Promile i łapówka, to się nie opłaca

26.09.11, 15:17
Zawiadomienie "poszło" do funkcjonariuszy od dyżurnego ,a wtedy to inna bajka. Sprawa mogła by się skoczyć po myśli pijaczka jakby sami go wyhaczyli do kontroli. Mogła ale nie musiała.
Pełna wersja