Dodaj do ulubionych

Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ...".

IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 20.08.04, 23:18
Wypowiedź prof. dr. hab. Roberta J. Nowaka na antenie "Radia Maryja" w
sprawie żądania "Gazety Wyborczej", aby ksiądz prałat Henryk Jankowski
ustąpił z funkcji proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku:

Od kilku tygodni ciągle trwa obrzydliwa nagonka na księdza prałata Henryka
Jankowskiego. Po ilości artykułów zgranych w ramach tej kampanii widać, że
chodzi jedynie o to, aby na wszelkie sposoby zaszkodzić dobremu imieniu
księdza. Oskarżono go bez żadnych dowodów o rzekomą pedofilię. Teraz już nie
próbuje się nawet tego udowadniać. Teraz się zarzuca zbyt hojne wydatki na
pracowników plebanii, przeróżne inne rzeczy. Właśnie "Gazeta Wyborcza"
dzisiaj na pierwszej stronie drukuje obszerny atak na księdza prałata
ingerujący w sprawy Kościoła, zachęcający do usunięcia ks. Jankowskiego.
Przypomnijmy, kiedy rozpoczęła się ta akcja. Na parę dni przed kolejną
rocznicą wydarzeń sierpniowych 1980 roku zaatakowano prałata zasłużonego
dla "Solidarności", obrony polskości i obrony patriotyzmu. Jego przeróżne
zasługi nie mają znaczenia dla ludzi z "Gazety Wyborczej". Przypomnijmy, że
naczelny "Gazety" Adam Michnik sam niejednokrotnie korzystał w trudnych
latach za rządów Jaruzelskiego z opieki i gościnności ks. Jankowskiego.
Wówczas wpisywał mu w swoich dedykacjach słowa w stylu: "kochanemu księdzu
Jankowskiemu, memu przyjacielowi i mentorowi", a teraz bezlitośnie szkaluje i
oczernia, i chce jego usunięcia.
Obserwuj wątek
    • pstrykacz.imieninowy DO REDAKCJI/ DO AGORY 21.08.04, 10:09
      Bardzo proszę o usuwanie wątków tego ANTYSEMITY Jakuba z Sadnomierza. Jestem
      wstrząśniety jego wypowiedziami obrażającymi Polaków jak i ludzi narodowości
      żydowskiej.
    • Gość: Polak i Katolik Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.04, 11:34
      Radio Maryja i Samoobrona coraz chętniej posługują się osobami z tytułami
      naukowymi. To cieszy!

      Mało kto zauważy przecież, że profesor wypowiadający się autorytatywnie o
      gospodarce specjalizuje się w nibynóżkach stułbii a profesor - naprawca służby
      zdrowia jest autorytetem w dziedzinie odmiany czasowników w
      starocerkiewnosłowiańskim.

      A już prawie nikt wśród prostego ludu polskiego nie zna akademickiego
      powiedzonka: nie każde "dr" przed nazwiskiem oznacza "dureń".

      Polak i Katolik
      • pstrykacz.imieninowy kier. 21.08.04, 11:51
        A co oznacza skrót kier. ???

        kier. =

        kierowca

        czy

        kierownik
      • Gość: Ania Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 07:00
        Masz racje... Nie kazdy uprawiajacy seks to homoseksualista. Nie kazdy piszacy
        na forum... to forumista, nie kazdy piszacy w ogole... to tzw. pis.. z...da.
        Pozdrawiam Cie, Behemocie:)
        PS. Prosze, przynajmniej Ty nie rob bledow ortograficznych. Jestes przeciez
        inteligentntm facetem:))). Chyba ze nie zdobyles jednak durnia... czyli dr
        przed nazwiskiem. Wtedy moglbys byc zgorzknialy i wypisywac takie rozne na
        forum. Myle sie?
        Polaczka i Katoliczka (ale akurat teraz odpowiadam Ci ze zlosliwosci, a nie z
        przekonan)
        • Gość: Ania Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 07:02
          ... inteligentnym:)
    • Gość: Jakub Ks. Jankowski: Musimy dalej walczyć o Polskę IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 21:06
      Warto zwrócić uwagę na ostatnie doniesienia PAP-u z frontu walki z polskością.
      PAP nadaje z okopów u kościoła św. Brygidy w Gdańsku.

      Warto zapoznać się z żydowską metodą siania grozy i zamętu w głowach podatnych
      na taką propagandę. Przed kościołem było normalnie, więc Żydzi napisali o tym w
      swoim izraelskim stylu:
      "Prałat Henryk Jankowski zarzucił mediom w Polsce propagowanie kłamstw, wezwał
      wiernych do walki o Polskę, o prawdę. Przed kościołem nie doszło do
      przepychanek z dziennikarzami, tak jak to miało miejsce przed tygodniem."

      Na fotografii widać, jak ks. Jankowski uchylił głowę przed celowo wymierzonymi
      w niego ciosami, które zadawali mikrofonami zorganizowani żydowscy
      dziennikarze - bandyci. Żyd z PAP-u podpisał zdjęcie:
      "KS. Henryk Jankowski odpiera ataki dziennikarzy, fot. PAP".

      Ks. prałat Jankowski mówił podczas kazania:
      "Szczególnie niektóre media i dziennikarze, uzurpując sobie prawo do
      bycia 'jedynym sprawiedliwym' kalają się kłamstwem, oszustwem i brudnymi
      insynuacjami, działając często na polecenie swoich redaktorów naczelnych,
      którzy wykonują polecenia najczęściej niepolskich właścicieli"

      Ciekawa całość:
      info.onet.pl/968543,11,item.html
    • Gość: Jakub Ks. prałat Jankowski przewidział ... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 21:17
      Poniższa wypowiedź księdza prałata Jankowskiego dowodzi, że przewidział, co go
      czeka:

      Fragment kazania w bazylice św. Brygidy (22.11.1998)
      "Musimy zbierać pieniądze dla naszych żołnierzy na mundury, bo to, co nam
      Europa chce dać, to będą pasiaki"
    • Gość: Jakub Ks. Jankowski kandydatem do nagrody IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 21:46
      PAP, MFi /2004-08-23 20:16:00

      Ks. Jankowski kandydatem do nagrody

      Kandydaturę ks. prałata Henryka Jankowskiego do nagrody "Zasłużony dla
      województwa pomorskiego" zgłosił wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa
      Pomorskiego z Ligi Polskich Rodzin Jacek Kurski.

      Nie ukrywa, że chce w ten sposób bronić proboszcza gdańskiej bazyliki św.
      Brygidy.

      "Po pierwsze jest rocznica Sierpnia '80, a ksiądz jest jego symbolem. Takiego
      pomnika nie należy bezcześcić. Najważniejsze jest to, że honor ludziom trzeba
      zwracać, kiedy przeżywają czas trudny. Kiedy są np., jak teraz ksiądz prałat
      Henryk Jankowski, przedmiotem zmasowanego ataku, moim zdaniem nieuzasadnionego.
      Przeciwstawiam się fatalnej tendencji takiego niszczenia butami autorytetów bez
      dowodów" - powiedział PAP Kurski.
    • Gość: Jakub Syn zbrodniarza z SB prowadził to śledztwo !!! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 16:26
      Prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prowadzący to śledztwo "w sprawie"
      molestowania chłopców na plebani św. Brygidy czyli de facto przeciwko księdzu
      prałatowi Jankowskiemu, bohaterowi narodu polskiego, JEST SYNEM ZBRODNIARZA
      KOMUNISTYCZNEGO Z SB, KTÓRY W RAMACH SWYCH ZBRODNICZYCH OBOWIĄZKÓW BYŁ
      ODPOWIEDZIALNY ZA PRACĘ ZESPOŁU BANDYTÓW INWIGILUJĄCYCH KSIĘDZA JANKOWSKIEGO !!!

      Za komuny ojciec, teraz zbrodnicze obowiązki przejął syn - prokurator
      Prokuratury Okręgowej w Gdańsku !!!
    • Gość: Jakub PAP: śledztwo w spr. przecieków z prokuratury IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 17:40
      PAP:
      Prokuratura Okręgowa w Elblągu, która teraz zajmie się sprawą domniemanego
      molestowania chłopaka bada już, czy podczas tego śledztwa gdańscy prokuratorzy
      i policjanci nie ujawniali informacji mediom.
      Postępowanie przygotowawcze wszczęto na wniosek pełnomocnika ks. prałata.

      Komentarz z innego forum:
      Ten brukowiec michnik wie wszystko, widzi nawet co bylo na dyskach. Wie kto
      jest winny a kto nie. Toz to prorok.
      ~Mojzesz, 2004-08-24 16:49
    • szymonrabinowicz Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." 24.08.04, 19:44
      Jakubie wstydzę się za Ciebie przed całym narodem polskim. Na dodatek popierasz
      księdza, który minął się z powołaniem gdyż jego prawdziwym przeznaczeniem (myślę
      że śni o tym po nocach, stąd kreuje swój image) jest posiadanie kantoru wymiany
      walut. Na dodatek sprawa się rypła i słusznie Michnik w imieniu całego
      społeczeństwa stawia temu opór. Nie możemy zaakceptować szowinizmu i
      wstecznictwa na dodatek okraszonego tym co Kościół piętnuje jako jedną z
      najgorszych zbrodni. Ileż to oskarżeń padało pod adresem UE jako domniemanego
      siedliska rozpusty, homoseksualizmu, pedofilii i eutanazji... Tymczasem za
      fasadą patriotyzmu i "prawdziwej" polskości i wiary tkwi to co tak bardzo
      piętnował...
      • Gość: reb Jakub Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 25.08.04, 20:49
        Waj, Szimku, Szimku. Nie wiem czy piszesz z lewa na prawo, czy wręcz
        przeciwnie - z prawa na lewo. Jak to czytać? :(
        • szymonrabinowicz Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." 26.08.04, 13:42
          Ajajaj... to oczywiste Jakubie, że piszę wprost. Nie zamierzam podpierać
          zakłamania kleru na tym formu, wręcz przeciwnie ... to trzeba piętnować !
          • Gość: Jakub Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 15:02
            Tosz ti żidek, Szimku?
    • Gość: Jakub Prokurator, syn esbeka ... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.08.04, 23:07
      Wątpliwości co do prokuratora
      List prokuratora w stanie spoczynku L. Lackorzyńskiego do prokuratora
      apelacyjnego J. Kaczmarka po raz pierwszy ujawnił szokujący fakt co do osoby
      prokuratora zajmującego się działaniami wobec ks. Jankowskiego. Okazało się, że
      stawianiem zarzutów wobec ks. prałata zajmuje się prokurator, który jest synem
      szefa SB w swoim czasie prześladującego opozycję demokratyczną, w tym ks.
      Jankowskiego.

      Jak pisał Lackorzyński: "Z przykrością zauważam, że w okresie stanu wojennego i
      następujących po nim latach walki z opozycją demokratyczną, przy użyciu
      przecież środków nie zawsze zgodnych z prawem, kierujący w Gdańsku służbą
      bezpieczeństwa pułkownik Paszkiewicz nie zdecydował się na spektakl w postaci
      przeszukania plebanii i dokonania zatrzymań. Widać był mądrzejszy od swego syna
      prokuratora Ryszarda Paszkiewicza, nadzorującego to specyficznie prowadzone
      śledztwo".

      Nawet "Gazeta Wyborcza" z 24 sierpnia 2004 r. przyznała, że dobór takiej akurat
      osoby, jak prokurator Paszkiewicz, może przyczynić się do wzbudzenia
      wątpliwości co do obiektywizmu działań w całej sprawie. Jak pisano
      w "Wyborczej": "Śledztwo w sprawie pedofilii nadzorowane jest przez zastępcę
      prokuratora okręgowego w Gdańsku Ryszarda Paszkiewicza. Jego ojciec był
      zastępcą szefa gdańskiej Służby Bezpieczeństwa i w latach 80. miał pieczę nad
      działaniami podejmowanymi m.in. przeciwko ks. Jankowskiemu.
      - To oczywiście byłoby absurdalne skojarzenie, na zasadzie: syn kończy to, co
      zaczął ojciec - mówią gdańscy prokuratorzy. - Ale już mało kto ma wątpliwości,
      że w razie niekorzystnego dla księdza Jankowskiego obrotu sprawy ten argument
      zostanie wykorzystany przez zwolenników prałata. I znajdzie odzew".

      Podniesione po raz pierwszy przez L. Lackorzyńskiego zarzuty co do osoby
      prokuratora Ryszarda Paszkiewicza jako syna szefa gdańskiego SB przyniosły w
      końcu skutek. Jak pisano w "Rzeczpospolitej" z 25 sierpnia 2004 r., właśnie z
      tego powodu z "obawy przed polityczną awanturą" zdecydowano się na
      przeniesienie śledztwa w sprawie ks. H. Jankowskiego z prokuratury gdańskiej do
      prokuratury w Elblągu. Ta sama "Rzeczpospolita" poinformowała również, że ks.
      Jankowski złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez gdańskich
      prokuratorów i sędziów, którzy jego zdaniem przekazywali informacje ze śledztwa
      mediom. Tę sprawę bada także prokuratura w Elblągu.

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040828&id=my12.txt
    • Gość: Jakub Co by zrobił starszy brat Michnika ? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 29.08.04, 19:12
      W tygodniku "Najwyższy Czas!" red. Stanisław Michalkiewicz komentuje:

      "Krótko mówiąc, po 51 latach mamy do czynienia z próbą powrotu do sytuacji
      wytworzonej przez dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych, tyle że z próbą
      groteskową. Starszy Szechter w czasach dobrego fartu bez ceregieli skazałby
      księdza Jankowskiego na karę śmierci, jak nie za to, to za tamto.
      Młodszy Szechter, który w swoim czasie leżał plackiem przed księdzem
      Jankowskim, żeby tylko ochrzcił mu syna, już tylko szczuje swoich oficerów
      frontu ideologicznego, a oni raz kłapią dziobem, że ks. Jankowski 'molestuje',
      potem - że wprawdzie nie 'molestuje', ale 'demoralizuje', bo 'daje pieniądze'".

      Marian Miszalski także w "Najwyższym Czasie!":
      "... w końcu z medialnego oskarżenia nie pozostało już nic, jak tylko
      pomówienie o 'libację na plebanii'. No tak, libacja... - ale może tylko
      przyjęcie imieninowe albo urodzinowe? A czy przyjęcia są w Polsce naganne lub
      zakazane - gdyby libacje były zakazane, trzeba by ukarać chyba cały
      establishment polityczny z prezydentem Kwaśniewskim jako niepoprawnym
      recydywistą...".
    • Gość: Jakub Media zdominowane przez "ludzi bez sumienia" IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 30.08.04, 16:03
      Przebieg kilkutygodniowej nagonki przeciw księdzu Jankowskiemu pokazał, jak
      chore, wręcz patologiczne, stosunki dominują w większości polskich mediów.
      Dziesiątki tytułów prasowych, radiowych i telewizyjnych licytowały się w
      pomówieniach pod adresem "krnąbrnego" prałata, chcąc swym zmasowanym atakiem
      doprowadzić do jego śmierci cywilnej. Atak był tym bardziej bezkarny, iż
      atakując w dziesiątkach mediów naraz, wiedziano, że prałat nie będzie mógł się
      przeciwstawić tak zmasowanej napaści.

      Liczono przy tym, że obrzucając kapłana równocześnie w tak wielu miejscach
      błotem, doprowadzi się do tego, że wiele z tych oszczerstw przylgnie do obrazu
      duchownego. Atakujący czuli się jeszcze bardziej bezkarni, wiedząc o powolności
      działania sądów polskich w sprawach o zniesławienie. Zwłaszcza gdy ofiarami
      pomówień są osoby ze środowisk chrześcijańskich i patriotycznych.

      (c.d. prof. J. R. Nowak)
    • Gość: Jakub Zmiana tonu? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 15:43
      Polska Agencja Prasowa nie zatytułowała swojej dzisiejszej notatki nazwiskiem
      księdza Jankowskiego!!!
      Do tej pory pisano, np.: "Sprawa prałata Jankowskiego", a dzisiaj:

      "PAP/IAR, MFi /2004-09-14 14:21:00

      Sprawa ministranta z Gdańska: Wszczęto śledztwo

      Prokuratura Okręgowa w Elblągu wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia
      tajemnicy służbowej mediom z postępowania dotyczącego domniemanego
      molestowania, obecnie 16-letniego, byłego ministranta z parafii św. Brygidy w
      Gdańsku.

      "Wszczęliśmy śledztwo w sprawie przecieku informacji. Uznaliśmy, że zebrany
      materiał wskazuje na ujawnienie tajemnicy służbowej" - poinformował szef
      elbląskiej Prokuratury Okręgowej, Zbigniew Więckiewicz.

      "Prokuratorzy zakończyli wstępne postępowanie i postanowili wszcząć śledztwo,
      bowiem doszukano się znamion przestępstwa" - wyjaśnia Więckiewicz.

      "Będziemy sprawdzać, kto z grona osób, które miały kontakt z prowadzoną sprawą
      ujawniał tajemnice postępowania" - dodał.

      Niektóre gazety publikowały nawet treść zeznań 16-letniego Sławomira R., który
      zeznawał jako świadek. Sprawa domniemanego molestowania również prowadzona jest
      przez prokuraturę w Elblągu. Jak mówi prokurator Więckiewicz niemal codziennie
      przesłuchiwani są świadkowie. Prowadzący to śledztwo postanowili, że nie będą
      drugi raz przesłuchiwać 16 Sławomira R. Zeznania złożone w gdańskiej
      prokuraturze są wyczerpujące i nie ma potrzeby ich uzupełniać - dodał
      prokurator.

      Wniosek o zbadanie, czy doszło do przecieków kiedy sprawa prowadziła
      Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, złożył w sierpniu pełnomocnik ks. prałata
      Henryka Jankowskiego proboszcza parafii św. Brygidy. Postępowanie sprawdzające
      na którego przeprowadzenie prokuratura miała miesiąc zakończyła po ok. trzech
      tygodniach i wszczęła śledztwo."
      • Gość: Filip Re: Zmiana tonu? IP: 69.156.224.* 14.09.04, 19:13
        Nalezalo by powaznie potraktowac Polska Agencje Prasowa.
        Zajac sie na powaznie ludzmi produkujacymi smiecie informacji.

        Wiadomo ze pada lewicowa prasa. Stad by pobudzic rynek kreuje sie tego rodzaju
        dyrdymalki. Teoretycznie i praktycznie sa one wewnetrznemu wrogowi Polakow
        potrzebne bo sa wypelniaczami, zastepnikami tresci tematow spolecznie waznych.
        Nie robi sie nic konkretnego w Polce godnego uwagi a jesli sie nawet robi to
        zakulisowo smierdzi ukladami, korupcja,(SPRAWA ORLENU - proba odwrocenia
        spolecznej uwagi) kumoterstwem a wiec pozostaje POLITYKA.
        Polityka z ktorej nic nie wynika bo o to wlasnie chodzi.

      • Gość: Jakub Re: Zmiana tonu? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 12:06
        Dzisiaj przeczytałem, że prokuratorzy z Gdańska, którzy "prowadzili sprawę
        prałata", sami zostali przesłuchani przez innych prokuratorów.

        "Elbląska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo, uznawszy, że zebrany materiał
        wskazuje na ujawnienie tajemnicy służbowej. Większość prokuratorów z Gdańska,
        gdzie pierwotnie prowadzono postępowanie, została już przesłuchana.
        Przesłuchane zostaną również osoby, które miały dostęp do materiałów śledztwa."
    • Gość: Jakub Rozmowa z abp. Tadeuszem Gocłowskim IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.11.04, 22:18
      Rozmowa z abp. Tadeuszem Gocłowskim

      Rozmawiał Marek Sterlingow 14-11-2004, ostatnia aktualizacja 14-11-2004 17:21

      Gazeta Wyborcza:
      Co wolno księdzu Jankowskiemu, a co dziennikarzowi, który o nim pisze? Czego
      potrzeba politykom, zwłaszcza katolickimi? I czym biskupa zaskoczył Paweł
      Huelle - o tym rozmawiamy z metropolitą gdańskim abp. Tadeuszem Gocłowskim.


      Marek Sterlingow: Czy potrzebna jest rozmowa na te tematy? Czy granicy
      odpowiedzialności nie wyznacza już prawo? Za publiczne głoszenie kłamstw grozi
      nawet więzienie.

      Abp Tadeusz Gocłowski: Są rzeczy, które prawo nie zawsze w sobie zawiera. Nie
      można głosić prawdy bez szacunku dla drugiego człowieka. Media niszczą ludzi,
      bo nie kierują się troską o ich godność. Pewnie nie tęskniłbym za tym wywiadem,
      gdyby nie troska o odpowiedzialność za słowo.

      Co druga informacja kogoś "niszczy", bo jest dla kogoś niewygodna. Czy należy
      więc przestać pisać o aferach korupcyjnych lub gospodarczych i ich bohaterach?

      - Przed wszystkim nie zgodzę się, że co druga. Wolność słowa ma sens tylko, gdy
      kierujemy się prawdomównością. Jej granicą, wytyczoną przez sumienie, powinno
      być dobre imię innych. Oczywiście człowiek, który publicznie popełnia jakieś
      czyny, sam się odsłania. W tej sytuacji jesteśmy zobowiązani do prawdomówności.
      Ale nie można niszczyć ludzi dla uciechy, poklasku czy sukcesu komercyjnego.

      Czy Paweł Huelle przekroczył tę granicę, gdy w felietonie nazwał księdza
      Jankowskiego chorym człowiekiem, który "polskość wymieniłby w każdej chwili na
      dowolny paszport"?

      - Przyznaję, że zaskoczył mnie tym felietonem. Nie sądziłem, że tak dobry
      pisarz napisze tekst, za który zostanie pozwany do sądu. Niestety, muszę
      powiedzieć, że słusznie. Sposób, w jaki wypowiada się o księdzu Jankowskim, nie
      miał nic wspólnego z troską o jego godność.

      Huelle tłumaczy, że nie zrobił tego dla zabawy. Musiał posłużyć się taką formą,
      żeby ktoś w końcu zwrócił uwagę na skandaliczne wypowiedzi księdza, szerzenie
      przez niego nienawiści, również niszczenie innych ludzi.

      - To nie jest usprawiedliwienie. Nie odmawiam panu Pawłowi prawa do
      podejmowania dyskusji z poglądami ks. Jankowskiego. Dobrze, że to robi. Źle, że
      w takiej formie.

      Czy duchownych można krytykować?

      - Tak. Są osobami publicznymi i również powinni ponosić odpowiedzialność za
      swoje słowa. Choć głoszą Słowo Boże, a nie ludzkie.

      Nie wszyscy.

      - Tak. Trzeba się zastanowić, czy słowa, które ksiądz Jankowski wygłasza, są
      Słowem Bożym czy też opinią polityczną wygłaszaną na zamówienie pewnych
      środowisk, które mają na niego wpływ.

      Huelle się zastanowił i uznał, że należy z tym walczyć. Bo prałat pozostaje
      bezkarny.

      - Kto powiedział, że bezkarny?

      Teraz co niedziela ksiądz Jankowski mówi, że się nie ugnie, że nie odejdzie...

      - Nie powinien czynić ze swojej ambony trybuny politycznej. Dlatego, między
      innymi, została przeciwko niemu wszczęta procedura przewidziana prawem
      kanonicznym.

      Na jakim etapie jest ta procedura? Kiedy zostanie odwołany?

      - Wszystkie wymogi kanoniczne zostały już spełnione. Dekret może zostać wydany
      w każdej chwili.

      Czyli kiedy?

      - We właściwym czasie. A czym kierują się dziennikarze, bez przerwy interesując
      się księdzem Jankowskim? Media zupełnie już zapomniały, że istnieje coś takiego
      jak sfera prywatności, związana z godnością osoby i tajemnicą zawodową. To
      powinno być respektowane w życiu publicznym. Nie wolno naruszać prywatności.

      Media chcą prawdziwej odpowiedzi na pytanie, które wszyscy sobie zadają.

      - A mnie się wydaje, że tu nie chodzi o prawdę, tylko o szukanie sensacji. O
      sprzedaż. O sukces komercyjny. Nie ma przecież potrzeby pisania o wszystkim, co
      ksiądz Jankowski powiedział lub nie powiedział. Czy trzeba pisać o wszystkich
      głupstwach? Nie. W kościele gdańskim jest jeszcze 190 proboszczów, ponad
      siedmiuset kapłanów. Może lepiej pisać o tym, co oni mówią. Kryterium, jakie
      powinno się stosować przy doborze informacji, to prawda, a nie atrakcyjność
      medialna lub komercyjna.

      Jeżeli zagubi się prawdę, to nawet jeżeli tekst jest interesujący, po drodze
      podepcze się człowieka. A to jest największe zło, jakie można sobie wyobrazić.
      Zaprzeczenie wolności.

      Kościół niechętnie mówi o swoich problemach. Podnoszenie ich w mediach traktuje
      na ogół jako atak. Weźmy sprawę Stelli Maris...

      - No właśnie. Kościół jest ofiarą nieuczciwych ludzi, którzy prowadzili to
      wydawnictwo. Z trudem spłacamy podjęte przez nich zobowiązania.
      Tymczasem "Dziennik Bałtycki" pisze, że biskup po wizycie komornika musi
      zrezygnować z sutych obiadków w restauracjach. A ja w życiu w restauracji nie
      byłem! Gdzie tu jest troska o prawdę, o moją godność?

      Może te informacje o długach kurii są tak interesujące, bo kościół nie mówi:
      jak duże są to zobowiązania, jak mogło do tego dojść i jak można ten problem
      rozwiązać?

      - A dlaczego nie piszecie o naszych wspaniałych hospicjach? Te, które znajdują
      się na Wybrzeżu, to jedna z moich największych radości. To jest życie kościoła.
      Nie piszecie, bo tam nie ma sensacji, tam jest tylko miłość, wrażliwość na
      człowieka.

      Piszemy.

      - Tak, raz w roku, gdy jest Dzień Hospicjum. W krótkiej notce piszecie, że jest
      Dzień Hospicjum.

      To nie dziennikarze kreują wydarzenia. To robią właśnie osoby publiczne:
      politycy, prokuratura, księża...

      - Media szukają tylko tematów, które się sprzedadzą!

      Muszą zajmować się sprawami, które ludzi interesują. I owszem, trzeba to robić
      w taki sposób, żeby ktoś chciał tego słuchać.

      - Gazety się sprzedają, bo na pierwszej stronie jest sensacyjne zdjęcie
      zrobione po kryjomu. Po co to zdjęcie? Aby epatować tanią sensacją. Forma
      zależy od inteligencji i kultury dziennikarza. Media powinny kształtować dobre
      gusty, nie tylko ulegać złym. Społeczeństwo nie czeka tylko na sensację.

      Ale zgodnie z tym, co ksiądz arcybiskup mówi, wydawcy czekają. Jak dziennikarze
      mają się przed nimi obronić?

      - Brakuje tej refleksji. Mogę tylko apelować o uczciwość pracodawcy w stosunku
      do pracownika. Niewykorzystywanie go, respektowanie jego praw pracowniczych.

      W sondażach najlepiej wypadają politycy, którzy głośno krzyczą, atakują i
      oskarżają innych, czasami wręcz kłamią.

      - Polityk nie może posługiwać się fałszem, by zniszczyć swojego przeciwnika.
      Niektórzy to robią. Myślę, że sytuację uzdrowić może na przykład powstanie
      kodeksu polityka. Tak jak jest kodeks dziennikarza czy biznesmena.

      Jak sprawić, by populizm przestał się opłacać?

      - Polityk chrześcijanin szczególnie powinien się liczyć z zasadami. Na przykład
      nie wolno zgodnie z nimi z góry zakładać złej woli drugiego człowieka, nawet
      swojego przeciwnika. Politycy, którzy sami sobie lub swojej partii nadają
      przydomek "chrześcijańska" lub "katolicka", powinni kierować się Ewangelią.
      Fundamentem naszej wiary jest miłość do drugiego człowieka.

      Czyli być grzecznym, potulnym i nadstawiać drugi policzek...

      - Nie. Oczywiście, że można wypowiadać swoje poglądy. Nawet jeżeli się one nie
      wszystkim spodobają. Na przykład włoski polityk Rocco Buttiglone miał kłopoty,
      bo krytycznie ustosunkował się do związków partnerskich wśród homoseksualistów.
      Po Europie powiało, że dla takich ludzi nie ma miejsca na scenie politycznej
      [Buttiglone ostatecznie nie został członkiem Komisji Europejskiej - red.].
      Dokument Stolicy Apostolskiej o osobach homoseksualnych mówi o szacunku dla
      nich. Ale szacunek dla człowieka nie może być utożsamiany z akceptacją zachowań
      homoseksualnych.

      Kilka dni temu grupa radnych LPR ogłosiła, że homoseksualiści to ludzie
      chorzy...

      - Kościół nie zajmuje się tym i tego nie rozstrzyga. Krytycznie podchodzi tylko
      do dwóch spraw: do związków partnerskich i do aktywności seksualnej
      homoseksualistów.

      Czy w Polsce jest w tej chwili polityk, który zasługuje na określenie
      katolicki?

      - Wielu jest takich, którzy są
      • Gość: Jakub Rozmowa z abp. Tadeuszem Gocłowskim (dokończenie) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.11.04, 22:25
        Czy w Polsce jest w tej chwili polityk, który zasługuje na określenie
        katolicki?

        - Wielu jest takich, którzy są katolikami. Nie występują oni w imieniu
        kościoła, lecz swoim własnym. Ale wszyscy politycy powinni pamiętać, że w
        naszych czasach, na przełomie wieku XX - który wojnami i systemami
        totalitarnymi podeptał godność człowieka - i XXI - który jest czasem takiej
        niekontrolowanej wolności - odpowiedzialność za słowo jest szczególnie istotna.
        I wiąże wszystkich, zwłaszcza tych, którzy należą do kościoła.

        Czy kościół za tymi nowymi czasami nadąża? Czy rozumie, jak wielki wpływ na
        społeczeństwa mają nowe technologie?

        - Byłem właśnie z wizytą w hospicjum. Ktoś powie, że eutanazja rozwiązuje
        problemy ludzi starych. Nie! Rozwiązują je hospicja, gdzie jest życzliwość dla
        człowieka, miłość i opieka. Natomiast jeżeli szukamy
        sposobów "technicystycznych" (jeżeli mogę użyć takiego słowa), to natrafiamy
        właśnie na eutanazję, aborcję i związki partnerskie homoseksualistów. To nie
        jest kierunek, który odpowiada ludzkiemu rozumieniu godności człowieka.

        Czasami nie wystarczy mieć rację, czasami trzeba też umieć do tego przekonać
        innych. Czy kościół umie w tych nowych czasach komunikować się z ludźmi w
        zrozumiały i atrakcyjny sposób?

        - Kościół, jak całe społeczeństwo, dopiero się uczy. 15 lat temu, gdy papież
        wydawał encyklikę, trzeba było czekać miesiąc, zanim dotarła do nas i została
        przetłumaczona. Teraz papież przyciska "enter" i cały świat równocześnie
        dostaje tekst encykliki. Kościół uczy się też, jak wykorzystywać nowoczesne
        środki przekazu myśli. Jednocześnie pamiętamy i przypominamy, że internet jest
        też zagrożeniem, jakiego świat nie widział. Chodzi o odpowiedzialność za młode
        pokolenie. Jeżeli gdzieś tam jest komputer podłączony do internetu i korzysta z
        niego młody człowiek, my nie możemy mówić: niech robi co chce. Zaraz, zaraz.
        Trzeba mu pomoc. Nie wszystko, co za pośrednictwem internetu do niego dochodzi,
        jest dobre i słuszne. To nie jest ograniczanie wolności ,tylko pomoc w
        zrozumieniu tego.


        Rozmawiał Marek Sterlingow
    • Gość: Jakub Wg GW, we wtorek odwołanie prałata Jankowskiego IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.11.04, 22:31
      Odwołanie prałata Jankowskiego

      Marek Sterlingow, Gdańsk (15-11-2004 12:02)

      We wtorek arcybiskup Tadeusz Gocłowski zamierza podpisać dekret o usunięciu ks.
      Jankowskiego ze św. Brygidy

      Ten tekst nie jest już publikowany w portalu Gazeta.pl. Teksty w pełnej wersji
      dostępne są średnio 14 dni, w serwisach specjalnych - dłużej. Poszukaj w
      Archiwum papierowym wydania GW
      • Gość: Jakub ... że jego synem jest znany pan W. ? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.11.04, 23:04
        Hipokryzja biskupa Gocłowskiego
        Przeczytaj komentowany artykuł »
        Autor: Gość: obserwator IP: 195.205.16.*
        Data: 15.11.2004 00:11
        jakiś czas temy biuskup zarządził we wszystkich parafiach zbiórkę pieniędzy na
        pokrycie długów Stelli Maris zaciągnietych rzekomo przez "obce osoby" - w
        obronie pracujących tam pracowników. Zebrano kupe pieniędzy, które przekazano
        do Kurii. Jednak biskup nie przekazał tych pieniędzy Stelli Maris do tej
        pory /dane na dzień 10.11.2004/.
        Ludzie tam pracują w temperaturze 8 stopni Celcjusza bo biskup nie chce
        zapłacić za ogrzewanie. To jest tzw. godność pracownika w pojeciu biskupa. I
        jeszcze domaga sie szacunku i uszanowania godności własnej. Na szacunek
        wielebny ksieże biskupie trzeba sobie zapracować, a nie jest on nadawany z
        urzędu lub mocy prawa kanonicznego! Przez takich biskupów ludzie odchodzą od
        kościoła. Szkoda.

        A propo, Panie Marku - czy możecie poprosić biskupa, aby wreszcie potwierdził
        lub zanegował, że jego synem jest znany pan W. ?
    • Gość: kochany jankowski Re: Michnik: "kochanemu księdzu Jankowskiemu ..." IP: *.lv.lv.cox.net 15.11.04, 23:41
      jakub to idiota i stary onanista.
    • Gość: Jakub CZEGO CHCE ANTYPOLSKA MNIEJSZOSC OD JANKOWSKIEGO IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.11.04, 07:28
      CZEGO CHCE ANTYPOLSKA MNIEJSZOSC OD JANKOWSKIEGO
      Autor: Gość: bezotoczek IP: *.dialip.mich.net
      Data: 16.11.2004 01:45

      Oto kilka powodow dla ktorych red. Michnik chce usuniecia pralata Jankowskiego.

      Jankowski mowi prawde o antypolskich rzadach mniejszosci w PRL i ktore sa
      kontynuowane obecnie.
      Jankowski jest czysty i nie ma na niego haka.
      Jankowskiego nie mozna odciac od spoleczenstwa bo jest za bardzo popularny.
      Jankowski jest niebezpieczny bo mowi prawde, za ktora byl zamordowany ks. Jerzy
      Popieluszko.
      Jankowski moze odwrocic spoleczenstwo polskie od pasozytujacej na Polsce i
      trzymajacej wladze od II wojny swiatowej mniejszosci antypolskiej.
      Jankowski pokazuje kto dzis jest zdrajca narodu i "Solidarnosci".
      Jankowski moze wywrzec wielki wplyw na przyszle wybory i utrudnic utrzymanie
      sie SLD, SdPl, UW i PO - ktore sa w rekach antypolskiej mniejszosci.
      Jankowski pokazuje Polakom kto jest ich ciemiezycielem.
      Jankowski nie boi sie i nie chce zamknac ust.
      Jankowski daje Polakom przyklad, zeby sie nie bali rzadzacej Mafii.
      • Gość: Ania Re: CZEGO CHCE ANTYPOLSKA MNIEJSZOSC OD JANKOWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 07:50
        Jakubie, tak naprawde za pare lat dowiemy sie, o co w tym chodzilo. Dziwne jest
        jednak, ze te dzialania przeciwko Jankowskiemu podjeto, gdy w Polsce wybuchly
        inne afery: Rywin, Orlen, Kulczyk... Trzeba wiec bylo czyms zajac wyobraznie
        ludu polskiego... Czyms blizszym...
    • Gość: Jakub Czego szukają w Gazecie Wyborczej? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.11.04, 08:47
      Ksiądz eurobiskup Pieronek, Życiński, Gocłowski, ks. dr Czajkowski ... Czego
      szukają w Gazecie Wyborczej?

      Wyżej wymienionych duchownych na prożno szukac na łamach pism katolickich. Za
      to są ulubieńcami i nierzadkimi gośćmi liberalnych i antypolskich mediów.
      Niech Polacy wyciągają z tego właściwe wnioski.

      ~Piotr, 2004-11-16 02:51

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka