Gość: BBB Świętujemy IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 03.05.04, 00:26 Minęło kilka tygodni. Stał się cud. Wróciliśmy do Europy. Kiedyś nasi przodkowie uchwalili Konstytucję. Teraz także mamy konstytucję. Wydrukował ją (konstytucję) Aleksander Kwaśniewski, bo On jest obecnie naszą chwałą. Kiedyś, ponoć Jakub Jasiński napisał: Do narodu Narodzie ! Niegdyś wielki, dziś w smutnej kolei, Wyzuty z siły, bogactw, sławy i nadziei, Co niegdyś mocą broni i nauk wyborem, Postronnych byłeś dziwem, pogromem i wzorem Dziś pod jarzmem zhańbienia, klęsk i niewoli Dumnych jesteś igrzyskiem i pastwą swawoli Ty, coś orężem obce przemierzał narody, Patrz co z tobą zrobiły domowe niezgody Jużeś po długim smutku darem oświecenia Począł wznawiać gmach silny dawnego znaczenia I już widział z postrachem twój sąsiad niegodny, Czym zostać może Polak, gdy wolny a zgodny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Świętujemy IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 18:48 Eurożydostwo pokazało w tym dniu, że już od następnego sezonu Polaczki będą miały w dniu 3 maja Święto Konstytucji Europejskiej. - Koniecz z mażurkamy, koniecz z tymi poloneżamy, macie pożwolenie najwyżej na wstępowego... eee, tego, chodzonego do europy. Nu, jeszcze możecie z nami pokiwać nasze tańcze narodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Niedojebkom SB 15.05.04, 03:38 Minął sobie tydzień. Jest tak jak jest. Niejaki Wiktor Gomulicki pisał: Szermierzom prawdy Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo, Niech na się płaszcza krwawego nie bierze, Niech objawionej nie lęka się rzesza Jak schodzącego z Synai Mojżesza. Ale ukażcie Prawdę w takim blasku, By zakochały się w niej wszystkie serca, By wśród grzmiącego wiernych sług oklasku Wzruszył się czule nawet jej morderca, By przed ofiarą kat, uczuwszy trwogę, Miecz rzucił szepcąc: "Zbyt piękna... Nie mogę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Niedojebkom SB IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 19:07 Onegdaj, Wiktor Gomulicki napisał był też, na tym tu forum, poemat piękny o starym księgarzu żydowskim. Albo też był napisał, na tym forum, przecudny wiersz o pieśni żydowskiej, śpiewanej na weselu, gdy żonkoś żydek był sierotą. Taką pieśń słyszeliśmy, gdy Tewje Topol wydawał pod Annopolem swoją najstarszą córkę za krawca, jakżeby nie było, żyda i sierotę. A te antysemity z "Gazety Wyborczej" wzięły i usunęły wiersze Wiktora Gomulickiego z forum, bo niby podpadał pod ich żydowskie "naruszenie prawa lub regulaminu na forum." Michnik dobrze gadał: co żyd, to antysemita. A żydzi na to, że Michnik jest kontrowersyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Słucham z zachwytem 20.06.04, 04:58 Minęło kilka tygodni. Trochę się wydarzyło, o wiele więcej się mówiło, wypłynęli znowu ci, którzy wydawało się, że już nie wypłyną. Wypłynęli i mówią mądrze, bo to ludzie światowi i głęboko moralni. Kiedyś hr. A. Fredro napisał Poemat liryczny: O pierdzeniu... Od prawieków w całym świecie, Kogo kolka w boku gniecie, Każdy sobie pierdzi chętnie, Cicho, smutno lub namiętnie. Stary, młody, mały, duży Wszystkim dym się z dupy kurzy, Każdy chętnie portki pruje, Bliźnim pod nos popierduje. Pierdzą panny, dobrodzieje, Księża, szlachta i złodzieje, Nawet papież chociaż miernie, Też kadzidłem sobie piernie. Pierdzą ludzie na siedząco, Na stojąco i chodząco, Pierdzą nawet przy kochaniu, By dać taktu jak przy graniu. Krasawice w wieku kwiecie, Pierdzą cicho jak na flecie, A poważne w wieku damy Wypierdują całe gamy. I w teatrze i w kościele, W dnie powszednie i niedziele, I filozof i matołek, Każdy pierdzi ciągle w stołek. Jeden przebrał w jadle miarkę I ma w dupie oliwiarkę. Gdy chciał pierdnąć na odmianę, Obsrał okna, drzwi i ścianę. Ten zaś smrodzi jak niecnota, Jakby zjadł zdechłego kota. A kiedy się czosnku naje, To aż wiatrak w oknie staje. A ten trzeci jest w chumorze, Kiedy pierdnąć sobie może, Więc natęża siłę całą By popierdzieć chwilę małą. Tam jąkała w kącie stoi Dupę ściska bo się boi Chciałby sobie puścić bąka Lecz w pierdzeniu też się jąka. Jednym słowem w całym świecie, Kogo bzdzina w dupie gniecie, Wszyscy niech se pierdzą chętnie, Cicho, smutno lub namiętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Słucham z zachwytem IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 19:16 Nie wiem, mam się dołączyć? Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Prześladowanym 04.07.04, 01:06 Minęło kilka tygodni. Szopka trwa. Znaleźli się nowi prześladowani. Są prześladowani z różnych względów, pośród których zemsta zajmuje poczesne miejsce. Prześladowani spotykają się w ogródku. Kiedyś Marian Hemar napisał: Dziwne, jak punkt widzenia Automatycznie zmienia Skalę naszych kryteriów Uznania czy potępienia. Gdy my konfiskujemy - Zasługa to narodowa. Kiedy nas konfiskują - Gwałcą swobodę słowa. Kiedy nas zamykają - Tyrani! Despoci! Kaci! Kiedy my zamykamy - Tośmy furt demokraci. Kiedy my "Precz!" wrzeszczymy - Tośmy patrioci polscy. Ci, co "Precz" wrzeszczą na nas Wywrotowcy warcholscy. "Dwa a dwa cztery" u nas - To dogmat, to teologia. "Dwa a dwa cztery" u wroga - Wulgarna demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Prześladowanym IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 19:49 - Być prześladowanym albo nie być prześladowanym. Oto jest pytanie. - napisano w oryginale rękopisu. Shakespeare przystał na opuszczenie kontrowersyjnego słowa przez kopistę królewskiego, dopiero po nazwaniu go antysemitą przez Wiesenthal Center. - Być prześladowanym albo nie być prześladowanym - zastanawiał się Shakespeare. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Mój kraj 11.07.04, 01:32 Jan Pietrzak napisał: Taki kraj Jest takie miejsce u zbiegu dróg gdzie się spotyka z zachodem wschód nasz pępek świata nasz biedny raj jest takie miejsce taki kraj Nad pastwiskami Ciągnący dym Wierzby jak mary W welonach mgły Tu krzyż przydrożny Tam święty gaj Jest takie miejsce Taki kraj Kto tutaj zechce W rozpaczy tkwić Załamać ręce Płakać i pić Ten święte prawo Ma bez dwóch zdań Jest takie miejsce Taki kraj Nadziei uczą Ci co na stos Umieli rzucić Swój życia los Za ojców groby Za Trzeci Maj Jest takie miejsce Taki kraj Z pokoleń trudu Z ofiarnej krwi Zwycięskiej chwały Nadejdą dni Dopomóż Boże I wytrwać daj Tu nasze miejsce To nasz kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Mój kraj: Polin - Ziemia Obiecana IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 11.07.04, 12:55 Niedzielna złośliwość: Są w Polin Żydzi, którzy uważają, że treść ostatniej strofki pietrzakowej dotyczy właśnie ich. Z pokoleń trudu Z ofiarnej krwi Zwycięskiej chwały Nadejdą dni Dopomóż Boże I wytrwać daj Tu nasze miejsce To nasz kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Nie płacz?! Nie trzeba?! 01.08.04, 01:15 W ubiegłym roku był Józef Szczepański "Ziutek". Niechaj będzie i w tym. Dziś idę walczyć - Mamo, Może nie wrócę więcej, Może mi przyjdzie polec tak samo Jak tyle, tyle tysięcy Poległo polskich żołnierzy Za wolność naszą i sprawę. Ja w Polskę, mamo, tak wierzę I w świętość naszej sprawy. Dziś idę walczyć - Mamo kochana, Nie płacz, nie trzeba, ciesz się jak ja, Serce mam w piersi rozkołatane Serce mi dziś tak cudnie gra. Bo tak strasznie dobrze jest Mieć stena w ręku I śmiać się śmierci prosto w twarz, A potem zmierzyć i prać bez lęku Za kraj! Za honor nasz! Dziś idę walczyć – Mamo! Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! 01.08.04, 01:50 Pamięć, świadomość, wiara – wydaje się, że są to jedne z ważniejszych wartości stanowiących o walorach narodu. Te wartości nie u wszystkich rodzą się „same z siebie”. Już sierpień. Miesiąc ważny w historii Polski, Świętokrzyskiego, Kielc. Jest i Powstanie, i walki partyzanckie i Legiony i Bitwa Warszawska i Solidarność i wiele innych. Te wydarzenia nie brały się znikąd. Wynikały między innymi z pamięci, świadomości, wiary. Pamięci o np. Batorych, Sobieskich, Kościuszkach, Wysockich, Langiewiczach, Piłsudskich. Często pamięć, świadomość i wiara nie prowadziły do sukcesu. Ale czy to oznacza, że są złe? Piękny dzisiaj księżyc. Tak to zwykle w sierpniu bywa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 01.08.04, 06:45 Pełnie. Pełnia księżyca. Pełnia kłamstw. W przeszłości PZPR, Oleksy, Kwaśniewski, Belka, Jaskiernia, złodziej z Kielc, ten z małpią gębą z podkieleckiej wsi i ten zaspany też, i reszta czerwonogębnych, byli prześladowani, nie pozwalano im organizować uroczystych obchodów Powstania Warszawskiego, a temu żydowi Belce nie pozwalano nawet być synem powstańca warszawskiego. Dopiero w tym roku, dzięki dojściu do władzy SLD i żydokomuny, wszyscy wyżej wymienieni mogli urządzić sobie obchody swojego męczeństwa i transmitować je na cały kraj, a nawet załatwić umieszczenie sekundowych migawek w niektórych telewizjach europejskich i satelitarnych. Do sputnika ich i - ziuut - do Łajki ... Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! 01.08.04, 02:20 Pan Wojewoda, Pan Marszałek, Pan Prezydent starają się. Przy Panu Prezydencie jest nawet Rada Kombatantów. Scenariusz wszelkich właściwie uroczystości jest następujący: - wieńce i kwiaty, - sztandary, szum pawich piór, - czasem salwa, - czasem msza, - czasem ktoś zaśpiewa, - czasem – rączka, buzia, klapa, goździk. To bardzo podsyca pamięć, świadomość i wiarę. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! 01.08.04, 02:39 Są także inne przedsięwzięcia dla sprawy. Będzie Muzeum Sztuki sakralnej. Były i pewnie będą koncerty w kościołach. Była „Europejska majówka”. Jest na chwałę Unii aleja lipowa (Panu Prezydentowi lipa kojarzy się z Polską). Jest obelisk na chwałę Unii. Zasadzony zostanie dąb. Ma być festiwal żydowski, bo Pan Prezydent nie chce zapomnieć o swoich korzeniach. Ma być aleja posągów wielkich twórców kultury polskich i zagranicznych (polscy po jednej stronie, zagraniczni po drugiej żeby się nie pobili). Jest pomnik ślimaka na Kadzielni na chwałę Kielc. Jest także na Kadzielni pomnik ze stali nierdzewnej, kojarzące się z pewnym organem żeńskim, nie wiadomo na czyją chwałę. To także bardzo podsyca pamięć, świadomość i wiarę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 01.08.04, 06:49 Na tym festiwalu, Lubawski będzie udowadniał, że nie jest socjalistą ani żydem. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! 01.08.04, 17:06 Nielekko było wstać :D Nie narzekamy w Świętokrzyskim na nadmiar zabytków materialnych. Ale obok zabytków materialnych są także zabytki duchowe. Mamy ich więcej niż w innych regionach. Jest w Świętokrzyskim wiele miejsc pełnych uroku. Jest także wiele miejsc, o których pamięć nie powinna zgasnąć. Są to miejsca walk, potyczek, przemarszów, obozów Polaków, o których trzeba pamiętać, bo tam ginęli. To powinno być bazą. Bazą dla kształtowania pamięci, świadomości i wiary. Nie tylko naszych krajan, ale i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! 01.08.04, 17:49 Mamy w Kielcach piękny, unikalny amfiteatr na Kadzielni. Mamy ziejące pustkami (szczególnie w czasie wakacji) KCK, WDK i inne. Na Kadzielni występują w lipcu harcerze. Czasem organizowany jest jakiś ambitny koncert np. „Ich Troje”. Kiedyś, w zarchiwizowanym już wątku „Mapa pamięci Kielc”, pozwoliłem sobie wyrazić pogląd, że w sierpniu można by organizować na Kadzielni widowiska historyczne lub może cykl widowisk lub spotkań o nazwie np. „Spotkania Świętokrzyskie”. A może coroczny przegląd pieśni i piosenek patriotycznych? Z pewnością nie jest to myśl odkrywcza, ale powraca. Powiem więcej – rozbudowuje się. Miasto, co roku zamawia u artystów dzieła. W ubiegłym roku był to ślimak i metalowy organ żeński. A czemu nie zmówić postaci symbolizujących formacje walczące w Świętokrzyskim?! Może kosynier, ułan, legionista, partyzant?! Te postacie mogą utworzyć szpaler. Mogą być tablice opisujące, kto zacz, kiedy, gdzie i o co się bił. Może dzieciak na spacerze zainteresuje się facetem z szablą, lancą, czy karabinem. A może także kiermasze wydawnictw historycznych? A może kiermasze wydawnictw fonograficznych z pieśniami patriotycznymi? A może tzw. rajdy gwiaździste świętokrzyskimi szlakami do Kielc? Czy to miałoby coś wspólnego z pamięcią świadomością i wiarą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 01.08.04, 23:22 Pytasz: - Czy to miałoby coś wspólnego z pamięcią, świadomością i wiarą? Przecież powyżej sam piszesz o festiwalu żydowskim Lubawskiego. Taka jest jego pamięć, świadomość i wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Nie płacz?! Nie trzeba?! 01.08.04, 18:12 Żyją jeszcze świadkowie i twórcy historii. Będą może jeszcze żyli rok, dwa, trzy, pięć? Niektórzy mają jeszcze siłę, aby się spotkać i opowiedzieć. Może zarejestrowałoby te opowieści Radio Kielce i TVP O Kielce? Czasem, w trakcie takich opowieści, opowiadający lub słuchacz zapłacze. Nie trzeba?! Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Kieleckie Dzieci! 01.08.04, 18:17 Pamięć, świadomość i wiara są wg mnie bardzo istotne. Historia się nie kończy. Historia trwa. Czy prominentne osoby służące zniewoleniu Narodu lub będące synami, wnukami czy też innymi pociotkami tych osób pozwolą i chcą, abyśmy pamiętali, byli świadomi i wierzyli? Kieleckie Dzieci! Czy posiadacie pamięć, świadomość i wiarę? Czy pójdziecie w bój? I to by chyba było kurwa na tyle :( Odpowiedz Link Zgłoś
przewalska kolejnyCyniczny dziadyga chce wysyłać dzieci w bój 01.08.04, 18:42 Sam sie zabij, dziadygo! Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: kolejnyCyniczny dziadyga chce wysyłać dzieci 01.08.04, 19:16 Czy uważasz, że wzorem np. Francuzów, Holendrów, Belgów itp. Kieleckie Dzieci powinny informować gestapo o miejscu pobytu Żydów? Odpowiedz Link Zgłoś
przewalska Re: kolejnyCyniczny dziadyga chce wysyłać dzieci 01.08.04, 19:25 o twoim miejscu pobytu na pewno powinny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: kolejnyCyniczny dziadyga chce wysyłać dzieci IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 01.08.04, 23:31 Przewalska myśli raczej o wzorze radzeckiego riebionka Pawki. Dzieci powinny donosić do NKWD lub KGB na swoich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Czas się odchamić? 07.08.04, 23:05 Od jakiegoś czasu zauważam, że coraz bardziej chamieję. Zresztą nigdy zbyt kulturalny nie byłem. Nie chcę szukać usprawiedliwienia, ale ostatnio rzeczywistość stała się jakby bardziej ciężka. Ksiądz Jan Twardowski napisał: Przestroga Poziomka punktualna zawsze w połowie czerwca gawron doświadczony odlatuje na zachód storczyk obuwik trepek królewny grzyb zajączek i świniak dzwoniec z podbrzuszem żółtym latem pięknie zielony jeszcze czerwone rydze w październiku brązowe podgrzybki Nie klnij do ciężkiej cholery bo świat niebrzydki Nie wiem czy posłucham :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Czas się odchamić? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.08.04, 23:54 Jak widzę, już od dawna nie chce Ci się czekać do 4 lub 5 rano, a pomysły masz już przed północą. :) Pozdrowionka, Dobranocka :) Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Czas się odchamić? 07.08.04, 23:59 Gość portalu: Jakub napisał(a): > Jak widzę, już od dawna nie chce Ci się czekać do 4 lub 5 rano, a pomysły masz > już przed północą. :) > > Pozdrowionka, Dobranocka :) Zdrowie już nie to, świtu nie zawsze żem ciekaw, a i paliwa czasem brakuje :))) Pozdrowionka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Kto próżny? 21.08.04, 01:05 Minęło kilka tygodni. Wokół rozbrzmiewają różne głosy. Wczoraj ze zdumieniem dowiedziałem się, że Naród uwielbia „pomazańca”. Zakomunikowała o tym gwiazda kieleckiej radiofonii. Ignacy Krasicki kiedyś napisał: Nie nowina, że głupi mądrego przegadał; Kontent więc, iż uczony nic nie odpowiadał, Tym bardziej jeszcze krzyczeć przeraźliwie począł; Na koniec zmordowany gdy sobie odpoczął, Rzekł mądry, żeby nie był w odpowiedzi dłużny: "Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny". Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Myśl zjadliwa?! 05.09.04, 02:11 Czy aby dojść do normalności trzeba zrobić rewolucję? Czy aby dojść do normalności trzeba zostać chamem i prymitywem? Nie lubię być chamem i prymitywem, chociaż mija coraz więcej tygodni. Kiedyś, niejaki Adam Asnyk napisał: Póki w narodzie myśl swobody żyje, Wola i godność, i męstwo człowiecze, Póki sam w ręce nie odda się czyje I praw się swoich do życia nie zrzecze, To ani łańcuch, co mu ściska szyję, Ani utkwione w jego piersiach miecze, Ani go przemoc żadna nie zabije - I w noc dziejowej hańby nie zawlecze. Zginąć on może z własnej tylko ręki: Gdy nim owładnie rozpacz senna, głucha, Co mu spoczynek wskaże w grobie miękki - I to zwątpienie, co szepcze do ucha: Że jednym tylko lekarstwem na męki Jest dobrowolne samobójstwo ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Myśl zjadliwa?! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.09.04, 16:38 Może jeszcze nie gińmy, pozostała rewolucja. :) Nie obejdzie się bez przemocy, tak to coraz bardziej wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Rozerwij się?! 19.09.04, 03:31 Minęły dwa tygodnie. Nie ma za dużo do śmiechu. Więc może trzeba posłuchać rady Pana Zbigniewa Herberta? Huśtawka, diabelski młyn, strzelnica - to rozrywki ludzi pospolitych. Umysły subtelne, natury refleksyjne wolą gabinet śmiechu. Jego celem wzniosłym i ukrytym jest przygotować nas na najgorsze. Oto w jednym lustrze pokazuje ciało nasze zdjęte z koła - nieforemny worek połamanych kości, w innym ciało nasze zdjęte z haka po długotrwałej suchej destylacji powietrza. Odwiedzajcie gabinet śmiechu. Odwiedzajcie gabinet śmiechu. To przedsionek życia, przedpokój tortury. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Cieszmy się 02.10.04, 20:31 Minęło sobie dwa tygodnie. Niejaki Wyspiański napisał: Wesoły jestem, wesoły... Wesoły jestem, wesoły i śmieję się do łez; choć jesień już na poły, kwitnący czuję bez. Wesoły jestem, jary, choć idą czasy burz; widzę z otuchą wiary kwitnących ogród róż. Wesoły jestem, świeży... - cóż to? na marach trup? to ciało tylko leży, lecz duch jak ognia słup. Wesoły jestem, młody, już zbywam zbytnich piór, już idę w krąg swobody, już słyszę gwiezdny Chór. Już słyszę, biją dzwony wysoko w niebios strop: trup dawno pogrzebiony, duch niesie pełny snop. Ach, któryż jestem żywy, czy ten, co leci wzwyż, czy ten, co zmarł szczęśliwy, ściskając w dłoni krzyż? - Czy ten, co skrzydeł loty przez żywot miał związane, czy ten, co ciska groty, o krzemień gwiazd krzesane? - Czy ten, co legł przykryty kirami i całunem, czy ten, co mija szczyty i drogę tnie piorunem? - Czy ten, co legnie zmożon przed świątyń własnych progiem, czy ten, co niezatrwożon na sąd ma stanąć z Bogiem? - O, chcą ode mnie, chcą, by hart był zawsze w sile, by wciąż ich wzruszał łzą, podniosłą łzą na chwilę. By hart był w dźwięku słów, by jęk był pełen siły, by dreszczem wstrząsnął znów i żywych, i mogiły. Lecz nie dostrzegli snadź, żem dość już chyba gadał, by siłę Chóru znać, by Chór mi odpowiadał. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Nie potrafię 03.10.04, 07:39 Nie potrafię się powstrzymać. Wstaje piękny dzień. Lekka mgiełka, słońce, nawet samolot już przeleciał. Przytoczę raz jeszcze: Ukaż swą urodę, co jak ogień skrzypiec brzmi. Przetańcz moją rozpacz, ukojenie ześlij mi. Niczym ptak oliwną mą gałązkę nieś. Tańczmy po miłości kres. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Mgliście, ale jest gdzieś słońce u góry :) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.10.04, 09:36 Dałby Bóg piękny dzień :) To by się zaspacerowało trochę po słoneczku i po liściach jesiennych :) Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Taka sobie radość :( 16.10.04, 22:23 Minął sobie jakiś czas, Być może niedługo wypadnie nam się pożegnać. Rozpisałem to niegdyś na zwrotki. Leonard Cohen nazwał to - Dance Me To The End Of Love. Niestety, nie znam nazwiska człowieka, który stworzył poniższą wariację. Tym niemniej, na mnie działa. Ukaż swą urodę, co jak ogień skrzypiec brzmi. Przetańcz moją rozpacz, ukojenie ześlij mi. Niczym ptak oliwną mą gałązkę nieś. Tańczmy po miłości kres. Ukaż swą urodę, niech świat cały bez nas trwa, Niech twe ruchy czuję, jak w stolicy zła, Niechaj poznam to, co we mnie tkwi głęboko gdzieś, Tańczmy po miłości kres. Tańczmy po zaślubin dzień, niech gra w nas słodki stan. Twoja czułość wzmaga ten nieustępliwy tan. Już mkniemy po obłoki, a ponieważ miłość jest, Tańczmy po miłości kres. Przybliż do mnie dzieci, które pragną ujrzeć świat. Niech twe pocałunki zniszczą zasłon wszelki ślad. Namiot ocalenia stwórz na ziemi pełnej łez, Tańczmy po miłości kres. Ukaż swą urodę, co jak ogień skrzypiec brzmi. Przetańcz moją rozpacz, ukojenie ześlij mi. Choćby w rękawiczce niechaj dotknie mnie twój gest, Tańczmy po miłości kres. Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Re: Taka sobie radość :( 16.10.04, 22:57 Ja wole Susanne albo prochowiec - femous blue raincout co ty idziesz sie zabić? Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Re: Taka sobie radość :( Susanne 16.10.04, 23:01 Suzanne Suzanne takes you down to her place near the river You can hear the boats go by You can spend the night beside her And you know that she's half crazy But that's why you want to be there And she feeds you tea and oranges That come all the way from China And just when you mean to tell her That you have no love to give her Then she gets you on her wavelength And she lets the river answer That you've always been her lover And you want to travel with her And you want to travel blind And you know that she will trust you For you've touched her perfect body with your mind. And Jesus was a sailor When he walked upon the water And he spent a long time watching From his lonely wooden tower And when he knew for certain Only drowning men could see him He said "All men will be sailors then Until the sea shall free them" But he himself was broken Long before the sky would open Forsaken, almost human He sank beneath your wisdom like a stone And you want to travel with him And you want to travel blind And you think maybe you'll trust him For he's touched your perfect body with his mind. Now Suzanne takes your hand And she leads you to the river She is wearing rags and feathers From Salvation Army counters And the sun pours down like honey On our lady of the harbour And she shows you where to look Among the garbage and the flowers There are heroes in the seaweed There are children in the morning They are leaning out for love And they will lean that way forever While Suzanne holds the mirror And you want to travel with her And you want to travel blind And you know that you can trust her For she's touched your perfect body with her mind. Odpowiedz Link Zgłoś
djablu radość :( płaszcz przeciwdeszczowy - prochowiec? 16.10.04, 23:04 Famous Blue Raincoat It's four in the morning, the end of December I'm writing you now just to see if you're better New York is cold, but I like where I'm living There's music on Clinton Street all through the evening. I hear that you're building your little house deep in the desert You're living for nothing now, I hope you're keeping some kind of record. Yes, and Jane came by with a lock of your hair She said that you gave it to her That night that you planned to go clear Did you ever go clear? Ah, the last time we saw you you looked so much older Your famous blue raincoat was torn at the shoulder You'd been to the station to meet every train And you came home without Lili Marlene And you treated my woman to a flake of your life And when she came back she was nobody's wife. Well I see you there with the rose in your teeth One more thin gypsy thief Well I see Jane's awake Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Re: Taka sobie radość :( who ... 16.10.04, 23:08 Who By Fire And who by fire, who by water, who in the sunshine, who in the night time, who by high ordeal, who by common trial, who in your merry merry month of may, who by very slow decay, and who shall I say is calling? And who in her lonely slip, who by barbiturate, who in these realms of love, who by something blunt, and who by avalanche, who by powder, who for his greed, who for his hunger, and who shall I say is calling? And who by brave assent, who by accident, who in solitude, who in this mirror, who by his lady's command, who by his own hand, who in mortal chains, who in power, and who shall I say is calling? Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Re: Taka sobie radość :( where he is? 16.10.04, 23:09 I'm Your Man If you want a lover I'll do anything you ask me to And if you want another kind of love I'll wear a mask for you If you want a partner Take my hand Or if you want to strike me down in anger Here I stand I'm your man If you want a boxer I will step into the ring for you And if you want a doctor I'll examine every inch of you If you want a driver Climb inside Or if you want to take me for a ride You know you can I'm your man Ah, the moon's too bright The chain's too tight The beast won't go to sleep I've been running through these promises to you That I made and I could not keep Ah but a man never got a woman back Not by begging on his knees Or I'd crawl to you baby And I'd fall at your feet And I'd howl at your beauty Like a dog in heat And I'd claw at your heart And I'd tear at your sheet I'd say please, please I'm your man And if you've got to sleep A moment on the road I will steer for you And if you want to work the street alone I'll disappear for you If you want a father for your child Or only want to walk with me a while Across the sand I'm your man If you want a lover I'll do anything you ask me to And if you want another kind of love I'll wear a mask for you Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Droga Djablu! 16.10.04, 23:20 Przetłumacz to proszę wszystko na polski, bo wbrew pozorom, jesteśmy Polakami :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Droga Djablu! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 23:26 Wszystko jej się pojebało. Najbardziej tu pasuje właśnie to starosłowiańskie słowo, używane przez wszystkich Słowian i Słowianki. Serce Słowianki :) Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Re: Droga Djablu! 16.10.04, 23:42 Przestraszył mnie, ze chce sie zabić serce słowianki nie zna łez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Droga Djablu! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 23:43 > serce słowianki nie zna łez Zna, zna :) Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Taka sobie radość :( solong..,bird on..,dance me.. 16.10.04, 23:21 So Long Marianne Come over to the window, my little darling, I'd like to try to read your palm. I used to think I was some kind of Gypsy boy before I let you take me home. Now so long, Marianne, it's time that we began to laugh and cry and cry and laugh about it all again. Well you know that I love to live with you, but you make me forget so very much. I forget to pray for the angels and then the angels forget to pray for us. Now so long, Marianne, it's time that we began ... We met when we were almost young deep in the green lilac park. You held on to me like I was a crucifix, as we went kneeling through the dark. Oh so long, Marianne, it's time that we began ... Your letters they all say that you're beside me now. Then why do I feel alone? I'm standing on a ledge and your fine spider web is fastening my ankle to a stone. Now so long, Marianne, it's time that we began ... For now I need your hidden love. I'm cold as a new razor blade. You left when I told you I was curious, I never said that I was brave. Oh so long, Marianne, it's time that we began ... Oh, you are really such a pretty one. I see you've gone and changed your name again. And just when I climbed this whole mountainside, to wash my eyelids in the rain! Oh so long, Marianne, it's time that we began ... Bird on the Wire Like a bird on the wire, like a drunk in a midnight choir I have tried in my way to be free. Like a worm on a hook, like a knight from some old fashioned book I have saved all my ribbons for thee. If I, if I have been unkind, I hope that you can just let it go by. If I, if I have been untrue I hope you know it was never to you. Like a baby, stillborn, like a beast with his horn I have torn everyone who reached out for me. But I swear by this song and by all that I have done wrong I will make it all up to thee. I saw a beggar leaning on his wooden crutch, he said to me, "You must not ask for so much." And a pretty woman leaning in her darkened door, she cried to me, "Hey, why not ask for more?" Oh like a bird on the wire, like a drunk in a midnight choir I have tried in my way to be free. Dance Me to the End of Love Dance me to your beauty with a burning violin Dance me through the panic 'til I'm gathered safely in Lift me like an olive branch and be my homeward dove Dance me to the end of love Dance me to the end of love Oh let me see your beauty when the witnesses are gone Let me feel you moving like they do in Babylon Show me slowly what I only know the limits of Dance me to the end of love Dance me to the end of love Dance me to the wedding now, dance me on and on Dance me very tenderly and dance me very long We're both of us beneath our love, we're both of us above Dance me to the end of love Dance me to the end of love Dance me to the children who are asking to be born Dance me through the curtains that our kisses have outworn Raise a tent of shelter now, though every thread is torn Dance me to the end of love Dance me to your beauty with a burning violin Dance me through the panic till I'm gathered safely in Touch me with your naked hand or touch me with your glove Dance me to the end of love Dance me to the end of love Dance me to the end of love Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Re: Taka sobie radość :( solong..,bird on..,dance 16.10.04, 23:23 I przestań grać w chuja, bo to panienkom nie wyoada :))) Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Re: Taka sobie radość :( dance me... 16.10.04, 23:22 Dance Me to the End of Love Dance me to your beauty with a burning violin Dance me through the panic 'til I'm gathered safely in Lift me like an olive branch and be my homeward dove Dance me to the end of love Dance me to the end of love Oh let me see your beauty when the witnesses are gone Let me feel you moving like they do in Babylon Show me slowly what I only know the limits of Dance me to the end of love Dance me to the end of love Dance me to the wedding now, dance me on and on Dance me very tenderly and dance me very long We're both of us beneath our love, we're both of us above Dance me to the end of love Dance me to the end of love Dance me to the children who are asking to be born Dance me through the curtains that our kisses have outworn Raise a tent of shelter now, though every thread is torn Dance me to the end of love Dance me to your beauty with a burning violin Dance me through the panic till I'm gathered safely in Touch me with your naked hand or touch me with your glove Dance me to the end of love Dance me to the end of love Dance me to the end of love Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Co wy tu robicie? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 23:29 Budujemy mosty dla pana starosty :) Odpowiedz Link Zgłoś
djablu Re: Taka sobie radość :( dance me... wg Maćka Z 16.10.04, 23:34 Zuzanna cię zabiera w swoje miejsce koło rzeki możesz słuchać przez noc całą jak przez fale suną łodzie. Ona jest na wpół wariatką, lecz dlatego chcesz być tutaj. Do herbaty ci podaje pomarańcze z Chin dalekich i gdy właśnie chcesz powiedzieć, że nie możesz jej pokochać, zmienia twoją długość fali i pozwala mówić rzece żeś był zawsze jej kochankiem I już chcesz z nią powędrować, powędrować chcesz na oślep, wiesz że ona ci zaufa bowiem ciała jej dotknąłeś myślą swą Jezus był żeglarzem gdy przechadzał się po wodzie, spędził lata na czuwaniu w swej samotnej wieży z drewna. Gdy upewnił się że tylko mogą widzieć go tonący Rzekł – żeglować będą ludzie aż ich morze wyswobodzi, lecz załamał się nim jeszcze otworzyły się niebiosa; zdradzony, niemal ludzki, zatonął w twej mądrości tak jak głaz I już chcesz z Nim powędrować, powędrować chcesz na oślep, myślisz – chyba mu zaufam, bowiem dotknął twego ciała myślą swą. A Zuzanna za rękę prowadzi cię nad rzekę, cała w piórach i łachmanach z jakiejś akcji dobroczynnej, słońce kapie złotym miodem na Madonnę tej przystani, pokazuje Ci gdzie szukać pośród śmieci, pośród kwiatów. Tam są dzieci w rannej zorzy, bohaterzy w wodorostach, wszyscy dążą do miłości i podążać będą zawsze póki Zuzanna trzyma lustro. I już chcesz z nią powędrować, powędrować chcesz na oślep, wiesz, że możesz jej zaufać, bo dotknęła twego ciała myślą swą. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Czas refleksji? 31.10.04, 00:41 Pan Norwid napisał: Mówiono do mnie: "Szczęście na tym świecie Wtedy jest tylko, gdy nieszczęścia nie ma." Odpowiedziałem: "Czymże słońce w lecie, Co otwartymi patrzy w świat oczyma? Czy to jest doba, kiedy cieniu nie ma?" Mówiono do mnie, acz innymi słowy: Że z zapomnienia byt powstaje nowy. O słodki bycie! - w szczęścia niepamięci, Kiedy się tobie przypatruję bliżej, Ty - bez uczucia, wolny trosk i chęci - Zdajesz się wszego człowieczeństwa wyżej; Jeżeli jesteś - jeżli czuwasz?... bycie! Co ani zbawić, ani umiesz zdradzić, Dlaczegoś stanął na doświadczeń szczycie, By nie umierać z nami - ale radzić. Przeklęte rady!... Jeszcze, jeszcze - może I na tej ziemi, choć jest kału stekiem, Znajdzie się kilka rzeczy wielkich: morze I to, co mędrcy nazywają - wiekiem, I pączek róży, wreszcie grób, a przed nim Wszystko, co śmiesznym zowią i powszednim, I to, co wielkie nosi imię, wszystko! I cała ziemia wielką jest artystką. Artyzmu ziemi byłem zwolennikiem, Na wielkie morze i dziś patrzeć lubię, Na pączek róży także - lubo z nikim - I w doczesności się pijanej gubię, Nie śmiejąc wiekiem nazwać - i osądzić, Że taki ogrom czasu można - błądzić. A w grobie moim widzę podobieństwo... Bo jakże mało będzie ze mnie: popiół, Ni to radości godła, ni męczeństwo, Ni tego słowa nad grobowcem: dopiął! Ni róży polnej - nic, krom jednej z wiela Tajemnic Pańskich: znaku Zbawiciela P.S. Przepraszam Djablu za brzydkie słowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: 4 lub 5 rano dobry czas IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 15:03 4 lub 5 rano to dobry czas dla wyspanych. Wtedy można się reflektować. Gdybyś wrócił, to moglibyśmy się poreflektować :) Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Cóżeście z tym państwem uczynili? 10.11.04, 13:56 Nie jest wprawdzie 4 lub 5 rano, ale czas jest nieistotny. Jutro Święto. Święto nierozerwalnie związane z imieniem Józefa Piłsudskiego. Znalazłem wypowiedź Pana Marszałka. Wypowiedział te słowa 29 maja 1926r. Było to już jakiś czas po odzyskaniu niepodległości. Jednak aktualność tych słów poraża. „Głównymi powodami obecnego stanu rzeczy w Polsce – to jest nędzy, słabizny wewnętrznej i zewnętrznej – były złodziejstwa, pozostające bezkarne. Ponad wszystkim w Polsce zapanował interes jednostki i partii, zapanowała bezkarność za wszelkie nadużycia i zbrodnie. W odrodzonym państwie nie nastąpiło odrodzenie duszy narodu. Gdy wróciłem z Magdeburga i posiadłem władzę, jakiej nikt w Polsce nie piastował, wierząc w odrodzenie narodu, nie chciałem rządzić batem i oddałem władzę w ręce zwołanego przez siebie Sejmu Ustawodawczego, którego wszak mogłem nie zwoływać. Naród się jednak nie odrodził. Szuje i łajdaki rozpanoszyły się. (...) Ustawiczne waśnie personalne i partyjne, jakieś dziwne rozpanoszenie się brudu i jakiejś bezczelnej, łajdackiej przewagi sprzedajnego nieraz elementu. Rozwielmożniło się w Polsce znikczemnienie ludzi. Swobody demokratyczne zostały nadużyte tak, że można było znienawidzić całą demokrację. Interes partyjny przeważał ponad wszystko. Partie w Polsce rozmnożyły się tak licznie, iż stały się niezrozumiałe dla ogółu. To wszystko skierowane było przeciw każdemu, kto reprezentował państwo. (...) Nie chcę czynić nacisku, ale ostrzegam, że sejm i senat są instytucjami najbardziej znienawidzonymi w społeczeństwie. Róbcie raz jeszcze próbę. Nacisku nie będzie. Żadna siła fizyczna nie zaciąży nad wami. (...) Nie może w Polsce rządzić człowiek pod terrorem szuj i temu się przeciwstawiam. Wydałem wojnę szujom, łajdakom, mordercom i złodziejom i w walce tej nie ulegnę. (...) W rozkazie moim do wojska powiedziałem, że wziąwszy państwo słabe i ledwie dyszące – oddaliśmy obywatelom odrodzone i zdolne do życia. Cóżeście z tym państwem uczynili? Uczyniliście zeń pośmiewisko! (...) Boję się, że sejm chce pozostać. A trzeba, abyście panowie rozeszli się na pewien czas, bo musi się przecież stać coś nowego. (...) Moim programem jest zmniejszenie łajdactw i utorowanie drogi uczciwości. Czekam, a zapewniam panów, że się nie zmienię. Trzeba przejść ponad partyjne interesy, dać oddech państwu i elektowi. Elekt musi posiadać honor ponad chęć zarobienia kilkudziesięciu groszy. Jeżeli chodzi o mnie, to powtarzam raz jeszcze, że się nie zmienię. Będę ścigał złodziei! Zastanówcie się nad tym, panowie, przemyślcie i przedyskutujcie...” Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Byle mieć skrzydła 11.11.04, 21:15 331 lat temu była bitwa. Jan Sobieski pobił się pod Chocimiem z Turkami. Turcy otrzymali baty, a Jan Sobieski został Janem III. Jakiś czas potem niejaki Ernest Bryll napisał tekst, którego fragment jest poniżej. Tekst nie dotyczył draki pod Chocimiem, ale tam także byli goście ze skrzydłami. Jadą husarze od pracy z połamanymi skrzydłami, Które jak garb ogromny skrywają pod płaszczami A te skrzydła połamane: deszczem, ogniem wysmagane. A te skrzydła jeszcze grają, jeszcze polskie pieśni znają. A te skrzydła jak sztandary niepodległej, starej Wiary. Jeszcze mają blask, jeszcze mają blask. A te skrzydła okrwawione, w tylu bitwach poranione Choć zmalały, spopielały: jeszcze siły nie straciły. Jeszcze są jak dawniej były. Jeszcze skrzydła dawnej chwały mogą unieść nas. Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Minął sobie rok 31.12.04, 01:20 Rok niezbyt ciekawy, ale niosący także zarodek nadziei. Bo zaczęto demaskować szubrawców. Zaczęło się od szczebli wysokich. Ale chyba dlatego na prowincji także strach przed nazwaniem nikczemności po imieniu zaczął ustępować. Tym niemniej zbrodnicze szajki bronią się ze wszystkich sił. Przykre jest to, że niektórzy im wierzą. Ale już jutro zacznie się nowy rok. Poeta pisał: Na nowy rok Słyszycie? Północ już bije, Rok stary w mgły się rozwiewa, Jak sen przepada... Krzyczmy: Rok Nowy niech żyje! I rwijmy z przyszłości drzewa Owoc, co wiecznie dojrzewa, A nie opada. Rok stary jak ziarnko piasku Stoczył się w czasu przestrzenie; Czyż go żałować? Niech ginie! bez łzy, oklasku, Jak ten gladiator w arenie, Co upadł niepostrzeżenie Czas go pochować. Bywały lata, ach! krwawsze, Z rozpaczy jękiem lecące W przeszłości mrok. A echo powraca zawsze, Przynosząc skargi palące... Precz z smutkiem! Życzeń tysiące Na Nowy Rok! Spod gruzów rozbitych złudzeń Wynieśmy arkę rodzinną Na stały ląd! Duchowych żądni przebudzeń, Potęgą stańmy się czynną Bacząc, by w stronę nas inną Nie uniósł prąd. Rozumu, niezgiętej woli, Prawdziwej duchowej siły I serc czystości! A Bóg nam stanąć pozwoli, I z naszej skromnej mogiły Dzieci się będą uczyły, Jak żyć w przyszłości. W olbrzymim pokoleń trudzie Bądźmy ogniwem łańcucha, Co się poświęca, Nie marzmy o łatwym cudzie! Najwyższy heroizm ducha Jest walką, co nie wybucha, Pracą bez wieńca. Uderzmy w kielichy z winem I bratnie podajmy dłonie, Wszakże już czas! Choć różni twarzą lub czynem, Niech nas duch jeden owionie, Niech zadrży miłością w łonie I złączy nas! Bo miłość ta, która płynie Z poznania ziemskiego mętu, Jest światłem dusz! Choć Bogu wznosi świątynie, Potrafi zstąpić bez wstrętu I wyrwać słabych z odmętu W pośrodku burz. Niech żyją pierwsi w narodzie, Jeżeli zawsze są pierwsi I w Poświęceniu! Gdy z czasu potrzebą w zgodzie, W szlachetnym czynie najszczersi, Swą dumę umieszczą w piersi, A nie w imieniu! I ci, co żadnej spuścizny Na grobie matki nie wzięli Prócz łez - niech żyją! Jeżeli miłość ojczyzny Jako synowie pojęli I na wyłomie stanęli, Gdzie gromy biją. Spełnijmy puchary do dna I życzmy sobie nawzajem Szczęśliwych lat! Niech myśl powstanie swobodna I światło błyśnie nad krajem! Bogu w opiekę oddajem Przyszłości kwiat. Tych naszych braci, co cierpią, Miłością naszą podnieśmy Męczeński ród. Niech od nas pociechę czerpią, Nadzieję w ich sercach wskrześmy, Wołając: jeszcze jesteśmy Niech żyje lud! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: 4 lub 5 rano dobry czas IP: *.uni.lodz.pl 30.05.05, 21:05 Kazdy dobry czas sie kiedys koñczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babetka Może ktoś mi ubliży inteligentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 16:58 Jako, że nie ma kobylybbb, a to jest wątek, w którym jest trochę poezji, to postanowiłam się tu dopisać. Od jakiegoś czasu uczestniczę w tym forum. Od jakiegoś też czasu kilka osób stara się mi dopiec, obrazić i nie wiem co tam jeszcze. Gdyby to robili jeszcze w sposób dowcipny i inteligentny, to sama bym się uśmiechnęła. Niestety, prezentują poziom taki, jaki prezentują, czyli poziom członka PZPR. A dawnymi czasy, jeszcze przed PZPR, a nawet przed PPR i KPP, byli ludzie, którzy potrafili dopiec z fantazją. I był też sobie pan Daniel Naborowski, który popełnił pono utwór taki: DO ZŁEJ BABY Babo bez zębów brzydka, babo nieszczęśliwa, Babo niewdzięczna, babo cnocie nieżyczliwa, Babo pełna zdrad, babo pełna niesforności, Babo zwodnico dawna, babo szczyra złości, Babo, która przedawasz panienki cnotliwe, Babo, która namawiasz mężatki wstydliwe, Babo niemiłosierna, którą jad wydawa, Babo, na której skóra jak żaba chropawa, Babo smrodliwa, pełna plugastwa wszelkiego, Która o nikim słowa nie rzeczesz dobrego, Przeklęta babo sama, co przeklinasz ludzi, Babo, którą czart zawsze na cnotliwych budzi, Pijanico wierutna, zamtuzie wytarty, Która cycem obwisłym karmisz młode czarty, Babo sekutna, która swoim czarowaniem Przechodzisz i Medeą, i Cyrce, mym zdaniem, Babo, któraś niegodna, że cię ziemia nosi, Kiedy cię z kwaśną twarzą sam diabeł roznosi, Babo, któraś się nigdy grzechów nie kajała Ani tym suczym okiem na nie nie płakała, Babo, która gdy puścisz wiatr z zadu sprośnego, Pukasz właśnie jak z działa gnojem nabitego, Babo wdzięczna jak tygrys abo niedźwiedzica, Babo takiego jako Tyzyfone lica, Lubo Megera, lubo której życzy sobie Szatan, aby się w piekle mógł ogrzać przy tobie, Wiedmo i sykofanto z swymi pacierzami, Które jako kot morski markotasz zębami, Babo, która to czynisz, że nad przyrodzony Bieg swój strumień potężny bywa w zad wrócony, Babo, która na ziemię ściągasz miesiąc z nieba, A jasne słońce czynisz ciemne, jako trzeba, Gdy jedno zachcesz swymi niezbożnymi słowy, Babo, której wzrok wilczy urok jest gotowy Małym dzieciom, że w łonie u matek schnąć muszą, Babo czartu oddana i z ciałem, i z duszą, Godna nie tak powroza, by cię obieszono, Ale raczej, aby cię na popiół spalono, Babo pełna trucizny wszelakiej i jadu, Babo, któraś czartowi wyleciała z zadu, Babo, która swoim tchem powietrze zarażasz, Babo, która na każdy dzień Boga obrażasz, Babo bezecna, i tak myślisz sama sobie, Że się Bóg sprawiedliwy nie pomści na tobie, Nieszczęsna sekutnico, któraś już tak siła Panieneczek uczciwych panieństwa zbawiła, Handlując jak szkapami, nad prawo do tego, Paniami poczciwymi i domu zacnego, Nie boisz się piekielnych sędziów za swe złości, Eaka, Radamanta, Minosa srogości, Skryj się, sprośny babsztylu, powietrzna zarazo! Skryj się, wieku naszego nieszlachetna zmazo, Któraś światu znajoma sprawami brzydkimi, Przechodząc i Taidę wszeteczeństwy swymi, Babo, która gorącem ogona chciwego Przewyższyłaś Laidę Koryntu sławnego, Babo - niech mi odpuści, kto czyta - tak zdrowa, Że więcej gnoju puszczasz niż największa krowa, Babo, która jak kozieł śmierdzisz szczyrym potem I wszędy parchu pełno za twoim obrotem, Stary kurpiu i wiechciu, i regestrze stary, Godnaś, Lucyperowi żeby cię dać w dary, Boś jest wyobrażeniem a właśnie owego, Co wieniec ma na wierzchu z szybu smrodliwego, Popraw się, babo, na tej swojej wdzięcznej twarzy Albo mi się za jedno tysiąc złych słów zdarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babetka Demony demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 00:16 Znów pojawiły się demony. Będzie lustracja. Elity masowo przechodzą na emerytury i renty. Kiedyś w miesięczniku politycznym "Opcja na prawo" wyczytałam coś takiego: NA LUSTRATORA Wściekły i zawzięty, podły, obrzydliwy, Zły, podstępny, wredny, ohydny i mściwy, Zielony z zawiści, strzykający jadem, Goni co sił w nogach inkwizycji śladem. Marzy, by nareszcie porozpalać stosy, Torturować bliźnich, obalać etosy. Nieustannie myśli - piątek to, czy świątek - O pięknej i krwawej rzezi niewiniątek. I całymi dniami - czy zmierzcha, czy dnieje - Pianę toczy z pyska, nienawiścią zieje. A po nocach pisze - długo, do świtania - Listy kandydatów do wymordowania. Jak temu zaradzić? Nie mamy wyboru! Na pomoc wzywamy znów ludzi honoru. By Polska nie sczezła w lustracyjnym szale, Ciebie dziś prosimy: "Ratuj, Generale!". Ocal ty nas przed nim - miły panie bracie - Osadź go w areszcie, albo w internacie, Niechaj zgnije w pudle, albo i w gułagu... Kłaniam się z szacunkiem. Ślusarz z Pafawagu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babetka Marmurowe trumny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 10:47 Napisał poeta: W podziemiach Wawelu Czy znasz młody przyjacielu, Groby królów na Wawelu? Poznaj skarb ten dawnej cnoty, Co ozdabiał czas miniony, Najcenniejsze to klejnoty, Z całej polskiej twej Korony. Na kolanach idź mój mały, Przed te trumny marmurowe, I u szczątków dawnej chwały, Ze czcią pochyl twoją głowę. Tu nadziei żar i wiary, Niech się w sercu twem rozgości, Na ołtarzu tym ofiary, Poświecenia i miłości. Tu uczucia najgorętsze, W młodem swojem rozpal łonie, Bo tu wszystko, co najświętsze, W tym złożono Panteonie! Pod tych mrocznych wiązań stropem, Legł król kmiotków pełen chwały, Co nie szablą, ale snopem, Podparł polski tron wspaniały. Tu Jagiełło, na świątnicach Starych bogów, krzyże dźwiga; Obok cudna, z łzą na licach, W sarkofagu śpi Jadwiga! Ci co blaski światła siali, I praw ludu wiernie strzegli: Męże czynu, hartu stali, Dwaj Zygmunci tutaj legli. Tu szczerbiona w krwawym boju, Batorego szabla świeci; A tam znowu, po dniach znoju, Syty zwycięstw, legł Jan trzeci! Dalej widzisz moja duszko, Wawrzyn wstęgą przewiązany; Tutaj spoczął nasz Kościuszko, Wódz, nad innych ukochany! Obok niego, dziecię moje, Książę Józef legł ze sławą, Co do walki, polskie woje, Marszałkowską wiódł buławę! Wszystkoż, wszystko tak posnęło, Jak te sławy naszej świadki? Wszystkoż wszystko tak minęło, Jak na grobach więdną kwiatki? Precz z rozpaczą! Choć z mogiły, Roześmieje się kwiat w wiośnie! Wiec zaczerpmy tutaj siły, Bo z przeszłości - przyszłość rośnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babetka Żal po Preziu Alku znaleziony w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 22:19 Nie płacz Alek, bo tu miejsca brak Na fałszywe łzy Po sejmowych salach hula wiatr Dmie w rozpite łby Patrz czerwoni śliczny prawdy sens Roztrwonili w grach W półlitrówkach pustych S.O.S Wysyłają w świat Ref.: Żegnam was, już wiem Nie załatwię wszystkich swoich spraw Idę sam, właśnie tam Gdzie czekają mnie Towariszczów kilku mam, od lat Dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram Jeszcze raz żegnam was Tam spotkamy się Proza życia to przydomek Kat I z tym można żyć PZU, osocze, ropy smak Aby Preziem być Towarzysze moi z dawnych lat Obrastacie w tłuszcz Już was w swoje szpony dopadł szmal Zdrada płynie z ust Ref.: Żegnam was... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobyłybbb Re: Żal po Preziu Alku znaleziony w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 22:42 oj babetka, babetka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: 4 lub 5 rano dobry czas sex IP: *.kielce.pl / 193.25.222.* 07.11.05, 09:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babetka Wprawdzie dzisiaj poniedziałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 21:28 I nie wiem dlaczego przypomniał mi się ten tekścik, bodajże Krzysztofa Dukszewicza. I chodzi mi to od rana po głowie. Nucę i nucę :) A może właśnie dlatego, że poniedziałek? Nie rozmawiajmy już o cenach, Wieczór gwiazdami się rozpalił, Z tych żalów nic nam nie przybędzie, Więc po co się na darmo żalić? Porozmawiajmy dziś o sobie, Polsce nic złego się nie stanie, Porozmawiajmy choć o niczym, To będzie sposób na przetrwanie. Jutro ludzie nam się rzucą do gardła, Na ulicach, na przystankach PKS, Wraz ze świtem i dzwonkami tramwajów, Znów wypełznie kolejkowy bies. Lecz póki co to się zanurzmy W pościeli krochmalonej może, I pozostawmy dzień za sobą, Ten dzień kolejnych upokorzeń. A kiedy kołdra nas ogrzeje, I życie męczyć nas przestanie, Porozmawiamy chwilę szeptem, To będzie sposób na przetrwanie. Jutro znowu się będziemy zabijać, O tę Polskę, o tę miskę itp. Wraz ze świtem i dzwonkami tramwajów Gdzieś odpłynie nasz spokojny sen. Ale do końca nocy jeszcze, Zostało nam tych godzin pare, My zabijamy się od rana, Więc teraz nie patrz na zegarek. Albo pomilczmy chociaż chwilę, Wtuleni w ciepłe już posłanie, Zostawmy te wieczory dla nas, To będzie sposób na przetrwanie Odpowiedz Link Zgłoś