Strajkują psycholodzy

IP: *.netcity.pl 11.12.07, 08:28
podwyżki ? A może uzależnić ją od pracy ? - stażu, zaangażowania,
rezultatów (choć akurat tu jest to mało weryfikowalne) ?
Od rozwoju naukowego (kupujecie jeszcze jakąś literaturę fachową ?)
Druga rzecz - czy pracujecie tylko na tym jednym etacie ? - nie
dorabiacie w poradniach lub np. robiąc "ekspertyzy" dla sądów
rodzinnych ?
W moim poście nie ma złośliwości, tylko interesuje mnie te kilka
wymienionych kwestii...
Na zakończenie - czy niektórzy z was nie mają wrażenia że pewnym
waszym kolegom należą się podwyżki a innym być może jednak nie ?...
    • Gość: psycholog Re: Strajkują psycholodzy IP: *.netcity.pl 11.12.07, 18:57
      zgadzam się, że niektórym się podwyżki należą bardziej a innym mniej albo wcale
      (to zależy od pracy, ale też nakładu finansów na doszkalanie i to co określił
      Pan jako literaturę fachową). problem w tym, że nawet tym, że nie różnicuje się
      finansowo zaangażowania i kompetencji itd. ale i ci którym się nie należy i ci
      którzy zasłużyli zarabiają tak samo marne pieniądze - niewspółmierne do nakładów
      na edukację i szkolenia (tak jest w moim odczuciu i tak też wynika z mojego
      bilansu finansowego).
Pełna wersja