Gość: behemot
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
03.06.04, 22:06
"Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia nas, Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę,
pod kościoem Karmelitów."
Kto powiedział, że Kielczanie
nie potrafią składać rymów
tego pierwszy wytnę w banię
pod kościołem Bernardynów.
Dzielnicą poetów i artystów jest w Kielcach niewatpliwie Szydłówek. Już
niewielka dawka wody ognistej sprawia, że z tamtejszych dżentelmenów emanuje
czysty talent. Raz podczas biesiady w okolicach Placu Zabaw usłyszałem
poemat, którego pierwsze słowa brzmiały nastepująco:
"Idzie i dźwigo przez las rogaty
Śmierdzące bety do marynaty
Idzie i Kasia, idzie i Krysia
obie są córy
Klawiatury-sia."
Dalej jest nie dla dzieci. Dość powiedzieć, że obie wzmiankowane damy nie
przez przypadek spacerowały po lesie.
Pamiętam też utwór z nurtu bimbalistycznego, wyprodukowany przez
niejakiego "Kocia":
"Oberek, to fajna zabawa
jem serek
ale to już moja sprawa."
Genialne, prawda?