Gość: jaaa
IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl
12.09.06, 21:00
Jest taki wierszyk:
"Pies szczekał na złodzieja, całą noc się trudził. Obili go nazajutrz, że pana obudził.
Spał smacznie drugiej nocy, złodzieja nie czekał. Ten dom skradł. Psa obili, za to, że nie szczekał."
Gdyby facet jechał po pijaku, bez uprawnień a policja przymknęła oko na takie zachowanie, to zaraz podniosłyby się we wsi (i nie tylko) głosy że policja puszcza wolno "potencjalnych morderców siedzących za kierownicą". Już nie mówię co byłoby gdyby dziadek przejechał jakieś dziecko.
A tu policjanci zrobili wszystko lege artis, i co???!!! Też im się robi wyrzuty, bo jakiejś kobiecie to nie pasuje... A może to krewna tego mężczyzny, chcąca narobić wiele szumu koło sprawy, żeby później spróbować wyciągnąć odszkodowanie...?