Gorąco polecam hotelik Fortuna w samiutkim centrum Budapesztu. Nie jest to
taki zwyczajny hotelik - to całkiem duża łódź zacumowana na Dunaju!!!
Byliśmy tam z mężem w zeszłym roku na przełomie lipca i sierpnia. Znaleźliśmy
ten hotel w internecie, zarezerwowaliśmy i się nie zawiedliśmy!
Mieliśmy pokój, a raczej kajutę na dolnym pokładzie. Tuż za oknem-bulajem
chlupotał Dunaj (full romantic

)) ). Widok z okna - wyspa św. Małgorzaty,
widok z górnego pokładu, gdzie jadaliśmy sobie śniadanka - Parlament.
W kajucie były dwa łóżka, bardzo wygodne i umywalka z lustrem. Prysznice i
toalety były na korytarzu. Wszystko w bardzo dobrym stanie.
Ale najważniejsza była lokalizacja - do jednej z głównych ulic Budapesztu
mieliśmy spacerkiem 7 minut. Potem wsiadaliśmy w autobus albo do metra i
krążyliśmy, gdzie nas poniosło... Mimo takiego położenia w ogóle nie było tam
głośno! Przed wejściem do hotelu był parking, zostawiliśmy tam samochód na
cały czas pobytu, nic się z nim nie stało.
Wnętrze hoteliku jest bardzo "klimaciarskie", takie trochę "Titanicowe" -
złych skojarzeń nie mieliśmy, bo cała łódź była oczywiście zacumowana przy
brzegu!!!
No i najważniejsze - było tam (w porównaniu z innymi ofertami) bardzo tanio.
Pokój, w którym mieszkaliśmy kosztował 30 euro za dobę! Za dwie osoby!
Dodatkowo kupowaliśmy sobie śniadania (szwedzki stół) za 3 euro.
A oto namiary na stronę hotelu (są zdjęcia i oczywiście cennik - "nasz" pokój
był w ramach youthhostel):
www.fortunahajo.hu/fooldalan.htm
Poruszajcie sobie myszką po obrazku na środku - cudny efekt!!!
Byliśmy baardzo zadowoleni z pobytu w tym miejscu.
Tak bardzo, że równiutko 9 miesięcy później (30.04.03.) urodził się nasz
synek Michaś!!!!!!

)))
Jeszcze raz polecam i pozdrawiam,
Justyna
youst@hot.pl