Gość: SdPl
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.04.06, 07:45
Tak rów wykopany robi się coraz głębszy!To nie jest wina członków SLD ani nie
kierownictwa partii w Warszawie.Problem narasta w powiatach,miastach czy
nawet gminach!Próby rozmów na lini SLD-SdPl w powiatach spala na panewce!
Zarządy Powiatowe np w Sandomierzu próbowało rozmawiać z władzami SLD co do
wspólnego kandydata na burmistrza oraz wspólnej listy samorządowej jednak
Przewodniczący RP SLD w Sandomierzu odrzuca jakąkolwiek współprace na linii
SLD-SdPl! W konsekwencji na liście SdPl+inne organizacje lewicowe i inne
związki też będą wystawione osoby z SLD(także zapewne radni)bez akceptacji
rady powiatowej SLD!W rozmowach prowadzonych między szarymi członkami SLD-
SdPl widać jasno,że problem ma podłoże czysto prywatne-animozje.Zaczynamy
twierdzić,że niektórzy prominentni(radni sejmikowi) działacze są tylko
karierowiczami i nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek lewicą!Być może pan
Kopyciński (cieszymy się,że on jest trochę młodszy) popatrzy na to szerzej
nie tylko przez pryzmat panów którzy dawno powinni iśc na emeryturę polityczną
(i nie tylko).