Dodaj do ulubionych

Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystów

01.08.06, 21:59
A moze by tak preferencyjne stawki za wynajem zaproponować MŁODYM artystom?
Moze wreszcie Sienkiewka zaczełaby życ?
Znajomy, ktory wrócił "na chwilę" z Irlandii po spacerze na deptaku zapytał -
"Czy to miasto czy dekoracja do filmu o pustce?"
Slicznie odnowiona Sienkiewka powinna tetnic zyciem. A jedyne zycie jakie
widac na niej nocami to grupki mlodziezy w dresikach.
Przybyło co prawda ogródków,oczywiście PIWNYCH. Nie kawowych. Już pomijając
asortyment to ich wystroj pasuje do Sienkiewki jak wół do karety.
Obserwuj wątek
    • jurek_inw Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystów 01.08.06, 22:00
      "Prezes ZPAP mówi, że wystawianie się poza wnętrzami galerii to dla naszych
      malarzy ujma."

      No tak... wielkie gwiazdy przeciez. Krakowscy artysci tez z wielką ujmą
      pokazują swoje prace na Barbakanie.

      www.inwestycje.kielce.pl
      Sprawdź, jak wiele buduje się w Kielcach!
      • Gość: Haner Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 02:49
        "Prezes ZPAP mówi, że wystawianie się poza wnętrzami galerii to dla naszych
        malarzy ujma."

        Skoro takie burżuje z nich to czy ujmą nie powinno również być dla nich
        opłacanie czynszu w wysokości 5 zł za m kw ?!?!
      • Gość: budda Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 16:24
        Po prostru artystom się we łbach przewraca
      • Gość: Kakonov Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.sympatico.ca 02.08.06, 18:09
        > "Prezes ZPAP mówi, że wystawianie się poza wnętrzami galerii to dla naszych
        > malarzy ujma."

        Powinien byc konsekwentny i w swoich wypowiedziach i czynach i domowic
        preferyencyjnego czynszy bo to tez ujma. Jak wielcuy kielecy moga
        bez ujmy na taka jalmuzne sie godzic. A jesli juz tak zrobili
        to powinni rozniece miedzy normalnym czynszem a preferencyjnym
        zadedykowan np na jakis potrzebujacy dom dziecka.

        Ach ten Klerokow i klerkowcy artysci to sie w pale nie miesci.
        Kakonov
      • Gość: zyga Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 08:57
        Jak się dostaje lokal za friko to ma się w d...pie resztę. Pewni
        Panowie "ARTYŚCI " nie bywają w EUROPIE. Może fundnąć Im wycieczkę do Paryża,
        Wenecji , niech się popatrzą jak tam artyści się wystawiają. Oczywiście impreza
        na koszt podatnika, tak jak lokal. Gdzie ja mieszkam ????.
    • Gość: d Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 16:11
      A może Ci nasi ,,artyści" od siedmiu boleści wstydzą się wystawiać tych swoich
      bohomazów ze wzgledu na ich jakość
      • Gość: maro Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 02.08.06, 16:38
        i w tym problem, że tu nie ma prawdziwych artystów tylko jacyś prymitywiści,
        pogonił bym to z darmowych siedzib
        • little_dreamer Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó 02.08.06, 16:45
          mnie również wydaje się, że kieleckim artystom przewraca się w tych główkach,
          ktore noszą trochę zbyt wysoko w chmurach...

          Sama chętnie zaprezentowałabym moją formę 'sztuki użytkowej' na placu artystów,
          ale obawiam się, że gdyby 'artyści' spojrzeli na to, co chcę zaprezentować, to
          tylko prychnęliby z pogardą...
          • m0by Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó 02.08.06, 16:49
            little_dreamer napisała:
            > Sama chętnie zaprezentowałabym moją formę 'sztuki użytkowej'
            > na placu artystów

            a co to takiego? :)
            • little_dreamer Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó 02.08.06, 16:52
              to żadna tajemnica :) wystarczy zerknąć do wizytówki :)
            • Gość: Taki sobie Co się dzieje???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 17:20
              Mam wrażenie, że KTOŚ uszczęśliwiał kieleckich artystów na siłę. Chcą wyjść na
              ulicę to wyjdą, nie mają ochoty to NIE WYJDĄ. Ich Święte prawo. Szanowni
              forumowicze jeśli oczekujecie ZOO to podobno są takie przymiarki, ale wcześniej
              zastanówcie się czy WY nie powinniście tam występować. Większość tzw.
              "kieleckich" artystów nie jest z przypadku, tylko są to absolwenci Akademii
              Sztuk Pięknych. Nie ich wina, że w Kielcach nie ma rynku sztuki i całego systemu
              promocji. Są tylko tzw. "towarzystwa wzajemnej adoracji".
              Na pociechę poradzę Wam, że jest taki jeden od rzeźbiarzy, który stanie i
              będzie stał. Teraz chyba o tym nie wie bo już by stał. Rzeźbi
              bazarowo-jarmarczne bzdety w stylu "discopolo" chociaż nawet w muzyce to już
              wygasło. Klimaty odpustowo-jarmarczne odpowiadają mu i jak czytam Wam również,
              dogadacie się (równanie poziomów).
              Adminie "m0by" Ty interesujesz się sztuką i kulturą? Po tym co robisz na
              forum myślałem, że masz przyziemniejsze zainteresowania.
              • little_dreamer Re: Co się dzieje???? 02.08.06, 17:50
                Ach... więc skoro kieleccy artyści to absolwenci ASP, oczywistą sprawą jest, że
                zorganizowanie wystawy na Placu Artystów byłoby dla nich ujmą oraz utratą
                godności...

                Dalej. Nie jest winą artystów, że w kielcach nie ma rynku dla sztuki? A czyją
                niby ma to buć winą? Aby mieć rynek,to trzeba się o niego zatroszczyć, a nie
                czekać, aż ktos położy pod tyłek poduszeczke,żeby można było mięciutko usiąść i
                nadstawiać stopy do całowania... Jeśli "Taki sobie" oczekuje,że rynek dla
                sztuki będą tworzyc rzeźnicy, bankierzy, mechanicy samochodowi, czy praczki, to
                ja szczerze go podziwiam za takie poglądy :)

                I jeszcze jedno- Znam jednego jarmarcznego rzeźbiarza, który na pewno z chęcia
                pokazałby swoje prace na Placu Artystów. Nadmienię tylko, że jego 'bazarowe'
                rzeźby mają klientów w całej polsce i kilku krajach europejskich... Widać nie
                tylko polacy,ale nawet co poniektórzy europejczycy lubią 'odpustową tandetę'
                • Gość: Taki sobie do litle_dreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 18:14
                  Tzw. "kieleccy artyści" mają prawo wyboru! TO ich decyzja, ich prawo gdzie staną
                  i co pokażą! Że w Kielcach nie ma rynku sztuki, to nie wina artytów. Oni mają
                  tworzyć!!!!
                  Masz chore wyobrażenie o tych sprawach. Argument, że jakiś facet sprzedał na
                  zachód kilka prac jest gó.. wart. Rocznie w skali kraju szacuje się sprzedanych
                  KRASNALI i innych rzeźb ogrodowych na kilkaset tysięcy sztuk, to są dopiero
                  GWIAZDY, prawda?. My w Kielcach mamy jednego i fajnie, że ktoś trzyma fason
                  jarmarczno-buraczany. Zaproś go na Sienkiewkę, to przybiegnie zanim skończysz mówić.
                  Artyści nie chcą poduszeczek. Nie oczekują cudów. Sztuka to pewien świat
                  wartości (wyższych), a na dziś PODSTAWOWE wartości są zniszczone i raczkując
                  prubują się odbudować. Niepotrzebnie CI to piszę, ponieważ to co napisałeś
                  świadczy o tym, że nawet podstawowych wartości nie rozumiesz (nie czujesz).
                  • Gość: koneser Re: do litle_dreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 19:39
                    Niech się tylko w tym tworzeniu nie zagubią. Bo arystą na mój gust to nie
                    zostaje sie machając tytułem ukończenia..... np.Akademii. Tak zostaje sie
                    hydraulikiem....
                    • Gość: Taki sobie Masz rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 20:39
                      zgadzam się z Tobą. Tylko mam jedno drobne pytanko. Dlaczego w Kielcach uznaje
                      się TYLKO AŚ i PŚ (notowania fatalne). Czyżby kolesie??? Absolwent innych nawet
                      najlepszych polskich uczelni nie ma szans! TO mówię o wykształceniu
                      uniwersyteckim i politechnicznym. Akademii Sztuk Pięknych nie mamy i mieć nie
                      będziemy. Kultura tzw. społeczna (wieś) określa kulturę. I tu mamy drobne
                      "KUKU". Artysta ma dostosować się do potrzeb społecznych np. disco polo, czy
                      artysta podnosi poprzeczkę społeczeństwu? O to jest pytanie! Czy artysta ma
                      bezkrytycznie realizować pomysły władzy? Czy jeśli z czymś się niezgadza, to
                      jest zły (pachnie Stalinem)? Jakie prawo ma np. górnik wypowiadać się o
                      pielęgniarkach? Jakie prawo macie Wy bezimienni forumowicze wypowiadać się o
                      sztuce współczesnej (w Kielcach kompletna abstrakcja). Temat bazarowo-jarmarczny
                      był podjęty natychmiast na tym forum i WY go czujecie (ja nie). Artysta ma stać
                      na sienkiewce, bo jakiś tępak tak chce. Błysku inteligencji, jeden z drugim
                      wyjdż na sienkiewkę i zrób festiwal krawców, szewców, rymarzy i innych
                      ciekawqych zawodów.
                      Tekst, że artyści nie chcą "współpracować" jest szmatławym odniesieniem do
                      tzw. poprawnnej opinii publicznej (jak za Stalina), problemów środowiska, walki
                      o rację bytu nikt z Was nie zna. Dlatego szanujcie tych, których macie i nie
                      plujcie na zapas. Są to wartościowi ludzie.
                      • Gość: koneser Re: Masz rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 21:08
                        Ok, tylko uwaga po czym poznasz artstę "prawdziwego"? po buńczucznych
                        wypowiedziach o krasnalach i opowieściach że "motłoch" (przepraszam za
                        dosadność) go nie rozumie a on wielki jest. Czy po prostu po tym, że jest znany
                        poza swoim podwórkiem, ceniony i kupowany!. Nie słyszałem żeby np. Olbiński
                        narzekał że go nie doceniają... nawet w Kielcach. Opowiastki o niedojrzałym
                        społeczeńswie to ponżej krasnali jest ...niestety.
                  • little_dreamer Re: jeśli już,to proszę do little_dreamer<dwa 't'> 02.08.06, 19:56
                    moj drogi Taki sobie. Po pierwsze primo, jestem kobietą z krwi i kości, więc
                    kiedy do mnie i o mnie piszesz, to proszę, korzystaj z dobrodziejstwa
                    ojczystego języka, używając rodzaju żeńskiego.

                    Po drugie. Nie mam chorego wyobrażenia. Mam swoje wyobrażenie, do którego mam
                    święte prawo. A że rózni sie ono od twojego, nie znaczy, że można je
                    szykanować.

                    Dalej. Owszem kieleccy artyści mają prawo wyboru, podobnie jak każdy człowiek w
                    każdej dziedzinie życia. A że w kielcach nie ma rynku dla sztuki, to owszem,
                    wina artystów. Kto ma windować im tyłki do góry i promować ich, skoro sami są
                    zbyt dumni i leniwi aby to zrobic? Nie mają ochoty się promować? Nie mają
                    ochoty, aby ich sztuka stała się częścią życia mieszkańców tego miasta? Nikomu
                    łaski nie robią! A brudnej roboty nikt za nich nie odstawi, tylko dlatego, że
                    są zbyt delikatni, aby paprać sobie rączki.

                    Kolejna sprawa. Mieszanie krasnali ogrodowych ze sztuką, które zaserwowałeś w
                    swoim poście wydaje mi się na tyle niedorzeczne, że z całym szacunkiem do
                    Ciebie- nawet tego nie skomentuję :)

                    A jeśli chodzi o moje wyczucie sztuki i wartości, owszem, nie jestem ekspertem,
                    nie skończyłam ASP, nie jestem malarką. Co nie znaczy, że można zarzucać mi
                    brak wyczucia i zrozumienia dla spraw elementarnych. Sztuką interesuję się nie
                    od dziś (przede wszystkim sztuką XX wieku) i powiem tylko tyle, że zdziwiłbyś
                    się Taki sobie, gdybyś miał choć blade pojęcie o tym, jak promowali się ludzie,
                    okrzyknięci dziś ikonami sztuki :)

                    Pozdrawiam, nie załączając uszczypliwości - Little Dreamer
                    • Gość: Taki sobie little_dreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 21:17
                      Nie chciałem Cię urazić, ale problemów środowisk tzw. artystycznych nie
                      rozwiązuje wyjście na sienkiewkę, opluwanie czy dla odmiany bicie piany. Jak
                      wszystko na tym świecie wymaga to racjonalnej gospodarki. Tego nie ma!!! Jest
                      ochłap pt. "Plac artystów". Co z tego wynika? NIC. Sztuka nie powstaje na
                      bazarach czy ulicach. Powstaje w samotni. A teraz pararelne odniesienie. Ilu
                      najlepszych absolwentów, nagrodzonych "Nadzieją Kielc" wróciło do Kielc??????
                      Dwoje moich wychowanków ma ten tytuł (studia artystyczne), i między nami, mają
                      powrót TU serdecznie gdzieś (ciekawe gdzie :)). Argumentują: kołtuneria, brak
                      sensownego rynku,żałosne układy. Czy coś dodać od siebie? Znowu mnie oplujecie.
                      • little_dreamer Re: little_dreamer 02.08.06, 21:58
                        jasne,że problemow artystycznych nie rozwiązuje wyjście na sienkiewkę! Nie
                        rozwiązuje- ale jest wyjściem artysty do odbiorcy, jest zachęceniem do czynnego
                        udziału w zyciu kulturalnym miasta!
                        <jest ochłap pod tytułem Plac Artystów> - dlaczego ochłap? Miasto wyszło z
                        inicjatywą! Poświęciło kawałek głownej ulicy, wyremontowało go i stworzyło
                        naprawdę przepiękny plac, w zaden sposób nie przypominający tandetnego
                        jarmarcznego miejsca spod blokowiska! Ja nie mówię żeby artyści roztawili tam
                        targowe kramy i nawoływali jak przekupy do kupna ich dzieł! Ale dlaczego nie
                        zorganizować wernisaży, pokazów, wieczorem, w przyjemnej atmosferze i z lampką
                        czerwonego wina? Czy to godziłoby w godność artystów i w rangę ich sztuki? Nie
                        sądzę...

                        PS. Nie dziwię się,że najlepsi absolwenci i 'nadzieje kielc' uciekają stąd
                        gdzie pieprz rosnie! Bo ja też mam to w planach już za dwa lata, gdy skończę tu
                        studia... Ale póki tu jestem, chciałabym aby wreszcie w Kielcach coś zaczęło
                        się dziać... Czy to źle?

                        PS.2. Może jestem 'młodą siksą', ale naprawdę wiem co mowię
    • Gość: dar Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 16:45
      Co to za artyści jak ich ,,dzieł" nikt nie kupuje i trzeba ich wspomagać.
      Moim zdaniem dobry artysta nie potrzebuje żadnych lokali po preferencyjnych
      stawkach gdyż zawsze znajdzie się ktoś kto kupi jego dzieła.
      A jak nikt nie kupuje tzn. że trzeba zmienić zawód
      • Gość: maro Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 02.08.06, 20:19
        ja myślę że w Kielcach jest jednak więcej artystek niż artystów i jakoś nikt im
        nie każe wychodzić na ulicę tylko siedzą po agencjach towarzyskich
        • Gość: ann Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 21:51
          w Kielcach jest (a może lepiej powiedzieć) było wielu zdolnych młodych twórców
          ale niestety wobec skostniałego WIELKIEGO KIELECKIEGO ŚWIATKA ARTYSTYCZNEGO
          czyli kołka wzajemnej adoracji gdzie srednia wieku to 50 lat zwiali za granice
          lub do innych miast gdzie potrafi sie docenic prawdziwy talent, warsztat,
          wrażliwosć, a nie to że ktos jest na rynku 20 lat to z pewnościa jest dobry
          albo że jest czyimś znajomym synem/corką itd., hahahahaha. NIech wystawiaja na
          placu młodzi co za problem może lepiej im dac preferencyjne warunki, oni szansy
          nie zmarnują
          • Gość: yob Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.pu.kielce.pl 03.08.06, 08:13
            Kto będzie pilnował dzieł wystawionych przed galerię?
            Damy ze sklepiku Tycjan. Hę?
            • Gość: yob Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.pu.kielce.pl 03.08.06, 08:17
              cieszy mnie, że wreszcie ktos powiedział po co te odjazdowe słupy. Do
              pojawienia się artykułu nie wiedziałem
    • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 03.08.06, 09:09
      Dajcie spokuj kieleckim artystom, sa zbyt elitarni, by bratac sie z motlochem. Wyjscia na ulice tez nie bedzie, jeszcze ktos moglby nie zauwazyc roznicy pomiedzy ich wystawa a jarmarkiem i dopiero by bylo. Lepiej wystawiac sie w przytulnym klimacie wzajemnej adoracji, tu nikt zlego slowa nie powie i nie skrytykuje, nie oceni. Gdzie indziej zas ktos moglby - o zgrozo!- krzyknac, ze krol jest nagi.
      • Gość: yob Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.pu.kielce.pl 03.08.06, 10:07
        Prawie wszyscy albo wsztscy autorzy wystawiający sie w tycjanie tej ważnej
        kulturalnie galerii, w innych miastach stara sie sprzedawać swoje dzieła w
        czysto komercyjnych gleriach liczac na niemieckiego odbiorce. I nieważne czy on
        sie zna czynie. Płaci w euro. fajne Nie
        • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 03.08.06, 10:20
          Wiec moze kielczanie po prostu maja zbyt malo wypchane portfele, by byc znawcami sztuki?
        • Gość: yob Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.pu.kielce.pl 03.08.06, 10:22
          tam się nie wstydzą tutaj tak.Ciekawe
          • Gość: yob Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.pu.kielce.pl 03.08.06, 10:44
            a w galerii echo można było?
            • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 03.08.06, 10:52
              Mozna bylo, tam nie jest "jarmarcznie".
            • Gość: gnom Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:56
              Sorry po prostu pan prezes zwiazku plata sie w zeznaniach mam pewne podejrzenia
              że dziennikarz wział go z zaskoczenia i nie przygotował sobie mądrej
              odpowiedzi, nie wierzę że wszyscy artysci ze związku myslą to samo, przeciez to
              całkiem ciekawe miejsce i ciekawa forma prezentacji rozpowszechniona na całym
              świecie i oczywiscie zgadzam sie z Yobem,że strasznie dziwne,że w Galerii Echo
              to nie wstyd a na Palcu Artystów to wstyd...........trzeba mysleć co się mówi
    • Gość: GR Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.08.06, 13:06
      HAHA WOLNE ŻARTY, ARTYŚCI ZA DYCHE, ŚMIECHU WARTE, MOŻE PO PROSTU NIE MAJĄ CO
      WYSTAWIAĆ
    • Gość: wól Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.futuro.kielce.msk.pl 03.08.06, 13:19
      do karety lepiej pasuje niż ustawione w najpiękniejszych miejscach widokowych
      na SŁONECZNYM WZGÓRZU słupki z woreczkami na psie kupki! To tak jakby ktoś
      sedes ustawił w salonie na pięknym dywanie perskim wsród starych zabytkowych
      mebli..kiedyś za komuchów był plastyk miejski a teraz ? panienka z
      zieleni,decyduje o pięknie naszego miasta...łza się w oku kręci !!!
      • Gość: wół Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.futuro.kielce.msk.pl 03.08.06, 13:22
        tylko usiąść pod słupkiem i płakać z bezsilności...To jest namacalny dowód
        demokracji w wydaniu znad Silnicy !
      • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 03.08.06, 13:24
        Te worki na psie kupki sa specjalnie w widocznym miejscu - moze wlasciciele psow je zauwaza, a kto wie moze nawet i domysla sie po co to jest. Poki co wszystkie trawniki sa "zaminowane".
        • Gość: Bumerangowy Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.futuro.kielce.msk.pl 03.08.06, 13:36
          efekt ?? Wiesz co to jest ? Słyszałeś o eksperymencie amerykańskim na grupie
          wybranych dzieci ??
          • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 03.08.06, 13:40
            Nie, opowiedz.
    • Gość: babetka No i co z tego, że nie wychodzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 13:51
      Najlepiej kazać im wyjść i wystawiać, bo jakiś debil sobie tego życzy :)


      Może dobrze, że nie wychodzą, bo banda kretynów ma o czym „dyskutować” :)))
      • Gość: as Re: No i co z tego, że nie wychodzą? IP: 82.139.11.* 03.08.06, 15:15
        A propo debili i kretynow - spodziewalem sie twojej obecnosci w tym watku :)
    • Gość: Crux Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.kom / *.os1.kn.pl 03.08.06, 13:55
      1)
      Czy ta pretensjonalna nazwa "Plac Artystów" jest oficjalną nazwą tego skweru,
      czy tylko głupim wymysłem lokalnych dziennikarzy, którzy ją na siłę promują? Mam
      nadzieję, że to drugie...

      2)
      A gdzie w Polsce niby np. malarze opuszczają galerie i prezentują swoje obrazy w
      plenerze? Jeżeli w ogóle, to są to przypadki sporadyczne. Podawany tu przykład
      okolic krakowskiego Barbakanu, to zwykle pole działalności różnej maści
      landszafciarzy i artystów amatorów (podobnie jest zresztą w przypadku większości
      polskich miast). Tacy twórcy sami muszą przyjść, a nie, że przykaz urzędowy ich
      wygna z galerii, bo oni zwykle swoich prac w galeriach nie prezentują (w
      niektórych przypadkach - jeszcze nie prezentują). Z igły - widły. Wiele szumu w
      sumie o nic. Jak jakiś nasz kielecki artysta dojdzie do wniosku, że jego prace
      dobrze będą się prezentować w plenerze, to pewnie je wystawi i już. Przykazem
      urzędowym nie da się zmienić Kielc w Paryż.

      3)
      Plac ten z kolei nadaje się świetnie na różne wystawy tematyczne (np.
      prezentujące serie zdjęć z jakimś opisem, plansze przybliżające wydarzenia
      minione, opisujące bieżące imprezy artystyczne z zerknięciem wstecz, jak było w
      latach ubiegłych, przybliżające historię miejsc i ludzi, prezentujące rozwój
      fragmentu miasta - np. w związku z nową inwestycją, albo przebudową itd.).
      Zresztą takich wystaw w Polsce odbywa się naprawdę sporo i cieszą się sporym
      zainteresowaniem. Do tego nie potrzeba już koniecznie artystów - wystarczy
      dobrze zorganizowany dział promocji miasta, no i pomysł.
    • Gość: babetka Pani Joasiu Gergont IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:09
      Składam hołd Pani miłości do sztuki, którą chce pani podziwiać w
      trzydziestopięciostopniowym upale na rozgrzanym do białości kamiennym bublu.

      A nie zastanowiła się Pani, Pani Joasiu Gergont, że być może artyści nie mają
      siły prażyć się w słońcu?

      A nie zastanowiła się Pani, Pani Joasiu Gergont, że może artyści zamiast
      wysiadywać na prażących kamieniach wolą coś tworzyć w pracowniach lub plenerze,
      który ich interesuje?

      A nie zastanowiła się Pani, Pani Joasiu Gergont, że prażące słońce może niezbyt
      korzystnie wpływać na dzieła artystów?
    • Gość: babetka Artyści wychodźcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:21
      Bo koneser Lubawski mówi, że przyjdą inni!
      • berta7 Re: Artyści wychodźcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 03.08.06, 14:44
        Mam pytanie do wszystkich piszących tu koneserów sztuki. Ile obrazów już
        kupiliście od znanych kieleckich artystów? Ile oryginalnych prac macie w domu?

        Oczywiście, jedyną przeszkodą jest niewystawianie tych prac
        przed "Tycjanem"?:)))
        • Gość: babetka Ja tam wielką koneserką nie jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:52
          i dlatego posiadam tylko dwa dzieła :)
          • Gość: SmurfMądrala Re: Ja tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 21:41
            Aby powstalo ożywienie na polu sztuki potrzeba dwu grup:artystów i kupców.
            Narazie Polacy i Kielczanie potrzebują aut,szmat,plaskich telewizorów,DVD,
            hipermarketów.To jest ich sztuka i cala ambicja.
            W muzeach i galeriach senna atmosfera ,absolutne pustki.
    • Gość: anna Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.kolporter.com.pl 03.08.06, 15:01
      nie chcą, to nie, młodzież z naszego Plastyka chętnie zrobi następne wystawy i
      aukcje, a prace młodziezy są znacznie lepsze, bo nie "skażone"
      samouwielbieniem
    • little_dreamer Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó 03.08.06, 16:10
      Widzę, że ten wątek przerodził się już w rewelacyjnie wciągającą i ciekającą
      bluzgami dyskusję, jakich pełno na tym forum - CUDOWNIE! cieszmy się z tego,
      jaka zgraja pustogłowych bierze udział w tymże forum!
      Peace!
      • Gość: babetka Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:15
        Pustogłowiem jest dyskusja na temat dlaczego artyści nie wychodzą.

        I w pierwszym rzędzie powinni się wypowiedzieć artyści. A tych jakoś nie
        zauważyłam.
        • little_dreamer Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó 03.08.06, 16:30
          więc skoro uważasz,ze ta dyskusja nie ma sensu,to po co zabierasz głos?
          masz potrzebę dowartościować się poprzez szykanowanie innych ludzi?
          • Gość: babetka Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:36
            Nie szykanuję innych ludzi. To jest obiektywnie kretyńska dyskusja i kretyński
            problem.

            Równie dobrze można wyznaczyć miejsce artystom na Karczówce i mieć do nich
            pretensje, że tam nie eksponują swoich dzieł.

            A w takie upały to może zalew w Cedzynie?
          • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 03.08.06, 16:37
            Standart u babetki. Zaraz dowiemy sie, ze jeden pan 10 lat temu opijal wyborcow oraz kto z kim chodzi na libacje i wspolzyje.
          • Gość: babetka Zauważ przy tym to bolszewickie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:38
            Tu żeśmy wyznaczyli - i tu mają eksponować!

            A nich sobie eksponują gdzie chcą. To nie jest i nie powinna być kwestia
            wymysłu lub decyzji kretyna z urzędu miejskiego.
            • Gość: as Re: Zauważ przy tym to bolszewickie podejście IP: 82.139.11.* 03.08.06, 16:42
              Czy blizsze wam jest towarzyszko podejscie mienszewickie?
              P.S. przypominam, ze "artysci" otrzymali ten lokal za jedyne 5zl/m2, gdyz mieli krzewic kulture i generalnie "pokazac sie" na Sienkiewce. Tymczasem nawet ten lokal okazal sie za duzy, skoro podnajeli (na czym sobie niezle przycinaja) czesc lokalu Bliklemu.
              • Gość: babetka Re: Zauważ przy tym to bolszewickie podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:51
                Nie wiedziałam, że w umowie zapisano o tym krzewieniu i pokazywaniu się.

                Ale osobiście kilku na Sienkiewce widziałam. Tak więc pokazują się.
                Mam tylko wątplwiości z tym krzewieniem.
                Ale jak tu krzewić, jak krzaki zlikwidowali i zostawili kamienny bubel?
                • Gość: as Re: Zauważ przy tym to bolszewickie podejście IP: 82.139.11.* 03.08.06, 22:11
                  No tak, babetce jak sie powie Bush to jej sie jedynie z krzakami skojarzy...
            • little_dreamer problemy babetki? 03.08.06, 16:44
              hi hi, jesli babetka jest kobietą, to wiem jaki ma problem i mam z tego jej
              problemu ubaw po pachy, dlatego nawet nie przywiązuję wagi do jej postów- w tej
              sytuacji trzeba wybaczyc ;)
              • Gość: as Re: problemy babetki? IP: 82.139.11.* 03.08.06, 16:48
                Ja natomiast jestem facetem, ale tez wiem, zwazywszy na wiek babetki. Do jej postow rowniez nie przywiazuje wagi, czkolwiek tez i nie wybaczam.
              • Gość: babetka Re: problemy babetki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:48
                Mogłam się spodziewać, że urodzi się kolejny psychoanalityk.

                Gratuluję.

                I kto powie, że nie jestem atrakcyjnym i wdzięcznym tematem do rozważań? :)
                • Gość: as Re: problemy babetki? IP: 82.139.11.* 03.08.06, 16:54
                  Kto wie, moze beda o tobie pisac w podrecznikach psychologii...
                  • Gość: yob Re: problemy babetki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 18:25
                    babetka ma świętą rację. Ktoś cały czas na siłę chce ukierunkować artystów
                    w Kielcach. Ten ktoś jakby wiedział doskonale jak gdzie i komu mają proponować
                    własną sztukę. To fakt.
    • Gość: Marcel Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 19:32
      powiem jedno.to tokie malutkie,takie zaściankowe,takie KIELECKIE moi drodzy
      państwo WIELCY artści.
      • Gość: Filip Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.server.ntli.net 03.08.06, 20:17
        ...niebespieczne zblizenie Filipa...na wyciagniecie reki



        ...a teraz ja...temat ciekawy !

        powiedzialbym bardzo...

        Kiedys Kaziu Glaz ..torontonski malarz ...zagadnal mnie w przerwie miedzy
        jednym spektaklem a drugim..."Dnia Polskiego"...w Royal Ontario Musseum ..

        "...No to gdzie malujemy obecnie...?
        ... no wiesz obecnie przeprowadzilem sie w dosc dobre miejsce...duzo
        przestrzeni, wokol cisza, piekne sciany na ktorych mozna zawiesic naprawde duzy
        format (plucien)...i lecimy z tym koksem...panie Kazimierzu...
        ...a on na to..
        ...musisz duzo placic za duza przestrzen...odpowiadam - i place !
        ...a on na to...wiesz Filip; ....impresionistom najlepsze obrazy wychodzily
        malowane w kuchni na stole..."

        ...tak - przyznalem mu racje....to prawda !...malarzom pomaga epoka...w ktorej
        zyja, albo im nie pomaga....

        ...przegladajac wasze opinie...mam to wrazenie...ze do wyjscia na ulice
        artystow raczej nie wypchniecie...
        Tego sie jeszcze nikomu nie udalo...jesli bida przycisnela poszedl zbierac
        puste butelki, zamiatac ulice...byle by tylko na jego oczach nie gwalcono tej
        jego "nimfy" moze nierealnej (...a moze nawet i lepiej, ze nierealnej)...dla
        ktorej zyl cierpial, a ona okreslala jego byt...zyl- jak dlugo dlynela w jego
        zylach, karmila jego zmysly...
        • Gość: Filip Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.server.ntli.net 03.08.06, 20:42
          ....chyba nie wystarczy tylko przekazac artystom przestrzeni...to stanowczo za
          malo....

          ...trzeba ich "przywiazac do spoleczenstwa"....aby nie mogli sie od niego
          uwolnic....by byli temu spoleczenstwu, temu miastu czegos zobowiazani, czegos
          winni...winni swego tu bycia...my tu zyjemy !

          ...prosze pozbierac butelki po piwie...!

          ...trzeba bedzie zaczac znowu od skandalu....by nas zauwazyli...mozemy zaczac
          od czegos takiego; zrobimy taki maly zwiazek artystow okolo trzydziestu...i
          razem, wszycy staniemy w szeregu by docelowo wypiac dupy na miejskich
          urzednikow...po czym nas sfotografuja (najchetniej uczynia to ...... )
          i umieszcza tak zbiorowy nasz potecjal wypietych dup w lokalnej prasie...to juz
          bylo kochany !
          • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 03.08.06, 22:10
            proponuje nauczyc sie skladac zdania, szczegolnie takie wielokrotnie zlozone, a potem zaczac pisac, bo tego belkotu sie nie da czytac.
            • Gość: Jan Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 03.08.06, 23:01
              Da się czytać. Najlepsza jest Sztuka mięsa i małe piwo w dużym kuflu.
    • Gość: berta Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 22:54
      jesli chodzi o sztuke to fascynuje mnie biżuteria męska
    • Gość: trroll Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 23:47
      za rok kupcy-artysci z krakowa warszawy czestochowy i innych miast przyjada i
      bedą sprzedawac a nasi kiellecy bedą plakac ze im źle i badzie jak zawsze .
      • Gość: Filip Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.server.ntli.net 04.08.06, 01:30
        ...oczywiscie ze widzial bym chetnie takie spoleczenstwo w ktorym malzenstwo
        zastanawia sie nglosno nad tym; ...kupic obraz czy nowy samochod...?

        ...na dzis ze uzyje jakze zgrabnej gwary politykow naszych, to malzenstwo
        zastanawia sie nad tym; ...kupic grafike od artysty czy kupic dziecku sniadanko
        do szkoly...?

        ...za komuny mecenasem sztuki bylo panstwo....coz robiono za tej komuny
        pokrywano przydrozne przyuliczne "PRL-owskie bilbordy" czerwona farba emulsyjna
        i wypisywano na nich rozne dosc iracjonalne tresci...
        ...kase za wykonawstwo tychze bilkow pobieraly persony ktore byly mocno
        osadzone w srodowisku bynajmniej nie rozumieniem sztuki( chociasz kto
        wie...moze to bylo wlasnie "sztuka" w pelnym tego slowa znaczeniu..)ale
        rozumieniem intencji UB.

        ...Po 82r ta bezsesowna forma panstaw zaczela nam zanikac i do tad
        nam wciaz zanika nie majac szans jeszcze wyksztalcic sie w pelni nowa jego
        formacja....z czlowiekiem rozwalajacym wlasna skorupe mentalnego zniewolenia, i
        skorupe mentalnego zniewolenia otoczenia....
        ...tak sie tylko wydaje ze jakze latwo jest sie wyzwolic...nawet jesli
        pojawiaja sie tacy to, to wyzwolenie nazwal bym dos krutkim i
        czasowym ....znikaja niczym tratwa rozbitkow w rwacych nurtach Elstery by po
        jakims czasie wynuzyc sie zen ponownie....i tak w nieskonczonosc unoszonych
        silna turbulencja pedzacego czasu...

        ...wlucze sie wiec po tym miescie. Sprawdzam dunt, zastanawiam sie nad tak
        pietrzaca sie gura kamienia tuz nad woda...i co ?...jakos to stoi od 1730 -
        1850 ....nie zapadnie sie, nie peknie w pol....podswietlone to wszysko
        przyciaga z calego swiata masy turystow dostarczajacych temu miastu
        dziesietniny za podjeta przed wiekami odwage...tak tez mozna opodatkowac i
        wydaje mi sie ze jest to bardziej rozsadny, sprytny podatek niz moglo by nam
        sie to wydawac...
        National Art Gallery otwarta do godz 21...wstep wolny...odkrywam po raz kolejny
        nowe rzeczy choc juz nie raz tu bylem...i uwazalem ze wszysko juz zostalo
        przezemnie odkryte....
        ...chodze po tym miescie i zastanawiam sie...co robili komunisci gdy to miasto
        krzeplo w betonach....patrze ze smutkiem w przeszlosc i z trwoga...ja czlowiek
        ze spoznionej epoki socjalizmu.
        • Gość: as Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: 82.139.11.* 04.08.06, 10:11
          kuurna, znowu ten polanalfabeta ze zmywaka w Kanadzie sle swoje wypociny...
    • Gość: misterxy Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 18:40
      (...)Prezes ZPAP mówi, że wystawianie się poza wnętrzami galerii to dla naszych
      malarzy ujma. (...)

      Ujmą to jest dla ZPAP mieć takiego prezesa (od siedmiu boleści). Kultura
      (teatry, galerie, biblioteki) powinna "wychodzić" do ludzi, a nie naiwnie
      wierzyć, że ludzie "przyjdą" do niej.
      • Gość: Filip Re: Kieleccy artyści nie wychodzą na plac Artystó IP: *.server.ntli.net 05.08.06, 21:10
        ....tylko przelamac stereotypy....no tak !
        ....ale to nie jest Sopot...z jego Monte Casino, tylko Kielce...kto tu
        przyjdzie i po co...
        ...Czy ja mam na to czas...?
        ...z mojego doswiadczenia ...wiem ze nie jest zajeciem pociagajacym sterczenie
        na ulicy z z planszami wywieszonych grafik akfarel...oczekiwanie na klijenta
        ktory co tu duzo mowic zaledwie godzine temu zmienil portki, wsiadl do
        pociagu "bylejakiego" by wudladowac na "Dworcu Centralnym Kielce"...no i juz
        jest stoi teraz i gapi sie bez sesu a w glowe zachodzi ...co artysta chcial
        przez to powiedziec...?

        ...musze przerwac bo tu mnie ktos ostro goni;
        ..."pakuj sie Filip !
        ...a co sie stalo...?.....wygralam milion... rozumiesz...?
        ...kochanie ....? .....a dokad jedziemy...?
        ...pakuj sie - rozumiesz...?
    • Gość: babetka Pani Małgorzato Bielecka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:24
      Niech się Pani spręży weźmie pod pachę swoje dzieła i pomaszeruje na „Plac
      Artystów”. Wystawi Pani tam swoje dzieła i zarobi krocie, bo turyści i bogaci
      Kielczanie będą sypać dolarami i euro.
      Po co Pani ta nędzna posada na AŚ, która nie pozwala Pani posiedzieć sobie na
      Placu Artystów?
      Przy okazji siedzenia nabierze Pani opalenizny i czerstwości cery.

      A jak Pani nie przyjdzie i nie wystawi, to Prezydent Lubawski będzie zły i
      zaprosi innych.

      Do dzieła Pani Małgosiu!
    • Gość: babetka Panie Rafale Olbiński! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:30
      Jak Pan wpadnie do Kielc, to niech Pan z miejsca bierze swoje dzieła i jazda na
      Plac Artystów. Uraduje Pan tym Prezydenta Lubawskiego i nieźle zarobi.

      A przy tym pokaże Pan kieleckim pacykarzom, że prawdziwy artysta wystawia tylko
      na ulicy w sąsiedztwie ogródków piwnych.
      Bo w ogródkach piwnych przesiadują sami koneserzy, a na kielecki Plac Artystów
      zjeżdża się śmietanka światowych koneserów sztuki.

      Panie Rafałku, chcesz Pan być sławniejszy i bogatszy, to wystaw Pan swoje łóżko
      polowe z dziełami na Placu Artystów.
      • Gość: grrrr Re: Panie Rafale Olbiński! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:55
        PAni babetka wydaje się być niesamowita znawczynia sztuki podała dwa przykłady
        artystów wypromowanych własnie przez ludzi pokroju W.L itp., gratulacje za
        niesamowite przykłady skostnienia, że też nie ma większych twórców od tych
        ciagle adorowanych przez urzedników, pani M.B rzeczywiscie nie musi wychodzić
        ze swoja sztuka za mury galerii ponieważ ma wspaniała posadke i nie musi
        martwic sie o swój byt, a to jak z historii wiemy wcale sztuce nie słuzy
        • Gość: babetka Re: Panie Rafale Olbiński! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:14
          Jeżeli kolega poczyta kilka postów wyżej, to kolega się dowie, że sama
          stwierdziłam, że koneserką sztuki nie jestem.

          Ja mam po prostu swój gust i albo mi się coś podoba, albo nie.
          Np. nie uznaję za sztukę przybitych do krzyża genitaliów. Nie uznaję także za
          sztukę różnych ciapek i różnokolorowych figur geometrycznych.

          Tak już jestem zacofana.
        • Gość: babetka Re: Panie Rafale Olbiński! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:23
          Gość portalu: grrrr napisał(a):

          > pani M.B rzeczywiscie nie musi wychodzić
          > ze swoja sztuka za mury galerii ponieważ ma wspaniała posadke i nie musi
          > martwic sie o swój byt, a to jak z historii wiemy wcale sztuce nie słuzy

          I widzi kolega, mamy wspólny pogląd - ja także jestem zdania, że sponsorowanie
          przez władze administracyjne wcale sztuce nie służy.
          Co więcej, demoralizuje "artystów", czego przykładem są czasy PRL i cała
          ta "artystyczna" szumowina.
          Jak artysta jest z lekka głodny, to mu się lepiej myśli i tworzy coś dla ludzi,
          a nie przybija genitalia do krzyża.
    • Gość: babetka Panie Marku Wawro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:03
      Dlaczego Pan nie bierze swoich dzieł pod pachę i nie spieszy na kielecki Plac
      Artystów żeby uradować swoją sztuką kieleckich koneserów i licznych turystów
      zagranicznych?

      Może nie posiada Pan polowego łóżeczka żeby atrakcyjnie wyeksponować swoje
      prace?

      Niech się Pan, Panie Marku Wawro spręży, bo koneser Lubawski nie będzie
      zadowolony.

      A i słynna dziennikarka z Gazety Wyborczej, Pani Joasia Gergont preferuje
      oglądanie sztuki w plenerze.

      Niech się Pan, Panie Marku Wawro nie ociąga, bo przecież wszyscy wiemy, że nie
      ma Pan nic do roboty, a jak sobie Pan Posiedzi na Placu, to głupie wizje Panu z
      głowy wyparują i stworzy Pan wiekopomne dzieła.
    • Gość: babetka Panie Jacku Nowakowski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:40
      Dlaczego nie chce Pan przesiadywać na kieleckim Placu Artystów, nabywać pięknej
      opalenizny i rozkoszować się urodą kieleckich i przyjezdnych dziewcząt?

      Przecież nie wmówi mi Pan, że nie ma Pan czasu. A przy okazji przesiadywania
      przy swoim łóżku polowym ze swoimi dziełami na pewno zarobiłby Pan mrowie
      dolarów, bo turyści kupowaliby Pańskie dzieła na pniu.

      Panie Jacku Nowakowski, koneser Lubawski bardzo na Pana liczy. Niech Pan
      przestanie udawać ważniaka i niech Pan zapyla z dziełami na Plac Artystów.
    • Gość: babetka Panie Leszek Mądzik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 23:51
      Czemu Pan nie zapieprza na kielecki Plac Artystów żeby pokazać publiczności
      swoje dzieła?

      Czy uważa Pan, że publiczność może docenić Pańskie dzieła tylko w muzeum
      stworzonym przez Wojtusia Lubawskiego?

      Niech się Pan nie boi Panie Leszku Mądzik. Ja z Pańskiego przedstawienia
      wyszłam oczarowana. Byłam całkiem otumaniona tymi białymi wyjącymi zjawami.

      Niechże Pan weźmie te swoje duchy i wystawi na Placu Artystów. Turyści zapłacą
      za to tysiące euro.

      Panie Lubawski!

      Niechże ten geniusz Mądzik pokaże się szerokiej publiczności!

      Publiczność chce Mądzika codziennie, a nie tylko w muzeum dla „elity”!!!!!
      • Gość: Temat Re: Panie Leszek Mądzik! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 06.08.06, 11:58
        i dialogi jak u gogola ,wyjdą nie wyjdą a może przyjadą..heh A móze miłośnicy
        sztuk wszelakich popracowaliby troszkę jako wolontariusze ? Dywagacje radzę
        zostawić na deser.
    • Gość: babetka Panie Sławomirze Micek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 00:10
      A czemuż to Pan Nie wystawia swoich dzieł na kieleckim Placu Artystów?!

      Czyżby zadowolił się Pan motywem fallicznym przed Ratuszem i motywem żeńskiego
      organu płciowego na Kadzielni?

      A może jest Pan zbyt zaabsorbowany w ciągnięciu kasy z uczestnictwa w jury i
      wykonawstwa antypolskich kanalii ustawianych na skwerze Szarych Szeregów?

      Jest z tego „odrobinka” kasy Panie Sławku. Nieprawdaż?

      Ale pokaż Pan swoje genialne dzieła na Placu Artystów!

      Koneser Lubawski czeka!
    • Gość: babetka Na polówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 09:37
      Niektórzy oburzyli się bardzo, że w innym wątku tego forum stwierdziłam, że
      można sprzedawać różne rzeczy z łóżek polowych.
      Wprawdzie nie jest to może zbyt estetyczne, ale dlaczego zabraniać takiej
      działalności skoro żyjemy w świecie wolności?

      A tu nagle „autorytety” chcą, aby z łóżek polowych handlować sztuką. I
      zdziwiłam się czemu te same osoby, które protestują, aby z łóżek polowych
      handlować np. ciuchami nie sprzeciwiają się, aby z łóżek polowych handlować
      sztuką?!

      Czyżby sztuka była gorsza niż ciuchy?
      Wszak bez sztuki można się obyć, a bez ciuchów trudno.
      I powołują się wszyscy na to, że w Krakowie, Warszawie, Paryżu, Wenecji... to
      handlują. Fakt, że handlują. Handlują albo pacykarze, albo sprzedawcy kiczu.
      Zresztą, co to jest kicz? Co to jest sztuka? Co się komu podoba? Co kto lubi?

      Ale jedno jest pewne – bolszewizm tkwi. Bo jest bolszewizmem wyobrażenie, że
      miejscowy debil wymyśli sobie, że nagle z placu stworzy galerię i artyści
      powinni tam wystawiać. A jak nie będą wystawiali, to się debil obrazi. Dobrze,
      że debil nie może tych nie wystawiających artystów zesłać do łagru.

      A czy garniturami Armaniego można handlować z polowych łóżek? Czy można to
      robić na Sienkiewicza, albo przed ratuszem?
    • Gość: babetka Twierdzenie Pitagorasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 10:47
      Żył sobie sławny sowiecki uczony Pietia Goras. Pietia wymyślił, że na skos jest
      szybciej niż po przyprostokątnych.
      To był genialny pomysł Pieti.

      Ale bolszewiccy urzędnicy tego nie uznają. Bolszewiccy urzędnicy robią skwerek
      tak, aby przechodnie szli po przyprostokątnych. Przechodnie może nie znają
      twierdzenia Pieti Gorasa, ale wiedzą podświadomie, że po przeciwprostokątnej
      jest szybciej i chadzają na skos.

      Urzędnicy tego nie tolerują. Za chodzenie na skos np. przez trawniki, nakładają
      kary. Na skos mogą chadzać tylko psy i nawalić przy tym kupę.
      • Gość: as Re: Twierdzenie Pitagorasa IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.08.06, 11:13
        Heh, widze, ze niezly slowotok wam sie wlaczyl, towarzyszko :)
        P.S. Pomysl z handlem z lozek polowych na Sienkiewce jest naprawde przedni, macie moze jeszcze jakies?
        • Gość: babetka Masz się okazję skarbeńku wykazać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:37
          Wskaż, gdzie sformułowałam pomysł, aby na ulicy Sienkiewicza handlować z łóżek
          polowych?!


          P.S.
          Chociaż znany kielecki biznesmen zaczynał swoją karierę od handlowania w ten
          sposób na Sienkiewicza.
          I zastanawia mnie, dlaczego obecnie nie można już tak handlować?
          Czyżby istniało niebezpieczeństwo, że dopuszczenie takiego handlu zagroziłoby
          znanemu biznesmenowi bankructwem?
          Bo dla klienta to chyba nie stanowi różnicy, czy kupi Gazetę Wyborczą w
          ekskluzywnym butiku, czy polówki?
          • Gość: as Re: Masz się okazję skarbeńku wykazać IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.08.06, 11:47
            Heh, wymyslac pierdoly to ty umiesz. Standartowo oczywiscie musisz sie przy okazji do kogos dopieprzyc. Klapy na oczy i heja do przodu...
            • Gość: babetka Wykaż się skarbeńku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:55
              Pokaż, że posiadłeś umiejętność korzystania z wyszukiwarki :)
            • Gość: yob Re: Masz się okazję skarbeńku wykazać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 12:04
              pozdrawiam Pani Babetka. Tylko ta nasza młodzież jakoś nic nie chce rozumieć.
              Szybko chcą dorastać zamiast dokładnie się rozglądać. POzdrawiam
              • Gość: babetka Re: Masz się okazję skarbeńku wykazać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 12:06
                Bardzo dziękuję Panie/i Yob!

                Wzajemnie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka