Dodaj do ulubionych

4 lub 5 rano dobry czas

    • Gość: BBB Etyka??? IP: proxy / 10.1.0.* 24.10.03, 20:12
      Minął tydzień różniący się niewiele od innych.
      Dzisiaj powaliła mnie na kolana jedna wiadomość otóż:
      „Komisja Etyki SLD stwierdziła, że Anita Błochowiak wypowiedzią na posiedzeniu
      komisji śledczej, zawierającą obraźliwe określenie mniejszości seksualnej,
      naruszyła art. 1 Karty Zasad Etycznych SLD”.
      Chodzi o to, że Pani Poseł Błochowiak wyraziła się o kochających inaczej
      per „pedały”.
      To było rzeczywiście wyjątkowo nieetyczne i dobrze, że Komisja w trybie pilnym
      zajęła się tą sprawą!
      Jaja kobyły :)))))))))))))))))))
      • Gość: Jakub "Etyka ???" Człowieku! Co się czepiasz?! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 21:52
        Człowieku! Co się czepiasz?!

        Jak już jesteś na kolanach, to odmów z jedną zdrowaśkę za moje zdrowie. Na
        przeziębienie! Na przeziębienie.

        Trzeba widzieć także pozytywy w SLD. SLD ma Kartę Zasad Etycznych SLD! Nie
        jakichś innych, tych zasad, tylko zasad etycznych SLD! I to jest postęp, bo do
        tej pory SLD nie miało własnych - SLD - zasad etycznych. Miało więc, widać,
        cudze zasady etyczne. (Stąd czy stamtąd; jaka różnica...?)
        Pewnie były nieprzystawalne do "Europy", no bo inaczej się dawniej kradło, a
        teraz... ;) Europa!!! W garniturku i z za biurka w komitecie.. ta, w
        ministerstwie!

        Na początek jest to Karta. Skromnie, jedna Karta - Zasad Etycznych SLD! Cóż,
        początek! Każdy ma jakiś początek cywilizacji... Myśmy też kiedyś schodzili z
        drzewa!
        Jedna Karta, bo więcej tych zasad etycznych SLD nie ma, na razie, bo w
        przyszłości są planowane. ...kiedy? Tak. W pięciolatce!
        Karta; jedna Karta, to jeszcze nie Kodeks - Zasad Etycznych, zaledwie jedna
        Karta, tych zasad etycznych. Wiele się nie zmieści, ale jakże SLD
        wyporządniało! Garniturki, dobrze skrojone, materiał nie turecki, z importu,
        radziecki też nie, gdzieee? to nie te czasy! od Armaniego, druga liga z
        Vistuli, Starachowice z Wólczanki, Bytom szyje tylko dla baronów!
        Baron to tytuł honorowy z Karty Zasad Etycznych SLD. Ooo, baroni SLD to nie
        byle kto! Sami malowani, sami wybierani! Sami wybierali, wybierać też trzeba
        umieć etycznie, z zasadami, kartka tu, kartka, ymm, tam, urna (na razie jeszcze
        nie z prochami, niestety). Asystencie! przywieźcie jeszcze mym służbowym BMW
        trochę kart wyborczych z komitetu, bo mi do wyboru zabrakło. Tylko pośpieszcie
        się, przyda to wam się w Unii, tam się tak nie grzebią przy wyborach.
        Zabiorę was do Unii, towarzyszu asystencie, nic się nie martwcie.

        Mmm. W zasadzie, widzę w tej jednej Karcie Zasad Etycznych SLD tylko jeden
        artykuł. I wystarczy. Na razie. Jeden...
        ...Jak? Nie kradnij? Nie, nie widzę! Nieee, to nie z tej Karty! Nie
        przesadzajcie, w jednym artykule Naszej Karty Zasad Etycznych nie może być
        wszystkiego na raz!
        ...Nie zabijaj? No, a samobójstwa to już nasi towarzysze z Bezpieczeństwa nie
        mogą popełniać? Aaaale tu nie widzę tego też.
        ... Nie cudzołóż! O to,to,to. Koleżanko Błochowiak! To my z tego Artykułu
        Pierwszego koleżankę skażemy. Dobrze to kolega przewodniczący Miller ułożył w
        tej naszej Karcie Zasad Etycznych SLD. Jeden artykuł, Artykuł Pierwszy i
        uniwersalnie dobrany. Taki ciepły, ludzki i ciepło się kojarzy, pasuje do was,
        towarzyszko. I do waszej sprawy też, z tymi pedałami.
        Piszcie, asystencie. Uznajemy winną, art. 1 Karty Zasad Etycznych SLD ...
        • Gość: BBB Re: 'Etyka ???' Człowieku! Co się czepiasz?! IP: proxy / 10.1.0.* 24.10.03, 21:56
          To jest piękne!!!
          To chyba podobnie jak z "demokracją socjalistyczną", że o "centraliźmie
          demokratycznym" i "dyktaturze proletariatu" już nie wspomnę.
          Pozdrawiam :)
        • Gość: BBB Zdrowaśkę też rypnę IP: proxy / 10.1.0.* 24.10.03, 21:58
          i życzę wyzdrowienia!
    • Gość: BBB Zważaj na to co mówisz i robisz IP: proxy / 10.1.0.* 24.10.03, 20:15
      Obecna sytuacja

      Nie mów, żeś smutny, że ci serce mdleje,
      Że ci ramiona opadają z znoju,
      Nie mów - na Boga! - że głupstwo szaleje,
      Nie mów o burzy, nie mów o pokoju,
      Nie mów o pracy - bo to przegadane,
      Ani o wierze - bo to rzecz zwietrzała,
      Nie mów, że wszystkie nadzieje zachwiane,
      Nie klnij na podłość - bo to myśl zuchwała!

      Nie mów, nic nie mów! Każda mowa - zdrada.
      A ty masz wiernym być ojczystej sprawie...
      Łza nie po licu: po sercu niech spada,
      By nie sądzono-ć, że wzdychasz ku sławie.
      Na ustach uśmiech powściągnij goryczy,
      By na cię przekleństw nie spadły pociski.
      Nie waż się stąpać: bo cię tłum zakrzyczy,
      Że w przepaść idziesz, żeś na drodze śliskiej.

      Strzeż się postawę zachowywać męską,
      Spokojnym okiem dym świata roztrącać.
      Bo obwołają: Pokój chce zamącać!
      Próżnej energii kraj napełniać klęską!
      Strzeż się samotnym być, bo wrzasną: Knowa!
      I strzeż się i ludzi, bo cię wdepczą w błoto.
      Strzeż się westchnienia już. nie tylko słowa...

      A gdy prawdziwym chcesz być patriotą,
      Posłuchaj rady głowy doświadczonej:
      Zaniechaj smutnym przerażać obliczem,
      Bądź - niewidzialny, bądź – niepochwycony,
      Bez krwi, bez ciała, bez myśli, bądź - niczem!

      Teofil Lenartowicz
    • Gość: BBB Pożeglujemy? IP: proxy / 10.1.0.* 25.10.03, 11:06
      Trochę dzisiaj chłodno. Czy w taki dzień warto pożeglować jeżeli będzie się
      miało do dyspozycji dobrą łódkę? :)
      • Gość: BBB Re: Pożeglujemy? IP: proxy / 10.1.0.* 26.10.03, 01:01
        Nawet najlepszą łódkę trzeba kiedyś złomować :(
        • Gość: BBB Coś pokręcone IP: proxy / 10.1.0.* 26.10.03, 01:05
          Jest po 2, a wychodzi 1. Chyba jeszcze czas nie powinien być przestawiony.
          Mówili, że to o 3. Czyżby kłamali jak zwykle :))
    • Gość: BBB Z miłości IP: proxy / 10.1.0.* 31.10.03, 18:38
      Minął tydzień. Był ciekawy i przyniósł wiele przykładów bezinteresownej
      miłości.

      Ignacy Krasicki pisał:

      Służył ojczyźnie prawie całym swoim życiem,
      A chcąc się plennych darów podsycić użyciem,
      Wiedząc, że pani dobra, ale mniej ostrożna,
      Kradł ją, a kradł tak dobrze, jak tylko kraść można".
      - "Alboż kocha, kto kradnie?" - "Pytaj jegomości.
      Insi kradli dla zysku, on ją kradł z miłości.
      • Gość: Jakub Wierny czytelnik IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 31.10.03, 20:16
        Z napisów narysowanych na białych murach:

        Byłem tu, bywalec. Byłem tu, tubylec.

        Byłem tu, wierny czytelnik.
        • Gość: BBB Re: Wierny czytelnik IP: proxy / 10.1.0.* 31.10.03, 21:01
          Gość portalu: Jakub napisał(a):
          > Z napisów narysowanych na białych murach:
          >
          > Byłem tu, bywalec. Byłem tu, tubylec.
          >
          > Byłem tu, wierny czytelnik.

          :))))
          Gratuluję setnego wpisu w innym wątku :)
          Jutro święto. Przyjmij więc życzenia pomyślności!
          Chociaż święto pełne zadumy, to może nie wypada i nie przyjmuj.
          Chociaż pomyślności nigdy za dużo, więc przyjmij!
    • Gość: BBB Śmierć to rzecz nie nowa IP: proxy / 10.1.0.* 01.11.03, 00:03
      Menuet

      Podaj mi rączkę, trumienko. Konik
      Wędzidło gryzie, chrapami świszcze.
      Już stangret wciska czaszkę na piszczel,
      Dziurawą trąbkę bierze do dłoni.

      A więc ruszymy na jednym kole,
      Pod poszarpanym w nic baldachimem,
      Ale wesoło! Mam mandolinę,
      Z której wygnamy oślepłe mole.

      He, he, trumienko, gdzieś jest cmentarzyk,
      Gdzie przykucniemy z wielką ochotą,
      Żeby przykryci spierzchłą kapotą
      Bardzo intymnie sobie pogwarzyć.

      Mysz nas nawiedzi, przyfrunie sowa,
      Szakal przyczłapie z obwisłą szczęką,
      Kornik zacyka do drzwi tak cienko,
      Jakby żałował czegoś, trumienko,
      Jakby żałował...

      Stanisław Grochowiak
      • Gość: BBB Re: Śmierć to rzecz nie nowa IP: proxy / 10.1.0.* 01.11.03, 17:21
        1 listopada nie ma warunków aby porozmawiać w spokoju z "tymi co odeszli" :(
        • szacuneczek Re: Śmierć to rzecz nie nowa 01.11.03, 17:34
          zaloz petelke na szyjke, przylacz sie do wiekszosci to
          porozmawiasz

          szacuneczek

          free.bzdet.pl/makromania
          • Gość: BBB Re: Śmierć to rzecz nie nowa IP: proxy / 10.1.0.* 01.11.03, 17:38
            szacuneczek napisała:
            > zaloz petelke na szyjke, przylacz sie do wiekszosci to
            > porozmawiasz
            >
            > szacuneczek
            >
            > free.bzdet.pl/makromania

            Na to zawsze jest czas. A porozmawiać spokojnie można w innym dniu.
            szacuneczek
            • Gość: Jakub Można w ... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 07:15
              ... w Dniu Zadusznym. Dzień Zaduszny. Zaduszki.

              ---------------------------
              [ Moja zagwozdka:
              Duszniki > Zaduszniki ?
              Zaduszniki = > Duszniki ? ]
              ---------------------------

              W latach 70-tych, gdy Najwyższe Władze Związku Socjalistycznych republik
              Radzieckich pozwoliły Ruskim przyjeżdżać do nas, do Polskiej Republiki Ludowej,
              na cmentarzu żołnierzy radzieckich pojawiły się wtedy ślady jakby żertwy,
              zwyczaju u nas dawno zapomnianego. Na zbiorowych grobach, w miejscach
              przypuszczalnego - wg listy pogrzebanych - pochówku kogoś bliskiego, układano
              to, co ci biedni ludzie mieli ze sobą - pomidora, jabłka, śliwki, kromkę
              chleba, pół kanapki, nawet kieliszek, ruską gazetę, fotografię.
              Niektórzy przywozili i zostawiali na grobach niewielkie płyty kamienne lub
              betonowe z ruskimi napisami, a często także z płaskorzeźbionymi podobiznami
              poległych.
    • Gość: BBB Dwa ckliwe wierszyki o dzieciach IP: proxy / 10.1.0.* 04.11.03, 23:32
      Orlątko
      Artur Oppman

      O mamo, otrzyj oczy,
      Z uśmiechem do mnie mów -
      Ta krew, co z piersi broczy,
      Ta krew - to za nasz Lwów!
      Ja biłem się tak samo
      Jak starsi - mamo, chwal! ...
      Tylko mi ciebie, mamo,
      Tylko mi Polski żal! ...

      Z prawdziwym karabinem
      U pierwszych stałem czat ...
      O, nie płacz nad swym synem,
      Że za Ojczyznę padł! ...

      Z krwawą na kurtce plamą
      Odchodzę dumny w dal ...
      Tylko mi ciebie, mamo,
      Tylko mi Polski żal! ...

      Mamo, czy jesteś ze mną?
      Nie słyszę twoich słów ...
      W oczach mi trochę ciemno ...
      Obroniliśmy Lwów! ...
      Zostaniesz biedna samą ...
      Baczność! Za Lwów! Cel! Pal!
      Tylko mi ciebie, mamo,
      Tylko mi Polski żal! ...

      *******************************************

      Matka płakała: Czyś Ty zwariował?
      Ojciec się gniewał: Czyś TY się "wścik"?
      Zamknął Go w domu. Czapkę Mu schował,
      Kolega gwizdnął i - chłopiec znikł ...

      Kto Go tak uczył? Kto Go tak skusił?
      Jaka muzyka? - Do jakich słów?
      Kto Go opętał? - Kto Go przymusił?
      Żeby On zginął - za co? - za Lwów!!!

      Kto Mu wyszeptał słowa nadziei,
      Że On na zawsze, na wszystkie dni
      Do Polskiej Mapy ten Lwów przylepił
      Gumą arabską - kropelką krwi!

      Marian Hemar

      ***********************************************************

      W listopadzie, jeszcze przed powrotem Piłsudzkiego do Warszawy rozpoczęły się
      walki o Lwów. Trwały od 1 do 22 listopada 1918r.
      Obecnie najbardziej znany jest Cmentarz „Orląt Lwowskich”.
      • wesolenowinki Re: Dwa ckliwe wierszyki o dzieciach 05.11.03, 00:04
        to kurna przegiencie

        rzyg, rzyg, rzyg
        rzyg na prawo, rzyg na lewo
        rzyg, rzyg, rzyg

        bbb tak jest lekka przesada, bo robisz bledy i widac z
        braku wiedzy o pewnych przepisach- regulach,
        ale ogolnie to przyjemnie poczytac
        wal smialo
        (wn)
    • Gość: BBB Chcą uszczęśliwiać IP: proxy / 10.1.0.* 08.11.03, 20:06
      Kolejny tydzień bryknął wysoko.
      Wiele osób będzie nas uszczęśliwiać. Będą nas uszczęśliwiać na różne sposoby.
      Na razie więcej o tym mówią (broń Panie żeby przeszli do czynów). Ale nawet
      jak mówią to tryska nich duma, że robią nam dobrze…

      Mam wątpliwości czy tekst Felicjana Faleńskiego jest na miejscu ale…

      Wiedz, że czynem, nie zaś słowy,
      Stać masz u Pańskiego żniwa -
      Bo tu za nic chęć chełpliwa
      Ten, kto, zdaniem własnej głowy,
      Do wszystkiego jest gotowy,
      Do niczego zwykle bywa.
    • Gość: BBB Sporadycznie, IP: proxy / 10.1.0.* 10.11.03, 22:15
      coraz rzadziej staram się pomyśleć. Jutro Święto. Dzisiaj jest rocznica
      przyjazdu Marszałka Piłsudskiego do Warszawy. Zastanawiałem się, co by
      powiedział przyjeżdżając dzisiaj.
      Znalazłem taki cytat:
      „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić.”
      Józef Piłsudski

      Myślę, że nic dodać, nic ująć. A powiedział to 11 listopada 1918r.
      • sowizdzal6 Tu jest o wszystkim 18.11.03, 19:40
        Ten watek to forum w miniaturze.
    • Gość: BBB Partia czy Patria? IP: proxy / 10.1.0.* 21.11.03, 21:38
      Minęły kolejne tygodnie. Trochę się działo. Chyba niewiele nas zaskoczyło.
      Miałem okazję do rozmów z różnymi ludźmi. Ludzie myślą rozsądnie. Jednak nie
      były to rozmowy „budujące”. Przy okazji obejrzałem kilka razy telewizor i
      posłuchałem radia.
      Przypomniała mi się, nie wiem dlaczego, piosenka. Piosenka z innych czasów.
      Odszukałem ją. Zastanawiam się, czy w ostatnim wersie nie powinno być „Patria”
      zamiast „Partia”?

      Trzeci Oddech Kaczuchy
      Pytania syna poety

      Ja poeta i łachmyta,
      Milczę kiedy syn mnie pyta,
      Drogi ojcze ile trzeba,
      Wydać na bochenek chleba,
      I czy można proszę taty,
      Taki chleb kupić na raty?

      Ja poeta i łachmyta,
      Milczę , kiedy syn mnie pyta,
      Czy to prawda mój ty stary,
      Że na przykład taki Paryż,
      Ma na każdym większym płocie,
      Rozlepione bezrobocie?

      Ja poeta i łachmyta.
      Milczę kiedy syn mnie pyta,
      Czy sportowa, ostra miłość
      Wpływa zgubnie na otyłość,
      Czy "love story" diabła warte,
      Musi skończyć się bękartem?

      Ja poeta i łachmyta,
      Milczę kiedy syn mnie pyta,
      Co jest lepsze w życiu tato,
      Skończyć studia , czy łopatą,
      Wrzucać węgiel do kopalni,
      Lub wyżymać mózgi w pralni?

      Przestań pytać, bo już nocka,
      Zamknij oczy, possij smoczka.
      Chcesz? To zmienię ci pieluszkę
      I pomodlę się nad łóżkiem,
      Za obrońców naszych granic,
      Za Reytana i kochanie,
      Za najwyższą ludzką rację,
      Za umiłowaną Partię.
      • okurwa Re: Partia czy Patria? 21.11.03, 23:25
        Toz to ty jestes zgred jak nie przymierzajac geniusz łysogór.
        oni tak spiewali, bo to sie podobalo.

        bylo wypic ze sp. w belonem i pogadac po koncercie o komuchach, o życiu, o
        sprawiedliwości, o czerwonych brygadach, o urlice meinhoff

        ja wole:
        w miescie jak ryby tramwaje, a miasto jak studnia bez dna,
        a niebo jak żuraw...

        ...., no a w busku jak w kielcach ich nie ma ( tramwajow a on wiedzial jak one )

        i cale dziesiatki innych arcydzieł wb
        np
        OCEAN:
        [ text M. Hrynkiewicz - hiper]

        Oceanie sinowłosy białe statki ku mnie wyślij
        dwa kamyki moje myśli na otwartych dłoniach niosę
        Daj mi miejsce w głębi morza szczyptę lądu, szczyptę skały
        Tu zbuduję zamek biały, tutaj gniazdo swe założę

        Gdzieś daleko w stu stolicach żyją ludzie biją w dzwony
        niezliczone bataliony przyczajone na granicach
        marszałkowie szklanoocy palą owce i dziewczęta
        Kto o kwiatach dziś pamięta, Szumią giełdy w głębi nocy
        W głębi morza zabłąkany nie chcę nic o ludziach słyszeć
        biały kolor, kolor ciszy w moim zamku białe ściany

        W moim zamku gdzieś w ogrodzie będę czytał wschodnie baśnie
        zanim słońce w morzu zgaśnie, żeby z morza powstać znowu
        A gdy ludzie wypełnieni nienawiścią w jednej chwili
        Zniszczą wszystko co stworzyli wielkim ogniem z wnętrza ziemi
        znikną lądy, zniknie morze, nie wie nikt co będzie potem
        W białych światach ja z powrotem w łonie matki się ułożę

        o Q
        no i jak bbb
        • Gość: BBB Re: Partia czy Patria? IP: proxy / 10.1.0.* 21.11.03, 23:36
          Myśl nie nowa.
          Wyrażona inaczej. Zresztą ponoć wszystko już napisano.
          Zakończenie wydaje się nawiązywać do Apokalipsy. Za tym jeszcze nie tęsknię.

          Pozdrawiam :)
          Zgred BBB :)

          Fajnie :)
      • okurwa Re: Partia czy Patria? 21.11.03, 23:29
        to była PARTIA
        w pytaniach syna poety

        o Q
        • Gość: BBB Re: Partia czy Patria? IP: proxy / 10.1.0.* 21.11.03, 23:39
          okurwa napisał:
          > to była PARTIA
          > w pytaniach syna poety
          >
          > o Q

          Dzięki!
          Ale Patria też wydaje się pasować. W każdym razie modlitwa Jej nie zaszkodzi.
          Pozdrawiam :)
          • okurwa Re: Partia czy Patria? 22.11.03, 00:18
            NA DZISIAJ PATRIA WYGLADA POETYCZNIEJ
            wiec racze pomogłaby , niz..

            ale czy bedzie jeszcze jakis oddech nielota?

            te pytania
            to raczej wyjatkowo dobry numer
            kombajn i reszta to kabaret, ale za poczatki i te pytania bede zawsze ich
            szanowal
            bo to sa dobre pytania
            \
            czy nie?

            jebana rasa kurwa mać [ do gw: licecja ,no poetika, praktika? oQ to hiba
            dzierzawa boetyka?]

            nam nie jest wsio rawno!
          • Gość: KurnaOlek Re: Partia czy Patria? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 00:29
            W piosence była Patria. Tylko tym na górze zawsze się to myli, dla nich Patria
            czy Partia to jedność.

            "Są tacy którzy w głowie
            hodują ogrody
            a włosy ich są ścieżkami
            do miast słonecznych i białych

            łatwo im pisać
            zamykają oczy
            a już z czoła spływają
            ławice obrazów

            moja wyobrażnia
            to kawałek deski
            a za cały instrument
            mam drewniany patyk

            uderzam w deskę
            a ona podpowiada
            suchy poemat moralisty
            tak - tak
            nie - nie"

            Z. Herbert

            Proste prawda, niech tak znaczy tak, a nie znaczy nie.

            Hej.

            Ps.
            kurna
            • okurwa Re: Partia czy Patria? 22.11.03, 00:47
              kurna jest!
              własciwie, to kto wie jaki tekst oni dali do zatwierdzenia UKPiW? [cenzurze]
              a zaden cenzor potemnie moglby im nic zrobi,nawet z nagraniami

              ktp ma nagranie z tamtych czasow z klubu studenckiego? niech sprawdzi bo patria
              jest logizna, jak to ze drukowano partia
              chyba o to poecie szlo, prawda?

              salut
              qr
      • Gość: Mieszkaniec Re: Partia czy Patria? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 22.11.03, 00:52
        Wiem że to nie na temat ale skoro ty "katujesz" swoją piosnką;-) ja też chciałem
        przedstawić piosnkę która ostatnio strasznie chodzi za mną:D

        CHUCK MANGIONE "Children Of Sanchez" gorąco polecam:D

        Without dreams of hope and pride a man will die
        Though his flesh still moves his heart sleeps in the grave
        Without land man never dreams cause he's not free
        All men need a place to live with dignity.
        Take the crumbs from starving soldiers, They won't die
        Lord said not by bread alone does man survive
        Take the food from hungry children, they won't cry
        Food alone won't ease the hunger in their eyes.

        Every child belongs to mankind's family
        Children are the fruit of all humanity
        Let them feel the love of all the human race
        Touch them with the warmth, the strength of that embrace.

        Give me love and understanding, I will thrive
        As my children grow my dreams come alive
        Those who hear the cries of children. God will bless
        I will always hear the Children of Sánchez.

        Niestety napisana w "pogańskim" języku ale naprawde polecam 14:09 prawdziwej
        muzyki:D

        Pozdrawiam
        • okurwa Re: Partia czy Patria? 22.11.03, 01:42
          muzy nie jarze

          txt jest w duchu bliski cytowanemu przeze mnie [nie musze stuka dlaczemu ] i
          uwazam, ze co do zasady tez tego kaczuchy, co mnie pobudził wspomnienia

          ziomy! tu na forum pare zgredow wystukuje, co wy na to?

          okur..
          • Gość: Mieszkaniec Re: Partia czy Patria? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 22.11.03, 01:47
            okurwa napisał:
            > muzy nie jarze
            Skombinuj! Warto!

            > ziomy! tu na forum pare zgredow wystukuje, co wy na to?
            Obawiam sie że będe najmłodszy:D

            Pozdrawiam
    • Gość: BBB Długi IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 28.11.03, 23:06
      Długi był ten tydzień. Dlatego wierszyk też dłuższy.

      Jan Kasprowicz pisał:

      Rzadko na moich wargach -
      Niech dziś to warga ma wyzna
      Jawi się krwią przepojony,
      Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

      Widziałem, jak się na rynkach
      Gromadzą kupczykowie,
      Licytujący się wzajem,
      Kto Ją najgłośniej wypowie.

      Widziałem, jak między ludźmi
      Ten się urządza najtaniej,
      Jak poklask zdobywa i rentę,
      Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

      Widziałem, jak do Jej kolan -
      Wstręt dotąd serce me czuje -
      Z pokłonem się cisną i radą
      Najpospolitsi szuje.

      Widziałem rozliczne tłumy
      Z pustą, leniwą duszą,
      Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
      Resztki sumienia głuszą.

      Sztandary i proporczyki,
      Przemowy i procesyje,
      Oto jest treść Majestatu,
      Który w niewielu żyje.

      Więc się nie dziwcie - ktoś może
      Choć milczkiem słuszność mi przyzna
      Że na mych wargach tak rzadko
      Jawi się wyraz: Ojczyzna.

      Lecz brat mój najbliższy i siostra,
      W tak czarnych żałobach ninie,
      Ci wiedzą, że chowam tę świętość
      W najgłębszej serca głębinie.

      Ta siostra najbliższa i brat ten,
      Wybrani spomiędzy rzeszy,
      Ci znają drogi, którymi
      Moja Wybrana spieszy.

      Krwawnikiem zarosłe ich brzegi,
      Łopianem i podbiałami:
      Spieszę z Nią razem, topole
      Ślą swe westchnienia za nami.

      Przystajem na cichych mogiłach,
      Słuchamy, azali z ich wnętrza
      Jakiś się głos nie odezwie,
      Jakaś nadzieja najświętsza.

      Zboża się złocą dojrzałe,
      A tam już widzimy żniwiarzy,
      Ta dłoń swą na czoło mi kładzie
      I razem o sprzętach marzy.

      A potem, podniósłszy głowę,
      Do dalszej wstając podróży,
      Woła: "Miej radość w duszy,
      Bo tylko radość nie nuży.

      Podporą ci będzie i brzaskiem
      Ta ziemia, tak bujna, tak żyzna,
      Nią-ci ja jestem, na zawsze
      Twa ukochana Ojczyzna".

      Jakiś złośliwy złoczyńca
      Pszeniczne podpala stogi,
      U bram się wije niebieskich
      W rozpaczy człowiek ubogi.

      Jakaś mordercza zaraza
      Z głodem zawiera przymierze,
      Na przepełnionych cmentarzach
      Krzyże się wznoszą świeże.

      Jakoweś głuche tętenty
      Wskroś przeszywają powietrze,
      Kłębią się gęste chmurzyska,
      Czyjaż to ręka je zetrze?

      Jakaś olbrzymia rzeka
      Wezbrała krwią i rozlewa
      W krąg purpurowe swe nurty,
      Zabiera domy i drzewa.

      Jakoweś idą pomruki -
      Drży nie poznana puszcza,
      Dęby się groźnie ozwały,
      Cóż to za moc je poduszcza?

      A nad tą dolą - niedolą
      Poranna nieci się zorza,
      Na pieśń mą Ojczyzny pełną,
      Spływa promienność jej boża.

      W mej pieśni, bogatej czy biednej
      Przyzna mi ktoś lub nie przyzna
      Żyje, tak rzadka na wargach,
      Moja najdroższa Ojczyzna.
    • Gość: BBB Pamiętasz? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 29.11.03, 20:08
      173 lata temu rozpoczęło się Powstanie.
      To było to Powstanie, w którym śpiewano:
      Leć nasz orle w górnym pędzie,
      Sławie, Polsce, światu służ!
      Kto przeżyje...

      A później modlono się śpiewając:

      O Panie, skrusz ten miecz, co siecze kraj,
      Do wolnej Polski nam powrócić daj,
      By stał się twierdzą nowej siły
      Nasz dom, nasz kraj.
    • Gość: BBB I wszystkich w opiece miej IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 05.12.03, 23:15
      Wesoły był to tydzień. Na tyle wesoły, że aż parszywy. Rozwiało się kilka
      złudzeń i nadziei. Moja wredna natura nasyciła się złośliwością po samo
      gardło. Dawno nie było Filipa z Kanady. On lubi Okudżawę. Ja też czasem
      posłucham, poczytam, popływam...

      Francois Villon
      (Modlitwa)
      Bułat Okudżawa
      Słowa polskie: A. Mandalian

      Dopóki ziemia kręci się,
      Dopóki jest tak czy siak,
      Panie, ofiaruj każdemu z nas
      Czego mu w życiu brak.
      Mędrcowi darować głowę racz,
      Tchórzowi dać konia chciej,
      Sypnij grosza szczęściarzom
      I mnie w opiece swej miej.

      Dopóki nam ziemia obraca się,
      O, Panie daj nam znak,
      Władzy spragnionym uczyń,
      By władza im poszła w smak,
      Hojnych puść między żebraków,
      Niech się poczują lżej,
      Daj Kainowi skruchę
      I mnie w opiece swej miej.

      Ja wiem, że Ty wszystko możesz,
      Wierzę w Twą moc i gest,
      Jak wierzy żołnierz zabity,
      Że w siódmym niebie jest,
      Jak zmysł każdy chłonie z wiarą
      Twój ledwie słyszalny głos,
      Jak wszyscy wierzymy w Ciebie,
      Nie wiedząc, co niesie los.

      Panie zielonooki mój
      Boże jedyny spraw,
      Dopóki nam ziemia toczy się
      Zdumiona obrotem spraw,
      Dopóki czasu i prochu
      Wciąż jeszcze wystarcza jej,
      Daj każdemu po trochu
      I mnie w opiece swej miej.
      • Gość: Jakub Re: I wszystkich w opiece miej IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.12.03, 23:45
        "Dawno nie było Filipa z Kanady."

        Dzisiaj tu był. (ale rzeczywiście, po dłuższej przerwie)

        Pozdrawiam
    • Gość: BBB Dlaczego małpa szczy do piwa?! IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 16.12.03, 23:24
      Jak jestem w ZOO, to nie podchodzę zbyt blisko do klatek z małpami. Małpa może
      cisnąć łajnem. Jak piję piwo, to nie dopuszczam do siebie małpy. Nienawidzę,
      jak mi małpa szczy do piwa.
      Nie wpuszczam małp do swojego domu. Dom, w którym może decydować małpa nie
      jest domem.
      Czasem przychodzi mi do głowy absurdalne pytanie – gdzie jest mój dom?
      Aleksander hrabia Fredro popełnił wierszyk. Są tacy, którzy twierdzą, że jest
      to wierszyk dla dzieci :(

      Małpa w kąpieli

      Rada małpa, że się śmieli,
      Kiedy mogła udać człeka,
      Widząc panią raz w kąpieli,
      Wlazła pod stół - cicho czeka.
      Pani wyszła, drzwi zamknęła;
      Małpa figlarz - nuż do dzieła!
      Wziąwszy pański czepek ranny,
      Prześcieradło
      I zwierciadło -
      Szust do wanny!
      Dalej kurki kręcić żwawo!
      W lewo, w prawo,
      Z dołu, z góry,
      Aż się ukrop puścił z rury.
      Ciepło - miło - niebo - raj!
      Małpa myśli: "W to mi graj!"
      Hajże! Kozły, nurki, zwroty,
      Figle, psoty,
      Aż się wody pod nią mącą!
      Ale ciepła coś za wiele...
      Trochę nadto.. Ba, gorąco!...
      Fraszka! małpa nie cielę,
      Sobie poradzi:
      Skąd ukrop ciecze,
      Tam palec wsadzi.
      - Aj, gwałtu! Piecze!
      Nie ma co czekać,
      Trzeba uciekać!
      Małpa w nogi,
      Ukrop za nią - tuż, tuż w tropy,
      Aż pod progi.
      To nie żarty - parzy stopy...
      Dalej w okno!... Brzęk! - Uciekła!
      Że tylko palce popiekła,
      Nader szczęśliwa.
      Tak to zwykle małpom bywa.
    • Gość: BBB Sentyment i przekonanie IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 19.12.03, 22:40
      Minęły kolejne tygodnie. Jedni mają w sercach sentyment, inni przekonanie, a
      jeszcze inni i sentyment i przekonanie.
      Ignacy Krasicki pisał:

      PAW I ORZEŁ
      Paw się dął, szklniące pióra gdy wspaniale toczył.
      Orzeł górnie bujając, gdy go w locie zoczył,
      Rozśmiał się i przeleciał. Wrzasnął paw - w śmiech ptacy.
      "Nie znają się - powtarzał - na rzeczach prostacy".
      "Znają się - rzekł mu orzeł - wdzięk cenić umieją,
      Ale gardzą przysadą i z dumnych się śmieją".
    • Gość: BBB Powiedzą? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 31.12.03, 18:27
      Nie minął jeszcze tydzień, ale minął prawie miesiąc i rok. Tym, którzy będą
      się dzisiaj bawili życzę dobrej zabawy. Tym, którzy nie będą także życzę.

      Wszystkim zaś życzę, aby pamiętali o tym, co napisał Cyprian Kamil Norwid:

      „Żaden król polski nie stał na szafocie.
      A więc nam Francuz powie: buntowniki!

      Żaden mnich polski nie bluźnił wszech-cnocie,
      Więc nam heretyk powie: heretyki!

      Żaden pług polski cudzej nie pruł ziemi,
      Więc poczytani będziem jak złodzieje.

      Żaden duch polski nie zerwał z swojemi,
      A więc nas uczyć będą - czym są dzieje?

      Ale czas idzie - Szlachty - Chrystusowej,
      Sumienia - głosu i wiedzy - bezmowej;

      Ale czas idzie i prości się droga...
      Strach tym - co dzisiaj bać się uczą Boga”.
      • dijey Re: Powiedzą? 01.01.04, 07:39
        Yes,
        TAK,
        DOBRY WYBÓR.
        pieprzenie ku przestrodze.
        poeta nie mial wyobrazni dosiegajacej mozliwosci

        hapy nju jer to ju BBB

        cindy w imieniu didzej - urlop
        • Gość: BBB Miłego wypoczynku :) IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 01.01.04, 22:51
          - Używaj życia! - tak wy mówicie
          - A szczytu szczęścia ten dopnie,
          Kto zawsze działał roztropnie. -
          Lecz czyż się łatwo wstrzymać na szczycie?
          Życie, użycie i nadużycie
          To do upadku trzy stopnie.

          Dziękuję i wzajemnie!
    • Gość: BBB Trzeba zmienić poglądy? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 16.01.04, 21:12
      Przeminęły pierwsze tygodnie roku. Niewiele jest optymistycznych informacji.
      Zniknął nawet Jakub z Sandomierza. Wypada mieć nadzieję, że w najgorszym
      przypadku, forum Mu się znudziło. Szkoda, bo barwną postacią był i mam
      nadzieję jest.
      Różne dziwy dzieją się dookoła. Jaja kobyły zdrowy zastanawiam się, czy aby
      nie przyjąć poglądów lekarzy.
      Niejaki A. Asnyk napisał kiedyś tak:

      Historyczna nowa szkoła

      Historyczna nowa szkoła
      Swą metodę badań ścisłą,
      Sprowadzoną hurtem z Niemiec,
      Rozpowszechnia ponad Wisłą
      I, nabywszy pogląd świeży,
      Nowym łokciem dzieje mierzy.

      Nie chcąc popaść w dawne błędy
      Mesjanicznych, mglistych mrzonek,
      Kolo polskich sztywnych karków
      Okręciła swój postronek,
      By zgiąć bytu żądzę dziką
      Przed dziejowych praw logiką.

      Czcząc spełnionych faktów kolej
      I zwycięzców chytre godła,
      Nie spostrzegła, że cześć siły
      Za daleko ją zawiodła,
      I że z rąk jej rozbiór Polski
      Wziął chrzest misji apostolskiej.

      W pełnym świetle jej dochodzeń
      Jasną gwiazdą lśni despotyzm
      I wychodzi czysto na wierzch
      Targowicy patryjotyzm...
      Gdyż Kościuszko to był wariat,
      Co buntował proletariat!

      I tak dalej... i tak dalej...
      Coraz śmielsze wnioski przędzie
      I, nicując dawne sądy,
      Nie powstrzyma się w zapędzie,
      Aż dowiedzie, że król Herod
      Dobroczyńcą był dla sierot.
      • kielcz Re: Trzeba zmienić poglądy? 17.01.04, 10:40
        Znakomity wiersz!! Wielka szkoda, ze NIESTETY aktualny. Rzeczywiście cos z
        Jakubem nie tak. Miejmy nadzieje, ze nic złego. Może sie odezwie. Pozdrawiam.
    • Gość: BBB Przetrwały IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 22.01.04, 23:30
      141 lat temu, w nocy z 22 na 23 stycznia, rozpoczęło się Powstanie. Powstanie
      w zasadzie beznadziejne. Wiele śladów i wspomnień po tym Powstaniu znajdziemy
      w Świętokrzyskim.
      Wiele śladów znajdziemy gdzie indziej nawet się tego nie spodziewając.
      To z tego Powstania przetrwała np. „Modlitwa za Ojczyznę” Alojzego Felińskiego
      Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki
      Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
      Coś ją osłaniał tarczą swej opieki,
      Od nieszczęść, które przygnębić ją miały

      Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
      Ojczyznę, wolność racz nam wrócić Panie...

      To z tego Powstania przetrwał także zabroniony i zwalczany „Chorał” Kornela
      Ujejskiego
      Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniéj,
      Do Ciebie, Panie, bije ten głos,
      Skarga to straszna, jęk to ostatni,
      Od takich modłów bieleje włos.
      My już bez skargi nie znamy śpiewu,
      Wieniec cierniowy wrósł w naszą skroń,
      Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,
      Sterczy ku Tobie błagalna dłoń...

      To także z tego Powstania przetrwał „Marsz Strzelców” Władysława Ludwika
      Anczyca
      Hej strzelcy, wraz,
      Nad nami orzeł biały,
      A przeciw nam
      Śmiertelny stoi wróg.

      Wnet z naszych strzelb
      Piorunne zagrzmią strzały.
      A lotem kul
      Kieruje zbawca Bóg.

      Więc gotuj broń
      i kule bij głęboko.
      O ojców grób bagnetów naostrz stal.
      Na odgłos trąb
      karabin mierz do oka.
      Hej, baczność, cel
      I w łeb lub serce pal.

      Hej trąb! Hej trąb!
      Strzelecka trąbko w dal
      A kłuj! A rąb!
      I w łeb lub serce pal

      Przetrwało dużo, czy mało?
    • Gość: BBB Menda IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 25.01.04, 04:29
      Przyszła do mnie menda. Dotychczas nie wiedziałem, że menda jest mendą. Menda
      sprawiała wrażenie nieporadnej i dobrotliwej. Menda ma swoje lata. Pomagałem
      mendzie chociaż menda ma zapewniony byt.
      Ale menda stwierdziła, że należała do Organizacji. Menda stwierdziła, że
      robiła i robi nam dobrze. Menda stwierdziła, że Wodzowie Organizacji byli
      dobrzy i szlachetni. Zaprzeczyłem. Menda spojrzała na mnie dziwnie. Nie lubię,
      gdy ktoś patrzy na mnie dziwnie. Jaja kobyły zdrowy mam do tego prawo.
      Powiedziałem mendzie, aby poszła do swojej pracy.
      Później zrobiło mi się głupio, ale przypomniałem sobie piosenkę. Piosenkę
      bodajże Andrzeja Garczarka. Wykonywał ja chyba także Jacek Kaczmarski.

      Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
      Wrogów poszukam sobie sam
      Dlaczego kurwa mać bez przerwy
      Poucza ktoś w co wierzyć mam...?

      Jaja kobyły zdrowy doszedłem do normalnego stanu.
      • kielcz Re: Menda 14.02.04, 20:40
        Gość portalu: BBB napisał(a):

        > Przyszła do mnie menda. Dotychczas nie wiedziałem, że menda jest mendą. Menda
        > sprawiała wrażenie nieporadnej i dobrotliwej. Menda ma swoje lata. Pomagałem
        > mendzie chociaż menda ma zapewniony byt.
        > Ale menda stwierdziła, że należała do Organizacji. Menda stwierdziła, że
        > robiła i robi nam dobrze. Menda stwierdziła, że Wodzowie Organizacji byli
        > dobrzy i szlachetni. Zaprzeczyłem. Menda spojrzała na mnie dziwnie. Nie
        lubię,
        > gdy ktoś patrzy na mnie dziwnie. Jaja kobyły zdrowy mam do tego prawo.
        > Powiedziałem mendzie, aby poszła do swojej pracy.
        > Później zrobiło mi się głupio, ale przypomniałem sobie piosenkę. Piosenkę
        > bodajże Andrzeja Garczarka. Wykonywał ja chyba także Jacek Kaczmarski.
        >
        > Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
        > Wrogów poszukam sobie sam
        > Dlaczego kurwa mać bez przerwy
        > Poucza ktoś w co wierzyć mam...?
        >
        > Jaja kobyły zdrowy doszedłem do normalnego stanu.

        Przyjaciół Ci wybiora inni
        powiedza jakich wrogów masz
        pokażą także, kto którzy winni
        że kiepską kazrtą z życiem grasz

        To chyba bardziej, niestety, przystaje do naszej przecietnej rzeczywistosci. Za
        tych innych mozesz wstawiac rozmaitych s...ów, w zależnosci od tego gdzie
        jesteś. Ale stopien komplikacji swiata raczej wyklucza oryginał wiersza. Wiemy
        tyle, ile nam powiedzą. No, chyba,że myslisz o Przyjaciołach przez duże "P".
        Ale o takich trudno. Pozdrowienia.
        • kielcz Re: Menda 14.02.04, 20:43
          Przyszła mi na mysl tez inna wersja:

          Przyjaciół Ci wybiora inni
          powiedza komu wierzyć masz
          pokażą również, którzy winni
          że w kiepską gierkę z życiem grasz
          • Gość: BBB Re: Menda IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 14.02.04, 22:59
            kielcz napisał:
            > Przyszła mi na mysl tez inna wersja:
            > Przyjaciół Ci wybiora inni
            > powiedza komu wierzyć masz
            > pokażą również, którzy winni
            > że w kiepską gierkę z życiem grasz

            Nie daj Boże Kielczu!
            Nie daj Boże!
    • Gość: BBB Inaczej IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 15.02.04, 01:55
      Minęło kilka tygodni. Wczoraj mówili dużo o uczuciu.

      Maria Konopnicka
      Kubek

      Z jednego kubka ty i ja
      Piliśmy onej chwili,
      Lecz że nam w wodę padła łza,
      Więc kubek my rozbili.

      I poszli w świat i poszli w dal,
      Osobną każde drogą,
      Ani nam szczątków onych żal,
      Co zrosnąć się nie mogą...

      Dziś, kiedy w skwary znojnych susz
      Samotne kroki niosę,
      Gwiazdy mi jasne z złotych kruż
      Podają srebrną rosę.

      Lecz wiem, że w żadnej z gwiezdnych czasz
      Nie znajdzie się ochłoda,
      Jaką miał prosty kubek nasz,
      Gdzie były łzy - i woda.


      kruż - dzban.
    • Gość: BBB Razem młodzi przyjaciele? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 21.02.04, 22:30
      Wiecznie samotni

      Wiecznie samotni!... Pośród tłumu ludzi,
      gdy serce nasze wstrząśnie ich sercami,
      gdy dusza nasza ich dusze obudzi
      i tłum ten cały koło nas się tłoczy,
      dłoń wyciągając ku nam, wznosząc oczy:
      jesteśmy sami.

      Wiecznie samotni! Gdy w najbliższym kole
      twarde gorzkimi zraszają się łzami,
      wspólne pragnienie zaświeci na czole
      albo wybuchną ludzie szczerym śmiechem:
      my łzom i szczęściu wtórujący - echem,
      jesteśmy sami.

      Wiecznie samotni!... Nawet w takiej chwili,
      gdyśmy spleceni wzajem ramionami
      z kobietą dusze i ciała złączyli,
      gdy z nią przeniknąć pragniemy się wzajem,
      jej serce bierzem i jej serce dajem:
      jesteśmy sami.

      Wiecznie samotni, wiecznie szukający
      z wiecznej nadziei wiecznymi złudami,
      pełni tęsknoty, gorzkiej i palącej,
      błądzim po świecie, dziwne, obce cienie -
      wreszcie ostatnie wydając westchnienie
      jesteśmy sami.

      Kazimierz Przerwa-Tetmajer
    • Gość: BBB Półksiężyc zamglony IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 29.02.04, 00:30
      Minął tydzień. Nie przyniósł wiele nowego. Popatrzyłem w tej chwili przez okno.
      Widzę światła i zamglony półksiężyc.
      Cieszę się, że widzę ;)

      Modlitwa

      Nadmiarem bólu zacięte wargi
      Rozwiąż, Panie!
      Usta, co miecą klątwy i skargi,
      Ucisz, Panie!
      Łaknących manny anielskiej cudu
      Nakarm, Panie!
      Trawionych żrącą gorączką trudu
      Ochłódź, Panie!
      Duchom, co w walce słabną i mdleją,
      Ulżyj, Panie!
      Tym, co pukają, silni nadzieją,
      Otwórz, Panie!
      Którym duch krzepki rwie się do boju,
      Moc daj, Panie!
      A którym trzeba tylko spokoju -
      Odpoczywanie!

      Wiktor Gomulicki
      • Gość: Jakub Re: Półksiężyc zamglony IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 17:41
        Modlitwym słuchał.
    • Gość: BBB Cieciów nie stało IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 07.03.04, 02:38
      Minął tydzień. Czasem trzeba odreagować. Idzie się przez Miasto.

      Jan Lechoń napisał:
      Co noc, gdy już nas nuda bezbrzeżna ogarnia,
      Gdy czczość jałową w myśli, w sercu pustkę mamy,
      Wypluwa nas na miasto knajpa lub kawiarnia
      I błądzimy bez celu po zamknięciu bramy.

      A potem: łomotanie, czasem półgodzinne,
      Nim wreszcie stróż zaspany obudzić się raczy.
      I myśl: zabłądzić w końcu przed drzwi jakieś inne,
      Co prowadzą do "Lepiej" lub choćby "Inaczej".
      • Gość: Jakub Re: Cieciów nie stało IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 17:42
        ... i ja tę bramę obsikałem nocą.
    • Gość: BBB Najlepiej się zaprać IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 14.03.04, 00:54
      Tydzień minął. Nic lepszego. Niejaki Jan Lechoń pisał:

      Pytasz, co w moim życiu...

      Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzecz główną,
      Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.
      Jednej oczu się czarnych, drugiej - modrych boję.
      Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

      Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej,
      To one pędzą wicher międzyplanetarny,
      Ten wicher, co dął w ziemię, ją ludzkość wydała,
      Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.

      Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci,
      By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia -
      I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia.
      Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.
      • Gość: Jakub Re: Najlepiej się zaprać IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 17:44
        Na żarnach dni się miele
    • Gość: BBB Już blisko IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 04.04.04, 00:29
      Minęły kolejne tygodnie. Dzieją się dziwy ;) Dziwy nad dziwami ;) Dech zatyka;)
      Całe szczęście, że już blisko :(

      ZAPŁATA PO PRACY
      Felicjan Faleński

      Idziemy. W oczach świat się przemyka -
      Skrwawione bicze plecy nam sieką -
      Nigdzie błękitu, nigdzie promyka...
      - Dalekoż jeszcze? - Ho! ho! daleko -

      Idziemy. Wszędzie kurzące zgliszcze -
      Z chat ojców dołem dymy się wleką -
      Siecze grad z deszczem - zimny wiatr świszczę.
      - Dalekoż jeszcze? - Ho! ho! daleko -

      Idziem. Jak oczy zasięgnąć mogą,
      Bieleją kości słoneczną spieką -
      Stąpamy po nich - trzeszczą pod nogą...
      - Dalekoż jeszcze? - Ho! ho! daleko -

      Idziemy. Sowa huczy w oddali -
      W poprzek po piaskach strugi łez cieką -
      - Pić! pić - wołamy - a w gardle pali.,
      - Dalekoż jeszcze? - Ho! ho! daleko -

      Idziemy dalej. Tam znów pies wyje -
      W poprzek krew wrzącą wylała rzeką -
      Brniemy do kolan, po pas, po szyję...
      - Dalekoż jeszcze? - Ho! ho! daleko -

      - Panie nasz! Panie! Jak tyś szedł z krzyżem,
      Tak my dziś trumny dźwigamy wieko -
      A do Golgoty kiedyż się zbliżem?...
      Dalekoż jeszcze? - Ho! ho! daleko -

      Idziemy dalej. Znój skrapia lica -
      Szumi pomięte zewsząd ściernisko...
      - Patrzcie! - na skraju - o! szubienica!
      Dalekoż jeszcze? - Blisko już! blisko! -

      - Przecie! Będziemy mieli tam ciszę,
      Sen, aby, spokój - słodki nasz Chryste? -
      - Wiatr was rodzimy w sen ukołysze -
      Spowiją w całun tumany mgliste. -

      - Czy nas kto wspomni? - Na waszej stypie
      Sama Niebieska zapłacze Pani -
      I własna ziemia proch wasz przysypie -
      Boście wy jeszcze z wielu wybrani... –
      • szacuneczek Re: Już blisko 04.04.04, 02:07
        Nie smedz.
        Kurna w garsc i dzialac!
      • Gość: J. Re: Już blisko IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 17:48
        Idziem.
        - Szacuneczek! Chodź z nami. Zrobisz zdjęcie. Ty wrócisz. Nam do Polski
        potrzeba.
    • Gość: BBB Niech nie płaczą?! IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 11.04.04, 18:32
      Minął sobie tydzień. Ceny trochę wzrosły i pewnie jeszcze wzrosną. Urzędnicy
      wydali i podjęli decyzję o wydaniu naszych pieniędzy na różne szczytne
      przedsięwzięcia. Mamy Święta. Czas refleksji.

      Wielkanoc

      Droga wierzbą sadzona wśród zielonej łąki,
      Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
      Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
      A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

      Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
      Drogą, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
      Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy
      Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

      Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
      Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
      Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
      Upadła na kolana i krzyknęła: „Chryste!”

      Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
      A Chrystus się pochylił nad leżącym ciałem
      I rzeknie: „Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
      Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem".

      Jan Lechoń
      • Gość: Jakub Re: Niech nie płaczą?! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 18:37
        Poświąteczna transcendencja. 1914.

        Drogą, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
        Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy
        Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

        Chodził Pan Bóg szukać miłosierdzia,
        O proszonym chlebie, po porębach.
        Stary dziadek, co na pieńku siedział,
        Czerstwą kromkę mełł w spróchniałych zębach.

        Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
        Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
        Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
        Upadła na kolana i krzyknęła: „Chryste!”

        Podszedł Pan Bóg, ukrywając ból i mękę:
        Snadź daremnie do serc pukał wszędzie.
        I rzekł staruch, wyciągając z chlebem rękę:
        "Pożuj, bracie... Kapkę siły ci przybędzie."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka