akson1
07.10.13, 10:19
Moi drodzy!
Po sukcesie - i to olbrzymim, budżetu obywatelskiego w Kielcach, gdzie udział w głosowaniu wzięło niemal 20% mieszkańców - co stawia nasze miasto w gronie absolutnych liderów w Polsce (!), myślę że warto pójść za ciosem, by nie zmarnować tego olbrzymiego entuzjazmu społecznego jaki udało się zbudować.
Myślę że warto rozpocząć lobbowanie - wspólnie z innymi organizacjami pozarządowymi oraz komitetami i grupami osób które składały wnioski, o...zwiększenie puli środków przeznaczonych na budżet obywatelski w przyszłym roku.
Jako kwotę wyjściową proponuję (co najmniej) 10 mln złotych.
Dlaczego to takie ważne? Otóż jak dotąd nasze miasto (jak i cały region) było w ogonie miejsc aktywnych społecznie.
Najmniejsza liczba organizacji pozarządowych, najmniejsza liczba osób z nich działających, bardzo niskie angażowanie się mieszkańców w sprawy miasta, bardzo słabe poczucie wspólnoty nawet wśród mieszkańców tych samych bloków, że o dzielnicach nie wspomnę...
Tu, po raz pierwszy od bardzo dawna (od czasu walki o województwo w zasadzie), nasze miasto, jego mieszkańcy, tak wspaniale, szybko i oddolnie potrafili się zorganizować, stworzyć od podstaw grupy inicjatywne, przeanalizować potrzeby swoich lokalnych społeczności, najbliższego otoczenia, swoich sąsiadów i rodzin.
I teraz - jeśli sami mieszkańcy pokazali co znaczy duch obywatelskości, zaczęli działać w duchu wspólnoty, porozumienia, kooperacji, musimy zrobić wszystko - absolutnie wszystko, by takie działania wspierać, rozwijać i pielęgnować.
Mówią, że Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie.
Tu, po raz pierwszy od bardzo dawna, Kielce mogą stać się wzorem dla reszty kraju.
I trzeba zrobić wszystko co w naszej mocy - by tego entuzjazmu nie zmarnować.
Jeśli udałoby się zwiększyć tę pulę, pozwoliłoby to uwierzyć ludziom, że warto utrzymać te ich komitety, zespoły i działać w ich zakresie na rzecz realizacji potrzeb ich najbliższego otoczenia.
A co jest największym skarbem każdej systemu - firmy, organizacji, ale także miasta? Ludzie.
Jeśli wyzwolimy energię i inicjatywę ludzi, jeśli pozwolimy im uwierzyć, że warto działać - nasze miasto ma szansę być piękniejszym niż jest.
Wyobraźcie sobie miasto, w którym w każdej dzielnicy, niemal każdej klatce - bo pamiętajcie, że głosował co 5 mieszkaniec Kielc, będzie organizacja czy osoba działająca pro publico bono na rzecz najbliższego otoczenia.
Niemal 200 wniosków. Niemal 200 grup osób, które aktywnie zadziałały na rzecz samych siebie i swojego otoczenia, swoich społeczności i sąsiadów.
To fala, która może zmienić nasze miasto. Na lepsze.
Więc dajmy im narzędzie by uwierzyli, że są tą ZMIANĄ.
Zmianą, której tak bardzo potrzebuje nasze miasto.