajcie na 500 km ze wstającym o 6.00 czy nawet
        8.00 dzieckiem. Będzie naprawdę stres, płacz a może i żyganko od upału i
        spalin. Po prostu ustalcie dojazd na miejsce najpóźniej na 8.00- 9.00. Te 2
        dodz dziecko przetrzyma a nawet niedoświadczony jazdą nocną kierowca lepiej
        zniesie jazdę nocą niż dziecko w dzień. Wysrtarczy wcześniej się przespać oraz
        jechać spokojnie i robic sobie krótkie przerwy po np. 3 godz jazdy. Nawet jak
        dziecko sie w nocy obudzi i chwile pomarudzi to zaraz po ruszeniu dalej znowu
        zasnie. Do jazdy w nocy nie jest taka zła jak niekturzy mówią (chyba że
        kierowca to typowy śpioch). Organizm kierowcy przyzwyczaja się po ok. godzinie
        i jeśli się nie szarżuje z Tirami tylko jedzie spokojnie to nie ma co się bać.
        Pozdrawiam i życzę miłej podróży.
        • moninia2000 Re: Jazda samochodem i stres.. 26.07.06, 13:28
          Hej!
          Choinka, no to mi klina zadales...hehe. No to sie widze szykuje nocna jazda..
          Ojejku..

          Z "przetrzymaniem" do 22 hihi nie bedzie problemu, bo malenka ostatnio zasypia
          wlasnie ok.tej godziny.. Ale bedzie jaaaazda!
          Mam tylko nadzieje, ze rzeczywiscie zasnie ladnie i bedzie spala w nocy w
          aucie, bo jak juz wspomnialam nie zasypia latwo w samochodzie. Dodam, ze karmie
          piersia i usypia na ogol przy cycusiu, wiec to utrudnia sprawe ciut, ale ok,
          trzeba sprobowac.. Masz chyba racje, to wydaje sie najlepszym wyjsciem, po
          rozwazeniu wszystkich "za" i "przeciw"... Dziekuje za rade.

          Maz prowadzi dobrze, nie szaleje z tirami hihi i w ogole jedzie spokojnie,
          wiec ok. Ja tylko sobie wezme wiaderko chyba do autka, hahahha, bo sikam
          czesto, a zeby sie nie zatrzymywac....uchwink))
          Dziekuje raz jeszcze z arady wszystkim i zycze szeroookiej drogi!
          Moni
    • ann99 Re: Jazda samochodem i stres.. 26.07.06, 00:16
      U nas pomagają : chrupki kukurydziane,bułka czy cokolwiek do jedzenia
      własnoręcznego, wspólne śpiewnie, ostatnio pudełeczka z tik-takami (kolorowe i
      grzechoca), no i "nietypowe zbawki" np. klucze, okulary słoneczne, komórka...
      Moja corka tez ma 11 miesiecy i w samochodzie szybko sie nudzi i marudzi..choc
      ostatnio jej sie poprawilo troche...W kazdym razie juz raz dojechalismy prawie
      400 km i to z dwoma tylko dłuższymi przerwami- ważne żeby zatrzymać sie w
      miejcu atrakcyjnm dla dziecka. No i Zosia śpi jak jest jej pora snu- wiec wtedy
      staramy sie wyjezdzac...Przed nami tez podroz dluzsza i mam nadzieje,ze bedzie
      OK.
    • lena99 Re: Jazda samochodem i stres.. 26.07.06, 12:34
      Polecam wyjazd późnym wieczorem (tak, żeby rano być na miejscu). Właśnie
      wróciliśmy znad morza z 1,5 latkiem, który nienawidzi jazdy samochodem. Nad
      morze wyjechalismy w czasie południowej drzemki i wszysko było super dopóki sie
      młody nie obudził. Później niestety zaczął się koszmar - płacz, zatrzymywanie
      się co 30 km, nic nie pomagało. Dojechalismy na miejsce dopiero wieczorem (mamy
      350 km), wykończeni wszyscy.
      Nauczeni doświadczeniem w drogę powrotną wyjechalismy pod wieczór i było
      rewelacyjnie. Młody prawie cały czas spał a my sunęliśmy do domciusmile
      Plusem jazdy nocnej jest tez mniejszy ruch i brak słońca.
    • 13579a1 Re: Jazda samochodem i stres.. 26.07.06, 23:46
      Moja cora ma 2 lata i trzy miesiące i nie cierpi jazdy autem powyzej 1
      godziny.Jestesmy juz po dwu tygodniowych wczasach w Jastarni na polwyspie
      helskim.Problem podróży rozwiazalismy nastepujaco maz z bagażem samochodem a
      ja i cora pociag Warszawa Gdynia druga klasa za 7ozl. czas przejazdu 4,5godz.
      plus tramwaj wodny z portu w Gdyni do Jastarni za 12zl. czas 1.15min.Polecam
      wszystkim bez stresu mozna spacerowac po wagonach zawsze podrozuja inne
      dzieciaczki i nie traci sie czasu na korki i postoje na rozprostowanie
      nog.Dodam ze zanim nie wpadlam na pomysl z pociagiem nawet nie myslalam o jakim
      kolwiek urlopie bo koszmar minionego lata mam do tej pory przed oczami.Wiem ze
      jadac na wakacje liczymy kazdy grosz,ale naprawde warto wydac pare groszy
      wiecej na podroz niz przez pare godzin przezywac koszmar podrozy.Nie kupujcie
      biletow w pierwszej klasie ,szkoda pieniedzy bo i tak wiekszosc czasu spedzicie
      na korytarzu biegajac za swoja pociecha.
    • wiktoria158 Re: Jazda samochodem i stres.. 27.07.06, 12:17
      mMy podrozujemy z naszym skrabem, dzis juz rocznym, nieustannie od samego
      poczatku. Pierwsza podroz malej ze szpitala do domu trwala ponad godzine i tak
      sie zaczelo. Teraz jezdzimy na okraglo, ale TYLKO I WYLACZNIE W NOCY!!!
      Mieszkamy za granica dlatego na swieta do rodziny pokonujemy jednorazowo okolo
      800 kilometrow.Jak juz mowilam(pisalam) mozliwe jest to tylko w nocy i tobie
      tez radze takie rozwiazanie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka