Dodaj do ulubionych

Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ?

27.11.06, 13:59
W piątek, przypadkowo kupiłem wędliny w sklepie pana Hochla przy rynku i
zrobiłem to po raz ostatni. Szynka, salami, parowki cielęce i kiełbasa o
uroczej nazwie "od chłopa" mimo atrakcyjnego wyglądu emitują ochydny posmak
jakiś odczynników chemicznych, wszystkie jednaki. Niestety kompletnie
wyklucza to ich przydatność w kuchni. Pomijam pieniądze wydane na te zakupy,
ale strasznie mnie irytuje jak można ludziom sprzedawać takie gó... Nawet
jeśli posmak ten morderczy pochodzi z dopuszczonych do stosowania
polepszaczy, to nie jest możliwe, aby mieszcząc się w ustawowych normach
osiągnąć tak wstrząsające dla kubków smakowych efekty. Jednym słowem Szanowny
Panie Hochel, chyba czas przeprowadzić jakąś kontrolę jakości, bo własnym
nazwiskiem firmuje Pan śmierdzący badziew.
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? IP: 195.14.65.* 27.11.06, 14:11
      Kiedyś był taki dowcip:
      Dlaczego w Górkach Szczukowskich nie ma psów???
      Odpowiedz sobie sam
      Jesteś pewny, że to były ulepszacze???
      • peryhelium Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? 27.11.06, 15:18
        Cóż nie nastarja to pozytywnie, ale słyszałem inną anegdotę, kiedy to w trakcie
        inspekcji znaleziono w którymś z przetworów wędlinopodobnych wielką muchę, na
        to Murgrabia Kiełbsy spokojnie skonsumował ją na oczach inspektorów pytając
        jaką muchę? Ale pomińmy klechdy - ważne jest to że firma ta na własnym podwórku
        serwuje takie paskudztwo, myślę że warto dać wyraz niezadowoleniu, że
        sparafrazuję słowa Kazimierza Staszewskiego "żeśmy są waleni równo".
    • Gość: tradycjonalista Re: więcej niż 50% procent wody + chemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 15:30
      Każdy, kto kupuje szynkę (i nie tylko) w hipciach (i nie tylko) musi wiedzieć,
      że przeważnie nie mniej niż 50% wagi tej szynki stanowi woda z chemią
      wpompowaną w procesie jej produkcji.
      1 litr tego świństwa kosztuje około 1,5 - 2 zł.
      W sklepie płacicie za to świństwo 15, 20 czy ileś tam złotych.
      Zobaczcie jaki to interes!

      Mój pies i kot nie chca ruszyć tego świństwa.
      Obwąchają i odchodzą.

      Jedyna - szynka prawdziwa to taka, którą się kupi u chłopa na wsi.

      Każdy produkt powinien być oznaczony: ile wpompowano wody do mięsa użytego do
      wyprodukowania 1kg wyrobu.

      TO BYŁBY SZKOK DLA KUPUJĄCYCH.

      NIKT BY TEGO ŚWIŃSTWA JUŻ NIE KUPOWAŁ.

      • Gość: Calm Re: więcej niż 50% procent wody + chemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 15:48
        Na większości produktów przetworzonych typu: szynka, kiełabacha - oczywiście
        tych pakowanych - jest informacja ile jest mięsa w mięsie. Najwięcej mięsa jest
        oczywiście w kiełbasach suszonych. Ja kupuję wędlinę u Kamińskiego. Owszem,
        szynka jest napompowana, ale przynajmniej smak łatwo odróżnić od salcesonu. Mam
        też zastrzeżenia - każdy rodzaj wędliny droższej smakuje niemal tak samo -
        oczywiście szynka czosnkowa jedzie czosnkiem, w przeciwieństwie do szynki z
        otrocza. Generalnie zjadliwie, mniej zjadliwe są sprzedawczynie, ale niech im
        już będzie. Nie wiem dlaczego na zachodzie tak smakuje nasza wędlina, ja jestem
        w stanie zjeść to coś dwa razy w tygodniu maksymalnie. Czasami pies nie chce
        ruszyć - mam zasadę, zje szynkę mój pies to i ja zjem, nie zje - wyrzucam.
        Sprawdza się.
        Byłem w kilku krajach, jadłem to i owo, moim zdaniem wędliny oferowane w kraju
        się nie umywają. Na jedno kopyto i basta. Słyszałem o sklepie na Żeromskiego,
        podobno dobre wędliny, ktoś też szemrał, że z ograniczoną ilościa przypraw
        sztucznych typu E230 (czy inne numerki). Ceny wszędzie są oszałamiające, o 40
        gr na kilogramie nie zamierzam biegać do tesco. A propos firmy Hochel - byłem
        raz, omijam szerokim łukiem już od kilku dobrych lat i no comments.
    • Gość: SmurfMadrala Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 16:35
      Mieszkam bardzo blisko,ale jako stary kielczanin wiem gdzie robi sie dobre
      zakupy.
      Pieczywo-piekiełko lub Delikatesy(przy Rynku)
      Mięso,wedliny-WIR ul.Wesola lub kolo bazarów,najlepsza szynka w miescie
      obok drugiego Urzedu Skarbowego(chuba ul. Górnicza)
      Owoce,warzywa-hiperbazar ul.Seminaryjska
      "Delikatesy" przy Rynku oferuja sprawdzony ,dobry towar(slaba zielenina),
      tam nie ma przykrych niespodzianek,marki pilnują.Smacznego i na zdrowie!
      • Gość: hahaha w Peesesie się żywi! dlatego taki kretyn! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 16:40
        noo fajnie-w tej pokomuchowskiej firmie sie pożywi!hahaha
        • Gość: tradycjonalista A Ty u Hochla? Smacznego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 16:48
          Pisz na temat lepiej.
          • Gość: Ed Re: A Ty u Hochla? Smacznego! IP: 81.219.210.* 27.11.06, 20:45
            Najlepsze produkty kupuje w małych sklepach osiedlowych. A mam dla Was
            ciekawostke: w fabryce pudliszki uruchomiona była jeszcze do niedawna linia
            produkcyjna dla koncentratów pomidorowych na promocje do marketu. Czym to się
            różniło? Gorszy jakościowo produkt, a widoczne to było jedynie w barwie, ten dla
            marketów był pomarańczowo-czerwony, dla innych konsumentów ładny, bordowy, jak
            zawsze. Oczywiście cenowo były nieporównywalne. Ciekawy jestem jak inne firmy
            odnoszą się do takich praktyk? Czy kawa Tchibo z Tesco to ta sama Tchibo co w
            sklepie osiedlowym, tid. :))

            a cd piekarni faktycznie polecam również piekiełko, ew z piekarni Kozaka w
            Łopusznie.

            miłego jedzenia smacznych produktów:)
        • Gość: SmurfMądrala Re: w Peesesie się żywi! dlatego taki kretyn! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 12:22
          Bolszewicki chamie,nieuku -PSS Spolem to firma z przedwojennymi tradycjami,
          której komuna nie zdolowala.
      • Gość: krach Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? IP: *.aster.pl 28.11.06, 01:03
        To polecam wyprobowac nowy sklep z wedlinami "CNC" przy Zeromskiego. Produkty
        tylko i wylacznie firmowe, z najwyzszej polki dostepnej w sprzedarze, a ceny
        rozwalaja konkurencje. Co wazne, naprawde spory ruch i wszystko swieze.
      • hakoo Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? 28.11.06, 07:54
        Delikatesy przey Rynku sprzedają również dobrą wędlinę.
        • Gość: smakosz Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 08:56
          Najlepsza jest wędlina tzw. ekologiczna w sklepie mięsnym (ze świnką) w
          pawilonach przy Pocieszki. Jeszcze nie znalazłem w Kielcach lepszej.
      • Gość: fuj Na temat delikatesów to mam inne zdanie IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.11.06, 23:35
        jeśli chodzi o stoisko z wędlinami. Panie wkładają do srodka końcówki wędlin,
        skrawki. Zdarzyło mi się to ze 20 razy (chodziłam tam bo mam blisko), raz
        kiedyś sobie poszłam nawet specjlanie, bo miałam ochotę na awanturę i ją
        zrobiłam, bo dostałam dupkę szynki, sprytnie schowaną w środek innej szynki.
        panie na moje uwagi odpowiadają- a co one mają z tym zrobić????
        • Gość: Calm Kamiński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 11:36
          Tak, te kawałki innych wędlin w woreczku też mnie irytują. U Kamińskiego dwa
          razy mi się zdarzyło. Zjechałem sprzedawczynię (oczywiście ona niewinna, bo to
          co wygląda jak boczek a nie jak szynka to z początku krojone hehe i inne
          głupoty wygadywała). Zadzwoniłem do masarni, zjechałem no i...... już mi nie
          wkłada nic innego do woreczka. Jezu jak mnie to wkur...wia, że płacimy za towar
          a sprzedawcy zero szacunku dla nas, zero!!!!!! Kur.... to normalnie Polska.
          Przecież daję zarobić a taka wredna kur... by Ci oczy wydłubała, że śmiesz
          zwrócić uwagę. Pomijam już fakt, że na Grunawaldzkiej u kamińskiego śmierdzi
          domestosem z rana. Mimo to biegam tam, bo blisko, bo sklep osiedlowy, polski,
          dobry, mały (ironia)
    • Gość: 78637 Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 23:35
      Przejedź koło fabryki pana Ch. Smród taki, że nos urywa.
      • peryhelium Polecamy dobre -ok. Mały sklepik na KSM? 28.11.06, 11:24
        A czy szanowni forumowicze znacie malutki sklepik na KSM, aktualnie
        przeniesiony obok księgarni? Pieczywo z Łopuszna, Mąchocic, wędliny pachnące,
        smaczne. Czyli jak sami widzimy jest alternatywa dla styropianowego żarcia z
        marketów i śmierdzących wynalazków Pana Hochla. Cieszę się że podjęliście moi
        drodzy ten temat i polecacie sprawdzone miejsca innym, może warto szerzej
        rozpropagować tę zabawę? Serdecznie pozdrawiam wszytstkich oprócz Pana Hochla
        • Gość: ... Wędliny kupuję na Wspólnej, a chleb Pod Telegrafem IP: *.chello.pl 28.11.06, 11:27
          • Gość: tradycjonalista Produkty ze znakiem BBB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 19:05
            Jaki tam telegraf.
            Ja chleb kupuje w starej piekarni w Iwaniskach.
            I sporo mnie to kosztuje bo kawal mam do niej drogi.
            Takiego chleba sie juz chyba nigdzie nie produkuje.

            W miastach o takim chlebku to tylko mozecie pomarzyc.
            Ba, aby pomarzyc to wczesniej nalezaloby kiedys posmakowac takiego cheba.
            Wiekszosc z mlodych ludzi zapewne juz nigdy nie zasmakuja prawdziwego cheba.
            Takie sa czasy. Samo swinstwo.

            Byle co
            Byle jak
            Byle tanio

            Proponuje nazywanie produktow piekoszowskich
            i im podobnych znakiem BBB, 3B
            moze ma ktos inny pomysl.

            Moze zrodzi sie jakis ruch ucywilizowania produkcji zywnosci dla ludzi!
            • peryhelium Znak antyjakości - BBB - warte kontynuacji 30.11.06, 13:58
              Bardzo spodobał mi się ten pomysł znak antyjakości BBB !!! Proszę przybliż
              namiary na piekarnię o której piszesz. Pozdrawiam.
              • Gość: tradycjonalista Re: Znak antyjakości - BBB - warte kontynuacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:39
                lokalizacja piekarni: jadac od Opatowa w strone Bogorii po lewej stronie tuz
                przed Rynkiem? w Iwaniskach.
                Chlebek mozna kupic rano 7, 8 oraz popoludniem 16, 17 od pon. - sob.
                • Gość: tradycjonalista errata do postu wyzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:54
                  lokalizacja piekarni: jadac od Opatowa w strone Bogorii po PRAWEJ (nie po
                  lewej) stronie tuz przed Rynkiem? w Iwaniskach.
                  Chlebek mozna kupic rano 7, 8 oraz popoludniem 16, 17 od pon. - sob.
            • Gość: tradycjonalista Re: Produkty ze znakiem BBB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 22:57
              BBB

              byle co
              byla jak
              byle tanio
    • peryhelium Czy jest tu ktoś z branży masarskiej? 29.11.06, 09:15
      A swoją drogą ciekawi mnie co w takich zakładach jak przetwórnia Pana Hochla
      dodaje się do wędlin, czy mógłby ktoś z szanownych forumowiczów uchylić rąbka
      tajemnicy? Cóż to za specyfik nadaje tak wstrętny posmak wyrobom mięsnym?
      • Gość: tradycjonalista Re: Czy jest tu ktoś z branży masarskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 18:37
        Kiedys zabralem sie okazja. Byla to chlodnia jednego z przedsiebiorcow z
        Piekoszowa.
        Rozmawialem z kierowca tego samochodu.
        A ze nie lubie jesc swinstwa wiec przeprowadzilem odpowiednio rozmowe z tym
        kierowca.

        Powodow mialem wiele by wyciagnac od niego jak najwiecej.
        Glowne powody to, ze to wiem jakie swinstwo produkuja i wiem ile chlopom placa
        za 1 kg zywca wieprzowego.

        Na pierszy rzut oka patrzac na wyroby piekoszowskie odchodzi ochota od jedzenia
        nie mowiac juz o innych bodzcach jakich mozna doznac zblizajac sie do tego
        swinstwa czy probujac (co nie wskazane) jej zjesc!

        Od kierowcy wyciagnalem ze minimum 50% wagi szynki to woda z chemia
        wszprycowana w mieso w procesie produkcji swinstwa.
        Woda ta z odpowiednia chemia, wg kierowcy kosztuje okolo 1,5zl. Chemia zawarta
        w wodzie to nie tylko konsweranty ale przede wszystkim taka chemia, ktora
        powoduje ze mieso jest w stanie utrzymac wewnatrz ogromna ilosc wody.
        Wpompowac w mieso mozna juz ponoc wiecej niz 200% wagi surowego miesa
        (wyjsciowej masy).

        Kierowca mi powiedzial ze u swojego pracodawcy kupuje dwie rzeczy: golonke i
        salceson.

        Mysle ze z niego i tak ryzykant: ja bym nie zjadl salcesonu rodem z Piekoszowa!
        Choc przyznam ze golonka zapewne jest bezpieczniejsza.

        Za szynke rodek z Piekoszowa placicie w swoim ulubiony sklepiku ile? Ja tego
        nie wiem.
        Policzcie sobie sami ile przedsiebiorcy z Piekoszowa zarabiaja na jednym litrze
        wody z chemia.

        Bylby niesprawiedliwy, gdybym tylko Piekoszow obwinial za produkcje swinstw.
        Takie wybory produkuja wszystkie zaklady miesne: bardzo wielkie, wielkie i
        mniejsze poza malymi.

        Swinstwa takiego nie jest w stanie wyprodukowac mala masarnia bo nie stac jej
        na zakup odpowiedniego sprzetu do produkcji swinstwa.


        Wskazowka: Jak rozpoznac szynke prawdziwą od swinstwa?
        Sposobow jest bardzo wiele.
        Podam jeden najskutecznjejszy.

        Przekroic szynke prostopadle do wlokien.
        Rzucic okiem na plaszczyzne przecietej szynki pod katem tak aby zauwazyc kolory
        teczy.
        Jezeli cos takiego zauwazycie to bedzie oznaczalo ze szynka jest jadalna - jest
        naturalna.
        Inne przypadki: to male, srednie i duze ale zawsze to swinstwo.

        TO JEST JEDNO WIELKI OSZUSTWO!

        Ludzie policzcie sobie dobrze, rachunki nie sa trudne.
        Czy oplaca sie kupowac swinstwo!!!
        Rachunek jest prosty a i przeciez zdrowie najwazniejsze!


    • Gość: tradycjonalizta To jest jedno wielkie oszustwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 18:52
      Kiedys zabralem sie okazja. Byla to chlodnia jednego z przedsiebiorcow z
      Piekoszowa.
      Rozmawialem z kierowca tego samochodu.
      A ze nie lubie jesc swinstwa wiec przeprowadzilem odpowiednio rozmowe z tym
      kierowca.

      Powodow mialem wiele by wyciagnac od niego jak najwiecej.
      Glowne powody to, ze to wiem jakie swinstwo produkuja i wiem ile chlopom placa
      za 1 kg zywca wieprzowego.

      Na pierszy rzut oka patrzac na wyroby piekoszowskie odchodzi ochota od jedzenia
      nie mowiac juz o innych bodzcach jakich mozna doznac zblizajac sie do tego
      swinstwa czy probujac (co nie wskazane) jej zjesc!

      Od kierowcy wyciagnalem ze minimum 50% wagi szynki to woda z chemia
      wszprycowana w mieso w procesie produkcji swinstwa.
      Woda ta z odpowiednia chemia, wg kierowcy kosztuje okolo 1,5zl. Chemia zawarta
      w wodzie to nie tylko konsweranty ale przede wszystkim taka chemia, ktora
      powoduje ze mieso jest w stanie utrzymac wewnatrz ogromna ilosc wody.
      Wpompowac w mieso mozna juz ponoc wiecej niz 200% wagi surowego miesa
      (wyjsciowej masy).

      Kierowca mi powiedzial ze u swojego pracodawcy kupuje dwie rzeczy: golonke i
      salceson.

      Mysle ze z niego i tak ryzykant: ja bym nie zjadl salcesonu rodem z Piekoszowa!
      Choc przyznam ze golonka zapewne jest bezpieczniejsza.

      Za szynke rodek z Piekoszowa placicie w swoim ulubiony sklepiku ile? Ja tego
      nie wiem.
      Policzcie sobie sami ile przedsiebiorcy z Piekoszowa zarabiaja na jednym litrze
      wody z chemia.

      Bylby niesprawiedliwy, gdybym tylko Piekoszow obwinial za produkcje swinstw.
      Takie wybory produkuja wszystkie zaklady miesne: bardzo wielkie, wielkie i
      mniejsze poza malymi.

      Swinstwa takiego nie jest w stanie wyprodukowac mala masarnia bo nie stac jej
      na zakup odpowiedniego sprzetu do produkcji swinstwa.


      Wskazowka: Jak rozpoznac szynke prawdziwą od swinstwa?
      Sposobow jest bardzo wiele.
      Podam jeden najskutecznjejszy.

      Przekroic szynke prostopadle do wlokien.
      Rzucic okiem na plaszczyzne przecietej szynki pod katem tak aby zauwazyc kolory
      teczy.
      Jezeli cos takiego zauwazycie to bedzie oznaczalo ze szynka jest jadalna - jest
      naturalna.
      Inne przypadki: to male, srednie i duze ale zawsze to swinstwo.

      TO JEST JEDNO WIELKI OSZUSTWO!

      Ludzie policzcie sobie dobrze, rachunki nie sa trudne.
      Czy oplaca sie kupowac swinstwo!!!
      Rachunek jest prosty a i przeciez zdrowie najwazniejsze!

      Nie dajcie sie nabrac na produkty z oznaczeniem "od chlopa" jezeli rzeczywiscie
      nie kupujecie ich u chlopa.
      • peryhelium Re: To jest jedno wielkie oszustwo 30.11.06, 14:06
        Dzięki za głos w sprawie. Swoją drogą ciekaw jestem chemicznego charatkeru tych
        wszystkich specyfików, stosowanych w tym falszerskim procederze. Co dodaje się
        i po co do mięsa, aby otrzymać tak nikczemnej jakości produkty. Może warto
        byłoby aby zainteresowali się tym tematem szanowni redaktorzy z regionalnej GW?
        Akcja ciekawa: Kielczanie przyznają znak antyjakości BBB dla wyrobów Pana
        Hochla ! Potem moze wywiad z laureatem i wypowiedź utytulowanego eksperta na
        temat uszkodzeń i dysfunkcji organizmu po spożyciu nominowanych produktów? To
        jest to ! A może teleturniej dla tropicieli wszawego procederu masarniczego-
        Jaka to wędlina - z bonusem za gwałtowne torsje po spożyciu?
    • ikser Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? 30.11.06, 14:35
      Kilkadziesiąt lat temu burmistrz Nowego Jorku wydał nakaz, że w parówkach musi
      być minimum 4% mięsa do ogólnej masy (produkowano parówki prawie bez mięsa).
      Reszta to oczywiście wypełniacze. Celuloza (papier np. toaletowy) i inne.
      W polskiej tradycji parówki to lekko strawna wędlina dla chorych, starców i
      małych dzieci. W dzisiejszej sytuacji rynkowej odradzam parówki.
      Zamiast wędlin można kupić kawałek mięsa i zrobić pieczeń. Na tydzień powinno
      wystarczyć.
    • Gość: Fuj Nie wiesz nie kupuje się u Hochla- syffffff IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.11.06, 23:30
      od dawna wiadomo. Jakby mi zapłacili to bym tego syfu nie zjadła.
      • Gość: Fuj Malowana szynka z komina IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.11.06, 23:41
        a nie wiem czy wiecie, ze szynka "z komina" taka z czarną skórką niby
        obkopcona, to nic innego jak zwykła farba. Fuj
    • peryhelium Zachęcam do podzielenia się swoimi opiniami z p.Ho 01.12.06, 14:20
      Zachcam szanownych forumowiczów do dzielenia się swoimi wrażeniami nie tylko na
      łamach tego forum, ale także z autorami produktów spożywczych o niespotykanych
      wręcz walorach, które to w osatnich czasach mocno obżydziły konkretną grupę
      segmentu spożywczego. Kontynuując temat, który zapoczątkował niniejszy topik
      podaję pierwszy adres korespondencyjny zpmhochel@zpmhochel.pl
    • Gość: tradycjonalista Hochel zapomnial ze ma strone internetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 21:45
      Nasz mistrz Hochel zapomnial ze ma strone internetowa.
      www.zpmhochel.pl/
      Ostatnia aktualizacja tej strony to 2005-08-07.

      Ze strony dowiedzialem sie ze Hochel to Zakład Pracy Chronionej.
    • Gość: tradycjonalista Hochel zapomnial ze ma strone internetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 21:45
      Nasz mistrz Hochel zapomnial ze ma strone internetowa.
      www.zpmhochel.pl/
      Ostatnia aktualizacja tej strony to 2005-08-07.

      Ze strony dowiedzialem sie ze Hochel to Zakład Pracy Chronionej.
    • Gość: doświadczona Re: Wędliny u Hochla - orgia ulepszaczy ? IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 02.12.06, 18:35
      Każdy kto je wyroby z cielęciny i jagnięciny ,co jakiś czas /od losu/ dostaje
      porcję smakowitych "polepszaczy".A zatem ,pan Hochel nie ponosi winy, jest
      tylko wykonawcą "odgórnych "zarządzeń!!!
      • Gość: tradycjonalista doswiadczona broni hochla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 21:29
        Czy wszprycowana woda z chemia w szyneczki (kielbaski z cielecinki, paroweczki
        i inne tam takie ... ) w ilosci 100%, 200% surowca wyjscowego (miesa) to
        odgorne zarzadzenia? Czyje?

        Jezeli jestes taka "doswiadczona" to podaj sygnatury tych zarzadzen.

        Chetnie z nimi sie zapoznamy.
        • Gość: Kiel-cza-nin Re: doswiadczona broni hochla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 16:34
          Szczególnie w poniedziałki ,a także w pozostałe dni w godzinach rannych drzwi
          sklepu mięsnego pod szyldem "Hochel",przy ulicy Paderewskiego (obok księgarni)
          stoją otworem -dlaczego ,bo jest wietrzony smród pochodzacy z wnętrza.
        • Gość: doświadczona Re: doswiadczona broni hochla IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 03.12.06, 17:36
          Ha,ha Fałszywa teza. Ja nie bronię ,tylko ironizuję!!! Unikam jak ognia sklepów
          typu "rzeżnik "!A jesli chodzi o "zarządzenia " to hmmm nie wiem gdzie je
          publikuje Departament Ochrony Młodziutkich Zwierzaczków na Planecie Ziemia....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka