Gość: student z lublina- IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 18.01.05, 10:52 no nasz rzad zabiera wszystko, nawet cieple posilki, to jest chore!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: P. SLD - liberalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:11 Nie ma jak liberałowie z SLD, mieniący się lewicą (sic!) - ich zasada jest prosta - Zabrać biednym, dać bogatym! Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_borsuk Re: SLD - liberalizm 18.01.05, 11:58 Nie ma jak liberałowie z SLD no. Wszystkiemu winna SLD. pewnie za tsunami i biedew Afryce tez SLD winna. Na szlajanie sie po knajpach sie ma na browar i inne uzywki ma. prawdziwy biedny studen sziedzi cichutko i sie nie odzywa bo prawdziwa bieda jest cicha Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: SLD - liberalizm 18.01.05, 12:04 Nie. Za tsunami i biedę w Afryce odpowiadają myszy wyhodowane przez Pana Posła Bondę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b-y PROBLEM? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:12 Nie wiedziałem,że obiady są jeszcze takie tanie. 4 lata temu skończyłem studia na Polit. Krakowskiej i o ile dobrze pamiętam to pod koniec płaciliśmy po 4 zł za obiad. I był to najtańszy możliwy posiłek. Tak samo teraz, co to jest 5zł? Jedna paczka fajek, piwko mniej. Robią wielkie halo o podwyżkę 1,5 zł. NIech ktoś spróbuje zjeść obiad z 2 dań za mniej niż 10 zł. Sorry, ale tu nie ma alternatywy. Chociaż jak sięgam pamięcią to też się burzyliśmy o podwyżki. Z tym, że był to problem bardziej psychologiczny niż rzeczywisty finansowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shower Re: Studenckie stołówki bliskie likwidacji IP: 193.59.95.* 18.01.05, 11:47 6 zł na obiad nie mają ale na papierosy, alkohol i narkotyki to mają, więc nie przesadzajmy, różnice są niewielkie. Mieszkałem 2 lata w akademiku czyli wśród tych biedniejszych studentów i widziałem co tam się wyrabia, ale przyzwyczajeni są że państwo musi dać na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomkat Re: Studenckie stołówki bliskie likwidacji IP: 81.15.157.* 18.01.05, 14:36 barycki kazimierz, nie rusz kazika bo zginiesz! Odpowiedz Link Zgłoś
nieustepliwywykrywacz re 18.01.05, 14:41 Jakbym w krakowie taki problem mial to bym sie nie martwil. tutaj obiady na stolwkach kiedys refundowanych kosztuja 7.90 . najtaniej dwudaniowy obiad mozna zjesc za 7. przed likwidacja refundacji kodztowały tu 4,50. wiec te 4,80 to normalna cena dla mnie. nie wiem w czym jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: re IP: *.ds3.agh.edu.pl 18.01.05, 17:12 To i tak masz dobrze, bo ja w Krakowie na AE za pojedyńczy obiad płacę 8,50 a w abonamencie 8. Wcześniej było 5,90 (jak po 1.05 dodali VAT, to 6,30) za pojedyńczy, a w abonamencie 4,60 (po wejściu do unii 4,90). Także w Kielcach nie ma co marudzić, bo teraz u mnie na uczelni i tak wszyscy kupują drugie dania, ktore kosztuja 6 zł. Ja bym się spokojnie żywił za te 4,80 i to codziennie, a nie tak jak teraz, na wyrywkę, kiedy jestem bardziej głodny. Nie zapominajmy o tym, że brak dofinansowania do akademików i obiadów to dostosowanie polskiej ustawy o szkolnictwie wyższym do unijnych standartów, gdzie nie można narzucić studentowi, gdzie ma mieszkać i gdzie się żywić. Mnie też to nie pasuje, ale wiem, że to ciężkoby było zmienić. W końcu u mnie były petycje i tak nic nie dały. Pozatym jak u mnie na uczelni był herr Belka, to powiedział to samo, że studenci mają w zamian za to wyższe stypendia socjalne, a prawda jest taka, że niektórzy rzeczywiście mają wyższe, ja np. mam niższe, a coniektórzy w ogóle nie podostawali, ponieważ zmieniły się motody wyliczania dochodu z działalności rolnej (w skrócie - dochód w 2003 roku cudownie wzrósł trzy razy w stosunku do 2002). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Jak dla mnie 4,8 czy 6zl to super cena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 17:09 Studiuje w Warszawie gdzie na stolowce zestaw kosztuje 11zl, przed powyzka kosztowal 9zl. Dla tego tylko czasem wpadne tam na zupe po 3zl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: proteg studencka mentalność... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 08:20 studencka mentalność jest taka że nie wyda 6 zł na obiad bo mu będzie szkoda, ale wieczorem na piwko, flaszkę (i nie tylko) wyda znacznie więcej i wtedy nie jest szkoda. O pardon!! ewentualnie na drugi dzień można się obudzić z kacem moralnym. Obserwowałem to przez swoje pięć latek i wiem co piszę. I nie sądzę że teraz przez podwyżkę cen obiadów zmniejszy się ilość alkoholi przelewanych w akademikach i na stancjach. No ale to wolny kraj, każdy ma wybór na co przeznaczy swoje (w większości raczej rodziców) pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: studencka mentalność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:25 Tak to jest, jak sie komus zabiera to, co (w jego opinii) mu sie nalezy. Zgadzam sie z Toba. Kazdy powinien miec prawo decydowania, gdzie bedzie jadl i co sobie zamowi. Twoja uwaga o imprezowaniu w akademikach tez jest mocno prawdziwa:))). Odpowiedz Link Zgłoś