Gość: @ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 19:41 Pierdoły Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Spisane z netu. Re: Promieniowanie wokół nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:23 Kiedy przyniosłem do domu pierwszy kamień (wydłubany na podwórzu przez mojego stukniętego jamnika wielki i pospolity, ale dość ładny otoczak) żona po pewym czasie kategorycznie zażądała usunięcia go z mieszkania. Stwierdziła bowiem, że trzymanie w domu kamieni przynosi pecha, czy też może nawet być przyczyną poważniejszych nieszczęść. Nie jestem do dziś pewny, czy żartowała wtedy, niemniej jednak kamień wkrótce wylądował na swoim dotychczasowym miejscu. W miarę jak nieco później pojawiały się w domu kolejne tego rodzaju obiekty, przeganiany z nimi a to do piwnicy to zaś na strych, kilka razy jeszcze nasłuchałem się o ich fatalnym wpływie. Kiedy w lecie ubiegłego roku w moim mieście zobaczyłem plakat - zapowiedź mających się wkrótce odbyć Targów Magii i Medycyny Naturalnej, uknułem pewien plan tajemny czem prędzej pognałem go zrealizować. Skoro, pomyślałem, żona ma tak negatywne odczucia związane z moim kamienio zbieractwem, niechże wypowiedzą się na ten temat fachowcy. Szkodzą te moje kamienie, czy też poglądy żony między bajki mam włożyć? Dobyłem z pudła sześć brył uranowych minerałów (każda z nich mocno radioaktywna), licznik geigera i tak wyposażony poszedłem na ową magiczną imprezę. Czegóż tam nie było! Amulety, talizmany, fengszuje rozmaite, słonie górnotrąbiaste, dymy, brzękadła, mikstury, kulki, wstążki i wisiory, Chińczyk z igłami do kłucia, nakładacze rąk do nakładania i zanosząca się dzikim, nikotynowym kaszlem wróżka do wróżenia. Zdrowa żywność też była. No, najzwyczajniej cuda wszelkiego nagromadzenie i bógactwo wielkie. Wypatrzyłem stoisko gdzie leżało także nieco minerałów. Czekałem dłuższy czas, wysłuchując przy okazji wykładu na temat niezwykłego oddziaływania rozmaitego wzoru mosiężnych blaszek. Na oko każda z nich wyszła spod jakiejś prasy, więcej z przemysłem mającej wspólnego niż z magią. Nie przeszkadzało to oczywiście właścicielowi interesu twierdzić jakoby któraś z blach szczególnie dobrze wpływała na nerki, czy też inne podroby. Nie jestem oczywiście w stanie choćby z grubsza nakreślić obrazu zasobów wiedzy tajemnej jakie zaprezentował ów człowiek. Stojąca przede mną kobieta słuchała tego z niekłamanym zainteresowaniem, co więcej aktywnie brała udział w rozmowie również wykazując się wielką znajomością rzeczy. Trochę mi w zdumieniu szczęka opadła kiedy tak podsłuchiwałem. Wreszcie przyszła kolej na mnie. Przyznaję, nie do końca prawdziwie przedstawiłem swój problem w taki oto sposób: "Proszę pana, mam tu kilka minerałów które są dla mnie pamiątką z wakacji w górach. Nie chcę się ich w związku z tym pozbywać, a jednocześnie moja żona nie darzy ich sympatią. Co więcej, nalega aby je wyrzucić twierdząc, itd... Nie wiem, czy to tylko przesąd, czy może "coś" w tym istotnie jest i odczucia żony są słuszne. Czy może pan to rozstrzygnąć?" Poszło w ruch tzw. wahadełko. Badanie polegało na kontroli wirowania tego przyrządu nad każdym z kamieni, przerywanej stuknięciami o blat stołu gdzie rzecz się działa. Znaki rozmaite czyniąc w niespełna minutę magik zakończył misterium po czym orzekł: "Większość tych kamieni jest dla pana żony zupełnie obojętna i jak najbardziej mogą znajdować się w mieszkaniu. Te (tu wskazał odpowiednie) są całkowicie neutralne względem otoczenia, natomiast ten (wskazał, w oczach miał żelazo, a głos obniżony) wpływa na nią bardzo niekorzystnie i powinien być jak najszybciej usunięty" W taki oto autorytatywny sposób tajemnica lęków żony została ostatecznie wyjaśniona! Aby dopełnić tego stanu jawności wydobyłem z kieszeni licznik. Nie pytał mnie pan - powiadam, co to za kamienie, nie zwrócił też pana uwagi ich niezwykły ciężar. Tak więc i ja nie śpieszyłem się z wyjaśnieniami. Jednak teraz chciałbym powiedzieć (tu włączyłem licznik który zaterkotał jak karabin maszynowy), że zawierają uran i wszystkie bez wyjątku są mocno radioaktywne. Czy nadal potwierdza pan ich "neutralność" i mogę spokojnie przetrzymywać je w domu, czy też może już nie? No niee.. - oto cała odpowiedź jaką uzyskałem od magika. Atmosfera zrobiła się nieco napięta, zgromadziło się paru gapiów. W ramach rekompensaty za stracony ze mną czas pozostawiłem magikowi jeden z moich kamieni. Jak sądzę i on i ja nie uniknęliśmy w czasie tego spotkania kłamstw. Pozostaje tylko pytanie który z nas okazał się większym oszustem? PS: Kamień "skazany" na wygnanie ułaskawiłem i nadal jest on w moim zbiorku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ` Re: Promieniowanie wokół nas IP: *.elb.vectranet.pl 31.01.09, 16:47 No i jaki z tego wniosek? Dla mnie żaden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość z opolskiego Promieniowanie wokół nas IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.06, 12:42 Bzdety... Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Promieniowanie wokół nas 20.12.06, 14:33 Ta pani - Barbara Lisiak - nadaje się do sejmu. Tam z całą pewnością potrzebna jest wiedza na temat - gdzie się znajduje woda ( do lania z mównicy). Odpowiedz Link Zgłoś
teresamolis Promieniowanie wokół nas 16.12.08, 04:39 Pani Barbara napewno ma rację. Postawiłam dom nie myśląc o promieniowaniu i radiostecie. Dzisiaj mam problem taki o jakim pisze się w artykule . To bardzo utrudnia życie (nie zdawałam sobie wcześniej z tego sprawy), a dzisiaj jestem zmęczona i nie tylko ja. Co moge taraz zrobić by móc tu żyć, spać wypoczywając? Może jest na to rada? Jeśli tak to proszę mi ją podać. Odpowiedz Link Zgłoś
arisa75 Re: Promieniowanie wokół nas 02.03.09, 12:22 Osobiście proponowała bym spotkać się z Panią Barbara Lisiak. To świetna radiestetka, moja była wykładowczyni z Collegium i to czego doświadczyłam w praktyce wywarło na mnie niesamowite wrażenie. Niewidzialne staje się widzialnym..., ale trzeba odczuć to na własnej skórze, nie komentując czegoś z czym nie miało się styczności. A co do Pani problemu - istnieje możliwość ustawienia ekranów radiestezyjnych, eliminujących szkodliwe promieniowanie. Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Promieniowanie wokół nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 15:26 pokazywali ich kiedyś w tvn - to oszuści; każdy opowiada co innego i kase równo koszą Odpowiedz Link Zgłoś