Gość: kielczanka
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
02.12.06, 11:30
Właśnie jestem na etapie remontu mieszkania w Kielcach. Póki co mieszka w nim
mój mąż, ja mieszkam jeszcze w Poznaniu, mam zamiar niedługo nie niego
dołączyć.
W ostatni weekend byłam w Kielcach, szukałam z meżem, białego montażu do
łazienki, kafli, dosłownie wszytskiego do remontu- mieszkanie będzie zrównane
z ziemią. W niedzielę objechałam wszytskie markety budowlane, żeby wiedzieć
mniej wiecej. Zapisałam ceny, w poniedizałek pojechałam do "Kranika",
dostałam kompletną wycenę, rabat, w sumie za biały montaż 4300 (taniej niż w
marketach), podjechałam jeszcze chyba do "Jawaru"- na Zagnańskiej tam to już
ceny z kosmosu- kabina prysznicowa, która mnie interesowała o 500 zł droższa.
I do tego znudzona obsługa... Szukamy dalej. Znaleźliśmy na allegro baterie,
które się nam podobają, w sumie z przeyłką na baterii wannowej i umywalkowej
400 zł taniej niż w "Kraniku".
Dziś buszowałam w sklepach w Poznaniu, i jakiez moje zdziwienie- umywalka
tańsza o 170 zł, pustument o prawie 100zł, kabiny prysznicowe większy wybór,
tańsze!!!Kibelek tańszy też prawie 100zł. Geberit do zabudowy z przyciskiem
480 zł, na Allegro 550, ponad 600 w "Kraniku", a w "Jawarze" to prawie 700.
Ceny w Poznaniu które sprawdzałam to w sklepie Leroy Merin.
Zdziwiona jestem aż takimi róznicami. Przeciez Kielce to małe miasto, pracy
nie ma, pensje marne. Widzę że sklepy też ciągle mają słabą konkurencję skoro
takie wysokie ceny oferują.
W Kielcach kupiłam glazurę u "Surmy", nie dość że ceny atrakcyjne, miła
obsługa, dostałam rabat.
W sumie wyliczyłam, ze jeśli zrobię zakupy białego montażu w Poznaniu
zaoszczędzę ponad 1100zł!!!
I przy okazji muszę jeszcze to napisać- nawet jedzenie, artykuły codziennego
użytku są o wiele teńsze w Poznaniu. Nie rozumiem tego. Czemu w Kielcach są
takie wysokie ceny??