Dodaj do ulubionych

Pracownicy oskarżają E. Leclerca

    • Gość: elbląg S Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 10:25
      Każdy ma swoją granicę upodlenia.Jeśli sam się nie będziesz szanował to nikt
      tego nie będzie robił.Taka jest brutalna prawda.A człowiek który ma rodzinę i
      np.kredyty na głowie wiele jest w stanie znieść.I tacy pracodawcy korzystają z
      tego bo doskonale wiedzą że ktoś stoi pod murem.
      • Gość: elblag I. Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 11.03.07, 12:25
        Se.. to Ty...
        • Gość: elblągS Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 12:36
          Tak I to ja ;)
          • Gość: elbląg I. Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 11.03.07, 12:41
            Podaj swój GG to pogadamy
            • Gość: elblągS Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 12:48
              gg na forum nie podam I.Ale Bie.ma mojego e-meala powiedz to Ci da
              Pozdrawiam
              S
            • Gość: elblągS Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 12:49
              dryndne do Ciebie.S
              • Gość: bohater Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.03.07, 16:01
                beata i sebastian ( razem)???
    • Gość: tesco BONIA IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 11.03.07, 14:24
      Ludzie walczcie o swoje prawa, nie dajcie sobą pomiatać..Jak wy sami nie
      przejawicie chęci zrobienia czegoś w kierunku poprawienia swojej sytuacj to
      nikt wam nie pomoże. Hehe chyba w wolnej chwili wybiorę sie do E.Leclerka, żeby
      zobaczyć tą słynną Bonię :P i tą WIELKĄ PANIĄ ze wsi(czytaj wazeliniarę) też ;)
      pozdrowionka
    • kj122 Pracownicy oskarżają E. Leclerca 11.03.07, 23:51
      ale fajnie że w kielcach jest ktoś z jajami .
      • Gość: z jajem Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 20:15
        mam nadzieję, że w Elblągu i Radomiu też znajdą się "osoby z jajami" i dołączą
        do Kielc. nie bójcie się. teraz już będzie łatwiej. zgłaszajcie się do Pana
        Sylwestra.
    • kj122 Pracownicy oskarżają E. Leclerca 12.03.07, 00:13
      jazda wózkiem bez uprawnień to jest pikuś ,przy tym co nam kazano przemieniać
      regały w elblągu bo były żle rozłożone mijsca paletowe a robiliśmy to bez
      żadnych zabezpieczeń i na wysokości około 1metr do 10metrów , zaufaj to btło coś
      • prawnik0 Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca 12.03.07, 10:34
        Witajcie Leclerki!
        Przepraszam, że krótko, ale piszę właśnie zawiadomienie o popełnieniu
        przestępstw w Waszej firmie. Chyba domyślacie się, kto jest w nim czarnym
        charakterem, aha nie zapomniałem w nim o pani z chemii i o tym jak zeznawała w
        procesie Magdy w Radomiu. Poświęciłem jej mały ale zgrabny akapit. Pewnie nikt
        nie dał jej znać, że fałszywe zeznania przed Sądem, lub inspektorem pracy to
        perspektywa trzech lat odsiadki, jeśli tylko przesłuchujący uprzedzi o
        odpowiedzialności karnej. Ciekawe, czy sędzia uprzedziła panią od chemii?
        Jeżeli chodzi o Radom, to kielecki FMS bardzo chętnie udzieli pomocy, licząc
        oczywiście na rewanż i pomoc Radomia w rozprawie z Panią Dyrektor. Kontakt przez
        tę osobę, przez którą zadawaliście mi pytanie.
        Nota bene podobno kierownicy w Kielcach mają zeznawać,że mają dziennie trzy
        godziny przerwy, w soboty zaś przychodzą do pracy i nie podpisują listy, bo
        praca w leclerku to ich życiowa pasja? Skoro ja to wiem, to wie to też
        prokuratura i inspekcja pracy, więc Pani Dyrektor będzie musiała wymyśleć inną
        bujdę. A może w soboty będzie Was trzymać w piwnicy, żeby nikt nie widział, że
        pracujecie?
    • Gość: Seba26 Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 69.150.126.* 12.03.07, 14:06
      Tak sie sklada ze mieszkam sobie na osiedlu Slichowice i do Leclerca mam 5
      minut!!! Brat skladal tam podanie ale oczywiscie powiedziano mu ze musi
      zrezygnowac ze szkoly (studiuje zaocznie) bo bedzie pracowal rowniez w
      weekendy! Wyzysk w takim sklepie jak ten to rzecz normalna....pracowalem sam w
      tesco i niestety trzeba przyznac ze pracowanik traktowany jest jak smiec!!!
      Ochrona bardziej skupia sie na pracowniku jako zlodzieju niz nad prawdziwymi
      zlodziejami czyhajacymi w sklepie! Dlatego wogole niereagowalem jak ludzie przy
      mnie kradli rozne rzeczy - byla to dla mnie duza satysfakcja!!Ludzie dostaja
      grosze i musza pracowac jak woly!!! Odszedlem z tej g****nianej pracy i
      wyjechalem za granice!Uwazam ze zrobilem bardzo dobrze a jedynie czego zaluje
      to tego ze nie zrobilem tego wczesniej!
      Czasem sobie mysle ze ktos powinien pozamykac te molochy bo to do niczego nie
      prowadzi! 650 zl netto na reke zapiernicz od rana do nocy! I to jeszcze z
      opierniczem co godzine! Wiem tylko tyle ze ludzie ktorzy tam pracuja sa napewno
      niezadowoleni i pracuja tam bo MUSZA!
      • prawnik0 Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca 12.03.07, 15:36
        Kochane Leclerki!
        Mam dla Pani Bożeny trzy przykre wiadomości:
        1. zawiadomienie o popełnieniu przestępstw przez nią zostało złożone dzisiaj w
        Prokuraturze Rejonowej Kielce - Zachód, kiedy zostanie sprawie nadana sygnatura
        (jutro albo pojutrze) podamy Wam sygnaturę i adres Prokuratury, gdzie każdy
        poszkodowany na skutek łamania swych praw (w tym wymuszania pracy w
        nadgodzinach)będzie mógł zgłosić swój udział w sprawie i w intymnej atmosferze
        opowiedzieć o tym jak cudnie się pracowało (pracuje) w E. Leclerc
        2. mamy kolejne dwie osoby, która będzie pozywać E. Leclerka
        3. mamy całą furę nowych świadków, ale potrzebujemy więcej i liczymy na Waszą
        pomoc, o to zresztą dba nieoceniona Bożenka wyrzucając ciągle nowych pracowników
        Oczywiście nie zawiedziemy Bożenki i złożymy zawiadomienie w Państwowej
        Inspekcji Pracy, w końcu nie po to kierownicy, tak pracowicie uczą się jak
        zeznawać, żeby nie zeznawać. Wpadliśmy też na pomysł, jak kierownicy mają
        pracować w soboty i niedziele, tak, żeby nikt nie dowiedział się, że są w pracy
        (spontanicznie i z własnej woli, he, he...). Bożenka każe Wam założyć na głowy
        tekturowe pudła, żeby nie było Was widać na monitoringu.. O monitoring i o to,
        kto przy nim grzebał ostatnio, Prokuratura też zapyta...a matactwo i zacieranie
        śladów w śledztwie może skończyć się w areszcie na Piaskach....
        Ale dość żartów. Zajrzyjcie do swoich umów o pracę i sprawdźcie sobie, co one
        zawierają, są tam ciekawe zapisy. Poniżej, zamieszczam fragment pozwu przeciwko
        Leclerc, żebyście wiedzieli co Wam dali do podpisania, dlaczego i jak to
        wykorzystać w sądzie:
        ,,Umowa o pracę w &1 pkt. 4 oraz z & 3 zawierała postanowienia w jaskrawy sposób
        sprzeczne z artykułem 140 ustawy – Kodeks pracy.
        Mianowicie wskazują one na stosowanie zadaniowego systemu czasu pracy w
        sytuacji, kiedy nie może mieć on zastosowania zarówno ze względu na rodzaj
        pracy, jej organizację, miejsce jak i ze względu na stosowany (hipotetycznie)
        sposób określania zadań do wykonania przez pracownika. Postanowienia te należy
        uznać za wyjątkowo drastyczny przykład łamania postanowień artykułu 140 ustawy –
        Kodeks pracy w celu ominięcia przepisów prawa pracy dotyczących norm czasu pracy
        i uregulowań dotyczących godzin nadliczbowych. Postanowienia te jako sprzeczne z
        ustawą należy uznać za nieważne na podstawie artykułu 300 ustawy Kodeks pracy w
        związku z artykułem 58 ustawy – Kodeks cywilny.
        Nazwanie w umowie stosowanego przez pracodawcę systemu czasu pracy nie przesądza
        o tym, że jest on systemem zadaniowym w istocie (Arkadiusz Sobczyk, Zasady
        prawnej regulacji czasu pracy, Warszawa, 2005, s. 285). Przy rozpatrywaniu, czy
        jest tak w istocie należy wziąć pod uwagą faktyczne ukształtowanie treści
        stosunku pracy oraz obowiązków pracowniczych wykonywanych przez pracownika.
        Istotą zadaniowego systemu czasu pracy jest dopuszczenie, by pracownik
        samodzielnie decydował, kiedy i z jaką intensywnością wykona powierzone mu
        zadania. Jest tak, gdy przez wzgląd na: rodzaj pracy, jej organizację, miejsce
        jej wykonywania, nie jest możliwe wykonywanie jej pod bieżącym nadzorem
        pracodawcy. Pracodawca może po porozumieniu z pracownikiem ustalić czas
        potrzebny dla wykonania powierzonych zadań, tak jednak, aby pracownik wykonując
        starannie swe obowiązki był w stanie je wykonać w czasie nie przekraczającym
        norm czasu pracy.
        Nie jest dopuszczalne, tak jak to czyni & 1 pkt 4. upoważnienie pracodawcy do
        doraźnego, bieżącego określania zadań dla pracownika, określenia takiego powinny
        dokonać akty kreujące treść stosunku pracy (wyrok Sądu Najwyższego – Izba
        Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 4 sierpnia 1999 roku -
        OSNAPiUS 2000/22 poz. 810).
        Przez cały czas zatrudnienia pracodawcy nie określili, ani miernika wedle
        którego miały być wyznaczane zadania, ani ich wymiaru. W związku z powyższym nie
        mogło być mowy o porozumieniu z pracownikiem, do jakiego miałoby stosownie do
        treści artykułu 140 ustawy – Kodeks pracy dojść przed określeniem czasu
        niezbędnego do wykonania tychże zadań.
        Powódka przez cały czas pracy wykonywała pracę w siedzibie pracodawcy, pod
        bezpośrednim nadzorem przełożonej, podlegając bieżącemu nadzorowi i dyscyplinie
        pracy. Miała codziennie stawiać się w pracy i świadczyć ją zgodnie z ustalonymi
        grafikami, podlegała przy tym bieżącemu kierownictwu i nadzorowi dyrekcji spółki
        Kielcedis.
        W takich warunkach stosowanie zadaniowego systemu czasu pracy jest
        niedopuszczalne. Jeżeli bowiem codziennie, w określonym przez pracodawcę czasie,
        pracownik wykonuje polecenia swego przełożonego, to bez względu na stosowaną
        nazwę nie można przyjąć, że czas pracy pracownika jest określany przez zadania.
        Przy takim założeniu wszyscy pracownicy byliby zatrudnieni w zadaniowym czasie
        pracy, a przepisy gwarancyjne, regulujące normy czasu pracy, pozbawione byłyby
        znaczenia (Kodeks pracy. Komentarz., pod red. L. Florka, Warszawa, 2005, s.
        817-818)
        Należy również podkreślić, że pracodawca w informacji o warunkach zatrudnienia
        wskazał, że powódkę obowiązuję normy czasu pracy: 8 godzin na dobę i 40 godzin w
        przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy. Załączony egzemplarz pochodzi z okresu
        przeszkolenia powódki w spółce Radomdis, jednak jest on tożsamy z egzemplarzem
        otrzymanym przez powódkę
        Dowód: informacja o warunkach zatrudnienia
        W okresie zatrudnienia w Kielce powódka miała wykonywać obowiązki kierownika
        działu.W okresie od dnia..... do dnia 2 listopada 2006 roku, nie można mówić o
        sprawowaniu przeze powódkę funkcji kierownika wyodrębnionej komórki
        organizacyjnej, stosownie do treści artykułu 151(4) ustawy – Kodeks pracy
        również z tej przyczyny, że w okresie przed dniem 2 listopada 2006 odnośne
        komórki nie zostały w zakładzie pracy powołane. Nie zatrudniono bowiem, jeszcze
        wtedy pracowników, którzy mieli wejść w skład wyodrębnionych komórek
        organizacyjnych – działów.
        W czasie tym powódka, podobnie jak inni przyszli kierownicy, wykonywali prace
        fizyczne związane z rozłożeniem szkieletów stoisk, przygotowaniem hali, w której
        znajduje się towar, przenoszeniem szaf do biur, przygotowaniem i rozłożeniem
        towaru na stoiskach.
        Należy nadmienić, że pomimo ograniczeń w dźwiganiu ciężarów dla kobiet
        dyktowanych przepisami BHP powódka i pozostali pracownicy zmuszani byli przez
        pracodawcę do przenoszenia ciężarów o masie kilkudziesięciu kilogramów oraz do
        obsługiwania bez jakiegokolwiek przeszkolenia i uprawnień wózków widłowych. W
        ten sposób Dyrektor Kielcedis, chciała zaoszczędzić na wynajęciu odpowiednich firm.
        Tym samym powódka w okresie, o którym mowa, nie tylko nie spełniała wymogów
        kwalifikujących ją do zastosowania wobec niej przepisu artykułu 151(4) ustawy –
        Kodeks pracy, co miało miejsce w okresie od 2 listopada 2006 roku do 31 grudnia
        2006 roku, ale nawet nie wykonywała żadnych funkcji kierowniczych, przez wzgląd
        na brak przedmiotu kierowania – wyodrębnionej komórki organizacyjnej.
        W czasie tym wykonywała ona również czynności na równi z pozostałymi
        pracownikami działu, pracowała tak jak inne pracownice............., przenosiła
        towar na ekspozycje handlowe itp. Przytoczyć tu należy wyrok Sądu Najwyższego z
        dnia 17 listopada 1981 r. (I PR 92/81, OSNCP 1982, nr 5-6, poz. 82), w myśl
        którego wzmianka w umowie o pracę, iż zajmowane przez pracownika stanowisko ma
        charakter stanowiska kierowniczego, nie ma decydującego znaczenia. O takim
        zakwalifikowaniu decyduje wyłącznie spełnienie przesłanek przewidzianych w art.
        151(4). Pracownik kierujący komórką organizacyjną wyodrębnioną w strukturze
        organizacyjnej zakładu pracy nie zajmuje stanowiska kierowniczego w rozumieniu
        przepisów kodeksu pracy, jeśli kieruje zespołem pracowników przy jednoczesnym
        wykonywaniu pracy na równi z członkami kierowanego zespołu (Wyrok Sądu
        Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 13
        stycznia 2005 roku, II PK 114/2004). Trudno m
        • prawnik0 Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca 12.03.07, 15:49
          a tu ciąg dalszy: ,,Trudno mówić też o spełnieniu przesłanki ,,konieczności”
          pracy w nadgodzinach w sytuacji, kiedy praca w nadgodzinach wynikała w spółce
          Kielcedis z założeń systemu pracy w spółce. To na pracodawcy ciąży obowiązek,
          takiego organizowania pracy zakładu, aby nie zachodziła potrzeba zatrudniania
          pracownika w czasie wykraczającym poza normy czasu pracy (Wyrok Sądu Najwyższego
          - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 marca 1976 roku, I PR 13/76). W
          spółce Kielcedis organizacja pracy oparta była na na założeniu konieczności
          pracy również poza godzinami pracy w wymiarze przekraczającym normy czasu pracy
          (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw
          Publicznych z dnia 25 sierpnia 2004 roku, II PK 707/2003), a także w niedziele i
          święta, przy czym nie przyznawano pracownikom z tego tytułu dodatkowego dnia
          wolnego od pracy.
          Dowód: zeznania
          W sytuacji takiej, nawet, gdyby uznać, że powódka sprawowała funkcję kierownika
          wydzielonej jednostki organizacyjnej, należałoby się jej wynagrodzenie z tytułu
          godzin nadliczbowych wraz z dodatkiem, nie można bowiem przerzucać na powódkę
          ryzyka gospodarczego ciążącego na pozwanych spółkach"
          Innymi słowy zapisy te mają na celu zabezpieczenie Leclerka przed wypłacaniem
          Wam Waszych pieniędzy, a teraz już wiecie co macie pisać w Waszych pozwach
          Pozdrawiam i apeluję o przyłączanie sie do nas
          Sylwester Ślusarczyk - Federacja Młodych Socjaldemokratów tel. 691639981
        • Gość: radomianka Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 82.139.60.* 29.03.07, 09:02
          W radomskim leclercu nikt nie ma chyba zakresu obowiazków, ale raczej powinny
          być?
    • Gość: LICZYMY NA WAS Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 19:29
      LICZYMY ŻE SĄ OSOBY, KTÓRE CHCĄ POMÓC W DOPROWADZENIU TEJ SPRAWY DO KOŃCA I
      POMOGĄ NAM SWOIMI ZEZNANIAMI. MOŻNA IŚĆ DO INSPEKCJI PRACY I ANONIMOWO ZŁOŻYĆ
      ZEZNANIE I NIKT NIE PODA WASZYCH DANYCH DO WIADOMOŚCI PANI BOŻENY. DOŚĆ JUŻ
      OBAWIANIA SIĘ I MÓWIENIA TEGO CO NAKAZUJE WAM DYREKCJA. NIE BÓJCIE SIĘ...
    • Gość: Marek Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 82.139.39.* 12.03.07, 20:27
      Żywy odzew wywołany atrykułem GW cieszy mnie, ale jednocześnie i smuci. "Mleko
      się wylało" i trzeba posprzątać. Ważne jednak, żeby po sprzątaniu wszystko nie
      powróciło na dawne tory. PIP czy Sąd pracy pomoże, ale tylko tym co już nie są
      pracownikami. Ci co jeszcze nimi są w konsekwencji będą musieli za to zapłacić.
      Chyba, że nareszcie zmądrzeją i zorganizują się w związek zawodowy. To moim
      zdaniem jedyna szansa, by nie dać się wyrolować. Nie wątpię, że zarówno
      kielecka "Solidarność" jak i radomska, czy elbląska pomogą i podpowiedzą jak to
      skutecznie zrobić. Dlaczego tak uważam? Dlatego, że PIP, Sąd pracy, czy
      prokuratura to instytucje powołane przez państwo i robią to co państwo im każe.
      Związek zawodowy może być natomiast powoływany wyłączmie przez świadomych
      pracowników którzy chcą mieć szansę na poprawę swoich warunków pracy. Jeżeli
      pracownicy ELeclerc'a uważają, że ktokolwiek poza nimi samymi skutecznie im
      pomoże, to myślę, że są naprawdę bardzo naiwni.
    • Gość: akros1979 Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 81.219.56.* 13.03.07, 19:18
      Sam jestem pracownikiem jednego z kieleckich hiper marketów.Nawet byłem
      werbowany do pracy w E. Leclerc ale dobrze, że się nie zgodziłem po tym jak raz
      wybrałem się na zakupy do E. Leclerca.Jest w tym sklepie nie miła i bez braku
      kompetencji obsługa, co źle świadczy o kadrze menadżerskiej tego marketu.Ale
      teraz po przeczytaniu tego artykułu rozumiem ludzkie zachowanie.Też bym
      arogancko się odnosił do klientów, gdybym był poniewierany przez swoich
      przełożonych.
      • Gość: RT coś bredzisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:36
        ja w Leclercu robię zakupy 2 razy dziennie (mieszkam naprzeciwko) i zawsze
        spotykam się tam z miłą obsługą, zdecydowanie lepszą niż w okolicznych
        osiedlowych sklepach. Aż przyjemnie tam wracać...
        Czytając ten artykuł jestem pełen podziwu dla kasjerek, które wciąż posiadają
        ten sam zaraźliwy optymizm.
    • Gość: elbląg N. Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 14.03.07, 14:49
      Ja byłam na szkoleniu w Radomiu teraz pracuję w Elblagu, jestem bardzo
      zadowolona. Prezesi mnie uwilebiają nawet nie muszę się za bardzo podlizywać. W
      tym sklepie mozna awansować jak się ciężko pracuje. Trzeba sie umiec ustawić-
      mozna dostac premię. I kto wie moze dostrzega mój wysiłek -wtedy zostanę
      dyrektorem.
      • Gość: S.mnie rozśmiesza! Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:17
        Ty S. z Elbląga to nigdy chyba nie pracowałeś dłużej nigdzie niż pół roku.
        siedąc na forum kontynuujesz tą chwalebną tradycję, marnotrawiąc czas
        pracodawcy. Ale wymierne korzyści z pracy w u tego pracodawcy masz chyba,
        warszawka i warszawianka, haha. do roboty w końcu się weź
        • Gość: pstryk Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 17:50
          "Chyba, że nareszcie zmądrzeją i zorganizują się w związek zawodowy. To moim
          zdaniem jedyna szansa, by nie dać się wyrolować. Nie wątpię, że zarówno
          kielecka "Solidarność" jak i radomska, czy elbląska pomogą i podpowiedzą jak to
          skutecznie zrobić. "

          Założenie związków zawodowych to bardzo dobry pomysł.
        • Gość: Kielczanin Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 17:57
          Ja chodzę do sklepu, obsługa miła. Wadą są moim zdaniem zbyt krótkie lady. Jak
          sią ma więcej zakupów to trudno zmieścić. Odwaga cywilna jak przpuszczam części
          byłych i aktualnych jest ogromna
      • Gość: Elbląg - były kier Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 14.03.07, 20:49
        hahaha ...bo pęknę ze śmiechu....ta para gburów,która uwielbia nazywać się
        Prezesami nikogo nie lubi i takie są fakty...są jednak wyjątki...lubią,a raczej
        udają ,że lubią osoby tyrające 24h na dobę, trzymające im paluszek głęboko w
        d...i zdające codzienne relacja kto z kim i dlaczego...!!A
        awans..faktycznie,....wszyscy wiedzą,że chcesz wykopać dyrektora
        Piotrusia...hihihi...a Twoje szkolenie w Radomiu miało mało wspólnego z tym co
        robili pozostali kierownicy(tyrali jak woły)....masz rację...trzeba się dobrze
        ustawić...tylko jakim kosztem...swojego honoru, tego ,że wszyscy postrzegają
        Cię jak ostatnią najgorszą zdzirę, wiesz,to zależy kto jakie ma wartości w
        życiu!!!!I to chyba na tym polega!Miłego życia w Leclercu!
      • Gość: radomianka Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 82.139.60.* 29.03.07, 08:55
        Można dostać premię?, a to dopiero, w radomiu się awansuje, dostaje się
        obowiązki pozostałe po osobach które się zwolniły i żadnych pieniędzy.
    • Gość: INSPEKCJA PRACY ważne dla byłych i obecnych pracow.Kielce -Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:54
      Drogie Leklerki!
      Przepraszam, że z innego nicka, ale były skargi na mnie i Pan administrator
      mnie wyciął z Forum. Będę już grzeczny, Panie Administratorze...:-)
      Ze spraw ważnych:
      - u Pani Dagmary można podpisywać się pod wnioskiem do Państwowej Inspekcji
      Pracy o przeprowadzenie kontroli w Leclerc. Zwracamy się do byłych i obecnych
      pracowników o podpisywanie się pod wnioskiem. Dane osób, które podpiszą
      wniosek są utajnione wobec pracodawcy i dyrekcja Leclerka nie wie skąd się
      wzięły poprzednie kontrole. Aby zapewnić Wam komfort i brak wiedzy pracodawcy
      o tym, że jesteście przesłuchiwani złożyliśmy wniosek o dokonywanie
      przesłuchań pracowników poza leclerkiem. Ponadto poprosiliśmy o wydanie przez
      PiP, nakazów wypłacania pracownikom wynagrodzenia za nadgodziny, pracę nocną
      i prace w niedziele i święta. Dla osób nieśmiałych;-) przygotujemy wniosek w
      wersji elektronicznej, dyskretnie i szybko dostarczany na maila,wystarczy
      uzupełnić w niektórych miejscach podpisać włożyć do koperty i wysłać pocztą
      na adres Inspekcji Pracy i... już. Radom proszę o kontakt przez Panią Dagmarę
      - Czytając wpisy znalazłem informacje o szkalowaniu byłych pracowników u ich
      obecnych pracodawców, proszę o potwierdzenie, czy tak istotnie jest.
      - Jest nas więcej. Przygotowuję kolejne pozwy do sądów pracy
      - Kierownicy, którzy jakoby mają trzygodzinne przerwy w czasie pracy. Proszę
      zapoznać się z artykułem 141 Kodeksu pracy. Przerwa może być w czasie pracy
      jedna, najwyżej sześćdziesięciominutowa i udzielona na posiłek lub
      załatwienie spraw osobistych. Jeżeli jest dłuższa, lub udzielona została ze
      względu na organizację pracy (np. czas pracy zakładu sklepu) wtedy jej czas
      jest wliczany do czasu pracy.(Kodeks pracy 2007. Komentarz,pod red. Barbary
      Wagner, Gdańsk, 2007, s. 545) W pierwszym wypadku wlicza się nadwyżkę ponad
      godzinę, w drugim cały czas przerwy. Innymi słowy tak czy siak są nadgodziny..
      W przypadku hmm... ,,dobrowolnej" pracy w dni wolne od pracy i lub w ponad
      dobową normę czasu pracy, dla uznania, że występują nadgodziny i że nastąpiło
      polecenie pracy w nadgodzinach wystarczy świadomość Waszego zwierzchnika, że
      pracujecie ponad swój obowiązek i brak jego sprzeciwu wobec wykonywania pracy.
      (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1998, I PKN 122/98) Tak więc należy
      się Wam wynagrodzenie za nadgodziny.:-)
      Oczywiście, jako ludzie szanujący prawo apelujemy o składanie prawdziwych
      zeznań. W innym wypadku grozi odpowiedzialność karna do trzech lat więzienia
      (artykuł 233 ustawy - Kodeks karny.Miejcie to na uwadze w najbliższych
      dniach...




      --------------------------------------------------------------------------------



    • Gość: Gościnnie Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 81.210.16.* 15.03.07, 13:26
      Ciekawe jak cała sprawa się rozegra,z tego co czytam oprócz wątku finansowego
      jest także wątek dręczenia i poniżania a to powinno się skończyć kriminałem.
      • Gość: pstryk ____chyba jednak dyrekcja ma rację___ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:33
        Założenie związków zawodowych to bardzo dobry pomysł.

        Musicie się przełamac i założyc związki zawodowe.

        I jeszcze jedno mnie dziwi. Za komuny przed Stocznią stały czołgi, ZOMO i
        eSBecja szalała a ludzie sie NIE BALI tylko strajkowali a Związki ZAwodowe
        zakładali co było niezgodne z prawem często. Teraz nie ma ZOMO, nie ma czołgów
        na ulicach a Wy się boicie założyć związków czy zastrajkowac w takim ECLERKU.
        Może prawda jest taka, że na 100 pracowników tylko 3-5 jest niezadowolonych a
        reszta szczęśliwa ? taka jest chyba prawda, że dyrekcja LEKLEERKA ma większą
        racje od Was.
        • Gość: Elbląg - były kier Re: ____chyba jednak dyrekcja ma rację___ IP: *.elb.vectranet.pl 15.03.07, 17:20
          co to za brednie....dyrekcja Leclerca i racja - to nie idzie w parze! Problem
          polega na tym,że Ci którzy mają dość upokarzania po prostu odchodzą,a Ci którzy
          zostają panicznie boją się stracić pracę,bo mają zazwyczaj ciężką sytuację
          materialną albo niezbyt wysokie mniemanie o sobie i brak poczucia własnej
          wartości i to tyle!!!!
    • Gość: AS Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 16.03.07, 00:53
      Przecież kazdy z Was wiedział na jaka pracę sie decyduje,za jakie pieniądze i
      na jakich warunkach.Nie wiem jak jest w Leclercach w Polsce ale od Radomia i
      Elbląga sie odwalcie.tu pracują normalni ludzie poczynając od Prezesów kończąc
      na pracownikach.Ale skoro marnujecie czas na głupich wypowiedziach w dodatku
      robiąc w nich ogromne błędy ortograficzne to znaczy że nuda Was zżera i
      zacznijcie się szkolić ludzie w j.polskim.Każdy kto pracuje wie że można zawsze
      awansować i wystarczy chęci do pracy.Więc albo się zastanówcie albo dajcie
      sobie spokój z tymi bredniami bo nie jeden/jedna już awansował i ma niezłe
      pieniądze .Zadajcie też sobie takie marne pytanie czy tak łatwo być Prezesem
      lub Dyrektorem takiej firmy ale na to Was nie stać ...No płytko płytko tak
      krytykować i nie mieć pojęcia.
      • Gość: Rr Czegoś tu jednak nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 10:54
        Cały czas chodzi o to, że ludzie zdecydowali się na pracę i określoną płacę, a
        potem okazało się, że warunki pracy są zupełnie inne. Chodzi o godziny
        nadliczbowe za które pracownicy nie dostają wynagrodzenia!
        Na to chyba się z pracodawcą nie umawiali...
        Kumasz?
        Ponadto twoja uwaga, że nuda "ich zżera" jest kompletnie nie na miejscu.

        A jeśli chodzi o szkolenie w j. polskim to Tobie też by się ono przydało, bo w
        swojej wypowiedzi zrobiłeś masę błędów!
        Język polski jest bardzo trudny, więc jeśli już zabierasz się za krytykę, to
        przynajmniej sam nie popełniaj błędów.
      • Gość: radomianka Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 82.139.60.* 29.03.07, 09:19
        Odwalcie się? normalni ludzie? w radomiu? mieście takiego bezrobocia?, owszem
        są szczęśliwi że mają te 500 zł, białą bluzkę, granatową kamizelkę i spódnicę i
        pracują po godzinach, często są oszukiwane i nie mogą sobie odebrać godzin
        nadliczbowych, bo one w zapiskach bardzo często nie istnieją.
        Niektórzy boją się oddychać, żeby nie stracić pracy i tych lekko ponad 500 zł,
        a inni się nie boją, umieją się też zwolnić.
        Wieloletni pracownicy leclerca zostali wynagrodzeni stażowym, ale tylko za
        pracę w leclercu.
        A prezesi (buce), to są ci sami przcież i w Radomiu i Kielcach
    • Gość: popieram Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:35
      Ma Pan/?Pani rację, szczególnie wypowiedzi z Elbląga (S)pod adresem Pani
      Dyrektor (z Kielc) są nie na miejscu. Jest powszechnie wiadomo ludziom
      związanym z elbląskim Leclerc,kiem i nie tylko z elbląskim, że Ten Pan rzucił
      Elbląg dla "Dostawczyni".I wypowiedzi na tym forum piszą zapewne razem.Te o
      stosunku Pani Dyrektor do rodziny zapewne też. Żenujące.
      • Gość: Elbląg - były kier Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 16.03.07, 13:40
        najbardziej denerwujące jest to,że wypowiadają się na forum osoby,które nie
        przeżyły tego co my-"leclercowicze"! Nie wiecie jak my pracowaliśmy, jak
        bylismy poniżani,obrażani, traktowani jak patałachy! I powtórzę to jeszcze raz,
        podpisując umowę wiedzieliśmy ile będziemy zarabiać - oczywiście w normalnym
        trybie pracy.W praktyce,okazało się,że jest zupełnie inaczej...jak ktoś wyszedł
        do domu po 11 godzinach (o godzinie 18) na drugi dzień był ogromny foch i
        afera! Jesli chodzi o awanse - oczywiście , jest to mozliwe, ale tylko dla osób
        trzymających palec w dupie komu trzeba i siedzącym 24h na dobę, a chyba nie o
        oto chodzi kto komu trzyma palec w dupie tylko kto jak wykonuje swoje
        obowiazki - niekoniecznie 24 h na dobę!:))) pozdrawiam wazeliny elblaskie...bo
        też takie wypisują bzdury na forum!!!!!!!!
        • Gość: elbląg do AS Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 16.03.07, 16:46
          Ty AS moja propozycja dla Ciebie.. zapraszam do pracy do Leclerka w Elblagu np.
          na magazyn, posłuchasz krzyków przełożonych- jak zostaniesz zje... parę razy to
          Ci klucha stanie w gardle zwłaszcza przy klientach a moze zmiana alei od 6-21 a
          pózniej znowu na 6 do pracy i znowu zostaniesz opier... ze nie tak wystawiłeś
          aleję bo poprostu sie nie podoba prezesom i kolejny dzien będziesz poprawiał
          wszystko a pózniej opier... że zamówienia nie zrobione i jak śmiesz iść do domu
          o 18 przeciez nie możesz pracowć mniej niz 11h. Nie podoba Ci sie to składaj
          wypowiedzenie... nikt Cie tu nie bedzie próbował zatrzymac , bo na twoje
          miejsce są inni... pracownicy, których można awansować...ale normalny
          pracownik, który ma rodzinę i widzi jak tyraja kierownicy nie chce awansować.
          • Gość: pstryk Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 22:48
            Skoro jest tak źle to załóżcie związki zawodowe. Wszyscy - 100% załogi -
            wszystkich nie można zwolnić. Nie potraficie tego zrobić poniewaz jesteście
            zaje.biście podzieleni. Znacznej części pracowników podoba się praca w Leclerku
            a mniejszej grupie - nie. Taka jest prawda. Tutaj na forum tylko kilku
            pracowników robi szum- to jest zaledwie kilka procent.
            • Gość: Elbląg - były kier Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.elb.vectranet.pl 18.03.07, 10:45
              ..... sedno w tym,że gdyby "pstryk" poczytał nasze wypowiedzi na forum,
              wiedziałby,że ci,którzy się wypowiadają to pierwsza kadra kierownicza leclerca
              i nikt z nas już w tym syfie nie pracuje, każdy z nas wybrał zdrowie, święty
              spokój itd...i każdy z nas znalazł już inną pracę, pracę w której go nie
              wyzywają, nie przeklinają i nie wymagają,by siedzieć 24h na dobę...jest po
              prostu normalnie!!!I to tyle
    • Gość: radomianka Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 82.139.60.* 18.03.07, 17:58
      Brawo, tylko w Radomiu dają się wykorzystywać, a Kielce tak pięknie umiały się
      zarganizować
    • Gość: SKAKANKA Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: *.com.pl 20.03.07, 12:18
      Odkąd usłyszałam jak sa tam wykorzystywani pracownicy, zaniechałam tma zakupów.
      Na całe szczęście mamy dużo innych sklepów , zarządzanych przez uczciwych ludzi.
      Chciałam dodac że nie tylko pracownicy i odbiorcy kupujący sa wykorzystywani,
      ale również polscy dostawcy, którzy obciązani sa ogromnymi marżami, mając bardzo
      znikomy zysk na towarach. Złodziejski sklep i tyle.
      • Gość: Ktoś Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 81.26.8.* 20.03.07, 17:57
        Dziwie wam się. Narzekacie na ten sklep, pewnie macie racje. Ale ten sklep jak
        stał tak stoi i stać będzie. Jedynie co zauważyłem mieszkając w Kielcach to
        fakt, że tym forum nie zrobiliście wielkiej krzywdy E.Leclerc-owi a jedynie
        reklamę i jeszcze za darmo. Nikogo nie zachęcam i nie odradzam tam kupować,
        wasza wola. Mam nadzieję, że prawda wypłynie na jaw. Więc zamiast narzekać
        walczcie o swoje prawa.
        Wiem jedno czyny nie słowa widać gołym okiem.
        • prawnik0 Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca 21.03.07, 11:17
          Witajcie Leclerki! Zanim ponownie mnie zablokuje administrator,którego
          korzystając z okazji pozdrawiam, podaje podaje adres: Prokuratura Rejonowa
          Kielce Zachód, ul. Sandomierska 106, 25-953 Kielce, sygnatura sprawy: 4Ds.
          125/07. Każdy pracownik, może zgłosić swój udział w postępowaniu jako
          pokrzywdzony (dyskrecja u prokuratora jest zapewniona).
          Sylwester Ślusarczyk
          • Gość: obserwator Re: Pracownicy oskarżają E. Leclerca IP: 80.48.255.* 21.03.07, 16:15
            SŁYSZAŁEM ŻE ARESZTOWANO JAKIEGOŚ PROKURATORA ZA BRANIE ŁAPÓWEK. TAKŻE
            PROKURATURA TEŻ NIE JEST TAKA ŚWIĘTA. I LEPIEJ SIĘ NIE REKLAMOWAĆ. HE HE HE HE
            HE HE HE HE HE HE HE HE HE H E
            • Gość: biuro Bezpłatna pomoc prawna i związkowa ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:06
              Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników, www.pracownicy.org, Biuro
              w Kielcach przy ul. Sienkiewicza 76 / 317 , tel. 602 477 871 . Dyżury w
              poniedziałki, od godz. 17.00 do 18.00.
              • Gość: Marek Małysa Bezpłatna pomoc prawna i związkowa ! IP: 82.139.39.* 17.05.07, 20:58
                Cieszy, źe powstał komitet obrony pracowników. Ja jednak twierdzę, że zapomniał
                w nazwie dodać "BYŁYCH" bo (bez urazy) tego typu instytucja nie może moim
                zdaniem pomóc pracownikom obecnym.
                Dziwi mnie postawa średniej kadry kierowniczej w tej firmie. Wydaje się, że
                nie dostrzegają tego, że dla właścicieli są tylko "kosztem uzyskania przychodu"
                niczym więcej!!! Tolerowani będą zaś jedynie dopóki, dopóty ten przychód
                pracodawcy zapewniają, poprzez to, że są narzędziami służącymi do utrzymania
                stworzonego przez pracodawcę niewolniczego w gruncie rzeczy systemu. Jeżeli w
                toczącym się śledztwie prokuratorskim zostaną stwierdzone naruszenia prawa, to
                osoby te będą pierwszymi ofiarami tego systemu. Im bowiem zostaną postawione
                zarzuty. Wtedy właściciele chcąc ratować wizerunek firmy natychmiast się ich
                pozbędą. Jedyny sposób uniknięcia odpowiedzialności to radykalna zmiana swojego
                postępowania. Problem w tym, że zmiana postępowania oznaczać może konieczność
                rozstania się z pracą. Tego też można jednak uniknąć o ile mają jeszcze resztki
                ludzkich uczuć i zdrowy instynkt samozachwawczy. Niedowiarków odsyłam
                do "Biedronki". Znam tę sytuację dokładnie. Jestem bowiem organizatorem
                związkowym. Organizowałem ludzi zatrudnionych w tej firmie w związek zawodowy
                na terenie Radomia. Teraz radzą sobie już sami. Z dobrym skutkiem. Moje
                doświadczenie mówi mi, że kadra kierownicza , to nie są źli ludzie. Złymi czyni
                ich system w jakim przychodzi im funkcjonować i niewiedza, lub brak wiary, że
                można to zmienić. Kierownicy sklepów w "BIEDRONCE" właśnie to zrozumieli. Skuek
                jest taki, że jeden z nich został wybrany na przewodniczącego związku. Wybrany
                przez podległych mu pracowników i to w wyborach tajnych!!! Nie musiał się
                zwalniać. Pracuje do dziś. Dla niego związek stał się skutecznym narzędziem do
                zachowania ludzkiej twarzy wobec pracowników. Przestał się po prostu bać i
                zaczął odmawiać wykonywania rzeczy niezgodnych z prawem. Wyszło to na dobre i
                jemu i pozostałym pracownikom. Poprzez fakt pozostawania w związku uzyskał
                ochronę przed zwolnieniem z pracy. Występuję na tym forum pod własnym
                nazwiskiem. Nie widzę powodu, bym miał go nie podawać. Więcej - osobom
                zainteresowanym podaję numery telefonów: kom. 607392782 i stacjonarny- od 8 do
                16- (048)3625161. Ciekawy jestem czy aktualni pracownicy E'Leclerc korzystają z
                tego forum. Do usłyszenia!!!
                • Gość: Pstryku Serdecznie Re: Bezpłatna pomoc prawna i związkowa ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 11:26
                  Maszynka do robienia pieniędzy - nic więcej, i to jeszcze zagraniczna, która
                  wypluwa ogromną kasę za granice naszego pięknego kraju, a ludzie to są
                  traktowani jak kiedyś było niewolnicy to teraz jak roboty. Nic więcej.

                  Z punktu widzenia klienta podoba mi się często bardziej w ELeclercu niż
                  w "polskim mniejszym sklepie" na przykład Społem gdzie jest burdel cenowy na
                  półkach. Zagraniczne standarty są lepsze.

                  Pan Ślusarczyk jakąś pomoc organizuje ? z Gazetą ? ja pytam: gdzie jest
                  Inspekcja Pracy, która powinna działać a nie działa ?

                  Ja znam kilka osób pracujących w hipermarketach i jedyne co słyszałem co im nie
                  odpowiadało to rodzaj umowy o pracę i ewentualnie wysokość pensji. Inne rzeczy
                  są OK.
    • Gość: kolo Re: Pracownicy poszukują E. Leclerca IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 28.09.07, 10:26
      Enigmatyczna firma. Odsyłam na FORUM w Lublinie.Może warto połączyć
      siły ?
      • Gość: Komunista Jak ta sieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 10:37
        może zachowywać dobrą minę do złej gry (reklamować się na bilbordach) pomimo
        panujących tam warunków pracy.
        Stop wyzyskowi w zakładach pracy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka