sjoan1 21.10.08, 18:15 Planuje wybrac sie na Wyspy Kanaryjskie, w listopadzie, corka ma 4 miesiace, troche sie obawiam przelotu, co o tym myslicie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
veronica3d Re: Niemowlak w samolocie:))) 21.10.08, 23:01 Ja leciałam z Maksem na Krete jak miał 6 miesiecy i super zniosł lot.Chodzic ani raczkowac nie umial wiec z tym,ze musi przesiedziec (a raczej przelezec) te kilka godzin nie bylo problemu bo dla takiego malucha to normalkaJak dziecko jest na piersi to w ogole bedziesz miala luzik,jak nie to pewnie troche walki z butelkami,ale do przezycia.Bawcie sie dobrze i wypoczywajcie Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: Niemowlak w samolocie:))) 23.10.08, 10:50 Z tak małym dzieckiem być może ci się uda bez większych problemów. My w tym roku bylismy z 7-latkiem i 14-miesięczniakiem na Rodos i podroz w obie strony to była masakra. Mloszy jest bardzo żywy i bardzo wyrośnięty...lecac tam, dwie godziny trwała walka z 15-kg klocem, z powrotem wył przez tylko przez godzinę, ale dwa razy intensywniej.. Cały lot trwal po trzy godz. w każdą stronę. Po prostu nie chcial siedzieć na kolanach tylko zwiedzać samolot, albo przechodzić z kolan moich na meżna i za minutę z powrotem. Fotele w charterach są tak ciasno ustawione, że przy moim i meża wysokim wzroście trzymanie dziecka na kolanach było strasznie niewygodne. Podróż na Kanary to 6-7 godzin. zastanów się czy warto lecieć z tak małym dzieckiem. Owszem niby tylko spi, jest na cycu itp, jednak z nami w hotelu byli ludzie z 4,5-miesięczną dziewczynką, która na 3 dni wyladowala w szpitalu z zapaleniem gardła. W ogóle wszystkie malem dzieciaki, a było ich tam sporo na coś chorowały. Nasz maluch zlapał mocny katar, u innych były to przeziębienia, biegunki i inne tego typu problemy. Pogoda był idealna, nie za gorąco (II poł. września), hotel 4* AI czysty i ze znakomitym jedzeniem. W każdym razie stwierdzilismy, że jazda z dzieckiem poniżej 2 lat na takie trasy to pomyłka. Wiecej się namęczysz prz dziecku i najesz strachu niż sama odpoczniesz. Owszem wczasy były ok, ale z dziećmi, tym bardziej jesli ma się dwójkę, trzeba się sporo namęczyć... W każdym razie sz punktu widzenia tej sytuacji z 4-miesięcznym maluchem, którego ambulans zabierał z mamą do szpitala, nie odważyłabym się jechać z takim dzieckiem tak daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
aga999900 Re: Niemowlak w samolocie:))) 23.10.08, 15:48 wtam w połowie września lecielismy na Kretę z 3.5 m-cy i 3 latkiem mlodszy synek podczas lotu nawet się nie skrzywił a starszy plakał przy samym starcie potem było ok. na co musiałam uważać to klimatyzacja w Grecji wszędzie wiało zawsze miałam kocyk i przykrywałam malca . wakacje się udały nikt się nie rozchorował. byli z nami znajomi z chłopcem 14 m-cy i w samolocie jak i na miejscu nie mieli zadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
aga999900 Re: do tacomabelle 23.10.08, 15:54 witam czy mogłabyś podać nazwę hotelu w którym byliście Rodos dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: do tacomabelle 23.10.08, 20:42 pewnie, że niekoniecznie coś takiego musi się zdarzyć, ale ryzyko jest spore...kiedy ze starszym synkiem byliśmy w Turcji, miał 2 lata i też zlapal jakiegoś dwudniowego wirusa - bolały go uszy i wymiotował...małe dzieci znajomych też miały jakoś pecha, rok temu 7- miesięczny synek koleżanki zlapał zapalenie ucha w Chorwacji... po prostu stwierdzam, że z takimi małymi dziećmi wyjazd jest na ćwierć gwizdka - dopóki nie zaczną chodzić i być w miarę samodzielne, trzeb się liczyć z tym, że wyjazd będzie "trochę" męczący...moim zdanie lepiej sobie odpuścić i jechać kiedy dzieciaki podrosną... nasz hotel na Rodos to Sunrise koło Pefki...polecam... Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: do tacomabelle 05.11.08, 16:16 A my latamy z dziećmi od ich urodzenia prawie i wcale nie uważamy, że to wakacje na pól gwizdka. Dzieciaki lubia latać, nie chorują, a my lubimy podróżować z naszymi dziećmi - pewnie że z niemowlakiem i kilkulatkiem człowiek nie poleży "bykiem" przy basenie, ale to ani mojemu mężowi, ani mnie nie jest do niczego potrzebne. KIlkumiesięczniak w samolocie to cud, miód i orzeszki zawsze nam się leciało bez kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
pia_ Re: Niemowlak w samolocie:))) 23.10.08, 17:35 Znajoma właśnie jest z 6-miesięcznym synkiem na Fuerteventura, dzwoniła, że podróż zniósł rewelacyjnie. Lecieli ze znajomymi, którzy mają 2-mies córeczkę, także było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Niemowlak w samolocie:))) 23.10.08, 22:22 Ja leciałam w tym roku z półroczną córą do Egiptu, mam też niejakie doswiadczenie z dalekich podróży z dziećmi od półtora roku wzwyż. Moim zdaniem wszystko zależy od dziecka, od tego, jakie jest, czy dobrze znosi podróże (jeśli np. nienawidzi siedzieć np. w foteliku samochodowym, wyrywa się i chce uciekać to raczej nie rokuje dobrze na dłuższe podróże samolotem). Czy nie boi się obcych ludzi, nowych sytuacji, czy dobrze znosi zmiany, czy łatwo się denerwuje... Sama najlepiej znasz własne dziecko, a forumowe rady mogą okazać się kompletnie nietrafione, bo po prostu inne dzieci mogą inaczej się zachowywać. Z kwestii praktycznych: ważne jest o której godzinie planowany jest wylot (fajnie, jeśli jest to mniej-więcej pora drzemki malucha), trzeba też przygotować się na to, że może nawet gorsze od samego lotu będzie oczekiwanie na lotnisku, już po zdaniu bagażu. Warto poprosić stewardessę o dobre miejsce, żeby było trochę przestrzeni pod nogami; dowiedzieć się zawczasu czy na pokładzie będą takie udogodnienia jak np łóżeczko dla maluszka (naprawdę b. dobra rzecz, ale nie zawsze jest, a poza tym - bywa tylko w ograniczonej ilości, np. dwa łóżeczka w samolocie, do powieszenia na przepierzeniu między klasą ekonomiczną i biznesową). Teoretycznie przysługuje Wam z dzieckiem prawo do odprawy poza kolejką, ale reakcje kolejki mogą być różne, wiadomo, raz trafią się normalni ludzie, a raz chamstwo i na to się nic nie poradzi. Na lotnisko i lot przygotuj dobrze bagaż podręczny. Jedzonko dla dziecka w ilości tylko na sam przelot, przewijanie (duży zapas chusteczek wilgotnych, b. się przydają), zapasowe ubranko, ciepły kocyk (klimatyzacja to winowajca większości przeziębień w ciepłych krajach), poduszeczka dla Ciebie lub dziecka (jeśli będziesz w czasie lotu trzymać maluszka na rękach, to dobrze będzie się wygodnie oprzeć). Ważne jest też ubranie, na cebulkę i wygodne, żeby maluch nie zmarzł ani się nie zgrzał i żeby łatwo było go rozebrać/ubrać. No i żeby nic nie cisnęło, nie uwierało itd. Czapeczka na główkę i skarpetki na nóżki, bo klima. Podczas startu, lądowania i turbulencji warto dać dziecku coś do picia (butelka, pierś), żeby wyrównało poziom ciśnienia i nie bolały go uszy. No i uśmiech na twarz, jedziecie na wakacje Maluszkowi do szczęścia w tym wieku wystarczą rodzice, wielkich wymagań co do spędzania wolnego czasu na ogół nie ma, nie przykucnie nad każdą z miliona mrówek ani nie zrobi sceny o lizaka... świetny wiek na pierwszy wyjazd! Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: Niemowlak w samolocie:))) 24.10.08, 11:04 jak najbardziej popieram wyjazdy z dziećmi, ale wyjazd z 2-miesięcznym dzieckiem 4000km i parugodzinny lot zahacza mi z lekka o widzimisię rodziców i spełnianie ich własnych zachcianek... niedługo zacznie być trendy wyjazd na Dominikanę prosto z sali porodowej... Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Niemowlak w samolocie:))) 24.10.08, 15:57 Każdy ma prawo do własnych zachcianek i rozum, żeby oceniać, czy są one rozsądne. Nie wiem, w czym podróż na Dominikanę miałaby być gorsza dla niemowlaka od tłuczenia się np. pociągiem przez pół Polski, żeby pokazać go rodzinie. Na Dominikanie przynajmniej ma ciepełko, nie to co u nas za oknem... Odpowiedz Link Zgłoś
grodek75 Re: Niemowlak w samolocie:))) 25.11.08, 20:49 tacomabelle napisała: > jak najbardziej popieram wyjazdy z dziećmi, ale wyjazd z > 2-miesięcznym dzieckiem 4000km i parugodzinny lot zahacza mi z lekka o widzimisię rodziców i spełnianie ich własnych zachcianek... No pewnie, że jest to zachcianka rodziców. Bo przecież raczej nie dziecka. Pytanie tylko co w tym złego. Z warszawy do np. Koszalina samochodem będę jechał ok. 6-7 godzin (jak dobrze pójdzie). Pokaż mi przewagę takiej podróży nad 3-5 godzinnym lotem samolotem. > niedługo zacznie być trendy wyjazd na Dominikanę prosto z sali > porodowej... Z porodówki to może niekoniecznie, ale jakie są przeciwskazania do takiej podróży np. z rocznym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
a1563340 Re: Niemowlak w samolocie:))) 29.10.08, 08:45 Co prawda leciałam ze starszym dzieckiem (19 m-cy) do Egiptu, ale lot OK. Dziecko na miejscu pobyt zniosło super!! Najlepiej wyłącz klimę w pokoju hotelowym Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: Niemowlak w samolocie:))) 30.10.08, 23:22 Ja leciałam z 5 miesięcznym i 5 letnim synami i było wszystko ok. Starszy przespał cały lot w jedną i drugą stronę.Młodszy wisiał przy cycu cały lot,a na lotnisku obrzygał nas równo,no ale mu sie nie dziwię Odpowiedz Link Zgłoś
psotna Re: Niemowlak w samolocie:))) 01.11.08, 21:46 Dla mnie nie ma nic goszego jak tarabanienie się z dziećmi w samochodzie. My z mężem zaczęliśmy jeździć z dzieckiem od jego 2 miesiąca życia po Polsce a jak miał 5 miesięcy to samolotem gdzieś tam ale na trasy 3 -3,5 godziny. Dla mnie jest to normalne i zdecydowanie lepsze niż jazda samochodem bo nie bierze się ze sobą tyle bambetli (mam dwójkę dzieci, drugie 4 lata). Obserwuję również, że w hotelach jest cała masa Niemców, z jeszcze mniejszymi dziećmi, chyba to głównie Polacy mają jakąś obsesję na punkcie nie wyjeżdżania (latania) z małymi dziećmi. Moja koleżnka była w szoku kiedy dowiedziała się, że lecimy na wakacje z takim maluchem - bo przecież jak zachoruje to co? - heheh ja się pytam, czy tam nie ma lekarzy? - korzystałam z ich usług, przeżyłam ja i moje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
