Dodaj do ulubionych

Beszczelnośc Radka Śikorskiego!

IP: 82.139.30.* 25.11.05, 13:20
W związku z dzisiejszym „wystąpieniem” w TV obecnego Ministra Obrony
Narodowej Radosława Sikorskiego zdecydowałem się na odpowiedz przeciw
jawnym pomówieniom i zafałszowaniom obiektywnej rzeczywistości okresu
tzw. „komuny” w Ludowym Wojsku Polskim.
Opracowywane, w okresie pokojowym, plany ewentualnych działań wojennych ( co
jest jak najbardziej naturalnym działaniem i prowadzone jest w każdej armii
świata) przedstawione zostały przez ministra jako plany agresywnego
rozpoczęcia wojny nasza napaścią na państwa Paktu Atlantyckiego!
Jest to absolutnym kłamstwem. Nigdy, a służbę w LWP pełniłem przez 37 lat
nie było w żadnym ćwiczeniu założenia, iż to my ( tzn. Układ Warszawski) jako
pierwsi rozpoczynamy wojnę agresywnym napadem. A wprost przeciwnie! ZAWSZE
ZOSTAWALIŚMY NAPADNIĘCI. Zawsze po poniesieniu strat terytorialnych,
materialnych i ludzkich przystępowaliśmy do obrony SWOJEJ OJCZYZNY!!!
Podaję to w pełni świadomie. Ponieważ byłędąc pracownikiem dydaktyczno –
naukowym Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej, a na wypadek działań
wojennych, wchodziłem w skład ZAPASOWEGO sztabu dywizji lotnictwa myśliwsko –
bombowego, który to miał przejąć dowodzenie po zniszczonym W PIERWSZYM
UDERZENIU nieprzyjaciela stałego sztabu dywizji. A WIĘC PO UDERZENIM ATAKU
PRZECIWNIKA.
Generalnie, sztabowcy NATO ( którzy pewnie także mieli plany OBRONNE – o
ironio) zakładali konieczność zniszczenia w pierwszej fazie wojny ogromnych
wojsk radzieckich stacjonujących na terenach NRD. Warunkiem koniecznym było
niedopuszczenie do dopływu uzupełnień z terenów rdzennych ZSRR, czyli
odcięcie wojsk w NRD. Jak wiadomo na terenie Polski stacjonowały wojska
radzieckie ( w ramach Układu Warszawskiego) jako drugi rzut dla wojsk w NRD.
Jest to typowy układ rozlokowania wojsk - np. dwa fronty w pierwszym rzucie
i jeden w drugim. Dodam, że układ rozlokowania obronny.
Ponieważ jedyną możliwością odcięcia wojsk radzieckich w NRD i na terenach
polskich było stworzenie zapory jądrowych zniszczeń pomiędzy ZSRR a NRD to
sztabowcy NATO nie widzieli innej możliwości jak wyznaczenie wzdłuż
naturalnych przeszkód terenowych - Wisły i Odry pasów zmasowanych uderzeń
jądrowych celem stworzenia rozlewisk, zniszczenia przepraw i rejonów o
wysokim promieniowaniu radioaktywnym niemożliwych do przebycia, do czasu
uporania się z siłami w NRD. Dalsze plany NATO to nie było pozostanie na
STARYCH pozycjach a zniszczenie Układu Warszawskiego poprzez zajęcie swoimi
wojskami terytorium ZSRR.
Nasze, Polskie siły zbrojne, działając w ramach Układu Warszawskiego
miały „przydzielony” kierunek działań w pasie północnym ( na północ od
Poznania – Berlina) . Stąd, biorąc pod uwagę, iż wojska konwencjonalne UW
miały przewagę nad siłami konwencjonalnymi NATO, zakładano, że po pierwszych
powodzeniach wojsk NATO, nastąpi nasze kontruderzenie, które powstrzyma marsz
przeciwnika i pozwoli na przejście do natarcia. Trzeba by być idiotą, żeby po
przejściu do natarcia przeciwko agresorowi zatrzymać się na granicy
zachodniej Polski i pozwolić agresorowi na przegrupowanie sił ( np. z USA czy
WB) i odtworzenie jego gotowości bojowej. Jest celem strategii czy taktyki
pokonanie przeciwnika a nie jego postraszenie. Stąd i dalsze plany pójścia na
zachód jak daleko tylko się da – jak to kpiąco w wystąpieniu minister
Radosław Sikorski powiedział „do błękitnych wód Atlantyku” -
oczywiście „ujawniając” nasze agresywne zamiary.
Nie da się tu w telegraficznym skrócie przedstawić wszystkich uwarunkowań
tamtego okresu.
To jednak co zaprezentował obecny Minister Obrony Narodowej, jest optyką
kompletnego laika, wręcz niedołęgi wojskowego, mające na celu jedynie
polityczne poparcie głupawego poglądu o agresywnym charakterze naszych sił
zbrojnych z okresu PRL.
Mając przewagę ( przynajmniej w pewnych okresach ) w siłach konwencjonalnych,
mając inklinacje agresywne, powinniśmy zaatakować – nic takiego nie
nastąpiło – to czy jesteśmy agresorami ???
W siłach jądrowych UW w niczym nie ustępował NATO, więc czy wywołanie wojny
jądrowej było niemożliwe???
A może twierdzenie, że LWP było wojskiem o przeznaczeniu obronnym jest
uprawnione???
A może NATO nie napadło na „obrzydliwy komunizm” z obawy, że biorąc pod uwagę
jakie poniesie straty, im się to „nie opłaci”.
Bo chyba nie dlatego, że żal im było Polaków ( których zginęło by w pierwszym
uderzeniu jądrowym ponad dwa miliony, nie licząc dalszych strat). Przecież
to oni po pierwszym uderzeniu i ewentualnym niepowodzeniu pierwsi musieliby
użyć broni masowego rażenia.
I to głównie przeciwko Polakom.
A może jedni i drudzy prowadząc politykę „ wzajemnego odstraszania” osiągnęli
wspólnie korzystny cel? Pokój światowy!!!
A na zakończenie. Uczestniczący w tej żałosnej telewizyjnej szopce prof.
Kieres stwierdził Z CAŁA POWAGĄ ( niby usprawiedliwiając wojskowych), ze zna
ich język wojskowy – bo był ( i tu uwaga) podoficerem. Faktycznie jego wiedza
wojskowa jest przeogromna!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Beszczelnośc Radka Śikorskiego! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 13:58
      Radek to kompletny ignorant wojskowy. Wydaje mu sie, że odkrył wielka
      tajemnicę. W pułkach mapy z uderzeniami jadrowymi rysowali szeregowcy. Z czego
      tu robić sensację? Trzeba zapytać pierwszego lepszego kaprala, który słuzył w
      sztabie jako pisarz, to ministra uświadomi. Ale tak to jest jak się durni
      stawia na stanowiska.
      • Gość: Gość Re: Beszczelnośc Radka Śikorskiego! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:25
        Generałowie maja ubaw po pachy z wiedzy i kompetencji swojego ministra. Jak
        taki czlowiek moze mieć autorytet w środowisku, którym kieruje? Podobnie jest z
        głównym policmajstrem. Ot, pisowski dobór kadr. Tylko pogratulować.
        • Gość: Piotr Re: Beszczelnośc Radka Śikorskiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:35
          malo ludzi zdaje sobie sprawe ze Sikorski to tak naprawdę delegat Pentagonu na
          Polskę.. członek neokonserwatywnego think-tanku American Enterprise
          Institute ... elitarnej jednostki doradczej przy partii Republikanskiej. jego
          nominacja na ten wazny resort silowy w naszym rzadzie to gwaracja "sojuszu"
          Amerykasnko-Polskiego.
          • sld-upek1 Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? 25.11.05, 15:12
            Wywiad z Szyszkowską:
            Skąd pani nabrała takich panów?
            - Sami przyszli. A ja nie miałem powodu, aby wietrzyć podstęp. Andrzej
            Całkiewicz wzbudził moje tym większe zaufanie, gdy okazało się, że
            życzliwością darzy go sam generał Jaruzelski, którego uważam za postać
            kryształową, człowieka honoru i wielkich załug. Kiedy zobaczyła jak
            serdecznie pan generał traktuje Andrzeja Całkiewicza, utwierdziłam się w
            słuszności powziętej decyzji o powierzeniu mu funkcji szefa komitetu.

            www.lewica.pl/?dzial=teksty&id=614
            • Gość: agnostyk1 Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: 82.139.30.* 25.11.05, 15:17
              Może jednak na temat. Nie masz nic do powiedzenia - nie pieprz głupot w celu
              odwrócenia uwagi.
              • Gość: Gość Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:27
                A co tu ma do rzeczy wywiad z Szyszkowską?
            • Gość: Gość Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:28
              Czy powtarzanie tego samego zwrotu nie swiadczy o chorobie psychicznej?
              • Gość: agnostyk1 Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: 82.139.30.* 25.11.05, 16:54
                Świadczy. Ale niestety psychiczny sobie swoją psychicznośc nie może uświadomić.
                Taki wąż zamknięty.
                • Gość: Ptyś Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:08
                  W TV mówia o "odkryciu" Radka, że w pierwszej fazie wojny miało zginąć 2mln
                  Polaków, zapominając dodać, z czyjej ręki. Dziwię się, że robi się z tego
                  sensacje. Politycy przewidywali konflikt między dwoma przeciwstawnymi blokami,
                  a wojsko ćwiczyło. A Sztab Generalny jest od tego, by planowac wojnę. Jeśli już
                  wszystko zaplanowali, to trzeba im znaleźć fikcyjne mocarstwo, np. na
                  Madagaskarze, bo co niby ma robic taka kupa chłopa, dłubać w nosie po całych
                  dniach?
                  • Gość: agnostyk1 Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: 82.139.30.* 25.11.05, 17:15
                    Ptyś. Ty nic mie rozumiesz. Przecież "tamci" z NATO planowali jedynie wojnę z
                    Atlantydą. Nie mieli wcale zamiaru pokonać "znienawidzonego komunizmu" a
                    jedynie poprzez wymordowanie nas ( wide Irak) przynieść nam wolność.
                    • Gość: Ptyś Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:32
                      To pewnie Atlantydę ruscy zatopili?
                      • Gość: agnostyk1 Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: 82.139.30.* 25.11.05, 18:37
                        A masz wątpliwości? Babetka jest tego pewny!
                        • Gość: Ptyś Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:50
                          O ile dobrze pamiętam, to o Atlantydzie cos tam pisał Platon. Czy to był kumpel
                          Stalina?
                          • Gość: Ptyś Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 19:11
                            TV robi z oficerów Pentagonu durni. Gdyby im zależało na dokumentach, które
                            Radek ujawnia, juz dawno by je przeanalizowali. Jako sojusznicy NATO maja prawo
                            pełnego wgladu w nasze plany. Jest to chwyt propagandowy bez militarnego
                            znaczenia.
                            • Gość: agnostyk1 Re: Czy WOjciech JaruzeLSKI to ten... tego...? IP: 82.139.30.* 25.11.05, 20:40
                              I to całkiem bez militarnego znaczenia - w rozumieniu nawet z okresu komuny.
                              Te materiały to dziecinada, która była znana całej kadrze wojska polskiego z
                              wykształceniem akademickim. I chyba tylko jeden zdrajca ( chyba mu Kukliński na
                              nazwisko) zdobył się na ich przekazywanie na zachód sądząc, że tamci ich nie
                              znają i są dla nich rewelacją. Zreszta reakcja USA na jego rewelacje dobitni
                              swiadczy o ich wartości.
                              • Gość: Jullija Re: Dlaczego Jaruzel donosił? IP: *.pu.kielce.pl 01.12.05, 17:03
                                Czy pałkownikowi wypada byc donosiciem?
                                Hey, Wojskowy, ty znasz si na rzeczy, to mi odpowiedz!!!
                                • Gość: Rychu Re: Czy donoszenie było obowiązkiem IP: *.MAN.atcom.net.pl 02.12.05, 21:58
                                  wyzszych oficerów LWP?
                                  Pytanie kieruje do aktywnych na tym forum oficerów- wojskowego i agnostyka
                                  • Gość: agnostyk1 Re: Czy donoszenie było obowiązkiem IP: 82.139.30.* 03.12.05, 06:48
                                    Donoszenie było, jest i będzie zawsze obowiązkiem wszystkich wyznawców "jedynie
                                    słusznej wiary" (katolików - np.czasie spowiedzi, szczególnie w okresie "sądów"
                                    inkwizycyjnych, gdzie denuncjacje wymuszano torturami). W LWP nie było
                                    obowiązkiem, ba, było często źle widziane. Ja nie miałem ani jednej
                                    propozycji, przez 37 lat służby, współpracy z tzw. służbami. Demonizowanie
                                    tych zagadnień jest typowe dla tych, którzy wtedy nie służyli lub jako młodzi
                                    ludzie są w stanie przyswoić sobie wiedzę wyłącznie jedostkową, negatywną
                                    przekazywaną tendencyjnie. Nie abstrachuję od przypadków, jednostkowych,
                                    rzeczywistego donoszenia. Były.
                                    • Gość: Wojskowy Re: Czy donoszenie było obowiązkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.05, 08:33
                                      Wśród kadry zawodowej współpraca ze służbami specjalnymi należała do rzadkośći.
                                      Specyfika służby wojskowej powodowała że dość łatwo było wykryć kto donosi.
                                      Wymienione służby częściej szukały współpracowników wśród żołnierzy służby
                                      zasadniczej, ze względu na łatwiejsze ich maskowanie. Krytyczna ocena
                                      niektórych zjawisk była bardziej swobodna ze wzgledu na integracje środowiska.
                                      Łatwiej było wypowiadać swoje krytyczne zdanie wśród swoich, niz wśród osób
                                      cywilnych.
              • Gość: Komandir Re: W GRU IP: *.MAN.atcom.net.pl 30.11.05, 23:49
                byl tylko majorem. Do końca 1991
    • Gość: think! Re: Beszczelnośc Radka Śikorskiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 16:09
      USA przyczyniolo se do smierci kilku milionow Koreanczykow , Wietnmaczykow ,
      tysiecy mieszkancow Nikaragui, Gwatemali i innych republik bananowych, wpieraly
      rasistowski rząd RPA .. Rosja Sowiecka utopila we krwi m.in. Wegry,
      Afganistan ...
      Oba rezimy pod wzgledem traktowania niepokornych państw w swojej strefie
      wpływów działały podobnie.

      Trzeba dodać ze więcej broni jadrowej posiadały Stany Zjed., byly krajem który
      użyły tej broni przeciwko ludności cywilnej, posiadały wyrzutnie rakiet
      jadrowych kilkaset km od ZSRR w Niemczech i Turcji (gdy ZSRR chciały rozmiescic
      rakiety w sojuszniczej Kubie - co bylo w ówczesnej sytuacji zrozumiałe - o mało
      nie wybuchła wojna jądrowa.

      Największym problemem jest jednak fakt że USA prowadzą obecnie bardzo brutalna
      polityke zagraniczną, ograniczają swobody obywatelskie w swoim kraju, prą do
      kolejnej wojny z Iranem, straszą swoich obywateli i ludność całego swiata tzw.
      terroryzmem (niczym Orwellowski Wielki Brat straszył wojną z Eurazją bądz
      Wschódazją)i co najgorsze
      ZAINSTALOWALI NAM RADKA SIKORSKIEGO JAKO MINISTRA OBRONY, sytuacja niemal jak w
      Stalinowskiej Polsce kiedy to ministrem był "Polak" Rokossowski.
    • Gość: lolo "Prawda" historyczna IP: *.fortes.pl 26.11.05, 16:50
      Nie dziwi mnie, że w trakcie gry wojennej sztabowcy analizaują potencjalne
      scenariusze (i szacują straty ludności cywilnej) podczas wojny obronnej, ale
      agnostyk1 "zapomniał" dodać, że analizowano również wojnę agresywną.
      I ostro się do niej przygotowywano. Nie tylko dla oddania słuszności zasadzie
      "najlepszą obroną jest atak". Armie Układu Warszawskiego miały nieść jedynie
      słuszny ustrój polityczny zacofanej i barbarzyńskiej Europie - zgniłemu zachodowi.
      W tym scenariuszu LWP miało m.in. zaatakować danię i opanować Cieśniny Duńskie.
      Do tego celu rozbudowano znacznie flotę średnich jednostek desantowych (tzw. ODSów).

      Przedstawianie Układu Warszawskiego jako "wyłącznie obronny" lub "wyłącznie
      agresywny" jest hipokryzją.
      Sztaby winny być przygotowane na różne warianty ataku lub obrony. Gdy się tego
      zaniedba to ma się potem np. kampanię wrześniową. Z dzielnym wojskiem dowodzonym
      przez inteligentnych oficerów, z dennym Sztabem Generalnym i politykami nie
      mającymi żadnej strategicznej wizji przyszłości. Tylko TKM.
      Tak jak dziś.
      • Gość: agnostyk1 Re: "Prawda" historyczna IP: 82.139.30.* 26.11.05, 18:46
        Sądzę, że nie jesteś (byłeś) żołnierzem. Powtarzam, bez hipokryzji, ja przez 37
        lat służby wojskowej nie rozgrywałem żadnych ćwiczeń agresywnych a WYŁĄCZNIE
        OBRONNE. Nie jestem w stanie "zagwarantować" tego, iż w całej armmi ćwiczeń z
        tłem agresywnym nie było. Jadnakże, świadczę z całą pewnością, że gdyby takowe
        mnie (nam oficerom) polecono rozgrywać pewnie ostro byśmy protestowali (jeżeli
        nawet nie odmówilibyśmy). Faktem jest, że zwykle po trzech - pięciu
        dniach "działań bojowych" w czasie ćwiczen następowało wzajemne "obrzucanie się
        jadrami" czyli faza użycia broni masowego rażenia.
        • Gość: babetka Ty Józiu jesteś tak tępy i ograniczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 18:55
          że Ciebie nie dopuszczano do żadnych poważnych ćwiczeń.
          Ciebie nie dopuszczano także do żadnych poważnych planów. Bo Ty Józiu nadawałeś
          się tylko do kablowania na kolegów i uczniów.
          A Twój kurzy móżdżek został całkowicie zdegenerowany w wyniku chlania tego
          spirytusu, który kradłeś na lotnisku.
          • Gość: wikif Re: Ty Józiu jesteś tak tępy i ograniczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 22:25
            Babeta jaka jesteś palancica to szkoda gadać !
            Ucz się tumanko !
            • Gość: Nikt Prośba. o całkowitą ignorację BABETKI. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 17:31
              Nie odpowiadajcie na jej/jego posty.

              To chyba będzie dobry zwyczaj.








              • Gość: Tamtam Re: Prośba. o całkowitą ignorację BABETKI. IP: *.MAN.atcom.net.pl 30.11.05, 22:38
                EEEEE
        • Gość: Rychu Re: Agnostyk to dekownik! IP: *.MAN.atcom.net.pl 27.11.05, 14:28
          Agnostyk był w warszawskim okręgu wojskowym - zadaniem czerwonoarmistów
          polskojęzycznych tego okręgu było zabezpieczenie tyłów w czasie ataku Armii
          Czrewonej na terytorium NATO, więc niewiele wie, wie tyle, ile mu powiedział
          oficer kontrwywiadu, ktorego celem była manipulacja, ktorej ofiara stał sie
          agnostuk.
          Gdyby agnostyk był podoficerem w śląskim lub pomorskim ow, to znałby prawdę: ze
          polskojęzyczna Armia Czerona miała przyjąć na siebie pierwsze kontruderzenia
          państw cywilizowanych i w razie przetrwania zaatakować północne Niemcy i Danię,
          z ew. działaniem na kierunku Holandii i Belgii.
          Agnostuk tego nie wie, bo w ogóle jakis taki ograniczony, nawet jak na oficera
          Armii Czerwonej
          • Gość: agnostyk1 Re: Agnostyk to dekownik! IP: 82.139.30.* 27.11.05, 20:21
            Rychu. Znowu popisałeś się głupotą. Całkowita indolencja w wiedzy wojskowej
            nie pozwoliła Ci zrozumieć tego co podałem moich poprzednich postach. Zajrzyj
            najpierw co ja piszę a później obrzucaj błotem. Jednak nie wiem czy wogóle
            potrafisz czytać.
            • Gość: Gość Re: Agnostyk to dekownik! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.05, 22:17
              O takich "rewelacjach" jakie ogłosil Radek wiedzieli szeregowcy pełniacy
              funkcje kreślarzy. Poczytajcie na forum gazeta pl.
            • Gość: Rychu Re: Agnostyk to dekownik! IP: *.MAN.atcom.net.pl 27.11.05, 22:47
              Uważnie przeczytałem twoje posty. Ja byłem oficerem ślaskiego okręgu
              wojskowego. Moja śwoadomoś o intencjach Armii Czertwonej jest absolutnie
              odmienna od wiedzy dekowników warszawskiego okręgu wojskowego. Ja jako dowódca
              batalionu czołgow (IX Sudecka Dywizja Pancerba) miałem atakowac Danię i zdobyc
              miasto, w którym miał sie (wedle Shakespearego) rozgrywAC DRAMAT hAMLETA. To
              także był mój dramat. Niedouczeni i słabo zakorzenieni w kulturze europejskiej
              agnostucy nie sa w stanie zrozumie tego dramatu Hamleta i mojego- wychodzi na
              to, że niedouczenie lub słabe zakorzenienie w europejskiej kulturze sprzyja
              Armii Czerwonej, której wiernym zołdakiem pozostał do dzisiaj mentalny Azjata
              agnostyk. Biada wam Polakom, którzy wydajecie z siebie takich Azjatów-
              agnostyków - zmanipulowanych, bezmyslnych żołdaków na żołdzie Rosji
              • Gość: Wojskowy Re: Agnostyk to dekownik! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:01
                Wydaje się, że ty nigdy w wojsku nie byłeś, a tylko słyszałeś o istnieniu
                takiej dywizji. WP miało działać na pólnocno-zachodnim kierunku operacyjnym. W
                płanach operacyjnych nie zakłada sie zdobycia jakiegos tam miasta, wziąwszy pod
                uwagę, że twoja dywizja mogłaby juz nie istnieć po przejściu Meklemburgii. W
                natarciu wyznacza się zadanie bliższe, zadanie dalsze i zadaie dnia. Do Danii
                jest zbyt daleko, żeby ci wyznaczano na samym początku zdobywanie miasta. To
                jest zależne od rozwoju sytuacji taktycznej i operacyjnej. Jedynie taka
                sytuacja mogła się zdarzyć w ćwiczeniach dowódczo-sztabowych, które jak zwykle
                są fikcją, w ktorych zawsze zwyciężaliśmy, osiągając zakładany cel. Dzisiaj
                pewnie w ramach NATO wojsko ćwiczy dojscie do Moskwy, a może i do Uralu. Te
                zabawy w wojne były nagminne, nikt się nimi nie przejmował z utęsknieniem
                czekając sygnału do zakończenia ćwiczeń. A dużą radochę sprawiało, kiedy na
                moja dywizje pieprznęli atomówkę, co oznaczało mniej roboty (kreślenia0 bo
                wtedy tworzyło się z resztek oddział zbiorczy, ale prowadzący już nie
                przypieprzali się do mojej mapy. To była zabawa w wojnę duzych chłopców, którzy
                wiedzieli, że po sygnale koniec, pójdą na piwo. Dowodziło się nieistniejacymi
                dywizjami,miało do dyspozycji taktyczna bron atomową, której nie było. Dziwi
                mnie twoja wrażliwość. Dzisiaj w internecie pełno wojennych gier i jakoś nikt
                nie płacze, że rozwalił czołg npla, w którym tez byli ludzie. Wojsko to
                instytucja powołana do prowadzenia wojny, ale jak na szczęście tej wojny nie
                ma, to trzeba im dac zajęcie, żeby sie nie nudzili. I grają sobie chłopcy na
                mapach zdobywając raz Brukselę raz Moskwę.
        • Gość: kniaż z Bodzentyna Re: "Prawda" historyczna IP: *.satbit.pl / 81.219.210.* 28.11.05, 12:52
          Nie jestem w stanie "zagwarantować" tego, iż w całej armmi ćwiczeń z
          > tłem agresywnym nie było. Jadnakże, świadczę z całą pewnością, że gdyby takowe
          > mnie (nam oficerom) polecono rozgrywać pewnie ostro byśmy protestowali (jeżeli
          > nawet nie odmówilibyśmy).
          Panie Niedziela,to co pan wypisuje to urąga ludzkiej inteligencji.W latach 70/80
          protesty w wojsku,ba odmawianie wykonania rozkazu!,Pan chce bym w te brednie
          uwierzył?.Pana zadaniem było wykonywanie rozkazów,wojsko jest struktura
          hierarchiczną,Pan miałeś słuchac i milczeć!!I tak Pan robiłeś.W innym przypadku
          Pańskie miejsce byłoby "pad scienku",w najlepszym razie kazamaty.Znalazł się
          demokrata w armii Rokossowskiego,Spychlskiego,Jaruzelskiego i innych czerwonych
          siepaczy!
    • Gość: ANTYKOMUCH tak tak komunizm to ustrój kochający pokój i IP: *.chello.pl 27.11.05, 22:24
      demokrację!
      a świstak siedzi i zawija w sreberka.

      • Gość: agnostyk1 Do Rycha. IP: 82.139.30.* 28.11.05, 11:16
        Podtrzymuję stwierdzenie, że nie potrafisz czytać.
        W czym bowiem naruszyłem prawdę Twojego hamletowskiego
        uniesienia "kulturtragera". Te same tereny - poprzez NRD,Danię,Holandię,
        Belgię, francję aż po Normandię. Tyle, że ja posłużyłem się "poetyckim"
        stwierdzeniem Radosława Śikorskiego - po "błękitne wody Atlantyku"!
        Tak nazywam Cię "po staremu" (niemiecku)- krzewiciel kultury. Tak ubolewasz, że
        musiałbyś atakować hamletowskie miasto. A że, bez mała cała Polska pod
        uderzeniami jądrowymi zamieniła by się w zgliszcza, rozlewiska, zawaliska i
        ogromny cmentarz, to już oczywiście wina Układu Warszawskiego. No bo po co się
        sukin..y Azjaci bronią. Przecież niesiemy im wolność, demokrację itp, itd. Jak
        w Iraku!!!
        Co do dekowania się w WOW - to co to za bzdury? Żołnierz tamtych czasów nie
        miał, w zasadzie, nic do powiedzenia co do miejsca swojej służby. Dostałem
        rozkaz - do Modlina! to służyłem tam, dostałem do Dęblina! to służyłem tam, i
        to wszystko. Dziwne masz wyobrażenia. Poza tym, w zapasowym sztabie dywizji
        myśliwsko - bombowej byłem w Świdwininie a to już nie WOW. I jeszcze nad
        terenem walk podczas cwiczeń ( i głęboko za rubieżą styczności wojsk) samoloty
        były na długo zanim Twoi czołgisci mieli ogłoszoną pobudkę.
        Niepotrzebnie chlapnęłeś, że byłeś dowódcą batalionu czołgów. A więc:
        - byłeś ochotnikiem;
        - członkiem PZPR;
        - miałeś zdeklarowane poglądy materialistyczne ( a sądzę, żę je imitowałeś);
        - byłeś obowiązany przysiegą wypełniać rozkazy przełożonych;
        - gdzieś do 1975 roku miałeś (ewentualne) trudności z wyjściem do cywila;
        - uczestniczyłeś w szkoleniu bojowym, i politycznym jednostki wojskowej i
        zaliczałeś egzaminy z osiągnietej wiedzy;
        - być może ( tego nie wiem na pewno) brałeś udział w zajęciu Czechosłowacji.

        Tak więc teraz, kiedy świat Ci stanął na głowie, nawróciłeś się na słuszne
        poglądy, słuszną wiarę (może nawet wziąłeś ślub kościelny wzorem naszych
        przygłupich generałów, czy nawet Tuska),a wszystko po to by w nowej
        rzeczywistośći dalej być "trendy".
        Jeżeli jednak przedtem, za tzw. wrednej komuny, byłeś dwulicowym ( Bogu
        świeczkę a diabłu ogarek), to wybacz ale szacunku się odemnie nie spodziewaj.
        Byłbyś wtedy zwykłą szują. I jesteś nadal. A święte oburzenie jakie
        prezentujesz obecnie jest grubo niesmaczne. W WOJSKU BYŁEŚ OCHOTNICZO!!!
        Kolejno. Co ma wspólnego agnostyk z Azjatą? Popieprzyło Ci się totalnie!
        W krajach TWOJEJ łacińskiej kultury ZAWSZE (sądzę, że masz na uwadze Europę
        Zachodnią), w przeciągu całych dziejów, było zdecydowanie więcej agnostyków niż
        w całej Azji, od Uralu po Kamczatkę, od bieguna północnego po Filipiny. JASNE?
        Agnostycyzm to swiatopogląd , a nie kultura.
    • Gość: babetka Jesteś Józiu bardzo głupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:44
      Twoja głupota jest tak horrendalna, że nie wiadomo, którą głupotę Ci najpierw
      udowodnić.

      Zacznijmy od głupoty pierwszej.

      Twierdzisz, że znasz plany UW i przedstawiasz się, jako znawca planów
      wojskowych.
      Ty Józiu żadnych planów nie znałeś, bo Ty od 1970r. zostałeś wycofany z
      obiegu. Stałeś się wojskowym wybrakiem wycofanym do szkółki, gdzie było miejsce
      takich wybraków, jak Ty.

      Twoje wycofanie miało związek z tym, że jesteś wyjatkowo ograniczony, a poza
      tym kradłeś spirytus i uchlewałeś się jak prosta świnia. Skutki tego odczuwasz
      do dzisiaj.

      To było po pierwsze.
    • Gość: babetka Twoja głupota następna Józiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:52
      Twierdzisz, że zawsze Ci mówiono, że zostaniemy napadnięci i na tę okoliczność
      przygotowano plany.

      A co Ci Józiu mieli mówić? Że to my napadamy i zmierzamy do Atlantyku?

      Fakty są proste – nigdy NATO nie zamierzało napadać na Polskę i Sowietów.
      Sowieckie plany były agresywne i pomijając fakt, że wbijano Ci Józiu w tępy
      łeb, że są to plany na wypadek agresji NATO, wszystko wskazuje na to, że
      agresorem mieli być Sowieci.

      Sowieci to zresztą nie raz udowodnili. Bo Sowieci chcieli budować socjalizm w
      całym świecie. Nie udało się w 1920r. Próbowali w latach 1939-1945. Wtedy udało
      im się bardziej. A później 1956 - Węgry, 1968 – Czechosłowacja. O Kubie,
      Egipcie, Korei, Wietnamie, Afganistanie Libii itp. już nie wspomnę.

      To jest Józiu Twoja głupota druga.
    • Gość: babetka Twoja Józiu głupota kolejna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:06
      Jako dowód na agresywną postawę NATO przedstawiasz rozumowanie, że NATO
      planowało ataki atomowe na Polskę, aby nie dopuścić do wzmocnienia sił UW w NRD.
      Te ataki miały wykluczyć możliwość pomocy m.in. poprzez skażenie terenu.

      I to skażenie, uniemożliwiające pomoc miałoby się utrzymać do chwili „uporania
      się z siłami w NRD”.

      To jak Ty Józiu myślisz – ile czasu NATO „porałoby” się z siłami w NRD? 2, 3,
      4, 5, czy może więcej lat?
      Bo ile czasu utrzymywałoby się skażenie? i rozlewiska?

      I piszesz Józiu, że NATO zajęłoby swoimi wojskami terytorium ZSRR. To po co
      NATO chcąc zająć terytorium ZSRR uniemożliwiłoby sobie wcześniej szybki marsz
      na terytorium ZSRR atakując Polskę?

      Właśnie plan atomowego ataku na Polskę dowodzi, że NATO nie miało planów
      agresywnych.

      Popisujesz się Józiu wyjątkowym brakiem logiki i wyjątkowym brakiem wiedzy.
      O Twojej głupocie już zamilczę.
    • Gość: babetka A Twoja Józiu ideologiczna „Beszczelność” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:12
      potwierdza tylko to, że dobrze zrobili, że w 1970r. wyrzucili Cię na margines
      LWP. Chociażby z tego względu, że przestałeś kraść spirytus.
      • Gość: Wojskowy Re: A Twoja Józiu ideologiczna „Beszczelnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:26
        Zarówno jedna jak i druga strona nie zakładała agresji. Obydwa pakty miały
        charakter obronny. Wynikało to z utrzymywania równowagi sił. A czy słyszeliście
        o natowskim planie Trettnera? Zakładal on załozenie pasa min atomowych wzdłuz
        granicy ewentualnego starcia sił. Jak sądzicie, ludność niemiecka byłaby poza
        zasięgiem ich działania?
        • Gość: babetka Re: A Twoja Józiu ideologiczna „Beszczelnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:04
          Założenie pasa min świadczy, że NATO nastawiało się na obronę, a nie na agresję.
          Plany UW, były jawnie agresywne, abstrahując od tego, że mało inteligentnemu
          Józiowi wmówiono, że agresja nastąpi wtedy, kiedy nas zaatakują.
          A ciekawe, co Józio powiedziałby o administracyjnych planach okupacji Danii,
          Belgii, Holandii itp.?
          Nie wiem tylko, czy te plany zakładały taki rabunek, jakiego dokonywali Sowieci
          po II wojnie.
          • Gość: Wojskowy Re: A Twoja Józiu ideologiczna „Beszczelnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:27
            O administracyjnych planach okupacji nic mi nie wiadomo. Takich ćwiczeń nie
            było. Ale niewątpliwie każde państwo przygotowując się do wojny przynajmniej
            stwarza zręby takich planów. Co nie ulega wątpliwości, że NATO również musiało
            miec takie plany, bo przecież zwycięstwo nie polega na niewpuszczeniu npla na
            swoje terytorium, ale jego pokonanie. Wydaje mi się, że dyskusja, który pakt
            był agresywny, a który obronny jest bezpłodna. Jedna cholera. Zarówno jedni jak
            i drudzy zakładali wzajemne wyniszczanie, bo takie jest prawo wojny. Dziekować
            Bogu, że do tego nie doszło.
    • Gość: gutek Re: Beszczelnośc Radka Śikorskiego! IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:30
      "Beszczelnośc Radka Śikorskiego"

      Ten agnostyk rzeczywiście prezentuje poziom oficera LWP :)))
      • Gość: agnostyk1 Re: Bezczelnośc Radka Śikorskiego! IP: 82.139.30.* 28.11.05, 19:07
        Tak gutku, tak masz rację!!! Tyle, że do meritum sprawy się nie dołożyłeś.
        Czepiasz się pierdół bo na tyle Cię stać. Czepiaj się dalej! Jesteś wielki!!!
        • Gość: agnostyk1 Re: Bezczelnośc Radka Śikorskiego! IP: 82.139.30.* 28.11.05, 19:51
          Dla "mundroli":

          wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8104561&rfbawp=1133203610.953&ticaid=1a04
          • Gość: agnostyk1 Re: Bezczelnośc Radka Śikorskiego! IP: 82.139.30.* 28.11.05, 20:04
            I jeszcze:

            wiadomosci.wp.pl/kat,43678,wid,8103036,wiadomosc.html
            • Gość: babetka A śiku to już dzisiaj głąbie Józiu robiłeś? :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 20:07
        • Gość: R Re: LWP to polskojęzyczna częśc Armii Czerwonej IP: *.MAN.atcom.net.pl 28.11.05, 21:34
          I tego faktu nic nie zmieni.
          Polskojęzyczni oficerowie LWP pozostali dalej mentalnie ludźmi radzieckim,
          świat wywinął kozła, komunizm okazał się ustrojem zbrodniczym, a ni pozostali
          nadal wierni Stalinowi, Breżniewowi, Czernience, Andropowowi, Gorbaczowowi,
          Putinowi..
          Polskę mają za nic, ot "pokraczny bękart pokoju wersalskiego", jak mawiał ich
          wódz i przedmiot kultu (dlatego nienawidza kataolicyzmu)
          • Gość: Gość Re: LWP to polskojęzyczna częśc Armii Czerwonej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 21:41
            Synu, módl sie o zdrowie, bo o rozum jest za późno. Umiesz tylko szkalować.
            Możesz się sprzeczać z Agnostykiem, ale nie ubliżaj tysiącom ludzi. To jest
            zwykła podłość.
            • Gość: Tak było Re: LWP to polskojęzyczna częśc Armii Czerwonej IP: *.MAN.atcom.net.pl 28.11.05, 21:47
              To nie jest podłośc. To jest twardy, niezbity fakt.
              LWP było integralna częsci a Armii Czerwonej i realizowało interesy ZSRR -
              wrogie interesom Polaków. Dlatego kiedy interesy ZSRR były zagrożone, zołnierze
              LWP musieli sytrzelac i zabijac Polaków...
              Rozumiem twoje rozdrażnienie, ale przeciez chyba zawsze chciałes by Rosjaninem,
              zazdrościłeś im tej Rosyjskości, na naradach Układu Warszawskiego chetnie
              mówiłeś po rosyjsku i udowadniałes, że twoja babaka była Rosjanką.
              Teraz dalej nienawidzisz Polski i dlatego atakujesz jej tożsamoś kulturową
          • Gość: Wojskowy Re: LWP to polskojęzyczna częśc Armii Czerwonej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 21:48
            Czy mam rozumieć, że teraz polskojęzyczni oficerowie WP mentalnie są jankesami?
            • Gość: agnostyk1 Re: LWP to polskojęzyczna częśc Armii Czerwonej IP: 82.139.30.* 28.11.05, 22:13
              Jak Rychu tak powiedział to tak jest!!!
              Ja agnostyk1 biję się w piersi i proszę o wybaczenie za to, że służyłem w
              polskiej armii w latach, które sam sobie nie wybierałem - poprostu się wtedy
              uraodziłem.
              Ja agnostyk1 bije się w piersi i proszę o wybaczenie za to, że mam światopogląd
              agnostyczny a nie idealistyczny (a szczególie katolicki).
              Ja agnostyk1 biję się w piersi i proszę o wybaczenie za to, wogóle żyję.
              Ja agnostyk1 pójdę teraz na ulicę i dam po gębie jakiemuś (obojetnie jakiemu)
              polskiemu żołnierzowi za to że jest anglojęzyczną częścią armii amerykańskiej!!!
              Podpisano:
              Agnostyk1 , którego kochacie nienawidzić...
            • Gość: R Re: LWP była dowodzona przez sowietów IP: *.MAN.atcom.net.pl 29.11.05, 12:42
              I stworzona do realizowania ich, a nie polskich interesów.
              Jaruzelski był po prostu agentem GRU jak dowiedzielismy sie niedawno. A przed
              nim byl Rokossowski, potem Malejczyk i wielu, wielu generałów sowieckich w
              polskim mundurze.
              Oni dowodzili Polakami, ktorych zmanipulowali, odmóżdżyli i pozbawili
              elementernanego poczucia godnosci narodowej - ci Polacy mieli za zadanie
              rozszerzac panowanie Sowietów jak znani juz w historii janczarzy.
              Gdy sie ma 2o lat mozna tego nie dostrzegac.
              Ale gdy sie ma lat 60 i dalej pozostalo się sowieckim janczarem, to tlumaczyc
              można albo głupotą, albo załkowitym, dogłebnym zsowietyzowaniem. Agnostyk w
              dodatku cierpi z tego powodu, ze Polska jest teraz niepodległa, że może
              bezkarnie podważac tę niepodległosc.
              Za jego sowieckich czasow nawet za polityczny dowcip wedrowało sie do więzienia.
              On nie powędruje, on nadal będzie tu roztaczał ten wstretny zapach sowieckich
              koszar
            • Gość: karol Re: do wojskowego IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.11.05, 16:50
              mało! przełożonym wszystkich żołnierzy jest minister obrony narodowej,obywatel
              Wielkiej Brytanii ! HORROR !!!!
              • Gość: agnostyk1 Re: do wojskowego IP: 82.139.30.* 29.11.05, 19:26
                Rychu. Ty przecież nie byłeś uprzejmy odnieść się do mojego poprzedniego do
                Ciebie postu. Wegług mnie jeteś zwykłym przechrztą. Przechrzta w celu
                przystosowania się do obecnej "jedynie słusznej" siły narodu. Jestś żałosnym
                dupkiem.
                Co do Twoich słów:
                "Ale gdy sie ma lat 60 i dalej pozostalo się sowieckim janczarem, to tlumaczyc
                można albo głupotą, albo załkowitym, dogłebnym zsowietyzowaniem. Agnostyk w
                dodatku cierpi z tego powodu, ze Polska jest teraz niepodległa, że może
                bezkarnie podważac tę niepodległosc."
                to praosze nie fantazjować, nie pieprzyć głupot, nie przekonywać "jedynie
                słusznej siły narodu" (obecnej - bo przedtem przekonywałeś do siebie poprzednią)
                gdyż nigdzie w ten sposób się nie wyrażałem. Przypisywanie mi postaw, które
                rodzą się w Twojej chorej ( przepraszam - cwanej) głowie nie jest adekwatne do
                moich rzeczywistych przekonań.
                Rozumiejąc, że w okresie tzw. komuny lizałeś dupę ówczesnym oficerom
                politycznym ( w imię otrzymania awansu) obecnie musisz lizać dupę
                obecnym "władcom" tego kraju tzn. "jedynie słusznym". Liż sobie spokojnie a
                mnie zostaw moje przekonania w spokoju - nie jestes w stanie ich zrozumiec!
                • Gość: Gość Re: do wojskowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 19:38
                  Agnostyk, jesteś niekonsekwentny, Rychu to Babetka, jeszcze nie załapałeś?
                  • Gość: agnostyk1 Re: do wojskowego IP: 82.139.30.* 29.11.05, 19:49
                    Menda do mendy podobna. niekiedy trudno jedną od drugiej odróżnić.
                    Choć jednako kąśliwe!!!
                  • Gość: aa Re: do wojskowego IP: 213.25.186.* 30.11.05, 11:03
                    Przypadkowo czytam te posty. Ciekawy jestem co powoduje takie "ciągnięcie"
                    tematu. Pomówieniami np. o kradzież spirytusu, powinny spowodować ignorowanie
                    piszącego posty.Nie jest to przeciwnik do dyskusji, a wywołuje tylko nieciekawe
                    emocje.
                    • Gość: babetka Re: do wojskowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 11:10
                      Ale Józio przecież współuczestniczył w kradzieży spirytusu. To nie są
                      pomówienia.
                      Mimo to Józio uważa, że posiada „honor” :)
    • Gość: jazz Re: Beszczelnośc Radka Śikorskiego! IP: *.54.187.248.eltronik.net.pl 29.11.05, 22:56
      spoko, to tylko as innego wywiadu,
      w niemodnym garniturze.
      • Gość: R Re: Ale wreszcie Polak! IP: *.MAN.atcom.net.pl 30.11.05, 19:00
        I to z tych, którzy emigrowali za chlebem, by w razie koniecznosci wstępowac do
        armii Hallera czy Andersa - slowem - patrioci.
        A przeciw nim ci generałowie, ktorzy w powstaniu listopadowym staneli po
        stronie Rosji.Pomnik tych zaprzańcóww stał na Placu Zielonym w Warszawie do
        1915.
        I ci zaprzańcy, których uwiecznił Żeromski w "Wiernej rzece".
        I to tradycje tych zaprzańców kontynuuja agnostyk, wojskowy i inni
        zsowietyzowani
        • demokratka.pl Józiu masz jeszcze ten spirytus? 01.12.05, 00:57
          Chętnie bym coś spożyła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka