peryhelium
27.11.06, 13:59
W piątek, przypadkowo kupiłem wędliny w sklepie pana Hochla przy rynku i
zrobiłem to po raz ostatni. Szynka, salami, parowki cielęce i kiełbasa o
uroczej nazwie "od chłopa" mimo atrakcyjnego wyglądu emitują ochydny posmak
jakiś odczynników chemicznych, wszystkie jednaki. Niestety kompletnie
wyklucza to ich przydatność w kuchni. Pomijam pieniądze wydane na te zakupy,
ale strasznie mnie irytuje jak można ludziom sprzedawać takie gó... Nawet
jeśli posmak ten morderczy pochodzi z dopuszczonych do stosowania
polepszaczy, to nie jest możliwe, aby mieszcząc się w ustawowych normach
osiągnąć tak wstrząsające dla kubków smakowych efekty. Jednym słowem Szanowny
Panie Hochel, chyba czas przeprowadzić jakąś kontrolę jakości, bo własnym
nazwiskiem firmuje Pan śmierdzący badziew.