Dodaj do ulubionych

żłobek w Kielcach

24.03.10, 11:07
dziewczyny, czy możecie mi polecić jakiś żłobek w kielcach?? Na
przełomie lata/jesieni będę musiała wrócić do pracy, i już
zastanawiam się nad tym czy mojego wówczas 8 miesiecznego szkraba
oddać do żłobka czy poszukać opiekunki. Będę wdzięczna za wszelkie
rady.
Obserwuj wątek
    • mk271 Re: żłobek w Kielcach 24.03.10, 14:10
      tylko i wyłącnzie na Struga www.zs15.kielce.edu.pl/
      rekrutacja zaczyna się 1 kwietnia - jeśli tego dnia złozysz podanie
      mały się dostanie- karta do pobrania ze strony złobka.
      jedyny mimus to ciągłe chroby moich dzieci, choć inne tak nie
      chorują jak moje i bardzo żałuję że z tego powodu dzieciaki muszę
      wypisać, i gdyby nie kończyły 3 latek w maju na pewno puściąłbym je
      znowu od września.
      dzieci są zawsze czyste, najedzone, zadbane i zadowolone - moje nie
      chciały wychodzić jak już się zaaklimatyzowały. w kazdej chili moge
      zadzwonic i wiem ze uslysze tak jak jest w rzeczywistosci a nie na
      odwal sie ze wszystko jest ok. jak dziecko nie zje to tez zawsze
      jestem o tym powiadomiona podczas odbierania.
      polecam ten żłobek i tylko ten.
    • oczko426 Re: żłobek w Kielcach 24.03.10, 14:53
      Odradzam żłobki!To są przechowalnie dzieci i naprawdę tam się dzieci nie rozwijają.Znany kielecki psychoterapeuta wypowiadał się kiedyś na ten temat.Nie znam Twojej sytuacji,ale dziecko minimum do 2r.ż.powinno być z rodzicami (najlepiej do 3r.ż.).A jeśli nie ma innego wyjścia,to opiekunka,bo dziecko wymaga mnóstwo czasu,uwagi,indywidualnego podejścia.Tego nie ma w żadnym żłobku,bo ile dzieci,tyle powinno być pań,a to nierealne.Od 2r.ż.już niektóre prywatne przedszkola przyjmują maluchów (Mały Świat-polecam)i dzieciaki się świetnie tam odnajdują.
      • mutti_hautameki Re: żłobek w Kielcach 07.05.10, 11:18
        czym się różni żłobek od przedszkola, jeżeli uważasz że do 2-3 r ż. powinno być
        z rodzicami?
        • oczko426 Re: żłobek w Kielcach 07.05.10, 15:35
          Uważam,że jeśli nie ma wyjścia(brak pieniędzy) to trzeba wybrać
          żłobek,ale są prywatne przedszkola,które przyjmują dzieci w wieku
          żłobkowym:niektóre od 1r.ż.,inne od 2r.ż.,inne od 2,5r.ż.
          Moje opinie na temat żłobków,to nie tylko moje,ale przede wszystkim
          fachowców:pedagogów,psychologów,psychoterapetów.
          Nie wiem jakie mają opinie na temat prywatnych przedszkoli,ale
          wiem,że w wielu jest indywidualne podejście do maluchów,malutkie
          grupy,troska,czas i możliwość poświęcenia go każdemu dziecku z
          osobna,staranie się pań,bo jednak rodzice płacą spore pieniądze,więc
          za byle jaką opiekę by tyle nie płacili,nowoczesne zabawki itd.
          Ja widzę dużą różnicę między państwowym żłobkiem a prywatnym
          przedszkolem (a w zasadzie bardziej adekwatną nazwą byłoby prywatny
          żłobek,jeśli mowa o prywatnych placówkach dla dzieci poniżej 3r.ż.).
          Poza tym jest duża różnica między wysłaniem dziecka
          kilkumiesięcznego czy kilkunastomiesięcznego do żłobka,a wysłaniem 2-
          2,5latka.Choć i tak zgadzam się z opiniami fachowców,że do
          3r.ż.dziecko powinno być z rodzicami,a nie w państwowym czy
          prywatnycm żłobku.
          • mk271 Re: żłobek w Kielcach 08.05.10, 22:59
            ja różnicy nie widzę. najwyraźniej nie masz pojęcia o dzisiejszych żłobkach i
            przedszkolach publicznych.
            poza tym ja sobie nie wyobrażam w jednej grupie dziecka rocznego i 3 letniego (
            a tak właśnie jest w prywatnych) te starsze staranują maluszki, i opiekunki
            wcale dużo nie zarabiają, płaci się tylko dużo. nianie tam zarabają minimum
            krajowe, czy wg ciebie to dużo?? wiem bo koleżanka starała się o pracę w kilku
            dopytywała. poza tym ów nianie w większości robią równocześnie za sprzątaczki i
            kucharki - ale tego nikt nie bierze pod uwagę bo w ulotce pisze - jedna
            opiekunka na dwoje dzieci. suma sumarum tak wyjdzie - realia są jednak inne.
            jak policzysz cały personel przedszkole publicznego też wydzie ci jedna na 2-4
            dzieci.
            znajoma zabrała dziecko z prywatnego przedszkola właśnie dlatego że opieka była
            beznadziejna.
            co do opinii specjalistów: znajdziesz takie jak opisujesz jak i zupełnie odmienne.
            zastanów się też ile z tych prywatnych przedszkoli przeszło badania p.poż....
            publiczne takie przeglądy mszą przechodzić pozytywnie minimum raz w roku.
            • oczko426 Re: żłobek w Kielcach 12.05.10, 14:11
              Nie napisałam,że wszytkie prywatne przedszkola są najlepsze na
              świecie!Napisałam,że niektóre to przechowalnie dzieci,a nie
              przedszkola-właśnie te dla dzieci 2-5letnich,gdzie wszystkie bez
              względu na wiek są w jednej grupie.
              Opiszę przedszkolo-żłobek prywatne,kóre dla mnie jest
              wzorcowe:grupki do 10dzieci,kadra młoda,troskliwa,czuła.Zero płaczu
              nawet najmłodszych przy rozstaniu z mamą,a jak zacznie marudzić,to
              pani bierze na kolana,utuli,zagada,odwróci uwagę.Ludzie pracują tam
              z pasją,a nie za karę albo żeby dotrwać do emerytury.Znam takie
              przedszkole.
              Nie znam żadnego państwowego,w którym płacz dziecka przy rozsatniu z
              mamą robiłby jakiekolwiek wrażenie na paniach-za dużo mają tych
              płaczących,żeby każde utulić.Chce-płacze,chce-idzie na śniadanie-nie
              chce,bo płacze-to nie je śniadania itd.Może sobie nawet przepłakać
              8godzin-jego wybór.
              Zgadzam się z Tobą,że jeśli dziecko miałoby trafić do przechowalni
              dla 2-5latków to na pewno każda państwowa placówka będzie lepsza.
              • mk271 Re: żłobek w Kielcach 12.05.10, 14:57
                na struga właśnie tak wygląda opieka: kadra młoda,troskliwa,czuła, po
                aklimatyzacji dzieci wręcz biegną na salę, w okresie aklimatyzacji uruchomiony
                jest cały personel do pomocy, i wierz mi widać że to nie jest praca z przymusu.
                zawsze keidy dzwoniłam nie było owijania w bawełnę, wiedziałam, że synek np
                płacze, czy płakał, ale jest już ok czy ze nadal ma jakieś problemy, że zjadł
                albo że nie zjadł, że spał albo że nie spał, że zrobiła taką a nie inną kupkę,
                zawsze czysty, umyty, przebrany. Jeśli dziecko nie zje w porze śniadania -
                dokarmiają później.
                W okresie adaptacyjnym jedne panie siedziały na krzesełkach i tuliły płaczace
                dzieci - robiło to wrażenie na prawdę.
                Gdyby nie te ciągłe choroby.....
              • apmora Re: żłobek w Kielcach 12.05.10, 21:45
                powiedz mi tylko skąd ty bierzesz takie informacje?? czy Ty
                kiedykolwiek byłaś i widziałaś w państwowym żłobku co i jak?? było
                tam Twoje dziecko?? bo wątpie w to bardzo. W żłobku do którego
                chodzi moj jest opieka wzorowa, młoda i złego słowa bym na nią nie
                powiedziała. A najlepszym dowodem jest zadowolenie mojego dziecka,
                który wychodzi uśmiechnięty i wchodzi do żłobka z wielką checią.

                Nie znam żadnego państwowego,w którym płacz dziecka przy rozsatniu z
                > mamą robiłby jakiekolwiek wrażenie na paniach-za dużo mają tych
                > płaczących,żeby każde utulić

                A co do płaczących dzieci to też mało wiesz my początki mielismy
                trudne był płacz, ale tzw. "ciocie" tuliły i miały n akolanach nawet
                po 3 dzieci jak trzeba było a na początku to cała kadra była wzięta
                do jednej grupy dzieci, które pierwszy raz były więc w tej kwesti
                tez sie bardzo mylisz

                Chce-płacze,chce-idzie na śniadanie-nie
                > chce,bo płacze-to nie je śniadania itd.Może sobie nawet przepłakać
                > 8godzin-jego wybór.
                tiaa, boszsz kobieto skąd ty to wziałaś. polecam udaj się do żłobka
                na struga nawet na początku września i zobacz jak tam jest a potem
                wypisuj rzeczy ale nie takie bzdury

                jak Ty to określasz "przechowalnie" to powiedz mi czy 4 latka tez
                posyłasz do przedszkola bo to przeciez tez przechowalnia tylko dla
                starszych dzieci.
          • apmora Re: żłobek w Kielcach 12.05.10, 21:54
            powiwedz mi gdzie Ty masz takie przedszkole prywatne?? ja zanim
            posłałam mojego do żlobka a mial2 latka to się wypytałam o
            przedszkola prywatne i to co mnie zraziło to w każdym było tylko 2
            opiekunki na 15 dzieci, własne jedzenie cały obiad, i za to sie
            płaciło kupe kasy.

            Nie wiem jakie mają opinie na temat prywatnych przedszkoli,ale
            > wiem,że w wielu jest indywidualne podejście do maluchów,malutkie
            > grupy,troska,czas i możliwość poświęcenia go każdemu dziecku z
            > osobna,staranie się pań,bo jednak rodzice płacą spore
            pieniądze,więc
            > za byle jaką opiekę by tyle nie płacili,nowoczesne zabawki itd

            a powiedz mi czy w państwowym tego nie ma??? bo ja twierdze, że jest
            i te "nowoczesne" zabawki też są.
            sądzisz, że panie w państwowych nie poświęcaja czasu??
            ciekawa jestem jak to jest z tym czasem indywidulanym dla każdego
            dziecka jak tam jest maks 2 opiekunki.

            Choć i tak zgadzam się z opiniami fachowców,że do
            > 3r.ż.dziecko powinno być z rodzicami,a nie w państwowym czy
            > prywatnycm żłobku
            fachowcy twierdza wiele rzeczy i szybko się znich wycofują.
            fachowcy mówią, że smoczek jest zły dla zgryzu a to dlaczego
            większość dzieci używa smoczków

            wiesz co tak reasumując to naprawde nie masz zielonego pojęcia o
            państwowych żłobkach
    • anetit1 Re: żłobek w Kielcach 24.03.10, 16:29
      ja nrównież polecam żłobek na Struga. i faktycznie gdyby nie te
      choróbska byłoby świetnie. Fachowa opieka i zabawy odpowiednie dla
      dzieci. a co do opiekunki nigdy nie wiesz czy pani będzie umiała
      wymysleć odpowiednie zabawy
      • mk271 do anetit1 24.03.10, 18:55
        a czy wy też teraz uczęszczacie do tego złobka ( być może znamy się " w idzenia"??
        czy dziecko bardzo częto choruje?? moje non stop chore,gdyby kończyło się na
        katarze byłabym szcześliwa ( ale u nas sprawcą głównym śą mega migdały); choć
        synek koleżanki z tej samej grupy chorował tylko 2 razy.
        • anetit1 Re: do anetit1 25.03.10, 15:52
          tak moja córka ciągle chodzi do żłobka.grudzień i styczeń
          praktycznie przesiedziała w domu. Raz nam się zdarzyła angina a
          reszta to ciągle katar i kaszel
          • mk271 Re: do anetit1 25.03.10, 21:26
            my do tej pory byliśmy w grupie 2 ( byliśmy... bo pediatra zaleca rezygnację ,
            ja z decyzją wstrzymuję się do konca marca)
            • anetit1 Re: do anetit1 27.03.10, 21:07
              moja córka właśnie do tej grupy chodzi
              • mk271 Re: do anetit1 28.03.10, 11:48
                u nas znowu od wczoraj temperatur - szkoda mi tych dzieciaczków. postanowiliśmy
                że jednak odpuszczamy żłobek, a od września idą do przedszkola, bo do żłobka już
                szans nie ma. szkoda że ich zabieram, ale zdrowie ważniejsze, babcia z nimi
                bedzie siedziała.
                • anetit1 Re: do anetit1 29.03.10, 07:37
                  szkoda. ale zdrowie najważniejsze.Może do września złapią
                  odporność.Dobrze rozumiem, że to bliźniaki??A do przedszkola gdzie
                  idziecie?
                  • mk271 Re: do anetit1 29.03.10, 08:44
                    na razie obstawiam nr 40, ewentualnie 6,5,9,35 lub 25
                    • czarny.ds Re: do anetit1 06.07.10, 23:29
                      Moje dziecko też chodzi do tego żłobka, grupa 1 - u góry jeszcze i wszystkim
                      mamom które pewnie z widzenia znam Przedszkole 25 polecam! Na pewno będziecie
                      zadowolone!
                  • mk271 Re: do anetit1 29.03.10, 08:55
                    tak bliźniaki - ale max ciurkiem wytrzymaliśmy w żłobku ok 7-8 dni reszta to
                    choroby,w większości zakończone antybiotykiem, bo wszystko schodzi niżej,
                    których mam serdecznie dość.
                    • anetit1 Re: do anetit1 30.03.10, 08:33
                      my będziemy próbować do 35
            • oczko426 Choroby w żłobkach 05.04.10, 14:19
              No widzicie,nawet pediatra zaleca rezygnację ze żłobka.Im młodsze dziecko,tym ciężej znosi każdą infekcję.Niektóre cięższe choroby (np.zapalenie płuc) do 3r.ż.musi być leczone w szpitalu (jest jakiś przepis na ten temat),a po 3r.ż. już niekoniecznie(tak przynajmniej było do niedawna).Moja znajoma lekarka zapisała swoje dziecko od 3r.ż.do przedszkola,ale tak okropnie chorowało,że je wypisywała zawsze na sezon infekcji (jesień-zima).Szkoda dziecku zniszczyć zdrowie antybiotykami,a im młodsze,tym bardziej żal.Szpital to jednak ogromny stres i ból dla malucha.
              Oczywiście wiadomo,że jak nie ma z kim dziecka zostawić,a praca jest konieczna,żeby przeżyć,to wybiera się mniejsze zło.Ale osobiście znam kilka mam,które posłały dziecko do żłobka,mimo że dochód na osobę dochodzi do 2tys/m-c (i żadnych kredytów,własne mieszkanie).
              • anetit1 Re: Choroby w żłobkach 06.04.10, 11:15
                Na szczęście nie każda choroba kończy się antybiotykiem. U nas przez
                całą zimę dziecko tylko raz miało antybiotyk, reszta to katar i
                kaszel. No ale niestety są dzieci które ciężej przechodzą
                infekcje.Nie potępiałabym też matek które pomimo kasy wysyłają
                dziecko do źłobka. Tam naprawde nie jest tak źle
                • mk271 Re: Choroby w żłobkach 06.04.10, 12:49
                  ja puściłam mimo że miał się nimi kto zajmować. nawet przy tak
                  słabej frekwencji dzieci się bardzo usamodzielniły, są odważniejsze
                  w kontaktach z innymi i w ogóle w domu nie nauczą sie wielu rzeczy,
                  których nauczy przedszkole, czy żłobek ( ov=czywiście mowa tu o 2
                  latkach a nie młodszych). uważam że teraźniejsze żłobki to dobre
                  instytucje.
                  a że chorowali... cóż coś za coś, nie teraz to później dziecko się
                  musi wychorować. teraz odpoczną i od września pewnie znowu się
                  zacznie.
      • oczko426 Re: żłobek w Kielcach 25.03.10, 09:36
        Ale przecież do 3r.ż.to nie zabawy czy uspołecznianie są dla dziecka najważniejsze,tylko budowanie więzi z jedną osobą,poczucie przynależności dziecka do opiekuna/matki,poczucie bezpieczeństwa,a jeśli zabawy to w domu czy na spacerze,a nie wśród obcych osób.Jestem przeciwniczką żłobków.Do 3r.ż.dziecko dostaje od rodziców/opiekunów fundamenty,które rzutują potem na całe życie.To jest nauka nie tyle samodzielności,co wpajanie wartości,uczenie co wolno,czego nie wolno i dlaczego,to bycie przy dziecku kiedy poznaje świat,który czasem go przeraża i trzeba być przy nim,gdy się boi,tłumaczyć (jeden na jeden).To nie jest wykonalne w grupie.To w skali życia nie jest dużo poświęcić mu te 3lata.Na wszystko jest czas-na zabawy wśród dzieci już bez mamy jest czas od 3-4r.ż.(zależy od dziecka).
        • mk271 Re: żłobek w Kielcach 25.03.10, 12:07
          nie wszyscy mają to szczęści aby być z dzieckiem 24/h. co w sytuacji gdy musisz
          pracować po to aby przeżyć a nie dla przyjemności????? co z tego jeśli ktoś
          zostanie w domu z dzieckiem poświęcając mu czas, a nie będzie miał go za co
          nakarmić?? ja też byłam przeciwniczką żłobków do czasu aż nie poszłam i nie
          przekonałąm się na własne oczy.
        • anetit1 Re: żłobek w Kielcach 25.03.10, 15:57
          no właśnie.Dziecka do żłobka nie oddałam dla przyjemności tylko z
          braku innej możliwości. Podobno tak jest, że do trzeciego roku życia
          dziecko nie ma potrzeb bycia w grupie- choć gdybyś zobaczyła taką
          grupę to nie wiem czy nie zmieniłabyś zdania.co do nauki co wolno a
          czego nie to odbywa się to też w żłóbku- myślę że nawet skuteczniej.
        • anetit1 Re: żłobek w Kielcach 25.03.10, 15:59
          i jeszce pytanie. czy w tym super prywatnym przedszkolu jest tyle
          pań ile dzieci????
    • miska71 Re: żłobek w Kielcach 25.03.10, 21:27
      Struga Struga Struga
      Corka chodzila i bylam bardzo zadowolona!
      • apmora Re: żłobek w Kielcach 26.03.10, 14:58
        struga, mój tam chodzi i jestem bardzo zadowolona no ja jak ja ale
        maly uwielbia chodzić (teraz mamyu problem żeby go stamtąd wyciągnąć
        wyjście zajmuje nam około 40 minut :) a poszedł jak miał nie całe
        dwa latka i nie żałuję.
        • czarny.ds Re: żłobek w Kielcach 02.05.10, 21:18
          Ja także polecam żłobek przy ulicy Struga, ten i żaden inny. Kiedyś byłam
          zagorzałą przeciwniczką żłobków dopóki nie posłałam swojej córeczki (miała 2
          latka), gdy sytuacja nas zmusiła. Myślałam wtedy że straszna tragedia nas
          spotkała.W Kielcach nie mam bliskiej rodziny, na teściów liczyć nie mogę bo
          jeszcze pracują, a niańkom nie wierzę. Śmiać mi się chce jak moje znajome
          opowiadają jak to podkładają swoim nianiom kamery, dyktafony, organizują
          niezapowiedziane naloty na dom czy wyczulają przyjaciółki, żeby obserwowały
          każdy ruch niani jak wyprowadzi dziecko na plac zabaw.
          Życie jest zbyt stresujące, żebym sobie jeszcze takich dodatkowych emocji
          dokładać: śledzenie, podglądanie, zastanawianie się : bawiła się z nim nie
          bawiła, dała jeść, nie dała itp. Niania też człowiek i gorszy dzień może mieć,
          przecież my także nie jesteśmy zawsze idealnymi matkami. A w żłobku zawsze ktoś
          inny widzi i kontrola też jest zwłaszcza ze strony Pani kierownik... takie jest
          moje zdanie
          Teraz do żłobka chodzi mój synek, poszedł jak miał 7 miesięcy (teraz ma 20
          m-cy). Początkowo chorował: tydzień w domu, tydzień w żłobku i tak przez kilka
          miesięcy (głównie jakąś jelitówkę łapał). Od grudnia mamy spokój, synek nie
          opuścił żadnego dnia, rozwija się świetnie, samodzielnie je, samodzielnie
          zasypia, zanim skończył roczek pożegnał się ze smoczkiem, zaczyna prosić o
          nocniczek, jest zdyscyplinowany, otwarty i wesoły, widać że lubi tam chodzić, a
          gdy go odbieramy radośnie nas wita.... Więc jeśli ktoś nie ma innej możliwości
          ja osobiście żłobek polecam i życzę wszystkim mamom takich pozytywnych
          doświadczeń... a choróbska były, są i będą, jak nie w żłobku to w przedszkolu
          czy w szkole, każde dziecko kiedyś w końcu się uodporni... Pozdrawiam wszystkie
          zastanawiające się mamy i trafnych decyzji życzę!
          • olenka_a Gałczyńskiego 18.08.10, 10:14
            A czy ktoś ma jakieś zdanie na temat żłobka na Gałczyńskiego?!!!
            • grudniowa_m Re: Gałczyńskiego 18.08.10, 11:27
              Mój syn chodził do żłobka na Gałczyńskiego przez 2 lata. Pierwszy raz poszedł
              gdy miał rok i osiem miesięcy.Bardzo jestem z tej placówki zadowolona. Fakt jest
              taki, że na początku chorował niemiłosiernie - tydzień w żłobku, trzy w
              domu...ale to z czasem mija. Panie w żłobku miłe i sympatyczne, dzieci je lubią.
              Opieka w porządku i fachowa. W starszych grupach są zajęcia plastyczne i
              muzyczne, dzieciaki mają wypełniony czas:)
              Generalnie polecam, fajne miejsce, zadbane i czyste. Posiłki smaczne,
              dostosowane do diety każdego malucha i co najważniejsze to przesympatyczny
              personel!!!
              • mrs.g postanowiłam odświeżyć 09.04.12, 16:35
                po przeczytaniu sporów na temat, ktore lepsze;prywatne czy panstwowe. Wszedzie sa plusy i minusy. Moje dziecko ( 1,5 roku) chodzilo pol roku do prywatnego ( nie dostalo sie do panstwowego). Ogolnie bylam zadowolona, wykupilam obiady, dziecko sie bardzo szybko zaklimatyowalo. W koncu dostalo sie z listy rezerwowej do panstwowego i pomimo, ze jest wiecej dzieci w grupie zdecydowanie mniej choruje. W samorzadowym ( akurat chodzi do 15 wydje sie mi sie, ze maja bardzoej urozmaicona diete, zabawki chyba podobne, jest zadowolone.Juz nie wspomne o oszczednosci pieniedzy, ktora wprawdzie w tym przypadku nie jest tak istotna, ale jest odczuwalna. Zastanawia mnie tylko jeden fakt. Pracuje w normalnych godzinach -od 8 do 16. Zostawiam dziecko jako pierwsze, a odbieram ostatnie. I jakos nie wiem gdzie ludzie maja taka prace.
    • agulaaaa89 Re: żłobek w Kielcach 08.11.16, 00:43
      a ja się nie zgadzam, że żłobki to przechowalnie dzieci. Sama widzę jak moja córa się rozwija i jaka jest pewna w kontaktach z innymi dziećmi odkąd chodzi do żłobka. Jak tylko jest opieka dobra i ciekawe zajęcia to nie ma czego się bać. W wiekszości przypadków to my jako matki mamy większy problem by rozstać się z dzieckiem, bo ono samo szybko się adaptuje. Ja osobiście polecam żłobek w Kielcach na Równej, Kraina Bobasa i Malucha. Super domowa atmosfera bez niepotrzebnego nadmuchiwania oferty językami itd.... Niewielkie grupy i normalne podejście. Moje dziecko jest szczęśliwe;)
    • paula131313 Re: żłobek w Kielcach 20.12.16, 10:34
      ja również polecam struga. moje dwie corki tam chodzily. rewelacja.z paniami wszystko mozna ustalic, dogadac. dzieci sa zadbane. super sie rozwijaja. to tam nauczyly sie liczyc po angielsku do 10. bardzo jestem zadowolona.
      • eunicaa Re: żłobek w Kielcach 08.01.17, 15:52
        Czy w żłobku na Struga można zajrzeć na salę, zobaczyć, jak dziecko się bawi, poznać wychowawczynie? Moje dziecko chodziło do żłobka Na Stoku, niby panie miłe, ale bardzo mi przeszkadzało to, że dziecko jest wręcz "wyrywane" rodzicom na korytarzu, przy odbiorze wyprowadzane na korytarz, rodzic nigdy nie ma możliwości zobaczyć, jak dziecko funkcjonuje w grupie, nie ma możliwości poznać opiekunek... Jak dziecko jeszcze nie mówi, to rodzic praktycznie nie wie, jak jego dziecka spędza te 8 godzin (sucha informacja typu "spało", "zjadło obiad", "nie płakało" to dla matki trochę za mało). Teraz myślę albo o żłobku na Struga, albo o prywatnym. Jakie jeszcze prywatne możecie polecić?
    • dorota-klara Re: żłobek w Kielcach 16.04.24, 23:46
      Ja nie polecam absolutnie żłobków Bajka - właścicielka Paulina Bacik (osóbka bezczelna i nad wyraz arogancka) . Jeszcze kiedy wnuk był w młodszej grupie była to mała grupa (w momencie przyjmowania mówiono, że jest tam 10 dzieciaków). Od nowego roku kiedy czesne wzrosło o ponad 20% (czesne notabene jedno z najwyższych w Kielcach), wzrosła też liczba dzieci do 14, o czym oczywiście nikt ne raczył poinformować zainteresowanych. Od kwietnia wnuk został przeniesiony do starszej grupy (wiek mniej więcej 1,5-3 lata), a tam dzieci w grupie 26. Kiedy zwróciłam uwagę, że to jest zbyt liczna grupa na tak małe dzieci i prywatny / drogi żłobek, najpierw wszyscy szli w zaparte, że nie ma wcale tak dużo, podczas gdy na korytarzy wisiały rysunki dzieci z tej grupy w liczbie 26 szt. właśnie, a później kiedy zapytałam czy właścicielka ma zamiar coś z tym zrobić, uzyskałam odpowiedź, że nie, a jak nam się nie podoba, to możemy sobie znaleźć inną placówkę, bo ona ma listę rezerwową i sobie to miejsce od razu uzupełni cdn.
    • dorota-klara-w Re: żłobek w Kielcach 24.04.24, 03:45
      Ja absolutnie nie polecam żłobków Bajka w Kielcach. Jedna wielka mistyfikacja i manipulacje. Zero prawdy i autentyczności. Do tego bardzo nieprzyjemna wręcz chamska właścicielka... Żłobek bardzo drogi / bardzo liczne grupy 14 (maluchy), 25 (starszaki). Mało opiekunek! Dzieci niedopilnowane! Za to pierdylion zdjęć na facebooku... Warunki lokalowe bardzo przeciętne. Zaniedbany / brzydki / mały ogródek. Dzieci głównie "kiszone" są w budynku. Mały niewygodny parking...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka