eweliana 20.10.06, 15:20 czy ma ktos jakies namiary na lekarza pediatre ktory robi usg stawowo biodrowych u niemowlaka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lisabette Re: usg stawow biodrowych 20.10.06, 17:15 Dr Jopowicz w szpitaliku na Langiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
agaj78 Re: usg stawow biodrowych 27.10.06, 14:13 Ew. dr Żelichowski przyjmuje chyba na źródłowej. Odpowiedz Link Zgłoś
lisabette Re: usg stawow biodrowych 27.10.06, 21:59 Dr Żelichowski jest bardzo dobrym specjalistą, ale z tego co wiem zajmuje się dorosłymi (mój mąż leczył u niego kontuzje). Odpowiedz Link Zgłoś
agaj78 Re: usg stawow biodrowych 28.10.06, 16:22 Dzieci tez. Ja bylam u niego z obiema corciami jak mialy ok. 6 miesiecy na usg stawow biodrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
miska71 Re: usg stawow biodrowych 16.11.06, 10:00 Dr Kaczor w Bilczy... tam gdzie pracuje rowniez dr Domagala... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakamilka3 Re: usg stawow biodrowych 19.04.07, 17:27 Witam, chciałabym przestrzec wszystkie mamy które wybierają się do przychodni ortopedycznej na ul. Zagnańskiej w Kielcach do dr Balińskiego. Otóż wizyta wraz z usg po wcześniejszym zapisaniu jest refundowana z NFZ. Wybrałam się tam z synkiem i przeżyłam koszmar. Tam jest fabryka a nie przychodnia, wpuszczają po troje dzieci (nie to co na Langiewicza, gdzie byłam 6 tyg. wcześniej - tam wchodzi się pojedynczo), wszystko trwa w jakims ekspresowym tempie, ponieważ lekarzowi bardzo sie spieszyło, dodatkowo w trakcie wykonywania usg rozmawiał sobie z przebywającym w gabinecie kolegą o samochodach. Po wizycie pani pielęgniarka kazała mi zapłacić 40 zł, dziewczyna przede mną również płaciła. Początkowo trocę mnie to zdziwiło, ponieważ przy zapisywaniu miesiąc wcześniej pytałam i poinformowano mnie ze wizyta jest bezpłatna. Ponadto na Langiewicza też zapłaciłam (ale tam nie trzeba się było umawiać i wiedziałam że jest to prywatnie i muszę zapłacić). Z tego pośpiechu zapłaciłam jednak i wyszłam. Na górze w sklepie kupiłam poduszkę Frejki, którą zalecił lekarz z uwagi na to że synek jego zdaniem miał lekką dysplazję w lewym bioderku. Dopiero po przyjściu do domu zorientowałam się że coś jest nie tak, ponieważ nie dostałam żadnego zdjęcia ani paragonu (na Langiewicza po wizycie otrzymałam zdjęcie wraz z opisem i pokwitowanie zapłaty). Nie zostawiłam tak tej sprawy. Po interwencji dowiedziałam się, że dr Baliński nielegalnie pobierał opłaty za usg, ponieważ rzeczywiście są one refundowane. Wybrałam się do Pana Balińskiego po zwrot pieniędzy i otrzymałam zapłacone pieniądze. Ponadto byłam na Langiewicza i w przychodni na Mickiewicza,ponieważ miałam wielkie wątpliwości, czy mój synek w ogóle ma tą dyspalzję, gdyż na pierwszym badaniu nic nie wyszło. Okazało się że mój syn jest zdrowy i niesłusznie musiał męczyć się z poduszką frejki. Przestrzegam wszystkich rodziców przed tym nielegalnym procederem!!!!Nie dajcie się oszukać!!! Jeżeli umawialiście się tam wcześniej a zapłaciliście to czym prędzej udajcie się po zwrot pieniędzy!!! (40 zł drogą nie chodzi,za te pieniążki można sprawić maluchowi fajny prezent zamiast opychać portfel lekarza) I nie dajcie się zwieść argumentami, że byliście jedenaści w kolejce więc umowa z funduszem was nie objęła, bo to wierutna bzdura (jeżeli umawialiście się dużo wcześniej, to osoba która was rejestruje powinna was poinformować, że wizyta będzie płatna i wskazać termin w jakim można skorzystać z wizyty bezpłatnej)!!! Odpowiedz Link Zgłoś