Dodaj do ulubionych

Październik w Tatrach

IP: *.* 20.09.02, 12:31
Wybieramy się do Zakopanego na początku października z 7-letnim synem. Zawsze jeździliśmy latem i nie mam pojęcia jak to wygląda w październiku. Chcemy pochodzić trochę "wyżej", żeby smakaty trochę poczuł góry. Boję się, że będzie za zimno. Czy wiecie jak to wygląda o tej porze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Przygoda. Re: Październik w Tatrach IP: *.* 22.09.02, 20:03
      Hej,Byłam tam w pażdzierniku 2 lata temu z 2-latkiem. Było dość zimno i wyżej leżał śnieg (ostatniego dnia w samym Zakopanem padało)Dziecko miało normalny zimowy kombinezon. Czapka i rękawiczki też sie przydały, albo przynajmniej opaski na uszy, no i szalik. My o szalikach zapomnieliśmy i trzeba było kupować. Buty do chodzenia po górach, nie przemakalne też się przydają ( mżyło przez większość czasu). Najlepiej mieć kilka warst ubioru i w zależności od pogody i szybkości marszu dodawać lub odejmować jakąśFajnie Wam, że jedziecie o tej porze jest tam pięknie. Pozdrawiam. Sylwia :hello:
      • Gość: poziomka Re: Październik w Tatrach IP: *.* 25.09.02, 06:59
        Moze byc roznie choc jesien w Tatrach jest piekna. Nastaw sie na rozna pogode. Na pewno w gory trzeba brac dodatkowa kurtke, ubierac sie w polar i brac cos na dzeszcz. Mozesz jednak trafic Zlota Polska Jesien a wtedy zobaczysz jak bedzie pieknie.Ja tez wybieram sie w gory za 10 dni i to z 7 mies. malcem.pozd,Poziomka
    • Gość: KatarzynaKołodziej Re: Październik w Tatrach IP: *.* 30.09.02, 10:04
      W Tatry jeżdzę co roku albo w czerwcu, albo we wrześniu.W czerwcu jest jeszcze śnieg, we wrześniu jest już snieg. Oczywiście w wys. Tatrach.Tam też trzeba uważac na lód. Czasami trasy lubią być oblodzone. Potrzebny jest polar, kurtka, porządne buty i chęci do chodzenia. W tym roku nie byłam (mała dzidzia), ale w przyszłym na pewno sie wybiorę. Całusy. Kasia.
    • Gość: ala Re: Już wróciliśmy !!!!!!!! IP: *.* 08.10.02, 19:47
      Wróciliśmy z Zakopanego. Trafiliśmy na dwa dni słoneczne, trzeci dzień pochmurny, ale bez deszczu. Czwartego dnia trochę padało, ale i tak planowaliśmy "doliny", więc nie było źle. Chodziliśmy po śniegu (na Czerwonych Wierchach), w ogóle wyżej wszędzie już leży śnieg. Smarkaty nie chciał schodzić z Gęsiej Szyi, tak go, powaliła panorama Tatr Słowackich - było wtedy bezchmurnie. Nauczył się nawet rozpoznawać niektóre szczyty. Coś mi się zdaje, że w maju, gdy jeszcze będzie leżał śnieg, znów zię wybierzemy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka