Gość: train
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
20.12.02, 14:48
Byłam dzisiaj świadkiem, jak policjant na ulicy żytniej zatrzymał 2
dziewczyny i spisał je za przechodzenie na czerwonym świetle. Inna sprawa, ze
przechodziły na migającym zielonym, a nie na czerwonym, ale szczegóły
pomijam. Kiedy sprawdzał ich dane, 2 samochody i autobus przejechały na
czerwonym świetle, a on stwierdził, ze mogłby je zatrzymać, ale jest zajęty (
sprawdzaniem czy 15-letnie dziewczyny sa karane lub ścigane...) i tego nie
zrobi. 2 chłopców wbiegło niemalze przed maskę auta na czerwonym świtetle,
ale ich nie zatrzymał także, wazniejsze było uświadomienie tym dziewczynom,
że przechodziły na czerwonym, a nie na zielonym. Ostatecznie stwierdził, ze
może i wchodziły na zielonym, ale schodziły z penwością na czerwonym i że
widział, co widział. Niech żyje policja... P.S Jeśli czyta to owy policjant,
to naprawdę mimo tego, ze mogłyśmy patrzeć się na jego niebieskie oczka, to
całe zamieszanie było naprawdę niepotrzebne...