Dodaj do ulubionych

Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ...

22.03.13, 14:09
Nawet nie kiedyś tylko całkiem nie dawno. Sam się w nim kąpałem i żyję w zdrowiu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Super Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: 81.26.1.* 22.03.13, 14:32
      Nad zalewem były kiedyś:
      - czyste plaże,
      - zielone drzewa,
      - ściezki umożliwiajace przedostanie się z Klonowej do tafli wody,
      - wypożyczalnia sprzetu wodnego,
      i woda taka sobie, ale były fajne dyskoteki w Relaxie, można było iść na lody
      a w czasie odwiedzin Wesołego Miasteczka przy Klonowej było naprawdę suuperrr.
      A potem sprzedano teren, wydano pozwolenia na budowę obiektów m.in. "pod żagami", kolejnych klocków, które przyblokowały dostęp do wody...Brak możliwości dojścia do wody od przystanku przy ul. Klonowej, dobrego dojazdu i likwidacja miejsc rekreacyjnych sprawiła, że Kielczanie Zalew mieli w głębokim poważaniu... A szkoda - bo niejeden co sie tam nachapał powinien w ten teren zainwestować dla dobra ogółu...
      • Gość: dociekliwy Ktoi maczał palce ? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.03.13, 14:42
        Dlaczego dyrektor- ofiarodawca widokówki nie powie, kto z magistratu sprzedał teren po Relaksie i kto zgodził się na zmianę charakteru inwestycji, z rekreacyjnej na apartamentowo - usługową . No kto dyrektorze pozwolił na zabetonowanie zalewu ?!
        • Gość: wyborcawas Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.13, 14:56
          no pewno jakiś betoniarz -spec od likwidacji np chemadinu

        • Gość: Artur Hajdorowicz Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.um.kielce.pl 22.03.13, 15:31
          Dzień Dobry!
          Do "dociekliwy": Naprawdę nie wiem ("kto z magistratu"). Posiadam wiedzę i odpowiadam za to, co mam w swoich kompetencjach.
          Pozdrawiam
          • Gość: lolo Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.03.13, 18:17
            Odpowiedź pana dyrektora w stylu ratuszowym nikt nic nie wie, nie było mnie przy tym.
            Do jasnej cholery, niech pan nie kitwasi, przecież są dokumenty, pamięta pan swego poprzednika architekta, był pan architektem ?
            Opisywały to kieleckie gazety .Znając procedury w ratuszu, nic nie może wyjść bez wiedzy szefa, czyli prezydenta.
            Sknociliście zalew, udupili akwen w Mójczy, kielczanie nie mają gdzie wypoczywać. BO powiat znowu jak miasto nie cierpi wody i zieleni.Wystarczy, aby starosta nowy i poprzedni ruszyli tyłki nad swoje zalewy.Padną ze złości.
            • Gość: Artur Hajdorowicz Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 18:47
              Dobry Wieczór!
              Do "lolo": skoro opisywały gazety i wszystko wiadomo, to o co chodzi? Proszę w takim razie oświecić wszystkich i mnie też. Ja się plotkami, posądzeniami, spiskami i śledztwami nie zajmuję i nie zamierzam.
              Pozdrawiam
          • Gość: Remek Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.13, 19:02
            Pan dyrektor ma taką rękę, że za co się nie weźmie to pada. Zabrał się za rewitalizację Śródmieścia i uspakajanie ruchu- Śródmieście padło. Teraz zajęcie będzie miał menager, który
            będzie naprawiał, co inny urzędnik spartolił. Zabrał się za budowę apartamentowców na plaży
            kieleckiego zalewu, plaża pusta. Zaplanował parking wielopoziomowy na placu Konstytucji, to
            PUK pada, bo parking generuje ogromne straty. Itp. itd.
            Kiedy Ci szkodnicy zakończą swą pseudo-wizjonerską działalność ?
            • Gość: Artur Hajdorowicz Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 19:31
              Nie zauważyłem, żeby "śródmieście padło".
              a.h.
              • Gość: Remek Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.13, 09:51
                Jeśli pan nie zauważył tego, co nawet prezydent potwierdza, to mi bardzo przykro. Jeśli jest tak dobrze, to po co wykładać spore pieniądze na etat menedżera ? Proszę wyjść tylko przed UM
                Kielce i co pan zobaczy zobaczy ? Rynek tętniący życiem ?
                Byłem ostatnio w Chmielniku. Na Rynku gwarno miasteczko żyje. Nasz Rynek to jedna wielka porażka.
                • Gość: jagaK Re: Ktoi maczał palce ? IP: 213.77.117.* 24.03.13, 19:57
                  Nie mogę znaleźć tych tekstów w archiwum, ale na początku pierwszej kadencji W. Lubawskiego były obietnice i opowieści o ptasiej wyspie, plaży, Panu Grzybie, który wybuduje korty i hale sportową i nie wiem, czy nie basen też. Za to dostał, o ile pamiętam, teren pod parking, a z obietnic nici. Na dodatek dyrektor, który sprzedał przez pomyłkę kawał miejskiej plaży, nadal pracuje w ratuszu.
                  • Gość: b.planista Re: Ktoi maczał palce ? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.03.13, 13:51
                    Dyrektor od planowania - czasowo także wykładowca architektury na politechnice - udaje że nic nie wie.Nie pierwszy raz.
                    Wystarczy zajrzeć do dokumentów kto sprzedawał za czasów p.Lubawskiego teren po Relaksie, co miało być zgodnie z umową , a co zmienił urzędnik magistratu wydając zgodę na zmianę programu użytkowego inwestycji prywatnego inwestora.
                    W dokumentach pan dyrektor się dowie ile magistrat musiał zapłacić za odkupienie od inwestora terenu pod kawałek ścieżki pieszo - rowerowej przy tzw. plaży.
                    Niech nie tłumacza się urzędnicy mniejszym stanem wody, tak się spieszyli sprzedać teren, że zapomnieli,iz część działki wchodzi w wodę !!
                    Kto teraz kielczanom robi wodę z mózgów!?
    • slavo123 Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ... 22.03.13, 15:03
      Oj tętnił życiem , tętnił. Pamiętam doskonale i plażowanie i pływanie żaglówką. A na zdjęciu nr 2 jest skuter na trzech kołach z którego kierowca lody na plaży sprzedawał. Pamiętam że jego praca zbiegła się z reformą administracyjną kraju i miał na budzie tego skuterka napis "Olek ratuj Kielce".
    • ciekawekielce Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ... 22.03.13, 15:45
      w ubiegłym roku nad zalewem był ciekawy modelarski Air Show- w >>> tej fotorelacji są też zdjęcia z ostatnich "legalnych" kąpieli w zalewie pod opieką ratownika WOPR w 2005 roku....
      dwa lata temu jednorazowo urządzono wypożyczalnię nowych rowerów wodnych - rok później już ich nie było....
      • Gość: AK wypozyczalnia rowerów wodnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 16:23
        Wypożyczalnia rowerów wodnych działała dwa lata pod rząd. W 2012 już jej nie było. Szkoda, ludzie ciągle pytają.
        Pozdrawiam Ciekawe Kielce :)
      • Gość: AK zawody modelarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 16:26
        Zawody modelarskie są cykliczne ...od dobrych ...chyba 7 lat. Ostatnie dwa lata to mistrzostwa modeli wodnosamolotów. Wcześniej były modele żaglówek zdalnie sterowane, motorówki elektryczne i spalinowe. Przy tej okazji są zawody dla dzieci: żaglowce z byle czego oraz samolociki z papieru. Zawsze na przełomie lipca i sierpnia.
    • Gość: gość Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.kielce.vectranet.pl 22.03.13, 16:16
      To jedyne takie miejsce w Kielcach. Jak można było doprowadzić to do takiego stanu w jakim jest teraz?
    • Gość: AK Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 16:17
      Pan Redaktor to ze Skarżyska, czy co? :) Kielczanie wiedzą, że w blisko sześćdziesięcioletniej historii Zalewu nigdy nie było ciekawiej niż teraz. No, chyba, że weźmiemy pod uwagę to, że po pierwszym napełnieniu Zalewu, tuż przed uroczystym otwarciem, burza rozmyła tamę i woda zniknęła na kolejne dwa lata. To faktycznie była piękna katastrofa.

      Koniec lat pięćdziesiątych to skromna wypożyczalnia z 6 kajakami. Kawiarnia na wodzie. bez kawy ale za to z wódką i ogórkami.

      W latach 60 rozwinęło się żeglarstwo, ale w skromnym wymiarze ilościowym. Nigdy nie pływało więcej niż 30 łódek. W latach 60 i 70 rozgrywano nad Zalewem zawody motocrossowe, co faktycznie ściągało sporą publiczność.

      Sporo ludzi przychodziło nad Zalew w pierwszej połowie lat 70. Za Gierka ludzie mieli dużo więcej pieniędzy niż za Gomółki i więcej czasu na wypoczynek. Pojawiło się sporo kajaków i rowerów wodnych. Działała kawiarnia Relax. Czasami nawet można było coś w niej kupić.
      W 1975 weekendowe plażowanie i żeglowanie zaczęło się kończyć, bo w 1973 zbudowano zbiornik w Cedzynie.

      Lat 80 i 90 lepiej nie wspominać, ale od 2004 r. robi się całkiem sympatycznie. Latem odbywają się koncerty plenerowe: orkiestry dęte, zespoły szantowe, zespoły rozrywkowe, grał nawet septet filharmoników w repertuarze The Beatles. Co dwa tygodnie festyn.
      Pojawili się Wikingowie zagle.kielce.com.pl/www_old/_080920_Wikingowie/indeks.htm oraz inne prezentacje historyczne.

      Rozgrywa się naprawdę wielkie regaty żeglarskie z udziałem blisko 100 żaglówek zagle.kielce.com.pl/www_old/09_nbz/nbz1/content/index.html
      zagle.kielce.com.pl/www_old/09_nbz/nbz2/content/index.html
      Nie, nie ma porównania z przeszłością. Owszem, tłumów na plaży już nie widać, ale odkąd można mieć paszport w domu na plażę jeździ się nad Morze Śródziemne. Zalew zmienił charakter.
      • Gość: pieszy Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.03.13, 18:20
        Adwokat prezia, miłośnik ratuszmena.Brawo ! Tak trzymać !Zalewu i smrodu wody oraz zgnilizny...
        • Gość: cd Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.13, 20:27
          alew to jest przyklad pogladowyjak zniszczono miasto
      • Gość: nie Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 21:19
        Gość portalu: AK napisał(a):

        >[...] Nie, nie ma porównania z przeszłością. Owszem, tłumów na plaży już nie widać, a
        > le odkąd można mieć paszport w domu na plażę jeździ się nad Morze Śródziemne. Z
        > alew zmienił charakter.

        Nonsens. Wyjazd nad Morze Śródziemne jest kosztowny i wielu kielczan przy kieleckich zarobkach na to nie stać. Poza tym ileż razy w ciągu roku można wyjechać nad Morze Śródziemne? A plaża nad zalewem była na miejscu, bez konieczności wyjazdów, brania urlopu, wystarczyło podjechać parę przystanków autobusem i cieszyć się wodą nawet codziennie. I tego brakuje, zwłaszcza, że razem z możliwością kąpieli w zalewie zniknęły nieodżałowane baseny: Leśny i Tęcza.
        • Gość: AK Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 22:56
          Teraz masz kąpieliska w Cedzynie, Mójczy, Borkowie. Też kilka przystanków autobusem albo 30 minut rowerem i masz fajne okoliczności przyrody, a nie Zalew w centrum miasta.

          Zalew nigdy nie był klasycznym, bezpiecznym kąpieliskiem z powodu bliskości cmentarza. Podczas budowy Zalewu przed cmentarzem wykopano długi dół i zwożono do niego glinę. To miało być zabezpieczenie przed przeciekaniem. Jak wykazują badania - nie powiodło się. Potem jeszcze doszło wylewanie szamba do rzeki. Do Zalewu spływały też zanieczyszczenia z wyżej położonych ulic i z basenu Tęcza. To nie jest tak, że teraz go zanieczyszczono, a wcześniej był czysty. Po prostu kąpałeś się w syfie ...w zasadzie teraz też możesz. Plaża jest, woda też jest.
          • Gość: sygi Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.13, 11:11
            rozumiem, że jedynym rozwiązaniem jest zabudowa obrzeży z pozostawieniem do publicznego użytku ścieżki wzdłuż lustra wody.
            Jeżeli zalew to szambo /pan Lubawski powiedział, że nie jadłby ryb z tego zalewu/ - to jaki sens ma rezerwowanie tych terenów pod budowę domów nad zbiornikiem gnojówki i trupich odcieków?

            • Gość: AK Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.13, 17:23
              > rozumiem, że jedynym rozwiązaniem jest zabudowa obrzeży z pozostawieniem do pub
              > licznego użytku ścieżki wzdłuż lustra wody.

              Wystarczy przeczytać artykuł. Ideą jest zakazanie budowania blisko wody. Tak, jak w Parku Miejskim.
              • Gość: sygi Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.13, 11:29
                Plany planami
                a praktyka praktyką.
                Pokaż tereny rekreacyjne , które miały powstać w rejonie grzybowego molocha,
                pokaż istniejące molo od Jesionowej na północ wgłąb zalewu po wybudowaniu drogi S7 /niknie/
                pokaż satysfakcję mieszkańców bloków przy Klonowej,gdzie dzieło jednego "dewelopera" jest zasłaniane przez dzieło innego dewelopera mimo protestów mieszkańców zasiedlających dzieło pierwszego.
                I to się nazywa Ład Architektoniczny.
                Pokaż odpowiedzialnego materialnie za wyrzucenie w błoto naszych pieniążków, z których wybudowano obecną ulicę Jesionową aby to zniszczyć i wybudować drogę krajową, też z naszych podatków.
                I to się nazywa Planowanie.
                W tym przestrzenne.
          • Gość: nie Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.13, 17:39
            Gość portalu: AK napisał(a):

            > Teraz masz kąpieliska w Cedzynie, Mójczy, Borkowie.

            Też mają nieustanne problemy z utrzymaniem czystości. Poza tym odległość kilkunastu kilometrów to jednak co innego niż kąpielisko tu, na miejscu i co za tym idzie większy kłopot z dojazdem. A jeśli chodzi o zalew kielecki nie było takich problemów jak obecnie, dopóki nie dopuszczono do zabudowy bliskiej okolicy.
      • Gość: sygi Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.13, 13:31
        pominąłeś misiu o zawodach motocrossowych
        ale widocznie ci to nie pasi.
        • lumpior Był "Relax". 24.03.13, 13:36
          Było piwo.
          • Gość: sygi Re: Był "Relax". IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.13, 17:18
            był zapach spalin wuesek, Jaw, włoskich KTMów, które wygrywały wszystko.
            Motorki miały gdzie to robić.
            Legalnie.

            I komu to przeszkadzało.
            • Gość: smurfmadrala Re: Był "Relax". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.13, 20:30
              Gość portalu: sygi napisał(a):

              > był zapach spalin wuesek, Jaw, włoskich KTMów, które wygrywały wszystko.

              KTM chyba zawsze był austriacki,
              ale poza tym to wszystko prawda, dziś szykany ekogejskie i lobby okradające Polskę
              w zmowie, chcą płotów na każdej drodze, na wzór tunelu z plastiku do Cedzyny.
              Potworne i straszliwe kosztowne, niebezpieczne płoty będą wkrótce ekologicznym śmieciem.
              • Gość: sygi Re: Był "Relax". IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 14:31
                KTMy były "włoskie"
                bo włosi na nich startowali
            • Gość: pal Re: Był "Relax". IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.03.13, 13:55
              Tylko raz odbyły się eliminacje ME w rajdach enduro. na usypanych szykanach.
              • Gość: hanek Re: Był "Relax". IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.13, 18:42
                i co pan panie dyrektorze na budowe drogi ekspresowej w centrum miasta pod oknami mieszkancow? jest Pan zadowolony z tego, co zrobiono na Bocianku?
              • Gość: sygi Re: Był "Relax". IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 10:42
                Włochów co najmniej widziałem dwa razy.
                Ale może mam sklerozę.
                Od tamtego czasu nie widziałem żadnego legalnego motorka,
                a szykany robi się na każdym torze.
      • Gość: jagaK Re: Zalew teraz dopiero tętni życiem. Naprawdę IP: 213.77.117.* 24.03.13, 20:09
        Zalew tętnił życiem także w połowie lat dziewięćdziesiątych, za prezydentury Jerzego Suchańskiego, wiele się wtedy w mieście nie inwestowało, ale to on reaktywował fontannę na rynku i właśnie otoczenie zalewu, nawet coś tam planowano z wieżą spadochronową czy widokową.Znalazłam taki opis: Re: Plaża na Zalewem.IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Gość: Wędkarz 12.01.06, 22:05 zarchiwizowany
        Czy to prawda, że urzędniki miejskie z Wydziału Gospodarki Nieruchomościami pod
        wodzą p. Mielnka podobno niechcąco ale poważnie sprzedały plażę nad Zalewem w
        Kielcach prywatnej osobie która już zakazała wstępu na ten teren. Co będzie ze
        wstępem dla kąpiących i wędkarzy latem. Czyżby Zalew był remontowany i
        urzadzony po to aby posprzedawać pleże o dostęp do wody.
        Wiadomość taką podobno podało dzisiaj Słowo Ludu.Czy to napewno prawda bo
        normalnie w głowie się nie mieści.

        Re: Plaża na Zalewem.IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Gość: behemot 13.01.06, 08:17 zarchiwizowany
        www.slowo.com.pl/?id=4368&p=1&t=Zalew
        KIELCE. Kąpiel i opalanie nad zalewem tylko dla mieszkańców apartamentowca? Tak może być, bo plaża należy do developera, który może odda ją miastu, ale... w zamian za atrakcyjną działkę!

        Pierwszą niespodzianką związaną z inwestycją developera Ryszarda Grzyba nad kieleckim zalewem było to, że zamiast planowanego hotelu i centrum rekreacyjnego buduje apartamentowiec „Pod żaglami”. Kompleks pomieści około 50 ekskluzywnych mieszkań, których właściciele będą mieli do dyspozycji nie tylko halę garażową, squash, fitness, salon odnowy biologicznej, ale również bezpośredni dostęp do plaży (jak informuje developer na swojej stronie internetowej).

        Czy ten „bezpośredni dostęp do plaży” należy rozumieć jako wyłączność na kąpiel i opalanie się na plaży? - Gdy miasto sprzedawało developerowi ten teren, woda w zalewie była niżej i inaczej zmierzono linię graniczną działki. A po remoncie jazu nad zalewem poziom wody podniósł się i obecna plaża to w rzeczywistości własność pana Grzyba - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie od jednego z urzędników.

        Potwierdza te informacje dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami w Urzędzie Miasta Jerzy Mielnik. - Rzeczywiście, gdy on kupował od nas ten teren to plaża była trochę dalej, a teraz woda się podniosła o pół metra. Ale mnie się wy
    • sygitoyo Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ... 24.03.13, 17:42
      pan Hajdorowicz oświadczył, że odpowiada tylko za to co w jego kompetencjach.
      czy PAN zainteresował się jaka jest możliwość zapoznania się z planami zagospodarowania przestrzennego przez zainteresowane i mające do tego pełne prawo osoby, które nie posiadają dostępu do informacji publicznej za pośrednictwem internetu lub fizycznie niezdolne do dotarcia do kierowanego przez pana biura.
      Co pan zrobił aby umożliwić tym osobom dostęp do takich informacji i wyrażenia swoich opinii, które ma pan obowiązek wziąć pod uwagę.
      Czy to przerasta pańskie możliwości bądż wykracza poza pańskie kompetencje?
      Jeżeli tak to niech pan wskaże kompetentnego urzędnika w magistracie, który rozwiąże ten drobny problem.
      • Gość: luzak Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.static.chello.pl 24.03.13, 20:03
        Bez przesady, można sobie zamówić taksówkę albo wnuczek przyjdzie z laptokiem i pokaże.. zaleciało moherkiem...
      • Gość: Artur Hajdorowicz Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.um.kielce.pl 25.03.13, 08:48
        dzień Dobry!
        Do "sygitoyo": a jakie rozwiązanie byłoby satysfakcjonujące? Jakieś propozycje, pomysły?
        Pozdrawiam
        • Gość: luzak Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.static.chello.pl 25.03.13, 11:20
          Podane na tacy pewnie przez samego W.. za dużo mamy pieniaczy w Kielcach.. zobaczymy czy przyjdzie podyskutować do UM.
          • Gość: Aloro Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.centertel.pl 28.03.13, 06:57
            Tę widokówkę, przedstawiającą kielecki zalew, przesłał nam Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w Urzędzie Miasta. - To moja ulubiona. Jest piękna i działa na wyobraźnię - napisał w mailu do redakcji.

            Skoro jest pan takim miłośnikiem przyrody,zieleni to dlaczego zabudował pan betonem całe Kielce?
            Czy zostało Panu jeszcze trochę kostki betonowej aby wybrukować pozostały jeszcze kawałek tzw Plaży nad kieleckim Zalewem?

        • Gość: sygi Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 14:22
          Na początek proponuję zlustrować realizację dotychczasowych planów zagospodarowania tego terenu i wydawanych warunków zabudowy.

          A wyciągnięte wnioski poddać analizie aby uniknąć kolejnych błędów.
          Może to właśnie Pan jest osobą kompetentną.

          1.Jeżeli nie - zatrudnić do takiej analizy bezstronną firmę audytorską,

          2. Zlikwidować biuro planowania przestrzennego i zlecać wykonywanie planów zagospodarownia przestrzennego zewnętrznym firmom spoza tego województwa /kraju/.
          Skoordynowanie inwestycji krajowych z lokalnymi.
          W skali lokalnej - możliwej do przeprowadzenia - wykonanie audytu środowiskowego dla zalewu i zlewni. oraz doprowadzenie do spójnosci działań kieleckiego magistratu i gmin sąsiednich.
          • Gość: prawda Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 14:33
            www.nie.com.pl/14-2013/tusk-na-podsluchu czytajcie bo pewnie nigdzie indziej tego nie przedrukuja !!
            Swietne dialogi.
        • Gość: sygi Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 09:44
          Czy dopuszcza pan możliwość
          "wyłożenia planu" na parterze ratusza?
          Co przeszkadza w prezentacji planu, ogłoszeń i obwieszczeń na Rynku i ekranach zainstalowanych na sąsiadującym parkingu?
          Również w formie przyswajalnej dla niedowidzących.
    • sygitoyo Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ... 30.03.13, 10:51
      Tę widokówkę, przedstawiającą kielecki zalew, przesłał nam Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w Urzędzie Miasta. - To moja ulubiona. Jest piękna i działa na wyobraźnię - napisał w mailu do redakcji.

      wypadałoby aby wykonał Pan fotografię z tego samego miejsca,
      to samo ujęcie
      i przeanalizować różnice.
      Z wykonywaniem fotografii nie powinien Pan mieć problemów.
      • Gość: andy Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.kielce.net.pl 09.10.14, 08:18
        eh, łza sie w oku kręci, było pięknie i wspaniale, człowiek był młody, chciało sie żyć, a pozostał ch.., d.. i kamieni kupa
    • ochujek Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę 03.04.15, 21:20
      Na plaży, zwłaszcza w ciepłe weekendy, opalało się mnóstwo osób. Niemniej kąpało się w samym zalewie. Te perełki językowe rodem z Klerykowa. Cymes.
    • sygitoyo Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ... 06.04.15, 13:20
      Panie Hajdorowicz
      dlaczego dopuścił pan aby dotychczasowa publiczna przestrzeń nad Zalewem
      została zagrodzona przez m.in. developera Grzyba?
      Dlaczego na przeciwległej stronie zalewu chce pan również ograniczyć teren publicznie dostępny?
      Dlaczego biuro planowania przestrzennego, którym pan kieruje
      wynajmuje kamienicę od kumpla Lubawskiego?
      Co to ma wspólnego z profesjonalizmem , transparentnością i planowaniem przestrzennym ?
      Oraz z elementarną przyzwoitością, jeżeli to słowo ma dla pana jakiekolwiek znaczenie.
      Czy tego uczy pan studentów?
      I czy tego nauczył pan córkę Ninę.
      • Gość: Filip Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dsl.bell.ca 06.04.15, 23:02
        >I czy tego nauczył pan córkę Ninę.
        ...."sygi" - takie wycieczki sa niedopuszczalne....( wkraczas w swere prywatan ludzi)...to jest jednoosobowa odpowiedzialnosc a nie zbiorowa....jesli owa prywatnosc miala by w jakis sposob wplywac na ostateczne decyzje architekta miejskiego ...to twoja wycieczka byla by uzasadniona....ale niemozesz przeciez tego udowodnic....ja wiem ze chciales przez to powiedziec..." znam czlonkow panskiej rodziny"....i wiem cos na temat "ciezarowek ze zwirem"
        • sygitoyo Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę 11.04.15, 15:56
          Drogi Filipie
          Nie można udawać, że gó... pachnie fiołkami.
          Pytanie brzmi czy takie są obecnie akceptowalne przykłady i standarty edukowania kolejnego pokolenia.
          Na uczelni i w rodzinie.
          I czy dzieciaki będą powielać te schematy.

          • jagaton Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę 11.04.15, 19:47
            Tekst z Echa Dnia z września 2004r
            Wymuskany zalew
            Magistraccy urzędnicy obiecują, że wypięknieje otoczenie kieleckiego zalewu. Widać już ptasią wyspę, ścieżkę rowerową, oczyszczona jest duża część zbiornika. Szykuje się do odbioru przyległą ulicę Jesionową wraz z poszerzonym mostem i nową tamą.
            Do tych prac finansowanych z miejskich pieniędzy dołącza kapitał prywatny. W tym tygodniu Ryszard Grzyb, właściciel firmy Nieruchomości ? Budowa, Kupno- Sprzedaż ma dostać decyzję o warunkach zabudowy, w ramach której ma powstać m.in. hala sportowa, kryty basen, hotel.
            - W listopadzie zamierzam rozpocząć roboty przy budynku handlowo ? usługowo ? rekreacyjnym, który miałby być gotowy jesienią przyszłego roku. Oprócz sklepów, gabinetów medycznych i punktów usługowych pomieści się w nim bilard i kręgielnia ? mówi o swych planach Ryszard Grzyb. Dodaje, że drugi etap inwestycji to hotel na sto pokoi z salą konferencyjną na trzysta miejsc i trzeci budynek ? hala sportowa z krytym kortem tenisowym, boiskiem do koszykówki oraz siatkówki, basenem sauną, siłownią i klubem fitness.
            - To będzie ośrodek rekreacyjno ? sportowy służący gościom przez cały rok ? dodaje Ryszard Grzyb. ? Zamierzam wykorzystać sąsiedztwo zalewu urządzając latem plażę ze sprzętem pływającym a zimą lodowisko. Urządzę też parking na sto samochodów. To duża inwestycja, same budynki zajmą hektar gruntu, chcę ją zakończyć w 2006 roku ? przewiduje.
            Miasto także nie zasypia gruszek w popiele. ? Zamierzamy w listopadzie wypełnić nieckę zalewu wodą ? zapowiada Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. ? Gotowa już jest ścieżka spacerowa i rowerowa, szuwarkowa wyspa dla ptactwa, i prawie całe otoczenie poszerzonego zbiornika. Zostało trochę robót przy czołowej skarpie, wykonanie schodów do ulicy Jesionowej. Jeszcze w tym roku, przed zakładanym terminem, chcemy także, by była przejezdna cała ulica Jesionowa nad zalewem. Z tym, że o kosmetykę jej otoczenia zadbamy na wiosnę przyszłego roku ? informuje dyrektor Wójcik.
            • Gość: smurfmadrala ... .Naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.15, 20:13
              Planiści peerelu mieli fantazję -
              zalew przy cmentarzu,
              czy sanatorium pulmonologiczne /Czerwona Góra/ budowane po sąsiedzku i jednocześnie
              z cementownią /Nowiny/ w technologii sowieckiej.
              Przyznać jednak trzeba, że peerel planował ROZWÓJ, dziś planowany jest regres
              i zakazy, zakazy, zakazy, eko-zakazy, muti-kulti zakazy, biurokratyczne zakazy,
              rozdęta patologicznie biurokracja zamulona globalnym ocipieniem i wykonuje prikazy z centrali kominternu brukselskiego.
              Faktyczni właściciele unii ekogejskiej szykują tereny kolonii z zasobami siły roboczej i rynków zbytu dla swojej machiny produkcyjnej, bankowej i politycznej.
              • sygitoyo Re: ... .Naprawdę 12.04.15, 12:21
                Chciałbym tylko jak większość Kielczan
                odzyskać to co nam zabrano i zagrodzono z terenów publicznie dostępnych
                nad Zalewem.
                Zupełnie nie rozumiem urzędników od planowania przestrzennego
                dla ograniczania przestrzeni publicznej.
                A raczej - w pełni rozumiemy ich motywacje.
                • Gość: smurfmadrala Re: ... .Naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.15, 12:28

                  Tereny Zalewu i wokół od zawsze należały do osób prywatnych.

    • sygitoyo Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę 12.04.15, 13:17
      Zalew stworzono dla potrzeb publicznych.
      Tereny wokół Zalewu były przez kilkadziesiąt lat terenami wykorzystywanymi publicznie.
      Rolą magistratu dla realizacji celu publicznego było:
      wykup tych terenów od prywatnych właścicieli,
      zasiedzenie
      lub wywłaszczenie.
      Do zrealizowania.
      Pod warunkiem, że urzędnicy są tym zainteresowani.
    • sygitoyo Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ... 12.04.15, 15:13
      Panie Hajdorowicz
      pewnie taką wiedzę też Pan posiada.
      W czyim interesie Pan ją wykorzysta ?
      Nie mam złudzeń.
      • Gość: Filip Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dsl.bell.ca 15.04.15, 05:12
        Grzegorz Marek Hajdarowicz (ur. 27 października 1965 roku) – polski przedsiębiorca, producent filmowy, wydawca, działacz opozycji niepodległościowej w czasach PRL, konsul honorowy Federacyjnej Republiki Brazylii w Małopolsce i na Śląsku.
        Posiada wykształcenie wyższe politologiczne, absolwent UJ. Po 13 grudnia 1981 roku aktywnie działał w konspiracji szkolnej, potem w KPN. Brał aktywny udział w walkach ulicznych w Krakowie i Nowej Hucie, był drukarzem w podziemnej drukarni w Wieliczce[1]. Na przełomie lat 80. i 90. XX w. pracował jako dziennikarz i zastępca redaktora naczelnego polskiego tygodnika wydawanego w Nowym Jorku oraz dziennika wydawanego w Krakowie. Na początku lat 90. XX w. był radnym Krakowa z listy KPN.

        W 1991 roku założył firmę Gremi, specjalizującą się pierwotnie w dystrybucji produktów farmaceutycznych. Obecnie Gremi wraz ze spółkami powiązanymi, zajmuje się inwestycjami kapitałowymi, restrukturyzacją oraz projektami nieruchomościowymi, a Hajdarowicz jest głównym udziałowcem grupy kapitałowej Gremi, kontrolującej między innymi takie spółki giełdowe jak NFI Jupiter, KCI S.A., Eurofaktor S.A., a także spółki Dragmor sp. z o.o., która w Brazylii ma tereny inwestycyjne Fazenda Estrela o powierzchni ok. 25 km² z 6,5 km plaży[2][3].

        Od kilku lat w ramach odrębnej linii biznesowej, poprzez spółkę Gremi Film Production S.A., Grzegorz Hajdarowicz zaangażowany jest w produkcję filmową, w tym produkcję filmów w Hollywood. Od 2003 roku wyprodukował 6 filmów fabularnych – 3 polskie produkcje (Zakochany Anioł, Pod powierzchnią, Hania) oraz 3 międzynarodowe koprodukcje (Nightwatching reż. Peter Greenaway, Carmo, Hit The Road reż. Murilo Pasty, City Island reż. Raymond De Felitta).

        Grupa Gremi posiada także wydawnictwo "Przekrój Sp. z o.o." i spółkę Presspublica, wydające tygodnik „Przekrój”, miesięcznik „Sukces”,[4] dziennik „Rzeczpospolita”[5] i tygodnik "Uważam Rze".

        Posiada zabytkowy dworek we wsi Karniowice pod Krakowem[6].

        ...rzeczywiscie pan Hajdorowicz raczej na takie pierdoly jak zalew kielecki nie bedzie mial czasu.....ale "w opozycji dzialal niczym Komoroski"...to jest wlasnie ta walesowska oligarchia.
        • Gość: do Filipa Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.play-internet.pl 15.04.15, 05:41
          >Dzięki za tę informację o panu Marku Hajdarowiczu. Zalew dla tak światowego człowieka to zwykła sadzawka. Brak pomysłów to wstyd dla władzy miasta od trzech kadencji tej samej panie prezydencie LUBAWSKI.
          • Gość: hm Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.kielce.net.pl 15.04.15, 08:15
            ale pojechał po bandzie ten Filip..
            • Gość: Filip Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dsl.bell.ca 15.04.15, 13:52

              "hm"....mogl bys przynajmniej zdobyc sie na krotka riposte.

              ...Oj pojechal...!...pan Hajderowicz w roku 80-tym mial zaledwie 15-cie lat...pewnie w opozycji do komuny biegal z patykiem za kolkiem od roweru.
              • Gość: hm Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.kielce.net.pl 15.04.15, 14:22
                Nie pomyliłeś tych Hajdarowiczów Filipie? ..bo kielecki ma na imię Artur Hajdarowicz, a Ty wrzuciłeś info o Grzegorzu Marku Hajdarowiczu biznesmenie ..celowo tak czy..
                • Gość: Filip Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dsl.bell.ca 15.04.15, 15:39

                  Dzieki "hm"...oczywiscie pomylilem . Na temat pana Artura Hajdarowicza w Wikipedii nic nie znalazlem....zwracam panu Arturowi honor...a swoja droga tak wazna postac w zyciu Kielc i zadnej o niej wzmiance w Wikipedii....?...dla mnie conajmniej dziwne to - poniewaz jest postacia pobliczna...mnie tam moze nie byc ale on - to wymog. Wszyskie postacie zajmujace stanowiska w administracji panstwowej powinny byc w necie dostepne....w innym przypadku dochodzi do tego rodzaju pomylek....ilez to sie ja dowiedzialem o Grzegorzu Hajdarowiczu. To sa bardzo istotne informacje personalne do ktorych spoleczenstwo powinno miec dostep....ot chocby to ze pan Grzegorz jest Zydem.....a skoro nim jest to w sposob bardzo powazny traktuje przynaleznosc do roznego rodzaju spolek i stowarzyszen.....tudziez roznych redakcji wplywowych dziennikow jak "Rzeczpospolita" czy "Uwazam ze" majacy decydujacy wplyw na poziom naszej "swiadomosci narodowej"...nie dziwi zatem dosc wysoka lokata Komoroskiego.
                  • Gość: hehe Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dynamic-ra-3.vectranet.pl 15.04.15, 18:53
                    niezły ubaw, ale dalej jest nieprawidłowo, powinno byc:
                    1. Artur Hajdorowicz
                    2. Grzegorz Hajadarowicz
                    • Gość: hehe Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dynamic-ra-3.vectranet.pl 15.04.15, 18:57
                      wróć!!
                      1. Artur Hajdorowicz
                      2. Grzegorz Hajdarowicz
                      • Gość: Filip Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dsl.bell.ca 15.04.15, 21:14
                        Artur Hajdorowicz...niestety wszysko bez zmian...kilka artykulow ...a co tam nowego z dworcem PKS...?
    • sygitoyo Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę! ... 18.04.15, 11:39
      Panie Hajdorowicz
      Mam taki pomysł:
      Pan doprowadzi do tego aby Zalew Kielecki
      tętnił życiem, tak jak na przedstawionej przez Pana fotografii.
      Bo za to Panu płacimy.
      • Gość: Filip Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.dsl.bell.ca 19.04.15, 00:00
        ...koncepcja najblizej wody w okresie letnim miala swoje dobre strony....rodziny z dziecmi mogly udac sie nad wode korzystajac z miejskich srodkow lokomocji...ale od momentu gdy samochod osobowy stal sie rodzinie dostepny zlagodnialy naciski spoleczne na miejskich urzednikow domagajace sie czystosci wody w okolicznych zbiornikach....bo to jest glowny problem utrzymania wody w stanie nadajacym sie do kompieli w niej.....to problem globalny.
        Kiedys miasta mialy swoje akfeny, rzeki....ale z czasem stopniowego ich zanieczyszczania rozwojem przemyslu...owe rzeki kanaly baseny staly sie siedliskiem bakteri i jakze czesto miejscem pozbywania sie smieci w tym substancji trujacych....
        Czystosc wody - to skala naszej swiadomosci....dbalosci o srodowisko....gdybysmy sobie wszyscy uswiadomili koniecznosc posiadani czystych wod...byly to dla nas moment przelomowy....za czytoscia wod idzie nasze zdrowie....nasz wony czas wypoczynek rozwoj rodziny , mniej wypadkow na drogach, bo nad nasza woda jest przyjemnie imozna wypoczac....wiecej pieniedzy w kieszeni zaoszczedzonych na benzynie....ale to sprawa poziomu naszej swiadomosci a ta ustawia nam wyborcza....wyborcza nie ma czasu na takie tematy tak jak wszyskie zreszta w Polskie /niepolskie media.
        Kto ciekawy niech sprawdzi czystosc Warty w Czestochowie./koszmar..a przeciez ta rzeka plynie tez przez Poznan....rzeki plynely dla ludzi....dzis plyna wylacznie dla siebie....jeziora staly sie obszarami nieuzytkow....czlowiek czlowiekowi wyrzadzil krzywde...to jest ten sam koncept;....wojny polsko/polskiej.
      • Gość: kielczanin Re: Kielecki zalew kiedyś tętnił życiem. Naprawdę IP: *.kielce.hypnet.pl 19.04.15, 11:54
        Najwyższy czas aby mieszkańcy tego folwarku uruchomili szare komórki i przypomnieli władcom komu i czemu służą. Są dziennikarze publicyści chyba jeszcze którzy znają prawo prasowe ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka