Dodaj do ulubionych

Wsiun w duzym miesce

IP: *.com 25.06.03, 07:44
Ale dzisiaj okaz wydzialem.
Jechalem przez miasto za stara skoda favorit (TOP
K140). To co ten dziadek wyprawial wola o pomste do nieba.
Najlepsze bylo na rondzie. Przed wjechaniem na rodno
stanal, postal tak z minute, mimo, ze bylo pusto, po
namysle wlaczyl lewy (!) kierunkowskaz i ognia przez
rondo. W miedzyczasie sie chyba rosmyslil, bo zmienil
pas na wewnetrzny i potem, caly czas z wlaczonym lewym
kierunkowskazem, znowu zmienil na zewnetrzny. Z ronda
zjechal oczywiscie bez wlaczania prawego
kierunkowskazu. Zo ca burak. Jak taki nie umie to niech
nie jedzie to duzego miasta, bo stwarza zagrozenie!
Obserwuj wątek
    • Gość: baba Re: problem poruszania się po drogach IP: 213.241.75.* 25.06.03, 08:38
      to nie tak !!
      Jest problem z ludzmi po 70 którzy mają prawka od dawna,są to ludzie zagubieni
      w narastającym ruchu i stwarzają problemy na drogach a zwłaszcza na tzw"rondach"
      i ruchu sterowanym.Myślę iż policja wraz z innymi ludzmi odpowiedzialnymi za
      bezpieczeństwo na drogach powinni coś "zrobić" np:obowiązkowe badania lekarskie
      czy psychotechniczne a problem będzie narastał.
      Innym wielkim problemem jest przestrzeganie przepisów prawa o ruchu drogowym
      wyprzedzanie na liniach ciągłych ,zakazach-np;24.06.2003 "kierowca" z
      rejestracją TKN...... w DYMINACH wyprzedza kolumnę z usmiechem na ustach i co
      takiemu można zrobić???? ITD.....
      • Gość: kasia Re: problem poruszania się po drogach IP: *.radiotak.com.pl 25.06.03, 11:20
        Z moich obserwacji wynika, że tak "na oko" 90% jeżdżących łamie, mniej lub
        bardziej decydujące o bezpieczeństwie, przepisy. Jeszcze więcej przepisów
        łamią "niejeżdżący" czyli parkujący. Codziennie widzę samochody zaparkowane w
        poprzek chodnika, na przejściach dla pieszych, na skrzyżowaniach, trawnikach -
        po prostu gdzie popadnie. Policji zupełnie to nie interesuje. Straży miejskiej
        też. I jak tu Polacy mają mieć szacunek do prawa? Dzisiaj zaparkuje na
        przejściu dla pieszych, jutro - zabije psa, a pojutrze - człowieka.
      • Gość: welur Re: problem poruszania się po drogach IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 22:31
        Gość portalu: baba napisał(a):

        > to nie tak !!
        > Jest problem z ludzmi po 70 którzy mają prawka od dawna,są to ludzie zagubieni
        > w narastającym ruchu i stwarzają problemy na drogach a zwłaszcza na
        tzw"rondach
        > "
        > i ruchu sterowanym.Myślę iż policja wraz z innymi ludzmi odpowiedzialnymi za
        > bezpieczeństwo na drogach powinni coś "zrobić" np:obowiązkowe badania
        lekarskie
        > czy psychotechniczne a problem będzie narastał.
        > Innym wielkim problemem jest przestrzeganie przepisów prawa o ruchu drogowym
        > wyprzedzanie na liniach ciągłych ,zakazach-np;24.06.2003 "kierowca" z
        > rejestracją TKN...... w DYMINACH wyprzedza kolumnę z usmiechem na ustach i co
        > takiemu można zrobić???? ITD.....

        Takich bandytow trzeba pietnowac na forum publicznym. Szkoda, ze nie podalas
        numerow.

    • Gość: mały Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 11:30
      Gość portalu: ciulek napisał(a):

      > Ale dzisiaj okaz wydzialem.
      > Jechalem przez miasto za stara skoda favorit (TOP
      > K140). To co ten dziadek wyprawial wola o pomste do nieba.
      > Najlepsze bylo na rondzie. Przed wjechaniem na rodno
      > stanal, postal tak z minute, mimo, ze bylo pusto, po
      > namysle wlaczyl lewy (!) kierunkowskaz i ognia przez
      > rondo. W miedzyczasie sie chyba rosmyslil, bo zmienil
      > pas na wewnetrzny i potem, caly czas z wlaczonym lewym
      > kierunkowskazem, znowu zmienil na zewnetrzny. Z ronda
      > zjechal oczywiscie bez wlaczania prawego
      > kierunkowskazu. Zo ca burak. Jak taki nie umie to niech
      > nie jedzie to duzego miasta, bo stwarza zagrozenie!

      A w którym dużym mieście się to działo? W Klerykowie?
    • Gość: cvs Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.proxy.aol.com 26.06.03, 00:03
      ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsia jeno od
      pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodzka nie jest
      miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych sie dorobila w
      ostatnim polwieczu.cvs.
      • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 26.06.03, 07:37
        Gość portalu: cvs napisał(a):

        > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsia jeno od
        > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodzka nie jest
        > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych sie dorobila
        w
        > ostatnim polwieczu.cvs.

        To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
        udaje "Nowojorczyka".
        • Gość: cvs Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 02:54
          hard_headed napisał:

          > Gość portalu: cvs napisał(a):
          >
          > > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsia jeno od
          > > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodzka nie jes
          > t
          > > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych sie dorobi
          > la
          > w
          > > ostatnim polwieczu.cvs.
          >
          > To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
          > udaje "Nowojorczyka".


          Zyje w miescie w ktorym prawie kazdy jest z kadys i jestem dumny, ze zostalem
          nowojorczykiem.Teraz wchlaniam pelna piersia to co miasto ma do zaoferowania a
          zapewniam cie, ze ma i to niemalo i o kazdej porze dnia i nocy.
          Tak wiec wsiok z Morawicy osiagnal to co chcial i kiedy chcial a jenteligentowi
          kieleckiemu przyroslo siedzenie do kieleckiego stolka i poza popisami na
          dretwym forum i robieniu tlumu tzw. kielczan na tym prawie jednoosobowym forum.
          Coz ci ponadto pozostalo?Wolaj sobie "Kocham Kielce" i"wszystkie wsioki won do
          Nowego Yorku".Posluchalem wiec twojego wolania i oto jestem i jednego jestem
          pewien, ze dobrze zrobilem.Nie szczekam bez ustanku na prezydenta, nie wypisuje
          skarg i zazalen do pana posla, nie obchodzi mnie,ze wsioki kreca sie po rondach,
          wojny miedzy radnymi i kawiarnie na Zamkowej. Tam zawsze tak bylo jest i bedzie.
          To od zawsze byly Zadzikowe wlosci choc schody palacowe dawno sie
          powykrzywialy i latwo na nich zeby wybic.Wiec rob sobie tlum na forum najlepiej
          z Filipem i po konsultacjach z ksioncem, krissotta, BBB i hard headed kasia.
          Robi sie duszno, parno i goraco, zycie zaczyna sie po 8 wieczorem. Przestaje
          byc kielecka patryjota na kilka miesiecy.Na jesieni zobaczymy co sie w tych
          popieprzonych Kielcach zmienilo, pewnie nic i dalej pizdzi jak pizdzilo.
          Koncze bo czerwona pajeczyna zaczyna obrastac moje korzenie kieleckie i z tego
          wszystkie wasze nieszczescia i niespelnione ciagoty za wielkoscia.cvs-maly
          wsiun z Morawicy co nie umial przejechac przez rondo.
          Ps:TAK NAPRAWDE TO W mORAWICY NIGDY NIE BYLEM, PRZEJEZDZALEM TYLKO W DRODZE KU
          WOLNOSCI.
          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 28.06.03, 10:50
            Gość portalu: cvs napisał(a):

            > hard_headed napisał:
            >
            > > Gość portalu: cvs napisał(a):
            > >
            > > > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsia jen
            > o od
            > > > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodzka ni
            > e jes
            > > t
            > > > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych sie d
            > orobi
            > > la
            > > w
            > > > ostatnim polwieczu.cvs.
            > >
            > > To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
            > > udaje "Nowojorczyka".
            >
            >
            > Zyje w miescie w ktorym prawie kazdy jest z kadys i jestem dumny, ze
            zostalem
            > nowojorczykiem.Teraz wchlaniam pelna piersia to co miasto ma do
            zaoferowania a
            >
            > zapewniam cie, ze ma i to niemalo i o kazdej porze dnia i nocy.
            > Tak wiec wsiok z Morawicy osiagnal to co chcial i kiedy chcial a
            jenteligentowi
            > kieleckiemu przyroslo siedzenie do kieleckiego stolka i poza popisami na
            > dretwym forum i robieniu tlumu tzw. kielczan na tym prawie jednoosobowym
            forum.
            > Coz ci ponadto pozostalo?Wolaj sobie "Kocham Kielce" i"wszystkie wsioki won
            do
            > Nowego Yorku".Posluchalem wiec twojego wolania i oto jestem i jednego jestem
            > pewien, ze dobrze zrobilem.Nie szczekam bez ustanku na prezydenta, nie
            wypisuje
            >
            > skarg i zazalen do pana posla, nie obchodzi mnie,ze wsioki kreca sie po
            rondach
            > ,
            > wojny miedzy radnymi i kawiarnie na Zamkowej. Tam zawsze tak bylo jest i
            bedzie
            > .
            > To od zawsze byly Zadzikowe wlosci choc schody palacowe dawno sie
            > powykrzywialy i latwo na nich zeby wybic.Wiec rob sobie tlum na forum
            najlepiej
            >
            > z Filipem i po konsultacjach z ksioncem, krissotta, BBB i hard headed kasia.
            > Robi sie duszno, parno i goraco, zycie zaczyna sie po 8 wieczorem. Przestaje
            > byc kielecka patryjota na kilka miesiecy.Na jesieni zobaczymy co sie w tych
            > popieprzonych Kielcach zmienilo, pewnie nic i dalej pizdzi jak pizdzilo.
            > Koncze bo czerwona pajeczyna zaczyna obrastac moje korzenie kieleckie i z
            tego
            > wszystkie wasze nieszczescia i niespelnione ciagoty za wielkoscia.cvs-maly
            > wsiun z Morawicy co nie umial przejechac przez rondo.
            > Ps:TAK NAPRAWDE TO W mORAWICY NIGDY NIE BYLEM, PRZEJEZDZALEM TYLKO W DRODZE
            KU
            > WOLNOSCI.

            To dziwnie do tych Stanow jechales. Jezeli chodzi o mnie to nie czekam na
            prezydenta i wisi mi czy w Kielcach powstanie jeszcze jeden market albo rondo.
            Pozostalem tu bo tak chcialem, a wierz mi mialem inne opcje. Co do robienia
            sztucznego tlumu to policz ilosc postow twoich i moich przez ostatnie dwa
            tygodnie.
            I na koniec jeszcze jedno. Kazdy emigrant ktory jest zadowolony ze swojego
            wyboru cieszy sie zyciem a nie siedzi na forum i wypisuje glupoty. Wejdz sobie
            na forum polonia i zobaczysz ilu tam jest podobnych tobie sfrustrowanych
            emigrantow, ktorzy obrzucaja blotem Polske i Polakow.
            • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 15:44
              hard_headed napisał:

              > Pozostalem tu bo tak chcialem, a wierz mi mialem inne opcje.

              Serio? A moze tylko chcesz sie tak wytlumaczyc?
              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 30.06.03, 14:51
                Gość portalu: welur napisał(a):

                > hard_headed napisał:
                >
                > > Pozostalem tu bo tak chcialem, a wierz mi mialem inne opcje.
                >
                > Serio? A moze tylko chcesz sie tak wytlumaczyc?

                To prawda glupolku. Jedna z opcji to Birmingham w UK.
                • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 30.06.03, 15:10
                  hard_headed napisał:

                  > Gość portalu: welur napisał(a):
                  >
                  > > hard_headed napisał:
                  > >
                  > > > Pozostalem tu bo tak chcialem, a wierz mi mialem
                  inne opcje.
                  > >
                  > > Serio? A moze tylko chcesz sie tak wytlumaczyc?
                  >
                  > To prawda glupolku. Jedna z opcji to Birmingham w UK.

                  Panie Mariuszu! Cos mi sie wydaje, ze to tylko czcze
                  przechwalki. Jesli mial Pan taka opcje, czemuz to Pan z
                  niej nie skorzystal? Czyzby strach przed oderwaniem od
                  mamusi? A moze nie byl Pan dosc dobry albo nie znal
                  agielskiego? Ja wiem, ze to boli, ale na nauke nigdy nie
                  jeste za pozno.
                  Proponuje nie obrazac, a skupic sie na realiach.
                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 01.07.03, 10:52
                    Gość portalu: ny.guy napisał(a):

                    > hard_headed napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: welur napisał(a):
                    > >
                    > > > hard_headed napisał:
                    > > >
                    > > > > Pozostalem tu bo tak chcialem, a wierz mi mialem
                    > inne opcje.
                    > > >
                    > > > Serio? A moze tylko chcesz sie tak wytlumaczyc?
                    > >
                    > > To prawda glupolku. Jedna z opcji to Birmingham w UK.
                    >
                    > Panie Mariuszu! Cos mi sie wydaje, ze to tylko czcze
                    > przechwalki. Jesli mial Pan taka opcje, czemuz to Pan z
                    > niej nie skorzystal? Czyzby strach przed oderwaniem od
                    > mamusi? A moze nie byl Pan dosc dobry albo nie znal
                    > agielskiego? Ja wiem, ze to boli, ale na nauke nigdy nie
                    > jeste za pozno.
                    > Proponuje nie obrazac, a skupic sie na realiach.

                    Najpierw odpowiem Welurowi: mialem wykonywac zawod taki jaki wykonuje w
                    Polsce, czyli projektowac mosty i wiadukty dla firmy konsultingowej ktora
                    nazywa sie Scott Wilson, 25000L/rok na starcie.
                    www.scottwilson.com

                    A teraz New York guy-owi: widzisz jestem zonaty i musialem rowniez wziac pod
                    uwage to co tam bedzie robic moja zona, jest polonistka wiec musialaby wdrozyc
                    do jakiegos innego zawodu. Poza tym w Polsce oboje pracujemy, moje zarobki sa
                    dobre zony raczej slabe (jak to nauczyciela) suma sumarum nie jest tutaj zle,
                    co wcale nie oznacza ze jak tu nie bedzie pracy to sie nie ruszymy i nie
                    wyjedziemy. Jezeli chodzi o jezyk to: don't be concern about my english.

                    PS Skad wiesz jak mam na imie? Nie przypominam sobie zebym sie przedstawial z
                    imienia na tym forum.

                    W kazdy razie pozdrowienia w NYC.
                    • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 01.07.03, 11:25
                      hard_headed napisał:

                      > Najpierw odpowiem Welurowi: mialem wykonywac zawod taki
                      jaki wykonuje w
                      > Polsce, czyli projektowac mosty i wiadukty dla firmy
                      konsultingowej ktora
                      > nazywa sie Scott Wilson, 25000L/rok na starcie.
                      > www.scottwilson.com
                      >

                      Ile to bedzie $ ? Jakies 40K? Jakos nie chce mi sie
                      wierzyc w te przechwalki. Tyle o u nas zarabia prawnik po
                      roku pracy, a jak Pan wie lub nie wie to jeden z
                      najlepiej u nas oplacanych zawodow.

                      > A teraz New York guy-owi: widzisz jestem zonaty i
                      musialem rowniez wziac pod
                      > uwage to co tam bedzie robic moja zona, jest polonistka
                      wiec musialaby wdrozyc
                      > do jakiegos innego zawodu.

                      Bez przesady. Zonka przeciez nie musi pracowac, jesli Pan
                      bedzie TYLE zarabiac. Moze zajmowac sie domem, dziecmi,
                      sprzataniem. A zreszta zmienic zawod to nie problem.
                      Przecietny Amerykanin zmienia zawod 9 razy w zyciu. Nie
                      wiem jak w UK, ale chyba podobnie. Ja tez pracuje juz w 4
                      zawodzie, ale niestety musialem sie przestawic chcac
                      lepiej zarabiac, ale teraz pracuje w domu i kiedy chce,
                      nawet w nocy tak jak teraz, a dzien mam caly wolny. Pracy
                      jest duzo dla kazdego, nawet dla srednio inteligentnej
                      polonistki czy rusycystki.

                      >Poza tym w Polsce oboje pracujemy, moje zarobki sa
                      > dobre zony raczej slabe (jak to nauczyciela) suma
                      sumarum nie jest tutaj zle,
                      > co wcale nie oznacza ze jak tu nie bedzie pracy to sie
                      nie ruszymy i nie
                      > wyjedziemy. Jezeli chodzi o jezyk to: don't be concern
                      about my english.
                      >

                      "Don't be concerned (!) about my English" jesli juz.

                      > PS Skad wiesz jak mam na imie? Nie przypominam sobie
                      zebym sie przedstawial z
                      > imienia na tym forum.
                      >

                      A co za problem sie dowiedziec? Pisze pan z konta na
                      takie imie i nazwisko, wiec przypuszczam, ze to Panskie.
                      Nie mam racji?

                      > W kazdy razie pozdrowienia w NYC.

                      Dziekuje.

                      P.S. prosze nie obrazac ludzi na forum Polonia. To
                      naprawde nie ich wina, ze musieli wyjezdzac z Polski. To
                      nie znaczy, ze nie sa Polakami.
                      • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 01.07.03, 15:14
                        Gość portalu: ny.guy napisał(a):


                        >
                        > Ile to bedzie $ ? Jakies 40K? Jakos nie chce mi sie
                        > wierzyc w te przechwalki. Tyle o u nas zarabia prawnik po
                        > roku pracy, a jak Pan wie lub nie wie to jeden z
                        > najlepiej u nas oplacanych zawodow.

                        Pan sobie chyba ze mnie zartuje, 25000L/rok w UK to przyzwoite pieniadze ale
                        bez przesady. Zreszta projektanci z uprawnieniami zarabiaja tam 30000L/rok, po
                        zrobieniu brytyjskich uprawnien mialbym szanse na takie wlasnie zarobki.

                        >
                        > Bez przesady. Zonka przeciez nie musi pracowac, jesli Pan
                        > bedzie TYLE zarabiac. Moze zajmowac sie domem, dziecmi,
                        > sprzataniem. A zreszta zmienic zawod to nie problem.
                        > Przecietny Amerykanin zmienia zawod 9 razy w zyciu. Nie
                        > wiem jak w UK, ale chyba podobnie. Ja tez pracuje juz w 4
                        > zawodzie, ale niestety musialem sie przestawic chcac
                        > lepiej zarabiac, ale teraz pracuje w domu i kiedy chce,
                        > nawet w nocy tak jak teraz, a dzien mam caly wolny.

                        Zona musi pracowac. Teraz ma wakacje i juz sie zaczyna nudzic z powodu braku
                        pracy. Przestawic faktycznie sie mozna, jej kolezanka ze studiow pracuje w
                        Londynie w Harodsie w human-resources.

                        >Pracy jest duzo dla kazdego, nawet dla srednio inteligentnej
                        > polonistki czy rusycystki.

                        Nie zna Pan mojej zony i nic o niej nie wie, ale widocznie z gory Pan zaklada
                        ze kazdy nauczyciel jest srednio inteligentny, coz najwyrazniej tylko takich m
                        nauczycieli Pan mial, jesli tak to Panu wspolczuje.


                        > >
                        >
                        > "Don't be concerned (!) about my English" jesli juz.

                        Tu mnie Pan zlapal.

                        >
                        > > PS Skad wiesz jak mam na imie? Nie przypominam sobie
                        > zebym sie przedstawial z
                        > > imienia na tym forum.
                        > >


                        > A co za problem sie dowiedziec? Pisze pan z konta na
                        > takie imie i nazwisko, wiec przypuszczam, ze to Panskie.
                        > Nie mam racji?

                        A moze z Pana taki hackerek amator, co?

                        >
                        > > W kazdy razie pozdrowienia w NYC.
                        >
                        > Dziekuje.

                        Mialo byc powodzenia w NYC.

                        >
                        > P.S. prosze nie obrazac ludzi na forum Polonia. To
                        > naprawde nie ich wina, ze musieli wyjezdzac z Polski. To
                        > nie znaczy, ze nie sa Polakami.

                        Racja, a polonusi niech nie obrazaja Polakow na tym samym forum. Kiedys
                        zapytalem sie jakim samochodami jezdza w US a ci mnie wyzwali od chujow.
                        Ale Pan jest troche bardziej inteligenty od sredniej na forum polonia.

                        Pozdrawiam z Kielc.
                        • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 02.07.03, 07:57
                          hard_headed napisał:

                          > Pan sobie chyba ze mnie zartuje, 25000L/rok w UK to
                          przyzwoite pieniadze ale
                          > bez przesady. Zreszta projektanci z uprawnieniami
                          zarabiaja tam 30000L/rok, po
                          > zrobieniu brytyjskich uprawnien mialbym szanse na takie
                          wlasnie zarobki.

                          Widze, ze w UK strasznie wyzyskuja cudzoziemcow. Ciekawe
                          na jakie salary moze liczyc rodowity Anglik. Zapomnialem
                          dodac, ze W US 40K to prawnik zarabia na miesiac, co daje
                          400000 rocznie. Wiec ma Pan porownanie. Ale na poczatek i
                          to dobre. Pewnie to i tak wiecej niz w Polsce.

                          > Zona musi pracowac. Teraz ma wakacje i juz sie zaczyna
                          nudzic z powodu braku
                          > pracy. Przestawic faktycznie sie mozna, jej kolezanka
                          ze studiow pracuje w
                          > Londynie w Harodsie w human-resources.
                          >

                          A kto powiedzial, ze musi? Nudzi sie? To trzeba jej
                          znalezc zajecie. Moze sie zajmowac dziecmi, a jak ich Pan
                          nie ma, to moze sprzatac, wynosic smieci, gotowac. Zajec
                          nigdy nie zabraknie. W US co druga zona nie pracuje tylko
                          zajmuje sie domem. Stac ja na to, jesli maz pracuje. A w
                          wolnym czasie takie gospodynie domowe dzialaja w klubach,
                          w ktorych czytaja ksiazki, pomagaja bezdomnym i chorym na
                          AIDS, robia na drutach, tak ze rzadko sie nudza.
                          Spoleczenstwa neokonsumpcyjne jak Polska charakteryzuje
                          wlasnie to, ze kazdy chce pracowac, nawet jak nie musi.
                          Ale to sie pewnie wkrotce zmieni. Proponuje byc trendy i
                          zaczac juz teraz.

                          > Nie zna Pan mojej zony i nic o niej nie wie, ale
                          widocznie z gory Pan zaklada
                          > ze kazdy nauczyciel jest srednio inteligentny, coz
                          najwyrazniej tylko takich m
                          > nauczycieli Pan mial, jesli tak to Panu wspolczuje.

                          To prawda, nie znam panskiej zony, ale znam troche
                          nauczycieli w Polsce. Gdyby nie szkola, to nie nadawaliby
                          sie do innej pracy. To samo jest w US, dlatego moj syn
                          chodzi do szkoly prywatnej, gdzie kazdy nauczyciel ma
                          tytul przynajmniej M.A. Moze panska zona tez uczy w
                          szkole prywatnej, jesli tak to przepraszam, ale zarabia
                          malo, to pewnie jest na panstwowym. A ja nie mam dobrego
                          mniemania o panstwowych nauczycielach.

                          > > "Don't be concerned (!) about my English" jesli juz.
                          >
                          > Tu mnie Pan zlapal.

                          Mysle, ze to dopiero poczatek. Prosze napisac cos jeszcze
                          po Angielsku.

                          > A moze z Pana taki hackerek amator, co?

                          Tu nie trzeba byc hackerem. Moj 15 syn zrobil to w 10 minut.

                          > Mialo byc powodzenia w NYC.

                          Tez dziekuje.

                          > Racja, a polonusi niech nie obrazaja Polakow na tym
                          samym forum. Kiedys
                          > zapytalem sie jakim samochodami jezdza w US a ci mnie
                          wyzwali od chujow.
                          > Ale Pan jest troche bardziej inteligenty od sredniej na
                          forum polonia.

                          Widocznie mieli powod. A skad Pan wie, ze jestem bardziej
                          inteligentny od sredniej? Zna mnie Pan?

                          >
                          > Pozdrawiam z Kielc.

                          A ja z NY
                          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 02.07.03, 13:41
                            Gość portalu: ny.guy napisał(a):

                            > hard_headed napisał:
                            >

                            > Widze, ze w UK strasznie wyzyskuja cudzoziemcow. Ciekawe
                            > na jakie salary moze liczyc rodowity Anglik.

                            Takie samo.

                            Zapomnialem
                            > dodac, ze W US 40K to prawnik zarabia na miesiac, co daje
                            > 400000 rocznie. Wiec ma Pan porownanie. Ale na poczatek i
                            > to dobre. Pewnie to i tak wiecej niz w Polsce.

                            Co mnie obchodza prawnicy, ja jestem inzynierem, generalnie w US zarabia sie
                            wiecej niz w UK, srednia dla inzyniera w Angli to 30000L a w Stanach 70000$,
                            chyba ze dorobi sie Pan w Angli stanowiska senior project menager to wtedy
                            mozna liczyc na okolo 50000L, ale podstawowym warunkiem zeby dostac sie na to
                            stanowisko jest ok 10 lat przepracowanych w tym zawodzie w UK.
                            Jezeli chodzi o prawnikow i lekarzy w Stanach to jest elita, i jak sadze Pan
                            do niej nie nalezy wiec po co sie tak ekscytowac. W Polsce dyrektor kasy
                            chorych zarabia 210000$/rok ale co to ma wspolnego z tematem.



                            >
                            > To prawda, nie znam panskiej zony, ale znam troche
                            > nauczycieli w Polsce. Gdyby nie szkola, to nie nadawaliby
                            > sie do innej pracy. To samo jest w US, dlatego moj syn
                            > chodzi do szkoly prywatnej, gdzie kazdy nauczyciel ma
                            > tytul przynajmniej M.A. Moze panska zona tez uczy w
                            > szkole prywatnej, jesli tak to przepraszam, ale zarabia
                            > malo, to pewnie jest na panstwowym. A ja nie mam dobrego
                            > mniemania o panstwowych nauczycielach.

                            Nie wiem czy prawidlowo odczytuje skrot M.A. ale to chyba oznacza Master of
                            Arts, jezeli tak to prawidlowo pisze sie to bez kropek: MA
                            No to biedni ci nauczyciele w US, musza studia konczyc zeby uczyc w szkole, to
                            chyba ponad ich sily. Bardzo dobrze ze dal Pan syna do prywatnej szkoly, mam
                            tylko nadzieje ze po tych naukach bedzi w stanie na mapie swiata wskazac
                            Europe.

                            To fajnie ze gospodynie domowe w US maja tak urozmaicone zycie, ale to sa
                            pewnie te srednio inteligentne panie, inteligentne pracuja i zarabiaja. A tak
                            na marginesie: panska zona do ktorej kategori nalezy?
                            >
                            > > > "Don't be concerned (!) about my English" jesli juz.
                            > >
                            > > Tu mnie Pan zlapal.
                            >
                            > Mysle, ze to dopiero poczatek. Prosze napisac cos jeszcze
                            > po Angielsku.

                            OK. But it's Polish forum, so that I am convinced we should use our first
                            language.
                            >
                            > > A moze z Pana taki hackerek amator, co?
                            >
                            > Tu nie trzeba byc hackerem. Moj 15 syn zrobil to w 10 minut.

                            Zwykle mlodsze pokolenie jest lepsze w tych rzeczach.

                            >
                            > > Racja, a polonusi niech nie obrazaja Polakow na tym
                            > samym forum. Kiedys
                            > > zapytalem sie jakim samochodami jezdza w US a ci mnie
                            > wyzwali od chujow.
                            > > Ale Pan jest troche bardziej inteligenty od sredniej na
                            > forum polonia.
                            >
                            > Widocznie mieli powod.

                            Powod jest taki, ze sa sfrustrowani i szukaja kogos komu mozna by dokopac.

                            A skad Pan wie, ze jestem bardziej
                            > inteligentny od sredniej? Zna mnie Pan?



                            Nie wyzwal Pan mnie jeszcze od chujow ,kutasow i innych. To wlasnie
                            klasyfikuje Pana powyzej sredniej tych inteligentow z Green Point.

                            > > Pozdrawiam z Kielc.
                            >
                            > A ja z NY

                            No to moze teraz pozdrowienia z Ziemi Swietokrzyskiej.
                            • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 02.07.03, 23:09
                              hard_headed napisał:

                              > > Widze, ze w UK strasznie wyzyskuja cudzoziemcow. Ciekawe
                              > > na jakie salary moze liczyc rodowity Anglik.
                              >
                              > Takie samo.

                              Watpie. To tak samo jak polski informatyk w Niemczech dostaje mniej niz Niemiec.
                              To akurat wiem, bo moj kuzyn dal sie skusic na taki wyjazd i teraz zaluje.

                              > Co mnie obchodza prawnicy, ja jestem inzynierem, generalnie w US zarabia sie
                              > wiecej niz w UK, srednia dla inzyniera w Angli to 30000L a w Stanach 70000$,

                              Przeciez 30000L=70000$. Wiec jakie wiecej? Liczyc Pan nie umie?

                              > Jezeli chodzi o prawnikow i lekarzy w Stanach to jest elita, i jak sadze Pan
                              > do niej nie nalezy wiec po co sie tak ekscytowac.

                              Ja moze bezposrednio nie, ale moja zona pracuje w klinice 40 km od NY. I wcale
                              nie uwaza sie za elite. Tylko nowobogackie pospolstwo dostaje bzika, kiedy
                              wchodzi do tzw. elity. Pan pewnie tez by sie niezdrowo podniecal, gdyby ktos
                              Panu rzucil ochlap w postaci 25000. Trzeba bylo sie skusic.

                              > W Polsce dyrektor kasy
                              > chorych zarabia 210000$/rok ale co to ma wspolnego z tematem.

                              Nie no, teraz to musze przyznac, ze przeczytalem swietny zart. Po pierwsze
                              slyszalem, ze kas chorych juz nie ma, a po drugie to wychodzi jakies 20000$ na
                              miesiac, toz to fortuna w Polsce, chyba bedzie to jakies 80000 tys PLN. I to na
                              miesiac. Skad takie informacje? Z bazarow? A moze napisalo sie Panu jedno zero
                              za duzo. Wtedy gotow bylbym uwierzyc. Ciekaw jestem ile w takim razie zarabia
                              sprzataczka w kasie chorych?
                              Mnie sie wydaje, ze jest Pan typowym przykladem zakompleksionego Polaczka,
                              ktory sam nie ma i innym zazdrosci. Radze przestac sluchac przekupek tylko
                              wziac sie ostro do pracy. A potem dziwi sie Pan, ze go wyzywaja. Tez bym tak
                              zrobil, ale moja wrodzona kultura nie pozwala mi na to.

                              > Nie wiem czy prawidlowo odczytuje skrot M.A. ale to chyba oznacza Master of
                              > Arts, jezeli tak to prawidlowo pisze sie to bez kropek: MA

                              Moze Pana w liceum tak uczyli. U nas pisze sie z kropkami. Mysli Pan, ze
                              wszystkie rozumy pozjadal?

                              > No to biedni ci nauczyciele w US, musza studia konczyc zeby uczyc w szkole,
                              to
                              > chyba ponad ich sily. Bardzo dobrze ze dal Pan syna do prywatnej szkoly, mam
                              > tylko nadzieje ze po tych naukach bedzi w stanie na mapie swiata wskazac
                              > Europe.

                              A Pana zona co skonczyla? WSP w Kielcach czy jakas inna zapyziala szkole?
                              Przeciez te szkoly wypuszczaja takich nieudacznikow, ze szkoda gadac.
                              A moze Pan wskaze Saint Wellington? Podpowiem, ze jest to w stanie Vermont.
                              Moje dziecko nie musi widziec, gdzie lezy zapyzialy Radom (Kielce zna z
                              wiadomych wzgledow) albo Ciechanow albo Los Cobos. 95 % Amerykanow spedza cale
                              zycie w US i nie musza sobie zasmiecac glow bzdurami.

                              > To fajnie ze gospodynie domowe w US maja tak urozmaicone zycie, ale to sa
                              > pewnie te srednio inteligentne panie, inteligentne pracuja i zarabiaja. A tak
                              > na marginesie: panska zona do ktorej kategori nalezy?

                              Mysli sie Pan. Wiekszosc z nich ma skonczone studia, ale nie pracuje bo nie
                              chce i nie musi. Praca naprawde nie jest celem samym w sobie cywilizowanego
                              czlowieka. Sa jeszcze inne sposoby spedzania czasu, a jesli ktos widzi tylko
                              prace, to niestety jest czlowiekiem ograniczonym spolecznie.
                              Moja zona jak juz mowilem jest lekarzem i pracuje w klinice, ale tylko dlatego
                              bo to lubi, ale wcale nie musi i wcale sie nie nudzi poza praca. W pewnym
                              sensie wykonuje ta prace, bo zawsze chciala pomagac ludziom. Ja zarabiam
                              wystarczajaca duzo zeby utrzymac ja i rodzine.

                              > OK. But it's Polish forum, so that I am convinced we should use our first
                              > language.

                              A coz to za potworek. Dwa bledy w jednym prostym zdaniu!

                              > Zwykle mlodsze pokolenie jest lepsze w tych rzeczach.

                              Nie da sie ukryc. Ale co z tego?

                              > Powod jest taki, ze sa sfrustrowani i szukaja kogos komu mozna by dokopac.
                              >
                              > A skad Pan wie, ze jestem bardziej
                              > > inteligentny od sredniej? Zna mnie Pan?

                              A moze to Pan jest sfrustrowany? I innym przypina latke.

                              > Nie wyzwal Pan mnie jeszcze od chujow ,kutasow i innych. To wlasnie
                              > klasyfikuje Pana powyzej sredniej tych inteligentow z Green Point.

                              A Pan gdzie sie klasyfikuje? Mysle ze srednia to gora. Zaloze sie, ze wolny
                              czas spedza Pan ma piciu prostych win w Parku pod muszla koncertowa z kolegami
                              takimi samymi przecietniakami jak Pan.


                              > No to moze teraz pozdrowienia z Ziemi Swietokrzyskiej.

                              Mimo wszystko tez pozdrawiam.
                              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 03.07.03, 10:42
                                Gość portalu: ny.guy napisał(a):


                                >
                                > Watpie. To tak samo jak polski informatyk w Niemczech dostaje mniej niz
                                Niemiec.
                                > To akurat wiem, bo moj kuzyn dal sie skusic na taki wyjazd i teraz zaluje.

                                Jego sprawa. Ale znowu Pan bladzi bo zawod inny i jakby panstwo nie to.
                                Zanim podalem wysokosc oczekiwanych zarobkow sprawdzilem ile zarabiaja Anglicy
                                ktorzy wykonuja ten zawod. Otoz tzw structural engeneer zaraz po studiach
                                zarabia ok 21000L/rok, doswiadczony projektant z uprawnieniami 30000L - 32000L.
                                Wiec ja uznalem ze skoro mam doswiadczenie ale nie mam brytyjskich uprawnien
                                to 25000L na start bedzie odpowiednia suma, tak samo uznal project menager ze
                                Scott Wilson ktory przeprowadzal ze mna rozmowe.

                                > > Co mnie obchodza prawnicy, ja jestem inzynierem, generalnie w US zarabia s
                                > ie
                                > > wiecej niz w UK, srednia dla inzyniera w Angli to 30000L a w Stanach 70000
                                > $,
                                >
                                > Przeciez 30000L=70000$. Wiec jakie wiecej? Liczyc Pan nie umie?

                                To zalezy jak w US ma sie $ do L. W PL $ kosztuje 3.8 a funt 6.3 wiec stosunek
                                dolara do funta jest jak 1:0,603, wiec wg moich obliczen 70000$ to jakies
                                42210L.

                                >
                                > > Jezeli chodzi o prawnikow i lekarzy w Stanach to jest elita, i jak sadze P
                                > an
                                > > do niej nie nalezy wiec po co sie tak ekscytowac.
                                >
                                > Ja moze bezposrednio nie, ale moja zona pracuje w klinice 40 km od NY. I
                                wcale
                                > nie uwaza sie za elite. Tylko nowobogackie pospolstwo dostaje bzika, kiedy
                                > wchodzi do tzw. elity. Pan pewnie tez by sie niezdrowo podniecal, gdyby ktos
                                > Panu rzucil ochlap w postaci 25000. Trzeba bylo sie skusic.

                                Nie jest to wielka suma jak na UK i to byl jeden z powodow dla ktorych sie nie
                                rzucilem. Z drugiej strony kolezanka zony ktora mieszka w Londynie mowila nam
                                ze za ta kwote spokojnie wynajmiemy mieszkanie i mozemy godnie zyc, ale
                                przecierz w tej chwili to samo mam w Polsce i to byl drugi powod dla ktorego
                                nie wyjechalismy.

                                >
                                > > W Polsce dyrektor kasy
                                > > chorych zarabia 210000$/rok ale co to ma wspolnego z tematem.
                                >
                                > Nie no, teraz to musze przyznac, ze przeczytalem swietny zart. Po pierwsze
                                > slyszalem, ze kas chorych juz nie ma, a po drugie to wychodzi jakies 20000$
                                na
                                > miesiac, toz to fortuna w Polsce, chyba bedzie to jakies 80000 tys PLN. I to
                                na
                                >
                                > miesiac. Skad takie informacje? Z bazarow? A moze napisalo sie Panu jedno
                                zero
                                > za duzo. Wtedy gotow bylbym uwierzyc. Ciekaw jestem ile w takim razie
                                zarabia
                                > sprzataczka w kasie chorych?
                                > Mnie sie wydaje, ze jest Pan typowym przykladem zakompleksionego Polaczka,
                                > ktory sam nie ma i innym zazdrosci. Radze przestac sluchac przekupek tylko
                                > wziac sie ostro do pracy. A potem dziwi sie Pan, ze go wyzywaja. Tez bym tak
                                > zrobil, ale moja wrodzona kultura nie pozwala mi na to.

                                Tak, tak Panie "nju jork siti", wlasnie 70000zl/miesic zarabiaja dyrektorzy
                                kas chorych, a tych kas wcele nie zlikwidowano... zmieniono tylko nazwe na NFZ
                                czyli Narodowy Fundusz Zdrowia. Takie sa kontrasty w III RP, z jednej strony
                                nie ma pieniedzy dla lekarzy a z drugiej takim pacanom daje sie tyle kasy. A
                                inforacje ta podalo radio RMF FM i prosze mi wierzyc, ze byla prawdziwa.
                                Ale EU oglosila ze jest w stanie wchlonac co najmniej 30tys polskich lekarzy,
                                zarobki nawet 50000zl na miesiac, wiec nie dlugo moze sie okazac ze nie ma sie
                                u kogo leczyc w PL.

                                >
                                > > Nie wiem czy prawidlowo odczytuje skrot M.A. ale to chyba oznacza Master o
                                > f
                                > > Arts, jezeli tak to prawidlowo pisze sie to bez kropek: MA
                                >
                                > Moze Pana w liceum tak uczyli. U nas pisze sie z kropkami. Mysli Pan, ze
                                > wszystkie rozumy pozjadal?

                                Mnie w technikum uczyli angielskiego, a skrot MA to chyba pochodzi z tzw.
                                American English, w kazdym razie nie znalem tego skrotu, ale sprawdzilem go w
                                Cambridge Advanced Learner's Dictionary i oto definicja i pisownia:

                                Master of Arts noun [C] (ABBREVIATION MA)
                                an advanced college or university degree in a subject such as literature,
                                language, history or social science, or a person who has this degree.

                                Ale Pan jestes na tyle madry, ze nie uznajesz Pan takich tam angielskich
                                slownikow, nieprawdaz?


                                >
                                > A Pana zona co skonczyla? WSP w Kielcach czy jakas inna zapyziala szkole?
                                > Przeciez te szkoly wypuszczaja takich nieudacznikow, ze szkoda gadac.
                                > A moze Pan wskaze Saint Wellington? Podpowiem, ze jest to w stanie Vermont.
                                > Moje dziecko nie musi widziec, gdzie lezy zapyzialy Radom (Kielce zna z
                                > wiadomych wzgledow) albo Ciechanow albo Los Cobos. 95 % Amerykanow spedza
                                cale
                                > zycie w US i nie musza sobie zasmiecac glow bzdurami.

                                Pewnie ze przecietny Amerykanin nie musi wiedziec gdzie lezy np: Finlandia,
                                chociaz Nokia uznawana w Stanach z marke japonska to hit na Waszym rynku. Ale
                                to gdzie lezy Europa to nalezaloby wiedziec, a wlasnie z takimi rzeczami maja
                                klopoty amerykanskie nastolatki.


                                >
                                > Mysli sie Pan. Wiekszosc z nich ma skonczone studia, ale nie pracuje bo nie
                                > chce i nie musi. Praca naprawde nie jest celem samym w sobie cywilizowanego
                                > czlowieka. Sa jeszcze inne sposoby spedzania czasu, a jesli ktos widzi tylko
                                > prace, to niestety jest czlowiekiem ograniczonym spolecznie.
                                > Moja zona jak juz mowilem jest lekarzem i pracuje w klinice, ale tylko
                                dlatego
                                > bo to lubi, ale wcale nie musi i wcale sie nie nudzi poza praca. W pewnym
                                > sensie wykonuje ta prace, bo zawsze chciala pomagac ludziom. Ja zarabiam
                                > wystarczajaca duzo zeby utrzymac ja i rodzine.

                                Pierwszy raz slysze zeby ktos wybral ten zawod bo chce pomagac ludziom. To tak
                                jak politycy zostali politykami dla ojczyzny a nie dla pieniedzy i wladzy.
                                Dlatego powatpiewam w to czy Pana zona jest lekarzem, ale nie moge udowodnic
                                ze tak nie jest, wiec ok.

                                > > OK. But it's Polish forum, so that I am convinced we should use our first
                                > > language.
                                >
                                > A coz to za potworek. Dwa bledy w jednym prostym zdaniu!

                                To nalezalo je wskazac.


                                >
                                > > Powod jest taki, ze sa sfrustrowani i szukaja kogos komu mozna by dokopac
                                > .
                                > >
                                > > A skad Pan wie, ze jestem bardziej
                                > > > inteligentny od sredniej? Zna mnie Pan?
                                >
                                > A moze to Pan jest sfrustrowany? I innym przypina latke.

                                Nie przypinam nikomu latki, ale prosze jeszcze raz odwiedzic forum polonia i
                                przeczytac Wasze opinie o nas Polakach ktorzy zostalismy w kraju, czesto
                                dlatego ze tego chcemy.

                                >
                                > > Nie wyzwal Pan mnie jeszcze od chujow ,kutasow i innych. To wlasnie
                                > > klasyfikuje Pana powyzej sredniej tych inteligentow z Green Point.
                                >
                                > A Pan gdzie sie klasyfikuje? Mysle ze srednia to gora. Zaloze sie, ze wolny
                                > czas spedza Pan ma piciu prostych win w Parku pod muszla koncertowa z
                                kolegami
                                > takimi samymi przecietniakami jak Pan.

                                Jezeli to pomoze Panu wyleczyc gorycz to tak, niech bedzie ze spedzam wolny
                                czas z kuplami popijaja tanie winka. Ale w tym miejscu stwierdzam, ze dalsza
                                dyskusja z Panem nie ma sensu. A co do Pana to sie pomylilem, panska kultura
                                wcele nie odbiega od sredniej Polaczkow z Green Point.


                                > Mimo wszystko tez pozdrawiam.

                                Tym razem bez pozdro.
                                • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 03.07.03, 11:56
                                  M.A.
                                  noun [C]
                                  abbreviation for Master of Arts, see at master (SKILLED
                                  PERSON)
                                  My brother has an M.A. in linguistics.

                                  Pokonalem ci koles twoja wlasna bronia.

                                  Do gaya. Wskaz mu pan bledy w zdaniu, ktore zrobil, bo
                                  sie chlopak nie moze doczekac.
                                • Gość: wachu Re: Wsiun w duzym miesce IP: 213.133.123.* 03.07.03, 12:04
                                  hard_headed napisał:

                                  > Tak, tak Panie "nju jork siti", wlasnie 70000zl/miesic
                                  zarabiaja dyrektorzy
                                  > kas chorych, a tych kas wcele nie zlikwidowano...
                                  zmieniono tylko nazwe na NFZ
                                  > czyli Narodowy Fundusz Zdrowia. Takie sa kontrasty w
                                  III RP, z jednej strony
                                  > nie ma pieniedzy dla lekarzy a z drugiej takim pacanom
                                  daje sie tyle kasy. A
                                  > inforacje ta podalo radio RMF FM i prosze mi wierzyc,
                                  ze byla prawdziwa.

                                  Ales koles piernal. Widze, ze nalezysz to tych, ktorzy
                                  slyszeli cos w radio albo na targu i zaraz w to wierza,
                                  bo wtedy czuja, ze sa cool bo moga sie pochwalic, ze sa
                                  na bierzaca i wiedza rzeczy, ktorych nikt inny nie wie.
                                  Jakby na miescie mowili, ze jestes glupi, to tez bys uwierzy?

                                  P.S. Dyrektor kasy chorych w Kielcach zarabia 8 tys. PLN
                                  brutto.
                                  Mozna sprawdzic.

                                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 03.07.03, 14:55
                                    Gość portalu: wachu napisał(a):


                                    > Ales koles piernal. Widze, ze nalezysz to tych, ktorzy
                                    > slyszeli cos w radio albo na targu i zaraz w to wierza,
                                    > bo wtedy czuja, ze sa cool bo moga sie pochwalic, ze sa
                                    > na bierzaca i wiedza rzeczy, ktorych nikt inny nie wie.
                                    > Jakby na miescie mowili, ze jestes glupi, to tez bys uwierzy?
                                    >
                                    > P.S. Dyrektor kasy chorych w Kielcach zarabia 8 tys. PLN
                                    > brutto.
                                    > Mozna sprawdzic.

                                    Teraz moze i tak, bo im poobcinali zarobki. A ty co w NFZ pracujesz i bronisz
                                    swojego dyrektorka - Fatalskiego. Ale nie martw sie biurwo, jeszcze troche,
                                    przyjdzie nowa ekipa rzadzaca i porozpiepsza te zasrane kasy chorych.
                                    >
                                    • Gość: wachu Re: Wsiun w duzym miesce IP: 213.133.123.* 03.07.03, 15:17
                                      hard_headed napisał:

                                      > Teraz moze i tak, bo im poobcinali zarobki.

                                      Ale jak to? Przeciez w twoim ulubionym radiu przekupek i
                                      gospodyn domowych mowili, ze zarabia 10 razy wiecej.
                                      I jeszcze ma rogi i zionie ogniem.

                                      > A ty co w NFZ pracujesz i bronisz
                                      > swojego dyrektorka - Fatalskiego.

                                      Fatalski juz dawno nie jest tam dyrektorem. Buraku. A w
                                      ZUSie zarobi jeszcze wiecej. Teraz to sie osmieszyles.

                                      >Ale nie martw sie biurwo, jeszcze troche,
                                      > przyjdzie nowa ekipa rzadzaca i porozpiepsza te zasrane
                                      kasy chorych.
                                      > >

                                      LPR nadchodzi? Nalezysz do nich? A moze do Samoobrony?
                                      Czemu ci sie kasy chorych nie podobaja? Bo przekupki tak
                                      krzycza? To tylko zle o tobie swiadczy. W Norwegii jest
                                      ponad 100 kas chorych i jakos dobrze im sie zyje.
                                      Jezuuu, ale z ciebie prymityw. I jak tu sie dziwic, ze
                                      cie tu nie lubia.

                                      • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 07:32
                                        Gość portalu: wachu napisał(a):

                                        > hard_headed napisał:
                                        >
                                        > > Teraz moze i tak, bo im poobcinali zarobki.
                                        >
                                        > Ale jak to? Przeciez w twoim ulubionym radiu przekupek i
                                        > gospodyn domowych mowili, ze zarabia 10 razy wiecej.
                                        > I jeszcze ma rogi i zionie ogniem.
                                        >
                                        > > A ty co w NFZ pracujesz i bronisz
                                        > > swojego dyrektorka - Fatalskiego.
                                        >
                                        > Fatalski juz dawno nie jest tam dyrektorem. Buraku. A w
                                        > ZUSie zarobi jeszcze wiecej. Teraz to sie osmieszyles.
                                        >
                                        > >Ale nie martw sie biurwo, jeszcze troche,
                                        > > przyjdzie nowa ekipa rzadzaca i porozpiepsza te zasrane
                                        > kasy chorych.
                                        > > >
                                        >
                                        > LPR nadchodzi? Nalezysz do nich? A moze do Samoobrony?
                                        > Czemu ci sie kasy chorych nie podobaja? Bo przekupki tak
                                        > krzycza? To tylko zle o tobie swiadczy. W Norwegii jest
                                        > ponad 100 kas chorych i jakos dobrze im sie zyje.
                                        > Jezuuu, ale z ciebie prymityw. I jak tu sie dziwic, ze
                                        > cie tu nie lubia.

                                        Nie naleze do LPR i Samoobrony ani ich nie popieram. A jestem przeciwko kasom
                                        chorych (przepraszam NFZ) bo sa to organizacje nikomu nie potrzebne ktore
                                        pochlaniaja pieniadze podatnikow, a pieniadze te powinny byc przeznaczone dla
                                        lekarzy i pielegniarek.
                                        Dla personelu medycznego moze zabraknac pieniedzy ale dla biurw z NFZ zawsze
                                        kasa musi sie znalesc. Nie podawaj mi przykladu Norwegi, w Szwecji np sa
                                        wyzsze podatki niz w Polsce, czy to jest argument zeby do nich dolaczyc?
                                        • Gość: wachu Re: Wsiun w duzym miesce IP: 213.133.123.* 04.07.03, 07:57
                                          hard_headed napisał:

                                          > Nie naleze do LPR i Samoobrony ani ich nie popieram.

                                          To nawet oni cie chceli? Przeciez teraz jest w dobrym
                                          tonie gdzies nalezec.

                                          > A jestem przeciwko kasom
                                          > chorych (przepraszam NFZ) bo sa to organizacje nikomu
                                          nie potrzebne ktore
                                          > pochlaniaja pieniadze podatnikow, a pieniadze te
                                          powinny byc przeznaczone dla
                                          > lekarzy i pielegniarek.

                                          A skad ci lekarze i pielegniarki beda brali te pieniadze?
                                          Ale z ciebie burak. Zyjesz w jakims nierealnym swiecie i
                                          tylko bulwersujesz sie, ze ten tyle zarabia, ten tyle, a
                                          u ciebie bieda. Zal mi ciebie cwoku.
                                          To ja proponuje zlikwidowac PZU i inne firmy
                                          ubezpieczeniowe. Tez pochlaniaja kupe pienioedzy. Jak
                                          ukradna ci twojego grata, to po porstu pojdziesz do
                                          zlodzieja i powiesz: "Szanowny panie, blagam pana o
                                          odanie mi mojego samochodu, bo bez niego czuje sie
                                          gorszy. Wylize panu pupcie i zrobie co pan chce, ale
                                          prosze mi go oddac."

                                          > Dla personelu medycznego moze zabraknac pieniedzy ale
                                          dla biurw z NFZ zawsze
                                          > kasa musi sie znalesc. Nie podawaj mi przykladu
                                          Norwegi, w Szwecji np sa
                                          > wyzsze podatki niz w Polsce, czy to jest argument zeby
                                          do nich dolaczyc?

                                          Dobre rozwiazania trzeba przyjmowac, a zle odrzcucac.

                                          P.S. Na ch... mi mosty jak moge przeplywac lodka?
                                          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 08:29
                                            Gość portalu: wachu napisał(a):

                                            > hard_headed napisał:
                                            >
                                            > > Nie naleze do LPR i Samoobrony ani ich nie popieram.
                                            >
                                            > To nawet oni cie chceli? Przeciez teraz jest w dobrym
                                            > tonie gdzies nalezec.
                                            >
                                            > > A jestem przeciwko kasom
                                            > > chorych (przepraszam NFZ) bo sa to organizacje nikomu
                                            > nie potrzebne ktore
                                            > > pochlaniaja pieniadze podatnikow, a pieniadze te
                                            > powinny byc przeznaczone dla
                                            > > lekarzy i pielegniarek.
                                            >
                                            > A skad ci lekarze i pielegniarki beda brali te pieniadze?
                                            > Ale z ciebie burak. Zyjesz w jakims nierealnym swiecie i
                                            > tylko bulwersujesz sie, ze ten tyle zarabia, ten tyle, a
                                            > u ciebie bieda. Zal mi ciebie cwoku.
                                            > To ja proponuje zlikwidowac PZU i inne firmy
                                            > ubezpieczeniowe. Tez pochlaniaja kupe pienioedzy. Jak
                                            > ukradna ci twojego grata, to po porstu pojdziesz do
                                            > zlodzieja i powiesz: "Szanowny panie, blagam pana o
                                            > odanie mi mojego samochodu, bo bez niego czuje sie
                                            > gorszy. Wylize panu pupcie i zrobie co pan chce, ale
                                            > prosze mi go oddac."
                                            >
                                            > > Dla personelu medycznego moze zabraknac pieniedzy ale
                                            > dla biurw z NFZ zawsze
                                            > > kasa musi sie znalesc. Nie podawaj mi przykladu
                                            > Norwegi, w Szwecji np sa
                                            > > wyzsze podatki niz w Polsce, czy to jest argument zeby
                                            > do nich dolaczyc?
                                            >
                                            > Dobre rozwiazania trzeba przyjmowac, a zle odrzcucac.
                                            >
                                            > P.S. Na ch... mi mosty jak moge przeplywac lodka?

                                            PZU to i inne firmy ubezpieczeniowe zarabiaja na siebie, a wy zerujecie na
                                            podatnikach. Szpitale biora pieniadze wlasnie z kieszeni podatnikow i nie
                                            potrzebni sa jeszcze dodatkowi urzednicy (bo jest ich i tak za duzo) zeby te
                                            pieniadze transferowac. Jezeli Ci nie potrzebne mosty to faktycznie
                                            przeprawiaj sie lodka przez Silnice. Ja, kolego w przeciwienstwie do Ciebie
                                            pracuje w firmie ktora musi zarobic pieniadze zeby je miec, a ty w takiej
                                            ktorej te pieniadze sie naleza.
                                            • Gość: wachu Re: Wsiun w duzym miesce IP: 213.133.123.* 04.07.03, 10:25
                                              hard_headed napisał:

                                              > PZU to i inne firmy ubezpieczeniowe zarabiaja na
                                              siebie, a wy zerujecie na
                                              > podatnikach. Szpitale biora pieniadze wlasnie z
                                              kieszeni podatnikow i nie
                                              > potrzebni sa jeszcze dodatkowi urzednicy (bo jest ich i
                                              tak za duzo) zeby te
                                              > pieniadze transferowac. Jezeli Ci nie potrzebne mosty
                                              to faktycznie
                                              > przeprawiaj sie lodka przez Silnice. Ja, kolego w
                                              przeciwienstwie do Ciebie
                                              > pracuje w firmie ktora musi zarobic pieniadze zeby je
                                              miec, a ty w takiej
                                              > ktorej te pieniadze sie naleza.

                                              A kto bedzie te pieniadze rozdzielal pomiedzy szpitale?
                                              Ty? Pan Mietek? A moze wszyscy dostana po rowno tak jak
                                              dawniej. Teskni sie za starymi dobrymi czasami, kiedy nie
                                              trzeba bylo dupy ruszac, bo panstwo kierowalo twoim
                                              zyciem? Tylko nieudacznikom to pasowalo. Widze, ze tobie
                                              tez. Pewnie pracujesz w jakies pokomunistycznej firmie
                                              (domyslam sie ktorej, bo duzo ich w Kielcach nie ma), w
                                              ktorej sa jeszcze takie obyczaje. Jak ci sie nie podoba
                                              gdzie kto pracuje, to moze zlozysz wniosek o zwolnienie
                                              kilku sekretarek twojego dyrektora. Przeciez tyle ich nie
                                              trzerba, bo jedna parzy kawe, druga piluje paznokcie, a
                                              trzecia odbiera telefony. A co do mostow, to np. ostatnio
                                              wymyslili jakies durne mosty na SIlnicy i to wszystko za
                                              moje pienaidze z podatkow. Ja bym wolal, zeby wybudowali
                                              za te pieniadze jakoas nowa knajpe i uwazam, ze ci ktorzy
                                              biora w swoje lapy te pieniadze, czyli firma budujaca
                                              mosty to zlodzieje. Zgadzasz sie z tym? Skad wiesz, ze
                                              kasie chorych jest za duzo urzednikow? Znasz ktoregos?
                                              Pewnie i tak bys mu reki nie podal, przekupko.


                                              P.S. Bylbys niezlym bohaterem filmow Bareji. Szkoda ze
                                              juz nie zyje (ciekawe czy umarl ze smiechu).
                                              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 14:54
                                                Gość portalu: wachu napisał(a):

                                                > hard_headed napisał:
                                                >
                                                > > PZU to i inne firmy ubezpieczeniowe zarabiaja na
                                                > siebie, a wy zerujecie na
                                                > > podatnikach. Szpitale biora pieniadze wlasnie z
                                                > kieszeni podatnikow i nie
                                                > > potrzebni sa jeszcze dodatkowi urzednicy (bo jest ich i
                                                > tak za duzo) zeby te
                                                > > pieniadze transferowac. Jezeli Ci nie potrzebne mosty
                                                > to faktycznie
                                                > > przeprawiaj sie lodka przez Silnice. Ja, kolego w
                                                > przeciwienstwie do Ciebie
                                                > > pracuje w firmie ktora musi zarobic pieniadze zeby je
                                                > miec, a ty w takiej
                                                > > ktorej te pieniadze sie naleza.
                                                >
                                                > A kto bedzie te pieniadze rozdzielal pomiedzy szpitale?
                                                > Ty? Pan Mietek? A moze wszyscy dostana po rowno tak jak
                                                > dawniej. Teskni sie za starymi dobrymi czasami, kiedy nie
                                                > trzeba bylo dupy ruszac, bo panstwo kierowalo twoim
                                                > zyciem? Tylko nieudacznikom to pasowalo. Widze, ze tobie
                                                > tez. Pewnie pracujesz w jakies pokomunistycznej firmie
                                                > (domyslam sie ktorej, bo duzo ich w Kielcach nie ma), w
                                                > ktorej sa jeszcze takie obyczaje. Jak ci sie nie podoba
                                                > gdzie kto pracuje, to moze zlozysz wniosek o zwolnienie
                                                > kilku sekretarek twojego dyrektora. Przeciez tyle ich nie
                                                > trzerba, bo jedna parzy kawe, druga piluje paznokcie, a
                                                > trzecia odbiera telefony. A co do mostow, to np. ostatnio
                                                > wymyslili jakies durne mosty na SIlnicy i to wszystko za
                                                > moje pienaidze z podatkow. Ja bym wolal, zeby wybudowali
                                                > za te pieniadze jakoas nowa knajpe i uwazam, ze ci ktorzy
                                                > biora w swoje lapy te pieniadze, czyli firma budujaca
                                                > mosty to zlodzieje. Zgadzasz sie z tym? Skad wiesz, ze
                                                > kasie chorych jest za duzo urzednikow? Znasz ktoregos?
                                                > Pewnie i tak bys mu reki nie podal, przekupko.
                                                >
                                                >
                                                > P.S. Bylbys niezlym bohaterem filmow Bareji. Szkoda ze
                                                > juz nie zyje (ciekawe czy umarl ze smiechu).

                                                Oczywiscie biurwa broni swojego miejsca pracy.
                                                • Gość: wachu Re: Wsiun w duzym miesce IP: 213.133.123.* 04.07.03, 15:16
                                                  hard_headed napisał:

                                                  > Oczywiscie biurwa broni swojego miejsca pracy.

                                                  Dziekuje za inteligentna i wyczerpujaca odpowiedz.
                                                  Nie odpowiedziales jednak na moje pytanie. Czy budowanie
                                                  mostow na silnicy z naszych podatkow to zlodziejstwo czy nie?
                                                  Przeciez jest most i nie potrzeba jeszcze trzech. Takie
                                                  fanaberie to niech sobie robia w jakiejs Norwegii albo
                                                  Szwecji. Tu pacjenci umieraja, a mosty sobie buduja. Skandal.

                                                  P.S. Ty chyba rzeczywiscie jestes twardoglowy. Dobrego
                                                  nicka sobie wybrales. A moze ktos ci go wybral, widziac
                                                  jaki jestes?
                                                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 07.07.03, 07:48
                                                    Gość portalu: wachu napisał(a):

                                                    > hard_headed napisał:
                                                    >
                                                    > > Oczywiscie biurwa broni swojego miejsca pracy.
                                                    >
                                                    > Dziekuje za inteligentna i wyczerpujaca odpowiedz.
                                                    > Nie odpowiedziales jednak na moje pytanie. Czy budowanie
                                                    > mostow na silnicy z naszych podatkow to zlodziejstwo czy nie?
                                                    > Przeciez jest most i nie potrzeba jeszcze trzech. Takie
                                                    > fanaberie to niech sobie robia w jakiejs Norwegii albo
                                                    > Szwecji. Tu pacjenci umieraja, a mosty sobie buduja. Skandal.
                                                    >
                                                    > P.S. Ty chyba rzeczywiscie jestes twardoglowy. Dobrego
                                                    > nicka sobie wybrales. A moze ktos ci go wybral, widziac
                                                    > jaki jestes?
                                                    Nie miałem czasu Ci odpowiedzieć. Ale teraz do rzeczy. Na Silnicy nie będzie
                                                    budowy dodatkowego mostu, stary będzie zburzony a na jego miejscu pobudowany
                                                    nowy. Budowa tego mostu wiąże się z remontem ul. Sienkiewicza, a jak wiesz
                                                    większość kielczan chce, aby ten remont był kontynuowany. Przypominasz sobie
                                                    powodzie w 1997r? Czy pamiętasz może jak Sienkiewka i kamienice przy plantach
                                                    były podtapiane? Przyczyną był właśnie ten stary most a ściślej mówiąc jego
                                                    zbyt małe światło. Po zbudowaniu nowego mostu na miejscu starego już nie
                                                    będzie tego typu problemów. Poza tym ograniczyłeś się do bardzo wąskiego
                                                    problemu ul. Sienkiewicza w Kielcach. A przecież budownictwo komunikacyjne i
                                                    stan sieci dróg i sieci kolejowej to dość poważny problem naszego państwa. Czy
                                                    uważasz, że remontowanie dróg, budowa nowych dróg i autostrad jest
                                                    niepotrzebna? Jeśli tak to proponuję przenieść się do Kenii, tam większość
                                                    dróg jest o nawierzchni gruntowej i nikt nie widzi potrzeby ich budowy, mogą
                                                    sobie pieniądze wydawać na nikomu niepotrzebne kasy chorych. Różnica między
                                                    naszymi firmami jest taka, że twojej się należy bez względu na wszystko a moja
                                                    musi sobie wszystko wypracować.
                                                    Pozdrawiam.

                                                  • Gość: wachu Re: Wsiun w duzym miesce IP: 213.133.123.* 07.07.03, 08:28
                                                    hard_headed napisał:

                                                    > Nie miałem czasu Ci odpowiedzieć. Ale teraz do rzeczy.
                                                    Na Silnicy nie będzie
                                                    > budowy dodatkowego mostu, stary będzie zburzony a na
                                                    jego miejscu pobudowany
                                                    > nowy.

                                                    Jak zwal tak zwal. Maja byc jeszcze dodatkowe mosty czy
                                                    kladki, zadna roznica. Na chuj komu one?

                                                    > Budowa tego mostu wiąże się z remontem ul.
                                                    Sienkiewicza, a jak wiesz
                                                    > większość kielczan chce, aby ten remont był kontynuowany.

                                                    Mnie sie nikt nie pytal. Zadnego z moich znajomych tez
                                                    nie. Wiec nie pieprz mi tu skorumpowana szujo. Pewnie
                                                    twoja firma tez co nieco na tym skorzysta, co? Ile
                                                    lapowki trzeba bylo dac panu L.?

                                                    > Przypominasz sobie
                                                    > powodzie w 1997r? Czy pamiętasz może jak Sienkiewka i
                                                    kamienice przy plantach
                                                    > były podtapiane? Przyczyną był właśnie ten stary most a
                                                    ściślej mówiąc jego
                                                    > zbyt małe światło.

                                                    Nie, przyczyna byl deszcz. A jak jest za malo swiatla, to
                                                    niech zamontuja dodatkowe latarnie.

                                                    >Po zbudowaniu nowego mostu na miejscu starego już nie
                                                    > będzie tego typu problemów.

                                                    Dasz sobie reke uciac?

                                                    >Poza tym ograniczyłeś się do bardzo wąskiego
                                                    > problemu ul. Sienkiewicza w Kielcach. A przecież
                                                    budownictwo komunikacyjne i
                                                    > stan sieci dróg i sieci kolejowej to dość poważny
                                                    problem naszego państwa. Czy
                                                    > uważasz, że remontowanie dróg, budowa nowych dróg i
                                                    autostrad jest
                                                    > niepotrzebna? Jeśli tak to proponuję przenieść się do
                                                    Kenii, tam większość
                                                    > dróg jest o nawierzchni gruntowej i nikt nie widzi
                                                    potrzeby ich budowy, mogą
                                                    > sobie pieniądze wydawać na nikomu niepotrzebne kasy
                                                    chorych.

                                                    Bo mnie nagla krew zaleje buraku jeden! Co za pieprzenie.
                                                    Kasy chorych potrzebne sa miedzy innymi po to, zeby tacy
                                                    zlodzieje jak ty juz nie kradli lekow ze szpitali. Pewnie
                                                    masz kogos w rodzinie, kto pracuje w szpitalu i czasy
                                                    kiedy mozna bylo sobie wynosic leki i materialy do woli
                                                    wspominasz z rozrzewnieniem. Jesli tak, to jestes zwyklym
                                                    lachudra i zlodziejem. Wlasnie takim jak ty zamarzyly sie
                                                    dawne czasy i zmienili kasy chorych na NFZ. Ale jeszcze
                                                    kilka lat i Kasy Chorych powroca, a wtedy chyba pekniesz
                                                    ze zlosci ty komunistyczny aparatczyku!

                                                    >Różnica między
                                                    > naszymi firmami jest taka, że twojej się należy bez
                                                    względu na wszystko a moja
                                                    > musi sobie wszystko wypracować.
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    A twoja pewnie nie zarabia na publicznych zamowieniach.
                                                    Watpie, zwazywszy ze pracujesz w pokomunistycznej instytucji.


                                                    Bez pozdrowien
                                                • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 20:04
                                                  hard_headed napisał:

                                                  > Oczywiscie biurwa broni swojego miejsca pracy.

                                                  A co taka k.... moze o tym wiedziec?
                                                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 08.07.03, 08:12
                                                    Gość portalu: welur napisał(a):

                                                    > hard_headed napisał:
                                                    >
                                                    > > Oczywiscie biurwa broni swojego miejsca pracy.
                                                    >
                                                    > A co taka k.... moze o tym wiedziec?

                                                    Spierdalaj chuju.
                                                  • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 22:07
                                                    hard_headed napisał:

                                                    > Gość portalu: welur napisał(a):
                                                    >
                                                    > > hard_headed napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Oczywiscie biurwa broni swojego miejsca pracy.
                                                    > >
                                                    > > A co taka k.... moze o tym wiedziec?
                                                    >
                                                    > Spierdalaj chuju.


                                                    O ladnie ladnie.
                                                    Kultura wychodzi razem ze sloma z butow.
                                                    Burak.
                                • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 03.07.03, 18:00
                                  hard_headed napisał:

                                  > Jego sprawa. Ale znowu Pan bladzi bo zawod inny i jakby panstwo nie to.

                                  Dziwne. Z tego co wiem to informatyk to na calym lepiej platny zawod niz jakis
                                  tam kreslarz. I zaloze sie, ze Anglik dostaje wiecej, a te sumy to podali tak
                                  Panu tylko dla zwydlenia oczu. Przeciez to jasne jak oni robia. Zbawiaja
                                  pacanow do UK, roztaczaja wspaniale perspektywy, a potem okazuje sie, ze trzeba
                                  harowac po 14 godzin dziennie za polowe normalnej stawki. I nikt nie pisnie ani
                                  slowem bo chce zachowac prace i wie, ze odwrotu juz nie ma. Moze i dobrze Pan
                                  zrobil.

                                  > Zanim podalem wysokosc oczekiwanych zarobkow sprawdzilem ile zarabiaja
                                  Anglicy
                                  > ktorzy wykonuja ten zawod. Otoz tzw structural engeneer

                                  ENGINEER

                                  zaraz po studiach
                                  > zarabia ok 21000L/rok, doswiadczony projektant z uprawnieniami 30000L -
                                  32000L.
                                  > Wiec ja uznalem ze skoro mam doswiadczenie

                                  Ile lat ma Pan tego doswiadczenia?

                                  > ale nie mam brytyjskich uprawnien
                                  > to 25000L na start bedzie odpowiednia suma, tak samo uznal project menager

                                  MANAGER

                                  > ze Scott Wilson ktory przeprowadzal ze mna rozmowe.

                                  A ciekaw jestem ile Pan zarabia w Polsce?

                                  > To zalezy jak w US ma sie $ do L. W PL $ kosztuje 3.8 a funt 6.3 wiec
                                  stosunek
                                  > dolara do funta jest jak 1:0,603, wiec wg moich obliczen 70000$ to jakies
                                  > 42210L.

                                  Niecale 40000. Zreszta tysiac w ta czy w ta nie ma znaczenia.

                                  > Nie jest to wielka suma jak na UK i to byl jeden z powodow dla ktorych sie
                                  nie
                                  > rzucilem. Z drugiej strony kolezanka zony ktora mieszka w Londynie mowila nam
                                  > ze za ta kwote spokojnie wynajmiemy mieszkanie i mozemy godnie zyc, ale
                                  > przecierz w tej chwili to samo mam w Polsce i to byl drugi powod dla ktorego
                                  > nie wyjechalismy.

                                  Ale przecieZ wyjazd za granice powinien Panu imponowac, jako przedstawicielowi
                                  neokapitalistycznego i to wiecznie zakompleksionego spoleczenstwa.


                                  > Tak, tak Panie "nju jork siti", wlasnie 70000zl/miesic zarabiaja dyrektorzy
                                  > kas chorych, a tych kas wcele nie zlikwidowano... zmieniono tylko nazwe na
                                  > NFZ

                                  A nawet jesli, to co? Zazdrosci Pan? Gdyby Pan byl takim dyrektorem, to by
                                  oddawal czesc pensji na kloszardow?

                                  > czyli Narodowy Fundusz Zdrowia. Takie sa kontrasty w III RP, z jednej strony
                                  > nie ma pieniedzy dla lekarzy a z drugiej takim pacanom daje sie tyle kasy. A
                                  > inforacje ta podalo radio RMF FM i prosze mi wierzyc, ze byla prawdziwa.

                                  Zadne radio nie jest dla mnie autorytetem. A dla Pana widze jest?

                                  > Ale EU oglosila ze jest w stanie wchlonac co najmniej 30tys polskich lekarzy,
                                  > zarobki nawet 50000zl na miesiac, wiec nie dlugo moze sie okazac ze nie ma
                                  > sie u kogo leczyc w PL.

                                  W Polsce jest tylu bezrobotnych lekarzy, ze pracy ne zabraknie.
                                  A moze wprowadzilby Pan zakaz wyjazdu lekarzom do pracy za granice? Tak jak
                                  bylo w ZSRR, gdzie kazdy mial przydzielone miejsce pracy, czy chcial czy nie
                                  chcial?

                                  > Mnie w technikum uczyli angielskiego, a skrot MA to chyba pochodzi z tzw.
                                  > American English, w kazdym razie nie znalem tego skrotu, ale sprawdzilem go w
                                  > Cambridge Advanced Learner's Dictionary i oto definicja i pisownia:

                                  Dziwne, bo az ja sie pofatygowalem i znalazlem M.A. Slepy Pan jest?

                                  > Pewnie ze przecietny Amerykanin nie musi wiedziec gdzie lezy np: Finlandia,
                                  > chociaz Nokia uznawana w Stanach z marke japonska to hit na Waszym rynku.

                                  Pierwsze slysze. Nokie kupuja lub kradna przewaznie czarni w Bronx i latynosi.
                                  Normalni ludzie kupuja Motorole ewentualnie Sony-Ericcson.

                                  > Ale
                                  > to gdzie lezy Europa to nalezaloby wiedziec, a wlasnie z takimi rzeczami maja
                                  > klopoty amerykanskie nastolatki.

                                  Za to nie maja potem klopotu z zyciem w najbogatszym kraju swiata. I tu Pana
                                  boli!

                                  > Pierwszy raz slysze zeby ktos wybral ten zawod bo chce pomagac ludziom. T

                                  A to malo Pan slyszal. Jestes Pan naprawde prymitywna jednostka.

                                  > o tak
                                  > jak politycy zostali politykami dla ojczyzny a nie dla pieniedzy i wladzy.

                                  Polityk to nie zawod.

                                  > Dlatego powatpiewam w to czy Pana zona jest lekarzem, ale nie moge udowodnic
                                  > ze tak nie jest, wiec ok.

                                  A ja, ze panska ma skonczone wyzsze studia.

                                  > > > OK. But it's Polish forum, so that I am convinced we should use our f
                                  > irst
                                  > > > language.
                                  > >
                                  > > A coz to za potworek. Dwa bledy w jednym prostym zdaniu!
                                  >
                                  > To nalezalo je wskazac.

                                  "a Polish forum" i bez "that" na litosc boska!

                                  > Nie przypinam nikomu latki, ale prosze jeszcze raz odwiedzic forum polonia i
                                  > przeczytac Wasze opinie o nas Polakach ktorzy zostalismy w kraju, czesto
                                  > dlatego ze tego chcemy.

                                  To wlaciwie dlaczego Pan zostal? Po tak Pan chcial czy zona nie chciala
                                  wyjechac?

                                  > Jezeli to pomoze Panu wyleczyc gorycz to tak, niech bedzie ze spedzam wolny
                                  > czas z kuplami popijaja tanie winka. Ale w tym miejscu stwierdzam, ze dalsza
                                  > dyskusja z Panem nie ma sensu. A co do Pana to sie pomylilem, panska kultura
                                  > wcele nie odbiega od sredniej Polaczkow z Green Point.

                                  Na Green Point mieszka polska biedota, ktora po angielsku umie tylko dwa
                                  slowa "fuck ya" i tacy nawet nie wiedza co to internet, wiec watpie, zeby Pan
                                  znal ich zdanie na swoj temat i Polakow w kraju.
                                  Wyksztalceni Polacy uciekaja jak najdalej od skupisk tzw. polonii, bo to sie
                                  zle kojarzy. I bynajmniej nie ma we mnie cienia goryczy, bo wiedzie mi sie
                                  super i traktuej US jaka moja ojczyzne.


                                  > > Mimo wszystko tez pozdrawiam.
                                  >
                                  > Tym razem bez pozdro.


                                  Kulturalnie, nie ma co.
                                  • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 04.07.03, 10:01
                                    Prosze go juz nie dreczyc. Bo sie chlopak zalamie:)
                                    Kreslarz, dobre to bylo :0



                                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 15:18
                                    Gość portalu: ny.guy napisał(a):

                                    > hard_headed napisał:
                                    >
                                    > > Jego sprawa. Ale znowu Pan bladzi bo zawod inny i jakby panstwo nie to.
                                    >
                                    > Dziwne. Z tego co wiem to informatyk to na calym lepiej platny zawod niz
                                    jakis
                                    > tam kreslarz. I zaloze sie, ze Anglik dostaje wiecej, a te sumy to podali
                                    tak
                                    > Panu tylko dla zwydlenia oczu. Przeciez to jasne jak oni robia. Zbawiaja
                                    > pacanow do UK, roztaczaja wspaniale perspektywy, a potem okazuje sie, ze
                                    trzeba
                                    >
                                    > harowac po 14 godzin dziennie za polowe normalnej stawki. I nikt nie pisnie
                                    ani
                                    >
                                    > slowem bo chce zachowac prace i wie, ze odwrotu juz nie ma. Moze i dobrze
                                    Pan
                                    > zrobil.
                                    >

                                    Nie jestem kreslarzem, ale Pan pewnie byl hydraulikiem i zrobil jakis
                                    badziewiasty kurs i teraz mysli ze ma swietne kwalifikacje.
                                    Nie wiem czy dobrze zrobilem ze nie wyjechalem, troche zaluje.
                                    Jezeli chodzi o harowanie po 14 godz. z marne pieniadze to pewnie Pana to
                                    spotkalo po przyjexdzie do US.


                                    > > Zanim podalem wysokosc oczekiwanych zarobkow sprawdzilem ile zarabiaja
                                    > Anglicy
                                    > > ktorzy wykonuja ten zawod. Otoz tzw structural engeneer
                                    >
                                    > ENGINEER
                                    >
                                    > zaraz po studiach
                                    > > zarabia ok 21000L/rok, doswiadczony projektant z uprawnieniami 30000L -
                                    > 32000L.
                                    > > Wiec ja uznalem ze skoro mam doswiadczenie
                                    >
                                    > Ile lat ma Pan tego doswiadczenia?

                                    4 lata w projektowaniu i 1 rok w wykonastwie.

                                    >
                                    > > ale nie mam brytyjskich uprawnien
                                    > > to 25000L na start bedzie odpowiednia suma, tak samo uznal project menager
                                    >
                                    >
                                    > MANAGER
                                    >
                                    > > ze Scott Wilson ktory przeprowadzal ze mna rozmowe.
                                    >
                                    > A ciekaw jestem ile Pan zarabia w Polsce?
                                    >
                                    > > To zalezy jak w US ma sie $ do L. W PL $ kosztuje 3.8 a funt 6.3 wiec
                                    > stosunek
                                    > > dolara do funta jest jak 1:0,603, wiec wg moich obliczen 70000$ to jakies
                                    > > 42210L.
                                    >
                                    > Niecale 40000. Zreszta tysiac w ta czy w ta nie ma znaczenia.
                                    >
                                    > > Nie jest to wielka suma jak na UK i to byl jeden z powodow dla ktorych sie
                                    >
                                    > nie
                                    > > rzucilem. Z drugiej strony kolezanka zony ktora mieszka w Londynie mowila
                                    > nam
                                    > > ze za ta kwote spokojnie wynajmiemy mieszkanie i mozemy godnie zyc, ale
                                    > > przecierz w tej chwili to samo mam w Polsce i to byl drugi powod dla ktore
                                    > go
                                    > > nie wyjechalismy.
                                    >
                                    > Ale przecieZ wyjazd za granice powinien Panu imponowac, jako
                                    przedstawicielowi
                                    > neokapitalistycznego i to wiecznie zakompleksionego spoleczenstwa.

                                    Oposcil Pan Polske ale komleksy zostaly.

                                    >
                                    > > Tak, tak Panie "nju jork siti", wlasnie 70000zl/miesic zarabiaja dyrektorz
                                    > y
                                    > > kas chorych, a tych kas wcele nie zlikwidowano... zmieniono tylko nazwe na
                                    >
                                    > > NFZ
                                    >
                                    > A nawet jesli, to co? Zazdrosci Pan? Gdyby Pan byl takim dyrektorem, to by
                                    > oddawal czesc pensji na kloszardow?
                                    >
                                    > > czyli Narodowy Fundusz Zdrowia. Takie sa kontrasty w III RP, z jednej stro
                                    > ny
                                    > > nie ma pieniedzy dla lekarzy a z drugiej takim pacanom daje sie tyle kasy.
                                    > A
                                    > > inforacje ta podalo radio RMF FM i prosze mi wierzyc, ze byla prawdziwa.
                                    >
                                    > Zadne radio nie jest dla mnie autorytetem. A dla Pana widze jest?
                                    >
                                    > > Ale EU oglosila ze jest w stanie wchlonac co najmniej 30tys polskich lekar
                                    > zy,
                                    > > zarobki nawet 50000zl na miesiac, wiec nie dlugo moze sie okazac ze nie ma
                                    >
                                    > > sie u kogo leczyc w PL.
                                    >
                                    > W Polsce jest tylu bezrobotnych lekarzy, ze pracy ne zabraknie.
                                    > A moze wprowadzilby Pan zakaz wyjazdu lekarzom do pracy za granice? Tak jak
                                    > bylo w ZSRR, gdzie kazdy mial przydzielone miejsce pracy, czy chcial czy nie
                                    > chcial?

                                    Nie, powinni wyjezdzac i korzystac z szansy.

                                    >
                                    > > Mnie w technikum uczyli angielskiego, a skrot MA to chyba pochodzi z tzw.
                                    > > American English, w kazdym razie nie znalem tego skrotu, ale sprawdzilem g
                                    > o w
                                    > > Cambridge Advanced Learner's Dictionary i oto definicja i pisownia:
                                    >
                                    > Dziwne, bo az ja sie pofatygowalem i znalazlem M.A. Slepy Pan jest?

                                    Niech Pan nie sciemnia bo zywcem skopiowalem przyklad z wersi on-line slownika
                                    i kropek nie bylo.

                                    >
                                    > > Pewnie ze przecietny Amerykanin nie musi wiedziec gdzie lezy np: Finlandia
                                    > ,
                                    > > chociaz Nokia uznawana w Stanach z marke japonska to hit na Waszym rynku.
                                    >
                                    > Pierwsze slysze. Nokie kupuja lub kradna przewaznie czarni w Bronx i
                                    latynosi.
                                    > Normalni ludzie kupuja Motorole ewentualnie Sony-Ericcson.

                                    No to nie wiecie ktore telefony sa dobre.

                                    > > Ale
                                    > > to gdzie lezy Europa to nalezaloby wiedziec, a wlasnie z takimi rzeczami m
                                    > aja
                                    > > klopoty amerykanskie nastolatki.
                                    >
                                    > Za to nie maja potem klopotu z zyciem w najbogatszym kraju swiata. I tu Pana
                                    > boli!
                                    >
                                    > > Pierwszy raz slysze zeby ktos wybral ten zawod bo chce pomagac ludziom. T
                                    >
                                    > A to malo Pan slyszal. Jestes Pan naprawde prymitywna jednostka.

                                    Nie bardziej niz Pan, a takie glupoty ze ktos zostaje lekarzem bo chce pomagac
                                    ludziom to moze Pan sobie swojemu synowi wciskac, choc watpie aby w wieku 15
                                    lat w to uwierzyl.

                                    > > o tak
                                    > > jak politycy zostali politykami dla ojczyzny a nie dla pieniedzy i wladzy.
                                    >
                                    >
                                    > Polityk to nie zawod.
                                    >
                                    > > Dlatego powatpiewam w to czy Pana zona jest lekarzem, ale nie moge udowodn
                                    > ic
                                    > > ze tak nie jest, wiec ok.
                                    >
                                    > A ja, ze panska ma skonczone wyzsze studia.
                                    >
                                    > > > > OK. But it's Polish forum, so that I am convinced we should use
                                    > our f
                                    > > irst
                                    > > > > language.
                                    > > >
                                    > > > A coz to za potworek. Dwa bledy w jednym prostym zdaniu!
                                    > >
                                    > > To nalezalo je wskazac.
                                    >
                                    > "a Polish forum" i bez "that" na litosc boska!

                                    so that - oznacza z tego powodu, dlatego

                                    > > Nie przypinam nikomu latki, ale prosze jeszcze raz odwiedzic forum polonia
                                    > i
                                    > > przeczytac Wasze opinie o nas Polakach ktorzy zostalismy w kraju, czesto
                                    > > dlatego ze tego chcemy.
                                    >
                                    > To wlaciwie dlaczego Pan zostal? Po tak Pan chcial czy zona nie chciala
                                    > wyjechac?

                                    Bo jak juz mowilem nie nazekam na narazie na zycie tutaj.

                                    >
                                    > > Jezeli to pomoze Panu wyleczyc gorycz to tak, niech bedzie ze spedzam woln
                                    > y
                                    > > czas z kuplami popijaja tanie winka. Ale w tym miejscu stwierdzam, ze dals
                                    > za
                                    > > dyskusja z Panem nie ma sensu. A co do Pana to sie pomylilem, panska kultu
                                    > ra
                                    > > wcele nie odbiega od sredniej Polaczkow z Green Point.
                                    >
                                    > Na Green Point mieszka polska biedota, ktora po angielsku umie tylko dwa
                                    > slowa "fuck ya" i tacy nawet nie wiedza co to internet, wiec watpie, zeby
                                    Pan
                                    > znal ich zdanie na swoj temat i Polakow w kraju.
                                    > Wyksztalceni Polacy uciekaja jak najdalej od skupisk tzw. polonii, bo to sie
                                    > zle kojarzy. I bynajmniej nie ma we mnie cienia goryczy, bo wiedzie mi sie
                                    > super i traktuej US jaka moja ojczyzne.
                                    >
                                    >
                                    > > > Mimo wszystko tez pozdrawiam.
                                    > >
                                    > > Tym razem bez pozdro.
                                    >
                                    >
                                    > Kulturalnie, nie ma co.
                                    • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 06.07.03, 14:31
                                      hard_headed napisał:

                                      > Nie jestem kreslarzem, ale Pan pewnie byl hydraulikiem i zrobil jakis
                                      > badziewiasty kurs i teraz mysli ze ma swietne kwalifikacje.

                                      Przeciez sam Pan mowil, ze projektuje mosty, czyli jest kreslarzem. Nie ma co
                                      sie wstydzic, choc zawod konsultant na pewno jest wyzej w drabinie spolecznej.
                                      Za to moj zawod plasuje sie gdzies miedzy lekarzem, a inzynierem.

                                      > Nie wiem czy dobrze zrobilem ze nie wyjechalem, troche zaluje.

                                      Czyzby problemy z podejmowaniem decyzji? To sie przydaje w zyciu. A moze jest
                                      Pan pantoflarzem?

                                      > Jezeli chodzi o harowanie po 14 godz. z marne pieniadze to pewnie Pana to
                                      > spotkalo po przyjexdzie do US.

                                      Zdarzalo mi sie pracowac po 14 godzin dziennie, zwlaszcza gdy robilem analizy
                                      biznesowe dla GM.

                                      > 4 lata w projektowaniu i 1 rok w wykonastwie.

                                      Kopal Pan rowy przez ten rok?

                                      > Oposcil Pan Polske ale komleksy zostaly.

                                      OPUSCIL

                                      > Nie, powinni wyjezdzac i korzystac z szansy.

                                      No to w czym problem?

                                      > Niech Pan nie sciemnia bo zywcem skopiowalem przyklad z wersi on-line
                                      slownika
                                      > i kropek nie bylo.

                                      To tak samo jak ze skrotem Mr. W Anglii pisze sie bez kropki, a w US z kropka.

                                      dictionary.cambridge.org/define.asp?key=ma*2+0&dict=A
                                      Caly czas Pan twierdzi, ze ma racje?

                                      > No to nie wiecie ktore telefony sa dobre.

                                      A Pan pewnie ma Nokie i siedzac w pubie kladzie ja kolo szklanki z piwem, zeby
                                      wszyscy patrzyli z zazdroscia i szeptali: "Patrzcie jaki gosc. To musi byc
                                      czlowiek sukcecu".
                                      Ktory model Nokii Pan ma?

                                      > Nie bardziej niz Pan, a takie glupoty ze ktos zostaje lekarzem bo chce
                                      pomagac
                                      > ludziom to moze Pan sobie swojemu synowi wciskac, choc watpie aby w wieku 15
                                      > lat w to uwierzyl.

                                      Jeszcze raz powtorze. Z Pana jest niezly prymityw. W zyciu nie tylko forsa sie
                                      liczy. Kiedys pewnie Pan to zrozumie, ale wtedy bedzie juz Pan zgrzybialym
                                      emerytem i juz bedzie za pozno.

                                      > so that - oznacza z tego powodu, dlatego

                                      so that oznacza "po to aby", chyba nie bedzie mnie Pan uczyl angielskiego?
                                      Ale z Pana zarozumialy buc.

                                      > Bo jak juz mowilem nie nazekam na narazie na zycie tutaj.

                                      Mnie Pan nie oszuka.


                                      Pozdrowienia z US
                                      • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 07.07.03, 09:58
                                        Gość portalu: ny.guy napisał(a):


                                        > Przeciez sam Pan mowil, ze projektuje mosty, czyli jest kreslarzem. Nie ma
                                        co
                                        > sie wstydzic, choc zawod konsultant na pewno jest wyzej w drabinie
                                        spolecznej.

                                        Dal Pan dowod na to, ze jest Pan czlowiekiem prymitywnym, wiec musze Panu
                                        wytlumaczyc dobitnie pewne rzeczy. Rola kreslarza polegala kiedys na tym, ze
                                        przerysowywal on rysunki techniczne na kalke, rysunki te wczesniej byly
                                        wykonywane przez projektanta lub jego asystenta. Obecnie zawod ten prawie juz
                                        wymarl bo rysunki wykonywane sa komputerowo (przy pomocy programow CAD-
                                        owskich) i drukowane badz plotowane. Poza tym projekt mostu czy innej
                                        konstrukcji to nie tylko rysunki ale przede wszysktim obliczenia statyczno-
                                        wytrzymalosciowe.

                                        > Za to moj zawod plasuje sie gdzies miedzy lekarzem, a inzynierem.

                                        To te kursy wieczorowe w US musza byc na bardzo wysokim poziomie, skoro z
                                        hydraulika mozna przeskoczyc na stanowisko ktore plasuje sie gdzies pomiedzy
                                        inzynierem a lekarzem.



                                        > > Nie wiem czy dobrze zrobilem ze nie wyjechalem, troche zaluje.
                                        >
                                        > Czyzby problemy z podejmowaniem decyzji? To sie przydaje w zyciu. A moze
                                        jest
                                        > Pan pantoflarzem?

                                        Powiedzialem, ze troche zaluje, bo pomijajac wszystko Anglia to piekny i
                                        ciekawy kraj.

                                        >
                                        > > Jezeli chodzi o harowanie po 14 godz. z marne pieniadze to pewnie Pana to
                                        > > spotkalo po przyjexdzie do US.
                                        >
                                        > Zdarzalo mi sie pracowac po 14 godzin dziennie, zwlaszcza gdy robilem
                                        analizy biznesowe dla GM.

                                        Moze przy zakladaniu kol do samochodow GM, nie ma sie czego wstydzic zadna
                                        praca nie hanbi.

                                        >
                                        > > 4 lata w projektowaniu i 1 rok w wykonastwie.
                                        >
                                        > Kopal Pan rowy przez ten rok?

                                        Jak nastepnym razem Panie srednio-sprytny, bedzie Pan odbywal dwu godzinna
                                        podroz swoim pick-upem z domu do pracy to niech sie Pan przyjrzy sie mostom
                                        lub skrzyzowaniom wielopoziomowym a potem niech sie Pan zastanowi czy
                                        powstalyby gdyby podczas ich budowy nie bylo inzynierow. Na budowie potrzebni
                                        sa nie tylko ludzi do kopania rowow ale takze do nadzoru, druga sprawa jest
                                        taka, ze polskie prawo budowlane wymaga zeby osoba ktora ubiega sie o
                                        uprawnienia do projektowania miala przepracowany rowniez jeden rok na placu
                                        budowy.

                                        >
                                        > > Oposcil Pan Polske ale komleksy zostaly.
                                        >
                                        > OPUSCIL
                                        >
                                        > > Nie, powinni wyjezdzac i korzystac z szansy.
                                        >
                                        > No to w czym problem?

                                        W tym ze nie ma pieniedzy dla personelu medycznego a dla niepotrzebnych
                                        urzedasow zawsze musza sie znalesc.

                                        >
                                        > > Niech Pan nie sciemnia bo zywcem skopiowalem przyklad z wersi on-line
                                        > slownika
                                        > > i kropek nie bylo.
                                        >
                                        > To tak samo jak ze skrotem Mr. W Anglii pisze sie bez kropki, a w US z
                                        kropka.
                                        >
                                        > dictionary.cambridge.org/define.asp?key=ma*2+0&dict=A
                                        > Caly czas Pan twierdzi, ze ma racje?

                                        Jeszcze raz podaje przyklad:

                                        (from Cambridge Advanced Learner's Dictionary)
                                        MA (DEGREE) noun [C]
                                        ABBREVIATION FOR Master of Arts:
                                        Julia Richards, MA
                                        My brother has an MA in linguistics.
                                        She's studying for/doing an MA in French literature.

                                        Nie widze tu kropek.


                                        > > No to nie wiecie ktore telefony sa dobre.
                                        >
                                        > A Pan pewnie ma Nokie i siedzac w pubie kladzie ja kolo szklanki z piwem,
                                        zeby
                                        > wszyscy patrzyli z zazdroscia i szeptali: "Patrzcie jaki gosc. To musi byc
                                        > czlowiek sukcecu".
                                        > Ktory model Nokii Pan ma?

                                        A co to ma do rzeczy?

                                        >
                                        > > Nie bardziej niz Pan, a takie glupoty ze ktos zostaje lekarzem bo chce
                                        > pomagac
                                        > > ludziom to moze Pan sobie swojemu synowi wciskac, choc watpie aby w wieku
                                        > 15
                                        > > lat w to uwierzyl.
                                        >
                                        > Jeszcze raz powtorze. Z Pana jest niezly prymityw. W zyciu nie tylko forsa
                                        sie
                                        > liczy. Kiedys pewnie Pan to zrozumie, ale wtedy bedzie juz Pan zgrzybialym
                                        > emerytem i juz bedzie za pozno.
                                        >
                                        > > so that - oznacza z tego powodu, dlatego
                                        >
                                        > so that oznacza "po to aby", chyba nie bedzie mnie Pan uczyl angielskiego?
                                        > Ale z Pana zarozumialy buc.

                                        Ma Pan czesciowo, bo ten zwrot oznacza rowniez "po to aby", ale chcac cos
                                        takiego powiedziec uzylbym raczej "in order that", mimo wszystko prosze
                                        spojrzec ponizej:

                                        so

                                        [sEu] tak, taki, tak samo, w ten sam sposób, też, więc, tak więc; ~ (that)
                                        dlatego, więc, a więc; ~ as tak by, tak aby, żeby; and ~ on/forth i tak dalej;
                                        or ~ lub mniej więcej tyle; ~ much/many nie więcej niż, jak inni; not ~ much
                                        as nie tyle co

                                        >
                                        > > Bo jak juz mowilem nie nazekam na narazie na zycie tutaj.
                                        >
                                        > Mnie Pan nie oszuka.

                                        Alez ja Pana nie oszukuje, dopuki mam tutaj prace bedzie mi bardzo dobrze. To
                                        wy Polacy w US myslicie, ze kazdy Polak czuje sie tutaj jak w piekle.

                                        >
                                        >
                                        > Pozdrowienia z US

                                        A ja z europejskiego kraju nad Wisla. :-)
                                        • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 07.07.03, 14:32
                                          hard_headed napisał:

                                          > Dal Pan dowod na to, ze jest Pan czlowiekiem
                                          prymitywnym, wiec musze Panu
                                          > wytlumaczyc dobitnie pewne rzeczy.

                                          Tak? A na czym polega moj rzekomny prymitywizm? Na tym,
                                          ze obnazylem panskie kompleksy?

                                          > Rola kreslarza polegala kiedys na tym, ze
                                          > przerysowywal on rysunki techniczne na kalke, rysunki
                                          te wczesniej byly
                                          > wykonywane przez projektanta lub jego asystenta.
                                          Obecnie zawod ten prawie juz
                                          > wymarl bo rysunki wykonywane sa komputerowo (przy
                                          pomocy programow CAD-
                                          > owskich) i drukowane badz plotowane. Poza tym projekt
                                          mostu czy innej
                                          > konstrukcji to nie tylko rysunki ale przede wszysktim
                                          obliczenia statyczno-
                                          > wytrzymalosciowe.

                                          Od tego sa komputery. A te programy CAD to chyba ktos
                                          obsluguje? Wlasnie kreslarze. Moze to sie nowoczesniej
                                          nazywa, ale zasada jest ta sama.

                                          > > Za to moj zawod plasuje sie gdzies miedzy lekarzem, a
                                          inzynierem.
                                          >
                                          > To te kursy wieczorowe w US musza byc na bardzo wysokim
                                          poziomie, skoro z
                                          > hydraulika mozna przeskoczyc na stanowisko ktore
                                          plasuje sie gdzies pomiedzy
                                          > inzynierem a lekarzem.

                                          W US nie konczylem zadnej szkoly, natomiast w UK tylko
                                          London School Of Economics. Pan to naprawde ma kompleksy.
                                          Naprawde nie kazdy Polak w US to polonus myjacy uibikacje.

                                          > Powiedzialem, ze troche zaluje, bo pomijajac wszystko
                                          >Anglia to piekny i ciekawy kraj.

                                          US ladniejszy i ciekawszy. Nie myslal pan o przyjezdzie
                                          tutaj? Przeciez takiego geniusza chetnie wezmie kazda firma.

                                          > Moze przy zakladaniu kol do samochodow GM, nie ma sie
                                          czego wstydzic zadna praca nie hanbi.

                                          Ales Pan plytki. Pana dowcipy przestaly dawno mnie smieszyc.

                                          > Jak nastepnym razem Panie srednio-sprytny, bedzie Pan
                                          odbywal dwu godzinna
                                          > podroz swoim pick-upem z domu do pracy to niech sie Pan
                                          przyjrzy sie mostom
                                          > lub skrzyzowaniom wielopoziomowym a potem niech sie Pan
                                          zastanowi czy
                                          > powstalyby gdyby podczas ich budowy nie bylo
                                          inzynierow. Na budowie potrzebni
                                          > sa nie tylko ludzi do kopania rowow ale takze do
                                          nadzoru, druga sprawa jest
                                          > taka, ze polskie prawo budowlane wymaga zeby osoba
                                          ktora ubiega sie o
                                          > uprawnienia do projektowania miala przepracowany
                                          rowniez jeden rok na placu
                                          > budowy.

                                          Nie mam pick-up'a.
                                          Ciekawe jak wygladal ten Pana nadzor nad robotnikami.
                                          Pewnie siedzial Pan w budce, czytal gazete i zlopal piwo.
                                          Tak jak na starych komediach polskich.

                                          > W tym ze nie ma pieniedzy dla personelu medycznego a
                                          dla niepotrzebnych
                                          > urzedasow zawsze musza sie znalesc.

                                          Nie ma panstwa bez urzedasow. A be znich by Pan zginal.

                                          > Jeszcze raz podaje przyklad:
                                          >
                                          > (from Cambridge Advanced Learner's Dictionary)
                                          > MA (DEGREE) noun [C]
                                          > ABBREVIATION FOR Master of Arts:
                                          > Julia Richards, MA
                                          > My brother has an MA in linguistics.
                                          > She's studying for/doing an MA in French literature.
                                          >
                                          > Nie widze tu kropek.

                                          Co mnie obchodzi slownik angielski? Ja podalem przyklad
                                          ze slownika amerykanskiego i tam sa kropki. Czy Pan jest
                                          slepy od tego sleczenia przy komputerze?
                                          O co w ogole Panu chodzi? Cala ta dyskusja zaczela sie od
                                          tego, ze napisalem, ze w szkolach w US ucza nauczyciele z
                                          tytulem M.A. A Pan mi probuje wmawiac, ze to nie prawda.
                                          Otoz prawda. Co mnie obchodzi jak w UK to sie pisze? W US
                                          ucza M.A. i to jest fakt. A tylko kretyni nie przyjmuja
                                          faktow do wiadomosci. Byl Pan w gole kiedys w US,, zeby
                                          zabierac glos? A w ogole to zastanawiaja mnie panskie
                                          bledy w jezyku polskim. Widac jest ban malo bystry albo
                                          slaba edukacje odebral.

                                          > A co to ma do rzeczy?

                                          Nic, chcialbym wiedziec i dlaczego panska Nokia jest niby
                                          taka genialna.

                                          > Ma Pan czesciowo, bo ten zwrot oznacza rowniez "po to
                                          aby", ale chcac cos
                                          > takiego powiedziec uzylbym raczej "in order that", mimo
                                          wszystko prosze
                                          > spojrzec ponizej:
                                          >

                                          O! Przyznal mi Pan racje. A juz myslalem, ze sie ne doczekam.

                                          > so
                                          >
                                          > [sEu] tak, taki, tak samo, w ten sam sposób, też, więc,
                                          tak więc; ~ (that)
                                          > dlatego, więc, a więc; ~ as tak by, tak aby, żeby; and
                                          ~ on/forth i tak dalej;
                                          > or ~ lub mniej więcej tyle; ~ much/many nie więcej niż,
                                          jak inni; not ~ much
                                          > as nie tyle co

                                          Co mi Pan tu rzuca jakies szkolne przyklady?
                                          Ostatni raz mowie Panu, ze w tym zdaniu nie mozna uzyc sa
                                          that bo jest to bez sensu. Prosze spytac swojego
                                          nauczyciela z technikum.

                                          > Alez ja Pana nie oszukuje, dopuki mam tutaj prace
                                          bedzie mi bardzo dobrze. To
                                          > wy Polacy w US myslicie, ze kazdy Polak czuje sie tutaj
                                          jak w piekle.


                                          Bo tak jest. Tylko marzycie o tym, zeby przyjechac do
                                          Green Point. A juz bardzo nielicznym zdarza sie cos tu
                                          osiagnac, ale do tego trzeba duzo inteligencji i
                                          samozaparcia. Mnie sie udalo, Panu zycze tego samego.

                                          > A ja z europejskiego kraju nad Wisla. :-)

                                          Prosze nie przesadzac z ta Europa.
                                          • wojt14 Re: Wsiun w duzym miesce 07.07.03, 21:39
                                            Zapomniala twarda glowa dodac ze przesyla pozdrowienia ze wschodnio-
                                            europejskiego kraju nad Wisla a to jest jednak niewielka roznica.
                                            • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 08.07.03, 07:40
                                              wojt14 napisał:

                                              > Zapomniala twarda glowa dodac ze przesyla pozdrowienia ze wschodnio-
                                              > europejskiego kraju nad Wisla a to jest jednak niewielka roznica.

                                              O ile wiem to Polska lezy w samym srodku Europy, ale moze cos sie zmienilo.
                                          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 08.07.03, 08:45
                                            Gość portalu: ny.guy napisał(a):

                                            > hard_headed napisał:
                                            >
                                            > > Dal Pan dowod na to, ze jest Pan czlowiekiem
                                            > prymitywnym, wiec musze Panu
                                            > > wytlumaczyc dobitnie pewne rzeczy.
                                            >
                                            > Tak? A na czym polega moj rzekomny prymitywizm? Na tym,
                                            > ze obnazylem panskie kompleksy?
                                            >
                                            > > Rola kreslarza polegala kiedys na tym, ze
                                            > > przerysowywal on rysunki techniczne na kalke, rysunki
                                            > te wczesniej byly
                                            > > wykonywane przez projektanta lub jego asystenta.
                                            > Obecnie zawod ten prawie juz
                                            > > wymarl bo rysunki wykonywane sa komputerowo (przy
                                            > pomocy programow CAD-
                                            > > owskich) i drukowane badz plotowane. Poza tym projekt
                                            > mostu czy innej
                                            > > konstrukcji to nie tylko rysunki ale przede wszysktim
                                            > obliczenia statyczno-
                                            > > wytrzymalosciowe.
                                            >
                                            > Od tego sa komputery. A te programy CAD to chyba ktos
                                            > obsluguje? Wlasnie kreslarze. Moze to sie nowoczesniej
                                            > nazywa, ale zasada jest ta sama.

                                            Mosty i inne konstrukcje inzynierskie projektuja inzynierowie a nie kreslarze
                                            Panie homo-troglodytus.

                                            >
                                            > > > Za to moj zawod plasuje sie gdzies miedzy lekarzem, a
                                            > inzynierem.
                                            > >
                                            > > To te kursy wieczorowe w US musza byc na bardzo wysokim
                                            > poziomie, skoro z
                                            > > hydraulika mozna przeskoczyc na stanowisko ktore
                                            > plasuje sie gdzies pomiedzy
                                            > > inzynierem a lekarzem.
                                            >
                                            > W US nie konczylem zadnej szkoly, natomiast w UK tylko
                                            > London School Of Economics. Pan to naprawde ma kompleksy.
                                            > Naprawde nie kazdy Polak w US to polonus myjacy uibikacje.
                                            >
                                            > > Powiedzialem, ze troche zaluje, bo pomijajac wszystko
                                            > >Anglia to piekny i ciekawy kraj.
                                            >
                                            > US ladniejszy i ciekawszy. Nie myslal pan o przyjezdzie
                                            > tutaj? Przeciez takiego geniusza chetnie wezmie kazda firma.

                                            Nigdy nie twierdzilem ze jestem geniuszem.

                                            > > Moze przy zakladaniu kol do samochodow GM, nie ma sie
                                            > czego wstydzic zadna praca nie hanbi.
                                            >
                                            > Ales Pan plytki. Pana dowcipy przestaly dawno mnie smieszyc.

                                            Pana dowcipy z piwem w parku tez nie sa smieszne.

                                            >
                                            > > Jak nastepnym razem Panie srednio-sprytny, bedzie Pan
                                            > odbywal dwu godzinna
                                            > > podroz swoim pick-upem z domu do pracy to niech sie Pan
                                            > przyjrzy sie mostom
                                            > > lub skrzyzowaniom wielopoziomowym a potem niech sie Pan
                                            > zastanowi czy
                                            > > powstalyby gdyby podczas ich budowy nie bylo
                                            > inzynierow. Na budowie potrzebni
                                            > > sa nie tylko ludzi do kopania rowow ale takze do
                                            > nadzoru, druga sprawa jest
                                            > > taka, ze polskie prawo budowlane wymaga zeby osoba
                                            > ktora ubiega sie o
                                            > > uprawnienia do projektowania miala przepracowany
                                            > rowniez jeden rok na placu
                                            > > budowy.
                                            >
                                            > Nie mam pick-up'a.
                                            > Ciekawe jak wygladal ten Pana nadzor nad robotnikami.
                                            > Pewnie siedzial Pan w budce, czytal gazete i zlopal piwo.
                                            > Tak jak na starych komediach polskich.

                                            Problemem tepych polonusow jest to ze uwazaja iz Polska nadal jest taka jak ja
                                            przedstawial ja Bareja w swoich komediach, tutaj duzo sie zmienilo Panie "nju
                                            jork". Jezeli chodzi o mnie to nie mam zwyczaju popijania piwa w pracy. Ale
                                            Pan pewnie sie raczyl w Polsce jeszcze bardziej szlachetniejszymi trunkami, za
                                            Pana czasow to one sie chyba nazywaly "patykiem na wodzie" - czy sie nie myle,
                                            w kazdym razie znam to ze starych polskich filmow.

                                            >
                                            > > W tym ze nie ma pieniedzy dla personelu medycznego a
                                            > dla niepotrzebnych
                                            > > urzedasow zawsze musza sie znalesc.
                                            >
                                            > Nie ma panstwa bez urzedasow. A be znich by Pan zginal.

                                            Wiem, ale powinno ich byc mozliwe jak naj mniej. Jezeli Pan uwaza ze w US jest
                                            ich zbyt malo to moze zabierzecie kilakaset tysiecy z Polski, no i jeszcze
                                            kilku emerytow z Niemiec.
                                            >
                                            > > Jeszcze raz podaje przyklad:
                                            > >
                                            > > (from Cambridge Advanced Learner's Dictionary)
                                            > > MA (DEGREE) noun [C]
                                            > > ABBREVIATION FOR Master of Arts:
                                            > > Julia Richards, MA
                                            > > My brother has an MA in linguistics.
                                            > > She's studying for/doing an MA in French literature.
                                            > >
                                            > > Nie widze tu kropek.
                                            >
                                            > Co mnie obchodzi slownik angielski? Ja podalem przyklad
                                            > ze slownika amerykanskiego i tam sa kropki. Czy Pan jest
                                            > slepy od tego sleczenia przy komputerze?
                                            > O co w ogole Panu chodzi? Cala ta dyskusja zaczela sie od
                                            > tego, ze napisalem, ze w szkolach w US ucza nauczyciele z
                                            > tytulem M.A. A Pan mi probuje wmawiac, ze to nie prawda.
                                            > Otoz prawda. Co mnie obchodzi jak w UK to sie pisze? W US
                                            > ucza M.A. i to jest fakt. A tylko kretyni nie przyjmuja
                                            > faktow do wiadomosci. Byl Pan w gole kiedys w US,, zeby
                                            > zabierac glos? A w ogole to zastanawiaja mnie panskie
                                            > bledy w jezyku polskim. Widac jest ban malo bystry albo
                                            > slaba edukacje odebral.
                                            >
                                            > > A co to ma do rzeczy?
                                            >
                                            > Nic, chcialbym wiedziec i dlaczego panska Nokia jest niby
                                            > taka genialna.

                                            A czy ja mowilem ze mam Nokie, twierdze tylko ze sa to najlepsze telefony.

                                            >
                                            > > Ma Pan czesciowo, bo ten zwrot oznacza rowniez "po to
                                            > aby", ale chcac cos
                                            > > takiego powiedziec uzylbym raczej "in order that", mimo
                                            > wszystko prosze
                                            > > spojrzec ponizej:
                                            > >
                                            >
                                            > O! Przyznal mi Pan racje. A juz myslalem, ze sie ne doczekam.
                                            >
                                            > > so
                                            > >
                                            > > [sEu] tak, taki, tak samo, w ten sam sposób, też, więc,
                                            > tak więc; ~ (that)
                                            > > dlatego, więc, a więc; ~ as tak by, tak aby, żeby; and
                                            > ~ on/forth i tak dalej;
                                            > > or ~ lub mniej więcej tyle; ~ much/many nie więcej niż,
                                            > jak inni; not ~ much
                                            > > as nie tyle co
                                            >
                                            > Co mi Pan tu rzuca jakies szkolne przyklady?
                                            > Ostatni raz mowie Panu, ze w tym zdaniu nie mozna uzyc sa
                                            > that bo jest to bez sensu. Prosze spytac swojego
                                            > nauczyciela z technikum.

                                            To jest jak najbardziej poprawne. A jezeli chodzi o nauczyciela angielskiego
                                            to dam Panu namiary do nigo, jak Pan przyjedzie do Polski to proponuje sie z
                                            nim skontaktowac, udzieli Panu kilku lekcji i wzbogaci Pan sobie slownictwo.

                                            > > Alez ja Pana nie oszukuje, dopuki mam tutaj prace
                                            > bedzie mi bardzo dobrze. To
                                            > > wy Polacy w US myslicie, ze kazdy Polak czuje sie tutaj
                                            > jak w piekle.
                                            >
                                            >
                                            > Bo tak jest. Tylko marzycie o tym, zeby przyjechac do
                                            > Green Point. A juz bardzo nielicznym zdarza sie cos tu
                                            > osiagnac, ale do tego trzeba duzo inteligencji i
                                            > samozaparcia. Mnie sie udalo, Panu zycze tego samego.

                                            Jezeli chodzi o Pana nowa ojczyzne to mam ja gdzies. Oj troche niepolitycznie
                                            napisalem, jeszcze mnie aresztuja za obraze USA, przeciez teraz razem walczymy
                                            w Iraku. Moze powiem tylko, ze jesli mialbym juz opuszczac nasz piekny kraj to
                                            tylko UK albo Eire.

                                            >
                                            > > A ja z europejskiego kraju nad Wisla. :-)
                                            >
                                            > Prosze nie przesadzac z ta Europa.

                                            Alez nie przesadzam juz niedlugo bedziemy w Europie, no moze mentalnie to nie
                                            wszyscy, bo taki Ciulek albo Welur to dlugo jeszcze musza poczekac.

                                            Pozdrawiam.
                                            • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 08.07.03, 09:01
                                              hard_headed napisał:

                                              ) Gość portalu: ny.guy napisał(a):
                                              )
                                              ) ) hard_headed napisał:
                                              ) )
                                              ) ) ) Dal Pan dowod na to, ze jest Pan czlowiekiem
                                              ) ) prymitywnym, wiec musze Panu
                                              ) ) ) wytlumaczyc dobitnie pewne rzeczy.
                                              ) )
                                              ) ) Tak? A na czym polega moj rzekomny prymitywizm? Na tym,
                                              ) ) ze obnazylem panskie kompleksy?
                                              ) )
                                              ) ) ) Rola kreslarza polegala kiedys na tym, ze
                                              ) ) ) przerysowywal on rysunki techniczne na kalke, rysunki
                                              ) ) te wczesniej byly
                                              ) ) ) wykonywane przez projektanta lub jego asystenta.
                                              ) ) Obecnie zawod ten prawie juz
                                              ) ) ) wymarl bo rysunki wykonywane sa komputerowo (przy
                                              ) ) pomocy programow CAD-
                                              ) ) ) owskich) i drukowane badz plotowane. Poza tym projekt
                                              ) ) mostu czy innej
                                              ) ) ) konstrukcji to nie tylko rysunki ale przede wszysktim
                                              ) ) obliczenia statyczno-
                                              ) ) ) wytrzymalosciowe.
                                              ) )
                                              ) ) Od tego sa komputery. A te programy CAD to chyba ktos
                                              ) ) obsluguje? Wlasnie kreslarze. Moze to sie nowoczesniej
                                              ) ) nazywa, ale zasada jest ta sama.
                                              )
                                              ) Mosty i inne konstrukcje inzynierskie projektuja
                                              inzynierowie a nie kreslarze
                                              ) Panie homo-troglodytus.
                                              )
                                              ) )
                                              ) ) ) ) Za to moj zawod plasuje sie gdzies miedzy lekarzem, a
                                              ) ) inzynierem.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) To te kursy wieczorowe w US musza byc na bardzo wysokim
                                              ) ) poziomie, skoro z
                                              ) ) ) hydraulika mozna przeskoczyc na stanowisko ktore
                                              ) ) plasuje sie gdzies pomiedzy
                                              ) ) ) inzynierem a lekarzem.
                                              ) )
                                              ) ) W US nie konczylem zadnej szkoly, natomiast w UK tylko
                                              ) ) London School Of Economics. Pan to naprawde ma kompleksy.
                                              ) ) Naprawde nie kazdy Polak w US to polonus myjacy
                                              uibikacje.
                                              ) )
                                              ) ) ) Powiedzialem, ze troche zaluje, bo pomijajac wszystko
                                              ) ) )Anglia to piekny i ciekawy kraj.
                                              ) )
                                              ) ) US ladniejszy i ciekawszy. Nie myslal pan o przyjezdzie
                                              ) ) tutaj? Przeciez takiego geniusza chetnie wezmie kazda
                                              firma.
                                              )
                                              ) Nigdy nie twierdzilem ze jestem geniuszem.
                                              )
                                              ) ) ) Moze przy zakladaniu kol do samochodow GM, nie ma sie
                                              ) ) czego wstydzic zadna praca nie hanbi.
                                              ) )
                                              ) ) Ales Pan plytki. Pana dowcipy przestaly dawno mnie
                                              smieszyc.
                                              )
                                              ) Pana dowcipy z piwem w parku tez nie sa smieszne.
                                              )
                                              ) )
                                              ) ) ) Jak nastepnym razem Panie srednio-sprytny, bedzie Pan
                                              ) ) odbywal dwu godzinna
                                              ) ) ) podroz swoim pick-upem z domu do pracy to niech sie Pan
                                              ) ) przyjrzy sie mostom
                                              ) ) ) lub skrzyzowaniom wielopoziomowym a potem niech sie Pan
                                              ) ) zastanowi czy
                                              ) ) ) powstalyby gdyby podczas ich budowy nie bylo
                                              ) ) inzynierow. Na budowie potrzebni
                                              ) ) ) sa nie tylko ludzi do kopania rowow ale takze do
                                              ) ) nadzoru, druga sprawa jest
                                              ) ) ) taka, ze polskie prawo budowlane wymaga zeby osoba
                                              ) ) ktora ubiega sie o
                                              ) ) ) uprawnienia do projektowania miala przepracowany
                                              ) ) rowniez jeden rok na placu
                                              ) ) ) budowy.
                                              ) )
                                              ) ) Nie mam pick-up'a.
                                              ) ) Ciekawe jak wygladal ten Pana nadzor nad robotnikami.
                                              ) ) Pewnie siedzial Pan w budce, czytal gazete i zlopal piwo.
                                              ) ) Tak jak na starych komediach polskich.
                                              )
                                              ) Problemem tepych polonusow jest to ze uwazaja iz Polska
                                              nadal jest taka jak ja
                                              ) przedstawial ja Bareja w swoich komediach, tutaj duzo
                                              sie zmienilo Panie "nju
                                              ) jork". Jezeli chodzi o mnie to nie mam zwyczaju
                                              popijania piwa w pracy. Ale
                                              ) Pan pewnie sie raczyl w Polsce jeszcze bardziej
                                              szlachetniejszymi trunkami, za
                                              ) Pana czasow to one sie chyba nazywaly "patykiem na
                                              wodzie" - czy sie nie myle,
                                              ) w kazdym razie znam to ze starych polskich filmow.
                                              )
                                              ) )
                                              ) ) ) W tym ze nie ma pieniedzy dla personelu medycznego a
                                              ) ) dla niepotrzebnych
                                              ) ) ) urzedasow zawsze musza sie znalesc.
                                              ) )
                                              ) ) Nie ma panstwa bez urzedasow. A be znich by Pan zginal.
                                              )
                                              ) Wiem, ale powinno ich byc mozliwe jak naj mniej. Jezeli
                                              Pan uwaza ze w US jest
                                              ) ich zbyt malo to moze zabierzecie kilakaset tysiecy z
                                              Polski, no i jeszcze
                                              ) kilku emerytow z Niemiec.
                                              ) )
                                              ) ) ) Jeszcze raz podaje przyklad:
                                              ) ) )
                                              ) ) ) (from Cambridge Advanced Learner's Dictionary)
                                              ) ) ) MA (DEGREE) noun [C]
                                              ) ) ) ABBREVIATION FOR Master of Arts:
                                              ) ) ) Julia Richards, MA
                                              ) ) ) My brother has an MA in linguistics.
                                              ) ) ) She's studying for/doing an MA in French literature.
                                              ) ) )
                                              ) ) ) Nie widze tu kropek.
                                              ) )
                                              ) ) Co mnie obchodzi slownik angielski? Ja podalem przyklad
                                              ) ) ze slownika amerykanskiego i tam sa kropki. Czy Pan jest
                                              ) ) slepy od tego sleczenia przy komputerze?
                                              ) ) O co w ogole Panu chodzi? Cala ta dyskusja zaczela sie od
                                              ) ) tego, ze napisalem, ze w szkolach w US ucza nauczyciele z
                                              ) ) tytulem M.A. A Pan mi probuje wmawiac, ze to nie prawda.
                                              ) ) Otoz prawda. Co mnie obchodzi jak w UK to sie pisze? W US
                                              ) ) ucza M.A. i to jest fakt. A tylko kretyni nie przyjmuja
                                              ) ) faktow do wiadomosci. Byl Pan w gole kiedys w US,, zeby
                                              ) ) zabierac glos? A w ogole to zastanawiaja mnie panskie
                                              ) ) bledy w jezyku polskim. Widac jest ban malo bystry albo
                                              ) ) slaba edukacje odebral.
                                              ) )
                                              ) ) ) A co to ma do rzeczy?
                                              ) )
                                              ) ) Nic, chcialbym wiedziec i dlaczego panska Nokia jest niby
                                              ) ) taka genialna.
                                              )
                                              ) A czy ja mowilem ze mam Nokie, twierdze tylko ze sa to
                                              najlepsze telefony.
                                              )
                                              ) )
                                              ) ) ) Ma Pan czesciowo, bo ten zwrot oznacza rowniez "po to
                                              ) ) aby", ale chcac cos
                                              ) ) ) takiego powiedziec uzylbym raczej "in order that", mimo
                                              ) ) wszystko prosze
                                              ) ) ) spojrzec ponizej:
                                              ) ) )
                                              ) )
                                              ) ) O! Przyznal mi Pan racje. A juz myslalem, ze sie ne
                                              doczekam.
                                              ) )
                                              ) ) ) so
                                              ) ) )
                                              ) ) ) [sEu] tak, taki, tak samo, w ten sam sposób, też, więc,
                                              ) ) tak więc; ~ (that)
                                              ) ) ) dlatego, więc, a więc; ~ as tak by, tak aby, żeby; and
                                              ) ) ~ on/forth i tak dalej;
                                              ) ) ) or ~ lub mniej więcej tyle; ~ much/many nie więcej niż,
                                              ) ) jak inni; not ~ much
                                              ) ) ) as nie tyle co
                                              ) )
                                              ) ) Co mi Pan tu rzuca jakies szkolne przyklady?
                                              ) ) Ostatni raz mowie Panu, ze w tym zdaniu nie mozna uzyc sa
                                              ) ) that bo jest to bez sensu. Prosze spytac swojego
                                              ) ) nauczyciela z technikum.
                                              )
                                              ) To jest jak najbardziej poprawne. A jezeli chodzi o
                                              nauczyciela angielskiego
                                              ) to dam Panu namiary do nigo, jak Pan przyjedzie do
                                              Polski to proponuje sie z
                                              ) nim skontaktowac, udzieli Panu kilku lekcji i wzbogaci
                                              Pan sobie slownictwo.
                                              )
                                              ) ) ) Alez ja Pana nie oszukuje, dopuki mam tutaj prace
                                              ) ) bedzie mi bardzo dobrze. To
                                              ) ) ) wy Polacy w US myslicie, ze kazdy Polak czuje sie tutaj
                                              ) ) jak w piekle.
                                              ) )
                                              ) )
                                              ) ) Bo tak jest. Tylko marzycie o tym, zeby przyjechac do
                                              ) ) Green Point. A juz bardzo nielicznym zdarza sie cos tu
                                              ) ) osiagnac, ale do tego trzeba duzo inteligencji i
                                              ) ) samozaparcia. Mnie sie udalo, Panu zycze tego samego.
                                              )
                                              ) Jezeli chodzi o Pana nowa ojczyzne to mam ja gdzies. Oj
                                              troche niepolitycznie
                                              ) napisalem, jeszcze mnie aresztuja za obraze USA,
                                              przeciez teraz razem walczymy
                                              ) w Iraku. Moze powiem tylko, ze jesli mialbym juz
                                              opuszczac nasz piekny kraj to
                                              ) tylko UK albo Eire.
                                              )
                                              ) )
                                              ) ) ) A ja z europejskiego kraju nad Wisla. :-)
                                              ) )
                                              ) ) Prosze nie przesadzac z ta Europa.
                                              )
                                              ) Alez nie przesadzam juz niedlugo bedziemy w Europie, no
                                              moze mentalnie to nie
                                              ) wszyscy, bo taki Ciulek albo Welur to dlugo jeszcze
                                              musza poczekac.
                                              )
                                              ) Pozdrawiam.

                                              Masz cos do mnie?

                                            • Gość: ny.guy Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.65-104.adsl.ij.net 08.07.03, 14:33
                                              hard_headed napisał:

                                              > Mosty i inne konstrukcje inzynierskie projektuja
                                              inzynierowie > a nie kreslarze Panie homo-troglodytus.

                                              Jak zwal tak zwal. Taki kreslarz przynajmniej musial sie
                                              nameczyc, a taki inzynierek klika mysza i juz ma
                                              wszystkie obliczenia jak na tacy. Ale ambitne, nie powiem.
                                              Juz wiem, czemu wspolczesne budowle sa tak malo
                                              wytrzymale i bez zadnego polotu.

                                              > Nigdy nie twierdzilem ze jestem geniuszem.

                                              Ale mniemanie o sobie ma Pan naprawde za wysokie, oj za
                                              wysokie. Trzeba troche zluzowac.

                                              > Pana dowcipy z piwem w parku tez nie sa smieszne.

                                              To jest prawda. Bylem rok temu w Kielcach i widzialem jak
                                              jacys faceci w garniturkach pili piwo wlasnie w parku w
                                              krzakach. Wygladali na inzynierow albo kreslarzy.

                                              > Problemem tepych polonusow jest to ze uwazaja iz Polska
                                              nadal jest taka jak ja
                                              > przedstawial ja Bareja w swoich komediach, tutaj duzo
                                              sie zmienilo Panie "nju
                                              > jork".

                                              Oj niewiele. Co z tego, ze macie kolorowe reklamy i
                                              troche lepsze samochody, jak mentalnosc zostala ta sama,
                                              a nawet jest gorzej, bo brat rodzonego brata okradnie i
                                              oszuka dla paru zlotych.

                                              >Jezeli chodzi o mnie to nie mam zwyczaju popijania piwa
                                              w pracy. Ale
                                              > Pan pewnie sie raczyl w Polsce jeszcze bardziej
                                              szlachetniejszymi trunkami, za
                                              > Pana czasow to one sie chyba nazywaly "patykiem na
                                              wodzie" - czy sie nie myle,

                                              Za moich czasow pilo sie Alpage, ale tylko dlatego, ze
                                              nic innego nie bylo. Za to Pana koledzy aparatczycy
                                              raczyli sie trunkami z importu i drwili sobie ze zwyklych
                                              ludzi.

                                              > Wiem, ale powinno ich byc mozliwe jak naj mniej. Jezeli
                                              Pan uwaza ze w US jest
                                              > ich zbyt malo to moze zabierzecie kilakaset tysiecy z
                                              Polski, no i jeszcze
                                              > kilku emerytow z Niemiec.

                                              Emeryci w Niemczech zarabiaja wiecej niz Pan teraz w tym
                                              europejskim kraju. I jezdza sobie na Bermudy i do
                                              Australii, a Pan najwyzej na Slowacje.

                                              > A czy ja mowilem ze mam Nokie, twierdze tylko ze sa to
                                              najlepsze telefony.

                                              To czema nie ma Pan Nokii? NIe stac Pana? Na jakiej
                                              podstawie w takim razie twierdzi Pan, ze sa najlepsze? Bo
                                              tak mowili w radio?

                                              > To jest jak najbardziej poprawne. A jezeli chodzi o
                                              nauczyciela angielskiego
                                              > to dam Panu namiary do nigo, jak Pan przyjedzie do
                                              Polski to proponuje sie z
                                              > nim skontaktowac, udzieli Panu kilku lekcji i wzbogaci
                                              Pan sobie slownictwo.

                                              Nie bede dluzej dyskutowal na ten temat. Na koniec dodam
                                              tylko, ze Pana zdanie brzmi tak, jak "ide do domu dlatego
                                              aby wypic sobie piwo". Niby wiadomo o co chodzi, ale czy
                                              jest to poprawnie?

                                              > Jezeli chodzi o Pana nowa ojczyzne to mam ja gdzies. Oj
                                              troche niepolitycznie
                                              > napisalem, jeszcze mnie aresztuja za obraze USA,
                                              przeciez teraz razem walczymy
                                              > w Iraku. Moze powiem tylko, ze jesli mialbym juz
                                              opuszczac nasz piekny kraj to
                                              > tylko UK albo Eire.

                                              Zeby bylo blizej do mamy jakby co, czy strach przed lataniem?

                                              > Alez nie przesadzam juz niedlugo bedziemy w Europie,

                                              No to jestescie czy dopiero bedziecie? W takim razie to
                                              przyszly europejski kraj.

                                              >no moze mentalnie to nie
                                              > wszyscy, bo taki Ciulek albo Welur to dlugo jeszcze
                                              musza poczekac.

                                              I co? NIe dostana paszportow Unii Europejskiej?
                                              A moze zostana wypedzeni na Sybir?

                                              > Pozdrawiam.

                                              Ja tez
                                              • Gość: magda Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.expr.net 09.07.03, 10:16
                                                Gość portalu: ny.guy napisał(a):

                                                > I co? NIe dostana paszportow Unii Europejskiej?
                                                > A moze zostana wypedzeni na Sybir?
                                                >


                                                W UE nie ma paszportow. To nie US.
                    • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 22:39
                      hard_headed napisał:

                      > Najpierw odpowiem Welurowi: mialem wykonywac zawod taki jaki wykonuje w
                      > Polsce, czyli projektowac mosty i wiadukty dla firmy konsultingowej ktora
                      > nazywa sie Scott Wilson, 25000L/rok na starcie.
                      > www.scottwilson.com
                      >

                      Chyba 2500. Dlatego nie chciales jechac, zadnego innego wytlumaczenia nie widze.
                      Zreszta pierwsze slysze, zeby firmy konsultingowe zajmowaly sie projektowaniem
                      mostow. Albo ci sie snilo albo cos ci sie pomylilo.
                      Bylem kiedys przez pol roku w Anglii i moj kumpel, ktory zajmowal sie dilerka w
                      Londynie tyle nie zarabial, a nie musial placic podatkow i innych haraczy.
                      A ciagnal z tego naprawde niezla kase w porownaniu to przecietnego angola.
                      Dlatego nie wierze w te twoje 25000.
                      • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 02.07.03, 13:54
                        Gość portalu: welur napisał(a):


                        > >
                        >
                        > Chyba 2500. Dlatego nie chciales jechac, zadnego innego wytlumaczenia nie
                        widze
                        > .
                        > Zreszta pierwsze slysze, zeby firmy konsultingowe zajmowaly sie
                        projektowaniem
                        > mostow. Albo ci sie snilo albo cos ci sie pomylilo.
                        > Bylem kiedys przez pol roku w Anglii i moj kumpel, ktory zajmowal sie
                        dilerka w
                        >
                        > Londynie tyle nie zarabial, a nie musial placic podatkow i innych haraczy.
                        > A ciagnal z tego naprawde niezla kase w porownaniu to przecietnego angola.
                        > Dlatego nie wierze w te twoje 25000.

                        Zbyt blyskotliwy to ty Welur nie jestes. Firmy w UK ktore zajmuja sie
                        projektowaniem wszelkiego rodzaju budowli (nie tylko mostow) nazywaja sie w
                        Angli: consulting companies, a na projektantow mowi sie: consultants.
                        Juz do polskiej terminologi weszlo to wyrazenie, biura projektow nazywaja sie:
                        firmami projektowo - konsultingowymi.
                        To by bylo na tyle.

                        I jeszcze jedno, fajnych masz kolegow.

                        • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 20:49
                          hard_headed napisał:

                          > Zbyt blyskotliwy to ty Welur nie jestes. Firmy w UK ktore zajmuja sie
                          > projektowaniem wszelkiego rodzaju budowli (nie tylko mostow) nazywaja sie w
                          > Angli: consulting companies, a na projektantow mowi sie: consultants.
                          > Juz do polskiej terminologi weszlo to wyrazenie, biura projektow nazywaja sie:
                          > firmami projektowo - konsultingowymi.
                          > To by bylo na tyle.

                          Ale z ciebie glab! Zobaczyles na tej swojej stronie slowo "consulting" i juz
                          myslisz, ze cala firma zajmuje sie tylko tym. A moze bys wszystko przeczytal,
                          co? Ty chyba naprawde nie wiesz, co to znaczy "consultant". Boze, co za glab.
                          Juz chyba wiem jak to bylo z ta twoja praca. Szukali projektanta, a ty sie
                          upierales ze chcesz byc "consultantem", no i cie olali. Tak bylo?

                          > I jeszcze jedno, fajnych masz kolegow.

                          Tzn.?

                          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 03.07.03, 09:33
                            Gość portalu: welur napisał(a):

                            > hard_headed napisał:
                            >
                            > > Zbyt blyskotliwy to ty Welur nie jestes. Firmy w UK ktore zajmuja sie
                            > > projektowaniem wszelkiego rodzaju budowli (nie tylko mostow) nazywaja sie
                            > w
                            > > Angli: consulting companies, a na projektantow mowi sie: consultants.
                            > > Juz do polskiej terminologi weszlo to wyrazenie, biura projektow nazywaja
                            > sie:
                            > > firmami projektowo - konsultingowymi.
                            > > To by bylo na tyle.
                            >
                            > Ale z ciebie glab! Zobaczyles na tej swojej stronie slowo "consulting" i juz
                            > myslisz, ze cala firma zajmuje sie tylko tym. A moze bys wszystko
                            przeczytal,
                            > co? Ty chyba naprawde nie wiesz, co to znaczy "consultant". Boze, co za glab.
                            > Juz chyba wiem jak to bylo z ta twoja praca. Szukali projektanta, a ty sie
                            > upierales ze chcesz byc "consultantem", no i cie olali. Tak bylo?
                            >

                            No niestety musze przyznac, ze jestes skonczonym idiota. W UK bylem prywatnie
                            i zawodowo i na tak jak Ci mowilem na projektanta mowi sie "consultant".
                            Wiecej nie zamierzam Ci nic tlumaczyc bo szkoda czasu.

                            A podczas Twojego pobytu w Londynie to przy jakiej stacji metra mieszkales?
                            • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 03.07.03, 11:35
                              hard_headed napisał:

                              > No niestety musze przyznac, ze jestes skonczonym
                              idiota. W UK bylem prywatnie
                              > i zawodowo i na tak jak Ci mowilem na projektanta mowi
                              sie "consultant".
                              > Wiecej nie zamierzam Ci nic tlumaczyc bo szkoda czasu.
                              >
                              > A podczas Twojego pobytu w Londynie to przy jakiej
                              stacji metra mieszkales?

                              Definicja ze slownika:
                              consultant noun [C]
                              1 someone who advises people about a particular subject
                              a tax consultant
                              2 UK a hospital doctor who is an expert in a particular
                              area of medicine

                              Moze ta firma szukala lekarza, a on chcial byc
                              projektantem no i potraktowali go jak wariata i dlatego
                              nie dostal ten pracy.
                              Ale tyfus!
                              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 03.07.03, 14:47
                                Gość portalu: ciulek napisał(a):


                                >
                                > Definicja ze slownika:
                                > consultant noun [C]
                                > 1 someone who advises people about a particular subject
                                > a tax consultant
                                > 2 UK a hospital doctor who is an expert in a particular
                                > area of medicine
                                >
                                > Moze ta firma szukala lekarza, a on chcial byc
                                > projektantem no i potraktowali go jak wariata i dlatego
                                > nie dostal ten pracy.
                                > Ale tyfus!

                                No dobra Ciulu.
                                Oto adres firmy konsultingowej w Angli ktora zajmuje sie projektowaniem:
                                www.gifford-consulting.co.uk

                                A oto pierwsze zdanie na stronie glownej:
                                Gifford offer a comprehensive consultancy service in engineering and design.

                                Zreszta tak jak glupolu podales definicje "consultant" to czlowiek ktory
                                doradz ludzia w okreslonej dziedzinie, a ta dziedzina jest tez inzynieria
                                ladowa i wodna. Zadaniem projektanta jest nie tylko zrobienie projektu ale
                                pozniej wyjazdy na budowe i nadzor autorski nad tym projektem, a wiec rowniez
                                doradzaniem kierownictwu budowy, stad osle na projektantow w UK mowi sie
                                consultants, mnie to tez na poczatku dziwilo.
                                Poza tym to ze zalozyles podobny watek swiadczy o tobie ze jestes prymitywem.
                                • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 03.07.03, 15:11
                                  hard_headed napisał:

                                  > No dobra Ciulu.
                                  > Oto adres firmy konsultingowej w Angli ktora zajmuje
                                  sie projektowaniem:
                                  > www.gifford-consulting.co.uk

                                  Jak widac nie zajmuje sie tylko projeklowaniem, ale i
                                  konsultingiem.

                                  > Zreszta tak jak glupolu podales definicje "consultant"
                                  to czlowiek ktory
                                  > doradz ludzia w okreslonej dziedzinie, a ta dziedzina
                                  jest tez inzynieria
                                  > ladowa i wodna.

                                  To ja ci doradze, zebys zmienil forum, bo sie osmieszasz.

                                  >Zadaniem projektanta jest nie tylko zrobienie projektu ale
                                  > pozniej wyjazdy na budowe i nadzor autorski nad tym
                                  projektem, a wiec rowniez
                                  > doradzaniem kierownictwu budowy, stad osle na
                                  projektantow w UK mowi sie
                                  > consultants, mnie to tez na poczatku dziwilo.

                                  Ciekawe komu ty bys doradzal. Pewnie strozowi nocnemu.
                                  BUHAHAHAHA

                                  > Poza tym to ze zalozyles podobny watek swiadczy o tobie
                                  ze jestes prymitywem.


                                  A ty na niego ochoczo odpowiedziales.
                                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 07:23
                                    Gość portalu: ciulek napisał(a):

                                    > hard_headed napisał:
                                    >
                                    > > No dobra Ciulu.
                                    > > Oto adres firmy konsultingowej w Angli ktora zajmuje
                                    > sie projektowaniem:
                                    > > www.gifford-consulting.co.uk
                                    >
                                    > Jak widac nie zajmuje sie tylko projeklowaniem, ale i
                                    > konsultingiem.
                                    >
                                    > > Zreszta tak jak glupolu podales definicje "consultant"
                                    > to czlowiek ktory
                                    > > doradz ludzia w okreslonej dziedzinie, a ta dziedzina
                                    > jest tez inzynieria
                                    > > ladowa i wodna.
                                    >
                                    > To ja ci doradze, zebys zmienil forum, bo sie osmieszasz.
                                    >
                                    > >Zadaniem projektanta jest nie tylko zrobienie projektu ale
                                    > > pozniej wyjazdy na budowe i nadzor autorski nad tym
                                    > projektem, a wiec rowniez
                                    > > doradzaniem kierownictwu budowy, stad osle na
                                    > projektantow w UK mowi sie
                                    > > consultants, mnie to tez na poczatku dziwilo.
                                    >
                                    > Ciekawe komu ty bys doradzal. Pewnie strozowi nocnemu.
                                    > BUHAHAHAHA
                                    >
                                    > > Poza tym to ze zalozyles podobny watek swiadczy o tobie
                                    > ze jestes prymitywem.
                                    >
                                    >
                                    > A ty na niego ochoczo odpowiedziales.

                                    Jestes ograniczony i pozostaniesz, a na twoj pierwszy post nie odpowiadalem.
                                    • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 04.07.03, 09:49
                                      hard_headed napisał:

                                      > Jestes ograniczony i pozostaniesz, a na twoj pierwszy
                                      post nie odpowiadalem.


                                      Ale zabrales glos w dyskusji. I to w chamski sposob.
                                      ##############
                                      Re: Wsiun w duzym miesce
                                      Autor: hard_headed@NOSPAM.gazeta.pl
                                      Data: 26-06-2003 07:37

                                      Gość portalu: cvs napisał(a):

                                      > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze
                                      bylo wsia jeno od
                                      > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies
                                      wojewodzka nie jest
                                      > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach
                                      ktorych sie dorobila
                                      w
                                      > ostatnim polwieczu.cvs.

                                      To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
                                      udaje "Nowojorczyka".
                                      ##########

                                      Co ty z ta Morawica? Jak bylem dzieckiem to tez sie
                                      mowilo bawiac w piaskownicy: "Jedz do Morawicy",
                                      "Morawica, Morawica ...". Ale ty juz chyba dzieckiem nie
                                      jestes panie konsultancie? O przepraszam, consultancie.
                                      • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 14:50
                                        Gość portalu: ciulek napisał(a):

                                        > hard_headed napisał:
                                        >
                                        > > Jestes ograniczony i pozostaniesz, a na twoj pierwszy
                                        > post nie odpowiadalem.
                                        >
                                        >
                                        > Ale zabrales glos w dyskusji. I to w chamski sposob.
                                        > ##############
                                        > Re: Wsiun w duzym miesce
                                        > Autor: hard_headed@NOSPAM.gazeta.pl
                                        > Data: 26-06-2003 07:37
                                        >
                                        > Gość portalu: cvs napisał(a):
                                        >
                                        > > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze
                                        > bylo wsia jeno od
                                        > > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies
                                        > wojewodzka nie jest
                                        > > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach
                                        > ktorych sie dorobila
                                        > w
                                        > > ostatnim polwieczu.cvs.
                                        >
                                        > To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
                                        > udaje "Nowojorczyka".
                                        > ##########
                                        >
                                        > Co ty z ta Morawica? Jak bylem dzieckiem to tez sie
                                        > mowilo bawiac w piaskownicy: "Jedz do Morawicy",
                                        > "Morawica, Morawica ...". Ale ty juz chyba dzieckiem nie
                                        > jestes panie konsultancie? O przepraszam, consultancie.

                                        Bo cvs pochodzi z Morawicy.
                                        • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 06.07.03, 13:37
                                          hard_headed napisał:

                                          > Bo cvs pochodzi z Morawicy.

                                          Czy to sprawia, ze jest kims gorszym?
                                          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 07.07.03, 10:01
                                            Gość portalu: ciulek napisał(a):

                                            > hard_headed napisał:
                                            >
                                            > > Bo cvs pochodzi z Morawicy.
                                            >
                                            > Czy to sprawia, ze jest kims gorszym?

                                            Sam fakt, ze pochodzi z Morawicy nie, ale poczytaj sobie jego posty.
                                            • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 07.07.03, 10:45
                                              hard_headed napisał:

                                              > Gość portalu: ciulek napisał(a):
                                              >
                                              > > hard_headed napisał:
                                              > >
                                              > > > Bo cvs pochodzi z Morawicy.
                                              > >
                                              > > Czy to sprawia, ze jest kims gorszym?
                                              >
                                              > Sam fakt, ze pochodzi z Morawicy nie, ale poczytaj
                                              sobie jego posty.

                                              No czytalem, no i co z tego? Twoje sa bardziej burackie.


                                              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 08.07.03, 07:45
                                                Gość portalu: ciulek napisał(a):

                                                > hard_headed napisał:
                                                >
                                                > > Gość portalu: ciulek napisał(a):
                                                > >
                                                > > > hard_headed napisał:
                                                > > >
                                                > > > > Bo cvs pochodzi z Morawicy.
                                                > > >
                                                > > > Czy to sprawia, ze jest kims gorszym?
                                                > >
                                                > > Sam fakt, ze pochodzi z Morawicy nie, ale poczytaj
                                                > sobie jego posty.
                                                >
                                                > No czytalem, no i co z tego? Twoje sa bardziej burackie.
                                                >
                                                >

                                                Ale takiego wsiuna jak to to ze swieca szukac. Przyjechal jakis dziadek z
                                                Opatowa do Kielc, mial trudnosci na rondzie a ty sie z niego wysmiewasz chamie
                                                i sensacje robisz. To ci cham z tego ciulka.
                                                • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 08.07.03, 09:08
                                                  hard_headed napisał:

                                                  > Ale takiego wsiuna jak to to ze swieca szukac.
                                                  Przyjechal jakis dziadek z
                                                  > Opatowa do Kielc, mial trudnosci na rondzie a ty sie z
                                                  niego wysmiewasz chamie
                                                  > i sensacje robisz. To ci cham z tego ciulka.

                                                  Jak nie umie jezdzic to niech nie jezdzi. Ze on sie
                                                  zabije to jego sprawa, ale moze zabic innych. Ciebie tez.
                                                  Swoim slownictwem sam sobie wystawiasz swiadectwo.

                            • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 13:27
                              hard_headed napisał:

                              > No niestety musze przyznac, ze jestes skonczonym idiota. W UK bylem prywatnie
                              > i zawodowo i na tak jak Ci mowilem na projektanta mowi sie "consultant".
                              > Wiecej nie zamierzam Ci nic tlumaczyc bo szkoda czasu.
                              >
                              > A podczas Twojego pobytu w Londynie to przy jakiej stacji metra mieszkales?


                              Sam jestes idiota. Zalozymy sie, ze consultant wcale nie znaczy projektant?
                              Podnieciles sie synku taka zagranicznie brzmiaca nazwa i trwasz przy swoim,
                              choc pewnie juz wiesz, ze nie masz racji.
                              Kto ci powiedzial ze mieszkalem w Londynie? Bylem w Londynie wiele razy to
                              fakt, ale mieszkalem pod Londynem.
                              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 07.07.03, 10:09
                                Gość portalu: welur napisał(a):


                                >
                                > Sam jestes idiota. Zalozymy sie, ze consultant wcale nie znaczy projektant?
                                > Podnieciles sie synku taka zagranicznie brzmiaca nazwa i trwasz przy swoim,
                                > choc pewnie juz wiesz, ze nie masz racji.
                                > Kto ci powiedzial ze mieszkalem w Londynie? Bylem w Londynie wiele razy to
                                > fakt, ale mieszkalem pod Londynem.

                                Przecież definicja "consultant" byla juz podawana na tym forum, przypomne Ci
                                tylko ze jest to czlowiek ktory doradza innym w roznych dziedzinach. I jeszcze
                                raz Ci powtarzam ze w Angli na projektantow mowi sie "consultants", nie ja to
                                wymyslilem. Skoro byles w Londynie to odpowiedz mi na 3 pytania:

                                -jaka linia metra dojezdzales do centrum
                                -jak sie nazywa glowna ulica handlowa w Londynie (tzn. cos w rodzaju naszej
                                Sienkiewki)
                                - do ktorej w Londynie czynne sa puby?
                                • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 19:59
                                  hard_headed napisał:

                                  > Przecież definicja "consultant" byla juz podawana na tym forum, przypomne Ci
                                  > tylko ze jest to czlowiek ktory doradza innym w roznych dziedzinach. I
                                  jeszcze
                                  > raz Ci powtarzam ze w Angli na projektantow mowi sie "consultants", nie ja to
                                  > wymyslilem. Skoro byles w Londynie to odpowiedz mi na 3 pytania:

                                  Niech ci juz bedzie. Jesli to polepsza twoje samopoczucie, niech mowi sie
                                  nawet "doctors". W sumie to mi to wisi. Nie bede juz tego kwestionowal, bo nie
                                  chce byc winien jesli podetniesz sobie zyly.

                                  > -jaka linia metra dojezdzales do centrum
                                  > -jak sie nazywa glowna ulica handlowa w Londynie (tzn. cos w rodzaju naszej
                                  > Sienkiewki)
                                  > - do ktorej w Londynie czynne sa puby?

                                  1. W scislym centrum jest 4 albo 5 linii metra. Ty chyba jednak nigdy nie byles
                                  w Londynie, bo sam nie wiesz. HAHAHAHAHAHA! Buraczany leb!
                                  2. Chodzi ci o Oxford Street czy o Regent Street?
                                  3. Mnie konczylem o 23. Ale moze takiemu geniudzowi ja ty pozwolili zostac
                                  dluzej.

                                  I tymi pytaniami udowodniles, ze jestes zwyklym pozerem, ktory mysli, ze
                                  widzial wiecej swiata i zna wiecej jezykow obcych niz wszyscy ludzie z Kielc
                                  razem wzieci. Nawet jesli byles w Londynie to ogladales go pewnie z okien
                                  wiezniarki, kiedy deportowali cie na lotnisko.

                • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 22:27
                  hard_headed napisał:

                  > Gość portalu: welur napisał(a):
                  >
                  > > hard_headed napisał:
                  > >
                  > > > Pozostalem tu bo tak chcialem, a wierz mi mialem inne opcje.
                  > >
                  > > Serio? A moze tylko chcesz sie tak wytlumaczyc?
                  >
                  > To prawda glupolku. Jedna z opcji to Birmingham w UK.

                  Miales tam zmywac naczynia w chinskiej knajpie?
        • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 15:41
          hard_headed napisał:

          > Gość portalu: cvs napisał(a):
          >
          > > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsia jeno od
          > > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodzka nie jes
          > t
          > > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych sie dorobi
          > la
          > w
          > > ostatnim polwieczu.cvs.
          >
          > To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
          > udaje "Nowojorczyka".

          Ty za to jestes miastowy zapierdalajac po miescie tym swoim matizem.

          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 30.06.03, 14:54
            Gość portalu: welur napisał(a):

            > hard_headed napisał:
            >
            > > Gość portalu: cvs napisał(a):
            > >
            > > > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsia jen
            > o od
            > > > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodzka ni
            > e jes
            > > t
            > > > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych sie d
            > orobi
            > > la
            > > w
            > > > ostatnim polwieczu.cvs.
            > >
            > > To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
            > > udaje "Nowojorczyka".
            >
            > Ty za to jestes miastowy zapierdalajac po miescie tym swoim matizem.

            Widocznie tez jestes wiesniakiem z Morawicy ze Cie to tak ubodlo. A na
            koncerty do muszli morawickiej chodzisz?
            • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 22:29
              hard_headed napisał:

              > Gość portalu: welur napisał(a):
              >
              > > hard_headed napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: cvs napisał(a):
              > > >
              > > > > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsi
              > a jen
              > > o od
              > > > > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodz
              > ka ni
              > > e jes
              > > > t
              > > > > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych
              > sie d
              > > orobi
              > > > la
              > > > w
              > > > > ostatnim polwieczu.cvs.
              > > >
              > > > To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
              > > > udaje "Nowojorczyka".
              > >
              > > Ty za to jestes miastowy zapierdalajac po miescie tym swoim matizem.
              >
              > Widocznie tez jestes wiesniakiem z Morawicy ze Cie to tak ubodlo. A na
              > koncerty do muszli morawickiej chodzisz?

              Nie wstydze sie skad jestem. To cecha "miastowych", ktorzy jeszcze niedawno
              sadzili ziemniaki na swoim polu, a teraz wielkie panstwo sie z tego zrobilo.
              Jeszcze przyjdzie taki czas, ze wspomnisz dobre czasy, kiedy
              byles "wiesniakiem".

              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 01.07.03, 10:28
                Gość portalu: welur napisał(a):

                > hard_headed napisał:
                >
                > > Gość portalu: welur napisał(a):
                > >
                > > > hard_headed napisał:
                > > >
                > > > > Gość portalu: cvs napisał(a):
                > > > >
                > > > > > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze byl
                > o wsi
                > > a jen
                > > > o od
                > > > > > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies woj
                > ewodz
                > > ka ni
                > > > e jes
                > > > > t
                > > > > > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach kto
                > rych
                > > sie d
                > > > orobi
                > > > > la
                > > > > w
                > > > > > ostatnim polwieczu.cvs.
                > > > >
                > > > > To mniej więcej jak ty, też jesteś wsiokiem z Morawicy, który
                > > > > udaje "Nowojorczyka".
                > > >
                > > > Ty za to jestes miastowy zapierdalajac po miescie tym swoim matizem.
                > >
                > > Widocznie tez jestes wiesniakiem z Morawicy ze Cie to tak ubodlo. A na
                > > koncerty do muszli morawickiej chodzisz?
                >
                > Nie wstydze sie skad jestem. To cecha "miastowych", ktorzy jeszcze niedawno
                > sadzili ziemniaki na swoim polu, a teraz wielkie panstwo sie z tego zrobilo.
                > Jeszcze przyjdzie taki czas, ze wspomnisz dobre czasy, kiedy
                > byles "wiesniakiem".

                Nigdy nie bylem wiesniakiem. A wg mnie to czy sie jest wsiokiem czy nie to juz
                sprawa mentalnosci danego czlowieka a nie tego z kad pochodzi.
                >
                • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 22:35
                  hard_headed napisał:

                  > Nigdy nie bylem wiesniakiem. A wg mnie to czy sie jest wsiokiem czy nie to
                  juz
                  > sprawa mentalnosci danego czlowieka a nie tego z kad pochodzi.
                  > >


                  Nie byles? Myslalby kto. W Kielcach mieszka moze z 1000 rodowitych kielczan.
                  Watpie zebys ty do nich nalezal. Reszta to zbieranina z podkieleckich wioch.
                  Moja babcia na przyklad mieszka w Kielcach od urodzenia (a cala rodzina od XVII
                  w.) i nie zna na swojej ulicy zadnego rodowitego kielczanina. Wiec nie mow mi
                  tu, ze nie jestes "wieniakiem", bo na pewno twoja rodzina pochodzi z jakichs
                  Kostomlotow albo z Bielin. A mentalnosc wynosi sie przede wszystkim ze
                  srodowiska, w ktorym sie wychowalo, czyli "z kad" sie pochodzi.
                  Jestes "wiesniakiem" i tyle. Widac to zreszta po stylu wyrazania sie.
                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 02.07.03, 07:48
                    Gość portalu: welur napisał(a):

                    > hard_headed napisał:
                    >
                    > > Nigdy nie bylem wiesniakiem. A wg mnie to czy sie jest wsiokiem czy nie to
                    >
                    > juz
                    > > sprawa mentalnosci danego czlowieka a nie tego z kad pochodzi.
                    > > >
                    >
                    >
                    > Nie byles? Myslalby kto. W Kielcach mieszka moze z 1000 rodowitych kielczan.
                    > Watpie zebys ty do nich nalezal. Reszta to zbieranina z podkieleckich wioch.
                    > Moja babcia na przyklad mieszka w Kielcach od urodzenia (a cala rodzina od
                    XVII
                    >
                    > w.) i nie zna na swojej ulicy zadnego rodowitego kielczanina. Wiec nie mow
                    mi
                    > tu, ze nie jestes "wieniakiem", bo na pewno twoja rodzina pochodzi z jakichs
                    > Kostomlotow albo z Bielin. A mentalnosc wynosi sie przede wszystkim ze
                    > srodowiska, w ktorym sie wychowalo, czyli "z kad" sie pochodzi.
                    > Jestes "wiesniakiem" i tyle. Widac to zreszta po stylu wyrazania sie.

                    No już spokój rodowity morawiczaninie, ja urodziłem się w Kielcach a moi
                    rodzice pochodzą z Buska Zdr.
                    • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 20:53
                      hard_headed napisał:

                      > No już spokój rodowity morawiczaninie, ja urodziłem się w Kielcach

                      Syn pani sprzataczki ze szkoly mojej starej tez urodzil sie w Kielcach, bo w
                      Bielinach nie ma szpitala. I czy to o czyms swiadczy?

                      > a moi
                      > rodzice pochodzą z Buska Zdr.

                      No to twoi rodzice to wsiuny jak sie patrzy. W tobie tez wiec plynie krew
                      wsiunowska. Pewnie kierowca tez ciebie taki jak tu opisany. Kierowcy z
                      rejestracja TKN i TBU naleza do najgorszych zakal. Przyznaj sie, przed wjazdem
                      na rondo dajesz kierunek w lewo?
                      • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 03.07.03, 09:38
                        Gość portalu: welur napisał(a):


                        >
                        > No to twoi rodzice to wsiuny jak sie patrzy. W tobie tez wiec plynie krew
                        > wsiunowska.

                        Wiesz, wole Busko Zdr niz Morawice.

                        Pewnie kierowca tez ciebie taki jak tu opisany. Kierowcy z
                        > rejestracja TKN i TBU naleza do najgorszych zakal.

                        Rejestracje mam TK.

                        Przyznaj sie, przed wjazdem
                        > na rondo dajesz kierunek w lewo?

                        Nie, ale jak zjezdzam z ronda to nie zapominam wlaczyc kierunku w prawo o czym
                        wielu kierowcow z rejestracja TKI zapomina.


                        • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.07.03, 17:34
                          hard_headed napisał:

                          > Wiesz, wole Busko Zdr niz Morawice.

                          A czemu? Czyzbys mial uraz do Morawicy z racji wiadomego szpitala?

                          > Pewnie kierowca tez ciebie taki jak tu opisany. Kierowcy z
                          > > rejestracja TKN i TBU naleza do najgorszych zakal.
                          >
                          > Rejestracje mam TK.

                          To jeszcze o niczym nie swiadczy.

                          > Nie, ale jak zjezdzam z ronda to nie zapominam wlaczyc kierunku w prawo o
                          czym
                          > wielu kierowcow z rejestracja TKI zapomina.

                          Oraz z TBU.
                          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 07:25
                            Gość portalu: welur napisał(a):

                            > hard_headed napisał:
                            >
                            > > Wiesz, wole Busko Zdr niz Morawice.
                            >
                            > A czemu? Czyzbys mial uraz do Morawicy z racji wiadomego szpitala?

                            Nie jak tamtedy przejezdzam, to wzdluz drogi chodzi mnostwo nachlanych twoich
                            ziomkow.

                            >
                            > > Pewnie kierowca tez ciebie taki jak tu opisany. Kierowcy z
                            > > > rejestracja TKN i TBU naleza do najgorszych zakal.
                            > >
                            > > Rejestracje mam TK.
                            >
                            > To jeszcze o niczym nie swiadczy.
                            >
                            > > Nie, ale jak zjezdzam z ronda to nie zapominam wlaczyc kierunku w prawo o
                            > czym
                            > > wielu kierowcow z rejestracja TKI zapomina.
                            >
                            > Oraz z TBU.
                            • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 04.07.03, 09:38
                              hard_headed napisał:

                              > Nie jak tamtedy przejezdzam, to wzdluz drogi chodzi
                              mnostwo nachlanych twoich
                              > ziomkow.

                              To nie wiesz ze w szpitalu w Morawicy jest oddzial dla
                              alkoholikow, ktorzy czasami sobia robia imprezki no i nie
                              raz nie dwa wychodza na zewnatrz. To pewnie ich
                              widziales. To wlasnie tacy miastowi, ktorzy nie
                              wytrzymali trudow zycia w miescie i sie rozpili. Uwazaj,
                              bo ty tez tam mozesz trafic.


                              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 04.07.03, 14:52
                                Gość portalu: ciulek napisał(a):

                                > hard_headed napisał:
                                >
                                > > Nie jak tamtedy przejezdzam, to wzdluz drogi chodzi
                                > mnostwo nachlanych twoich
                                > > ziomkow.
                                >
                                > To nie wiesz ze w szpitalu w Morawicy jest oddzial dla
                                > alkoholikow, ktorzy czasami sobia robia imprezki no i nie
                                > raz nie dwa wychodza na zewnatrz. To pewnie ich
                                > widziales. To wlasnie tacy miastowi, ktorzy nie
                                > wytrzymali trudow zycia w miescie i sie rozpili. Uwazaj,
                                > bo ty tez tam mozesz trafic.
                                >
                                >
                                To nie pacjeci tylko miejscowi. Ty tez mozesz tam trafic.
                                • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 06.07.03, 13:36
                                  hard_headed napisał:

                                  > To nie pacjeci tylko miejscowi. Ty tez mozesz tam trafic.

                                  Skad ta pewnosc?
                            • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 12:27
                              hard_headed napisał:

                              > Nie jak tamtedy przejezdzam, to wzdluz drogi chodzi mnostwo nachlanych twoich
                              > ziomkow.

                              Ale z ciebie duren.

                              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 07.07.03, 10:11
                                Gość portalu: welur napisał(a):

                                > hard_headed napisał:
                                >
                                > > Nie jak tamtedy przejezdzam, to wzdluz drogi chodzi mnostwo nachlanych two
                                > ich
                                > > ziomkow.
                                >
                                > Ale z ciebie duren.

                                Niestety ale to jest prawda :-(, nie zapominaj ze masz odpowiedziec na 3
                                pytanka dotyczace Londynu.
                                • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 20:01
                                  hard_headed napisał:

                                  > Niestety ale to jest prawda :-(, nie zapominaj ze masz odpowiedziec na 3
                                  > pytanka dotyczace Londynu.


                                  Odpowiedzialem. I co? Zadowolony. Moze zadasz mi nastepne pytania z serii, w
                                  ktorym klopie w metrze najlepiej spedza sie noc?
                                  Jestes zalosny.
                                  • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 08.07.03, 08:03
                                    Gość portalu: welur napisał(a):

                                    > hard_headed napisał:
                                    >
                                    > > Niestety ale to jest prawda :-(, nie zapominaj ze masz odpowiedziec na 3
                                    > > pytanka dotyczace Londynu.
                                    >
                                    >
                                    > Odpowiedzialem. I co? Zadowolony. Moze zadasz mi nastepne pytania z serii, w
                                    > ktorym klopie w metrze najlepiej spedza sie noc?
                                    > Jestes zalosny.

                                    Nie nie zadowolony. Nie wiesz ktora linia dojezdzales, a poza tym Londyn ma 12
                                    lini metra, a wg Ciebie 4 czy 5, to chyba zasadnicza roznica. O Londynie i
                                    Angli opowiedzieli Ci co najwyzej znajomi.

                                    Ja doskonale pamietam ktora linia dojezdzalem do centrum i z ktorej stacji,
                                    byla to Victoria Line oznaczona kolorem jasnoniebieskim, a przystanek to
                                    Blackhorse Road.
                                    Ale nie martw sie w Warszawie tez maja metro, mozesz sie przejechac z Ursynowa
                                    do Centrum.
                                    • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 22:05
                                      hard_headed napisał:

                                      > Nie nie zadowolony. Nie wiesz ktora linia dojezdzales, a poza tym Londyn ma
                                      12
                                      > lini metra, a wg Ciebie 4 czy 5, to chyba zasadnicza roznica. O Londynie i
                                      > Angli opowiedzieli Ci co najwyzej znajomi.
                                      >
                                      > Ja doskonale pamietam ktora linia dojezdzalem do centrum i z ktorej stacji,
                                      > byla to Victoria Line oznaczona kolorem jasnoniebieskim, a przystanek to
                                      > Blackhorse Road.
                                      > Ale nie martw sie w Warszawie tez maja metro, mozesz sie przejechac z
                                      Ursynowa
                                      > do Centrum.

                                      Kurna, przeciez mowielem ci ze w Londynie w scislym centrum jest 5 linii metra.
                                      Jezdzilem wszystkimi i ch.. mnie obchodzi jaki ktora miala kolor. Nie
                                      interesuja mnie takie przyziemne rzeczy.
                                      Palant.
      • Gość: kasia Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.radiotak.com.pl 26.06.03, 14:08
        To miasto jest "taką wsią" tylko i wyłącznie dzięki takim ludziom jak Ty,
        którzy tylko umieją jęczeć, narzekać, siedzieć i nic nie robić.
        • Gość: cvs Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.proxy.aol.com 26.06.03, 18:45
          Trudno Kasiu bym wam miasto ze wsi robil. TaKIE sa moje doswiadczenia i
          odczucia po wielu odwiedzinach w tym tzw. wielkim miescie.Nie mam nic przeciwko
          malym, sennym miasteczkom, wrecz je lubie co zawsze powtarzam ale udawanie
          wielkiego miasta przy takich brakach jakie widze i przy wsiowej mentalnosci
          jej mieszkancow jest tylko karykatura miastowosci a nie aspracja jej
          mieszkancow.Przyjrzyj sie tematowi. To jeden wsiun napisal o drugim wsiunie.
          Z tego wniosek, ze wsiuny zamieszkuja ta miejscowosci i kreca sie po rondach
          szukajac nastepnych wsiunow.Ty jako wielkomiastowa jestes w znacznej mniejszosci
          i dlaczego wielkomiastowa a nie miastowa?Czy to taki niehonor byc po prostu z
          miasta?cvs.

          • Gość: taniej Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.bv.pl 02.07.03, 11:50
            nie przesadzaj, Kielce to fajne miasto. wyzywanie się od wsiunów jest bez
            sensu. prowincja to stan umysłu a nie miejsce zamieszkania.
            pozdrawiam z Łodzi.
      • Gość: Ania Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 26.06.03, 14:31
        Gość portalu: cvs napisał(a):

        > ... a od kiedy toto stalo sie duzym miastem?Toto zawsze bylo wsia jeno od
        > pewnego czasu wojewodzka a jak sama nazwa wskazuje wies wojewodzka nie jest
        > miastem jeno takie udaje zwlaszcza na tych paru rondach ktorych sie dorobila
        w
        > ostatnim polwieczu.cvs.

        Nie podoba sie to zmień miasto...racja, że Kielce sa wsią dzieki takim jak Ty!
        • Gość: mały Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 18:24
          Kielce stały sie wsią dzięki takim ciulom jak "ciulek".
          • Gość: Filip Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.look.ca 27.06.03, 05:48
            Nie narzekaj !
            Zupelnie szybko i dynamicznie dzis jezdza na kieleckiej wsi.
            Gdyby tak robic z nich patronow wiejskich co to w imie postepu i jego szybkosci
            poswiecili wlasne zycie dla popisu i ratowania honoru lokalnego, rozwieszajac
            swe wnetrznosci na konarach przydroznych drzew, slupach telekomunikacji, barier
            i zapor drogowych, przesel mostow, to kazda wies miala by conajmniej jednego
            lub dwoch patronow.

            Nie podjudzaj lepiej ! Zapytaj Kwasnieskiego- TVP, Frasyniuka, Millera, SLD-
            wska bande ile maja w planie wykonczyc jeszcze przed wejsciem.
    • Gość: megan Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.07.03, 11:58
      Gość portalu: ciulek napisał(a):

      > Ale dzisiaj okaz wydzialem.
      > Jechalem przez miasto za stara skoda favorit (TOP
      > K140). To co ten dziadek wyprawial wola o pomste do nieba.
      > Najlepsze bylo na rondzie. Przed wjechaniem na rodno
      > stanal, postal tak z minute, mimo, ze bylo pusto, po
      > namysle wlaczyl lewy (!) kierunkowskaz i ognia przez
      > rondo. W miedzyczasie sie chyba rosmyslil, bo zmienil
      > pas na wewnetrzny i potem, caly czas z wlaczonym lewym
      > kierunkowskazem, znowu zmienil na zewnetrzny. Z ronda
      > zjechal oczywiscie bez wlaczania prawego
      > kierunkowskazu. Zo ca burak. Jak taki nie umie to niech
      > nie jedzie to duzego miasta, bo stwarza zagrozenie!

      ======= I co? zaistniałeś ciulu na stronie? aż mnie ręka swędzi aby takiemu
      mistrzowi kierownicy przyłozyć. Więc o co chodzi? o ten stary model,
      kierunkowskaz a może o to że to burak ze wsi? coś mi sie wydaje,że nie masz
      specjalnie wysokiego współczynnika inteligencji i (autko też chyba nie za
      dobrej marki!)Nie wchodź nigdy na stronę, jesli nie masz co napisać biedo
      intelektualna!
      • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 03.07.03, 12:15
        Gość portalu: megan napisał(a):

        > ======= I co? zaistniałeś ciulu na stronie? aż mnie
        ręka swędzi aby takiemu
        > mistrzowi kierownicy przyłozyć. Więc o co chodzi? o ten
        stary model,
        > kierunkowskaz a może o to że to burak ze wsi? coś mi
        sie wydaje,że nie masz
        > specjalnie wysokiego współczynnika inteligencji i
        (autko też chyba nie za
        > dobrej marki!)Nie wchodź nigdy na stronę, jesli nie
        masz co napisać biedo
        > intelektualna!

        To ty jestes ta dresiara, ktora sie buja po miescie
        zoltym megane?
        Wspolczuje.
        • Gość: megan Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 09:21
          Waw! ale było "inteligientne" i "orginalne",znowu super plama
          intelektualna.Biedo obrzygana, nawet nie jestem z Kielc, a jesli chodzi o
          samochodzik, to podejrzewam, ze predko takiego jak ja sobie nie zafundzisz, bo
          Cie nie stac- ale ad rem: ja szanuję wszystkich użytkowników dróg, no może
          teraz przestane takich "ciuli" jak Ty.Ja sie nie bujam- ja tylko dobrze jeżdżę,
          a jeśli chcesz mi dorównać, to zapraszam na kolejny wyścig i wtedy nie bedziesz
          mi zmieniał płci.Pozdawiam normalnych kierowców, reszta mi miękko zwisa.
          • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 07.07.03, 10:14
            Gość portalu: megan napisał(a):

            > Waw! ale było "inteligientne" i "orginalne",znowu super plama
            > intelektualna.Biedo obrzygana, nawet nie jestem z Kielc, a jesli chodzi o
            > samochodzik, to podejrzewam, ze predko takiego jak ja sobie nie zafundzisz,
            bo
            > Cie nie stac- ale ad rem: ja szanuję wszystkich użytkowników dróg, no może
            > teraz przestane takich "ciuli" jak Ty.Ja sie nie bujam- ja tylko dobrze
            jeżdżę,
            >
            > a jeśli chcesz mi dorównać, to zapraszam na kolejny wyścig i wtedy nie
            bedziesz
            >
            > mi zmieniał płci.Pozdawiam normalnych kierowców, reszta mi miękko zwisa.

            Nie przejmuj sie Megane takimi tepakami jak ciulek, on pewnie przyprowadzil
            sobie ze szrotu w Belgi Golfa II i mysli ze ma fajna fure.
            • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 07.07.03, 10:43
              hard_headed napisał:

              > Nie przejmuj sie Megane takimi tepakami jak ciulek, on
              pewnie przyprowadzil
              > sobie ze szrotu w Belgi Golfa II i mysli ze ma fajna fure.

              Nie zgadles. Sam zadroscisz innym takich golfow.
              • Gość: megan Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 11:23
                Mój Boże! kalejdoskop-przegląd- giełda marzeń.Każdy marzy o autku z prospektu.a
                ja ciepło wspominam pierwsząsyrenkę kupioną za ciężko zapracowane pioeniążki.To
                wtedy było szczęście.Mój dzisiejszy wóz to moja ciężka praca i spoglądanie
                śmierci w oczy.A i tego się nie wstydzę.Uczciwie zarobiona kasa toteż szanuje
                swoje autko i nie zgrywam wariata na drodze.Ciulek- poszukaj w sobie odrobinę
                klasy-może Ci się uda. I szanuj grosze innych, którzy maja takie samochody na
                jakie ich stać. Chyba się tym nie muszą chwalić, w pzreciwieństwie do
                Ciebie.Acha, nie próbuj mnie zaginać młodzieżowym slangiem, jestem dosyć duzym
                chłopczykiem i narwany idiota mnie nie jest w stanie ani obraźić ani tez
                sprowokować do płaskiej szermierki slownej.Przemyś dzieciaku, co napisałem!O
                ile nie bedzie to dla Ciebie za trudne.
              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 08.07.03, 08:04
                Gość portalu: ciulek napisał(a):

                > hard_headed napisał:
                >
                > > Nie przejmuj sie Megane takimi tepakami jak ciulek, on
                > pewnie przyprowadzil
                > > sobie ze szrotu w Belgi Golfa II i mysli ze ma fajna fure.
                >
                > Nie zgadles. Sam zadroscisz innym takich golfow.

                Ale teraz dowaliles, mialbym komu zazdroscic badziewiarskiego Golfa II,
                przeciez wstydzilbym sie tym jezdzic.
                • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 08.07.03, 09:05
                  hard_headed napisał:

                  > Ale teraz dowaliles, mialbym komu zazdroscic
                  badziewiarskiego Golfa II,
                  > przeciez wstydzilbym sie tym jezdzic.

                  Wiem ze zazdroscisz. Teraz tak mowisz, ze bys sie
                  wstydzil, bo nie masz tyle kasy, zeby go miec. Jakbys go
                  mial, to juz bys sie natychmiast przestal wstydzic.
                  Gwarantuje ci.

            • Gość: martin Re: Wsiun w duzym miesce IP: 148.233.111.* 07.07.03, 11:11
              hard_headed napisał:

              > Nie przejmuj sie Megane takimi tepakami jak ciulek, on
              pewnie przyprowadzil
              > sobie ze szrotu w Belgi Golfa II i mysli ze ma fajna fure.

              Masz cos do Golfa II? Na ja mam taka fure. NIe podoba ci
              sie cos fagasie? To wyskocz na solo kretynie.
              • hard_headed Re: Wsiun w duzym miesce 08.07.03, 08:10
                Gość portalu: martin napisał(a):

                > hard_headed napisał:
                >
                > > Nie przejmuj sie Megane takimi tepakami jak ciulek, on
                > pewnie przyprowadzil
                > > sobie ze szrotu w Belgi Golfa II i mysli ze ma fajna fure.
                >
                > Masz cos do Golfa II? Na ja mam taka fure. NIe podoba ci
                > sie cos fagasie? To wyskocz na solo kretynie.

                W zasadzi to nie, jakies 10 lat temu to byl dobry samochod.
                Szerokiej drogi.
                • Gość: martin Re: Wsiun w duzym miesce IP: 148.233.111.* 08.07.03, 10:48
                  hard_headed napisał:

                  > Gość portalu: martin napisał(a):
                  >
                  > > hard_headed napisał:
                  > >
                  > > > Nie przejmuj sie Megane takimi tepakami jak ciulek, on
                  > > pewnie przyprowadzil
                  > > > sobie ze szrotu w Belgi Golfa II i mysli ze ma
                  fajna fure.
                  > >
                  > > Masz cos do Golfa II? Na ja mam taka fure. NIe podoba ci
                  > > sie cos fagasie? To wyskocz na solo kretynie.
                  >
                  > W zasadzi to nie, jakies 10 lat temu to byl dobry samochod.
                  > Szerokiej drogi.

                  Co nie? Dygasz sie? Morzna bylo to przewidziec.
                  Golf II to najlepszy samochod. Muj wujek ma Golfa IV i
                  ciagle mu sie psuje. A muj jeszcze ani raz sie nie zepsul
                  poza tlumikiem, ale zalozylem sportowy i jest bajera.
                  Co z tego, ze kupilem go w Honadii jak Holendrzy lepiej
                  dbaja o swoje fury niz u nas. Jeszcze nim pojezdze kupe
                  lat, a ty swoim gowienkiem pewnie caly czas jezdzisz do
                  warsztatu.
                  Moze sie poscigamy i popalimy gumy? Zobaczymy kto jest
                  lepszy.
                  • muzyk2 Re: Wsiun w duzym miesce 13.07.03, 23:37
                    Czy w Kielcach sa same wsiuny? Z tych wpisów tak wynika.
                    • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 14.07.03, 09:14
                      muzyk2 napisał:

                      > Czy w Kielcach sa same wsiuny? Z tych wpisów tak wynika.

                      To nie pisz tutaj. Bedzie ich mniej.

                  • Gość: Doc Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.ipt.aol.com 13.07.03, 23:41
                    Gość portalu: martin napisał(a):

                    > hard_headed napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: martin napisał(a):
                    > >
                    > > > hard_headed napisał:
                    > > >
                    > > > > Nie przejmuj sie Megane takimi tepakami jak ciulek, on
                    > > > pewnie przyprowadzil
                    > > > > sobie ze szrotu w Belgi Golfa II i mysli ze ma
                    > fajna fure.
                    > > >
                    > > > Masz cos do Golfa II? Na ja mam taka fure. NIe podoba ci
                    > > > sie cos fagasie? To wyskocz na solo kretynie.
                    > >
                    > > W zasadzi to nie, jakies 10 lat temu to byl dobry samochod.
                    > > Szerokiej drogi.
                    >
                    > Co nie? Dygasz sie? Morzna bylo to przewidziec.
                    > Golf II to najlepszy samochod. Muj wujek ma Golfa IV i
                    > ciagle mu sie psuje. A muj jeszcze ani raz sie nie zepsul
                    > poza tlumikiem, ale zalozylem sportowy i jest bajera.
                    > Co z tego, ze kupilem go w Honadii jak Holendrzy lepiej
                    > dbaja o swoje fury niz u nas. Jeszcze nim pojezdze kupe
                    > lat, a ty swoim gowienkiem pewnie caly czas jezdzisz do
                    > warsztatu.
                    > Moze sie poscigamy i popalimy gumy? Zobaczymy kto jest
                    > lepszy.
                    Zanim "popalisz gumy" swoim holenderskim wozkiem popraw polska ortografie.
                    Pozdrawiam.
    • Gość: welur Czy hard headed to pozer? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 13:31
      Bo mnie sie wydaje, ze to taki koles, ktorego podniecaja zagranicznie brzmiace
      nazwy, ktory mogl pracowac w Anglii, ale wspanialomyslnie zrezygnowal z niej
      dla swojej zony, ktory polega na tym, co mowia w rmf, a sam mozgu nie uzywa.
      Taki z ciebie cwaniak, a nawet porzadnego samochodu nie masz. A moze te
      wszystkie twoje oferty pracy byly tylko w twoich marzeniach?
      • Gość: ciulek Re: Czy hard headed to pozer? IP: *.com 06.07.03, 13:34
        Gość portalu: welur napisał(a):

        > Bo mnie sie wydaje, ze to taki koles, ktorego podniecaja zagranicznie
        brzmiace
        > nazwy, ktory mogl pracowac w Anglii, ale wspanialomyslnie zrezygnowal z niej
        > dla swojej zony, ktory polega na tym, co mowia w rmf, a sam mozgu nie uzywa.
        > Taki z ciebie cwaniak, a nawet porzadnego samochodu nie masz. A moze te
        > wszystkie twoje oferty pracy byly tylko w twoich marzeniach?

        Dokladnie tak!
        • hard_headed Re: Czy hard headed to pozer? 07.07.03, 10:18
          Gość portalu: ciulek napisał(a):

          > Gość portalu: welur napisał(a):
          >
          > > Bo mnie sie wydaje, ze to taki koles, ktorego podniecaja zagranicznie
          > brzmiace
          > > nazwy, ktory mogl pracowac w Anglii, ale wspanialomyslnie zrezygnowal z ni
          > ej
          > > dla swojej zony, ktory polega na tym, co mowia w rmf, a sam mozgu nie uzyw
          > a.
          > > Taki z ciebie cwaniak, a nawet porzadnego samochodu nie masz. A moze te
          > > wszystkie twoje oferty pracy byly tylko w twoich marzeniach?
          >
          > Dokladnie tak!

          Jezeli chodzi o samochod to mam Xare Brake HDI z 2002, jak chcesz to przyjedz
          twoim 15 Audi80 i zobaczymy co jest wart.
          • Gość: ciulek Re: Czy hard headed to pozer? IP: *.com 07.07.03, 10:41
            hard_headed napisał:

            > Jezeli chodzi o samochod to mam Xare Brake HDI z 2002,
            jak chcesz to przyjedz
            > twoim 15 Audi80 i zobaczymy co jest wart.


            No, a ja slyszalem, ze bujasz sie ledwo matizem.
            Nie mam Audi, wlasciwie zadnego samochodu nie mam, bo
            jezdze sluzbowym. Zazdroscisz?
            • hard_headed Re: Czy hard headed to pozer? 08.07.03, 08:08
              Gość portalu: ciulek napisał(a):

              > hard_headed napisał:
              >
              > > Jezeli chodzi o samochod to mam Xare Brake HDI z 2002,
              > jak chcesz to przyjedz
              > > twoim 15 Audi80 i zobaczymy co jest wart.
              >
              >
              > No, a ja slyszalem, ze bujasz sie ledwo matizem.
              > Nie mam Audi, wlasciwie zadnego samochodu nie mam, bo
              > jezdze sluzbowym. Zazdroscisz?

              Nie, a dlaczego mam Ci zazdroscic.
              • Gość: ciulek Re: Czy hard headed to pozer? IP: *.com 08.07.03, 09:03
                hard_headed napisał:

                > Nie, a dlaczego mam Ci zazdroscic.

                Dlatego bo bujam sie najlepsza fura na swiecie, czyli
                sluzbowa, a ty musisz bulic nawet za benzyne.
          • Gość: welur Re: Czy hard headed to pozer? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 20:02
            hard_headed napisał:

            > Jezeli chodzi o samochod to mam Xare Brake HDI z 2002, jak chcesz to przyjedz
            > twoim 15 Audi80 i zobaczymy co jest wart.


            ROTFL!
      • Gość: welur Pozer wymiekl.... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 18:18
    • hard_headed Do Wacha. 08.07.03, 08:19
      Zalozylem na forum gospodarka watek pod tytulem : "Kasy chorych - czy naprawde
      niepotrzebne?". Zobacz co ludzie sadza na temat twojej instytucji, moze ich
      przekonasz co do slusznosci funkcjonowania tego dziwnego wynalazku.
      • Gość: wachu Re: Do Wacha. IP: 213.133.123.* 08.07.03, 08:48
        hard_headed napisał:

        > Zalozylem na forum gospodarka watek pod tytulem : "Kasy
        chorych - czy naprawde
        > niepotrzebne?". Zobacz co ludzie sadza na temat twojej
        instytucji, moze ich
        > przekonasz co do slusznosci funkcjonowania tego
        dziwnego wynalazku.

        Zalosny z ciebie czlowieczek.
        Zabraklo ci synku argumentow i musisz posilkowac sie
        podobnym barachlem. Taka przekupka jedna z druga ci
        przytaknie i bedziesz wniebowziety, bo sie ktos z toba
        zgadza. Ale radocha, no nie? Ktos sie z toba zgadza,
        sukces zyciowy.
        Ktos kto wie o co chodzi z systemem kas chorych nawet nie
        bedzie zabieral dyskusji w watku, ktory zalozyles, bo
        takiego wsiuna jak ty i tak nie przekona. Ty i tak
        wszystko negujesz, bo tak slyszales w rmf i na bazarach,
        czy to dobre czy zle, bo ktos tak powiedzial. Jestes
        najgorszym przykladem polaczka-zakompleksienca, ktory
        zazdrosci innym.
        Pewnie siedzisz teraz w wypiekami przy monitorze i
        sprawdzasz co 5 minut czy ci ktos odpowie. A jak pojawi
        sie nowa odpowiedz, to malo co sie nie spuscisz. Tak jest
        buraku?
        Co ty w ogole wiesz o kasach chorych? Ze sprzataczka
        zarabia 5 tys a dyrektor 200000$. Myslisz, ze normlany
        czlwoiek cie wezmie powaznie? Wlasnie przez takich jak ty
        w Polsce jest tak jak jest. Negujecie wszystko, czy dobre
        czy zle. Obojetne. Gdy tylko ktos wymysli cos dobrego, to
        wy - nieudacznicy zyciowi - musicie to zniszczyc. Kas
        chorych juz nie - udalo sie - wam, ale za kilka lat
        powroca. Tyle, ze nowoczesni ludzie beda nalezec do kas
        prywatnych a tobie zostanie kasa panstwowa - dla biedoty.
        Zycze ci tego.
        Przyjdziesz to szpitala, spytaja cie - "w jakiej kasie
        jest pan ubezpieczony?" "w panstwowej? to panu juz
        dziekujemy, prosze isc do Caritasu". To cie czeka imbecylu.


        "Glupia duma narodowa i kompleksy od stuleci.
        Brudne twarze z wąsikami, ci agresywni frustraci"
    • Gość: martika Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 23:08
      Kurde, jaki kolor miala ta Skoda? Ja ja chyba dzisiaj tez widzialam. Jechala
      wprawdzie normalnie, ale rejestracja jakby ta sama.
      • Gość: megan Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 08:33
        Gość portalu: martika napisał(a):

        > Kurde, jaki kolor miala ta Skoda? Ja ja chyba dzisiaj tez widzialam. Jechala
        > wprawdzie normalnie, ale rejestracja jakby ta sama.
        ==========O Boże ! czy ta głupia debata się nie skończy? teraz nad kolorem?
        kretynko, miotłę w reke i chodniki szlifować. Durna idiotka! a może spróbuj
        zainteresować się normalnym zyciem.Skąd w naszym świecie tylu
        jednokomórkowców.Ależ sie wkurzyłem!Kretyni wszystkich krajów łączcie się! ja
        na te stronę już nie wejdę- zostawiam ja kretynom!Powiedziałem.
        • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 10.07.03, 13:33
          Gość portalu: megan napisał(a):

          > Gość portalu: martika napisał(a):
          >
          > > Kurde, jaki kolor miala ta Skoda? Ja ja chyba dzisiaj tez widzialam. Jecha
          > la
          > > wprawdzie normalnie, ale rejestracja jakby ta sama.
          > ==========O Boże ! czy ta głupia debata się nie skończy? teraz nad kolorem?
          > kretynko, miotłę w reke i chodniki szlifować. Durna idiotka! a może spróbuj
          > zainteresować się normalnym zyciem.Skąd w naszym świecie tylu
          > jednokomórkowców.Ależ sie wkurzyłem!Kretyni wszystkich krajów łączcie się! ja
          > na te stronę już nie wejdę- zostawiam ja kretynom!Powiedziałem.

          Czy ktos ci kaze to czytac?
          PS. Swoja laske tez wyzywasz od idiotek?
          • Gość: welur Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 22:11
            Gość portalu: ciulek napisał(a):

            > Gość portalu: megan napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: martika napisał(a):
            > >
            > > > Kurde, jaki kolor miala ta Skoda? Ja ja chyba dzisiaj tez widzialam.
            > Jecha
            > > la
            > > > wprawdzie normalnie, ale rejestracja jakby ta sama.
            > > ==========O Boże ! czy ta głupia debata się nie skończy? teraz nad kolorem
            > ?
            > > kretynko, miotłę w reke i chodniki szlifować. Durna idiotka! a może spróbu
            > j
            > > zainteresować się normalnym zyciem.Skąd w naszym świecie tylu
            > > jednokomórkowców.Ależ sie wkurzyłem!Kretyni wszystkich krajów łączcie się!
            > ja
            > > na te stronę już nie wejdę- zostawiam ja kretynom!Powiedziałem.
            >
            > Czy ktos ci kaze to czytac?
            > PS. Swoja laske tez wyzywasz od idiotek?

            Nie goraczkuj sie tak. To jakis zdesperowany biedak.
            Zal mi go.

            • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 11.07.03, 08:42
              Gość portalu: welur napisał(a):

              > Nie goraczkuj sie tak. To jakis zdesperowany biedak.
              > Zal mi go.
              >


              Nie goraczkuje sie. Po prostu mam alergie na imbecyli.
        • Gość: martika Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 18:38
          Gość portalu: megan napisał(a):

          > Gość portalu: martika napisał(a):
          >
          > > Kurde, jaki kolor miala ta Skoda? Ja ja chyba dzisiaj tez widzialam. Jecha
          > la
          > > wprawdzie normalnie, ale rejestracja jakby ta sama.
          > ==========O Boże ! czy ta głupia debata się nie skończy? teraz nad kolorem?
          > kretynko, miotłę w reke i chodniki szlifować. Durna idiotka! a może spróbuj
          > zainteresować się normalnym zyciem.Skąd w naszym świecie tylu
          > jednokomórkowców.Ależ sie wkurzyłem!Kretyni wszystkich krajów łączcie się! ja
          > na te stronę już nie wejdę- zostawiam ja kretynom!Powiedziałem.

          A moze by tak grzeczniej zarozumialy samcu?
      • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 10.07.03, 13:31
        Gość portalu: martika napisał(a):

        > Kurde, jaki kolor miala ta Skoda? Ja ja chyba dzisiaj tez widzialam. Jechala
        > wprawdzie normalnie, ale rejestracja jakby ta sama.

        A mnie przeszla przez glowe taka mysl, ze dziadek przyjechal do Kielc na
        goscinne wystepy i szuka jelenia, od ktorego wyludzi ubezpieczenie z OC.
        To ostatnia modna praktyka wsrod podkieleckich "kierowcow".
        Przypomnial mi sie przypadek kolesia z Bielin sprzed 5 lat, ktory mial duzego
        fiata i jezdzil nim po kieleckich rondach powodujac kolizje, ale tak sprytnie,
        ze nigdy nie byla jego wina. Swojego grata naprawial chyba z 10 razy, zanim sie
        nie rozlecial, a pieniadze z PZU bral oczywiscie do swojej kieszeni.

        • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 11.07.03, 08:41
          Zapomnialem dodac.
          Samochod byl koloru bordowego lub brazowego.
          • Gość: martika Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 18:39
            Gość portalu: ciulek napisał(a):

            > Zapomnialem dodac.
            > Samochod byl koloru bordowego lub brazowego.
            No to chyba jego widzialam!
    • Gość: GOŚCIU Sabat czyli zlot Amazonek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 20:40
      No i co= pierwszy mój wpis nie dotarł! Może i dobrze...
    • Gość: Gościu Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 20:41
      To tobie też powinni zakazać wjazdu np do Wrocławia albo Poznania? Na pewno
      potrafisz tam poprawnie jeżdzić?
      • Gość: ciulek Re: Wsiun w duzym miesce IP: *.com 14.07.03, 09:13
        Gość portalu: Gościu napisał(a):

        > To tobie też powinni zakazać wjazdu np do Wrocławia albo Poznania? Na pewno
        > potrafisz tam poprawnie jeżdzić?

        Co sie wsiunie odzywasz nie pytany?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka