Gość: jurek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.09.05, 23:26
Do tej pory jakos mi sie milo czytalo pana felietony,ale ten uwazam za zbyt
powierzchowny, pelen negatywnych emocji, przepelniony niechecia do tej
instytucji. Takie mam wrazenie. Dlaczego? Dlatego,ze jestem dosc dobrze
zorientowany w tematyce, wiem jak wyglada odbior, oferta w wielu miastach i
po przeczytaniu tego mam wrazenie, ze albo Pan nie chodził do teatru albo tez
nalezy Pan do tych, ktorzy maja chore wyobrazenie o innych miejscach. Tak sie
sklada,ze w Warszawie poziom sztuk pozostawia wiele do zyczenia,w Radomiu
wcale nie tak dawno czytalem artykul, ktory na calej linni oslabil role tej
jednostki i ukazal jej role w miescie. Skad te stwierdzenia? Puste? czy
jednak liczył Pan na to,ze kazdy jest glupi i ciemny i tylko
przytaknie...Owszem wg mnie nie jest dobrze, ze teatr ma od tylu lat tego
samego dyrektora, ktory zarazem jest rezyserem ,czasem aktorem, czyli mozna
powiedziec,ze robi co mu sie podoba, ale czy mozna cos zarzucic takim
spektaklom jak np Teorban??? W miescie jest miejsce na kolejny teatr, wiec
nie widze przeszkod,by powstal...mysle,ze bedzie pan odpowiednim inicjatorem,
bo ja poki co z zawartoscia tego "felietonu" sie nie zgadza, a do tego smialo
stwierdzam,ze nie mozemy miec kompleksow przy innych miastach, szczegolnie
tych o podobnej wielkosci.