psotna Re: Niemowlak w samolocie:))) 01.11.08, 22:01 Kananry jednakże mogą być upierdliwe dla Ciebie bo podróż trwa o ile pamiętam około 6 godzin plus - upewnij się, bo często jest międzylądowanie np. na Teneryfie i wtedy (raz wychodzili wszyscy z samolotu o 12.00 w nocy i byli przerzucani do innego samolotu, drugi raz siedzieliśmy w samolocie i czekaliśmy na wymianę pasażerów ) w sumie to trwało jakoś długo. Wydaje mi się, że w tym przypadku to nawet lepiej jest polecieć gdzieś dalej np. Dominikanę (nie wiele droższa od Kanarów) bo wtedy śpisz w samolocie w nocy a i dziecku dają łózeczko do sapania- trzeba oczywiście to potwerdzić. Z drugiej strony jeżeli samolot nie będzie w pełni zabordowany to wtedy możesz liczy na dodatkowe miejsce, gdzie dziecko się prześpi a samoloty na Kanary raczej nie są przeładowane. Tutaj akurat popieram - 6 godzin z dzieckiem na ręku to koszar. Odpowiedz Link Zgłoś
sjoan1 pytanie do psotnej 03.11.08, 16:47 a dokad lataliscie z takim maluchem ??? Odpowiedz Link Zgłoś
psotna Re: pytanie do psotnej 04.11.08, 23:26 do Turcji - był na piersi i nie miał żadnych problemów żołądkowych. Lot trwa chyba 3 godziny - ale na ten moment to chyba tam za zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
monikakum Re: Niemowlak w samolocie:))) 03.11.08, 16:55 My właśnie wróciliśmy z 10 miesiecznym synkiem z Egiptu, lo trwał 4,5 godziny. Tam lecieliśmy o 13.00 a spowrotem o 8.00. Mały spał w samolocie po godzinie czasu, na moich rękach, a raz na fotelu, bo mieliśmy jedno m-ce wolne obok. Pozostały czas upłynął nam na jedzeniu, zabawie, pokazywaniu małemu różnych rzeczy. Uważam, że dziecko zniosło super tę podróż. Odpowiedz Link Zgłoś
psotna Re: Niemowlak w samolocie:))) 04.11.08, 23:31 Pod warunkiem, że masz wolne miejsce w samolocie Niestety ostatnimi czasy tylko raz zdarzył mi się ten luksus Odpowiedz Link Zgłoś
precjozachilijska Re: Niemowlak w samolocie:))) 06.11.08, 15:32 Witam, lecialam z corka z Chile do Polski, jak miala 5 miesiecy... W sumie podroz zajela kolo 27 godzin, zmiana klimatu z lata na zime, 8 butelek z woda na mleko, no generalnie balam sie bardzo. Mala zniosla te podroz lepiej ode mnie Pozdrawiam i milej podrozy! Odpowiedz Link Zgłoś
nikt_70 Re: Niemowlak w samolocie:))) 24.11.08, 15:04 Lot na Wyspy Kanaryjskie trwa od 5 do prawie 8 godzin (jesli z przesiadka). Niewiadomo jak corka zniesie lot. Dorosli miewaja problemy z lataniem, a takei malenstwo.... balabym sie. Tu znajdziecie wskazowki - porady, ktore moga sie przydac www.esky.pl/informacje-dla-podroznych/Dziecko-w-samolocie.html Odpowiedz Link Zgłoś
sarahx Re: Niemowlak w samolocie:))) 26.11.08, 13:51 ja z moja córeczką podróżuje w zasadzie od kiedy skoczyła 5 miesięcy wczesnej krótsze wycieczki samochodem - jak miła 6 miesięcy byliśmy na Lanzrote właśnie w listopadzie świetne wakacje super hotel dobra pogoda - w kwietniu byłyśmy w Grecji mała nie miała roku świenie oderwanie od naszej jeszcze nijakiej pogody - Mała swoje 1 urodziny spędziła na Furtaventurze mniej wypoczywaliśmy jak na Lanzrote bo mała była już bardziej mobilna ale trochę zwiedziwszy , wypożyczyliśmy auto było super - w lipcu samochodem pojechalismy do Włoch bardzo dobrze zniosła drogę - w sierpniu byliśmy jeszcze na tydzień w Grecji - w styczniu lecimy do Egiptu -Eliza będzie miała 20 miesięcy Moja córka bardzo dobrze znosi podrożę do Grecji latam z nią sama wiec nie ma problemu z wózkiem oddajesz pod samolotem Samochodem to tez dobre wyjście bo się zatrzymujesz kiedy masz ochotę dziecko może się wybiegać i dalej w drogę Ale jestm zdania ze nie każde dziecko jest "stworzone " do podróżowania , przy pierwszym locie tez się obawiałam ze mała będzie płakać i ze się na miejscu rozchoruje. Nic takiego się nie stało. Ale trzeba raz pojechać i się przekonać ja polecam . Podobno moja córka jest wyjątkowym przypadkiem i po prostu bardzo lubi podróżować a ja nie wyobrażam sobie wakacji bez niej. Odpowiedz Link Zgłoś
leigh4 Re: Niemowlak w samolocie:))) 27.11.08, 14:15 Wczoraj wróciłam z Cypru.W samolocie leciała z nami rodzina z 3 miesięcznym maluszkiem. I powiem tak-powtarzając trochę za mal-art: wszystko zależy od dziecka. "Nasz" maluszek w podróży czuł się koszmarnie. Płacz trwał przez prawie cały lot (cztery godziny). Wiem, że to co napiszę, popularne nie jest, ale miałam dość. Współczuje rodzicom, ale współczuję też wszytkim pasażerom tego samolotu(ze sobą i moim kilkulatkiem włącznie ). Dużo zależy też od dojrzałości rodziców: rodzice malca, pomimo wielokrotnych upomnień stewardesy, nie chcieli zapiąć go w pasy bezpieczeństwa, podczas startu wstawali i otwierali półke nad siedzeniem w poszukiwaniu to smoczka, to soczku itp. Pech chciała, że podczas całego lotu były turbulencje, więc musieliśmy mieć cały czas zapięte pasy. Przykro mi, ale po doświadczeniach wczorajszego lotu nic na "obronę" wielogodzinnego lotu z niemowlęciem, które źle znosi podróże, znaleźć nie mogę... Leciałam samolotem rejsowym, warunki więc były dużo lepsze niż w samolotach tanich linii. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Niemowlak w samolocie:))) 27.11.08, 17:24 Zwyczajnie głupi ci rodzice, jak można narażać dziecko nie zapinając mu pasów? To jak wozić po autostradzie bez fotelika samochodowego. Dzieciątko pewnie tak kiepsko zniosło lot przez te turbulencje, małym dzieciom znacznie łatwiej zatykają się uszy, boli i powód do płaczu gotowy. Ja swój pierwszy lot (miałam 10 lat) wspominam fatalnie, właśnie z tego powodu. Jestem jak najbardziej za podróżowaniem z dziećmi, ale w każdą podróż zabieram też zdrowy rozsądek... Odpowiedz Link Zgłoś
edyta.23 Re: Niemowlak w samolocie:))) 27.11.08, 22:56 My lecieliśmy na Gran Canarię z prawie dwulatkiem, na dodatek na kolanach, bo nie miał swojego miejsca i nie było żadnego problemu. Wzięłam jedynie trochę zabawek i nowych książeczek. Lot trwał 5,5 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
princessa1 edyta.23 16.12.08, 14:16 Mam prośbę czy mogłabys coś bliżej napisać o locie ze swoim maluchem? Wybieramy się na Kanary ze swoja prawie dwulatką. o jakiej porze lecieliście? Czy dziecko spało? Czy było spokojne? Siedziało czy "zwiedzało" Jakie jest na codzień? Bo moja jest baaardzo żywa i stąd się trochę obawiam tego lotu... Odpowiedz Link Zgłoś
edyta.23 Re: edyta.23 25.01.09, 12:04 Wylot na Gran Canarię był o godzinie 13. To akurat pora drzemki małego, ale mimo to w samolocie nie zasnął przez cały lot. Może za dużo wrażeń Przez cały lot był bardzo grzeczny, trochę chodził po samolocie wraz z innymi dziećmi. Spodziewałam się, że może być gorzej, bo na codzień różnie bywa, zależy od dnia, ale synek ma charakter, potrafi się głośno buntować, jak coś jest nie po jego myśliZ powrotem teoretycznie było gorzej, bo mieliśmy pobudkę o 2 w nocy, potem jechaliśmy ponad godzinę autokarem na lotnisko zbierając ludzi z innych hoteli. Wylot był koło 5 rano. Na szczęście mały jak zasnął przy starcie samolotu, tak obudził się niedługo przed lądowaniem, także podróż minęła całkowicie bezproblemowo. Dla nas była bardziej męcząca, niż dla niego Odpowiedz Link Zgłoś
best.mandarynka Re: Niemowlak w samolocie:))) 18.12.08, 09:12 no właśnie,gdy zdarzy się dziecko płaczące przez bite prawie 5 godzin to każdy z pasażerów ma już chyba dość zaczynającego się urlopu.To rodzicw kompletnie nieodpowiedzialni,nie zapieli pasów,wstawali w czasie gdy było to zabronione,a gdyby się coś stało to zapewne jeszcze by się sądzili z przewoźnikiem i obwiniali o turbulencje.He. Odpowiedz Link Zgłoś
phi_phi1 Re: Niemowlak w samolocie:))) 28.12.08, 10:07 pomyslcie o pasazerach ktorzy leca z wami i musza sluchac ryku dziecka. to nie jest przyjemne tak zaczynac urlop lub go konczyc. polskie dzieci nie sa oblatane i nie wiedza jak sie zachowac w samolocie. Odpowiedz Link Zgłoś
grodek75 Re: Niemowlak w samolocie:))) 29.12.08, 20:00 phi_phi1 napisała: ... > polskie dzieci nie sa oblatane i nie wiedza jak sie zachowac w > samolocie. Uderz się czymś ciężkim w czoło (tak ze dwa razy) i przeczytaj to co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
phi_phi1 Re: Niemowlak w samolocie:))) 30.12.08, 16:42 gratuluję kultury oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
grodek75 Re: Niemowlak w samolocie:))) 30.12.08, 22:01 Gratuluję sensownej wypowiedzi. Oby tak dalej. Czasem lepiej milczeć i sprawić wrażenie bycia idiotką, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: Niemowlak w samolocie:))) 30.12.08, 22:43 Hmmmm, wypowiedź przedmówczyni nie sprawiała wrażenia głęboko przemyślanej, ale człowiek kulturalny w tego typu sytuacjach unika dosłowności w formułowaniu opinii - zwłaszcza dotyczących stałych cech psychicznych rozmówcy. Zwłaszcza w Internecie taka dosłowność razi. Co do meritum, napiszę tylko tyle, że dzieci różnie reagują na lot, a zatem w pierwszy lot bym się wybrał raczej w taki dwu-trzygodzinny. Loty transkontynentalne mogą poczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
grodek75 Re: Niemowlak w samolocie:))) 31.12.08, 16:42 Być może moja wypowiedź jest dość ostra w formie i treści, ale czytając takie bzdety jakie wypisała moja przedmówczyni czasem trudno się powstrzymać. Zwłaszcza fragment o "polskich dzieciach, które nie są oblatane". Czy istnieje jakakolwiek różnica pomiędzy polskim i np. niemieckim rocznym dzieckiem? Przecież taka wypowiedź to bełkot... Odpowiedz Link Zgłoś
alena30 Re: Niemowlak w samolocie:))) 29.12.08, 09:53 A ja Wam opowiem o moim powrocie z Wenezueli - lot 16 godzin Lufthansą. Wracałam sama z wakacji i posadzono mnie w tym samolocie z przodu z matką i niemowlęciem. Na początku byłam przerażona - niemowlę wyglądało, jakby co dopiero się urodziło. Byłam jednak bardzo zaskoczona, gdy w godzinę po starcie stewardesy przyniosły specjalną gondolę, przymocowały do ścianki, dały kocyk i poduszkę, a matka najpierw nakarmiła piersią, odłożyła to niemowlę do tej gondoli, przykryła kocykiem, zamachała grzechotką, dzidziuś zasnął od razu i matka też od razu się ułożyła do spania. Dziecko nie zapłakało ani nie zakwiliło ani razu. Z tego co słyszałam to była to Holenderka - i patrząc na jej spokojne ruchy i sposób zachowania, sądzę, że kwestia zachowania dziecka w samolocie zależy też w dużym stopniu od rodziców. To rodzice są często zdenerwowani, a to udziela się również dziecku. Ta matka zachowywała się tak, jakby spała we własnym domu, lot akurat trwał od wieczora i całą noc i praktycznie wszyscy spali - prawie 500 osób. Tak więc życzę Wam takiego lotu, jaki ja wtedy przeżyłam Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: Niemowlak w samolocie:))) 30.12.08, 12:07 generalnie najgorsze w podrozy samolotem z malym dzieckiem jest nie sam lot, ale tuz przed startem. Lecialam z moja 2,5 latka na trasie ok. 3h. Temperatura na zewnatrz byla ok 16 stopni w samolocie prawie 30 i duszno. Samolot jeszcze byl zaladowywany i dotankowywany, wiec nie mozna bylo wlaczyc klimatyzacji. Do tego dluga kolejka do startu. W sumie od wejscia na poklad do startu minelo ok. 40 minut. Mloda nie chciala sie dac zapiac w pasy na swoim siedzeniu - w poprzednia strone dostala dopinke do moich - teraz nie chcieli mi dac. Jezeli tylko miejsca sa numerowane najlepiej jest wsiadac na samym koncu. Co prawda mniej jest miejsca w lukach bagazowych, ale tez nie trzeba wstawac, zeby cos wyjac W tym rejsie bylo mało dzieci, wiec przez caly czas oczekiwania moglam z mloda spacerowac po samolocie ( i tak juz wszyscy siedzieli). Najwiekszym problemem bylo zapiecie pasow. Umowilismy sie ze stewardessa, ze zapniemy mlodej pasy, jak bedzie komenda dla personelu pokladowego. W efekcie caly placz trwal 3-4 minuty. Jak tylko samolot sie poderwal, mloda wbilo w fotel i przespala 3h. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.chonly Re: Niemowlak w samolocie:))) 31.12.08, 22:58 My latamy czesto do Egiptu, bo tam mamy drugi dom. W tym roku dolaczyla do nas coreczka Pierwszy raz leciala jak miala 4,5 mca (wracalismy jak miala 5,5) i teraz znow bylismy (mala ma 7). Obie podroze byly super. Mala spokojna. Mielismy zalatwiony za kazdym razem pierwszy rzad dla rodzin z dziecmi, dostalismy kosz-gondole, w ktorej mala mogla polezec i pobawic sie. Mysle, ze im mniejsze dziecko tym latwiej zanim wlasnie przyjdzie mu ochota na zwiedzanie... Ja nie wiem jak to bedzie dalej W marcu lecimy znow i mam nadzieje, ze jakos przezyjemy Dodam, ze lot za kazdym razem trwal niecale 4 h. Odpowiedz Link Zgłoś
moda333 Re: Niemowlak w samolocie:))) 01.01.09, 21:26 ja mam pytanie dotyczące rezerwacji miejsc w pierwszym rzedzie w samolocie. Może okaże się głupie, ale nigdy tego nie robilismy, pierwszy raz lecimu z dzieckiem. Chodzi o to kiedy i gdzie taką prośbe zgłosić? Załatwia się to jakoś wczesniej czy dopiero na lotnisku? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: Niemowlak w samolocie:))) 01.01.09, 22:30 Wszystko zależy od linii lotniczej. Niektóre linie pozwalają zarezerwować konkretne miejsce w momencie kupna biletu (np. na stronie internetowej), w innych liniach można zadzwonić po zakupie biletu na infolinię, a są i takie, gdzie taka możliwość pojawia się dopiero na lotnisku. Nie wiem, od czego to zależy. Może po prostu od systemu informatycznego stosowanego przez daną linię. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.chonly Re: Niemowlak w samolocie:))) 02.01.09, 00:21 Dokladnie, podpisuje sie pod tym postem. Raz kupilismy bilety przez internet, potem trzeba bylo wyslac tylko maila z prosba o rezerwacje. Ostatnio z kolei wybieralismy juz podczas kupna biletu. Na lotnisku to chyba nie ma na co liczyc za bardzo, bo wszyscy chca z przodu siedziec i wsyzstko jest szybko zajete Odpowiedz Link Zgłoś
bruy-ere Re: Niemowlak w samolocie:))) 04.01.09, 00:06 lecieliśmy z 6-miesięczniakiem na Kretę, 2,5 h, znósł to bdb, ale fakt, że wiele zależy od dziecka, nasze jest spokojne i tolerancyjne na zmiennne warunki Odpowiedz Link Zgłoś
dadzia25 Re: Niemowlak w samolocie:))) 05.01.09, 10:00 Czesc.Ja planuje lot do Egiptu z 4 miesieczna corcia.Nie mam wiekszych obaw,ale jak to jest z wozkiem.No i wczesniejsza rezerwacja.Bede leciala z ALFA STAR,bo bylam juz z nimi i bylo wszystko ok.No i jak malenstwa znosza lot?Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś