Gość: wkurw... wyborca
IP: *.pl
16.06.05, 17:58
To o czym czytam ostatnio w „Echu Dnia”, „Słowie Ludu”, „Gazecie Wyborczej”
oraz na stronach tego „Forum” nie nastraja mnie optymistycznie. Wyraźnie
bowiem widać, że Pan Prezydent Wojciech Lubawski i jego ludzie przyśpieszyli
znacznie w drugiej części kadencji samorządu PROCES ROZKRADANIA KIELC.
Świadczy o tym wszystko to, co wyczyniają ze sprzedażą poszczególnych
obiektów po sprywatyzowanym Zespole Opieki Zdrowotnej, prywatyzacją
Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji, zawyżaniem kosztów budowy Stadionu,
prowadzeniem ustawionych wcześniej przetargów na budowę Parkingu
Wielopoziomowego i Hali Widowiskowej oraz realizacją innych chorych pomysłów
Prezydenta. Również to, co związane jest z brudnymi kombinacjami
zmierzającymi do oddłużeniem Szpitala Miejskiego celem jego prywatyzacji,
sprzedażą lokali użytkowych i kolejnych działek – bez przeprowadzenia
przetargów. A także to, co stało się ostatnio w Oddziale Narodowego Funduszu
Zdrowia oraz Międzygminnym Związku Wodociągów i Kanalizacji gdzie Wojciech
Lubawski wykonał skoki na kasę – nie zapominając o budowie kolejnych
pomników, otwieraniu muzeów, wydatkowaniu setek tysięcy złotych na
kolejne „golgoty i oratoria” oraz przekazywaniu corocznie blisko 30 mln.zł.
dla „Caritasu” i innych organizacji kościelnych. Co do MZWiK to na pewno
zrobi on wszystko, aby sprywatyzować Spółkę „Wodociągi Kieleckie” jeszcze w
2006 roku – w interesie swoim, swoich ludzi i mieszkańców miasta oczywiście.
W sytuacji gdy wszystko te działania znajdują poparcie Prawicowych Radnych,
którzy sami starają się chapnąć co możliwe – wyjątkowo czarno rysuje się
najbliższa przyszłość Kielc. Już dziś wiadomo, że ta kadencja zakończy się
zadłużeniem miasta na 140 mln.zł. i znacznym uszczupleniem jego majątku,
koniecznością wydawania ogromnych pieniędzy na utrzymanie nowych obiektów
sportowych, muzeów i pomników – a co gorsze, pozostawieniem przez Lubawskiego
na stanowiskach kierowniczych w Urzędzie Miasta i Spółkach Miejskich wielu
nieudaczników i idiotów ze słusznym prawicowo-kościelnym rodowodem. Finansowe
skutki takiej radosnej twórczości obecnego Prezydenta i jego ludzi będą
znacznie wyższe niż te skromne 6 mln.zł. które wyparowały przy sprzedaży
działki na Ślichowicach i kielczanie będą je spłacać przez wiele kolejnych
lat – wtedy gdy o samym Wojciechu Lubawskim nikt już nie będzie pamiętał. I
choć sam w drugiej turze wyborów w 2002 roku oddałem swój głos na tego
kandydata, nigdy nie dałbym wcześniej wiary temu, że przez 4 lata może on
doprowadzić Kielce do takiego GNOJU.
Prezydent Wojciech Lubawski to naprawdę wyjątkowo zdolny polityk i menadżer.
Ciekawe tylko co będzie on robił w listopadzie 2006 roku, po wyborach
samorządowych ? Gdzie znajdzie zatrudnienie totalny nierób i leń, kłamca i
pozer, megaloman i narcyz – facet ze skłonnością do robienia lewych
interesów ? Miejmy jednak nadzieję, że nie zostawią go na lodzie ci, którzy
dzięki niemu dorabiają się dzisiaj w Kielcach sporych pieniędzy – lub też
zaklepie dla siebie wcześniej jakąś fuchę w jednej z prywatyzowanych firm. Bo
o własne /i swoich ludzi/ interesy dbać on wyjątkowo potrafi. A co do mnie
samego, to w następnym roku, w wyborach samorządowych oddam swój głos tylko
na takiego kandydata na Prezydenta Kielc, który z osobą Wojciecha Lubawskiego
i obecnych Radnych Prawicy nie miał nigdy nic wspólnego.