Dodaj do ulubionych

do USA z dzieckiem czy bez??

11.03.09, 10:01
Witam,mam połtoraroczna córke i stoimy przed decyzja czy wybrac sie
na 10 dni do NY,
moze macie jakies doSwiadczenia i porady dotyczace takiej podróży,a
moze wiecie czym dysponuja linie lotnicze w samolocie i jakiej
pomocy moge sie spodziewac od obsługi samolotu?

Bede wdzieczna za pomoc .
Obserwuj wątek
    • bachula_gr Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 11.03.09, 14:29
      Zakladam, ze taka krotka podroz tak daleko to napiety program. Nie
      zabralabym tak malego dziecka. za duza roznica czasowa, klimatyczna
      i kazda inna. Umeczycie sie wszyscy. A zanim sie dziecko
      przyzwyczai/przestawi to bedzie czas wracac i kolejna mega zmiana.
    • blanik Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 11.03.09, 15:35
      Ja tez odradzam. Bylaismy tam w zeszlym roku 8ach ten USD po 2zl), bez dzieci,
      bosko, ale jetlag w obie strony maksymalny. Poza tym odkrylam ze dni nadal
      potrafia byc dlugie, jak nie trzeba wracac na spanie popoludniowe do hotelu smile
    • ws2222 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 11.03.09, 16:12
      Nie piszesz czy jedziesz do rodziny czy znajomych bo może ten
      wyjazd wiąze sie z możliwoscia spotkania się z bliskimi/ np
      dziadkami dla ktorych jest to niebywale wazna sprawa/ a wtedy trudna
      decyzja . Podroz bardzo meczaca,dziecko na kolanach bo nie ma
      oplaconego miejsca , zmaiana czasu. Jesli nie są to jakieś
      szczegolne okolicznosci to odradzam.
      • aneta05 bez przesady 11.03.09, 20:17
        Mieszkam w USA kolo NYC, mam dziecko w wieku Twojego dziecka i juz 2
        razy lecielismy przez Atlantyk i wcale nie bylo tak zle.

        1)ktos pisal o roznicy klimatycznej- jaka roznica klimatyczna w
        kwietniu??? Dzis jest plus 6 stopni i akurat lekki deszcz i jestem
        pewna, ze niczym sie ta temperature nie rozni od temp w PL (lipiec
        czy sierpien – to troche inna historia, ale wiem, ze lecisz w
        kwietniu)
        2)w samolocie nie kupowalam osobnego miejsca, ale za kazdym razem
        mielismy miedzy soba wolne wiec corka mial dla siebie fotel, Ty tez
        nie lecisz w szycie sezonu wiec moze dostaniesz ekstra miejsce
        3)lot z PL tu jest po poludniu/wieczorem, jak tu ladujesz to masz
        godzine czy dwie i idzie sie spac, moje dziecko ladnie przesypia
        cala noc po podrozy iI rano wstaje rzeska iI wypoczeta i zadnej
        zmiany czasowej nie odczuwa (ja tez nie)
        4)lot do PL jest troche gorszy poniewaz leci sie na noc i w PL
        ladujesz rano wiec teoretycznie caly dzien mozesz
        byc “nieprzytomna”, ale nasza mala tez wyspala sie w ciagu dnia o
        swojej tradycyjnej porze i bylo dobrze, uwazam, ze dzieci lepiej
        znosza roznice czasu niz dorosli
        5)NYC to fajne miasto dla dzieci, ma sporo atrakcji, do muzeow tez
        spokojnie z wozkiem pojdziesz a ze odpadnie wyjscie do baru
        wieczorem z mezem…no coz takie sa uroki macierzynstwa
        6)W samolocie ostatnio moja mala miala wielka ochote biegac tam i z
        powrotem i to bylo troche uciazliwe, ale generalnie dalo sie przezyc
        wiec ja nie widzie zadnych przeciwskazan aby dziecka nie brac
    • ws2222 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 11.03.09, 20:38
      To jest takie astriackie gadanie a raczej pisanie Anetki ktora
      leciała raptem 2 razy i miała dla siebie dodatkowy fotel / co napisz
      gdy dziecko będzie miała na kolanach/ , nie sadze ze przyleciała
      na 10 dni zwiedzac Warszawę , tylko do rodziny ktora zajeła sie
      dzieckiem a ona odsypiała podróż.. Już Ją widze ze laduje , jedzie
      do hotelu a potem zwiedza z dzieckiem Warszawe zwlaszcze w te
      pierwsze dwa dni itd itd. Autorka nie pisze jaki jest cel podrozy w
      zwiazku z tym te wszystkie porady sa psu na bude.
      • aneta05 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 11.03.09, 21:04
        ws2222 napisał:

        > To jest takie astriackie gadanie a raczej pisanie Anetki ktora
        > leciała raptem 2 razy i miała dla siebie dodatkowy fotel / co
        napisz
        > gdy dziecko będzie miała na kolanach/ , nie sadze ze przyleciała
        > na 10 dni zwiedzac Warszawę , tylko do rodziny ktora zajeła sie
        > dzieckiem a ona odsypiała podróż.. Już Ją widze ze laduje ,
        jedzie
        > do hotelu a potem zwiedza z dzieckiem Warszawe zwlaszcze w te
        > pierwsze dwa dni itd itd. Autorka nie pisze jaki jest cel podrozy
        w
        > zwiazku z tym te wszystkie porady sa psu na bude.

        akurat wiem z innego forum troche wiecej na ten temat
        a Ty ile razy lecialas z dzieckiem przez Atlantyk, ze taka ekspertka
        jestes?
        pisalam wyraznie, ze laduje sie w USA wieczorem, idzie spac wiec
        kilka godzin odpoczynku jest dla wszystkich, nikt nie sugeruje
        zwiedzania prosto z samolotu
        odsypianie podrozy wchodzie w rachube przy locie do PL, ja sie
        polozylam spac z dzieckiem w ciagu dnia i nikt sie corka nie musial
        zajmowac kiedy ja spalam...
        najbardziej lubie jak ktos nie zaznajomiony z tematem sie
        wypowiada...
    • ws2222 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 11.03.09, 21:22
      Anetko jak dzieci przeleca Atlantyk nie dwa a 22 razy to będziemy
      dyskutowac jak równy z równym. Nie mysl ze tylko Ty mieszkasz w NY
      • aneta05 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 11.03.09, 21:41
        ws2222 napisał:

        > Anetko jak dzieci przeleca Atlantyk nie dwa a 22 razy to
        będziemy
        > dyskutowac jak równy z równym. Nie mysl ze tylko Ty mieszkasz w NY

        jak na kogos kogo dzieci przelecialy Atlantyk 22 razy to faktycznie
        duza wiedza sie wykazalas...
        ja mam dziecko w wieku dziecka autorki postu i chyba to jest dobra
        podstawa do napisania swoich obserwacji, moze mam po prostu cudowne
        dziecko ktore w samolocie spi albo sie bawi i calkiem dobrze znosi
        podroz?
        • kotka232 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 13.03.09, 22:42
          moze podam troche szczegołów,podróz jest słuzbowa ,tzn maz leci na 3
          dniowa konferencje a my mamy plan z nim,pozwiedzamy troche ale bez
          presady,zaliczymy jakies zakupy i pewnie trzeba bedzie wracac,nie
          lecimy do rodziny a mieszkac bedziemy w hotelu,powoli zaczyna
          zapadac we mnie jeszcze jedna decyzja ktora podejmuje odkad mam
          dziecko,maz jedzie my zostajemy crying
          • grodek75 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 14.03.09, 08:38
            Na trzy dni bym dziecka nie zabierał.
            Po prostu za dużo zawracania głowy.
            Nie jestem przeciwnikiem takich wycieczek, sam zabieramy nasze
            dzieciaki praktycznie wszędzie, ale by pojechać do USA to musiałby
            być minimum tydzień (taki mamy zresztą plan).
            Wtedy jest szansa cokolwiek zobaczyć. Przy trzech dniach Twój pobyt
            sprowadzi się do jeżdżenia metrem i latania po sklepach. Dziecko w
            takiej sytuacji to jedynie męczarnia. I dla Ciebie i dla niego.
    • ws2222 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 13.03.09, 23:34
      Moja rada jest następojąca w tej określonej sytuacji- jechac z
      mężem , zwiedzać ,robić zakupy a dziecko u dziadkow i zeby nie było
      problemow między nimi u jednych 5 i drugich 5 dni.Wszyscy szczesliwi.
      • kotka232 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 14.03.09, 21:22
        doprecyzuje ,wyjazd na 10 dni konferencja przez 3 ,7 dni wonlnych
        dla nas big_grin
        • grodek75 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 15.03.09, 09:38
          kotka232 napisała:

          > doprecyzuje ,wyjazd na 10 dni konferencja przez 3 ,7 dni wonlnych
          > dla nas big_grin

          Jeżeli tak to nawet się nie wahaj - jedźcie.
          Ja właśnie planuję tygodniowy wyjazd do NYC z żoną i dwójką
          dzieciaków (6 lat i 1,5 roku).
          Oczywiście będziecie odrobinę "ograniczeni" przez dziecko, ale 7 dni
          to kawał czasu i na pewno uda Wam się dużo zobaczyć. Może tempo
          będzie mniej intensywne ze względu na dzieci, ale z drugiej strony
          to dobrze. To wspaniały kraj i każda wizyta pozwala odkryć go na
          nowo.
    • ws2222 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 14.03.09, 22:03
      Nie rozumiem tych wątpliwości czy z maluchem nie ma kto zostać i
      druga sytuacja wybor czy jechać z nim czy pozostać w domu bo
      wyjazd to jakieś określone kłopoty czy chodzi o to aby jechac z
      dzieckie bo szkoda nie skorzystac z okazji/bo lot i pobyt darmowy/ .
      Nie wiem czy jest to pierwszy wyjazd do Stanow , jesli tak to
      dziecko powaznie ograniczy zwiedzanie jesli takie jest w planie,/np
      pójście do opery itp/ .Z drugiej strony zastanowić się jaka dla
      dziecka jest różnica w ktorym parku spaceruje czy w CP czy jakimś
      miejskim.Musi być jakiś cel tego wyjazdu dziecka/ np tak jak pisałam
      spotkanie z dziedkami lub inny wazny/.
      • 11anetta Re: ws2222 co ty jakas nienormalna jestes? 14.03.09, 22:52
        uwzielas sie,zeby dziecko w pomrocznej zotawic,a wlasciwie komus podrzucic.
        Coz to za wielki problem jak dziecko bedzie przz to umeczone.Widocznie ty swoje
        22razy przelecials w luku bagazowym,ze tak gllupio gadasz.
        Nieraz juz z dzieckiem latalam i wiem,ze to zaden stres a tym bardziej
        problem.Przestan juz takie glupstwa gadac i zacznij myslec.
        • aneta05 Re: ws2222 co ty jakas nienormalna jestes? 14.03.09, 23:40
          11anetta napisała:

          > uwzielas sie,zeby dziecko w pomrocznej zotawic,a wlasciwie komus
          podrzucic.
          > Coz to za wielki problem jak dziecko bedzie przz to
          umeczone.Widocznie ty swoje
          > 22razy przelecials w luku bagazowym,ze tak gllupio gadasz.
          > Nieraz juz z dzieckiem latalam i wiem,ze to zaden stres a tym
          bardziej
          > problem.Przestan juz takie glupstwa gadac i zacznij myslec.

          swiete slowa, zgadzam sie w 100%
    • ws2222 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 14.03.09, 23:59
      Anetki drogie nie emocjonalnie tylko rzeczow0. Rozumumiem ze
      obydwie jestescie żonami naukowcow , jako osoby towarzyszace
      wyjezdzałyscie na konferencje naukowe i zabierałyście dzieci ze
      sobą . Podpowiedzcie Autorce czy np na na uroczystą kolację mąż
      szedł sam ,z wami czy cąłą rodziną . Co udało się zwiedzi co
      skorzystało dziecko, a czego nie udało się zobaczyć bo dziecko miało
      priorytet i swoje prawa.Jestem ciekawa tych informacji a nie Waszych
      negatywnych emocji . Podajcie najwięcej informacji o tych służbowych
      wyjazdach męża w towarzystwie rodziny a Autorka przemyśli i
      zdecyduje sama.Nie wylewajcie tyle żółci bo złość piękności szkodzi
      a szkoda Waszej urody/ wteddy mąż zabierze na konferencję naukowa
      swoją dużo młodzą koleżankę z pracy/
      • aniaop Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 15.03.09, 11:15
        O matko i corko!
        Z racji swojej pracy latam duzo. Od malego ciagam rowniez dziecko ze
        soba.
        Dla scislosci- na 10 dni do US zabralabym 1,5 roczniaka bez zadnego
        problemu. Ale niemowlaka i na mniej niz tydzien juz na pewno nie.
        Dziecka nigdy u nikogo nie zostawialam na dluzej. Po pierwsze
        dlatego, ze nie mam gdzie (dziadkowie w tej kwestii odmawiaja
        wspolpracy i rozumiem to, bo maja prawo do wlasnego zycia na
        emeryturze), po drugie IMO uwazam, ze nie po to ma sie dzieci, zeby
        je komus podrzucac. Wiec jedzie sie z dzieckiem, albo sie z nim
        zostaje w domu. U nas- jesli lece sluzbowo i uwazam, ze nie jest to
        z jakis wzgledow wyjazd odpowiedni dla corki, ta zostaje w domu z
        tatusiem.
        P.S. A na sluzbowe kolacje chadzam sama albo ze
        wspolpracownikamismile
    • ws2222 Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 15.03.09, 11:58
      To jest odpowiedz osoby w podobnej sytuacji , ktoś postąpi inaczej
      a Autorka wybierze te argumanty ktore Ją bardziej przekonają i
      dostosowane do Jej warunków / np ma dziadkow ktorzy pozostana z
      dzieckiem nie tylko z koniecznosci /. Z mojej strony kończę tę
      dyskusję . Zyczę Autorce miłego pobytu w NY. Pozdrawiam.
      • aneta05 konferencje - do ws2222 15.03.09, 14:39
        z mojego doswiadczenia na konferencje sluzbowe/bankiety etc. chodza
        TYLKO osoby ktore przebywaja na tych imprezach sluzbowo a nie
        ichniejsze osoby towarzyszace...poza tym kazdy lepszy hotel oferuje
        serwis babysitting....
        • 11anetta Re: konferencje - do ws2222 15.03.09, 19:24
          jakby autorka tego postu wiedziala ,ze pojdzie z mezem na konferencje to by
          wogole tutaj takiego pytania nie zadawala.
          A ty ws222 podrzucaj dziecko dalej komu chcesz i na jak dlugo tylko nie radz
          innym takich glupstw.Chcialas miec dziecko to musisz wiedziec ,ze jezeli chcesz
          chodzic do tych twoich muzeow bierzesz ze soba szkraba i nikt ci nie zwroci uwagi.
          Zolci nie mam zadnej tylko jak ktos beznadziejnie gada to sie odechciewa
          • grodek75 Re: konferencje - do ws2222 15.03.09, 20:04
            Drogie Panie,
            Zluzujcie odrobinę pudla, bo za chwilę eksplodujecie ze złości.
            Założycielka wątku zadała pytanie na forum i każdy ma prawo wyrazić
            swoje zdanie, ale obrzucanie się nawzajem szambem jak sądzę trochę
            przekracza oczekiwania dziewczyny.
            Jeden uważa, że z dziećmi można i powinno się podróżować (ja do tych
            osób należę) inny że nie, ale to nie powód by licytować się kto ile
            razy przeleciał Atlantyk i czy była to podróż w luku bagażowym, czy
            w First Class. To jest raczej zachowanie na poziomie gospodyni
            domowej - oglądaczki południowo amerykańskich telenowel, a nie osób
            bywałych w świecie za które się podajecie.
            Jak chcecie zabłysnąć i nie chcecie się w tym celu smarować
            margaryną to dajcie dziewczynie kilka rad, np. jakie miejsce w
            samolocie powinna sobie zarezerwować by jak najmniej umęczyć siebie
            i dziecko.
            Pozdrawiam i życzę więcej luzu.
            Autorkę zapraszam na priv-a, w miarę swojej wiedzy chętnie pomogę.
            • 11anetta Re:grodek 15.03.09, 20:59

              Powiedziala co wiedziala hahha
              Bardzo inteligentnie kon by sie usmial.A co to dziewczyna niby niewie gdzie w
              samolocie usiasc?W ktorym rzedzie?
              Dadza jej miejsce i zadnych mecyji nie bedzie i twoje rady o dupe roztrzasc.
              Powtarzam na glupie gadanie adekwatne odpowiedzi
              • grodek75 Re:grodek 15.03.09, 21:16
                Jestem facetem. To po pierwsze, żeby nie było niejasności.
                Po drugie walisz w klawisze bez sensu, a nie jesteś w stanie wydalić
                z siebie jednego zdania, które zawierałoby w sobie choćby odrobinę
                sensownej treści.

                I tylko co do miejsca i rzędu, to jest wbrew temu co twój malutki
                móżdżek jest w stanie ogarnąć bardzo istotne przy podróży z
                dzieckiem - otóż są miejsca lepsze i gorsze, można zarezerwować
                miejsce z kojcem do spania dla dziecka wieszanym na ściance jeżeli
                brzdąc jest w odpowiednim wieku, można wybrać sobie miejsca na końcu
                samolotu gdzie jest wąsko i są jedynie dwa fotele w rzędzie, można
                sobie zarezerwować to konkretne miejsce już podczas zakup biletu,
                można zarezerwować jedzenie dla dziecka. To wszystko może ułatwić
                podróż, ale co ty możesz o tym wiedzieć po locie charterem do
                Tunezji smile))
                A teraz sio do garów i rozwieszaj pranie.
                Jak się pośpieszysz to jeszcze coś obejrzysz w telewizji...
                • 11anetta Re:grodek 15.03.09, 21:27
                  to sie usmialam juz lece do tch garow.
                  Kurcze i jeszcze panie grodku mi pan cos przypomnial-MUSZE SIE PRZELECIEC DO TEJ
                  TUNEZJI JESZCZE TAM MNIE BYLAM -panie wszechlatajacy w przestworzach
                  przemadrzaly polaku
                  • grodek75 Re:grodek 15.03.09, 21:34
                    Wypowiedź "damy na poziomie" bywałej w świecie:
                    11anetta napisała:
                    "Widocznie ty swoje 22razy przelecials w luku bagazowym,ze tak
                    gllupio gadasz."

                    Najpierw może naucz się pisać po polsku...
    • agus_ka Re: do USA z dzieckiem czy bez?? 09.03.15, 11:04
      Witam, czy ktoś może orientuje się w temacie podróżowania dziecka z jednym rodzicem do USA? Mam zgodę drugiego rodzica na wyjazd (po angielsku i po polsku) poświadczoną notarialnie. Notariusz poświadczył po polsku. Czy taki dokument będzie ważny na granicy w USA? Czy muszę się postarać o tłumaczenie lub apostille?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka