lisica666
28.10.06, 09:57
Nie ważne jaką pełnisz funkcję. Wystarczy, że podpadniesz Dyrekcji. W moim
przypadku było to znalezienie sfałszowanych dokumentów. No bo jak inaczej
nazwać trzy wnioski o jednym nr. dziennika, jednej dacie, jednej
godzinie???!!! Różnią się "tylko" kwotami na "pierwszym" jest ok 66tys, na
drugim już ok 135 tys, na trzecim o ciut mniej bo różnica jest 4 ha. Pierwszy
wniosek został złożony 22.03.2005r, a trzeci o tej samej dacie powstał po
14 .12.2005r. WSZYSTKO TO WNIOSKI, NIE KOREKTY I NIE ZMIANY!ARiMR-owcy
wiedzą. Najgorsze jest to, sprawa dotyczy ulubieńca PiSowskiej Dyrektor. I
nagle co się okazuje. Pracownik odpowiedzialny za fałszerstwo awansuje z
biura powiatowego, do Oddziału, do BWPR gdzie szefuje ulubieniec pani
Dyrektor, Mi wmawia się, że FAŁSZERSTWA NIE MA, a problemem jest to, że
JESTEM KONFLIKTOWA. zA CHWILĘ, BY UKRĘCIĆ SPRAWIE ŁEB, PEWNIE MNIE ZWOLNIĄ.