Dodaj do ulubionych

Dysputy i dysputanci - felieton prof. Stanisław...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 22:21
Jak zwykle bardzo dobry felieton Pana Profesora Stanisława Żaka
Obserwuj wątek
    • ro06 Re: Dysputy i dysputanci - felieton prof. Stanisł 11.02.06, 00:57
      Gość portalu: barnaba napisał(a):

      > Jak zwykle bardzo dobry felieton pana profesora Stanisława Żaka
      ....................................................................
      Ta wypowiedż profesora S, Zaka to jak miód na moje skołatane serce-
      -
      kulturalna ,rzeczowa i dosadna.Tak właśnie wygląda obiecywana nowa

      rzeczywistość. Wstyd na cały świat i szkoda Polski i Polaków .Może po szkodzie

      bedą rodacy mądrzejsi,ale dlaczego nie przed?
      • stanislawst Re: Dysputy i dysputanci - felieton prof. Stanisł 11.02.06, 09:13
        delikatnie i stanowczo; pieniądze z budżetu na edukację. Edukacja powszechna na
        bazie nauki - a tu pieniędzy też coraz mniej.
    • Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 10:24
      Nie wiedziałem, że jest Pan miłośnikiem telewizora, że włącza Pan ten sprzęt i
      w ciągu dnia i wieczorem, a zwłaszcza w nocy.
      To nie jest chyba zdrowe.
    • Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 10:38
      Nie jest pan zbyt delikatny. Pisze Pan - „w różowe oblicze Leppera”.
      Rozumiem, że można pana Leppera nie lubić i się z Nim nie zgadzać. Ale czy musi
      Pan wykpiwać pana Leppera powierzchowność?
      To mi się wydaje płaskie, żeby nie powiedzieć chamskie. Nie wiem, dlaczego Pan
      użył tego sformułowania. Może to była tylko taka poetycka przenośnia?

      Bo byłby Pan zadowolony, gdyby ktoś np. powiedział, że oglądał dyskurs
      nieogolonego Profesora Żaka lub Bronisława Geremka?

      A czy pozwolił Pan sobie kiedyś na napisanie o obliczu byłego Prezydenta RP
      Aleksandra Kwaśniewskiego – Nie ogladałem, jak Moniczka Olejnik z bezgranicznym
      oddaniem wpatrywała się w czerwoną zaokrągloną buzię Aleksandra Kwaśniewskiego?

      Myślę, że nie zastanowił się Pan dostatecznie. Ale nie sądzę, że ujawniła się w
      tym momencie Pańska złośliwość, która jest wprawdzie podobno cechą ludzi
      inteligentnych, ale Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, jest przecież
      człowiekiem kulturalnym, opanowanym i pozbawionym złośliwości, nieprawdaż?
    • Gość: barnaba Profesor nie krowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:03
      Nie da się ukryć, że mnie Pan bardzo zaskoczył, Panie Profesorze Stanisławie
      Żak. Bo przecież pamiętam, że jeszcze niedawno był Pan żarliwym zwolennikiem
      pana Tuska i Jego widział Pan na fotelu Prezydenta RP.

      A teraz pisze Pan o panu Tusku: „Ten sobie mówi, a ten sobie mówi - pełno
      radości i krzyku", "plwają na siebie i żrą jedni drugich".

      Nie spodziewałbym się nigdy, że Pan ze zwolennika pana Tuska stanie się tak
      szybko Jego krytykiem. Ale ma z pewnością ma Pan rację, Panie Profesorze
      Stanisławie Żak – ja także nie wyobrażam sobie, jako Prezydenta RP człowieka,
      który „Ten sobie mówi, a ten sobie mówi - pełno radości i krzyku", a przy
      tym "plwa na innych i się żre”. Dlatego zresztą m.in. negatywnie oceniałem na
      tym stanowisku Aleksandra Kwaśniewskiego.
      Chociaż wtedy, kiedy Aleksander Kwaśniewski deklarował, że zaśpiewa i zatańczy,
      byłem bardzo ciekaw Jego występów artystycznych, bo to, co mówił i czynił,
      wzbudzało u mnie niesmak i politowanie.
    • Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:26
      Później pisze Pan kilka niezbyt przychylnych zdań o Panu Gosiewskim. Nie będę
      się z Panem spierał, bo nie ma o co.
      W każdym razie przenosi Pan, wzorem innych, sformułowania dotyczące jeszcze
      niedawno SLD na PiS.
      Takim sformułowaniem jest niewątpliwie „lokalny baron”. Mógłby się pan jednak
      zdobyć na odrobinę większy wysiłek umysłowy i stworzyć inne określenie, bo jak
      w takim razie będziemy teraz nazywali lokalnych wodzów SLD?
      Mógłby Pan zaproponować np. „regionalny Napoleon” lub „lokalny książę” albo
      nawet „lokalny pasterz”.

      Z drugiej strony nie pamiętam, aby w czasie, gdy lokalnym baronem SLD był np.
      pan Henryk Długosz, zdobył się Pan na taki tekst w stosunku do Niego. To chyba
      dlatego, że pan Henryk był i jest bardzo kulturalny, inteligentny, miłosierny i
      co tam kto jeszcze chce.
      A pamięta Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, jak pan Henryk Długosz
      wystawił na licytację odcisk ust swojej żony na papierze kredowym? Nie żałuje
      Pan, że nie nabył Pan tego dzieła? A i felietonu o tym wydarzeniu towarzysko –
      kulturalnym chyba także Pan nie spłodził. Wielka szkoda Panie Profesorze
      Stanisławie Żak.

      Ale dobrze, że jest Pan jeszcze w Radzie Programowej Radio Kielce. Rozumiem, że
      dostał się Pan tam bez żadnych podtekstów politycznych. Niedawno słyszałem w
      tym Radio Pański wykład. Rozumiem, że prominentny członek Rady Programowej
      Radio Kielce wygłosił wykład w Radio Kielce bez żadnego wynagrodzenia. Prawda
      Panie Profesorze Stanisławie Żak?

      I jeszcze jedno pisze Pan - „we własnym mieszkaniu” – czy nabył Pan już to
      mieszkanie na własność, czy była to Pańska kolejna przenośnia?
    • Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:42
      Z tym mianem „Złotoustych Przywódców”, którym, jak rozumiem, określił Pan braci
      Lecha i Jarosława Kaczyńskich to Pan chyba przesadził. Takie miano jest od
      dawna zarezerwowane dla pańskich ideowych przyjaciół – pana Geremka, pana
      Mazowieckiego, pana Michnika, że już o wybitnym mężu stanu i myślicielu Władziu
      Frasyniuku nie wspomnę.

      Rozumiem, że z panem Fedorowiczem postąpiono okrutnie. Bo to musiał być na
      pewno bardzo wysublimowany żart, w którym prezydenta RP porównuje się
      do „ptactwa”. Szydzenie z nazwiska jest domeną ludzi wybitnych o wyjątkowej
      moralności.

      Zapomniałem już, jakie pan Fedorowicz stroił sobie żarty z byłego Prezydenta
      Kwaśniewskiego. Czy mówił może coś o „kwasie” lub o zapachu kwaszonych potraw
      lub potraw nieświeżych?
      A może przywoływał jakieś inteligentne zwierzątko ryjące w poszukiwaniu żołędzi
      lub zamieszkujące w chlewiku? Nie pamięta Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak?

      Pan zresztą, jak czytam, prezentuje podobną kulturę, smak i poczucie humoru,
      jak pan Fedorowicz. To są przymioty ludzi wielkich. Dobrze, że Pan zasiada w
      Radzie Programowej Radio Kielce.
    • Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:05
      Ja rozumiem Panie Profesorze Stanisławie Żak, że pan Kuczyński jest autorytetem
      w sprawach wszelkich. I jeżeli na jego oczach Rada się zamienia, to nie ma
      przeproś – musi się zamieniać. No bo przedtem to ta Rada była ciałem całkowicie
      oddanym Narodowi.
      Pani Waniek, czy pan Czarzasty to są światli fachowcy bez poglądów
      politycznych. A Pański kolega pan Braun, jest człowiekiem o duszy anielskiej.
      I szlachetność tej byłej rady, jej bezstronność i bezgraniczne oddanie Narodowi
      udowodniła nam chociażby ta „afera Rywina”. Wszyscy mogliśmy, i to nawet w
      telewizorach, obejrzeć i usłyszeć, jaka to była wspaniała Rada pod światłym
      kierownictwem czuwającego nad wszystkim Juliusza Brauna.

      A teraz na oczach się zmienia. Na oczach pana Kuczyńskiego i na oczach
      Pańskich, Panie Profesorze Stanisławie Żak. Żal mi Pańskich oczków Panie
      Profesorze Stanisławie Żak.

      I Pan, będąc w Radzie Programowej Radio Kielce także jest całkowicie
      bezstronnym i apolitycznym fachowcem. Prawda Panie Profesorze Stanisławie Żak?

      Bo Pan startował w wyborach, jak kandydat BBLS (Bezpartyjny Blok Ludzi
      Szlachetnych).
    • Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:19
      Pamiętam, jak dziś, jak w debacie wyborczej jesienią ubiegłego roku, powiedział
      Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, dosłownie tak:

      „Ja tylko króciutko, ponieważ dysputa się kończy, a pan pytał, kiedy będzie się
      premiować lekarzy za pacjenta uzdrowionego. Ja słyszałem, że ZUS ma płacić
      premię, ale za zgony, zwłaszcza emerytów”.

      Nie wątpię, że podobnie, jak oczki tak i uszki posiada Pan znakomite. Skoro Pan
      słyszał i nie omieszkał się Pan z tym podzielić z wyborcami w debacie
      wyborczej, to musiała to być niewątpliwą prawda. Bo nie podejrzewam, aby tak
      szlachetny człowiek, jakim Pan bez wątpienia jest, Panie Profesorze Stanisławie
      Żak, żartował sobie z wyborców, w tym tych starszych i schorowanych emerytów,
      sugerując im, że ZUS będzie wypłacał premię lekarzom, którzy ich uśmiercą.

      To nie byłoby godne Pana, Panie Profesorze Stanisławie Żak, który jest bratem
      ideowym Wielkiego Geremka, Wielkiego Mazowieckiego, Wielkiego Frasyniuka, że o
      innych wielkich już zamilczę.

      I rozumiem, że pisząc o obietnicach wyborczych PiS i łącząc to ze sprawą
      szpitali i służby zdrowia kierowała panem troska o emerytów. I o to, aby nie
      sprawdziło się to, co Pan ogłosił wyborcom o tych premiach za uśmiercenie.

      Ja Panu życzę, Panie Profesorze Stanisławie Żak, aby Pan żył wiecznie niczym
      idea Wielkiego Stalina, którą tak kiedyś żarliwie wyznawali Pańscy Wielcy
      Przyjaciele Geremek i Mazowiecki, że o Wielkim Autorytecie Moralnym, w którego
      organie Pan publikuje swoje prześwietne felietony już zamilczę.

      I życzę, aby żaden lekarz nie otrzymał od ZUS premii za uśmiercenie Pana, Panie
      Profesorze Stanisławie Żak.
    • Gość: barnaba Panie Profesorze Stanisławie Żak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 20:08
      Więc oczekuje Pan, że w tych dysputach powinno się stosować „erystykę”. I
      twierdzi pan, że „erystyka” to jest forma debaty, dysputy, dyskusji.

      Ja nieustannie pozostaję pod ogromnym wrażeniem Pańskiej, Panie Profesorze
      Stanisławie Żak, intelektualnej błyskotliwości.

      Jednak, jeżeli przyjmiemy, że „erystyka” nie jest tym, co Pan o tym sądzi, to
      znajdziemy się w kropce.
      Bo jeżeli przyjmiemy, że erystyka jest sztuką doprowadzania sporów do
      korzystnego rozwiązania bez względu na prawdę materialną, to Pańskie konkluzje
      stają się moralnie wiotkie.
      Bo chciałby Pan, aby dyskutanci mieli opanowaną tę sztukę i w zależności od
      stopnia opanowania i inteligencji przekonali, jak to Pan już określił,
      szaraczków-matołków, że mają rację i głoszą prawdę najprawdziwszą. Bo ktoś
      znający tę sztukę powinien przekonać adwersarzy i słuchaczy, że racja leży po
      jego stronie, chociaż prawda jest całkowicie inna.

      Znamy już w zasadzie różne sposoby stosowania erystyki. Bo i faszyści i ich
      bracia komuniści także stosowali w jakimś sensie erystykę.

      A jakby się Pan czuł, Panie Profesorze Stanisławie Żak, gdyby jakiś mistrz
      erystyki zdołał przekonać adwersarzy i słuchaczy, że komuniści zrobili dobrze
      mordując Żydów na Plantach i że to było niezbędne i zbawienne dla ludzkości?

      Ale tak się chyba nie zdarzy, bo Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak,
      zachowuje jasny umysł przez tyle już lat, nawet w czasach socjalizmu, i byle
      erystyka nie zwiedzi Pana ze ścieżki cnoty.
      Tylko te nieszczęsne ohydne plotki. Prawda Panie Profesorze Stanisławie Żak?

      Ale niech Pan jednak pomyśli o swoich rodakach, szaraczkach-matołkach, którzy
      mogliby jednak uwierzyć w jakąś ewidentną bzdurę gdyby w telewizorze zasiedli
      sami mistrzowie erystyki.

      Może napisze Pan, Panie Profesorze Stanisławie Żak, w kolejnym felietonie, czym
      dla Pana jest prawda i czy prawda jest ważna?
    • Gość: Ja Re: Dysputy i dysputanci - felieton prof. Stanisł IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 11.02.06, 20:42
      Doskonale widać jaką opcję polityczną popiera Szanowny Pan Profesor. Jeśli
      media są w rPO i SLD to jest wspaniale - jest pełna demokracja i wolność
      słowa. Jeśli natomiast zwyciezcy wyborów parlamentarnych usiłują zaprodzić ład
      medialny (czyt, zrobić porządek w mediach), wtedy jest lament i zamach na
      demokrację. Czysta hipokryzja. Jeśli prza kilka ostatnicj miesięcy publiczne
      media ( za obietnicę p.Tuska ich prywatyzacji) popierały PO to była wolność i
      demokracja.
    • Gość: Barbapapa Żenada jak zwykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 23:59
      Coraz gorzej z tym profem, politykierstwo, umizgiwanie, jakieś naciągane
      wnioski. Zajmuje tylko miejsce w gazecie i jeszcze dostaje za kasę. Wyborcza
      traci na tym w moich oczach.
      • Gość: Rozetka Re: Żenada jak zwykle IP: *.satbit.pl / 81.219.210.* 13.02.06, 08:20
        >Wyborcza traci na tym w moich oczach< Jestem zdumiona,że wyborcza miała w
        twoich oczach cokolwiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka