Gość: Jaga
IP: 81.219.132.*
12.05.07, 09:56
Jak "przyszywana" kielczanka jestem dumna z prezesa TK Jerzego Stępnia. Dumna
z tego jak kieruje niezawisłą pracą Trubunału. I zastanawiam sie, jak mu
jest. Pamiętam pana sędziego z konca lat siedemdziesiatych, gdzie jako
prawnik, w kieleckim sanepidzie, już wówczas zajmował się zwiazkowymi
problemami, pączkującą Solidarnością. W stanie wojennym był internowany, po
1989 roku tworzył samorządy, współpracował z Kaczyńskimi budujac demokrację i
co teraz? Ci sami ludzie, z którymi szedł ręka w rękę brutalnie grzebią tę
demokrację i jej podstawowe instrumenty. Gorzkie to doświadczenie, gorzkie
rozczarowanie. Co chęć utrzymania się przy władzy robi z luźmi?