osse
11.03.15, 22:23
Jeżeli ktoś myślał, że wojen już w Europie nie będzie, to się grubo mylił.
Jako formułowy komentator rzeczywistości POlitycznej nie byłbym sobą, gdybym nie podzielił się z kielczanami swoimi przemyśleniami na ten temat.
Trzecią wojnę światową wywołuje nam właśnie kadra generalska w NATO.
Z zażenowaniem patrzę na to co uprawia właśnie tzw. czwarta władza w Polsce od paru dobrych miesięcy i dochodzę do wniosku, że wolnych mediów w POlsce jednak nie ma (kto myślał mimo wszystko, że jest inaczej, niech zacznie myśleć inaczej), tak samo jak nie ma suwerennej władzy.
Unikam jak mogę sieczki z TV i portali internetowej, z tego co do mnie dochodzi widać jasno, że ktoś w NATO bardzo chce się wykazać i wszystko co słyszymy w TV albo czytamy na portalach w zasadzie zostało napisane przez wierchuszkę sojuszu. Nikt już nie pamięta, że na Ukrainie było obalenie legalnie wybranego prezydenta (czyli zamach stanu) i Putin gdy o tym mówi ma rację. Mniejsza z tym czy go ktoś nie lubił czy lubił, fakty są na naszych oczach zamazywane, za to z Putina robi się diabła wcielonego, co mi słabo obeznanemu w historii 1939-1945 i późniejszej przypomina jako żywo propagandę w Rosji stalinowskiej, tyle że tu mamy to samo w wykonaniu "szlachetnego" Zachodu.
Większości rzeczy pewnie nie ogarniam, nie jestem tak mądry jak Tusk mówiący na oficjalnych unijnych konferencjach prasowych o Rosji wprost "wrogowie", nie boję się o to, że będzie wojna, ale jeśli będzie rozpęta ją nie Putin, ale Zachód i prący do konfliktu laureat pokojowej nagrody Nobla Barack Obama.
Jak można tak nieodpowiedzialnie kreować nastrój strachu i przygotowywać ludzi mentalnie do konfrontacji z Rosją? Komuś z młodej kadry generalskiej odbiła szajba? zranione ambicje? urażona duma? rosyjskim ruchem wyprzedzającym na Krymie?
Uwrażliwiajcie wszystkich na to co się wyrabia w mediach, niech uratują resztki mózgu w tym matrixie który się dzieje codziennie na naszych oczach.
I tak dość gówna robią nam z mózgów portale typu fb, gdzie różne koterie prześcigają się we wzajemnych złośliwościach komitetów kandydatów na prezydenta.
Oby nie było tak, że po kilku latach takiego nakręcania klimatów wojennych i pogrywania na werbelkach NATO pod byle pretekstem uderzy na Rosję, przedtem odpowiednio demonizując Putina i jego imperium zła.
Już kiedyś panowie tak robili, czyżby komuś zamarzyła się powtórka z rozrywki? i po kiego, po co to?