Dodaj do ulubionych

Zidane wali z dyńki

IP: 81.219.132.* 10.07.06, 07:57
Zidane (miszcz)wali z dyńki jak dawne oprychy w "Świńtuchu", była taka mordownia ;) Gdyby mu dać butelkę zapewne pokazałby równie fachowo tzw. tulipana (wbicie stłuczonej butelki w twarz adwersarza).

Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Zidane wali z dyńki IP: *.um.kielce.pl / *.um.kielce.pl 10.07.06, 15:57
      EEEEEEEEEEEEEE tam...
      • Gość: gabagibabazu Re: Zidane wali z dyńki IP: 81.219.132.* 10.07.06, 17:01
        nie EEEEEEEEEEEEEEEE tam... tylko wyraźnie ZZ wyszedł z nerw.
        Podobno obraził makaroniarz jego mamę, inna wersja głosi, że nazwał go muzułmańskim bandziorem, tak czy owak dał się sprowokować jak szczeniak, a zlać powinien skoro taki honorowy, tyle że po meczu, bo nie grali chyba o zgrzewkę piwa?
        • Gość: SmurfMądrala Re: Zidane wali z dyńki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 08:49
          Ostatnie "Wprost" pisze o okolo 12 czerwonych kartkach tego arabskiego "rycerza"
          I to kary są za wywijanie garstkami ,nie za faule zawiązane z grą.
          Zidane wyróznia się tu histeryczną "odwagą".
          Fanatycy będą z niego dumni,bo fanatyzm jest nieuleczalny,chyba że też
          przemocą i terrorem.
          • Gość: mm Re: Zidane wali z dyńki IP: *.c29.msk.pl 12.07.06, 10:32
            Pewniw po tym uderzeniu bardziej bolała Zidane'a głowa niż tego Włocha
            cokolwiek.
          • Gość: gabagibabazu Re: Zidane wali z dyńki IP: 81.219.132.* 12.07.06, 13:20
            Wynika z tego, że z ZZ jest taki zawodowiec (sportowiec) jak z koziej dupy trąbka. A teraz chamidełka zachwycają się "honorowym" asem futoblu i jak to męsku miszcz się zachował.
            Tak myślałem - to bardzo dobry futbolista a jeszcze większy łobuz (oprych), megaloman. Poje***o się w główce, nie dziwota, zrobiono z niego boga i napompowano pieniędzmi. Oby nie zaczął ćpać jak boski Diego, ale skoro ma tak słabą psychikę to nie jest wykluczone. Po uniwerkach przecież z odczytami jeździć nie będzie.
            Jak patrzę na tę dyscyplinę, to coraz mocniej mi cuchnie - u nas i nie tylko.
            • Gość: mucha Re: Zidane wali z dyńki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 16:41
              jak słyszę te określenia "Boski Zizu" to mnie mdli, ale to wina mas-mediów!!!
              "Boski" to mogę powiedzieć o kardiochirurgu, który zoperował skomplikowaną wadę
              serca u noworodka ważącego 2,5 kg!!!!i tym samym uratował życie dziecka i
              szczęście rodziny a nie o takim chamie, który nie zna zasad fair play ani
              dobrego wychowania. Ktoś kto sprawnie kopie piłkę jest tylko dobrym sportowcem
              a do boskosci jest mu jednak daleko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka