Dodaj do ulubionych

Dyskusyjna lokalizacja ogrodu botanicznego

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 22:51
A ja nie wyobrażam sobie miasta uniwersyteckiego bez reaktora
jądrowego.
Koszt niewielki. Jąder, czyli potocznie jaj, u nas w bród.
Naczynie też się znajdzie. Co do reakcji, to wystarczy podjąć
akcję :)
Wracając jednak do ogrodu botanicznego, to nie mam nic
przeciwko. Powiem więcej – sam jestem wielbicielem Flory :)
Dobrze, że to sezon ogórkowy :)
Ogórki, to chyba też flora?
Obserwuj wątek
    • Gość: BBB Kwestia ślimaka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 23:15
      Ostatnio ślimak nabiera w naszym Mieście dużego znaczenia.
      Postawimy mu (ślimakowi) pomnik na Kadzielni oraz został
      umieszczony na logo turystycznym. Jest prawdopodobne, że
      zostanie objęty ścisłą ochroną.
      A ślimak, jak wiadomo, pożera łapczywie florę jaka mu pod
      paszczę podejdzie.
      Co więc będzie, jak ślimak napadnie na ogród botaniczny?
      • Gość: BBB Strach na ślimaka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 23:25
        Chyba żeby na ślimaka postawić stracha. Może to być strach z wikliny. Najlepiej
        Baba Jaga w koronie ze scyzorykiem w dłoni na jelonku. Ślimak na pewno będzie
        zmykał jak zając!
        Bo wikliny to on chyba nie pożera ?!
        Chociaż, kto tam ślimaka rozgryzie ?!
      • Gość: BBB Przesiedlenie ślimaka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 00:21
        Problem ślimaka w ogrodzie botanicznym można też rozwiązać w inny sposób.
        Należałoby stworzyć służby miejskie. Można by w nich zatrudnić bezrobotnych po
        ukończeniu odpowiednich kursów. Kursy można sfinansować z środków UE. Służby te
        zajmowałyby się łowieniem ślimaka w ogrodzie botanicznym oraz wynajdowaniem
        alternatywnych żerowisk i przesiedlaniem ślimaka.
        Uważam, że do przesiedlenia ślimaka należałoby wykorzystać kolejkę linową. Ta
        forma transportu zaoszczędzi ślimakowi stresu związanego z wstrząsami
        przynależnymi innym środkom transportu.
        Chociaż pod rozwagę należy wziąć także transport lotniczy z pobliskiego Portu
        Lotniczego w Masłowie. Ale kolejka linowa musiałaby mieć także przystanek w
        Masłowie.
    • Gość: BBB Ślimak a reaktor IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 23:47
      Z drugiej strony ślimak może być pożyteczny. Po jajach zużytych do reaktora
      jądrowego pozostaną skorupki. Ślimak może te skorupki zeżreć. Boć ślimak cały
      czas buduje tą dacze, co ją na grzbiecie dźwiga.
      Tylko broń Panie postawić reaktor w ogrodzie botanicznym. Bo ślimak będzie
      zżerał florę, zaraz potem będzie żarł skorupki, co by dacze do swoich nowych
      rozmiarów dopasować, a potem od nowa florę itd.
    • Gość: Jakub Co tam Ogród Botaniczny... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 00:06
      W Sandomierzu był nawet Instytut Jądrowy i nie pomogło to przy uniwersytecie!
      Do dziś mamy zaledwie Przyszły Uniwersytet Sandomierski w postaci dumnej nazwy
      Studium Generale Sandomiriense.

      Instytut Jądrowy miał siedzibę w Gerlachowie (następna wieś za Mokoszynem -
      gdyby ktoś chciał zwiedzać). Zwany był też popularnie Bykownią. Przygotowywano
      w nim porcje nasienia z byczych jąder, którym weterynarze Instytutu Jądrowego
      zapładniali krowy. Osobiście.
      • Gość: BBB Re: Co tam Ogród Botaniczny... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 00:19
        Szkoda straconej szansy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka