Dodaj do ulubionych

Dzień bez samochodu w Kielcach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:05
Pomysł jest dobry, ale dzień (22 września - Początek Jesieni) nie.
Takie "święta "powinny być troszkę wcześniej. Dzisiaj jest ponuro, przez cały
dzień pada deszcz. Ja osobiście uwielbiam jeździć rowerem, bardziej niż
samochodem, ale przy obecnej pogodzie zdecydowanie wybieram ten drugi środek
lokomocji. Mam nadzieję, że za rok (22.09.2005) pogoda będzie piękna i
przesiądę się na rower.
Zgadzam się z opinią, żę w Kielcach jest za mało ścieżek rowerowych. Powinno
ich przybywać, jak grzybów po deszczu. Miasto musi zadbać o bezpieczeństwo i
komfort jazdy cyklisty. W Holandii samorządy miast mniej pieniędzy
przeznaczają na remonty dróg od kiedy wybudowali sieć ścieżek rowerowych.
Teraz im się to zwraca (kiedyś musieli zainwestować w budowę ścieżek, a teraz
mniej środków przeznaczają na modernizację dróg twardych).
Obserwuj wątek
    • ck_behemot My, pierwsza brygada 22.09.04, 20:13
      Ja też z kolegami świętowałem dzień bez samochodu. Nie żadne tam picie,
      kulturalnie po 0,75 na głowę. Niestety śledzik upadł mi na spodnie. Czy ja
      mogłem w takim stanie pokazać się na ulicy? Kielczankom? Absolutnie! Trudno -
      wziąłem ten cholerny samochód. Na szczęście do domu nie mam daleko. Jedno
      rondo, drugie rondo, światła i już. Nie zdążyliśmy nawet odśpiewać dwóch
      zwrotek: "My, pierwsza brygada". Silnik japoński, to ciągnie fest. Gdyby nie
      to, że brama wjazdowa była zamknięta, można by powiedzieć, że podróż przebiegła
      bez historii ...a tak, zderzak się trochę porysował. Na szczęście okazało się,
      że wziąłem nie swój samochód ...ale też silver metalik. Człowiek ma po prostu
      intiu ...inte , no intuicję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka