pindrals
03.08.11, 05:42
Po prostu ręce opadają, gdy się czyta o poczynaniach wymiaru "sprawiedliwości". Bandyta znęcał się nad żoną, a na koniec chciał ją zabić trucizną. Czyli powinien odpowiadać za próbę zabójstwa. Ale nie, polskie prawo nie chce krzywdzić oprawców - uznano, że grozi potencjalnemu mordercy do 5 lat więzienia, czyli tyle, co nic. Za 2 lata może wyjść znów katować żonę.
Skandal i wstyd za ten kraj.